vivi22
23.02.06, 11:50
odnalazł się łajdak :) Chyba ktoś go nieopatrznie zamknął w jakiejś komórce
(albo chciał go mieć dla siebie). Przyszedł w piątek wieczorem z podrapanym
okiem, śmierdział kurzem, i był brudny jak jasny pieron. Od razu do jedzenia,
zaczął się ocierać o nogi, mruczeć :) Najadł się i poszedł spać. A jak przez
sen się go podrabało albo pogłaskało od razu mruczeć zaczybnał.
Burak jeden :)
Dziękuję, że się tym interesowaliście :)))