qarolinqa
21.03.10, 12:07
Moj kolega, ktory pracuje w oddziale duzej miedzynarodowej firmy na stanowisku
w biurze dostal bezczelna propozycje od jednego z dyrektorow, ze z powodu
redukcji etatu ma sie SAM zwolnic (pracuje od tam od prawie 10 lat), a firma
ew. podpisze z nim nowa umowe na czas okreslony na kilka miesiecy. Dyrektor
(jednoczesnie czlonek zarzadu) to trzydziestoparoletni szczyl pracujacy od nie
tak dawna. Wstawily sie za tym kolega zwiazki zawodowe, wiec dyrektor chyba
nie mial odwagi dac bezposrednio wypowiedzenia. Macie pomysl jak mozna bronic
sie przed takim s-twem? Przeciez to zwykly mobbing. Zdarza sie przeciez, ze
dyrektorzy wylatuja z pracy z dnia na dzien...