Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Studia o Jacksonie

    IP: 94.124.17.* 16.11.09, 20:47
    i bardzo dobrze, ten człowiek był wybitny pod każdym względem.
    ogromny geniusz muzyczny, talent wokalny, wrażliwość i pasja, gdyby
    nie te fałszywe oskarżenia Jackson wydałby pewnie jeszcze z 10
    niesamowitych płyt! byłem na This is It i nie mam wątpliwośći, że
    nie tylko był w świetnej formie, ale również był gotowy na tę trasę
    koncertową. udowodniłby po raz kolejny, że jest niepokonany! do tego
    wciąż czekam na dzień kiedy ludzie będą bardziej doceniali muzykę i
    to co człowiek reprezentuje sobą artystycznie a nie to co piszą o
    nim brukowce. pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • Gość: dokładnie Re: Studia o Jacksonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 21:40
        Skoro możemy się uczyć o Pendereckim, Bachu, to można i o Jacksonie. Dlaczego nie?
      • swiety_76 Re: Studia o Jacksonie 17.11.09, 00:16
        Michael Jackson skończył się na Kill em all.
      • swiety_76 Re: Studia o Jacksonie 17.11.09, 00:22
        > gdyby
        > nie te fałszywe oskarżenia Jackson wydałby pewnie jeszcze z 10
        > niesamowitych płyt!
        Jackson wydawał nową płytę średnio co 4-5 lat bez względu na to czy był czy nie
        był oskarżany o molestowanie. Tak więc te 10 nowych płyt to można sobie między
        bajki włożyć.

        Lata 80-te należały do niego ale później nic ciekawego nie pokazał, dlatego
        polemizowałbym o kolejnych wspaniałych płytach.
        • Gość: tjaa geniusz :) Re: Studia o Jacksonie IP: *.chello.pl 17.11.09, 00:37
          o tym "geniuszu" muzycznym, też polemizowałabym ostrożnie.
          Z nim pracował sztab ludzi. To właśnie ten "sztab" robił całą muzykę - a nie sam
          Jackson.
          Nie ujmuję mu talentu, bo tańczyć na pewno umiał - ale czy był aż takim
          "geniuszem" jakim się go przedstawia?


          Nawet nie wiadomo czy umiał pisać.
          nie mówię, o podpisie - bo autografy jakieś tam składał. Ale zastanówmy
          się....ile lat miał kiedy tatuś zaczął go tresować?? 6 ? Czyli jakoś od 5-6 roku
          życia ciągle w trasie. Próby, koncerty, płyty, występy, nagrania, kasa...a kiedy
          był czas na szkołę, w tym wszystkim? Poza tym miał tyle kasy (i długów), że stać
          było go na zatrudnienie kogoś kto pisał mu nuty itp.
          Zatem, ostrożnie z tym....geniuszem.

          Ale zgadzam się - jeżeli uczą o Bachu...czemu nie o Jacksonie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka