Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie

    IP: *.e-data.net.pl 20.02.04, 23:29
    Ostatnio odbyłem 3 rozmowy w sprawie stażu absolwenckiego. (o mnie: wyższe
    + podyplomowe + język) Jedna z ofert zwaliła mnie z nóg. Zostałem skierowany
    na rozmowę przez UP. Staż w „dziale marketingu” dużej firmy handlowo-
    produkcyjno-usłogowej-mydło-i-powidło – tak mi powiedziano w urzędzie. No to
    poszedłem – dział marketingu – super! myślę sobie – a firma faktycznie duża
    (500 os.). Przyjął mnie pan dyrektor-koordynator ds. marketingu. Po krótkim
    ble ble dowiedziałem się na czym ma polegać mój staż. Otóż miałby to być staż
    w charakterze przedstawiciela handlowego (!). Zamurowało mnie. Słucham i
    słucham i w końcu zadałem pytanie: jak chcecie zmotywować stażystę aby
    osiągał jakieś wyniki? I tu padła odpowiedź (uwaga!): motywacją dla stażysty
    będzie możliwość zatrudnienia po 6-ciu miesiącach na okres próbny, pod
    warunkiem jednak, że się wykaże i nagoni odpowiednio dużo klientów. A jak już
    stanie na rzęsach w czasie okresu próbnego to być może zostanie zatrudniony
    na czas określony. (fiu fiu!) Do tego za wyrobioną normę można dostać premię,
    ale pan koordynator uczciwie przyznał, że takie premie to się wyciąga gdzieś
    po roku praktyki w ich firmie. Poza tym jest kilkanaście osób na miejsce, w
    związku z tym odbędzie się konkurs pisemny, a po konkursie 3 najlepsze osoby
    zostaną przesłuchane przez zarząd który wybierze najlepszego kandydata na
    jelenia. (Cyrk normalnie!) Pan koordynator bąknął jeszcze coś o tym, że musi
    im się zwrócić koszt przyuczenia mnie do tej ciężkiej pracy (koszt? Jaki
    koszt? Przecież to zasrany staż opłacany przez UP!). Co na to przedstawiciele
    handlowi? Wasza ciężka praca zaczyna być gówno warta!
    W innej firmie – a raczej instytucji pozarządowej – zaproponowano mi pracę
    w charakterze „wklepywacza” formularzy do bazy danych (skierowanie z UP).
    Miła pani przyznała szczerze, że robota jest nieciekawa, ale jak bym chciał
    to ok. I tu zacząłem się zastanawiać, bo ludziki sympatyczne (nie jacyś tam
    krwiopijcy), ale robota nudna, nie rozwijająca, i bez możliwości zatrudnienia
    po okresie stażu. Zastanawiałem się przydługo i na szczęście znaleźli kogoś
    odpowiedniejszego.
    Piszę na szczęście, bo trzecia oferta stażu była najciekawsza –
    samodzielność, organizowanie, możliwość wykazania się – czyli
    robienie „czegoś”, a nie lizanie kopert, tudzież czyjejś dupy. Nie chcę nic
    mówić, żeby nie zapeszać – w przyszłym tygodniu mam rozmowę finałową.
    Co o tym sądzicie stażyści-absolwenci? Jakie oferty Wy otrzymujecie? Co
    robiliście na stażu? Jaka atmosfera, zakres obowiązków? Chodzi mi o staże
    refundowane przez UP.

    Ja generalnie uważam, że staże absolwenckie to dawanie dupy za darmo, ale cóż
    taka jest obecna rzeczywistość. Pracy NIET więc staż też wezmę, ale nie
    każdy.

    Piszcie stażyści-absolwenci!

    Pozdrawiam!
    Artur Bezrobotny

    Obserwuj wątek
      • Gość: Lolino Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.02.04, 23:58
        Nie bierz tego g..wna. To pseudo praca. Sam cos takiego robiłem a teraz wstyd
        się przyznać bo i tk wszyscy pracodawcy myśla że nic nie robiłem. Nie warto. Za
        te marne grosze. A zapier...ol jest na tym stażu bo wiadomo za darmochę Ciebie
        mają to i wyzysk jest duży.
      • Gość: szanujący się Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.acn.waw.pl 21.02.04, 02:29
        IMHO takie staże są dla frajerów, szczurów nie mających poczucia własnej
        wartości. Lepiej bawić się, chodzić w tym czasie po imprezach, albo nawet
        siedzieć z ciekawą książką w domu, niż jak to sam określiłeś "dawać dupy za
        darmo".
        • Gość: Artur Bezrobotny Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.e-data.net.pl 21.02.04, 11:46
          Też tak uważałem, ale zaczynam się poddawać temu systemowi (podkreślam:
          systemowi – bo ta rzeczywistość to jest jakiś perfidnie opracowany system przez
          tych na górze, równie syfiasty jak komunizm, mający na celu upodlenie i
          wyniszczenie ludzi). Poza tym po pierwsze: siedzenie w domu mnie dobija. Po
          drugie: moje siedzenie w domu dobija moją rodzinę. Po trzecie: nie stać mnie
          ani na imprezy, ani na książki – po prostu gniję. Po czwarte: bezrobocie w
          regionie w którym mieszkam – zachodniopomorskie – wg najnowszych danych wynosi
          28,9% (!).
          • Gość: camina Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.dolsat.pl / 81.15.194.* 21.02.04, 12:57
            Jeżeli staż ci odpowiada tzn. daje jakąś możliwość rozwoju, nauczenia się
            czegoś, ludzie są fajni, to bierz i się nie zastanawiaj!Też jestem jeszcze
            aktualaną absolwentką, której po obronie we wrześniu nie zaproponowano żadnego,
            bo skończyły się pieniądze na te cele. Siedziałam w domu, gniłam, szukałam
            pracy i owszem znalazłam- na krótko i beznadziejną. W styczniu pojawiły sie
            pieniadze na staże, wiec znowu codzienne wizyty w UP i wysłuchiwanie: "dla
            filologów stażów nie ma".
            Nie wiem ile czasu jesteś na bezrobociu i jak jesteś zdeterminowany, ale ja
            byłam w takim stanie, ze nawet te 500 zl i niesiedzenie w domu było
            wybawieniem. Chciałam nie tyle zarabiać to coś robić, być wśród ludzi, uczyć
            sie nawet jeżeli miałoby to być wklepywanie danych.
            Szukałam stażu sama- obłęd- nikomu się nie chciało załatwiać formalności z UP,
            związanych z moim przyjęciem.
            Niedawno znalazłam pracę, ale gdybym tego nie zrobiła to na staż na pewno bym
            poszła. I gdy okaże się, że w nowej pracy sie nie sprawdzę, a staże nadal będą
            to pójdę mimo że to wyzysk. Lepsze to niż gnicie w domu.Pozdr.
      • Gość: Norberus Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.swit.futuro.pl / 62.233.131.* 22.02.04, 20:02
        Obecnie jestem na stażu. Kończy mi się on juz za 2 tygodnie i chcą mi go
        przedłużyć. Wiem że to wyzysk i przyznawać się ze się pracuje za takie
        pieniądze to wielki wstyd. Ale chyba jednak zdecyduje się na przedłużenie (mnie
        jako jednemu z 5 stażystów tylko to proponują). W moim przypadku troche jest
        jednak inaczej ponieważ pracuję przy pieniądzach i dość często jest okazja by
        sobie troche z tej puli zachachmęcić. Trzeba sobie jakoś radzić. Czyli
        oficjalnie mają darmowego pracownika ale nawet się nie spodziewają że wcale tak
        nie jest. Wiem że to nie jest moralne, ale czy moralne jest wykorzystywanie
        taniego (darmowego) pracownika?
        • Gość: Artur Bezrobotny Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.e-data.net.pl 24.02.04, 11:14
          Hehehe i tak trzymaj! A co? Nie dość że za darmochę to jeszcze frajera by
          chcieli no nie?
          • Gość: Paweł Z. Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.02.04, 11:32
            Ja nie jestem na stażu, mam pracę i nie jest to praca w charakterze
            reprezentanta handlowego, ale znam trochę życie, bo różnie to było. I radzę Ci
            brać ten staż. Jest taka bryndza na rynku pracy, że wybrzydzanie nie ma żadnego
            sensu. Ci, którzy piszą, że lepiej siedzieć w domu, po prostu nie czują
            przymusu ekonomicznego i wydaje im się pewnie, że rodzice będą ich utrzymywali
            do czterdziestki. Na stażu poznaje się ludzi i układy, a to jest najlepsza
            szansa, żeby się gdzieś zahaczyć.
      • Gość: Daniel Kielce Re: STAŻE dobry staż --> może będzie z tego praca IP: *.pu.kielce.pl 24.02.04, 11:49
        Osobiście po studiach licencjackich już samo dostanie się na staż w firmie w
        moim zawodzie informatyk o renomowanej marce było czymś wspaniałym. Z cza sem
        jednak okazało się że po 6 ms pracy (nie mogę narzekać że ciężka fizycznie i żę
        sobie żyły wypruwałem, ale starałem się jak mogłem ) okazało się żę o
        zatrudnieniu nie ma nawet co wspominać i firma po wykorzystaniu i eksploatacji
        6 ms. nadal zatrudnia kolejnego absolwenta i tak w koło, a że praca ławtwa i
        przyuczyć po wykształceniu kierunkowym i zdaniu tematu łatwo to ciągną tak
        dalej.

        No i najlepsze okazuje się jednak że można po 3-9 ms stażu się jednak do pracy
        dostać i to nawet w takich urzędach czy instyutucjach jak UW, U. Miejski (mam
        tam juiż kilku znajomych) a wybranie odpowiedniego stażu jest niezłą sztuką,
        którą należy wesprzeć wywiadem, czy później kogoś przyjmą (dyskretnym,
        rodzinnym, czy u miłych pań kadrowych) POzdrówka i powodzenia w szukaniu pracy.
      • Gość: Norberus Re: STAŻE ABSOLWENCKIE - opinie IP: *.swit.futuro.pl / *.swit.futuro.pl 25.02.04, 22:26
        A ja własnie dziś podpisałem umowę o pracę w firmie gdzie odbywałem staż.
        Narazie tylko na pół roku ale zawsze to coś. Kiedy zaczynałem staż prezes
        powiedział ze najlepszego stażystę przyjmą. No i się udało, choć myślałem że te
        słowa były tylko na zachętę. Może zarobki nie będą zbyt duże, no ale za pół
        roku może się wszystko zmienić.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka