Dodaj do ulubionych

"Ełka" do Huty?

14.02.09, 15:03
Szanowni Forumowicze
Wiele piszecie o sprawie dojazdu "ełką" do metra.
Odnoszę wrażenie, że często bierzecie pod uwagę wyłącznie czas dojazdu z
Łomianek do metra. Jednak dla - zapewne - zdecydowanej większości z Was
większe znaczenie ma czas dojazdu nie do stacji metra, a do celu, jakim jest
miejsce pracy, szkoła itd. A w tym przypadku sytuacja wygląda nieco inaczej.

Załóżmy, że chcemy dojechać z Łomianek do Pl. Bankowego i mamy dwie możliwości:

1) "ełką" do stacji Metro Młociny i dalej metrem do stacji Ratusz Arsenał.
Czas przejazdu autobusem warszawskim (np. linia 106) od przystanku Muzealna do
węzła Młociny wynosi ok. 6 minut. Zapewne czas przejazdu Ł również byłby
zbliżony do 6 minut. Natomiast czas przejazdu metrem na odcinku od stacji
Młociny do Ratusz Arsenał wynosi średnio ok. 15 minut. Tak więc łączny CZAS
PRZEJAZDU OD PRZYSTANKU MUZEALNA DO PL. BANKOWEGO WYNOSI OK. 21 MINUT (nie
licząc czasu dojścia, czekania itp.);

2) "ełką" do stacji Metro Marymont i dalej metrem do stacji Ratusz Arsenał. W
przypadku tej opcji czas dojazdu autobusem od przystanku Muzealna do Metro
Marymont wynosi ok. 11 minut. Metro jedzie od stacji Marymont do Ratusz
Arsenał ok. 7 minut. ŁĄCZNIE DAJE TO 18 MINUT (również nie licząc dojścia itd.)

Tak w pierwszym, jak i w drugim przypadku odległość, którą - przesiadając się
- należy pokonać pieszo nie jest znaczna. Częstotliwość kursowania podziemnej
kolejki na stacji Młociny, jak i na stacji Marymont jest taka sama. Tak więc
można przyjąć w przybliżeniu, że czas potrzebny na dojście na perony metra i
czas czekania na pociąg w obu przypadkach jest taki sam.

Moje rozważania mają w dużym stopniu charakter teoretyczny, jednak mają też
wiele wspólnego z praktyką, gdyż na ul. Marymonckiej nie tworzą się zatory
drogowe, które jakoś znacząco wydłużałyby czas przejazdu tą ulicą.

Podsumowanie:
Czas dojazdu z Łomianek do Centrum Warszawy w przypadku dojazdu "ełką" do Huty
jest nieznacznie DŁUŻSZY niż czas potrzebny na dojechanie z Łomianek do
Centrum stolicy w przypadku dojazdu "ełką" do Marymontu! Dojazd Ł do Huty jest
opłacalny TYLKO dla tych, dla których okolice Huty są NIE miejscem przesiadki,
ale celem podróży.

Jeśli dodać do tego możliwość bezpośredniego dojazdu Ł do Szpitala
Bielańskiego, szkół itd. w przypadku kursowania linii do Marymontu, nasuwają
się kolejne wnioski...
Ponadto spodziewać się należy, że uruchamiając połączenie do Huty, KMŁ
zmniejszy liczbę kursów do Marymontu. I co z tego, że będziemy mieli
połączenie z dwoma węzłami przesiadkowymi, jeśli autobusy i z Huty, i z
Marymontu miałyby odjeżdżać stosunkowo rzadko?

Gdyby "wyprostować" ul. Zgrupowania AK "Kampinos", pętla Młociny znajdowałaby
się w okolicach AWF-u. Oszczędności KMŁ z tytułu skrócenia trasy nie będą więc
zbyt wielkie. Zwłaszcza, że przedsiębiorstwo musi płacić Warszawie za każdą
pętlę, z której korzysta.

A przecież podstawowym celem funkcjonowania komunikacji miejskiej powinno być
zaspokajanie potrzeb ludności (w zakresie przewozów), a nie oszczędności. One
powinny znajdować się na dalszym planie.
Obserwuj wątek
    • panipanasewicz Re: "Ełka" do Huty? 14.02.09, 19:28
      Mnie to przekonuje :)

      Dodałabym jeszcze jedno, ważne ze względu na czas powrotu do
      Łomianek. Nie zawsze jest tak, że z głębi Warszawy wraca się
      metrem. Często wygodniej bywa wrócić autobusem albo tramwajem -
      albo wygodniej, albo niema metra tam, skąd się wraca.
      W takim przypadku trzeba wziąć pod uwagę, że ze względu na zapchane
      ulice Bielan i częste przystanki, do pętli "Ł" Młociny będzie się
      autobusem jechać dłużej, nawet sporo dłużej, niż tym samym
      autobusem warszawskim do Marymonckiej. A potem odcinek Marymoncka-
      Zgrupowania Kampinos "Ł" szybciej się pokonuje.
      No i już tu kiedyś mówiliśmy, że oszczędności wynikające ze
      skracania trasy do Młocin mogą się okazać naciągane, typu "zamienił
      stryjek..."
    • krzysiom1 Re: "Ełka" do Huty? 14.02.09, 21:19
      Drogi mieszkańcu. Napisałes dokładnie to samo o czym piszę ja,
      kmsanczia i drabu. Masz 100% racji. Wie o tym każdy kto korzysta z
      komunikacji miejskiej i nie jet forumowym teoretykiem. Nie mam
      pojęcia jak przekonac naszych teoretyków do słuszności obecnych
      rozwiązań komunikacyjnych w wydaniu Łki.
      • drabbu Re: "Ełka" do Huty? 14.02.09, 22:43
        krzysiom1 napisał:
        Nie mam
        > pojęcia jak przekonac naszych teoretyków do słuszności obecnych
        > rozwiązań komunikacyjnych w wydaniu Łki.

        Mnie się wydaje, że przekonanie forumowych teoretyków będzie
        bardzo trudne.
        Ale może można by przeprowadzić prosty test praktyczny:
        wysłać autobus do stacji Młociny - tak jak gdyby normalnym kursem,
        z zatrzymywaniem na przystankach i zabieraniem pasażerów; jeden
        kurs w godzinach szczytu, drugi w południe, trzeci wieczorem.
        Zmierzyć dokładnie czasy przejazdu, porównać z obecnymi do Słodowca
        i Marymonckiej. Przynajmniej jeden aspekt sprawy by się wyjaśnił.
        • mieszkaniec_lomianek_2 Re: "Ełka" do Huty? 15.02.09, 18:06
          Drabbu napisał:
          "... wysłać autobus do stacji Młociny - tak jak gdyby normalnym kursem,
          z zatrzymywaniem na przystankach i zabieraniem pasażerów; jeden
          kurs w godzinach szczytu, drugi w południe, trzeci wieczorem.
          Zmierzyć dokładnie czasy przejazdu..."

          Brzmi to może i fajnie, ale jest to zadanie chyba trudne do zrealizowania, ponieważ:
          1) o ile się orientuję, wymagane są zgody na zatrzymanie autobusu na przystanku
          położonym w innej jednostce terytorialnej i będącego własnością "cudzą";
          2) jakich pasażerów miałby zabierać taki "jednorazowy" autobus? Przecież żaden
          potencjalny pasażer nie spodziewałby się takiej "ciekawostki", frekwencja raczej
          by nie dopisała, co z kolei ma wpływ na czas przejazdu...

          W swojej wypowiedzi opierałem się na czasach przejazdów obowiązujących dla
          warszawskich linii autobusowych kursujących ul. Zgrupowania Kampinos. Zapewne na
          takim odcinku trasy czas przejazdu Ł nie byłby jakoś zdecydowanie różny od
          autobusów warszawskich. Odcinek czasu o długości rzędu jednej minuty nie ma
          tutaj znaczenia... Nie mam zamiaru udowadniać, że różnica czasów przejazdu
          opisywana w mojej poprzedniej wypowiedzi wynosi dokładnie 3 minuty, a nie np. 2
          albo 4. Chodzi mi o pokazanie, że dojazd do Warszawy z przesiadką przy Hucie nie
          będzie szybszy niż ten z przesiadką przy Marymoncie.

          Pozdrawiam
    • vapour1 Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazdy 15.02.09, 15:57
      wypowiadając sie w kwesti dojazdu eŁki do metra, braliśmy pod uwagę wszystkie kwestie również te finansowe.
      gdyby ełka miała pętle na Hucie to za przejechanie dosłownie czterech przystanków nie zapłaciłabym 74 złotych. w dobie kryzysu pracujac za "psie pieniądze",
      skoro też płacę duże pieniądze za bilet na eŁkę to wolę być wygodnicką i dojechać do pracy od marymontu, wolę widzieć za co płacę
      • woynowski1 Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 15.02.09, 21:08
        Ależ jesteście genialni! Takie proste i oczywiste i nikt na to nie wpadł.
        Podziwiam. Gratuluję.
        • bumbem Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 16.02.09, 10:19
          A ja też sobie policzyłam i popatrzyłam. 106 dziwnym trafem nie jeździ trasą
          która by jechała Ł. Nadkłada prawie kilometr przez zatłoczoną i spowalniającą
          ulicę Przy Agorze. Więc wartość takiego miernika porównawczego jest wątpliwa.
          Bez wątpienia trasa pod Hutę jest krótsza, od drogi na Marymont i to o połowę.
          Tak więc geniusze naciągają bardzo mocno wyliczenia. Trasa skraca się od punktu
          rozjazdu o ponad 50%.
          Odrębną sprawą jest społeczna rola komunikacji zbiorowej i możliwości dopłat do
          tej komunikacji. I jak to ktoś na pisał, czy jest to problem znaczącej grupy
          ludzi, czy przypadku jednostkowego. Bo na pewno nie warto dopłacać do
          incydentalnych przejazdów na trasie do dworca Marymont. A jak do tej pory nikt,
          nie ustalił ilu jest pasażerów dla których korzystny jest obecny przebieg linii
          Ł. A że jedna i druga strona używa mocno emocjonalnych, a czasami i naciąganych
          argumentów, trudno ocenić kto ma racje. Jedynym stwierdzalnym faktem, jest
          niższy koszt dojazdu autobusów do stacji Huta i łatwiejsze zajmowanie miejsc w
          metrze.
          • mieszkaniec_lomianek_2 Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 16.02.09, 15:21
            Numer linii nie ma tu żadnego znaczenia. Obojętnie, czy nazwa brzmi 106, czy
            114. Dziś ul. Zgrupowania Kampinos jeździ 114, ale jeszcze niedawno (kiedy
            wykonywałem obliczenia) była to linia 106. W swoim artykule wyraziłem się jasno,
            iż biorę pod uwagę Zgrupowania Kampinos, a nie Przy Agorze.
            Jak już pisałem, gdyby "wyprostować" ul. Zgrupowania Kampinos, pętla Młociny
            musiałaby się znajdować w okolicach AWF, więc trasa nie byłaby wiele krótsza.
            A co do ilości pasażerów, to pytałem wiele znajomych, ale też i przypadkowych
            osób o tę kwestię i prawie wszyscy popierają obecną trasę Ł.
            Skąd pewność, że nikt nie wie, ilu jest pasażerów popierających poszczególne
            wersje? Czy może Pani stwierdzić, że np. KMŁ nie posiada takiej wiedzy?
            • bumbem Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 16.02.09, 18:07
              A jednak kręcisz maksymalnie.
              Po co. Wszak ja przy niczym się nie upieram. Stwierdzam jedynie obiektywne fakty.
          • kmsanczia Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 16.02.09, 15:25
            bumbem napisała:
            > Bez wątpienia trasa pod Hutę jest krótsza, od drogi na Marymont i to o połowę.
            > Tak więc geniusze naciągają bardzo mocno wyliczenia. Trasa skraca się od punktu
            > rozjazdu o ponad 50%.

            Geniusze mają to do siebie, że potrafią myśleć wielopłaszczyznowo. ;) I od razu
            im się rzuca w oczy, że od Huty do Słodowca trzeba jakoś dolecieć. ;)
            • tuzimka Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 16.02.09, 17:43
              kmsanczia napisała:
              > Geniusze mają to do siebie, że potrafią myśleć wielopłaszczyznowo.

              Ojjj, wielopłaszczyznowo :)
              Dyć gdyby nawet pod Hutę jechało się krócej - w co nie bardzo
              wierzę, bo i na tej drodze (Zgrupowania Kampinos) tak za dobrze
              nie jest i szybko pojechać się nie da, bo wąska i dziurawa -
              to zysk będzie rzędu najwyżej kilku pojedynczych minut.
              Ale cały ten zysk przepadnie potem, w dalszej trasie do jakiegoś
              docelowego punktu w mieście. Dojazd spod Huty potrwa dłużej.

              Powtórzyłam własnymi słowy post Mieszkańca :) Uważam, że słusznie
              stawia sprawę.
              • bumbem Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 16.02.09, 18:11
                Polecam: "pl.wikipedia.org/wiki/Geniusz_(cz%C5%82owiek_wybitny
                oraz: pl.wikipedia.org/wiki/Geniusz_(mitologia),
                A wasz spór to sprawa raczej retoryczna. /patrz
                www.slownik-online.pl/kopalinski/7C204E5F9055D50BC12565860066C63A.php /
                • kmsanczia Re: Cena biletu a ilość przystanków i jakość jazd 16.02.09, 18:31
                  bumbem napisała:
                  > A wasz spór to sprawa raczej retoryczna

                  Chyba chodziło ci o pragmatyzm, tudzież praktycyzm lub realizm. :>

                  Dzięki za linki, ale te trudne słowa przypadkiem znam. ;)
                  • brycezion Re: Bumbem 16.02.09, 18:47
                    Dyskusja z obrońcami istniejących kursów (wszystkie do Marymontu) to jak
                    dyskusja z bajmotowcami o bzdurnej wizji NOŁ. Nic ich nie przekona.
                    Panicznie boją się, że ludzie zagłosują nogami i będą woleć jeździć do Huty.
                    Ekonomia i obniżka kosztów KMŁ nic ich nie obchodzi.
                    A kierownictwu KMŁ to na rękę, bo trzeba by uzgodnić rozdzielenie linii z ZTM i
                    opracować nowe rozkłady jazdy. Tyle dodatkowej pracy!!!
                    • kmsanczia Re: Bumbem 16.02.09, 19:25
                      Boję się. Panicznie. :?
                    • krzysiom1 Re: Bumbem 16.02.09, 20:01

                      > Dyskusja z obrońcami istniejących kursów (wszystkie do Marymontu)
                      to jak
                      > dyskusja z bajmotowcami o bzdurnej wizji NOŁ. Nic ich nie
                      przekona.
                      > Panicznie boją się, że ludzie zagłosują nogami i będą woleć
                      jeździć do Huty.
                      > Ekonomia i obniżka kosztów KMŁ nic ich nie obchodzi.
                      > A kierownictwu KMŁ to na rękę, bo trzeba by uzgodnić rozdzielenie
                      linii z ZTM i
                      > opracować nowe rozkłady jazdy. Tyle dodatkowej pracy!!!

                      Powiedz mi. Po co mają to robić? Kto ma zagłosować nogami? Ty?
                      Z moich obserwacji wynika, że Łka doskonale spełnia rolę
                      podstawowego środka komunikacji z Warszawaą dla mieszkańców
                      Łomianek. Rentowna raczej nigdy nie będzie, więc dotacje są
                      nieuniknione. Ile zaoszczędzimy skracając kilka kursów Łki o ułamek
                      trasy pokonywanej normalnie? Dojdą do tego nowe opłaty za
                      korzystanie z dodatkowych przystanków i skórka okaże się niewarta
                      wyprawki.
                    • drabbu Re: Brycezion 16.02.09, 22:00
                      Szanowny Brycezionie, Twoje posty spowodują raczej, że tym bardziej
                      będziemy się upierać przy jednej Ełce TYLKO DO MARYMONTU. O ile
                      koncepcja NOŁ była bzdurna od samego początku, o tyle (tak jak
                      napisał też Krzysiom) obecna trasa Ełki sprawdza się bardzo dobrze.
                      A więc tak porównywać nie można!

                      We mnie przynajmniej NIE MA żadnej "panicznej" obawy przed Ełką
                      do Huty, nie tylko nie "panicznej", ale w ogóle nie ma żadnej.
                      Jeżeli bodaj próbnie KMŁ wprowadzi takie kursy, chętnie się
                      przejadę raz i drugi i sprawdzę.

                      Trzeba wziąc pod uwagę, to co przypomniał Mieszkaniec - sam
                      przejazd w mieście będzie dłuższy w czasie i prawdopodobnie zje
                      minuty zaoszczędzone na skróceniu trasy Ełki.

                      Jeśli chodzi o ekonomię i obniżkę kosztów: mapa Targeo wskazuje, że
                      ul. Zgrupowania Kampinos od skrętu do pętli ma 1 km 540 m. Od
                      skrzyżowania z nią do pętli Marymont jest 3 km 600 m. A zatem
                      skrócenie trasy dawałoby nieco ponad 2 km oszczędności w jednym
                      kursie.
                      Trzeba pamiętać, że "oszczędność" ta odbije się wprost na
                      kieszeniach wielu pasażerów - bo zapłacą za powrót na Marymoncką.
                      To było podkreślane jeszcze w letnim wątku o kursowaniu Ełki.

                      Zgodnie z ekonomią i dla wyrównania strat po stronie pasażerów
                      KRÓTSZA trasa Ełki musiałaby pociągnąć OBNIŻKĘ cen biletów - czy
                      wziąłeś to pod uwagę w swojej koncepcji ekonomicznej?
                      Dalej: nie ma w Polsce miasta, mniejszego czy większego, które nie
                      musiałoby dotować swojej komunikacji.

                      Zupełnie też nie przekonuje mnie to, że "kierownictwu KMŁ
                      to na rękę, bo trzeba by uzgodnić rozdzielenie linii z ZTM
                      i opracować nowe rozkłady jazdy." I przy rozdzieleniu kłania się
                      nisko ekonomia: na nowej trasie przybędą nowe przystanki, za które
                      trzeba ZTM zapłacić. Po wtóre, skoro KMŁ daje sobie dotąd radę
                      z opracowywaniem rozkładów i jakoś nie boi się tej pracy, to nie
                      wątpię, że i wdalszym ciągu się nie przestraszy.
                      • olej_nick A 701? 17.02.09, 10:03
                        Tak z ciekawości - czy nie wystarczyłoby przedłużyć 701 np. do Marcpola?
                        Wydaje mi się,że łatwym kosztem można by rozszerzyć komunikację
                        z Warszawą o dodatkową, istniejącą już przecież, linię prosto do Metra.
                        Biorąc pod uwagę, że można by to było połączyć z karta miejską,
                        to i koszty dojazdów by nie wzrosły, i połączenie z metrem by było, i
                        zmniejszyła by się ilość pasażerów w Ł-ce itd. itp.

                        Ot, taka sobie konstruktywna propozycja szaraka z Łomianek :)

                        pzdr
                      • zarnowiecki Re: Brycezion 17.02.09, 16:31
                        Można i tak można inaczej. Można kasę wyczerpać do dna, można też spróbować coś
                        zaoszczędzić. Dla drabu dyskusja o ł-ce służy powiedzeniu jedynie własnego ego.
                        Nie dostrzega, iż nie chodzi o to by komuś zrobić krzywdę, lecz o gospodarskie
                        spojrzenie na wydatki KMŁ a zatem i dopłaty z pieniędzy gminnych. A że tych
                        pieniędzy nie jest za wiele, a za rogu zaczyna zaglądać kryzys, sensowne jest
                        zastanowienie czy dopłaty na obecnym poziomie do komunikacji publicznej są
                        racjonalne, a może dało by się przy obecnych dopłatach kupić więcej nowych
                        autobusów, albo zwiększyć częstotliwość kursowania. I to wszystko zależy od
                        odpowiedzi na pytanie czy celowe jest dowożenie grupki pasażerów ł-ki na
                        przystanki położone wzdłuż Marymonckiej. I czy ta grupa spełnia warunki
                        niezbędne do uznania, iż jest to masowy strumień pasażerów. A wy boicie się tego
                        pytania jak ognia.
                        Nawet licząc jak drabu przy 40 000 kursach rocznie po 2 km przy cenie 2*taksówka
                        /2 zł/ otrzymamy około 320 000 zł oszczędności. A to już spora kwota i warta
                        świeczki i sądzę iż w rzeczywistości była by większa.
                        • woynowski1 Re: Brycezion 17.02.09, 16:36
                          Śmieszne jest mieszanie pojęć. Komunikacja zbiorowa dotowana przez gminę ma nas
                          wozić i to najlepiej jak może. I winna spełniać wszystkie potrzeby mieszkańców w
                          tym zakresie, a nie jakieś wydumane rozliczenia. I w gminie winny się znaleźć
                          pieniądze na ten cel i na nowe autobusy. Ł-ka powinna nadal jechać do Marymontu,
                          a gmina ma zapewnić kasę na nowe autobusy. Drobne oszczędności niech robią sobie
                          biurokraci.
                        • drabbu Re: Brycezion 17.02.09, 18:36
                          zarnowiecki napisał:
                          >Dla drabu dyskusja o ł-ce służy powiedzeniu jedynie własnego ego.

                          Drogi Zarnowiecki, widzę, że porzuciłeś komunikację zbiorową
                          na rzecz psychoanalizy. Przyjmij przyjazną radę, daj sobie spokój.
                          • zarnowiecki Re: Brycezion 17.02.09, 21:33
                            A jednak. Uderz w stół, nożyce się odezwą.
                            • brycezion Re: Brycezion 17.02.09, 22:23
                              Woynowski1 napisał, że pieniądze w gminie na nowe autobusy muszą się znaleźć.
                              Ciekawe skąd, jeśli nie chce się robić oszczędności ? Kryzys o którym wspomina
                              Żarnowiecki to nas nie dotknie ? To do nikogo nie dociera ? Rząd to zrozumiał,
                              pisze o tym cały świat, tylko w Łomiankach cisza i spokój ?
                              Jeżeli TYLKO połowę autobusów skierować do Huty, pozostawiając połowę do
                              Marymontu, to oszczędności z tego tytułu wyniosłyby około :
                              50 % ilości kursów do Marymontu w dni powszednie - 50 x 260 = 13.000 rocznie
                              w soboty i dni świąteczne - 44 x 104 = 4.500
                              Razem 17.500 kursów x 4 km x 5 zł/km (bo takie są koszty 1 km w KMŁ) - 350.000 zł.

                              Czas przejazdu do Centrum W-wy podany przez Mieszkańca_2 z Huty też jest mocno
                              naciągnięty i napewno NIE BĘDZIE dłuższy niż z Marymontu.
                              1,5 km Al.Zgrupowania AK autobus nie będzie jechał do Huty 6 min a najwyżej 2-3 min.
                              Czas przejazdu metrem z Huty do Marymontu to wg. Mieszkańca_2 8 min ? podczas
                              gdy autobus jedzie od Muzealnej z paroma przystankami i światłami 11 min.

                              Jeżeli nie zacznie się racjonalnie podchodzić do oszczędzania w każdej
                              dziedzinie a więc i w KMŁ, to nasz tabor stanie w końcu.
                              A trzeba pamiętać, że za rok czeka nas ogromne zadanie wzięcia ok. 50 mln z UE.
                              Do tego garnuszka trzeba jednak drugie tyle włożyć.
                              Kumacie ?
                              • kmsanczia Re: Brycezion 17.02.09, 22:27
                                Kumamy, że zaoszczędzone 350 tys. pozwoli nam przetrwać kryzys, w obliczu 50
                                baniek wydatków plus pewnie z 10% sumy na opracowania, analizy i wypasione
                                pensje dla prezesów i innych konsultantów.
                                Kumamy to, poważnie.
                              • krzysiom1 Re: Brycezion 17.02.09, 22:28
                                Nie kumamy:)
                                Zlikwidujmy Łkę. Po co te wydatki? Dla tej garstki oszołomów?
                                Zaoszczędzimy całą dotację dla KMŁ i dołożymy ją do inwestycji wod-
                                kan. Niech plebs martwi się sam o siebie bo UM musi oszczędzać!
                                • woynowski1 Re: Brycezion 17.02.09, 22:34
                                  Brawo. Ja tez popieram rozdawnictwo przywilejów. Mamy już jeden z Ł-ka która
                                  można jeździć taniej, jaki drugi? Po co nam oszczędności. Gmina bogata więc da,
                                  a jak mało to da więcej i jeszcze więcej. Ł-ka dla każdego, to hasło krzysioma.
                                  Niech nam żyje ten wizjoner prosto ze strasznego snu o komunie Stalina.
                                  • brycezion Re: Krzysiom1 17.02.09, 23:08
                                    Nie ironizuj. W różnych rozmowach o ewent. ofercie innych przewoźników wyrażałem
                                    opinię, że KMŁ musi pozostać w aktualnej formie.
                                    Obca firma musi zarobić, nikt nie jest filantropem.
                                    Byle KMŁ zaczął myśleć ekonomicznie i dostosowywać się do aktualnej sytuacji.



                                    • krzysiom1 Re: Krzysiom1 18.02.09, 06:30
                                      Najlepiej będzie jak Łka będzie jeździła do ul Muzealnej. W ten
                                      sposób zapewni dojazd na przystanek z autobusami komunikacji
                                      warszawskiej. Zapewniem, że będzie jeszzce taniej niż do Huty.
                                      Dlaczego nasi "oszczędni" nie biorą tego wariantu pod uwagę?
                                      • drabbu Re: Krzysiom1 18.02.09, 11:15
                                        krzysiom1 napisał:
                                        > Najlepiej będzie jak Łka będzie jeździła do ul Muzealnej.

                                        Krzysiomie, ależ stałeś się przeraźliwie rozrzutny kosztem
                                        gminnego budżetu. Czy nie widzisz, że mamy kryzys, o którym mówi
                                        cały świat, który zrozumiał zarówno rząd, jak i opozycja?

                                        Po co AŻ do ul. Muzealnej?? Wystarczy do Dzierżoniowskiej.
                                        Również przy niej są autobusy komunikacji warszawskiej, a da to
                                        jeszcze z kilometr oszczędności. Jest tam też całkiem nowa,
                                        przytulna wiata, a przy przedłużającym się oczekiwaniu można by
                                        pójść do McDonaldsa, w sprzyjającej porze roku usiąść pod parasolem
                                        i podziwiać wiosenny krajobraz.

                                        Po co gdzieś jeździć w ogóle, narażać tabor na zużycie, fatygując
                                        kierowców i drogowców - się pytam?
                                        Czy w tych ciężkich czasach autobusy w ogóle powinny wyhylać się na
                                        jezdnię?
                                        Czy to nie byłoby lepsze i bardziej oszczędne, gdyby każdy
                                        z pasażerów sam przyczepił sobie tabliczkę z numerem i rozkładem
                                        i niech rusza w trasę na piechotę?
                                        Zdrowo, oszczędnie i wszystkie i spełnione są wszystkie postulaty
                                        Bryceziona.
                                        • kmsanczia Re: Krzysiom1 18.02.09, 11:22
                                          drabbu napisał:
                                          > Czy to nie byłoby lepsze i bardziej oszczędne, gdyby każdy
                                          > z pasażerów sam przyczepił sobie tabliczkę z numerem i rozkładem
                                          > i niech rusza w trasę na piechotę?

                                          Genialne! :D
                                          I ten trzeci pas szybko powstanie, bo ekolodzy natychmiast poprą tak przyjazny
                                          dla środowiska projekt. ;)
                                        • kowalik22 Re: Krzysiom1 18.02.09, 11:42
                                          Drabbu napisał:
                                          > Czy to nie byłoby lepsze i bardziej oszczędne, gdyby każdy
                                          > z pasażerów sam przyczepił sobie tabliczkę z numerem i rozkładem
                                          > i niech rusza w trasę na piechotę?

                                          Ale czy taki pomysł nie oznacza likwidacji KMŁ? :?
                                          Czy ci wszyscy podróżujący piechotą, ale z tą tabliczką i rozkladem,
                                          bedą częścią składową spółki? :O :>
                                          • kaczusio Re: Krzysiom1 18.02.09, 12:26
                                            Czy ludzie z tabliczkami to będzie warstwa ludności niewolnej czy półwolnej jako
                                            elementy składowe spółki KML? ? /według kowalika/ Jeżeli tak, to gdzie
                                            zorganizujemy ich tag. Ja osobiście reflektował bym na jedna dwie odaliski!
                                            • woynowski1 Re: Krzysiom1 18.02.09, 13:30
                                              To już dociera do granic absurdu. Gratulacje dla uczestników.
                                              • drabbu Re: Krzysiom1 18.02.09, 14:32
                                                woynowski1 napisał:
                                                > To już dociera do granic absurdu. Gratulacje dla uczestników.

                                                Dokładnie tak jest.
                                                Nadmierne a nieprzemyślane zapędy oszczędnościowe wiodą wprost do ciężkiego absurdu.

                                                Zastosowanie się do propozycji Bryczeziona - rozłożenia kursów po połowie pomiędzy obie pętle - spowoduje, że częstotliwość połączeń
                                                z każdej z nich również spadnie o połowę, z obecnych 9 minut do 18 lub więcej, tym samym wydłuży się np. czas powrotu do domu.
                                                Nie będą zadowoleni ani jedni pasażerowie ani drudzy.

                                                Pola dla gratulacji stanowczo nie widzę!

                                                Staniemy się łudząco podobni do ZTM, które często obniża częstotliwość jazd o połowę, potem jeszcze trochę, a potem zdejmuje
                                                linię, twierdząc, że nikt nią nie jeździ.

                                                Czy o to chodzi?
                                                • woynowski1 Re: Krzysiom1 18.02.09, 15:33
                                                  Drabu. Ślepy? Głupi? Czy zwolennik jedynie słusznej drogi Marksa i Engelsa?
                                                  I jak tu z takim dyskutować? On wi jedno.
                              • panipanasewicz Re: Brycezion coś gmatwa! 18.02.09, 21:30
                                brycezion napisał:
                                > Czas przejazdu metrem z Huty do Marymontu to wg. Mieszkańca_2 8 min ? podczas
                                gdy autobus jedzie od Muzealnej z paroma przystankami i światłami 11 min.

                                Zagmatwałeś niemiłosiernie. Mieszkaniec 2 tak nie napisał. Co więcej, on wcale
                                nie podawał czasu przejazdu metrem od Huty do Marymontu. W ogóle w jego poście
                                nie występuje czas 8-u minut.
                                Zanim się zaperzysz, następnym razem czytaj i cytuj uważnie.


                                > Czas przejazdu do Centrum W-wy podany przez Mieszkańca_2 z Huty też jest mocno
                                naciągnięty i napewno NIE BĘDZIE dłuższy niż z Marymontu.

                                Cały świat byłby bardzo zadowolony, gdyby to była prawda. Ale chyba nie jest.
                                Nawet metrem odcinek o większej długości (Huta-Centrum)
                                jedzie się dłużej niż odcinek krótszy (Marymont-Centrum). Od Huty do Marymontu
                                metro ma po drodze kilka stacji i trochę kilometrów. To się nie da zrobić!

                                Jeżeli cała reszta twoich wyliczeń jest tak samo "prawidłowa" to
                                Brycezion - ocknij się!
                                • brycezion Re: Panipanasewicz 18.02.09, 22:37
                                  Cytuję mieszkańca_2 :
                                  Młociny - Ratusz = 15 min
                                  Marymont - Ratusz = 7 min
                                  Młociny - Marymont = 15 - 7 = 8 min
                                  Umie Pana odejmować ? To matematyka z I klasy.
                                  Jesteś jeszcze w przedszkolu ?
                                  • kmsanczia Re: Panipanasewicz 18.02.09, 22:46
                                    Czyli nasze podejrzenia, że między Ełką do Marymontu a Ełką do Huty i metrem do
                                    Słodowca to różnica 5 minut okazały się zupełnie nietrafione. :(
                                    Jednak 3 minuty się zaoszczędzi, a nie 5.
                                    ;)
                                  • panipanasewicz Re: Panipanasewicz 18.02.09, 23:02
                                    Panie Brycezion, ponieważ pan na pewno wyszedł już z przedszkola i czytać pan
                                    umie, to niech pan posłuży się rozkładem jazdy metra:
                                    www.ztm.waw.pl/metro.php
                                    Młociny-Marymont: 7 minut
                                    Marymont-Arsenał: 7 minut
                                    czyli proszę pana łącznie 14 minut (pominęłam sekundy)
                                    Pan napisał dosłownie: > Czas przejazdu do Centrum W-wy podany przez
                                    Mieszkańca_2 z Huty też jest mocno naciągnięty i napewno NIE BĘDZIE dłuższy niż
                                    z Marymontu.
                                    Mimo wszystko jest dłuższy. Dwukrotnie. Napisał pan nieprawdę. Co pan usiłuje
                                    udowodnić i dlaczego pan bierze forumowiczów za idiotów?
                                    Panu robi się to stale, czy tylko od czasu do czasu?
                                    • brycezion Re: Panipanasewicz 18.02.09, 23:31
                                      Skoro już wiesz skąd się wzięło 8 min, to policzmy jak wg. Ciebie czas dojazdu z
                                      Huty jest 2 x dłuższy do Ratusza niż z Marymontu.
                                      Muzealna-Marymont autobus = 11 min (wg. rozkładu KMŁ)
                                      Marymont-Ratusz metro = 7 min
                                      Razem = 18 min
                                      Muzealna-Huta autobus Al. Zgr. AK 1,5 km, bez przystanków, wg. mapy Drabbu = 2-3 min
                                      Huta-Ratusz metro = 14,5 min
                                      Razem = 17,5 min.
                                      Dłużej dwa razy ? Jak Ci to wyszło ?
                                      Wytłumacz...
                                      • panipanasewicz Re: Panipanasewicz 18.02.09, 23:35
                                        Jednak przedtem niech no pan odpowie na moje poprzednie pytanie.
                                        Ma pan to stale, czy okazjonalnie?
                                        • brycezion Re: Panipanasewicz 18.02.09, 23:39
                                          Nie pleć zamiast odpowiedzieć. Ja Ci nie ubliżam i nie zamierzam wdawać się w
                                          pyskówki.
                                          • panipanasewicz Re: Panipanasewicz 18.02.09, 23:51
                                            Nie zamierza pan? A co pan innego robi od początku tego wątku?
                                            Nie trafia do pana żaden argument,a były niektóre powtarzane w różnych formach
                                            po kilka razy. Nie widzi pan żadnej innej racji od tej swojej.
                                            Pańskie wywody są naciągane, że aż nie wiem. Różnica rzędu kilku minut w
                                            dojeździe naszym autobusem do jednego bądź drugiego metra jest zupełnie
                                            nieznacząca. Oszczędności, które tak pan zaleca wyjdą pasażerom bokiem. I niech
                                            pan nie odwraca uwagi od swoich pomyłek. Żegnam ozięble :(
                                          • brycezion Re: Kmsanczia 19.02.09, 00:10
                                            Skoro kumasz, to wiesz dobrze, że nie chodzi tu o minuty. Udowodniłem jedynie,
                                            że nie jest prawdziwa teza mieszkańca_2, iż przez Hutę dojazd do centrum będzie
                                            DŁUŻSZY.
                                            Chodzi o to, że jest najwyższa pora na robienie oszczędności, gdzie się da i
                                            zdecydowanie się na jakiś priorytet. A takim jest wg. mnie wzięcie 50 mln z UE.
                                            Zapewne w każdym dziale budżetu powstanie podobny opór jak przy KMŁ.
                                            Tylko skończy się to tak, jak dokładnie 4 lata temu przepowiedziałem na
                                            połączonych Komisjach ówczesnemu kierownictwu - najpierw brakiem płynności
                                            finansowej, a potem "restrukturyzacją" długu, która kosztuje nas dodatkowe 6 mln zł.
                                            Zresztą co to mnie obchodzi, ja tu tylko sprzątam. I tak na końcu wszystkiemu
                                            będzie winien burmistrz.
                                            A różni "doradcy" będą sobie na forum opowiadać dowcipy.
                                            • brycezion Re: Panipanasewicz 19.02.09, 00:14
                                              Jakich pomyłek ?
                                              • drabbu Re: O pomyłkach 19.02.09, 10:43
                                                Szanowny Brycezionie. Nie jest pan i nie był pasażerem Ełki. Czy
                                                ktokolwiek usiłuje decydować za pana, jakim samochodem ma się
                                                pan poruszać, dokąd i za ile? Nie, nikt. Bardzo więc proszę, żeby
                                                pan nie wyręczał dojeżdżających Ełką. Nikogo, i to z żadnego,
                                                choćby najważniejszego powodu.

                                                Mieszkaniec 2 dodał do czasu dojazdu 1 minutę. Myli się pan, jeżeli
                                                sądzi, że może to o czymś rozstrzygnąć w tym przypadku, nawet gdyby
                                                chodziło o kilka minut. Pisanie o tym trwa dłużej. Czasy dojazdu
                                                były podkreślane w ubiegłorocznym wątku. Niczego na nowo udowadniać
                                                pan nie musiał.

                                                Największa pomyłka tkwi w pańskich "oszczędnościach". Po pierwszym
                                                miesiącu żaden pasażer - gdy tylko poczeka sobie na pętli drugie
                                                tyle - nie da za nie złamanego grosza. Po nastepnym - będziemy
                                                rzucali w autobusy cegłami z rozebranego Urzędu Miasta i Gmniny.

                                                W takiej gminie jak nasza trzeba dopłacić i do autobusu, i do
                                                urzędnika, i do wielu innych rzeczy. Nie wszystko może iść w
                                                kanalizację. Dobrze byłoby, gdyby pan przyjął to do wiadomości.

                                                Na ostatek prywatna prośba: niech pan już może jednak przestanie
                                                kłócić się ze wszystkimi dookoła, na przekór wszystkim udowadniać
                                                własną wyższość i lepsze rozeznanie, i na przemian to pouczać, to
                                                opieprzać kogo podleci, a ma inne zdanie. W tym też tkwi pańska
                                                pomyłka. I sensu to nie ma. I na tym już zakończmy.
                                                • brycezion Re: Drabbu 19.02.09, 15:13
                                                  1.Jesteśmy z żoną pasażerami 701. Kursuje w szczytach co 20', potem co 30'. Mam
                                                  w domu rozkład jazdy, wychodzę odpowiednio wcześniej.
                                                  Wsiadam do pustego metra i naogół mam miejsce siedzące.
                                                  2.Pomyłka w moich wyliczeniach oszczędności ? W którym miejscu ? Podobne kwoty
                                                  podawał w lipcu 2008 już nie pamiętam kto, a ostatnio Żarnowiecki. A jeżeli dla
                                                  Pana 350 tys. rocznie nie jest znaczącą kwotą, to polecam Panu jako członkowi
                                                  Komitetu Wyborczego PZ dzisiejsze przemówienia w Sejmie MF i Premiera dotyczące
                                                  oszczędności i kryzysu.
                                                  3.Ł i Łbis kursują co 4' - 9'. Każdy, a szczególnie ci, którzy codziennie
                                                  korzystają z nich, mogą mieć w domu rozkład jazdy i wychodzić na ten autobus,
                                                  który im pasuje. Jedni do Huty, inni do Marymontu, wedle własnej woli , a nie
                                                  Pańskiego widzimisię.
                                                  4.Cegły w okno autobusu? To coś zupełnie nowego. Myślałem, że w Łomiankach
                                                  rządzi PO, a nie Samoobrona.
                                                  Bajmotowcy przynajmniej tylko blokowali szosę.
                                                  • kmsanczia Re: Drabbu 19.02.09, 15:33
                                                    Bry, oszczędzanie w dobie kryzysu nie polega na wgryzaniu zębów w ścianę, tylko
                                                    na pohamowaniu się od brania kredytów. ;)
                                                    Czyli najprościej nie pakować się w tak olbrzymi kredyt na kanalizę, tylko robić
                                                    pomału własnym przemysłem i dostępnymi środkami. Przynajmniej dopóki kryzys nie
                                                    minie.
                                                  • brycezion Re: Kmsanchia 19.02.09, 15:51
                                                    Myślałem przez chwilę, że patrzę nie na monitor, a w ekran TV, gdzie idzie
                                                    "Ranczo". Wójt Wilkowyj wpadł w popłoch, bo przyznano gminie dotacje z UE.
                                                    Zrezygnować z 50 mln dotacji z UE ? To Twój autorski pomysł, czy grupy "doradców" ?
                                                    Pomału..., powiedz to ludziom czekającym od lat na wod-kan., z których część już
                                                    dawno wpłaciła partycypacje.
                                                    A po 2015 roku płacić kary ? Świetne rozwiązanie.
                                                    Sokół postawiłby Ci wystawną kolację.
                                                  • kmsanczia Re: Kmsanchia 19.02.09, 15:58
                                                    Bry chyba coś nie tak z kojarzeniem faktów. To ty mienisz się wiecznym
                                                    nieomylnym doradcą, ja nim nigdy nie byłam i nie zamierzam. ;)
                                                    50 mln z Unii? Ale Unia chyba nie daje 100%, to skąd te drugie 50mln?
                                                    Co mam powiedzieć 'ludziom czekającym na wodkan', sama do nich należę. Ale to ty
                                                    piejesz o oszczędnościach, ja tylko poddałam logiczniejszy pomysł. ;)
                                                  • brycezion Re: Kmsanchia 19.02.09, 16:32
                                                    1.Nikim się nie mienię, wypowiadam jedynie swoje zdanie.
                                                    2.O wod-kan i UE to może w innym wątku, bo ten jest o KMŁ.
                                                  • kmsanczia Re: Kmsanchia 19.02.09, 16:59
                                                    No właśnie, ja też tylko wypowiadam swoje zdanie, którego nikt absolutnie nie
                                                    musi brać pod uwagę, gdyż jestem nikim. ;)
                                                    I nie mów, że zapomniałeś, że to ja tu zawsze obsesyjnie pisałam o występowaniu
                                                    o dotacje unijne, więc mi teraz nie imputuj. I kolacji z Sokołem też nie
                                                    jadałam, a tobie się mogło zdarzyć. ;)
                                                    A o wodkanie to możemy sobie kolejny wątek na 150 postów założyć, tylko po co.
                                                    Poważnie radni i prezesi spółki wodkan opierają swoje poczynania na tym co
                                                    napisze "grupa doradców" na forum?? I któż oni są, ci doradcy (oprócz mnie, of
                                                    course;)).
                                                  • drabbu Re: Drabbu-do Bryceziona 19.02.09, 17:22
                                                    Brycezionie. Pańska pomyłka zawiera się przede wszystkim w tym, że nikt z tu
                                                    obecnych na pewno NIE życzy własnej miejscowości klęski finansowej, ani nie
                                                    życzy krachu spółce komunikacyjnej. Pan zaś nie musi przyjmować samozwańczej
                                                    roli strażnika cnoty i obrońcy zdrowej gospodarki.
                                                    Reszcie kraju też tego nie życzymy.
                                                    Jeżdżąc Ełką (niech Pan spróbuje, nie gryzie)
                                                    zobaczyłby Pan że kursując tak jak dziś, zapewnia KAŻDEMU dobry dostęp do dwóch
                                                    stacji metra. Nie tylko ja o tym piszę, a na podstawie codziennej praktyki o
                                                    różnych porach dnia gwarantuję Panu, że wsiąść można i miejsce siedzące też się
                                                    trafi.
                                                    Sam również wychodzę na autobusy według ich rozkładu. To nie jest tak znowu
                                                    odkrywcze. Wbrew temu co Pan opowiada - nikomu nie narzucam własnego
                                                    "widzimisię" - tylko uparcie apeluję do Pana o zrozumienie, że "oszczędności"
                                                    nie mogą być podstawowym kryterium przy ustalaniu kursów i tras autobusów.
                                                    Kryteria te mają ustalać pasażerowie (była już o tym mowa)- tej właśnie, tej
                                                    właśnie, ale nie żadnej innej linii. Proszę pana - ci inni niech wypowiadają się
                                                    o swojej. Jeżeli chce Pan szukać oszczędności - proszę bardzo, ale inaczej.
                                                    Niech Pan coś innego wymyśli, bardziej nadającego się do dyskusji.
                                                    Jako członek Komitetu Wyborczego PZ pamiętam, że w programie mówiliśmy o rozwoju
                                                    komunikacji zbiorowej, a nie o utrudnianiu życia jej pasażerom. Pisałem
                                                    natomiast o reakcji, jaką wśród nich wywoła pójście za pańskimi propozycjami.
                                            • krzysiom1 Re: Kmsanczia 19.02.09, 08:05
                                              Doszliśmy już chyba do wniosku, że na czas dojazdu metrem do centrum
                                              praktycznie nie ma wpływu czy zastartujemy z Młocin czy z Marymontu.
                                              Moim zdaniem KMŁ jest zarządzana żle, jednak pomimo fatalnego
                                              zarządzania dobrze spełnia swoje funkcje.Wieloletni brak pomysłu na
                                              KMŁ, stawianie na przetrwanie a nie rozwój jest powodem technicznego
                                              zacofania taboru KMŁ, braku technicznego zaplecza z prawdziwego
                                              zdarzenia itp.. Obecna trasa do Marymontu jest optymalna zapewnia
                                              rozsądny dojazd do metra, umozliwiając jednocześnie bezpośredni
                                              dojazd do żoliborskich szkół, szpitala na AWF itp. Rozdzielenie Łki
                                              na dwa kursy na terenie Warszawy nie ma sensu. Wyobrażasz sobie Łkę
                                              kursującą co 18-20 minut? Ja nie.
                                              Za to jestem w stanie wyobrazić sobie krzyk i lament po takiej
                                              zmianie. Dopiero wtedy zrzut o wywalanie kupu kasy na nieefektywną
                                              Łkę będzie słuszny.
                                              Oszczędzanie za wszelką cenę czasami nie ma sensu- tak jest w
                                              przypadku pomysłu na skrócenie Łki do Huty.
                                              Skórka nie warta wyprawki.
                                            • kmsanczia Re: Kmsanczia 19.02.09, 10:15
                                              Czy wszyscy zwolennicy eŁki słyszą? Bry nie walczy o waszą wygodę tylko o
                                              pozorne oszczędności. ;)

                                              Bry, nie rozśmieszaj mnie, 2 bańki na opracowania wodkanu wywalane lekką rączką
                                              a ty mi mówisz o 350 tys. Przecież to żenada.
                                              Po 1 to winny zadłużenia jest Sokół i za przeinwestowanie wieloryba powinien
                                              odpowiadać do piątego pokolenia wprzód.
                                              Po 2 szukanie groszowych oszczędności tam gdzie się ich nie znajdzie to kolejna
                                              bzdura. Wywalmy też rzecznika, z 50 patoli rocznie się zaoszczędzi. :>
                                              Po 3 kanaliza jest priorytetem, ale nie dla wszystkich, na pewno nie dla tych
                                              którzy już ją mają - a oni z pewnością zaprotestują przeciwko przerzuceniu całej
                                              kasy gminnej na ten cel (na wiele lat) ze szkodą dla innych celów.
                                              A po 4, chociaż znalazłoby się więcej, skoro nikt cię nie chce słuchać, to może
                                              za dużo zaśpiewałeś za doradztwo? ;)
                                              • kmsanczia Re: Kmsanczia 19.02.09, 10:15
                                                Zwolennicy eŁki DO HUTY miało być.
                                              • kowalik22 Re: Kmsanczia 19.02.09, 10:31
                                                km napisała:
                                                > Wywalmy też rzecznika, z 50 patoli rocznie się zaoszczędzi. :>

                                                :D
                                                Więcej. Zdecydowanie więcej ;)

                                                Jak to "wywalmy rzecznika"? To siła rażenia formu aż tak duża
                                                jest? :> ;)
                                                • kmsanczia Re: Kmsanczia 19.02.09, 10:35
                                                  kowalik22 napisała:
                                                  > Jak to "wywalmy rzecznika"? To siła rażenia formu aż tak duża
                                                  > jest? :> ;)

                                                  Ups, jak to pisałam to jeszcze nie wiedziałam o sile rażenia... :?
                                                  Będę go miała na sumieniu. :> Ale chyba sobie poradzi, może jakaś rola życia się
                                                  trafi... ;) (Ż A R T panie rzeczniku)
                                      • kmsanczia Re: Panipanasewicz 18.02.09, 23:37
                                        No no, a już na dojeździe do centrum różnica wynosi pół minuty. :D
                                        • woynowski1 Re: Panipanasewicz 19.02.09, 14:18
                                          Trzeba się zgodzić iż w dyskusji występują zarówno zole nicy by Ł-ka dojeżdżała
                                          do Marymontu jak i do Huty. Dojazd do huty jest da spółki ciut tańszy, a
                                          wsiadający do metra ma pusty wagon. Zysk czasowy dyskusyjny. Jazda do Marymontu
                                          natomiast zadowala wszystkich tych co wysiadają po drodze.
                                          I to są fakty. Jak wyważyć ich ciężar gatunkowy nie wiem, wiem natomiast iż
                                          wygodniej jest utrzymać to co istnieje zwłaszcza że nie jest do końca złe i wie
                                          się z czego rezygnuje.
                                          Natomiast gnębi mnie pytanie, czy nie można by było jakoś dogadać się z
                                          Warszawą w sprawie wspólnych biletów. Było by wygodne dla wielu z nas. Na
                                          przykład przez połączenie Ł-ki z Warszawskimi autobusami.

                                          • zarnowiecki Pax 19.02.09, 18:13
                                            Wojnowski apeluje o umiar, lecz kilka postów wyżej w tym samym czasie trwa
                                            zażarta walka właściwie o nic. Starsi panowie złapali się za czuby i walczą na
                                            słowa. I chyba to ich bawi, bo na argumenty przeciwnika właściwie nie zwracają
                                            uwagi.
                                            Powstaje pytanie czy owi przeciwnicy na forum, mimo napisaniu setek postów, nie
                                            są w stanie uzgodnić stanowisk, maja prawo wypowiadać się w czyimkolwiek imieniu
                                            poza własnym. Jeżeli, to co czynią w sumie prowadzi do ich wzajemnej wrogości,
                                            rozbudowy własnego ego do rozmiarów monstrualnych. Czy tych skądinąd poważnych
                                            panów, możemy nadal traktować nadal poważnie? Czy tacy panowie mogą nadal
                                            uczestniczyć w jakimkolwiek ciele społecznym?
                                            Dlaczego u licha nie rozładują swych antagonizmów w inny sposób. Może warto by
                                            nauczyć ich trudnej sztuki kompromisu.
                                            • brycezion Re:Zarnowiecki 19.02.09, 19:13
                                              Zdaje się, że 2 dni temu wypowiadałeś się trochę inaczej. Więc skąd ten ostatni
                                              post ?
                                              • zarnowiecki Re:Zarnowiecki 19.02.09, 19:41
                                                Piszecie na okrągło i już nie chce mi się czytać! :-)
                                            • drabbu Re: Zarnowieckiemu i Brycezionowi 20.02.09, 10:22
                                              zarnowiecki napisał:
                                              >Starsi panowie złapali się za czuby

                                              Ano, pomiędzy innymi i o to idzie :)
                                              Przede wszystkim idzie jednak o to, że nie uchronimy się przed
                                              kryzysem przez oszczędności na Ełkach. Samo takie założenie jest
                                              kompletnie nierealistyczne.

                                              Jeżeli wkład własny do dotacji unijnej miałby wynosić również
                                              50.000.000 - to z oszczędności tych zbierać go będziemy czternaście
                                              lat.
                                              Ufam bardzo, że nikt mi tego nie życzy - ale jakem starszy pan,
                                              zwyczajnie mogę się nie doczekać. Może spotkać mnie wypadek, albo
                                              jakiś inny przykry pech.
                                              Tedy bardzo dziękuję - już wolę Ełki w nienaruszonym stanie.

                                              I dlatego składam Brycezionowi kompromisową propozycję.
                                              Pański plan na Ełki już znamy. Ale gmina dopłaca także do autobusu
                                              701. Bardzo Pana proszę zacząć również od siebie i przedstawić
                                              jakiś pomysł oszczędnościowy dla tamtej linii. Bardzo proszę.
                                              To co, kiedy będzie można zobaczyć taki plan?
                                              • kmsanczia Re: Zarnowieckiemu i Brycezionowi 20.02.09, 10:32
                                                Drabbu rozumiem, że te plany oszczędnościowe przedstawiane na forum, są przez
                                                kogoś decyzyjnego brane pod uwagę? ;)
                                              • kowalik22 Re: Zarnowieckiemu i Brycezionowi 20.02.09, 10:40
                                                drabbu napisał:
                                                > To co, kiedy będzie można zobaczyć taki plan?

                                                Nieprędko. W pierwszej kolejności Bry - jak mniemam - opracowuje
                                                białą księgę możliwości budżetu w zakresie pozyskania środków
                                                unijnych i zapewnienia środków na wkład własny.
                                                • zarnowiecki Re: Zarnowieckiemu i Brycezionowi 20.02.09, 18:52
                                                  Drabu. 701 ZTM już skrócił tnąc koszty. Twoje wystąpienie to czysta demagogia.
                                                  Może poszukał byś w encyklopedii /o ile takową posiadasz/ a może lepiej w
                                                  internecie,/wszak nim wydajesz się umieć posługiwać/ znaczeni słowa
                                                  konstruktywny i oszczędny.
                                                  Wydaje się, iż zupełnie zapomniałeś ich znaczenia. A słowo kompromis wręcz
                                                  wyrzuciłeś ze swojego słownictwa. Pomyśl o czym to świadczy, o ile jeszcze
                                                  umiesz myśleć, a nie klepać wyuczone formułki.
                                                  A co do wodociągu, to pamiętaj, iż istnieje słowo kredyt i szczególne przepisy
                                                  dotyczące sposobu zaliczania długu zaciągniętego przez gminy w związku z
                                                  dotacjami unijnymi. Poszukaj, poczytaj, a potem pisz, a nie na odwrót, jak to
                                                  masz w zwyczaju.
                                                  • bronia_0 Re: Zarnowieckiemu i Brycezionowi 20.02.09, 18:56
                                                    Przeczytałam całe.Ogary poszły w las!
                                                    Może mnie ktoś powie w skróóóóóóócie o co właściwie chodzi?:->
                                                  • drabbu Re: Zarnowieckiemu i Brycezionowi 20.02.09, 19:14
                                                    zarnowiecki napisał: > Drabu. 701 ZTM już skrócił tnąc koszty.

                                                    Zarnowiecki. Jeżeli już chcesz mi podokuczać, bo inaczej nie potrafisz, to
                                                    chociaż czytaj uważnie. ZTM tnie koszty swoje własne, warszawskie. Mnie
                                                    natomiast szło
                                                    (i żadnej tu demagogii nie ma) o pomysł na oszczędności nasze, gminne,
                                                    łomiankowskie. Warszawa niech sama boryka się ze swoimi kosztami, a my wzorem
                                                    Bryceziona - patrzmy na swoje :)
                                                    Tak więc, twój post nie wydaje mi się ani trochę konstruktywny.
                                                    Polecam ci encyklopedię.
                                                  • zarnowiecki Re: Zarnowieckiemu i Brycezionowi 20.02.09, 22:01
                                                    Drabu napisał <I dlatego składam Brycezionowi kompromisową propozycję.
                                                    Pański plan na Ełki już znamy. Ale gmina dopłaca także do autobusu
                                                    701. Bardzo Pana proszę zacząć również od siebie i przedstawić
                                                    jakiś pomysł oszczędnościowy dla tamtej linii. Bardzo proszę.
                                                    To co, kiedy będzie można zobaczyć taki plan? > by za chwilę stwierdzić iż
                                                    zmiany kosztów dokonane na tej linii nie dotyczą mieszkańców gminy bo co ich
                                                    obchodzi fakt, że zmieniony został przebieg trasy jeżeli go dokonał ZTM nie
                                                    Gmina. Napisałem < Drabu. 701 ZTM już skrócił tnąc koszty. Zarnowiecki. Jeżeli
                                                    już chcesz mi podokuczać, bo inaczej nie potrafisz, tochociaż czytaj uważnie.
                                                    ZTM tnie koszty swoje własne, warszawskie. Mnie natomiast szło><o pomysł na
                                                    oszczędności nasze, gminne, łomiankowskie. / w domyśle na linii 701/>
                                                    Tak jakby tą linią jeździły zupełnie inne osobniki nie z tej planety jakieś
                                                    ufoludki, a nie sąsiedzi z tej samej gminy. Można snuć idiotyczne dywagacje, że
                                                    po zaoszczędzeniu można jeszcze dalej oszczędzać by w końcu ustalić, że Dąbrowa
                                                    może chodzić nawet na piechotę, bo po cóż jej autobus. Byle by dopiec Byckowi.
                                                    Byle Drabu woził swoje cztery litery bezpiecznie nie zmienią linią Ł-ki.
                                                    Szanowny Panie idiotyzmy pisać łatwo, o logikę w twej pustej głowie dużo trudniej.
                                                  • brycezion Re: Bronia_0 20.02.09, 22:40
                                                    Sprawa jest prosta,w skrócie.
                                                    Metro jeździ już do Huty. Tymczasem autobusy Ł i Łbis nadal po staremu do Marymontu.
                                                    Część pasażerów wysiada po drodze przy szpitalu, czy szkołach, a część jeździ po
                                                    przesiadce do metra lub innego autobusu do pl. Wilsona i dalej. Ile osób dokąd
                                                    jeździ - nikt naprawdę nie wie i można się o tym przekonać dopiero rozdzielając
                                                    kursy, pół do Huty pół do Marymontu.
                                                    Stale dojeżdżający mogą korzystać z rozkładów jazdy KMŁ tak, by nie musieli zbyt
                                                    długo czekać, bo wtedy czas pomiędzy kursami wydłuży sie dwukrotnie.
                                                    Niektórzy forumowicze z Drabbu na czele chcą, żeby wszystko było po staremu,
                                                    wszystkie autobusy do Marymontu.
                                                    Inni forumowicze np. Toyara chcą jeździć do Huty.
                                                    Czas dojazdu do pl. Wilsona i dalej przy obu rozwiązaniach jest taki sam licząc
                                                    autobus + metro. Nie w tym więc problem.
                                                    Zaproponowałem więc rozwiązanie kompromisowe, aby właśnie rozdzielić na pół
                                                    kursy, co drugi do Huty. Dałoby to możliwość wyboru ludziom co im najbardziej
                                                    odpowiada.
                                                    Przy tym skrócenie kursów do Huty o 4 km daje oszczędność roczną 350.000 zł tzn.
                                                    pół nowego autobusu.
                                                    Opór Drabbu i innych przed takim kompromisowym rozwiązaniem, być może wynika z
                                                    tego, że stale jeżdżąc wiedzą, że po drodze do Marymontu wysiada nie wiele osób.
                                                    Boją się, że gdyby to wyszło na jaw, kursy do Marymontu byłyby wogóle zlikwidowane.




                                                  • drabbu Re: Brycezionowi i Żarnowieckiemu jeszcze raz 20.02.09, 23:21
                                                    Ale już naprawdę ostatni.

                                                    1) Brycezionie, pisząc, że:

                                                    > Opór Drabbu i innych przed takim kompromisowym rozwiązaniem, być może wynika z
                                                    tego, że stale jeżdżąc wiedzą, że po drodze do Marymontu wysiada nie wiele osób
                                                    > Boją się, że gdyby to wyszło na jaw, kursy do Marymontu byłyby w ogóle
                                                    zlikwidowane.

                                                    pan zwyczajnie nakłamał do niemożliwości. Naprawdę pisałem bowiem:

                                                    Re: 701 będzie kursowało częściej
                                                    drabbu 12.02.09, 13:51 Odpowiedz

                                                    "Od ubiegłorocznych wakacji obserwuję pewne zmiany w naszych
                                                    autobusach: początkowo, choć trwało to dość niedługo, wielu
                                                    pasażerów wysiadało przy Słodowcu (jako pierwszej dostępnej stacji)
                                                    i brnęło przez trawniczek do metra. Dziś (w tych kursach które mam
                                                    okazję obserwować, ale są różne) jest raczej tak, że populacja
                                                    pasażerów podzieliła się mniej więcej po równo - pomiędzy
                                                    Słodowiec i Marymoncką."

                                                    Po równo, proszę pana - wcale nie znaczy niewiele.

                                                    A przedtem pisałem, że:
                                                    "Nie mam naprawdę nic przeciwko temu, aby oszczędności powstały, ale
                                                    jako efekt tak lub inaczej wyrażonych opinii pasażerów. Nie
                                                    odwrotnie, tzn. nie stawiajmy oszczędności przed pasażerami."

                                                    Pan pasażerem Ełki nie jest.

                                                    Pisałem również, że:

                                                    Re: Brycezion
                                                    drabbu 16.02.09, 22:00 Odpowiedz

                                                    "We mnie przynajmniej NIE MA żadnej "panicznej" obawy przed Ełką
                                                    do Huty, nie tylko nie "panicznej", ale w ogóle nie ma żadnej."

                                                    Wzystko do sprawdzenia. I to tyle co do pańskiej rzetelności.
                                                    Również i to, że: "wtedy czas pomiędzy kursami wydłuży sie dwukrotnie." przejął
                                                    pan ode mnie. Przedtem dziwnie jakoś pan tego nie widział.

                                                    2) dla Zarnowieckiego każdy post dotyczący KMŁ jest wyłącznie pretekstem do
                                                    wypisywania epitetów i głupot. Jeszcze mniej warte to odpowiadania.
                                                  • brycezion Re: Drabbu 21.02.09, 01:03
                                                    Jeżeli co DRUGI autobus do Huty, tzn. czeka się na co DRUGI do Marymontu, czyli
                                                    dwukrotnie dłużej. To nie to samo ?
                                                    A jeżeli już coś Pan podpowiedział, to tylko to, że kurs do Huty jest o 4 km
                                                    krótszy. Za co dziękuję.

                                                  • zarnowiecki Re: Drabu wizjonier czy maniak? :-)) 21.02.09, 09:46
                                                    Drabu pisze <I dlatego składam Brycezionowi kompromisową propozycję.
                                                    Pański plan na Ełki już znamy. Ale gmina dopłaca także do autobusu
                                                    701. Bardzo Pana proszę zacząć również od siebie i przedstawić
                                                    jakiś pomysł oszczędnościowy dla tamtej linii. Bardzo proszę.
                                                    To co, kiedy będzie można zobaczyć taki plan?>
                                                    kiedy ostro skrytykowałem ten pomysł, bo uważam iż dalsze oszczędzanie na linii
                                                    701 jest mało realne Drabu pisze < dla Zarnowieckiego każdy post dotyczący KMŁ
                                                    jest wyłącznie pretekstem do wypisywania epitetów i głupot. Jeszcze mniej warte
                                                    to odpowiadania.>
                                                    Nie lubię pyskówek, więc nie będę odpowiadał. Natomiast proponuję na zasadzie
                                                    wzajemności i „kompromisu” by Drabu wykonał podobne zadanie do tego, którego
                                                    zlecił bycezionowi . W jego własnych słowach, które na wstępie zacytowałem
                                                    zmieniam jedynie cel i osobę oraz dokonałem zmian niezbędnych by tekst miał sens:
                                                    <I dlatego składam, Drabu kompromisową propozycję.
                                                    Gmina dopłaca także do autobusu Ł. Bardzo Pana proszę zacząć również od siebie
                                                    i przedstawić jakiś pomysł oszczędnościowy dla tamtej linii. Bardzo proszę. To
                                                    co, kiedy będzie można zobaczyć taki plan?>
                                                    Teraz oczekuję, iż Drabu swym twórczym umysłem natychmiast wymyśli oszczędności
                                                    na linii Ł. Bo łatwo jest stawiać przeciwnikowi w dyskusji nierealne zadania,
                                                    dużo trudniej jest je samemu wykonać. Brak odpowiedzi wskazywać będzie, iż
                                                    epitety, którymi obdarzałem Drabu są, co najmniej słuszne, a on w swych postach
                                                    nagminnie nagina prawdę do swych potrzeb, będąc nadętym dupkiem, który uważa, iż
                                                    on i tylko on może mieć rację.



                                                  • panipanasewicz Re: A kim jest Zarnowiecki? 21.02.09, 11:47
                                                    Nawet nie warto odpisywać. Drabbu nikomu nie wymyśla, ani nikogo
                                                    nie obraża. Głupoty przytrafiają Mu się o wiele, wiele rzadziej od
                                                    Zarnowieckiego. Nie Drabbu rozpoczął dyskusje o oszczędnościach.
                                                    Jak pisałam, takie oszczędności wyjdą wielu pasażerom bokiem.
                                                    Zarnowiecki - przesadzasz grubo - post za postem wypisujesz ciężkie
                                                    bzdury. Racji nie masz za grosz, obrażanie innych to nie jest żadna
                                                    racja.
                                                    Każdy ma pełne prawo, a powiedziałabym, że nawet obowiązek!!
                                                    bronić siebie i innych przed pomysłami "ekonomistów"-amatorów,
                                                    którzy całkiem o to nieproszeni tak mocno pragną "urządzać" życie
                                                    całej wielkiej reszcie, na domiar w obszarze, w którym nie
                                                    uczestniczą sami. Po co się wtrącać? Co to Zarnowieckiego albo
                                                    Bryceziona obchodzi dokąd musimy dojeżdżać? Chociaż pięć osób przez
                                                    tydzień mówi rycezionowi "panie, wreszcie odczep sie pan od
                                                    autobusu" - ten napisze wszystko, żeby tylko jego było górą. Żegnam
                                                    ozięble, nie zasługujecie na żadną poważną rozmowę :((
                                                  • zarnowiecki Re: A kim jest panipanasewicz 21.02.09, 13:47
                                                    By przypomnieć zanim się wkurzyłem na dyskusję pisałem : <zarnowiecki 19.02.09,
                                                    18:13 Odpowiedz Wojnowski apeluje o umiar, lecz kilka postów wyżej w tym samym
                                                    czasie trwa zażarta walka właściwie o nic. Starsi panowie złapali się za czuby i
                                                    walczą nasłowa. I chyba to ich bawi, bo na argumenty przeciwnika właściwie nie
                                                    zwracają uwagi. Powstaje pytanie czy owi przeciwnicy na forum, mimo napisaniu
                                                    setek postów, nie są w stanie uzgodnić stanowisk, maja prawo wypowiadać się w
                                                    czyimkolwiek imieniu poza własnym. Jeżeli, to co czynią w sumie prowadzi do ich
                                                    wzajemnej wrogości, rozbudowy własnego ego do rozmiarów monstrualnych. Czy tych
                                                    skądinąd poważnych panów, możemy nadal traktować nadal poważnie? Czy tacy
                                                    panowie mogą nadal uczestniczyć w jakimkolwiek ciele społecznym?
                                                    Dlaczego u licha nie rozładują swych antagonizmów w inny sposób. Może warto by
                                                    nauczyć ich trudnej sztuki kompromisu.>
                                                    < zarnowiecki 19.02.09, 19:41 Odpowiedz
                                                    Piszecie na okrągło i już nie chce mi się czytać! :-) >

                                                    Natomiast znamienne jest iż drabu ma problemy z odpowiedzią na mój ostatni post,
                                                    albowiem łatwo jest o kimś źle, mówić trudniej obronić się przed faktami. A
                                                    faktem jest to że wymaga od brycieziona czegoś czego sam nie potrafi. I żadne
                                                    powoływanie się panipanasewicz na amatorów ekonomi nic nie pomoże bo fakt jest
                                                    faktem. Trudno jest obrazić kogoś, kogo to nie dotyka. Widocznie epitety, które
                                                    wymyśliłem są w znacznej mierze prawdziwe, zwłaszcza że generalnie post zawiera
                                                    wcześniej uzasadnienie określonego miana. A osoba obdarzona epitetem nabrała
                                                    wody do ust i milczy, wysyłając jako swego harcownika panipanasewicz.
                                                  • kowalski_lomiankowski Kim jest zarnowiecki? 23.02.09, 17:32
                                                    To nasz stary znajomy, niejaki pan Muzg, pod dziesiątym nikiem
                                                    z rzędu. Nie poznajecie? Muzgu. Opanuj się. Nie wolno nikomu ubliżać.

                                                    Brycu, też znalazłeś sobie stronnika. Tobie nie wstyd takiego
                                                    towarzystwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka