Dodaj do ulubionych

My tu o pierdołach...

22.10.08, 22:30
a gospodarka dostaje zadyszki pod naciskiem lecącego na łeb forinta,
amerykańskich kłopotów, niewydolności kopalń złota oraz panicznych prób
minimalizowania strat przez drobnych "inwestorów".

Zadaję więc pytanie, na miarę być albo nie być: jest w Łomiankach jakiś
oddział Getin Banku lub Millenium, gdzie można by dobrze i bezpiecznie
ulokować oszczędności swojego życia?
;P
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: My tu o pierdołach... 22.10.08, 22:35
      Jeżeli dwadzieścia razy powtórzysz: "jest kryzys!" to w końcu ktoś w
      to uwierzy... Mam wrażenie, że najbardziej na te słowa zareagowal
      kapitał spekulacyjny-ucikając z naszej giełdy i naszych obligacji
      skarbu państwa spowodował zwyżke kursów walut. Kurs złotego na
      poziomoe 2 PLN=1 USD był absurdalny, więc w końcu jest szansa na
      normalność.
      • lomek2 Re: My tu o pierdołach... 22.10.08, 22:48
        Tam zaraz spekulacyjny :) Jeszcze nie tak dawno, kiedy nazwałem spekulacją
        inwestycyjne wykupywanie działek na naszym terenie, oburzenie było spore.
        Zagranica trzymała u nas chętnie swoją twardą walutę, ale kiedy zaczęło im jej
        poważnie brakować w domu, zabrała zabawki z piaskownicy.
        Może kurs dolara 2zł był nieuzasadniony, ale jego wzrost TERAZ jest jeszcze
        bardziej nieuzasadniony. Po prostu skarpety poszły w ruch - ruletka. Nikt nie
        przewidzi wyniku.
      • raash Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 14:00
        > Jeżeli dwadzieścia razy powtórzysz: "jest kryzys!" to w końcu ktoś w
        > to uwierzy...

        He he żartujesz ? Czy może żyjemy w innym świecie ? Albo polska gospodarka jest
        samo wystarczalna ? Niczego nie eksportujemy, ani nie importujemy (a jak już to
        płacimy w złotówkach) :-]

        Czas radosnego hurra optymizmu sie skończył w jakikolwiek sposób by na to nie
        patrzeć i powinniśmy się cieszyć, że Polska jako kraj załapała się tylko na
        końcówkę tego pędu radosnych debili, tfu przepraszam ekspertów od (wirtualnych)
        pieniędzy opartych o podobno nie tracące ceny nieruchomości.

        Wszystkim, którzy twierdzą, że teraz to wszyscy są mądrzy polecam dwa nagrania:
        1. za chwilę będzie miało dwa lata.
        www.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98
        2. I całkiem świeże.
        www.youtube.com/watch?v=bfKPnArBwDY&feature=related
        (bez tłumaczenia)

        Na dowolnym rynku jeżeli wszyscy mówią, że coś jest drogie to znaczy, ze
        najwyższy czas to sp.... (sprzedać). Teraz coraz więcej osób mówi, że mamy
        kryzys ...
        Jak poszukasz to znajdziesz takich którzy ludźmi w sumie niegłupimi są i rzecz
        nazywają po imieniu ... kryzys już się kończy dalej już tylko dno (i niech
        wierzący się modlą zeby było tylko jedno) i lata recesji
        Nie ma się co siać paniki należy przyjąć kilka lechów (czy innych używek) i
        spokojnie pokibicować opadającym wykresom wskaźników giełdowych czy też kursowi
        naszej napompowanej waluty :-))
        Enjoy it !! :-]


        P.S. Jesień, jesień yuppie lecą z drzew ;-PP
        • raash Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 14:06
          raash napisał:

          > Na dowolnym rynku jeżeli wszyscy mówią, że coś jest drogie to znaczy, > ze
          najwyższy czas to sp.... (sprzedać).

          Tfu skrót myślowy miało być "że będzie drożeć".
        • esscort Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 14:38
          No ale teraz to już daremne żale. Nie mamy wiekszego wpływu na
          przebieg zdarzeń. Czy ktoś wiarygodny obiecywał, ze nic złego nas
          nie spotka? Meksykanie mówią, że nie zawsze może być niedziela. I to
          jest dobra filozofia. Bo życ trzeba. Raz na wozie raz pod wozem.
          Jest bessa, prędzej czy później będzie hossa. A na razie czasy
          schyłkowe, bo i jesień, i krach finansowy, więc nie ma co się
          naprężać i szarpać, rozpamietywać.
          • kmsanczia Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 14:41
            Jednego tylko możemy być pewni na tym świecie - prąd i gaz zawsze drożeje.
            ;)
            • esscort Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 14:49
              Ktoś mi ostatnio powiedział, że gdyby się np. pół Europy umówiło i
              przez tydzień nie korzystało z gazu, to Rusek musiałby obnizyć cenę.

              • raash Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 15:04
                esscort napisał:

                > Ktoś mi ostatnio powiedział, że gdyby się np. pół Europy umówiło i
                > przez tydzień nie korzystało z gazu, to Rusek musiałby obnizyć cenę.

                ee tam skrót myślowy ..
                Cena by nie spadła, bo zamówienie jak i ceny są planowane na wile lat do przodu.
                Moglibyśmy nie zużywać gazu, nawet go nie odbierać, a i tak należałoby zapłacić.
                • kmsanczia Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 15:08
                  Fakt, 60% kwoty netto z faktury to opłaty przesyłowe i inne premie dla prezesów,
                  do tego jeszcze 22% VATy. Z tego wynika, że rusek tak dużo nie bierze.
                  • esscort Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 15:15
                    kmsanczia napisała:

                    > Fakt, 60% kwoty netto z faktury to opłaty przesyłowe i inne premie
                    dla prezesów

                    Zużywaj więcej gazu, to ten procent będzie mniejszy :)

                    > Z tego wynika, że rusek tak dużo nie bierze.
                    Tak czy siak, na pewno bierze za dużo


                    >
        • lomek2 Re: My tu o pierdołach... 23.10.08, 20:58
          Zaryzykuję teorię, że w związku z wielokrotnie szybszym obiegiem informacji,
          łatwym i tanim przemieszczaniem się ludności oraz pieniędzy, ten kryzys skończy
          się wielokrotnie krócej niż ten z początków XX wieku. Oczywiście nie wrócimy do
          stanu wyjściowego, który był stanem chorym. Dolar za 3 złote a euro za 4 i brak
          kredytów dla gołodupców.
          Notuje ktoś moje prognozy, z zamysłem żeby je ew wyśmiać za jakiś czas?
          ;)
          • kmsanczia Re: My tu o pierdołach... 24.10.08, 12:49
            lomek2 napisał:
            > który był stanem chorym. Dolar za 3 złote a euro za 4

            To po ile ma być waluta żeby było zdrowo, bo się pogubiłam.
            • lomek2 Re: My tu o pierdołach... 24.10.08, 13:00
              MOIM zdaniem dolar po 3zł a euro po 4 zł.
              Najlepiej żeby była jedna waluta :) Jesli jest kilka walut, pojawia się
              spekulacyjne operowanie nimi. Pierwotnie pieniądz był oparty na kruszcu i
              niezależnie od pochodzenia miał swoja wartość, bo moneta miała charakter
              odważnika. Od kiedy pieniądz jest papierowy podlega takim samym zabiegom jak
              akcje, co jest w stanie rozłożyć każdą, nawet najzdrowsza gospodarkę. Dlatego
              warto mieć wspólną walutę, jeśli już jest (a jest) drukowana na papierze.
              • brycezion Re: My tu o pierdołach... 25.10.08, 20:14
                Patrząc na rosnący WIBOR1R przypomniało mi się co pisałem w Białej Księdze o
                konieczności wcześniejszych spłat DB (p.pkt.4 wniosków).
    • klara812 Re: My tu o pierdołach... 28.10.08, 11:21
      Myślę, że cały ten kryzys (jak większość sytuacji na świecie) jest obmyśloną
      przez gro ludzi taktyką. Takie sytuacje pozwalają wstrząsnąć uśpioną gospodarkę
      do działania. Owszem jest to w pewien sposób niebezpieczne, ale na dłuższą metę
      korzystne.
      A kredyty ciężej dostać, nie z powodu kryzysu, a dlatego, że banki nie mają
      kasy. Proszą się o kasę z przysłowiowych skarpet obiecując kokosy.
      • lomek2 Re: My tu o pierdołach... 28.10.08, 12:34
        > Myślę, że cały ten kryzys (jak większość sytuacji na świecie) jest obmyśloną
        > przez gro ludzi taktyką.

        To jest rozumiem kontynuacja opowiadania o tym, jak Amerykanie nie wylądowali na
        Księżycu, w efekcie czego zburzyli sami budynki WTC a Pentagon trafili własną
        rakietą?
        :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka