Dodaj do ulubionych

W zasadzie smutne

17.08.06, 11:39
Krakowscy policjanci zatrzymali trzech członków dziecięcej szajki napadającej
na rówieśników na osiedlach w krakowskiej Nowej Hucie. Najstarszy z nich miał
ledwie skończone 13 lat, najmłodszy... niespełna cztery.

Komisarz Sylwia Bober-Jasnoch z zespołu prasowego małopolskiej policji
poinformowała, że schemat rozbojów był zawsze podobny: napadane były dzieci w
wieku od 8 do 12 lat, którym sprawcy grożąc nożem lub pałką zabierali drobne
pieniądze lub wartościowe przedmioty.

Akcje inicjował najmłodszy członek szajki, czteroletni chłopiec, który
zaczepiał wytypowaną ofiarę. Potem do włączali się jego dwaj starsi
wspólnicy, którzy zastraszali i okradali ofiarę.

Policjanci szybko namierzyli sprawców, którymi okazali się 13- latek oraz
dwaj bracia w wieku 12 i niespełna 4 lat. Przyznali się oni do kilku włamań
do samochodów, podpalenia śmietnika, wybicia szyb w szkole oraz kilkunastu
rozbojów. (sm,js)


(by: www.wp.pl)
Obserwuj wątek
    • papirus22 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 11:47
      smutne, a gdzie są rodzice?
      • lolaxyz Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 12:42
        pewnie w internecie siedzą :))
        • papirus22 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 13:02
          raczej w leżą.
          • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 13:54
            Najbardziej skandaliczne jest nastawienie do takich spraw. Popatrzcie..
            Przecież ci rodzice małych bandytów powinni odpowiadać za rozbój i
            niedopełnienie obowiązków rodzicielskich. Czy odpowiedzą? Wątpię. Czy ktoś
            poniesie karę? Wątpię, skończy się na kuratorze. Poza tym jakie jest
            nastawienie postronnych czytelników. Ta wiadomość pojawia się w wirtualnej
            Polsce po co? Ma rozbawić? Dostarczyć wakacyjnego uśmiechu? Zastanówcie się jak
            się poczuliście chwilkę po jej przeczytaniu? Mnie co przyznaję z żalem w
            pierwszej chwili rozbawiła, dopiero potem zauważyłem, że tak naprawdę do
            śmiechu powinno być daleko.
            • kassus Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 13:58
              Mnie jest daleko do rozbawienia.
              To jest prawdziwy dramat, ale
              jak sam widzisz ludzie wydawałoby się
              inteligentni na poziomie, mam tu na myśli wpisy
              loli i papirusa też poczuli się rozbawieni.
              Miejmy nadzieję, że w przyszłości nie będą mieli
              podobnych problemów, bo wtedy nie będzie im chyba do śmiechu.
              Wbrew pozorom to bardzo często są dzieci z tzw.dobrych domów.
              Zastanówcie się mili Państwo.
              • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 14:06
                Kassus: Fragsa, loli i papirusa, bo ja też się poczułem rozbawiony.
                • kassus Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 14:08
                  Rzeczywiście to smutne.
                  • krzysiom1 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 14:18
                    Takie tragiczne, że aż śmieszne, więc się nie dziwię takim reakcjom.
              • lolaxyz Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 14:26
                kassus napisała:

                ludzie wydawałoby się
                > inteligentni na poziomie,


                Chyba mnie z kimś pomyliłeś :))
                • kassus Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 14:31
                  Z pewnością.
                  • lolaxyz Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:17
                    Za to co do Twojej osobowości Kasus nie można miec cienia wątpliwości, już sie
                    cieszę na myśl o lekturze Twoich dalszych postów :))
                    • kassus Re: W zasadzie smutne 19.08.06, 15:33
                      lolaxyz napisała:

                      > Za to co do Twojej osobowości Kasus nie można miec cienia wątpliwości, już
                      sie
                      > cieszę na myśl o lekturze Twoich dalszych postów :))

                      Niewątpliwie będą ciekawe, wzbogacone nutką ironii, ale inteligentna osoba może
                      wiele wynieść. A tak na marginesie Kasus prawie Kassus, ale to "S" robi wielką
                      różnicę. :)
              • papirus22 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 15:38
                kassus
                coś Ci się pomyliło, ja nie żartowałem. Nie bawi mnie to, mimo wszystko dzieci
                z dobrych domów nie szlajają się w wieku 4 lat i napadają na innych.
                Sprawa "dzieci z dobrych domów" dotyczy raczej uzależnień takich jak np.
                narkotyki.
                W zdecydowanej większości przypadków rodzice dzieci niezajmujący się maluchami
                to albo siedzą w więzieniu, albo leżą pijani.
                Radzę Tobie zanim cos o kim napiszez to się zastanów, co autor mógł miec na
                myśli, nie wciskaj komuś bzdur.
                • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 15:47
                  Nie bardzo wierzę, żeby czterolatek z "dobrego domu" łaził z pałą po osiedlu i
                  zaczepiał inne dzieci. Gdzieś ów dom okazał się niedobry. Niedobry bo:

                  - brak w nim ciepła, które powoduje, że w czterolatka duszy nie ma nadmiaru
                  agresji
                  - brak w nim wzorców, powodujących, że maluch na innych nie napada i niczego
                  nie wymusza
                  - brak w nim zasobów, które powodują, ze maluchowi nie brak zabawek i innych
                  dóbr i nie musi ich rabować
                  - brak w nim opieki, dzięki której rodzice szybko zauważają każdą
                  nieprawidłowość u malucha i starają sie ją korygować.

                  Cóż to jest ów "dobry dom"? Czy to dom w którym jest sporo pieniędzy i już? A
                  może taki, w którym mieszkają inteligenci-alkoholicy? Co to jest "dobry dom"?
                  Widziałem sporo domów naprawdę dobrych, w których były wszelkie atrybuty
                  dobroci - ciepło, bezpieczeństwo, opieka, równowaga dóbr i zasobów, oraz kilka
                  jeszcze innych spraw. To piekielni, podli rodzice powodują, że wokół nas zawsze
                  znajdzie się jeden, lub dwóch bandziorów. Rodzice, niezależnie od stanu
                  majątkowego, inteligencji, nałogów. Powinno się ich przykładnie karać za
                  bandyckie zachowania dzieci.
                  • robert_58 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 15:53
                    czasem karanie nie przynosi zamierzonych efektów.
                    • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 15:56
                      Karać rodziców, Robert. Nie dzieci.
                    • robert_58 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 15:59
                      czasem karanie nie przynosi zamierzonych efektów - karanie rodziców.
                      To miałem na myśli Frags
                      • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:04
                        A ja jednak bym karał. Bo zrobić dziecko i łyknąć becikowe
                        • robert_58 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:06
                          a jak ukarać aby rodzice odczuli ową karę i aby owa kara była przestrogą na
                          przyszłość?
                          • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:10
                            Zamknąć w pierdlu oczywiście. Za przestępstwo nielata powinien moim zdaniem
                            odpowiadać rodzic.
                            • robert_58 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:14
                              tiaaa...
                              tatunio lub mamunia lub też razem jak posiedzą w pierdlu to dadzą dziecku
                              wreszcie czas na edukację, samowychowanie itd.

                              Coś wątpię.
                              • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:18
                                Przynajmniej będą z dala od dziecka.
                                • robert_58 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:22
                                  a dzieckiem kto się zaopiekuje? Teściunio, ciotunia ...? Pewnie też już siedzą
                                  albo pójdą siedzieć za chwilę
                                  • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:24
                                    Moim zdaniem jeśli bandziory mają wychowywać kolejne pokolenia bandziorów, to
                                    jednak lepiej, żeby ten obowiązek przejmowało państwo.
                                    • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:25
                                      Zabawnie mi to wyszło, oczywiście chodziło mi o to, że jak państwo przejmie
                                      wychowanie takiego dziecka,to moze ów bandzior z niego nie wyrośnie. A nie,
                                      żeby państwo za pieniądze podatnika wychowywało bandziora.
                                  • randolff Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:27
                                    Ponieważ po urodzeniu dziecka przez nieodpowiedzialnych rodziców jest już za
                                    późno na naprawienie tego czynu rozwiązanie jest jedno - wprowadzić licencje na
                                    posiadanie dzieci. Żeby kupić wiatrówkę albo sprzedawać lody trzeba mieć
                                    specjalne papiery a urodzić sobie dziecko każdy może. Nawet największy
                                    patologiczny luj ;)
                                    • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:31
                                      Rand, na wiatrówkę trzeba mieć papiery??? Napisz coś więcej, bo rujnujesz moje
                                      marzenia!
                                      • randolff Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:38
                                        Podobno wprowadzono jakieś ograniczenia co do prędkości wylotowej pocisku. Bez
                                        pozwolenia kupisz taką strzlbę co strzela dosyć powoli i nie zrobisz żadnego
                                        wrażenia na obcym kocie czy gołębiu ;)
                                        • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:40
                                          Przeraziłeś mnie i sprawdziłem na stronie militaria. Wynika z tego, że nadal
                                          można spokojnie kupować wiatrówki. Koty i gołębie nadal mogą być pod
                                          wrażeniem...
                                          • randolff Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:46
                                            No to OK, widocznie plotka, którą słyszałem jest nieprawdziwa.
                                            W takim razie w moim poście o pozwoleniach na dzieci zamiast zwrotu o
                                            wiatrówkach możesz wstawić np. patent żeglarza, licencję taksówkarską albo
                                            cokolwiek innego.
                                            • krzysiom1 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 20:06
                                              Moim zdaniem rand ma jednak rację.
                                              Po prostu wiatrówki na które wymagane jest pozwolenie nie są już oferowane.
                                              Te o większej prędkości początkowej pocisku.
                                              • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 20:48
                                                są. Widziałem je dzisiaj na militariach. Są bardzo drogie od 2 do 5 tysięcy.
                                                Jest taki model, który wymaga rejestracji bo mu się ustawia energię pocisku,
                                                cokolwiek by to znaczyło. Mniej niż coś tam 17 są bez pozwolenia, a więcej już z
                                                pozwoleniem. Ale gołębia można przestrzelić podobno z każdej.
                  • esscort Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 15:59
                    No nie, jeżeli 4-latek jest bandydtą, to nie mówmy o jakimś braku ciepła,
                    fajnych zabawek, odpowiednich wzorów, może o ojcu-inteligencie, ktory sobie
                    popija itp. Jeżeli 4-latek jest badnytą, to musi on być z kompletnego
                    marginesu - ojciec siedzi albo nieznany, matka z reguły kompletnie pijana, a
                    gdy trzeźwieje to szuka szczęścia, reszta rodziny podobnie - w podobny stanie.
                    I wtedy nie ma problemu odpowiednich zabawek i ciepła - jest problem w ogóle
                    przeżycia, zdobycia jakiegoś jedzenia, ogrzania sie w zimie itp. A wokół dziki
                    i brutalny świat, w którym tani jest tylko klej, który można powdychać z
                    foliowej torby.



                    Forum Łomianki
                    OIOM-Leć Sokole
                    • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 16:02
                      Właśnie esscort. Dokładnie tak jest. Nie ma "dobrych domów", w których są
                      czteroletni bandyci. Takie domy to najgorsza z możliwych szumowin.
                      • j46 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 21:02
                        Tylko jak karać rodziców tych ze złych domów? To jest problem,bo jak nie leżą to
                        siedzą, a w ogole to im zwisa. Dzieci chowa ulica, tak było i jest, i chyba
                        niestety będzie.
                        • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 21:08
                          Moim zdaniem państwo musi być surowe i bezwzględne. No i konsekwentne. Skoro
                          daje becikowe na starcie, to z niego rozlicza. Rozumiem, że uchwalając becikowe
                          nasi prawodawcy przeanalizowali sytuację i pomyśleli nad konsekwencjami dla
                          tych, którzy będą marnowali dzieci wychowując je na bandziorów, oraz zastanowili
                          się, czy i jak państwo będzie się wywiązywać z obowiązku wychowania dzieci
                          takich właśnie bandyckich rodziców. Co ja kurde piszę??? Z tego gorąca mi się
                          pomyliły kraje chyba. No kurde albo sejmy mi się pomyliły...
                          • iod Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 21:21
                            Frags, z jakiego gorąca?????? tak pytam...
                          • krzysiom1 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 21:34
                            Frags. Tylko tacy naiwniacy jak my mogą mieć nadzieję na pomoc państwa w
                            wychowywaniu dzieci czy przynajmniej minimalnym przeciwdziłaniu patologiom w
                            rodzinach. Popatrz na swoje sąsiedztwo.
                            Facet z "dobrgo domu" chla grzałę, od kilku lat praktycznie codziennie
                            awanturuje się, prześladuje żonę i małoletnie dzieci.
                            Wg. mnie prześladownie to jest juz na granicy molestowania córek.
                            Cała okolica dobrze o tym wie, interwencji policji nie da się zliczyć(w
                            ubiegłym tygodniu dwa razy).
                            I co? I nic!
                            Nie ma sposobu żeby powstrzymać jednego alkohola którego dzieci będa spaczone
                            psychicznie do końca życia. Wszystkie instytucje umywają ręce.
                            Wszyscy chcą działać ale dopiero po złożeniu doniesienia przez z rodzine lub
                            sąsiadów i to najlepiej w temacie podpadającym pod "ciężki" paragraf.
                            Wiecie dobrze ile trwają takie sprawy a kazde kolejne doniesienie tylko gostka
                            nakręca do jeszcze większych awantur. "Z urzędu" nikt nawet palcem nie kiwnie.
                            W całej sprawie najgorsze jest to że nikt nie myśli co się dzieje z dziećmi w
                            tym domu!
                            W "normalnym" kraju facet miałby pewnie juz od 3 lat sądowy zakaz zbliżania się
                            do dzieci na odległość 100m.
                            U nas pijaczysko dokazuje sobie ile wlezie, składa na zonę i na reagujących na
                            jego wybryki sąsiadów kretyńskie doniesienia do policji i prokuratury i nie ma
                            na niego mocnych.
                            Jedyna dolegliwość to to, że od czasu do czasu policja za naszą kasę na Kolską
                            go zawiezie.
                            • iod Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 21:40
                              znam parę osób, wywodzących się z nieciekawych domów, którym po prostu pomogła
                              zwykła szkoła. Oczywiście, mówię o szkole sprzed lat, takiej, jaką ja pamiętam,
                              myślę o zwykłej podstawówce - ciekawe, nie było specjalnie nadzoru kuratora,
                              opieki państwa, byli pedagodzy chyba, nie wiem co jeszcze. Wiem, że dzieciaki
                              uciekały z domu do szkoły. Czy to się jeszcze zdarza???
                              • krzysiom1 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:01
                                Ja też znam taką szkołe z przed lat.
                                Gdzie po południu była otwarta placówka TPD(jeden fajny człowiek na małej
                                światlicy.
                                Gdzie zupę z obiadu dostało każde głodne dziecko.
                                Gdzie woźna z szatni była ciocią i żaden rodzic nie miał jej za załe jak jego
                                pociechę ścierką potraktowała.
                                Gdzie nauczyciel od WF przychodził do domu przekonywac rodziców do konieczności
                                chodzenia na ich pociech na treningi.
                                Gdzie Pani od geografi chciało się z dzieciakami w niedzielę na wycieczki
                                chodzić.
                                Gdzie dyrektor był autorytetem a nie głównym negatywnym przykładem w szkole.
                                Gdzie...
                                długo można by pisać.
                            • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:11
                              To niestety jest problem rodziny. Dopóki żona nie złoży odważnie doniesienia na
                              takiego męża, córka na ojca i sami nie przypilnują swoich spraw to niewiele z
                              tego będzie. Popatrz na to w ten sposób, krzysiom - o swoje trzeba walczyć. Coś
                              za coś - gdyby owa żona położyła na szali dobro swoich córek kontra powiedzmy ów
                              "dobry dom", sądzę, że bez namyslania się wystapiłaby do sądu z mocnym pozwem
                              rozwodowym. Takie sprawy są, zony je wygrywają, życie toczy się dalej.
                              Oczywiście media nagłaśniają jednostkowe przypadki w których dochodzi do
                              dramatów rodzinnych, gdy ów pijący mąż wraca i się mści. Jednak to są przypadki.
                              W większości wypadków jeśli ktoś chce postawić na swoim i ma adwokata z
                              prawdziwego zdarzenia - wygrywa i koszmar się kończy. A że jest w tym doza
                              idealizmu? No cóż, ufam, że prawo stoi po stronie pokrzywdzonego i że poza
                              prawem w takim wielkim i sprawnie rządzonym kraju jest jeszcze sprawiedliwość.
                              • krzysiom1 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:24
                                Przedstawiłeś typowy sposób postrzegania takich spraw.
                                Powiedz DLACZEGO to ona ma występować o rozwód(kasa!) a najlepiej zabrać dzieci
                                i wyprowadzić się z domu który jest równiez jej domem i domem jej dzieci?
                                Też tak myślałem, że na jej miejscu zabrałbym się z dzieciakami od pijaka już
                                dawno.
                                Po latach namawiania jej na wzięcie sprawy we własne ręce i obserwowania
                                konfliktu stwierdzam, że takie myslenie to po prostu pójście po najmniejszej
                                lini oporu.
                                DLACZEGO ONA I DZIECI MAJĘ REZYGNOWAC Z DOMU?
                                Czy naprawdę nie ma siły na takiego bydlaka?
                                • iod Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:33
                                  oj, Panowie, tak naprawdę to mało siły na "takiego bydlaka" w naszym cudnie
                                  opiekuńczym kraju..
                                  • krzysiom1 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:42
                                    iod napisała:

                                    > oj, Panowie, tak naprawdę to mało siły na "takiego bydlaka" w naszym cudnie
                                    > opiekuńczym kraju..
                                    Dokładnie tak!
                                    To mnie własnie załamuje..
                                    • robert_58 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:49
                                      a czy zawsze musi być "bydlak" ?
                                      A może pije bo .. bo .. bo to "zła kobieta była"? ;)
                                      • krzysiom1 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:53
                                        Najczęściej wina leży gdzieś pośrodku.
                                        Nie nam to rozstrząsać.
                                        Zawsze powtarzam:
                                        "Wiedziały gały co brały"!
                                        • iod Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:56
                                          znaczy ten facet co teraz pije i bije widział co brał, czy jak, bo ja się już
                                          znowu pogubiłam. trudne to nasze forum...
                                          • robert_58 Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 23:22
                                            może pije bo zobaczył co brał ...
                                            faktycznie nie jest łatwo .. ale też nikt nie mówił, że będzie łatwo, pogubić
                                            się można ;)
                                            • robert_58 Re: W zasadzie smutne 18.08.06, 12:09
                                              tatunio trochę pił.. a przeca to był "...dobry glina, dobry ojciec, dobry
                                              dziadek – tak mówią o człowieku, który terroryzował rodzinę i ma dzieci z własną
                                              córką..."
                                              wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=17771&wid=8467181&rfbawp=1155895640.992&ticaid=122a4&_ticrsn=3
                                              • iod Re: W zasadzie smutne 18.08.06, 12:12
                                                już...proszę, skończmy ten wątek...
                                • frags Re: W zasadzie smutne 17.08.06, 22:50
                                  Niech weźmie prawnika. Wokół mnie działo się kilka rozwodów i powiem Ci, że nie
                                  spotkałem się z tym, żeby żona i dzieci zostały pokrzywdzone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka