Gość: mr4
IP: *.ssp.dialog.net.pl
31.03.10, 22:24
Witam, ostatnio pojawiło się dużo ogłoszeń o pracę w Ceri w Łodzi na
Traktorowej w dziale reklamacji.
Początek wyglądał obiecująco, przed pracą konieczne jest przejście szkolenia,
które kończy się egzaminem. Szkolenie oczywiście płatne, w wypadku zaliczenia
egzaminu płatne z premią.
Wszystko fajnie, aż nie zaczynamy pracy. Jak zaczynamy pracę, najlepiej w
ciągu tygodnia robić wzorowo pisma dla Netii pod względem jakościowym, a już
bardzo pożądanym skutkiem jest też robienie dużej ilości tych pism.
jeśli jakość się nie podnosi, wielce szanowna naczelniczka zarządza szkolenia.
Traktując pracowników jak idiotów każe pisać śmieszne dyktanda, każe
natychmiast oduczyć się zbyt formalnych zwrotów.
Bardzo jest twedy przychylna wszystkim pracownikom.
Pracowniku, pracujesz już miesiąc, zaczynasz się wdrażać, masz wrażenie, że
zaczynasz łapać tą pracę.
to na nic, i tak wylecisz z tej pracy!! wylecisz ze względu na niską jakość
świadczonych usług. wylecisz, mimo że Twojej pracy nikt się nigdy nie czepiał,
osiągasz pożądaną przez Netię jakość pism. Ba! nawet pracodawca udziela Ci
pozytywnych opinii.
A jak się z Tobą żegna CERI?? koordynatorka, p. Wiśniewska, która swoją drogą
nie posiada na tyle odwagi cywilnej, aby powiedzieć ludziom wprost, że się ich
zwalnia (najpierw jej nie ma w dzień zwolnień, a następnego dnia najpierw
mydli oczy tym, że to napewno nie jest zwolnienie i że jadąc to kadr masz się
niczym nie przejmować, po czym za 2 minuty wraca i każe Ci oddać karty wstępu
do firmy.
WIĘKSZEGO BETONU I BARDZIEJ OBŁUDNEGO CZŁOWIEKA DAWNO NIE SPOTKAŁEM!!!!
Obie te Panie mają fochy do zespołu, że nie robi pism jak trzeba. Według mnie
to te kobiety są problemem tego zespołu. Lepiej jest zwolnić pracownika, który
zna się na swojej pracy i mieć na to miejsce pracownika nowego. bo on nie
zdąży się nauczyć wszystkiego przez miesiąc i też będzie można go wywalić??
Pozdrowienia w tym miejscu dla Pani Moniki, która w ostatniej sytuacji była
najmniej winna, a widać było, że szczerze przeżywa to, co się dzieje. mam
nadzieję, że wszystko się u Pani ułoży tak jak trzeba.
Mam też nadzieję, że pozostały zespół też sobie jakoś poradzi. Problemem tej
firmy nie jest zespół, tylko szefostwo.