Dodaj do ulubionych

zatrute drugie ujęcie wody dla łomianek

07.05.09, 12:02
Podobno za stan słabego ciśnienia wody w kranach odpowiada wyłączenie drugiego
źródła wody z powodu jego skażenia nielegalnymi odpadami z pralni
chemicznej!Skażenie jest poważne i związki chemiczne tam
wykryte-b.niebezpieczne-dowiedziałem się o tym zupełnym przypadkiem-i nie wiem
na ile ta wiadomość jest prawdziwa-może ktoś wie coś więcej i może to potwierdzić?
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: zatrute drugie ujęcie wody dla łomianek 07.05.09, 12:33
      Drugie? Mamy chyba tylko dwa ujęcia?
      Jedno już jest wyłączone a wyłączenie drugiego spowodowałoby raczej
      całkowity brak wody. Chyba jakaś plotka....
      • ranger1971 Re: zatrute drugie ujęcie wody dla łomianek 07.05.09, 13:00
        Drugie-w znaczeniu to wyłączone-Pierwsze pracuje.
        • pipi_papi Re: zatrute drugie ujęcie wody dla łomianek 07.05.09, 13:24
          ranger1971 napisał:
          > Drugie-w znaczeniu to wyłączone-Pierwsze pracuje.

          Tak jedno jest wyłączone:
          "Jak informuje p. Mirosław Nieścioruk - trwają zaawansowane prace nad
          uruchomieniem urządzenia pozwalającego uzdatnić wodę pochodzącą z
          drugiego, obecnie wyłączonego z obiegu, ujęcia. Jak mówi Prezes - to
          kwestia kilku tygodni. Obecnie rozwiązanie jest w fazie testowej,
          mającej na celu otrzymanie pozytywnej opinii SANEPIDu. Uruchomienie
          drugiej studni zwiększy niemal dwukrotnie ilość dostarczanej wody do
          wodociągu z ok. 80m3 (przy obecym wykorzystaniu jednej studni) do ok.
          150m3 na godzinę."

          www.lomianki.info/document.php?did=1475

          Krzysiom jak widzisz nie wszyscy znaja przyczyny słabego ciśnienia.

          • krzysiom1 Re: zatrute drugie ujęcie wody dla łomianek 07.05.09, 13:52
            pipi_papi napisała:

            > Krzysiom jak widzisz nie wszyscy znaja przyczyny słabego
            > ciśnienia.
            Przecież to oczywiste. 99% mieszkańców nie ma pojęcia co się w Ł.
            dzieje. Jednak brak wody-widzą wszyscy.

        • krzysiom1 Re: zatrute drugie ujęcie wody dla łomianek 07.05.09, 14:07
          ranger1971 napisał:

          > Drugie-w znaczeniu to wyłączone-Pierwsze pracuje.
          Aaa. Tu masz oficjalne info:
          www.lomianki.pl/lomianki/
          • jeser Re:Woda miejska 08.05.09, 01:27
            ranger1971 napisał:
            > Podobno za stan słabego ciśnienia wody w kranach odpowiada >wyłączenie
            drugiego źródła wody

            Wyłączyć to można światło w pokoju, hydrofor w piwnicy itd. a źródło czy
            źródełko można np. zasypać, zanieczyścić, może również wyschnąć. Aktualnie
            pracują pompy w obydwu studniach (ujęciach) wody miejskiej w
            ZWiK. Z jednej studni woda jest pompowana do stacji uzdatniania i dalej do
            zbiorników (retencyjnych)będących swojego rodzaju magazynami wody pitnej.
            Druga studnia czerpiąca wodę z zanieczyszczonego źródła (cieku wodnego) również
            pracuje tłocząc wodę wstępnie oczyszczoną do jeziora Pawłowskiego. Celami tego
            zabiegu jest mówiąc obrazowo wyssanie (usunięcie) z aktywnego cieku
            wodnego zanieczyszczeń chemicznych oraz ograniczenie lub zatrzymanie
            przemieszczania się obszaru skażonego w kierunku Wisły
            tj. pierwszej
            aktywnej stacji pomp usytuowanych bliżej Wisły. W przypadku przemieszczenia się
            strefy zanieczyszczonej do pierwszej studni i jej skażenia można będzie mówić o
            stanie klęski żywiołowej a nie jak to teraz występuje obniżonego czy niskiego
            ciśnienia wody w sieci. Plama zanieczyszczeń cieków a i w jakimś
            stopniu wód gruntowych przemieszczała się systematycznie i skutecznie
            przez wiele lat z okolic ul. Wiślana/Warszawska w kierunku naturalnej
            zlewni tj. Wisły. Traf chciał, że na swojej naturalnej drodze cieku natrafiła
            na ujecie wody miejskiej poddawanej analizie chemicznej. I to co przez wiele
            lat zatruwało skutecznie ten obszar trafiło do info. publicznej. Co możemy
            aktualnie zrobić. Zlokalizować i wyeliminować źródło zanieczyszczeń,
            „wysysać” zanieczyszczenia z cieku, przystąpić do oczyszczania
            wody z zastosowaniem urządzeń i technologii opracowanych na stan różnego
            rodzaju klęsk występujących w stanie pokoju czy wojny,
            wykonać ekspertyzę techniczną i ekonomiczną celowości zaprojektowania i
            wybudowania specjalnej oczyszczalni neutralizującej bądź usuwającej związki
            chemiczne występujące przy tym konkretnym zagrożeniu a typowe dla technologii
            pralni chemicznych, zaprojektować i wykonać dodatkową/e studnie
            zlokalizowaną na obszarach czystych chemicznie i biologicznie.Budowanie
            ujęć wodnych na obszarach skażonych arsenem świadczy o klasie technicznej i
            wyobraźni pokoleniowej ówczesnych decydentów. Ważnym wydaje się również
            podjecie działań rutynowych określających stan, strefy i mapę różnego rodzaju
            zanieczyszczeń chemicznych, mechanicznych i biologicznych oraz
            opracowanie strategii zatrzymania degradacji środowiska naturalnego
            naszej gminy. Aktualnie możemy tylko w niepokoju czekać czy działania
            bieżące i dynamika ich wdrażania doprowadzą do ograniczenia prędkości
            przemieszczania się skażonej strefy w kierunku pierwszej czystej biologicznie
            studni czy też czeka nas znacznie trudniejsza, trudna do wyobrażenia sytuacja.
            • krzysiom1 Re:Woda miejska 08.05.09, 06:33
              Dzięki za info. W końcu ktoś uchylił rąbka tajemnicy:)
              Rozumiem teraz tegoroczne cudowne napełnienie jeziorka Pawłowskiego
              i Fabrycznego. Mam tylko jedno pytanie. Swego czasu zakład wod-kan
              dostał zakaz spuszczania wody do jez Pawłowskiego np. pozostałej po
              płukaniu instalacji. Związana z tym zakazem była jakaś kara nałozona
              na zakład za takie praktyki. Jak to się ma do obecnej sytuacji?
              Dostaliśmy zgodę na zrzut, czy będziemy płacić kary? Za zrzut
              nieoczyszczonych wód opadowych z ul. Warszawskiej, do jez
              Pawłowskiego co roku płacimy przecież karną opłatę środowiskową.
              • jeser Re:Woda miejska 09.05.09, 11:54
                krzysiom1 napisał:

                > Dzięki za info. W końcu ktoś uchylił rąbka tajemnicy:)
                Nie była żadna tajemnica. Wystarczy mieć uszy i oczy otwarte z zainstalowanym
                obiektywem szerokokątnym bez jakichkolwiek filtrów i diafragmy, chcieć
                przyjmować każdą informacje i obiektywnie ją interpretować podpierając się
                wiedzą i faktami a nie insynuacjami o taczkach.
                > Mam tylko jedno pytanie.
                >Swego czasu zakład wod-kan dostał zakaz spuszczania wody do jez >Pawłowskiego
                np. pozostałej po płukaniu instalacji. Związana z tym >zakazem była jakaś kara
                nałozona na zakład za takie praktyki. >Za zrzut nieoczyszczonych wód
                opadowych z ul. Warszawskiej, do jez
                > Pawłowskiego co roku płacimy przecież karną opłatę środowiskową.
                >Jak to się ma do obecnej sytuacji?
                > Dostaliśmy zgodę na zrzut, czy będziemy płacić kary?

                Komentarze bez komentarza. Postaram się zgodnie z moim powierzchownym stanem
                wiedzy w tej materii odpowiedzieć na postawione trzy pytania, jakby nie było
                bezpośredniemu sąsiadowi jeziora Pawłowskiego.
                Tak mamy zgodę od Powiatowego Inspektoratu Ochrony Środowiska na
                zrzut
                napowietrzonej wody nasyconej związkami tetry i tri
                czerpanej z ziemi stacją pomp z ujęcia nr2 ZWiK. Nie potrafię powiedzieć czy z
                tego tytułu płacimy jakieś dodatkowe opłaty . Zresztą przy skali zagrożenia
                uważam ten fakt jako mało lub zupełnie nie istotny. Zgody i opłaty z tym
                związane za pobieranie ze środowiska (w danym przypadku wody z ziemi) i
                wprowadzanie do środowiska (zrzut tej samej wody do jez. Pawłowskiego) ustanawia
                wyżej wymieniany PIOŚ. Ustanawiają również kary za przekroczenie przyznanych
                limitów pobierania wody oraz przekroczenia dopuszczalnych norm tj. zatruwanie
                środowiska. W naszym przypadku dotyczy to zarówno wody jak i ścieków puszczanych
                do Wisły. Spróbuje odpowiedzieć na pytania, które jak piszesz dotyczą jakichś
                kar które kiedyś?
                ... Jakiś czas po wybudowaniu ujęć wody okazało się , że
                woda jest zanieczyszczona znacznymi ilościami żelaza i manganu. Wybudowano
                filtry, które najprawdopodobniej w przeciwprądzie trzeba płukać. Wodę z płukania
                odprowadzana jest do jeziora Pawłowskiego a ponieważ jest zanieczyszczona
                powyżej dopuszczalnych norm ustanawiane są dodatkowe opłaty
                (kary)za zanieczyszczanie środowiska. Jest to zupełnie naturalna procedura.
                Trzeba w procesie technologicznym uzdatniania (oczyszczania) wody zaabsorwować
                mangan i żelazo do filtrów. Po pewnym czasie filtry nasycone są już
                zanieczyszczeniami i trzeba przeprowadzić proces adsorbcji (w uproszczeniu
                czyszczenia, usuwania) płukać wodą , a tę zanieczyszczoną ponad normatywnie
                wodę trzeba gdzieś wylać czyli zanieczyścić środowisko. A za udokumentowane
                zanieczyszczanie środowiska trzeba płacić takie są przepisy i taka jest prawda.
                Wot i wsio nie róbmy problemu tam gdzie go nie ma.



                ---
                • panipanasewicz Re:Woda miejska 09.05.09, 12:13
                  jeser napisał:
                  > Nie była żadna tajemnica.

                  Jeser. Dziękuję za wyjaśnienia.
                  Jestem pod bardzo pozytywnym wrażeniem :)
                • krzysiom1 Re:Woda miejska 09.05.09, 14:37
                  Jeżeli zrzucanie ścieków do ciągu jeziorek nie jest problemem to
                  naprawdę nie wiem co nim jest.
                  Mam kolejną wątpliwość. Obecne działania konsultowano na pewno z
                  fachowcami ale czy zrzucanie zanieczyszczonej wody do ciągu jeziorek
                  i Dziekanowskiej Strugi na pewno uchroni nas przed zanieczyszczeniem
                  kolejnej studni? Zatrzyma "rozszerzanie" się zanieczyszczenia w
                  kierunku Wisły? Studnia z której pobieramy aktualnie wodę dla
                  mieszkańców znajduje się obok jeziorka Fabrycznego a my własnie je
                  ekspresowo napełniliśmy zanieczyszczoną wodą via jez Pawłowskie i
                  Dziekanowska Struga. Dzięki takiemmu działaniu zanieczyszczenie
                  ekspresowo przesunęło się w kierunku Wisły-co prawda na powierzchni
                  ale jakie są gwarancje, że nie ma połącznia wód powierzchniowych z
                  warstwami z której wodę pobieramy?
                  • panipanasewicz Re:Woda miejska 09.05.09, 14:50
                    krzysiom1 napisał:
                    > Mam kolejną wątpliwość.

                    Czy leci z nami hydrolog?
                    • krzysiom1 Re:Woda miejska 09.05.09, 15:21
                      Łączę fakty:)
                      Jeżeli ktoś zatruł wodę w studni nr 2 wylewajac ścieki w
                      niedozwolonym miejscu lub mając nieszczelne szambo- to co się stanie
                      jak my wylejemy zatrutą wodę w cały system wodny Doliny
                      Łomiankowskiej?
                      • panipanasewicz Re:Woda miejska 09.05.09, 16:13

                        Krzysiom1 - tylko hydrolog mógłby rozwiać albo potwierdzić Twoje
                        wątpliwości. Mieć by musiał mapy geologiczne i znać przepływy.
                        Ponieważ hydrologiem nie byłam, ani nie jestem, ani nie mam map,
                        stać mnie tylko na taką odpowiedź, że: pozostaje liczyć na to, że
                        zanieczyszczenia ulegną rozcieńczeniu
                        w systemie wodnym, no, bo zostały wlane do bardzo, bardzo, bardzo
                        przeważająco większej ilości wody. Wtedy staną się mniej groźne.
                        Część z nich odparuje razem z wodą. Trzeba by wiedzieć jakie mają
                        stężenie, o ile "stopni" jest przekroczona norma w tej studni.
                        Jeżeli nie za dużo, bo te normy dla wody pitnej są mocno
                        restrykcyjne (słyszałam kiedyś, że ostrzejsze od norm UE), to to
                        może się szybko zredukować.

                        Cała sprawa potwierdza zdanie Jesera - szukać prędko
                        następnego ujęcia wody na terenie czystym chemicznie
                        i biologicznie; dodałabym, że nawet kosztem ograniczenia rozbudowy
                        wodociągu. Tylko znaleźć taki teren może nie być łatwo.
                        • krzysiom1 Re:Woda miejska 09.05.09, 16:25
                          panipanasewicz napisała:

                          >
                          > Krzysiom1 - tylko hydrolog mógłby rozwiać albo potwierdzić Twoje
                          > wątpliwości. Mieć by musiał mapy geologiczne i znać przepływy.
                          > Ponieważ hydrologiem nie byłam, ani nie jestem, ani nie mam map,
                          > stać mnie tylko na taką odpowiedź, że: pozostaje liczyć na to, że
                          > zanieczyszczenia ulegną rozcieńczeniu
                          > w systemie wodnym, no, bo zostały wlane do bardzo, bardzo, bardzo
                          > przeważająco większej ilości wody. Wtedy staną się mniej groźne.
                          > Część z nich odparuje razem z wodą. Trzeba by wiedzieć jakie mają
                          > stężenie, o ile "stopni" jest przekroczona norma w tej studni.
                          > Jeżeli nie za dużo, bo te normy dla wody pitnej są mocno
                          > restrykcyjne (słyszałam kiedyś, że ostrzejsze od norm UE), to to
                          > może się szybko zredukować.
                          Miejmy taką nadzieję.

                          > Cała sprawa potwierdza zdanie Jesera - szukać prędko
                          > następnego ujęcia wody na terenie czystym chemicznie
                          > i biologicznie; dodałabym, że nawet kosztem ograniczenia rozbudowy
                          > wodociągu. Tylko znaleźć taki teren może nie być łatwo.
                          Temat znany od lat. Szkoda, że zaczynamy o tym myśleś dopiero po
                          przebudzeniu z ręką w nocniku.
                          • papaduluba Re:Woda miejska 09.05.09, 21:53
                            krzysiom1 napisał:

                            > nie jest problemem to naprawdę nie wiem co nim jest.

                            Problem jest w twojej głowie, w twojej psychice, szarych komórkach.
                            Wykładają Ci kawę na ławę a Ty swoje. Albo tego nie możesz ogarnąć albo nie
                            chcesz. Była informacja o zgodzie Inspektoratu Ochrony Środowiska na wlew do
                            Pawłowskiego wody z drugiej studni, była informacja o napowietrzaniu wody a Ty
                            znowu grasz swoją płytę o zatruciu całego systemu wodnego jeziorek
                            Łomiankowskich, Kiełpińskich, strugi Dziekanowskiej a za chwilę pewnie usłyszymy
                            że i oceanu Atlantyckiego. Kieliszek Tri pozostawiony na powietrzu w krótkim
                            czasie odparuje a kieliszek Tri wypity przez człowieka może spowodować różne
                            niekorzystne zmiany w jego stanie zdrowotnym. Proste jak drut, poziom szkoły
                            podstawowej.

                            > ale jakie są gwarancje, że nie ma połącznia wód powierzchniowych z
                            > warstwami z której wodę pobieramy?
                            Szewc najlepiej żeby się wypowiadał o jakości pasty do czyszczenia butów a nie w
                            sposób dyletancki o warstwach wód. Państwowy Instytut Geologiczny robił szereg
                            odwiertów i wydał swoje zalecenia a Ten wymyśla sobie jakieś warstwy wód.
                            Warstwy wód a co to takiego. A z jakiej to warstwy Ty pobierasz wodę. Ja
                            pobieram bezpośrednio z kranu a czasami z ulicznego zdroju. Zresztą
                            najprawdopodobniej i tak żadne słowo pisane w tym i innych tematach do Ciebie
                            nie dotrze. Blokada psychiczna albo ... co???
                            • krzysiom1 Re:Woda miejska 10.05.09, 22:19
                              papaduluba napisał:

                              > Szewc najlepiej żeby się wypowiadał o jakości pasty do czyszczenia
                              > butów a nie w sposób dyletancki o warstwach wód. Państwowy
                              > Instytut Geologiczny robił szereg odwiertów i wydał swoje
                              > zalecenia a Ten wymyśla sobie jakieś warstwy wód.
                              > Warstwy wód a co to takiego. A z jakiej to warstwy Ty pobierasz
                              > wodę. Ja pobieram bezpośrednio z kranu a czasami z ulicznego
                              > zdroju. Zresztą najprawdopodobniej i tak żadne słowo pisane w tym
                              > i innych tematach do Ciebie nie dotrze. Blokada psychiczna
                              > albo ... co???
                              Do podstawówki było pod górkę a tatkowi tylko na trzy lata płacenia
                              za korki jajków starczyło?
                              O warstwach wodonosnych uczyli na geografi chyba w 5 lub 6 klasie
                              podstawówki.
                  • bronia_0 Re:Woda miejska 09.05.09, 16:11
                    TRI to związek lotny. Pod ziemią trwały, przy napowietrzeniu paruje. Minimalne
                    zanieczyszczenie, miej niż promil w wodzie, jest trujące dla ludzi. Natomiast w
                    atmosferze jest odparowywany i rozkładany.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Tri
                    portalwiedzy.onet.pl/72513,,,,trichloroetylen,haslo.html
            • ranger1971 Re:Woda miejska 08.05.09, 09:01
              Jestem pod wrażeniem fachowości wypowiedzi-dziękuje i pozdrawiam
            • kowalik22 Re:Woda miejska 08.05.09, 09:22
              Jeser, szacunek:)


              • jeser Re:Woda miejska 10.05.09, 20:53

                Dzięki za

                kowalik22 napisała:
                > ..., szacunek:)
                >
                >
    • maciejka_73 Re: zatrute drugie ujęcie wody dla łomianek 14.05.09, 16:09
      A czy ktoś wie, jak długo byliśmy truci? Jakie mogą być
      konsekwencje? jakie dawki? czy gotowana woda też była toksyczna?
      dzięki z góry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka