Gość: max
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.10, 23:59
Wiatacie tak mnie naszło bo czytając ogłoszenia to bardzo często
pracodawcy piszą że są super że pracownik otrzyma w/w narzędzia
pracy i oni są bogami.
I to ma byż super?
Czy my handlowcy wykonujący i odbierający setki rozmów tygodniowo
mamy ochote używac jeszcze tego urządzenia poza godzinami pracy?
Czy po przejechaniu tak np jak w moim przypadki 5 tyś km tygodniowo
mamy ochote jechać sobie gdzies jeszcze tym autem rekreacyjnie? Jak
często słyszymy teksty typu e" e ty to masz służbowe auto to możesz
sobie jezdzić" Tylko najczęsciej nie możemy na to auto już patrzeć
Laptop ehhh cudo po pracy wypełniamy tabelki, wysyłamy maile itp
zamiast spędzać czas np z rodziną
To jest chore po co się chwalić że dają to i to jak to jest normalne
narzędzie pracy.
To tak jakbym ja zatudniał kopacza rowów i gwarantował nowoczesne
narzędzia typu gumiaki, łopatę bez limitu i kufajkę. Czy ten
człowiek po 8 godz kopania rowu będzie miał ochote wiząść tą łopatę
do domu aby sobie pokopać koło domu?
Ehhh takk sobie rozładowałem wku...e... bo dziś jest środa a ja od
poniedziałku odwiedziłem rumunie oradee/sercie niś/ a teraz jestem w
gdańsku jutro rano spotkanie a szef dzwoni że wieczorem mam być w
firmie w krakowie bo będzie zamiana aut między handlowcami :/ A
później kolega powie ty masz fajnie jak masz wolne to możesz do
zakopca pojechac służbowym za friko
Sorki za długi post i za błędy
Pozdrawiam
Anty pracodawca