Gość: Max
IP: *.adsl.inetia.pl
21.11.09, 09:11
To tylko ułamek z całego procesu rekrutacyjnego - wcale nie
najważniejszy - otwarte pytania tego typu pojawiają się także w
procesie rekrutacji w polskich firmach (np. w Onecie), a rozwiązanie
jest bardzo proste - wystarczy nie być zaskoczonym i zacząć się
głośno zastanawiać np. nad tym jak oszacować ile jest okien w
Seattle. W większości tych pytań nie chodzi o podanie jednej
konkretnej i poprawnej odpowiedzi tylko o sprawdzenie jak kandydat
radzi sobie z nowymi dla niego problemami.
PS. w Onecie na pytanie "ile jest stacji benzynowych w Częstochowie?"
odpowiedziałem "wiem z jakiej książki jest to pytanie"... rekrutujący
nie wiedział. ;))