Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie

    IP: *.chello.pl 23.01.10, 21:32
    Ta firma to dziecko IPT czyli jakby drugie IPT call center tyle że mieści się
    w innej części miasta tj. na ulicy Oławskiej. Niestety ale jak ktoś pracował w
    IPT i zna tę firmę to jest to taki sam burdel jak IPT. Płacą takie same grosze
    (7 złotych brutto na początku co daje na rękę tylko 5,25) jak w IPT,
    zatrudniają na umowę zlecenie jak w IPT, oszukują przy wypłacie obcinając nie
    tylko za podstawę która jest śmiesznie niska ale również rżną na premiach
    najchętniej to w ogóle by premii nie wypłacali. Jednym słowem teleksięgarnia
    to taki sam burdel i porażka jak IPT a nawet to powiedziałabym że gorsze bo
    przynajmniej IPT miało lepsze bo szersze blendy a teleksięgarnia ma blendy
    jeszcze węższe komputery to stare złomy a monitory stare wielkie olbrzymy
    przez to na biurku bardzo mało miejsca więc warunki to nawet jeszcze gorsze
    niż w IPT.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ewelle Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 24.01.10, 10:45
        Nie wiem po co IPT otwierało swoje drugie call center pod inna nazwą skoro samo
        IPT ma problemy z obsadzeniem stanowisk i ma braki kadrowe wśród telemarketerów
        nawet po 30 vacatów albo i więcej a to źle świadczy o firmie że pomimo kryzysu
        jaki jest obecnie w Polsce to i tak nikt nie chce tam pracować i ludzie się
        notorycznie zwalniają a nowych na ich miejsce nie ma. Ratują się naiwnymi
        studentami z prowincji którzy dają się nabierać na ich bajki o wysokich
        zarobkach a to śmieszne bo 7 złotych brutto to żenada a premie też śmieszne bo
        grosze. Ale mam wrażenie że nawet ci studenci z prowincji powoli zaczynają
        myśleć i nawet ich jest już coraz mniej jako kandydatów do pracy. Wiem że
        teleksięgarnia jest już tak zdesperowana że zatrudnia nawet osoby tylko z
        wykształceniem gimnazjalnym które dopiero robią zaocznie liceum a to świadczy o
        wielkiej desperacji tej firmy. Jeżeli niektórzy liczą że czytając ogłoszenie
        konsultant telefoniczny to może będzie to praca w ruchu przychodzącym i tutaj
        się bardzo rozczarują bo infolinia jest tylko netii i tam pracują osoby które
        trzymają się tej tej infolinii która jest na jakieś 9 osób i jest to jedyna
        infolinia w tym call center na której ludzie się trzymają bo jest przychodząca
        czyli o niebo lepsza od kampanii wychodzącej a liderką jest tam taka pusta
        blondynka która nawet jak już jakimś cudem zwolni się jakieś jedno miejsce to
        bierze sobie tego kto jej pasuje i nie patrzy na doświadczenie i wykształcenie
        albo kogoś swojego skoro na tej infolinii pracuje osoba już wyżej wspomniana
        która ma tylko gimnazjalne wykształcenie więc na tej podstawie sami wyciągnijcie
        wnioski.
        • Gość: ? Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.getin.3s.pl 26.01.10, 08:43
          bez urazy ewelle ale jest coś takiego jak znaki diaktryczne.
        • Gość: Były pracownik Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 22:55
          Hmm.. Czytając ten post osoba nie znająca specyfiki i charakteru tej pracy winna odnieść wrażenie, że jest to miejsce wiecznej kaźni i dodatkowo z charakterystycznym, pospolitym w tego rodzaju miejscach jadem, gdzie każdy może opluć każdego pozostając nieznanym i anonimowym czyli bezkarnym i tchórzliwym, chyba że nie podpisuje tak wyrazistej opinii z jakichś bliżej nieznanych i nikogo zresztą nie interesujących przyczyn... Nie jestem wyżej wymienioną Anną, właściwie nie jestem nawet kobietą bo natura chciała inaczej, aczkolwiek pracowałem w IPT Call Center sp. z o.o i sam nie mam co do tej firmy jakichś wielkich sentymentów. Typowe, nastawione na efektywną sprzedaż Call Center. Firma, której polityka kadrowa opiera się na klasycznym modelu sita, jeśli ktoś akurat posiada wykształcenie i wiedzę merytoryczną z zakresu przedmiotu kadry, planowanie i zarządzanie z Akademii Ekonomicznej choćby... Tak, że jest to normalne, iż szeregowy pracownik nie jest cennym dobrem i najwyższą wartością w polityce kadrowej oraz strategii i filozofii rozwoju firmy, to nie bank czy fundusz, a szkolenia są cyklicznymi, rutynowymi zadaniami każdego, nawet menadżera niższego szczebla.
          Czyli duża, nieustanna fluktuacja pracowników(czyli tzw. zasobów ludzkich-co odpowiada w brzmieniu rzeczywistości bo są traktowani mocno statycznie jak dane statystyczne-to już ekwilibrystyka słowna, niezamierzona)to podstawowe założenie polityki kadrowej(wydaje mi się, iż nawet w pewien sposób zamierzone, gdyż nie wymaga fachowej, profesjonalnej wiedzy specjalisty-fachowca, tylko wręcz ćwierćinteligent jest w stanie czytać przygotowane skrypty a w sytuacji bardziej złożonej od przewidzianych w skryptach ma obowiązek raportować i przekazuje sprawę do bezpośredniego przełożonego.
          Czyli reasumując-każdy kto spodziewa się lekkiej, niestresogennej pracy w doborowej obsadzie, w firmie przejawiającej choć symptomy troski o swoje kadry, popartej dobrym, uczciwym systemem premiowania i stwarzającej możliwość rozwoju NIECH WEŹMIE SIĘ DO NAUKI, SKOŃCZY (NAJLEPIEJ NIE PRYWATNE LICENCJACKIE) STUDIA PRESTIŻOWEJ UCZELNI I SZUKA PRACY LICZĄC PRZY OKAZJI NA TROCHĘ SZCZĘŚCIA I PRZEJAWIAJĄC ZAANGAŻOWANIE W PRESTIŻOWEJ FIRMIE!!!! Na razie trzeba się pogodzić z zasadami rynku pracy albo stworzyć np. grupę zbrojną o charakterze przestępczym i brać odwet na takich firmach i ich prezesach tudzież innych.
          Teraz najważniejsze (last but not least) WYMIENIONA MENADŻERKA ANNA TO JEDNA Z NIEWIELU OSÓB, KTÓRE NIE TRAKTOWAŁY NOWYCH I STARSZYCH PRACOWNIKÓW SWOJEJ KAMPANII W SPOSÓB PRZEDMIOTOWY A PODMIOTOWO!!!!
          Pracowałem pod jej nadzorem ok. pół roku i później miałem możliwość pracy na innych kampaniach, i ani jedno słowo nie jest rzetelnym, obiektywnym komentarzem czy oceną jej postawy wobec podwładnych.
          Jedyne co odpowiada prawdzie to jej uroda (i coś mi się widzi, że to jedna z przyczyn-BABSKA ZAZDROŚĆ,żenujące... bo coś mi ten post 'pachnie' brzydko karmiącą się kompleksami rozchwianą osobowością, jakiejś laski (to powinno być ujęte cudzysł.) która nie miała zbyt dobrych relacji z w/w czy też inne, zapewne, mało godne i życzliwe racje i intencje kierowały takim ujęciem sprawy..
          Nie jestem rycerzem broniącym swojej damy, nie mam żadnego prywatnego interesu by być niezgodnym z prawdą, po prostu nie zostałem zwolniony, pracowałem rzetelnie i nie mam problemów w nawiązywaniu towarzyskich relacji z ludźmi. W życiu kieruję się zasadą, w myśl której ludzie są bardziej dobrzy niż źli, bardziej pomocni niż egocentryczni tylko to kwestia energii jaką dajesz innym; jeżeli dajesz złą energię dostajesz złą od innych, jeżeli dobrą - inni są dla Ciebie dobrzy (raczej oczywiście mam na myśli zero patologii i niemoralności a'społecznych wyjątków).
          Czyli nie jest to ani złe Call Center - Teleksięgarnia przy ul. Oławskiej a Anna jest świetną, dynamiczną, ładną kobietą, która pracuje ciężko na swój sukces, nie zawsze jak widzimy takie osoby otrzymują należny im szacunek. Pozdr Ania - jeśli czytałaś tamten wątek, mam nadzieję, że dotrzesz do tego - tamta opinia jest osamotniona..
          • Gość: Konsultantka Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.as.kn.pl 25.02.10, 19:50
            Witam.

            Na wstępie zaznaczam, że nie jestem Menadżerem. Pracowałam jako Konsultantka na tej "lepszej kampanii" (Netia Infolinia). Oczywiście na naszej kampanii było łatwiej, ale też nie do końca. Było wiele progów i norm do spełnienia. Jednak to pominę, ponieważ nie o tym chcę pisać. Jeśli chodzi o zarobki. NIE WYGŁUPIAJMY SIĘ !!! Nikt nie jest dzieckiem. Sytuacja jest klarowna, nie ważne gdzie pracujesz (książki, Netia Infolinia, Netia Out, Home, czy cokolwiek innego) JESTEŚ DOBRY TO ZARABIASZ - NIE JESTEŚ TO NIE ZARABIASZ. Jest to proste, firma stawia na dobrych i efektywnych pracowników, przynoszących dochód i dba o Nich (w związku z tym te osoby na których firmie zależy dostają umowę o pracę). Nie rozumiem tego świętego oburzenia. Jeśli nie jesteś dobry w swojej pracy to nie ma powodu, aby pracodawca Cię nagradzał np. umową o pracę (teraz prawie nigdzie jej nie dają, a jak potrzebujesz to można iść do hipermarketu i rozkładać towar na półki). LUDZIE DOROŚNIJCIE !!! Zarobki nie zależą od kampanii tylko od twoich umiejętności. Osoby z Infolinii potrafiły zarabiać znacznie mniej niż te z książek, ale to kwestia podejścia i umiejętności sprzedażowych. Tak ludzie na książkach zarabiają po 2, 3 tysiące premii, a na Infolinii jest już więcej niż 1 osoba zarabiająca takie kwoty. Dołączyłam się do dyskusji, ponieważ nie mogę słuchać tego jęczenia i marudzenia. Pracowałam w tej firmie ponad rok. Nie zawsze było super, ale to tylko praca i do pracy się chodzi by pracować. Miłym bonusem jeśli chodzi o TK są ludzie. Pracowałam w zżytej ekipie, która pomaga sobie zarówno w pracy jak i prywatnie. Pracowaliśmy razem, bawiliśmy się razem i w pewien sposób żyliśmy wspólnie i to jest super. W związku z tym chciałam poruszyć ostatnią sprawę. Zła Menadżerka Anna ;-) Anna wykonuje swoją pracę i wykonuje ją dobrze. Jest tylko człowiekiem i każdy może mieć gorsze lub lepsze dni (również może kogoś bardziej lub mniej lubić), ale w ogólnym rozrachunku jest ok. Anna "wywalczyła" dla Nas wiele ważnych rzeczy, wybroniła niejedną osobę z prawie krytycznej sytuacji. Anna nie jest tak straszna jak "wykorzystani, oszukani i sponiewierani" byli pracownicy ją widzą. Na koniec chciałabym dodać tylko jedno. Ludzie zajmijcie się swoim życiem. To trochę nienormalne by po kilku, a nawet kilkunastu miesiącach od zwolnienia żyć firmą w której się nie pracuje. Przestańcie marudzić i jęczeć i zajmijcie się swoim życiem - znajdźcie idealną pracę. Reasumując TK to zwykła firma, ani rewelacja, ani tragedia. Dla mnie było ok, ale musiałam odejść z powodów osobistych, nie zależnych od firmy. Szczerze mówiąc mile wspominam tamten okres
      • Gość: żałosna firma Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 27.01.10, 11:38
        Byłam tam na rozmowie i przyjęli by mnie tam z otwartymi rękoma bo widać nie ma
        tam chętnych do pracy ale jak się dowiedziałam że jest to praca w telemarketingu
        a nie na infolinii przychodzącej to od razu podziękowałam za taką pracę. Po
        pierwsze co to za firma która proponuje prace tylko na kampaniach wychodzących,
        które moim zdaniem są parszywe i niewdzięczne dlaczego nie ma kampanii
        przychodzących tj. infolinii tylko same sprzedażówki wychodzące i tylko to. To
        źle świadczy o call center jeżeli proponuje ludziom pracę tylko w telemarketingu
        w którym już nie chcę nikt pracować z wiadomych przyczyn co to za praca gdzie
        wydzwaniasz do ludzi, narzucasz się im i próbujesz im wcisnąć np. jakieś książki
        albo telefon stacjonarny czy komórkowy. Przecież jak ludzie chcą kupić jakąś
        usługę czy produkt za pośrednictwem telefonicznym a nie osobistym to dzwonią na
        infolinie sprzedażową. Ja tak robię, jak chcę np. kupić coś sobie to zamawiam to
        poprzez infolinie sprzedażową i takie infolinie sa bardzo dobre i potrzebne i
        mają sens bo wówczas konsultant odbiera połączenia i przyjmuje zamówienie osoby
        która chce coś kupić a nie jak w telemarketingu wydzwaniasz do ludzi i narzucasz
        się im a oni i tak cię spławiają co zresztą mnie nie dziwi. Mam nadzieje że
        przyjdzie czas że telemarketing w końcu wymrze śmiercią naturalną bo nikt już
        nie będzie się dał nabierać telemarketerom bo ludzie w końcu zmądrzeją i wówczas
        pozostaną tylko infolinie sprzedażowe i albo call center będą mieć tylko
        infolinie albo takie call center jak teleksięgarnia czy IPT po prostu padnie
        jako firma. A tak swoją drogą to źle świadczy o call center że ma tylko kampanie
        wychodzące w 95 % zamiast mieć pól na pół. Poza tym IPT i teleksięgarnia nie są
        w porządku bo w ogłoszenie w sprawie pracy formułuje w ten sposób że wygląda to
        jakby to była kampania w ruchu przychodzącym podczas gdy jedyne co może
        zaproponować to żałosny i parszywy telemarketing na którym nikt już nie chce
        pracować stąd zarówno w teleksięgarnii jak i w IPT są non stop vacaty nawet po
        30 na kampaniach wychodzących.
      • Gość: TeleKsięgarnia Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 20:44
        Napiszę jako jedyny przedstawiając się :-). Mariusz Ociesa, szef firmy.
        Piszę, żeby ustosunkować się jedynie do dwóch poruszonych tematów.
        1. Płacimy 8 zł brutto za godzinę, mamy gros osób zarabiających 10 zł za
        godzinę, a część konsultantów pracuje także na umowę o pracę.
        2. Prowizje naliczam osobiście i ręczę, że nigdy nikogo nie "orżnąłem". Jeśli
        ktoś uważa się za osobę oszukaną przeze mnie, to zapraszam do biura, chętnie mu
        przedstawię wszelkie obliczenia i wyliczę ponownie kwotę prowizji. Tak na
        marginesie. W firmie jest spora grupa konsultantów zarabiających regularnie w
        okolicach 2000 zł samej prowizji, a najlepsi "biorą" jej po 4000 zł miesięcznie.
        Kochani domorośli krytycy. Jeśli już tak odważnie zabieracie głos w kwestii
        "mojej" firmy, to miejcie choć trochę odwagi i róbcie to otwarcie, nie
        ukrywajcie się pod nickami. Każdemu chętnie wtedy odpowiem w sposób grzeczny i
        rzetelny.[/i]
        • Gość: hexe Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 29.01.10, 18:36
          Nie zgodzę się z tym Mariusz że część konsultantów pracuje na umowę o pracę bo
          owszem zgodzę się z tym że są konsultanci pracujący na umowę o pracę ale jest
          ich na około 100 konsultantów tylko kilku taka jest prawda a pisząc część to
          ktoś mógłby pomyśleć że jest ich połowa a to nie prawda. Nie jest też prawdą że
          zarobki są takie wysokie na sprzedażówce wychodzącej bo wiele osób na książkach
          zarabia z podstawą 1300 złotych na rękę więc nie pisz bzdur o samych prowizjach
          wynoszących po 2000 tysiące bo to nieprawda bo wiem ile zarabiają. Najlepsze
          zarobki są na netii infolinii ale jest to kampania w ruchu przychodzącym i tam
          łatwo o wysokie prowizje bo to ludzie dzwonią i chcą kupić jakąś usługę a nie
          telemarketerzy którzy dzwonia do ludzi i muszą się im narzucać. Poza tym nie
          znam osoby która na sprzedażówce wychodzącej miałaby 4000 czy nawet 2000 premii
          bo nie oszukujmy się ale nie da rady na sprzedażówce wychodzącej wyciągnąć 2000
          a tym bardziej 4000 premii i nawet najlepsi tyle nie dostają. Kolejną rzeczą
          jest fakt że jedyną kampanią przychodzącą tj. infolinią jest infolinia netii
          sprzedażowa na około 9 góra 10 stanowisk pozostałe to sprzedażowki wychodzące
          więc takimi kampaniami wychodzącymi tj. telemarketingiem ludzi nie zachęcisz
          niestety. Źle świadczy o call center że nie ma żadnych kampanii poza netią na 9
          czy 10 osób przychodzących a jeżeli chodzi o kampanie przychodzące typu
          infolinia help desk - obsługowa to w Twojej firmie nie ma takiej ani jednej a
          90% stanowi telemarketing w którym to coraz mniej ludzi chce pracować bo to
          praca niewdzieczna dzwonić do ludzi i się im narzucać co innego to odbierać
          połączenia w rychu przychodzącym taka praca jest w porządku ale Twoja firma
          takimi ofertami pracy na infolinii typu help desk nie dysponuje może zamiast
          otwierać kolejną sprzedażówkę wychodzącą lepeij jakbyś pomyślał o pozyskaniu
          właśnie kampanii typu help desk czyli kampanii w ruchu przychodzącym obsługowej
          wtedy ja osobiście bym był zainteresowany pracą na takiej kampanii a proponując
          ludziom pracę w telemarketingu nie licz że na niewdzięcznym oucie będziesz mieć
          chętnych do pracy ogólnie zawód telemarketera jest źle kojarzony zupełnie co
          innego to operator infolinii tj. pracownik infolinii w ruchu przychodzącym. Poza
          tym uważam że zamieszczając ogłoszenia o pracę firma powinna bardzo jasno
          precyzować na jaka kampanię szukają konsultantów i czy jest to praca w ruchu
          przychodzącym czy wychodzącym. Uważam że osoby wysyłające aplikacje do
          teleksięgarnii mają prawo wiedzieć czy będą telemarketerami czy też będą
          pracownikami infolinii przychodzącej bo specyfika pracy w ruchu przychodzącym
          jest o 180 stopni inna o specyfiki pracy w ruchu wychodzącym o czym zapewne sam
          dobrze wiesz. Myśle że tyle to akurat teleksięgarnia może zrobić bardzo
          szczegółowo precyzować przed wszystkim czy jest to praca w telemarketingu czy
          też na infolinii w ruchu przychodzącym.
          Pozdrawiam
        • Gość: kim nowak Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 29.01.10, 22:30
          Po pierwsze to stawka początkowa wynosi na okresie szkolenia tylko 6 złotych
          brutto szkoda że o tym nie napisał Pan. Po drugie osoby z umową o prace można
          policzyć na palcach jednej ręki procentowo jest to jakieś około 5% tylko
          pozostałe 95% to umowa zlecenie o tym już też nie napisał Pan. Po trzecie mało
          kto ma stawkę 10 złotych brutto gdyż żeby ją dostać trzeba pracować powyżej 9
          miesięcy tj. dostaje się ją ale dopiero od 10 miesiąca pracy a sami domyślcie
          się ilu jest konsultantów pracujących w telemarketingu powyżej 9 miesięcy -
          można by policzyć na palcach jednej ręki. Owszem na infolinii sprzedażowej netii
          jest więcej takich osób ale to kampania przychodząca czyli ta wdzięczna a to
          zmienia postać sprawy. A co do zarobków 2000 za samą prowizję czy nawet więcej
          to tez zapomniał Pan zaznaczyć że takie zarobki osiąga ale jedna z konsultantek
          infolinii przychodzącej sprzedażowej netii która jest jedyną kampanią
          sprzedażową TeleKsięgarnii, natomiast nie ma takiej osoby która by na
          wychodzącej kampanii sprzedażowej mogła i miała szanse na tak wysokie prowizje.
      • Gość: konrad Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 01.02.10, 13:11
        Wątpię aby ta firma zbyt długo się utrzymała na rynku. We Wrocławiu jest mnóstwo
        ofert dla telemarketerów wystarczy wejść na portal gazeta praca i wówczas można
        znaleźć całe mnóstwo ofert pracy dla telemarketerów na terenie Wrocławia. Co
        innego gdyby to call center proponowało pracę w charakterze konsultanta
        infolinii przychodzącej takich ofert we Wrocławiu jest jak na lekarstwo. Owszem
        avista media poszukuje konsultantów na infolinie przychodzącą dialogu jednak to
        call center mieści się niestety już nie na terenie Wrocławia tylko dokładnie już
        za Wrocławiem we wsi Ślęza co jest dla mnie śmieszne bo skoro dialog ma swoją
        siedzibę we Wrocławiu to dlaczego call center ma już poza Wrocławiem na jakiejś
        wiosce za Kobierzycami. Więc wychodzi na to, że niestety ale nie ma żadnych
        ofert pracy na infoliniach przychodzących ja niestety ale właśnie szukam pracy
        na takiej infolinii dlatego nie skorzystam z oferty pracy w teleksięgarnii bo
        telemarketing i wciskanie komuś na siłę jakiś usług czy produktów mnie nie
        interesuje. Za to chętnie podjąłbym pracę na infolinii help desk czyli np.
        informacyjnej czy obsługowej ale ta firma takimi ofertami pracy nie dysponuje
        czyli jest kiepska.
      • Gość: miauuu25 Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 03.02.10, 15:38
        Wszystko pięknie wygląda w ogłoszeniu o pracę teleksięgarnii że firma przeszkoli
        i takie tam bajery. Ale rzeczywistość w tej firmie wygląda jednak inaczej.
        Pracowałam w tej firmie do niedawna na projekcie książkowym oczywiście na
        kampanii wychodzącej bo przychodząca kampania jaką jest infolinia sprzedażowa
        netii jest tylko jedna na około 10 osób maks. Pozostałe 90% stanowisk to nic
        innego jak telemarketing a chyba nie muszę nikomu tłumaczyć i wyjaśniać na czym
        polega telemarketing jest to sprzedaż telefoniczna polegająca na tym że dzwoni
        się do klientów indywidualnych lub firm i instytucji i wciska się im np. książki
        czy jakieś usługi telekomunikacyjne np. telefon stacjonarny czy też internet
        albo telewizje kablową itp. Z własnego doświadczenia wiem że praca w
        telemarketingu jest bardzo niewdzięczna gdyż to ja dzwonię do ludzi i muszę im
        wcisnąć niemal, że na chama np. jakąś książkę w przeciwnym razie nie będę mieć
        umów i nie dostanie się żadnej prowizji od sprzedanej książki więc trzeba być
        czasami namolnym czy nachalnym żeby coś ludziom czy też firmom opchnąć. Mogę
        powiedzieć tak, że praca jako telemarketer to jedna z najgorszych jakie znam do
        tego stresująca bo klienci bywają różni i często zdarza się że od razu na dzień
        dobry się rozłączają, zdarzają się też tacy co k.... rzucają że dzwoni się do
        nich i zawraca tyłek i że sobie nie życzą takich telefonów itp. Poza stresujące
        jest też to czy będzie się mieć umowę w danym dniu czy też nie. Analogicznie jak
        nie ma się umów lub ma się ich mało to szybko mówią tobie w tej firmie do
        widzenia. W moim przypadku to ja sama podziękowałam tej pracy bo czułam se już
        maksymalnie wypalona w tej pracy a pracowałam ładnych parę miesięcy. Owszem jest
        tez infolinia sprzedażowa netii w tej firmie czyli kampania sprzedażowa tylko że
        przychodząca tzn. że ludzie do Ciebie dzwonią i chcą coś kupić i wydawać by się
        mogło że takie coś jest OK bo to ludzie dzwonią żeby coś kupić jednak z tego co
        rozmawiałam z osobami z tej infolinii to wcale nie jest tam tak kolorowo bo co z
        tego że to klienci do Ciebie dzwonią skoro netia postawiła konsultantom z tej
        infolinii naprawdę miesięczne wysokie progi sprzedażowe które wcale nie jest tak
        łatwo osiągnąć. I na tej infolinii też można łatwo polecieć bo po pierwsze jak
        nie zrobi się progu minimalnego to nie ma się prowizji nawet za te umowy które
        się podpisało, po drugie jak sytuacja się powtórzy częściej niż raz to trzeba
        się liczyć z tym dyrekcja ci podziękuje bo stwierdzi że jesteś za mało wydajna.
        Znam osobę pracującą na tej infolinii z 10 miesięcy i która poleciała mimo iż
        była dobra konsultantką ale miała słabsze miesiące nie zrobiła progów i została
        zwolniona. Na tej infolinii netii jest też coś takiego jak rozmowy kontrolowane
        polegające na tym że któryś z pracowników netii dzwoni na tą infolinie netii i
        udaje osobę która chcę kupić jakąś usługę i zadaje konsultantowi często trudne
        pytania i podchwytliwe a robi to po to aby sprawdzić czy konsultant dobrze zna
        ofertę sprzedażową netii, czy rozmowa pod względem jakości jest dobra tzn. na
        wysokim poziomie i czy podczas tej rozmowy konsultant odpowiednio napiera na
        sprzedaż więc tutaj trzeba się pilnować bo można trafić na taką rozmowę
        kontrolowaną bo każdy z konsultantów musi przejść taką rozmowę. I właśnie przez
        taką tylko jedną rozmowę kontrolowaną która jej nie wyszła dobrze konsultantka
        straciła pracę bo netia kazała ją zwolnic dyrektorowi. Nie wspomnę już że
        kolejna osoba poleciała bo podobno jakość rozmów miała niską w mniemaniu
        szkoleniowców z tej kampanii którzy odsłuchują rozmowy i je oceniają. Więc nawet
        na tej infolinii sprzedażowej netii również można łatwo stracić pracę może ten
        który wydaję się być jednym z lepszych konsultantów. Więc w tej firmie praca
        jest tak niepewna ze względu na specyfikę takiej pracy że nie zna się dnia ani
        godziny a dla firmy liczy się tylko zysk i robienie umów jak autoamt i nie ma
        litości.
        • kto-s3 Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie 04.02.10, 17:13
          Mam pytanie do osob pracujacych w firmie na kampaniach wychodzacych, np.
          "biuletynu Vat" badz innych, ile tak zarabiacie łacznie z prowizja. Czy jest
          opcja obcinania jeszcze z podstawy czy podstawa jest zgodnie z iloscia godz
          wyplacana? i jakie sa dokladnie zasady przy wyplacaniu prowizji(jaki prog do
          osianiecia by zostala wyplacona). interesuje mnie jeszcze jedna kwestia,
          mianowicie czy jest opcja czasem zamiany zmiany od 8 do 16 na popoludniowa,czy
          jakiegos zwolnienia sie np po 6 godz a nie 8 w danym dniu by zalatwic jakies
          swoje sprawy.Da sie jakos z menedzerami dogadac w takiej kwestii? z gory dzieki
          za odpowiedzi
          • Gość: kira Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 05.02.10, 19:06
            Dobrze Ci radze daj sobie spokój z ta pracą. Przeciętne zarobki z premią to 1300
            złotych jak dobrze pójdzie ale pod warunkiem że pracujesz po pełne 8 godzin bo
            jeżeli mniej to dostajesz niższą pensję. Teoretycznie nie powinni urywać pensji
            z podstawy ale w praktyce tak robili niestety. Dlatego nie polecam Tobie pracy
            tam bo po pierwsze praca na kampanii wychodzącej a tylko takie są tam vacaty to
            jest najbardziej niewdzięczna praca w jakiej pracowałam. To ty dzwonisz do ludzi
            i często ludzie wyzywali mnie po co ja dzwonię i im d... truję itp. Nie mówiąc
            już o migrenach jakich się nabawiłam pracując tam bo pamiętaj że przez 55 minut
            na godzinę to ty dzwonisz do ludzi i nawet jeżeli nikogo nie ma to w słuchawce
            słyszysz cały czas wybieranie numeru czyli takie pulsowanie od którego wielu
            konsultantom głowa pękała po 8 h pracy. Szkoda zdrowia dla tej firmy. A progi
            niestety ale są wysokie.
            • Gość: J. Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.lanet.net.pl 06.02.10, 19:22
              A ja sobie, jak na razie, chwalę pracę w TeleKsięgarni. Może dlatego, że
              trafiałam na dobre "projekty", a może dlatego, że po prostu wiem, że żeby
              cokolwiek zarobić to w każdej pracy trzeba zapier... A jeśli ktoś chce dostawać
              pieniądze, za siedzenie na d... i malowanie paznokci lub ew. rozwiązywanie
              krzyżówek to sorry, nie bardzo. W celu wyjaśnienia, od początku mojej pracy w
              TK, pracowałam na kampaniach telemarketingowych (przy połączeniach
              wychodzących). Średnio na miesiąc wyciągałam 800 zł premii plus ponad 1000 zł
              podstawy bo nie zawsze byłam po 8 h w pracy. Zdarzało się, że moja premia
              wynosiła nawet ok 3000 zł. SAMA PREMIA. Oczywiście została wypłacona. Ale, żeby
              tak wszystko kolorowo nie wyglądało, wymienię też kilka minusów. 1. Niestety nie
              wszyscy ludzie pracujących na stanowiskach team managerów są ludźmi odpowiednio
              dobranymi. Ale cóż, młoda firma, uczy się na swoich błędach, więc myślę, że
              będzie coraz lepiej. 2. Trochę za dużo problemów robi się człowiekowi, który
              chce się "zwolnić" wcześniej z pracy, czy dostać dzień wolny. Dokładniej mówiąc,
              niekiedy nie ma z tym problemu, niekiedy problem jest wielki. To chyba zależy od
              humoru head managerów. Reasumując, jeśli jest się dobrym pracownikiem, stara się
              wykonywać swoją pracę sumiennie i wg. tego co jest napisane w regulaminie to
              jest całkiem dobrze. A jeśli ktoś chce sobie swoją pracę dostosowywać do siebie
              to sorry, ale nigdzie nie znajdzie pracy dla siebie. Nikt nie będzie
              dostosowywał stanowiska pracy do kapryśnego pracownika bo na jego miejsce są
              tysiące innych. W każdej firmie trzeba niekiedy się ugiąć i dostosować. I
              zaangażować. Jeśli się tego nie będzie robić- bezrobocie wita. I to niezależnie
              od firmy. Więc bez pieprzenia i do roboty ! "Narzekać każdy potrafi, ale robić
              to nima komu" F.Kiepski :-D
              • Gość: kama Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.chello.pl 06.02.10, 20:40
                Myślę, że albo jesteś klakierką tej firmy i Mariusza Ociesy albo rzeczywiście
                masz powołanie i zdolności do pracy w telemarketingu a pamiętaj że do tej pracy
                nie każdy się nadaje chodzi mi o kampanie wychodzące. Co innego jest pracy przy
                odbieraniu połączeń przychodzących to inna bajka i tutaj zazwyczaj praca jest
                OK. Jesteś chyba rekordzistką w robieniu umów bo inni mają grosze a wcale się
                nie opierd... może nie każdy potrafi wciskać ludziom kit tzn. sprzedawać jakiejś
                babci nieświadomej jakiś bubel żeby tylko mieć umowę to kwestia moralności jaką
                ma telemarketer może po prostu niektórzy są uczciwi i nie wcisną komuś byle
                gówna byle tylko mieć umowę i prowizję od niej. A jeżeli pracujesz takimi
                metodami jak Tele2 która upadła to współczuje.
                • Gość: J. Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.lanet.net.pl 07.02.10, 11:30
                  Wiesz, nie wszystkie "projekty" polegają na typowym wciskaniu czegoś. Ja nigdy
                  nie dzwoniłam do "osób prywatnych". Zawsze były i są to osoby, które są
                  potencjalnie zainteresowane tym z czym dzwonię. Właściciele, firm, księgowi,
                  kadrowe. Jeśli ktoś nie chce, nie wciskam mu tego, bo nie na tym to polega.
                  Jeśli pracując w telemarketingu uważasz, że to jest "wciskanie" ludziom czegoś
                  to nie dziwie się, że nie dałaś sobie rady. Ja, jak już napisałam, nigdy nikomu
                  nie wciskam tego z czym dzwonie. Przedstawiam produkt i pytam o ew.
                  zainteresowanie. I to jest najważniejsze, jeśli przedstawisz najlepszy produkt w
                  "lipny" sposób to będziesz mieć sprzedaż na poziomie 6000 zł. Ale ja nie mam
                  zamiaru uczyć nikogo jak się to powinno robić. Każdy jest inną osobą i każdy
                  indywidualnie potrafi (lub nie) przygotować się do rozmów. Ja mogę spokojnie
                  spać i nie mam wrzutów sumienia związanych z tym co i komu sprzedałam. Uważam,
                  że każdej osobie, która kupiła u mnie dany produkt, będzie on potrzebny i nie
                  będzie żałować. Jeśli produkt z którym ja dzwoniłam nie spełniał wymagań danej
                  osoby to nigdy nie wciskałam tego produktu mówiąc, że to właśnie to czego chce
                  :/ Jest tysiące innych ludzi, którzy w tym momencie byliby zainteresowani tym
                  konkretnym produktem. Więc po co "cisnąć" jednostkę jak można to z czystym
                  sumieniem sprzedać następnemu, zainteresowanemu klientowi. I jeśli chodzi o to,
                  że przy kampaniach wychodzących ludzie krzyczą, drwią i są delikatnie mówiąc
                  wkurzeni, że się do nich dzwoni- ok, faktycznie, zdarza się tak, ale zdarza się
                  też, że człowiek do którego dzwonisz, dziękuje Ci jako osobie, "reprezentującej"
                  daną firmę, że się o nim, jako o kliencie pamięta i dziękuje za telefon, itp.
                  itd. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Nie ma tak, że dana praca byłaby idealna
                  i miała same plusy. Dlatego nie rozumiem niektórych ludzi, którzy tak strasznie
                  najeżdżają na TK. To, że Ci się nie udało, bo się najwyraźniej nie nadajesz do
                  takiej pracy, to nie znaczy, że miejsce pracy jest do kitu. Ale jak wiadomo
                  łatwiej zwalić winę na kogoś/coś innego. A siebie uważać za pracownika
                  niesamowicie wartościowego. Polecałabym trochę zejść na ziemię. Ja nie powiem,
                  żeby TK było miejscem pracy dla mnie wymarzonym i idealnym. Nie. Nikt chyba nie
                  chce pracować w telemarketingu, jako "sprzedawca", przez całe swoje "pracownicze
                  życie". Większość ludzi, traktuje telemarketing jako chwilowe zajęcie bo nie ma
                  ofert pracy z jego kierunku. Tak jak, chwilowo, w moim przypadku. Ale z każdej
                  pracy wynosi się pewne doświadczenie. Cenne doświadczenie, które może się
                  później przydać w innych miejscach pracy. Nie mówię, że wzbogaca to jakoś
                  niesamowicie CV. Ale daje pewne doświadczenie w "samej pracy". Więc ludzie tak
                  jak napisałam, trochę krytycznie popatrzcie na swoją d*upę i powiedzcie sobie
                  czy faktycznie byliście tacy bardzo w porządku i robiliście wszystko zgodnie z
                  regulaminem. Bo ja jestem w 99% pewna, że każdy/każda z Was, ma na swoim
                  sumieniu parę rzeczy o których nie chcielibyście mówić głośno. A to, że ktoś
                  zrezygnował z waszych usług... Cóż, nie potraficie sobie z tym poradzić więc
                  piszecie w internecie, gdzie czujecie się bezkarni ? Ciekawe. Osoba, która
                  byłaby pewna, że firma ją okrada, że źle wypłaca kasę, bądź niesprawiedliwie
                  zwalnia pracowników, raczej udałaby się do PIPu, a nie wypisywała pierdoły na
                  necie. No, ale tak jest najłatwiej. Jak to się mówi "prawda w oczy kole".
                  Dosadniej mówiąc, byłaś/byłeś "dupiatym" pracownikiem to zostałeś/aś
                  zwolniony/a. Proste. Aha, jeszcze jedno- nie, nie jestem klakierem, ani firmy,
                  ani prezesa. Prezesa jakoś szczególnie osobiście nie znam, więc się nie
                  wypowiadam. A firma jak większość innych. Ani jakaś wybitnie doskonała, ani
                  specjalnie najgorsza. Na mnie też kiedyś w tej firmie przyjdzie czas, może
                  zostanę zwolniona, może sama się zwolnię, ale na pewno później nie będę
                  wypisywała takich pierdół w internecie. A jak się patrzy na wypowiedzi
                  niektórych to można dojść do wniosku, że faktycznie całkiem dobrze, że firma się
                  ich pozbyła. Krótko mówiąc- jestem Polką/Polakiem, mówię i piszę PO POLSKU. A
                  niektórym przydałby się powrót do szkoły podstawowej. Pozdrawiam
                  • Gość: linda "J" jesteś głupia jak but. IP: *.chello.pl 10.02.10, 08:47
                    To co napisałaś to same bzdury i brednie. Przede wszystkim w tej firmie to
                    ludzie rzadko kiedy są zwalniani tylko sami się zwalniają w skali roku to 95%
                    ludzi samych się zwalnia a zaledwie 5% osób zostaje zwolnionych przez firmę więc
                    nie pisz bzdur pracowałam tam tj. w IPT a to jedno i to samo i tam ludzie sami
                    zwalniali się masowo. PO drugie to mnie nikt nie zwolnił tylko to ja sama się
                    zwolniłam stamtąd jak wiele zresztą osób tam pracujących a to zasadnicza
                    różnica. Widać że pracujesz w teleksięgarnii krótko i nie masz pojęciu o wielu
                    sprawach które mają miejsce w tej firmie. Ta firma to przekręt a największym jej
                    przekrętem jest to że ludzie wykonują tam pracę jak na umowie o pracę tj.
                    pracują dokładnie w takich warunkach jak na umowie o pracę mimo że umowę mają
                    zawartą jako umowa zlecenie co jest mega przekrętem i oszustwem tej firmy. Firmy
                    za takie praktyki są karane karami i to wysokimi. Samo to juz świadczy bardzo
                    źle o firmie. Zatrudnia ludzi na umowę zlecenie a ludzie zapierniczają w niej
                    jak na umowie o pracę a nawet na umowie o pracę jak np. wyjdziesz wcześniej w
                    danym dniu to płacą Ci pełną dniówkę a tutaj rozliczają cię za każdej minuty a
                    robią to po to żeby tylko na umowie zleceniu ludzie nie chodzili na płatny urlop
                    wypoczynkowy bo na zleceniu go nie mają, podobnie jak zachorują to jak nawet
                    pójdą na L4 to też nie dostaną ani gorsza za chorobowe. Mam nadzieje że ktoś z
                    inspekcji pracy przeczyta ten komentarz i się dobierze do tej firmy i przyfasoli
                    jej karę, że się nie pozbiera i padnie. A ci co najeżdżają na tą firmę to mają
                    do tego prawo. Poza tym druga rzecz źle świadcząca o firmie to to że ma prawie
                    same kampanie wychodzące czyli typowy telemarketing i prawie nie ma kampanii
                    przychodzących tj. infolinii to też na minus dla tej firmy. Teraz jest kryzys
                    więc firma zawsze wyrwie jakiś frajerów z prowincji na kampanie wychodzące ale
                    jak kryzys minie to wtedy mało kto będzie chciał przyjść do pracy na kampanie
                    wychodzącą, będą jedynie chętni do pracy na infolinie a jeżeli firma takowych
                    mieć nie będzie a co za tym idzie vacatów to ta firma szybko padnie bo z
                    telemarketingu się nie utrzyma jak prawie nikt nie będzie chciał robić w niej na
                    kampaniach wychodzących.
                  • fast-olo Złote usta telemarketerki :D 10.02.10, 09:01
                    "Każdy jest inną osobą"
                    To jest myśl!
                    • Gość: linda Re: Złote usta telemarketerki :D IP: *.chello.pl 10.02.10, 14:59
                      To prawda każdy jest inną osobą jeden zadowoli się taką marną pracą jaką oferuje
                      teleksięgarnia bo jest z prowincji i ubzdurał sobie, że zadowoli się nawet pracą
                      - ochłapem byle tylko mieszkać we Wrocławiu bo to metropolia a prowincjusze
                      mają obsesje na punkcie dużych miast a inny wrocławianin z krwi kości urodzony
                      we Wrocławiu nie zadowoli się ochłapem tj. nędzną i słabo opłacaną pracą jaką
                      oferuje teleksięgarnia która wymaga od swoich pracowników a właściwie
                      zleceniobiorców takiej dyspozycyjności jak na umowie o pracę a to jest niezgodne
                      z prawem. A niestety ale firma nie kwapi się żeby dać umowę o pracę którą i tak
                      w praktyce wykonują osoby zatrudnione na umowę zlecenie w tej firmie.
                      • Gość: anka Re: Złote usta telemarketerki :D IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.10, 15:55
                        Ty też masz chyba problem ze sobą. Ludzie z prowincji? zdarza Ci się myśleć czasem? znam kilka osób, które pracują w telemarketingu - i są rodowitymi Wrocławianami. Wystarczy spojrzeć na dzielnice niedaleko centrum - na tych "rodowitych Wrocławian", bez pracy, bez ambicji - ich też wliczasz? Rodowita Wrocławianko, próżna...nie wydaje mi się, że ludzie z prowincji w jakimkolwiek stopniu mogą być gorsi od Ciebie.
                    • Gość: emma Złote usta telemarketerki :D IP: *.chello.pl 10.02.10, 15:02
                      To prawda każdy jest inną osobą jeden zadowoli się taką marną pracą jaką oferuje
                      teleksięgarnia bo jest z prowincji i ubzdurał sobie, że zadowoli się nawet pracą
                      - ochłapem byle tylko mieszkać we Wrocławiu bo to metropolia a prowincjusze
                      mają obsesje na punkcie dużych miast a inny wrocławianin z krwi kości urodzony
                      we Wrocławiu nie zadowoli się ochłapem tj. nędzną i słabo opłacaną pracą jaką
                      oferuje teleksięgarnia która wymaga od swoich pracowników a właściwie
                      zleceniobiorców takiej dyspozycyjności jak na umowie o pracę a to jest niezgodne
                      z prawem. A niestety ale firma nie kwapi się żeby dać umowę o pracę którą i tak
                      w praktyce wykonują osoby zatrudnione na umowę zlecenie w tej firmie.
                  • Gość: jola Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 15:22
                    Oj kole prawda w oczy - pokazałaś to swoimi wypocinami
                    przepełnionymi bładami. Ależ cie musiała zaboleć ta cała dyskusja na
                    forum. Używając wulgaryzmów pokazujesz jaka jesteś żałosna.
                    • Gość: linda do joli IP: *.chello.pl 23.02.10, 21:10
                      Mam pytanie co to znaczy bładami nie znam takiego określenia i wyrazu. Chcesz
                      poprawiać innych a sama robisz błędy. W moich wpisach nie ma błędów poza
                      literówkami za które trudno się czepiać a ktore ty sama też robisz. I myślę, że
                      to Ciebie prawda w oczy kole jolu. Czujesz się bezsilna bo jako liderka
                      kampanii którą zapewne jesteś w teleksięgarnii masz problemy i duże braki
                      kadrowe na swojej kampanii dlatego jesteś taka sfrustrowana. Każdy dobrze wie w
                      tym nawet dzieci, że pozytywne komentarze na temat tej firmy to mogą wypisywać
                      jedynie dyrektor tej firmy albo team menadżerki poszczególnych kampanii
                      zwłaszcza tych na których brakuje konsultantów bo wtedy to one też mają problem,
                      kampania ma mniej umów a co za tym idzie liderzy od tych umów dla siebie też
                      mają mniejszy procent dlatego próbują wciskać kit na tym forum jaka to
                      teleksięgarnia jest świetną firmą a to konsultanci są źli. Takie bajki to sobie
                      wciskaj ale małym dzieciom to może ci uwierzą.
      • Gość: była konsultantka Dowód na to, że Teleksięgarnia łamie prawo pracy. IP: *.chello.pl 10.02.10, 15:44
        Poniżej przedstawiam dowód na to, że zarówno Teleksięgarnia jak i IPT łamią
        prawo zatrudniając pracowników tj. zleceniobiorców na umowę zlecenie:
        Uwaga!

        Nie należy korzystać z tej formy zatrudniania w celu obejścia prawa pracy lub
        dla pozoru!

        Przepisy Kodeksu pracy są jasne:

        ,,nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy
        zachowaniu warunków wykonywania pracy, czyli:

        1. świadczenia pracy określonego rodzaju
        2. na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem
        3. w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę

        Niech to da wszystkim do myślenia. Analizując te trzy punkty moge się do nich
        odnieść udowadniając że zarówno teleksięgarnia jak i IPT łamie prawo.
        1.w obu firmach pracę wykonującą przez zleceniobiorców wykonuje się konkretną
        czyli albo pracę telemarketera na kampanii wychodzącej albo pracę konsultanta
        telefonicznego infolinii przychodzącej
        2. w obu firmach pracę wykonuje się na rzecz albo firmy IPT albo teleksięgarnii
        a kierownictwem bezpośrednim dla konsultantów są team menedżerowie którzy
        nadzorują, kontrolują i rozliczają konsultantów bardzo skrupulatnie wyliczając
        komuś czas co do minuty każdy kto tam praocował bądź pracuje dobrze o tym wie.
        3. pracę wykonuje się w przypadkach obu firm albo dla osób zatrudnionych w
        teleksięgarnii w budynku teleksięgarnii na Oławskiej a w przypadku osób
        zatrudnionych w IPT w budynku IPT na Armii Krajowej. Po drugie pracuje się w obu
        firmach w czasie ścisle określonym przez pracodawcę czyli od godziny do godziny
        np. od 8 do 16. Dodam jeszcze że na każdy tydzień w przypadku infolinii jest
        wywieszony grafik dla konsultantów do którego konsultanci muszą się ściśle
        stosować czyli do godzin pracy i zalogowanym trzeba być pełne 8 godzin co do
        minuty. Na kampaniach wychodzących konsultanci ponieważ mają stałe godziny pracy
        tj. te same w każdym tygodniu też muszą tych godzin od do ściśle przestrzegać.
        Dodam jeszcze, że zarówno w IPT jak i teleksięgarnii każdy konsultant ma swoją
        liste obecności na której się podpisuje każdego dnia jak rozpoczyna prace
        wpisuje godzinę rozpoczęcia pracy i swój podpis a jak wychodzi wpisuje godzinę
        zakończenia pracy i swój podpis oraz na samym końcu wpisuje liczbę godzin
        przepracowaną w danym dniu. Dodam też, że konsultant jest rozliczany z każdej
        godzinie i minuty pracy poprzez sprawdzanie czasu zalogowania w systemie w danym
        dniu.
        Jeżeli ktoś byłby zainteresowany szczegółowo tematem to podaje link do tego co
        napisałam:
        msp.money.pl/wiadomosci/podatki/artykul/umowa;zlecenie;i;umowa;o;dzielo;-;jakie;skladki,97,0,224097.html
        Może niech teraz Mariusz Ociesa odniesie się do tego zagadnienia bo widzę, że
        często czyta to forum.
        • Gość: Arczi Re: Dowód na to, że Teleksięgarnia łamie prawo pr IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 21:16
          Już dawno zwracałem na to uwagę. Szefostwo tej firmy ma jednak za nic prawo.
          Jeżeli ktoś jest zainteresowany walką o swoje prawa i walką z niewolnictwem w
          call center zapraszam na stronę:
          www.teleksiegarnia.net
      • Gość: luthniviel21 Intergalactica 100razy lepsze teleksięgarnii. IP: *.chello.pl 10.02.10, 22:00
        Otóż dam dobrą rade wszystkim osobom szukającym pracy i uczącym się do 26 roku
        życia którzy szukają pracy w call center żeby składali swoje cv do call center
        inter galactica. Ja też kiedyś pracowałam do niedawna w teleksięgarnii która
        wcześniej mieściła się jeszcze na Armii Krajowej pracowałam tam na książkach
        jako telemarketerka później zwolniłam się bo wysłałam swoje cv do intergalactici
        i odzewali się stamtąd i mnie tam zatrudnili więc od razu z wielką ulgą
        zwolniłam się stamtąd od razu i powiem że jak zaczęłam pracować w inter
        galactice to od razu odżyłam bo tam obsługuje kampanie przychodzącą czyli
        infolinie która jest bez porównania lepsza od kampanii wychodzącej jaka jest
        telemarketing i wciskanie ludziom jakiś badziewnych książek. Tutaj to do mnie
        dzwonią klienci obsługuje infolinie orange i odpowiadam na ich pytania, firma
        dopasowuje się do mnie grafikiem tzn. skoro studiuje zaocznie to daje mi pracę
        tak kiedy moge pracować, są tutaj tez osoby które studiują dziennie i im team
        menedżerzy również dopasowują się bez żadnych problemów z grafikiem, nie trzeba
        pracować na pełny etat można na pół czy trzy czwarte co jest bardzo fajną sprawą
        dla studentów czy osób uczących się, atmosfera fajna, liderzy również, osoby
        pracujące tam są młode głównie uczące się, bardzo m i się tam podoba, pensja też
        w porządku wszystko uczciwie płacą na czas. Przede wszystkim ta firma w
        przeciwieństwie do teleksięgarnii proponuje kampanie przychodzące czyli
        infolinie a teleksięgarnia ma słabą oferty pracy bo tylko na kampaniach
        wychodzących czyli w telemarketingu a wszyscy wiemy że to mega parszywa praca.
        Jak kryzys minie to nie sądzę że ktokolwiek będzie chciał już pracować na
        wychodzących projektach a wtedy z powodu braku telemarketerów to i takie call
        center jak teleksięgarnia padną niestety bez siły napędowej. Przetrwają i
        utrzymają się wtedy tylko takie call center jak inter galactica czy avista media
        które mają infolinie bo na infolinie zawsze znajdą chętnych do pracy.
        Teleksiegarnia ma wtedy szanse jeżeli Mariusz Ociesa zmieni sposób myślenia i
        pozyska zleceniodawców którzy zlecą teleksięgarnii obsługę infolinii. Tylko
        słabe call center mają same kampanie wychodzące, te solidne mają pół na pół
        czyli połowa to projekty wychodzące a połowa przychodzące tj. infolinie.
      • Gość: Arczi Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 21:26
        Zwracam się z apelem do wszystkich osób, które czują się oszukane przez IPT vel.
        TeleKsięgarnia vel. TeleUrlop vel. TelePrezenty vel. TeleWigilia! Zapraszam do
        rejestrowania się na stronie
        TeleKsięgarnia.net. Założyłem ją
        specjalnie po to abyśmy mogli się zjednoczyć i dochodzić swoich praw. Ja
        zostałem przez tą firmę oszukany na ponad 4 tysiące złotych! Aby mi nie wypłacić
        wypracowanej przeze mnie prowizji zwolnili mnie! I to w czasie, gdy poszedłem na
        L4 ze względu na problemy zdrowotne po wypadku samochodowym! Przeszedłem ciężkie
        chwile, a oni bez mrugnięcia okiem wysłali mi pocztą wypowiedzenie! Ale chyba
        zadarli z niewłaściwą osobą. Stworzyłem antySite tej firmy i mam nadzieję, że
        zjednoczy się ze mną kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt osób. Nawet jeżeli
        nie wytoczymy im sprawy w sądzie cywilnym (bo tylko to wchodzi w grę przy umowie
        zlecenie), to przynajmniej poinformujemy sporo osób o tym, co naprawdę oferuje
        ta firma! Serdecznie zapraszam!
        • Gość: pojechałeś men pojechałeś IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.10, 20:28
          men - jedna sprawa to Twoje (Wasze) odczucia - inna bluzganie na firmę i
          szarganie dobrego imienia (będą udowadniać, że Twoje działanie obniża im zyski(i
          pewnie tak może być)). Podałeś ich do sądu? Zgłosiłeś naruszenia do Pip'u, Sądu
          Pracy? Z tego co czytam i oglądam to sugerując się innymi akcjami
          społecznościowymi nieco się zagalopowałeś...
          • Gość: SupeReS Re: pojechałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.10, 18:13
            Podpisując umowę zlecenie(zakładam, ze każdy wie na czym umowa zlecenie polega)
            zgadzasz się ze wszystkimi warunkami jakie zawarte są w umowie. Warto ją
            przeczytać, bo nie ma później tłumaczenia "bo nie doczytałem". Składajac podpis
            składasz jednoczesnie jakby oświadczenie, ze zaznajomiłeś się z warunkami i
            zgadzasz się na nie. Więc każdy tu z byłych i obecnych konsultantów dobrze
            wiedział co podpisuje i na co sie pisze. Nie podlega to pod sąd pracy - bo to
            nie umowa o prace;) pip i te sprawy raczej tez sie tym nie zajmują. Swoich praw
            mozesz dociekać w sądzie cywilnym.

            Ja proponuję, żeby wszyscy tutaj umówli się na kawkę, ustalili plan działania,
            złożyli pozew do sądu, jeśli się nie mylę to około 50-100zł Śmiało.Co was
            jeszcze powstrzymuje skoro czujecie się tak oszukani? Tutaj czujecie się
            bezpiecznie, możecie wklejać jakieś linki, brednie cuda niewidy, śmieszne to z
            boku tym bardziej, ze wszyscy jesteśmy dorośli(?)
            Nie pasuje wam to idźcie do tesco wykładać majonez;]

            Uprzedzę riposty. Tak pracuje w TK na książkach. I nie wszytsko mi tu pasuje,
            tez mam wiele zastrzeżeń co do funkcjonowania tej firmy, ale ja już wyrosłam z
            pieluch. Zasada jest prosta NIEPASUJE-WYPAD. Bo czy wam sie to podoba czy nie
            chętni na wasze miejsca zawsze się znajdą. Nie zamirzam sie pluć, bo Tk nie ma
            kampani przychądzących - bo nie mnie o tym decydować. Pozakładajcie swoje firmy
            i będziecie tam decydowac o wszystkim. Problem z zatrudnieniem wam się skończy....
            A jak mi się juz odechce tam pracować, jak ta praca zacznie mnie maksymalnie
            wku* to po prostu poszukam czegos innego, i zwolnie się stamtąd z klasą - to
            naprawdę nie takie trudne.

            To co Artur Tobie zrobili, to naprawdę świństwo. Nie wiem czy kontaktowałeś się
            z jakimś ekspertem, ale jak dla mnie sprawę o tą kase miałbyś wygraną.
            pozdrawiam
            • Gość: 281knilb Re: pojechałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 21:04
              Tak, zgadza się. Każdy z nas wie czym jest umowa zlecenie. Problem w tym, że to
              TKowskie kierownictwo uważa, każdego swojego zleceniobiorcę za idiotę.
              Przykład?Prosze bardzo, pierwszy z brzegu - dni wolne...dlaczego którykolwiek z
              pracujących tam osób MUSI dosłownie PROSIĆ o dzien wolnego, bo tylko na słowo
              'Proszę' reaguje TM M.W. ?...dając wyraźnie do zrozumienia, ze robi wielką
              łaskę...co wymyślili z tego tytułu..? Otóż zabawę,naprawdę przednia, w dobrego i
              złego menadżera. Idziesz do głównego tm m.w., ona Ci odmawia i oznajmia, ze
              jeżeli odpowiedni do kampanii tm sie zgodzi to ona też. TM odpowiednio oddk,
              woltersa, unimxu itd. oczywiście zgadza się na ten dzień wolnego, ale przy
              okazji wygłosi wywód na temat waszej nieobecności, wam sie robi głupio i tu
              zaczyna się zabawa - MANIPULACJA. Technika 'dobrego i złego
              policjanta':](wystarczy obejrzeć w11:P ) teoretycznie i praktycznie działa. Nie
              na mnie jednak, dlatego juz od dawna tam nie pracuję. Oni byli i sa juz spaleni
              w moich oczach, ja niepozwole się manipulować, nie w takiej psiej firmie i nie
              za takie warunki i siano:/ sory:/ I przykro teraz patrzeć na to z boku, jak tam
              niby wszyscy się lubią a tak naprawdę na każdym kroku każdy jest manipulowany.
              To uwłacza godności człowieka, nikt nie powinien byc manipulowany i nie powinno
              sie tak wpływac na uczucia innych:/
              Wiem też, bo z niektórymi dalej utrzymuje znajomośc, ze mają teraz parcie na
              zwalnianie ludzi bez sensu:/ zwalniaja jak im się podoba...Na woltersie np. jest
              rotacja, której już nawet stali pracownicy nie ograniają. I każdy szuka winy w
              rozmowach, w konsultantach, ze to oni sa beznadziejni...tylko szkoda, ze problem
              lezy w obecnym tm woltersa...kiedys wolters królował a teraz? Nowy menadzer,
              który nie ma zielonego pojęcia jak pracować, motywowac ludzi Zero pomysłu na
              kampanie, Couching tak, ze ja pier...-usiadzie taka i słuuuucha....słuuucha...i
              NIC. To jeżeli wybrali naprawde ch*** menadżera to jakim prawem maja pretensje
              do ludzi? Ludzie jacy byli tacy są to menadzer nawala, potem nawala cała grupa,
              zwalniaja ludzi, którzy naprawde sie starają a taki menadżer dalej udaje, ze
              jest zajebis**ta. Żal...

              ja mam nadzieje, ze pracujący tam konsultani przeczytaja ten post. Z resztą tam
              połowa osób wie o co chodzi...tylko kazdy boi sie odezwać. Bo w pracy źle, bez
              pracy jeszcze gorzej....otóż życie...

              i jasne, ze chetni sie znajdą, i można założyć swoje firmy...ale chodzi o tą
              konkretną firmę...gdzie kierownictwo jest tak głupie, że nie potrafia normalnie
              "na poziome" dogadac sie z czlowiekeim tylko uciekają sie do manipulacji! To
              jest ich słabośc, ale obraża każdego człowiek. Abstrahując od wynagrodzenia, czy
              nawet czasu pracy i dni wolnych...to sposób podejścia do człowieka jest tam
              najgorszy...Do człowieka, którego mają za idiote, nieuka, bezmózga, z którym
              można robic co się chcę...i tego sie tam wystrzegajcie.
              • Gość: 281knilb Re: pojechałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 21:18
                a teraz to co napisałem moge sobie odpisać od podatku:]
                • Gość: pracujaca w innym Re: pojechałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 21:26
                  W każdym cc jest tak samo, mnóstwo pretensji i żalu.
                  • Gość: ira TK IP: *.magma-net.pl 24.07.10, 01:08
                    dzis po powrocie z pracy w tk bolala mnie glowa i szumialo w uszach, a po
                    przeczytaniu tego watku w calosci, wszystkich komentarzy i odpowiedzi , chce mi
                    sie plakac... bo to wszystko prawda....
              • Gość: gosc portalu Re: pojechałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 21:22
                Tu masz calkowita racje o WOLTERSIE!!!! jedno wiekie bagno. ponad 45 osob na nim jest a sprzedaz idzie jak o dupe rozbic. Teraz sprzedajemy VAT I PODATKI na poczatku szlo jak woda a teraz klienci maja nas serdecznie dosc... nie dziwie im sie bo jak sie do nich dzwoni po kilka razy dziennie z tym samym, na wstepie jak slysza dzien dobry to wiedza ze to wolters. Mowiac o pracownikach sa nie liczni tylko faworyzowani przez TM i codziennie sa na zielono bo co chwila lataja do TM wylizac im dupe a reszta to od macochy. Co do TM jedna najnormalniejsza jest M.B. z nia da sie wszystko zalatwic. Reszta tylko przychodzi zeby nas sie o wszystko czepiac. I wiecznie te maile od J.K i T.S jacy to do dupy jestesmy i tylko do pracy przychodzimy posiedziec i wygladac. Tylko problem w tym ze TM maja juz swoich faworytow...... A reszta jest bo jest....
      • Gość: Były konsultant Przeprosiny Ani i firmy TeleKsięgarnia. IP: *.chello.pl 01.03.10, 10:49
        Chciałem przeprosić i sprostować wcześniejsze komentarze jakie zamieściłem na
        temat team menedżerki z infolinii netii - Ani. Informacje i treści zawarte w
        komentarzach dotyczące Ani - team menedżerki z netii a także firmy
        TeleKsięgarnia były nieprawdziwe i dlatego przepraszam za szarganie i
        znieważanie dobrego imienia i reputacji Ani - liderki z infolinii netii a także
        dobrego imienia i reputacji firmy TeleKsięgarnia.
        • Gość: Gość Re: Przeprosiny Ani i firmy TeleKsięgarnia. IP: *.magma-net.pl 24.07.10, 01:06
          zapłacili Ci za ten tekst czy ktoś na Ciebie nasłał kogoś niedobrego?
      • kazjenka Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie 24.07.10, 12:19
        A co sądzicie o menedżerce Kasi z kampanii "Netia Popołudniowa"? Czy jestem
        odosobniona w moim (delikatnie mówiąc) braku sympatii dla niej?
        • Gość: była pracownica Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.magma-net.pl 27.07.10, 22:38
          witam!
          Ludzie narzekają i mają w większości rację. Byłam na szkoleniu
          5 dni płatnym 6 zł brutto/h. Uczyli technik sprzedaży czyli jak wcisnąć ludziom coś czego wcale nie potrzebują.
          Kampania Woltersa, 2 beznadziejne książeczki... chyba wszyscy nowi dostają jakąś chałę i spuszczją się na linii, a i tak nic to nie daje, bo mądrzejsi ludzie, nie potrzebują żadnej fachowej literatury (prawnicy, pracownicy urzędów, biur rachunkowych itd.) zresztą sama nie kupiłabym takiej książki przez tel. Ja jestem z tych, którzy muszą poczuć, dotknąć, powąchać książkę, hehehe, (Ci którzy przeszli szkolenie, wiedzą o czym mówię) Na linie usiadłam szybko, trochę niedouczona, ale liczy się czas... Wciskanie było dość męczące i żenujące oraz trudne, bo jak się okazało później wydawnictwo ma swoją infolinię, więc oni są od sprzedaży, a Teleksięgarnia jest od wku*****nia ludzi, ech... Generalnie ja i osoby przyjęte ze mną wszyscy byliśmy zawiedzeni i oszukani, bo myśleliśmy że będziemy dzwonić do ludzi, którym te książki i czasopisma są bardzo potrzebne. Generalnie mało pomocy od team
          managerów, śmieszne którzy jak i tak wszyscy wiemy, poza szkoleniami nowych, muszą też
          swoje wydzwonić, bo inaczej nie dostaną premii od podpisanych umów ;/ Śmieszne odsłuchiwania nas na linii, (jedna z takich lasek, nie robiła nic innego tylko siedziała i na lifie na żywca słuchała z nogami założonymi na biurko jakiegoś kolesia z Lexus Nexus :), który miał taką minę, że widać było ,że miał jej dość...) i jakieś podpowiedzi, które w ogóle nie były przydatne. Nie wiem jak robiły to dziewczyny, że miały sprzedaż dzienną 1000, 2000, a nawet 4000 zł ??? gdzie mi i koleżankom ze mną przyjętym udało się sprzedać po parę książek i myślałyśmy, że jest super, a do otrzymania premii - 1 % trzeba zrobić min.4000 zł sprzedaży miesięcznie, jak książeczki kosztują np. 49zł hahaha(trzeba by sprzedać 82 takie książki...)
          Atmosfera w pracy beznadziejna, każdy patrzył na nas nowych jak na intruzów, gdy próbowaliśmy z nimi o czymś porozmawiać, nawet nie związanym z pracą, patrzyli na nas jakbyśmy mówili po chińsku lub ignorowali. Generalnie atmosfera tajemnicy i zawiści... Młode menagerki i menagerzy myślą, że pozjadali wszystkie rozumy... ech...
          Po tygodniu mi podziękowali twierdząc ,że nie czułam tego co robię, za mało się wczuwałam... Nie było widać zaangażowania w sprzedaż ... słysząc 200. Nie :(
          Śmierdzi mi to praniem kasy , bo czy naprawdę się opłaca co chwilę rekrutować nowe osoby, a po tygodniu, kiedy już łapią o co chodzi i jakoś im zaczyna iść, zaczynają sprzedawać, nie dostają umowy przedłużonej, tylko życzenia powodzenia...

          Pozdrawiam wszystkich byłych pracowników!
          Niech każdy się przekona sam, ale czy
          warto... nic to nie zmieni w samej pracy, żadna nowa osoba nic nowego nie wniesie... Pozdrawiam również koleżankę z boksu obok, która ma fryzurę jakby piorun strzelił w rabarbar, Agę, która jest strasznie zazdrosna o inną koleżankę z boksu obok, którą cały czas zaczepia i woła głośno na pół firmy... do tego zamiast zająć się pracą rozwiązuje krzyżówki i sprzedaje produkty z katalogów(kosmetyki i naczynia) - życzę Ci wielkiej sprzedaży, a jak kiedyś Cię spotkam na ulicy to Ci chyba napluję w twarz i pomacham na dowidzenia ...
          • Gość: kalia Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 14:24
            Wszystko co napisalas, to prawda. Mialam podobne doswiadczenia, jak sie wdrozylam w prace i zaczelam miec zlecenia to mnie zwolnili. Co do liderow, to jest jakas porazka - nie potrafia przeszkolic pracownika do pracy, dostaje sie kartke z publikacjami i dzwon. Bardzo czesto jest tak, ze klient nie chce danej publikacji. Liderzy wychodza z zalozenia, ze jak nie sprzedajesz to jest tylko i wylacznie twoja wina. Głowna zasada - cisnac na sprzedaz, nie docieraja do liderow argumenty tj.nie mam srodkow, nie jestem zainteresowana/y . Przeklada sie kontakty w nieskonczonosc, az cos kupia. Pozdrawiam wszystkim bylych i aktualnych pracownikow tej firmy
          • Gość: marta Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.10, 20:40
            Sądzę, że opinie "pracowników", którzy usiłują pracować 5 dni i nie jest im dana szansa na dalszą współpracę są beznadziejni, nie potrafią dopasować się do dynamiki rozwoju firmy i żadna praca nie będzie im odpowiadać.
      • Gość: Zorka Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 11:29
        Ja tam co prawda nie pracowałam, ale byłam na rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie na
        wstępie dowiedziałam się, że "księgarnią internetową to my jesteśmy tylko z
        nazwy"... Byłam wściekła, bo nie chciałam ludziom wciskać usług Netii... I po to
        przyjeżdżałam do Wrocławia, po to wydawałam kasę na bilet... A nie można było
        napisać od razu tego w ofercie?
        • kazjenka Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie 28.07.10, 16:45
          Wiesz, czy sprzedajesz Netię, czy książki, firma i tak nazywa się Teleksięgarnią
          i tamtejsi pracodawcy wychodzą chyba z założenia, że pracownikom jest wszystko
          jedno.

          Tak swoją drogą, to kiedy byłaś na rozmowie? Widziałam, że teraz na przełomie
          maja i czerwca mieli niezłe braki kadrowe. W maju pracowałam z czworgiem ludzi,
          a w czerwcu już nie było NIKOGO spośród osób, z którymi pracowałam w maju. Były
          tylko dwie osoby, a powinno być 5 każdego dnia. Cóż za renoma...
      • Gość: marta w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 19:16
        plus prowizji, czyli rozumiem że ściemniają? tak czy inaczej chyba nie zjawię się na rozmowie kwalifikacyjnej
        • Gość: Edek Re: w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.bdmedia.pl 12.11.10, 13:46
          Więc tak ... pracowałem w tej firmie jakieś 6 msc. Oczywiście na wstępie nikt mi nie powiedział, że moja praca będzie polegała na wciskaniu ludziom różnorakich słabych książek, czasopism ... Czasami zdarzały się fajne publikacje, które ludzie brali z pocałowaniem ręki ... ale to były tylko chwilowe wyjątki od smutnej rzeczywistości. Rżnięcie pensji i prowizji jest rzeczą nagminną.
          Kiedy się zwalniałem miałem dostać 400 zł prowizji od sprzedaży ... okazało się, że nic się nie spłaciło poza kilkoma czasopismami :) ... Baza numerów niejednokrotnie była dublowana ... i sytuacja, w której osoba do której dzwoniłem wrzeszczała na mnie ... bo ktoś w tej samej sprawie dzwonił do niej 5 min temu była na porządku dziennym. Nie wiem jak tam jest dzisiaj ... ale miałem fajnego teammanagera, który wiedział co ja o tym myślę i jakoś nam szło ... Ciągłe rozmowy Coachingowe <lol2>, rozmowy motywujące, wspólne przesłuchiwanie rozmów ... i pytania dlaczego się poddałeś, dlaczego dalej nie wciskałeś tej książki :D były normą. Ogólnie powiem tak, jeśli ktoś jest odporny psychicznie to chwilę można tam popracować. Mi się trafili fajni ludzie, którzy tam pracowali ... ale na dłuższą metę nie polecam. Pozdrawiam

          John Lennon
          • Gość: pracownik Re: w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.10, 20:33
            Teleksiegarnia to jeden wielki burdel. Pracuje tam i zastanawiam sie nad zwolnieniem. Kazdy pracuje na swoj rachunek, jeden na drugiego patrzy jak na intruza. A ten co zgarnie przez caly dzien najwiecej to dupe ma wyzej niz glowe. Sa tam tacy ktorzy sa telemarketerami a uwazaja sie za szefow wszystkich szefow. Palma wam bije juz calkiem. na 80 ludzi tylko 5 ma umowe o prace a to tacy co menagerom wchodza w dupe bez wazeliny!!!!
            • Gość: Anomim Re: w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.wroclaw.mm.pl 21.12.10, 21:40
              Burdel?? to mało powiedziane. Pracowałam tam i nigdy więcej. Na rozmowie obiecują ''złote góry'', a jak przychodzi do wypłaty to kroją na każdym kroku. A poza tym te warunki pracy hmmm... pozostawiają wiele do życzenia. Stare kompy, ciągle zawieszający się system, rozpadające się krzesła, brak jakiejkolwiek dyscypliny ze strony pracowników. W boksach walają się różne dziwne rzeczy.
              • Gość: blebleble Re: w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.11, 18:33
                Moim zdaniem trochę przesadzacie... Pracuję od jakiegoś czasu w tej firmie i mam dobry kontakt z większoscią ludzi. Stawka na początek to 8 zł, ale prowizji można wyciągnąć bardzo dużo. Zależy to od nas, ale także od kampanii, na którą trafimy. Ja bez problemu wypracowuję premię 9% za co otrzymuję około 2000 miesięcznie premii! Takich osób jak ja jest wiele. Jest np. chłopak, który dostaje około 3000 co miesiąc i to nie są żarty. Co jakiś czas odbywają się konkusy na TM i może w nim wystartować każdy. Co do Mariusza to jest to człowiek z którym można się dogadać w każdej kwestii. Niejednokrotnie załatwiłam z nim coś czego nie dało się załawtwić z TM. Moim zdaniem te wszystkie komentarze powyżej napisali ludzie, którym się po prostu nie udało, albo przychodzili co 3 dni do pracy... Nie wiem jakiej szukacie pracy, ale z takim nastawieniem nie znajdziecie żadnej. Mam znajomych w cotelu czy CCIG... i uwierzcie, że tam nie chcecie iść:-)
                • Gość: prawda Re: w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 00:12
                  prowizję można wyciągnąc dużą ALE JAK SĄ PRODUKTY ! Siedzicie tam i sprzedajecie i jak myslisz, ze masz 9% to jest super?:/ g** prawda;] masz po prostu dobre produkty....zobaczymy jak będziesz 'śpiewać' jak te produkty się skończą ;] ten chłopak to pewnie ten śmieszny cwaniaczkowaty pedałowaty gej, 'gwiazdor' czy jak go tam zwą, który na początku roku sprzedawał szkolenia do szkół po 6, 7 tys. i teraz to mu sie sprzedaje. nie bądź naiwna nie daj sobie zamydlić oczu! Dziewczyno!
                  A mariusz gdyby był taki w porządku to dawałby ludziom umowę o pracę i podwyżkę. Dlaczego dziewczyna, która tam pracuje 2 lata dalej ma 8 zł chociaż ma sprzedaz zawsze na poziomie ok 10 tys A JAK SA PRODUKTY to nawet 17-20 tys. Czy ty zdajesz sobie sprawę ile 'dobrych' sprzedawców zwolniło sie po KILKU LATACH bo twój ukochany mariusz nie dał im umowy o pracę? chyba nie wiesz. i twoj ukochany mariusz ma swoich pracowników i ciebie głęboko. Bo na twoje miejsce znajdzie innego łosia. zrozum to.
                  • Gość: prawda Re: w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 00:19
                    i żeby nie było ze swpoich premii byłam bardzo zadowolona, więc nie pzremawia pzrzee mnie zazdrośc czy coś w tym stylu:/ bo zaraz się zacznie nagonka.
                    To naprawdę beznadzeijna firma.
                    a ten pedałowaty gej podobno zostawił dziewczyne w ciązy. super ludzie tam pracują:/
                    • Gość: ojoj Re: w ogłoszeniu piszą o podstawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.11, 12:56
                      M.J. leci z dziewczynami na prawo i lewo jak leci, na jeden front, dwa, trzy...żal mi tych dziewczyn nic dziwnego, ze jedna wpadła...a on sie miga...nie lubię go, z resztą...nikt go nie lubi...co do pracy jest tu beznadziejnie. Wszystkie negatywne komentarze i chociaz negatywne to niestety prawdziwe, ale tylko i wyłącznie na własne życzenie TK i jego bosa. Jak już ma obrych sprzedawców ( czy są dobrzy, czy potrafią dobrze wciskac kit itp) to on zamiast o nich 'zadbać' przytrzymać, dac podyważkę ( w celu nagrodzenia pracownika) to robi na odwrót. Nic dziwnego, ze tylu śiwetnych ludzi sie pozwalniało i nadal się zwalnia...więc niech się teraz nie dziwi...aha no tak szef jest w ciężkim szoku...dlatego skraca przerwy;] nie wiem kto mu doradza. O TM sie nie wypowiadam bo to już porażka....ludzi kompletnie nie mający pojęcia o swojej pracy ;] ale cóż. Narazie tu siedzę i sprzedaje a raczej tez nie długo bo mam dosyć tego chłamu.
      • Gość: niedoszła Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 01:29
        miałam tam pracować, ale po tym co się nasłuchałam to raczej nie. dzięki. byłam własnie na rozmowie u Natalii, która wydaje się być w sumie w porządku...tylko, że śmieszne jest dla mnie to, że ludzie z jej projektu w ogóle jej nie szanują, śmieją się za jej plecami...pojeżdzaja...mam tam znajomego, który opowiedział mi co nie co. Podobno jest tam koleś (gwiazdor, który dzwoni do klientów z okularami przeciwsłonecznymi;p- no żal - niewazne), który wymyśla im gdzie i z czym mają dzwonić...z tego tytułu jest też nietykalny w firmie dlatego olewa pracę jak może...ludzi to podobno też denerwuje, ze niektórzy mają prawo do więcej dni wolnych....ale cóż są równi i równiejsi....w każdym razie albo ta natalia musi podnieść swoje kompetencje i obudzić w sobie kreatywnośc albo pozbyć się gwiazdora, bo nie długo on wskoczy na jej miejsce....nie mówię juz o tym, ze ponoć on też po niej jeżdzi jak po łysej kobyle....więc sorka ale od takiego cyrku to ja się trzymam z daleka....
      • Gość: tpsa Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.11, 09:58
        ta firma to złodzieje obiecują złote góry a guzik z tego jest managerowie to świnie nie dbające o nowych pracowników po prostu burdel na kółkach umowa zlecenie a limitowany czas pracy po-prostu nie polecam
      • Gość: babka Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 21:40
        Pracuję w tej firmie już kilka miesięcy i im dłużej tym gorzej. Team Menagerowie nie robią profesjonalnych szkoleń, baza jest wielokrotnie miksowana i często dzwoni się po 25 razy do tego samego klienta, który jest wściekły i ma całkowitą rację. Nie ma możliwości wykasowania tego kontaktu nawet jeśli ktoś kategorycznie sobie nie życzy aby do niego dzwonić. Robi się tu z nas durniów, szturmuje na siłę nachalne metody sprzedaży bez normalnych reakcji samozachowawczych. Ostatnim HITEM są skrócone przerwy za brak sprzedaży w poprzednim dniu!!!!! To praca dla osób, które naprawdę nie mają pieniędzy i cały czas szukają innego zatrudnienia. Jedyny plus to godziny od 8-16 i wolne soboty oraz niedziele. Co do dużej prowizji to nieliczni ją mają, reszta jedzie na bardzo niskiej podstawie ok 900-1100zł netto. Prowizji nie można też samemu wyliczyć, bo nigdy nie wiadomo co i kiedy się spłaciło lub spłaci. Zatem rachunek z wynagrodzeniem to NIESPODZIANKA. Co do dni wolnych to nie można dać się zastraszyć i zaszczuć. Skoro jest to umowa zlecenie to ja biorę sobie wolne kiedy chcę bo takie są zasady umowy zlecenia a jak mnie zwolnią to i tak nie ma czego żałować. Moje zdanie jest takie: kto chce może spróbować tej niewdzięcznej pracy, nie każdy bowiem umie wciskać ludziom kit, bo wielu konsultantów to nie sprzedawcy tylko nachalni "wciskacze". Kiedy mam już tego dość to odchodzę. Generalnie jednak nie polecam, wszystko tu jest nastawione na zysk jak najmniejszym kosztem, liczy się bezczelność, upierdliwość a nie profesjonalizm w zawodzie handlowca. Niska podstawa uruchamia w ludziach najgorsze instynkty: aby tylko dostać premię oszukam, nie powiem całej prawdy, będę natarczywa/y aż weźmie, aż się złamie i zamówi. Takie życie, ale może coraz mniej ludzi będzie tu przychodziło, może zmienią się zasady.....
        • Gość: teleksiegarnia Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.11, 20:56
          MARIUSZ OBUDŹ SIĘ:)!!!!

          Witam, ja tam pracuje:). Widziałam/łem dużo na pewno wiele twarzy które już nie pracują zarówno beznadziejnych kretynów zatrudnianych chyba tylko po to żeby szkoleniowcy mieli prace rekrutując i prowadząc rozmowy rekrutacyjne a następnie szkoląc (tak żeby nie wyszkolić)- takie są FAKTY- no tak są inteligentni walczą o swoje miejsce pracy. Bo co by robili jakby wszyscy byli dobrymi sprzedawcami. Mogliby np. wybierać z odsłuchanych rozmów to na co łapią się sprzedający, szukać informacji o produkcie, przygotowywać porządne oferty sprzedażowe, wspierać nowe osoby które są dobrym materiałem na sprzedawce ( nie głupimi tekstami tylko fachową pomocą na wysokim poziomie) - to też jeden z powodów dlaczego ludzie odchodzą. Jednak co oni mogą wiedzieć o książce którą sprzedają np 4 osoby z których jedna dziennie sprzedaje np10 sztuk a pozostałe mają problem ze sprzedaniem jednej. NIC PO PROSTU NIC BO SIEDZĄ I PIERDZĄ W STOŁKI ROBIĄC GŁUPIE MINY, A NA 2 GODZINY DZIENNIE DO BAZY Z ODMÓW NIECH SPRÓBUJĄ COŚ SPRZEDAĆ I WYBADAĆ RYNEK!!!!! bo to wie tylko który sprzedaje jednak nikt nie płaci za to że powie co łapie w danym produkcie oprócz talentu sprzedającego/sprzedającej.

          Nie pracuje już też wielu wspaniałych sprzedawców - głównie z powodu kasy i patrzenia na ten cały burdel.

          Co do TM to totalna beznadzieja ludzie bez twarzy, bez żadnych perspektyw zazwyczaj ze znikomymi kwalifikacjami i wykształceniem. Nic nie robią poza dobrą mina i rżnięciem głupa. Dla czego z różnych powodów - gdzie indziej znaleźliby prace? z podobną stałą kasę? nie odzywają się bo nikt nie wyciąga konsekwencji nikt nie patrzy na ręce, pracują bo muszą pracować z różnych przyczyn życia osobistego. Najłatwiej jest powiedzieć że się nie sprzedaje - a gdzie odpowiednio przygotowane bazy, podział kontaktów, system motywacyjny prawdziwy nie jakiś gó...any cukierkowy- tak dostaniesz cukierka ja sprzedasz.

          Jedyną chyba najbardziej kompetentną osobą której wszyscy się boją jest TM M.W, wspaniała kobieta, przeurocza, z ogromnym zmysłem dedukcji, z przeszywającym spojrzeniem które z jednej strony rozpala a z drugiej przeszywa do głębi.


          Myślę że ta firma za niedługo zostanie zamknięta że są takie plany zarządu i dlatego to wszystko jest na odpiernicz robione.

          A co mi się podoba że pracuję - Już nic poza Magdom.W i całym czarem iluzji tej firmy.
          • Gość: pracownik Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.11, 20:40
            Jeden wielki burdel!!! Dali nowe umowy ze znizona stawka i mysla ze po sprawie i bedzie juz ok. Wiekszosc osob planuje zwolnienia, no bo jak mozna pracowac tam za grosze!!!
            Ale pupilki TM martwic sie nie musza bo pojda dupe wyliza i pensja jaka mieli taka beda miec!! Jedynie co w tym fajnego to nowe ciasteczko ;) Zawsze usmiechniety i niczym sie nie przejmuje. Najwidoczniej Bartus jeszcze dokladnie nie wie co to za firma ;) Ludzie nie dajcie sie bo to zlodzieje!! A pan dyrektor generalny zamiast zrobic ze wszystkimi zebranie i porozmawiac na temat pensji... to po co. Najlepiej siedziec na swoim stolku i myslec ze wszystko jest ok!!!
            • Gość: o.n.a. Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.internetia.net.pl 02.03.11, 00:03
              ja też pracuję w tej firmie, i jak każdy- mam się prawo wypowiedzieć :-)
              Dużo się pozmieniało, ale ostatnimi czasy na gorsze.. Taka jest prawda, i nie ma co się oszukiwać..

              Kryzys chyba robi swoje :]

              Ja należę do konsultantów, którzy nie odczują tej zmiany w umowie, bo dla osoby, która przychodzi do tej pracy tylko po podstawę , umowa jest "nietrakcyjna", ale dla każdego, który liczy na premię ok. 500 zł brutto - zmiana nie jest nieodczuwalna.
              CC ma chyba to do siebie, że posługuje się pewnymi prawami... i albo się je umie, albo nie!
              Taka jest specyfika.
              Ja mam doświadczenie w tej branży i wierzcie mi, że warunki są naprawdę o.k. (pracowałam wcześniej w innych CC i bywało zdecydowanie gorzej)

              Współczuję TM i prezesowi, bo mają niełatwy orzech "do zgryzienia"
              Polecam każdemu z Was założyć ten biznes i próbować rozwinąć się na rynku.. (wiem coś na ten temat)

              W tej firmie racuje ponad 100 osób,




              Rozmawiałam z jedną z TM i
              • Gość: ssssssssss...... Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.play-internet.pl 09.03.11, 18:26

                Tak sie składa, że Ja też pracuje w tej BEZNADZIEJNEJ firmie i to co sie tam dzieje to poprostu nie miesci sie w głowie. Zmieniono nam umowy i teraz nasza wypłata zależna jest od sprzedaży, co jest poprostu tak smieszne, ze az trudno w to uwierzyc. Wszystko tam nastawione jest tylko i wylacznie na zysk my sie tak naprawde nie liczymy, mamy sprzedawac i nie wazne jak to zrobimy, w sumie to mamay "wciskac ile wlezie" robiac z siebie kompletnych debili, to napwde nie przyjemne wysluchiwac pretensje klientow, ze "znow do mnie dzwonicie, myslicie, ze nie mamy co robic tylko telefony od Was odbierac???..{rzucenie słuchawką} i ...pippippi.........." czuje sie wtedy jak "Nic" jak jakis kundel. Podsumowujac nie radzie nikomu zaczynac prace w TK ta praca to totalny niewypał !!!
                • Gość: abcde Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 19:40
                  Cóż można napisać... Ludzie, ta firma to jeden wielki bajzel :) nie polecam NIKOMU pracy tam, ponieważ konsultanci co rusz robieni są w niezłego ciula na swoich premiach! Są tam ludzie, którym premia niewypłacana jest od paru ładnych miesięcy i nie jest to kwota rzędu 400-500 zł, ale to już liczy się w tysiącach! Teraz są nowe umowy, w których jest napisane, ze nie dostaniesz 100 % podstawy, jak nie zrobisz progu 5 tys. To jest śmieszne, jak można ciąć ludziom z podstawy, która u większości wynosi 8 zł brutto???!!!
                  Śmiać mi sie chce, jak widze ludzi, którzy przychodzą na rozmowy kwalif. i wciska im sie kit o zarobkach rzędu kilku tysięcy zł... Ludzie, to jest żałosne...
                  Co do TM, hmmm.... Są to niekompetente osoby, którym jestem w stanie zarzucić przede wszystkim brak profesjonalizmu, ludzie nie znają się na Kodeksie Pracy, nie wiedzą, że nie można nikogo opierniczać za nieobecność w pracy czy też za spóźnienie, bo sorry, hello, ale to jest umowa zlecenie! Są to młode dziewczyny bez kwalifikacji... I nie prawdą jest to, że ogłaszane są konkursy na TM, z tego co wiem był zaledwie jeden, a teraz menagerowie to osoby kompletnie z kosmosu wzięte i nie wiadomo dlaczego. Nie znają sie na tym co robią, ich jedynym celem jest wynik, kosztem czesto przykrej atmosfery. Koneksje, układy i układziki są tam tAK widoczne i rażące, że az rzygac się chce. Jednym z najnowszych pomysłow jest infolinia, która początkowo miala pomagac, ale gó... prawda :) konsultanci, którym zamówienie zostało sprzątnięte sprzed nosa wiedzą o czym mówię :) Proponuję Tm zeby sami siedli na linii, gdzie co 5 połaczenie to błędny numer, mieszkanie prywatne, albo ALE PROSZĘ PANI PRZED CHWILĄ JUŻ DO MNIE KTOŚ DZWONIŁ Z WOLTERSA, A RANO Z LEXIS NEXIS?!?!?!?!?! I zgadzam się z tym, że szefostwo tej firmy powinno się obudzić! Łejk ap! jak często pisze jeden z tzw. TRENERÓW, gdzie to z kołczingiem nie ma nic wspólnego... Sorry panowie trenerzy, ale straszenie konsultantów, że nie dostaną kasy to nie system motywacyjny :) z tego co wiem szykują sie masowe zwolnienia, bo atmosfera jest naprawde ciężka. I dobrze! Tak będzie PANIE MARIUSZU, jeżeli nie zaczniecie dbać o DOBRYCH KONSULTANTÓW!!!
                  Jedynym pozytywem jest PANI KRYSIA, sprzątająca ;D
                  • Gość: qwerty Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 16:31
                    firma - syf, układy, motywacja mocno zahaczająca o mobbing...
                    Co do umów, pal sześć, że są niekorzystne - to już zależy od przypadku, natomiast to jak załatwia się formalności w tej firmie to myślę, że już nawet są na to paragrafy - przymuszanie do podpisywania umów bez daty, wystawianie umów/wypowiedzeń z datą wsteczną czasami nawet o miesiąc. No i sama konstrukcja umowy, w której wypadku można mówić o zastępowaniu umowy o pracę umową zlecenia.
                    Osoby na właściwym miejscu w tej firmie można policzyć na palcach jednej ręki, a chyba i tak byłoby za dużo palców.
                    • Gość: 111111 Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 20:32
                      Wiec co? Czas najwyzszy powiadomic inspekcje pracy, moze wtedy wyzsze stolki zrobia tam porzadek ktorego baaaaaaardzo brakuje!!!!
                      • Gość: gość portau Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.181.233.181.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.03.11, 21:57
                        Mam nadzieję, że każda osoba zanim pójdzie tam do pracy nie popełni tego błędu, co ja i najpierw zajrzy na to forum i poczyta, co ludzie piszą.
                        Niestety WSZYSTKIE negatywne komentarze są prawdziwe.
                        Ludzie, już wolę ulotki rozdawać, to jest przynajmniej uczciwe niż siedzieć 8 godzin i robić z siebie durnia i przy okazji z innych.
                        Praca tam jest moim zdaniem poniżająca, manipulacja ludźmi na każdym kroku. Konsultanci muszą znosić humory i himery menagerek, mnie to gó... za przeproszeniem obchodzi, że któraś ma okres i sie wyżywa na innych ludziach...
                        Nie warto, strata czasu i tuszu w drukarce na cv do tej firmy.
                        • Gość: s.g. Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 11:07
                          przepraszam, że wcinam się w te pasjonujące komentarze, ale nie dawno dowiedziałam się, że firme obiegła ponura plotka jakobym była w ciąży. Otóż, nie wiem komu m.j. zrobił bobaska, na pewno nie mi:/ i nie mam zielonego pojęcia skąd taki pomysł :| proponuję skupić się na swoim życiu prywatnym (nawet jesli go nie macie) tudziez i na sprzedaży produktów, bo z komentarzy wynika, ze warto byłoby się tym zainteresować.
                          Gwoli wyjaśnienia planowałam odejść już w sierpniu kiedy na listach osób przyjętych na studia dzienne mgr widniało moje nazwisko. To był JEDYNY powód dla którego się zwolniłam.
                          Nastepnym razem, choc mam nadzieje, ze takowego nie będzie, swoje wątpliwości proszę kierować do osób zainteresowanych. Miejcie na uwadze, że taka plotka mogła skomplikować życie zarówno mi jak i m.j.

                          pozdrawiam
                          s.g.
                          • Gość: :) do s.g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 19:17
                            Dziewczyno, po co się tłumaczysz??? Niech sobie gadają, olej to! Głowa do góry, ludzie zawsze będą gadać głupoty. Nie potrafią skupić się na własnym życiu, więc plotą bzdury na prawo i lewo.
                  • Gość: mucha Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:21
                    niestety inspekcji pracy umowy w TK nie interesują bo to umowa zlecenie, która nie podlega pod kodeks pracy - tak mi powiedziano w inspekcji pracy na Zielonego Dębu. Chciałam coś wyjaśnić i kiedy powiedziałam, że pracuję na umowę zlecenie to pani odmówiła mi pomocy z powyższej przyczyny .
                    • Gość: gość Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 14:23
                      to raczej oczywiste...umowa zlecenia to umowa cywilnoprawna, podpisując ją zgadzasz się na wszystkie warunki jakie są zawarte w umowie, dlatego umowy trzeba czytać - tego ucza już w gimnazjum. Swoich praw możesz dociekać w sądzie cywilnym bo to podchodzi pod kodeks cywilny. Ale powiem, że szanse marne, ponieważ tak jak napisałam wyżej,a co kazdy srednio inteligentny człowiek ogarnia, jesli podpisałaś cos i wyraziłaś na coś zgodę to z jakiej racji chcesz sie teraz sądzić ? Proste ?
                    • paninspektor Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie 05.09.11, 17:54
                      Proszę o pełne dane PIP i inspektora który Panią odprawił z kwitkiem. Umowa Zlecenia podlega takim samym zapisom prawnym jak i umowa o pracę bo jest to rodzaj pracy. To reguluje Kodeks Pracy.
        • Gość: bab Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 16:24

          ta firma to porażka , pracowałam tam 6mcy . wszystko zależy od tego jaki produkt sprzedajesz. ja miałam dobry stąd też taki długi czas pracy. teraz jednak zmienili umowę i wysokość podstawy zależy od tego czy sprzedaż za 5 tys. jeśli ci się nie uda to dostajesz podstawę naliczoną procentowo. kompletna bzdura. firma zmierza chyba do upadku. ostatnio była jakaś kontrola może się w końcu dobiorą do d... . szkoda słów i czasu
          • Gość: Dag Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.play-internet.pl 12.07.11, 13:11
            Witajcie Kochani,
            chciałabym zaczerpnąć opinii o Teleksięgarni.
            Jestem ze Szczecina i mam bardzo bogate doświadczenie w tematyce Call Center.
            Sama byłam kiedyś agentem, helpdeskiem po czym zostałam trenerem.
            Teleksięgarnia oferuję mi stanowisko Team Leadera, po Waszych opiniach widzę że nie jest to firma warta mojego zaangażowania.
            Miałabym się zajmować linią niemiecką, czy może mi ktoś napisać coś pozytywnego?
            Lub ogólnie jak to wygląda w tej pracy?

            Zastanawiam się czy w ogóle przyjechać na rozmowę kwalifikacyjną.
            Pzdr
            • Gość: gosc Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 16:43
              opiniami telemarketerów sie nie przejmuj, team manager pracuje na innych warunkach ma zupełnie inny zakres obowiązków ale to oczywiste. Ja na Twoim miejscu przyjechałabym na rozmowę.
              • Gość: pryk Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.181.35.250.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.07.11, 20:30
                pewnie napisala to otyła tm ktora czesto siedzi na tym forum :) zalosne!
            • Gość: as Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 14:17
              nie marnuj pieniędzy na dojazd...
      • Gość: PanInspektor Re: Teleksięgarnia - call center Wrocław opinie IP: *.play-internet.pl 05.09.11, 17:40
        Witam,

        od wielu lat zajmuję się Call Centrami we Wrocławiu i pomagamy naszym Klientom, a byłym pracownikom CC w odzyskaniu należności. Jednym z najgorszych CC jest TeleKsięgarnia na ulicy Oławskiej we Wrocławiu. Pracownicy są wykorzystywani, okradani z prowizji i znieważani. Głownie za ten proceder odpowiada jedna z tzw pań dyrektor o inicjałach M.J. Jedna z naszych pracownic, została tam zatrudniona na stanowisku konsultantki. Z jej raportu wynika że:
        - sprzęt na którym odbywa się praca jest przestarzały i wadliwy;
        - fotele są rozchwiane, często "z odzysku";
        - w sali operacyjnej jest harmider;
        - bazy na których pracują konsultanci, są wielokrotnie przedzwonione i nie dają żadnego efektu sprzedażowego, co odbija się na pracownikach;
        - jest napięta atmosfera pracy;
        - pracownicy z większym stażem są agentami dyrektor M.J. i donoszą na innych;
        - zwalnia się pracowników pod byle pretekstem - czyli brak szacunku dla innych;
        - firma jest na granicy bankructwa;
        Wiele zrzutów można byłoby mnożyć, lecz te argumenty są dowodem na to jak działa CC. Wielokrotnie wobec TeleKsięgarni z Oławskiej były toczone procesy z powództwa cywilnego.I z pewnością tych procesów będzie więcej. Pragnę przestrzec wszystkich przed tego typu centrami.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka