polsz bujdy 13.04.10, 09:58 "jednocześnie unikać uzyskiwania przychodów wyższych, niż połowa krajowego minimum." CO ZA BUJDY, BEZROBOTNY NIE MOŻE UZYSKIWAĆ ŻADNYCH DOCHODÓW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak w PRLu Re: bujdy IP: *.opera-mini.net 13.04.10, 10:05 Znalazłem 50 zł na ulicy i co przestałem być bezrobotny ? Bo się schyliłem po pieniążek to już wykonałem pracę i muszę się wyrejestrować ? Jak mi udowodnią że coś zarobiłem ? Nie jestem taki głupi żeby opowiadać urzędasom o czymkolwiek. Ludzie pracują na czarno i są zarejestrowani bo takie mamy czasy . Cicho siedzieć i kombinować jak w PRLu. Władza szkodzi obywatelom bo przepisy z PRLu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: bujdy IP: 193.136.157.* 13.04.10, 11:29 Metoda liczenia bezrobocia wedlug GUSu, oparta na metodzie ILO (MOP) to czysta fikcja sluzaca tylko sztucznemu zmniejszeniu ilosci bezrobotnych do celow propagandowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: bujdy IP: 89.107.158.* 16.04.10, 10:01 Podobnie jest ze średnią krajową i większością innych ich wskaźników. GUS to instytucja, która zatrzymała się w czasie już w latach 60/70 Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabil Re: bujdy 16.04.10, 12:19 Srednia (artymetyczna) nie ma sensu w przypadku dochodow. Ci, ktorzy choc troche rozumieja statystyke, uzywaja w tym przypadku mediany, a czasem tez i dominanaty... Ja to wiem, bo mnnie uczyli na d. SGPiSie uczniowie Langego i Kaleckiego. Ale ze moje pokolenie w wiekszosci emigrowalo, to nie mialo jak przekazac tej wiedzy dzisiejszym wykladowcom SGH itp. uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasa kasa kasa Poza statystyką IP: *.opera-mini.net 13.04.10, 13:01 Zresztą jesteśmy w UE i pracując w niej pracujesz także dla Polski bo mamy wspólny budżet. Największym płatnikiem w UE są Niemcy . Może być wiele teorii spiskowych (NWO)ale jedno jest pewne światem rządzi pieniądz. Szkoda tylko że UE przypomina komunizm i jej przewodniczącym jest polak Jerzy Buzek oraz wielu dawnych komunistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Poza statystyką IP: 193.136.157.* 13.04.10, 13:22 Jaki wspolny budzet? Tu, gdzie mieszkam sa wszedzie autostrady, drogi szybkiego ruchu i szybkie koleje, istniejace i w budowie. A w Polsce? A komunizm to piekna idea, ale, jak to K. Marx zauwazyl, do wprowadzenia tylko w bardzo bogatym spoleczenstwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowa Re: Poza statystyką IP: *.opera-mini.net 13.04.10, 14:11 Na co polakom autostrady gdy ich nie stać na samochód i benzynę bo nie mają pracy . W pierwszej kolejności mieszkania należy pobudować bo nie mają gdzie mieszkać i tłoczą się w jednym mieszkaniu 3 pokolenia. Ale na wojny mamy pieniądze i co więcej znajdą sie pieniądze na nowe samoloty dla polityków. Zawsze możesz startować w wyborach i zostać politykiem żeby zarabiać sowicie. Ale czy cię stać na kampanię wyborczą bo wybory w demokracji wygrywa ten kto ma najwięcej pieniędzy albo sponsorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Poza statystyką IP: 193.136.157.* 13.04.10, 14:56 Dobre drogi (niekoniecznie autostrady) sa potrzebne chocby po to, aby zmniejszyc ilosc wypadkow na naszych drogach. Polska ma chyba najgorsze drogi w UE, chyba nawet Bulgarii maja lepsze (w Rumunii nie bylem). A na kariere polityczna nie mam szans, gdyz nie mam znajomych w odpowiednich miejscach, ani tez dosc kasy, aby sie samemu wylansowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hooltay Poza statystyką IP: 82.177.25.* 13.04.10, 18:24 Powiedz co myślisz o swoim szefie , on nie musi o tym wiedziec... Daj upust fantazji lub pochwal go niech wszyscy wiedza jakiego masz super szefa... opinieopracodawcy.ubf.pl/news.php Odpowiedz Link Zgłoś
drkagan Re: Poza statystyką 13.04.10, 19:09 Dzisiejsza Polska to oboz bezrobocia. Gość portalu: fizolof napisał(a): opamietajcie sie! Polska to oboz pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
drkagan Re: Poza statystyką 14.04.10, 15:01 Ilość bezrobotnych w wybranych krajach na 1 wolne miejsce pracy Kraj 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 Australia 7.4 8.3 7.0 5.7 4.6 . 3.8 . Białoruś 2.9 3.2 5.3 4.3 2.4 . . . Finlandia 14.8 12.1 11.0 10.1 9.7 . 6.0 . Francja 9.8 9.1 9.5 11.0 10.7 . 9.8 . Hiszpania 23.4 16.0 16.5 15.0 14.7 . 14.7 . Japoniaa) 5.7 5.7 6.0 5.2 4.1 1.0 3.2 3.2 Niemcy 6.1 6.3 7.8 11.4 15.4 . 7.6 . Polska 473.0 374.0 . . . 144.0 64.0 39.0 Portugalia 17.3 17.4 27.9 33.5 . . 41.3 . Szwajcaria . . . . . . 15.1 . Szwecja 5.8 6.4 6.0 8.6 11.8 . 7.6 . Turcja . . . . . . 193.7 UK 18.3 . . . . . . . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Poza statystyką IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.04.10, 20:08 Jeśli to Cię pocieszy drKagan to jest trochę osób w podobnej sytuacji.Doświadczenie międzynarodowe,języki, studia, kwalifikacje na menedzerskie stanowiska lub uczelnia. Powody? Najczęściej rodzina (domy starców to tu horror) Szukają pracy? Dlaczego nie idzie? też się zastanawiają. Myślę, że jeden) zarobki ( nie oszukujmy się zarobki specjalistów w PL to kpina) dwa) strach przed wygryzieniem (na prawdę b.silny) trzy) kumoterstwo co w połączeniu z numerem dwa, daje coś w rodzaju,"nie wezmę tamtego specjalisty,tylko mojego Józka, wiadomo,że prędzej czy póżniej coś spieprzy,ale Józek to prawdziwe BMW (bierny,mierny,wierny)i mnie nie wygryzie. Punkt czwarty ) to oczywiście dobre pochodzenie polityczne ?( Tu kłania się Nasz Narodowy Haeadhunter- Mr Rosół), chyba że ktoś bardzo wierzy, że nasi byli premierzy znaleźli się w bankach za wybitne kwalifikacje :-). Lista jest otwarta...P.S Jeśli chodzi o uczelnie to feudalizm :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Poza statystyką IP: *.102.221.79.rev.optimus.pt 14.04.10, 21:25 Niestety, ale masz racje. Jak to dobrze, ze wyjechalem z Polski, szkoda tylko ze nie w roku 1968, a dopiero w 1981... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Poza statystyką - PS IP: *.102.221.79.rev.optimus.pt 14.04.10, 21:27 Oto kto wodzi dzis rej na polskich panstwowych wyzszych uczelniach: Prof. dr hab. inż. Wiesław Kuźmicz urodził się w Warszawie w 1946 roku. Ukończył studia w roku 1970, stopień doktora otrzymał w roku 1974, doktora habilitowanego w roku 1987, tytuł profesora w roku 2000. - Zakladam, ze to wszystko na PW, na dodatek dr i dr hab. PRLowskie.. OD MGR DO PROF., NA TEJ SAMEJ UCZELNI, czyli typowy przypadek chowu wsobnego.... W latach 1970 - 1977 pracował na Politechnice Warszawskiej, w latach 1977-78 odbył na własne życzenie staż przemysłowy w Naukowo-Produkcyjnym Centrum Półprzewodników w Warszawie, po czym powrócił do pracy w PW. W latach 1984-85 i powtórnie w roku 1989 wykładał i prowadził badania w Carnegie-Mellon University w Pittsburgu, USA. - Polska Ludowa Pana tam wyslala na koszt podatnikow, podczas gdy ja wtedy wyjechalem z PRLu i pracowalem na wlasny rachunek na Zachodzie jako Systems Analyst i Software Engineer w takich koroporacjach jak np. Compaq i Datapoint, oraz w bankowosci i ubezpieczeniach (m. in. Barclays Bank i Eagle Star). Wygłaszał wykłady zaproszone i seminaria w kilkudziesięciu uczelniach kilkunastu krajów. - I co z tego? Ja tez bralem udzial w licznych miedzynarodowych konferencjach naukowych w Australii, W. Brytanii, Niemczech, Hiszpanii i Portugalii. W roku 2001 pracował w Instytucie Technologii Elektronowej w Warszawie (na urlopie bezpłatnym z PW). Obecnie jest kierownikiem zakładu w Instytucie Mikroelektroniki i Optoelektroniki Politechniki Warszawskiej na stanowisku profesora zwyczajnego. - OK. Pracowal Pan. To juz wiemy. Ale co tam Pan konkretnie zrobil? Jakich wynalazkow tam Pan dokonal, ze ma Pan doktorat, habilitacje i profesure? Obawiam sie, ze przecietny zachodnioeuropejski inzynier z tej samej specjalnosci dokonal znacznie wiecej wynalazkow, i to opatentowanych, niz Pan. Jest autorem bądź współautorem blisko 100 publikacji naukowych, monografii habilitacyjnej, książki (2 wydania) oraz multimiedialnego podręcznika elektronicznego. - Znow ILOSC, zamiast JAKOSCI. Ja nie mam moze az tyle publikacji, ale za to sa one wyzszej jakosci... ILE MA PAN NA SWYM KONCIE PATENTOW? W PoP znalazlem tylko 1 samodzielnapanska publikacje i to z roku 1986. Wypromował 8 doktorów. - Takich samnych jak on sam, czyli niewiele wartych. W roku 1995 zainicjował i prowadzi do dziś działania wspierające transfer wiedzy i technologii w zakresie mikroelektroniki do polskich fi rm. Z jego inicjatywy już w końcu lat 90 na trzech polskich uczelniach powstały ośrodki temu służące. Obecnie jego zakład blisko współpracuje z 5 polskimi firmami. - Konkretnie: transfer jakich techologii, do jakich firm? Za ile? Od roku 1993 stale uczestniczy wraz ze swym zakładem w projektach kolejnych programów ramowych UE. W latach 2002 - 2005 był inicjatorem i koordynatorem dużego projektu w 5 Programie Ramowym UE. Od roku 2000 jest ekspertem Komisji Europejskiej oceniającym wnioski projektowe i projekty w toku. - To dzialanosc urzedowa, a nie naukowa. W latach 1995 - 2000 współpracował społecznie z Departamentem Strategii Gospodarczej Ministerstwa Gospodarki, zajmując się m.in. zagadnieniami transferu technologii, brał udział w opracowaniu rządowego programu podnoszenia innowacyjności polskiej gospodarki (który nie doczekał się realizacji). - Jak widac, marnowal Pan tylko czas... Jest członkiem-założycielem Społecznego Towarzystwa Oświatowego, należy do grona organizatorów i był długoletnim członkiem władz jednej ze szkół podstawowych STO w Warszawie. - Znow: co to ma wspolnegoz nauka? Żonaty, ma dwoje dorosłych dzieci: syn - drobny przedsiębiorca, córka (z wykształcenia matematyk i psycholog) jest doktorantką w SGH i równocześnie pracuje w firmie badania opinii publicznej jako konsultantka w zakresie metod statystycznych. - Ja tez mam dzieci. I co z tego? PROSZE SIE NIE OSMESZAC! MA PAN DOROBEK MNIEJ ZNACZACY NIZ PRZECIETNY INZYNIER PRACUJACY W TAKICH FIRMACH JAK NP. INTEL CZY PHILLIPS... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobza Re: Poza statystyką - PS IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.10, 15:18 jednym słowem polski syf rządzi. swoją drgoą przekonałam się, ze o naszym kraju nie mozna sie zbyt dosadnie wyrażąc-zablokowano blog oto-polska. autorzy bloga dosc ostro wyrażali się o polskim syfie i włąsnie mogłam się przekonać, jak wygląda cenzura w polsce. co do nauki, oswiaty to takze załosna sprawa. Np na uniwersytecie sląskim niektorzy wykładowcy przez 20 lat pracy dorobili się, uwaaga, uwaga 3 publikacji!!! jeden wielki syf, traktowanie studenta jak smiecia. Nie wspomne, ze o doktoracie dziennym mozna sobie pomarzyć. Z gory są zaklepane miejsca-totalny 3 swiat Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabil Re: Poza statystyką - PS 15.04.10, 16:24 No coz, w Polsce nie ma dzis cenzury tylko formalnie. I jak pisalem juz nie raz: jedyna rada na naprawe polskiej nauki, to przymusowe odeslanie na emerytury wszystkich tych, ktorzy maja PRLowskie doktoraty i habilitacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Poza statystyką IP: *.ekspres.net.pl 16.04.10, 07:50 Ja również znajduję się poza statystyką. W zasadzie na własne życzenie. Otóż, byłam zarejestrowana w UP i wykonywałam ich polecenia bez mrugnięcia okiem - chciałam i chcę znaleźć pracę. Doszło jednak do konfliktu między mną a pracownicami tegoż urzędu. Powodem było kolejny raz wciskanie mi ogłoszenia i przymuszanie do stawiennictwa na rozmowie kwalifikacyjnej w firmie, w której byłam już 2 razy, reagując ciągle na to samo ogłoszenie, którego warunków nie spełniałam. Pierwszy raz pojechałam tam na rozmowę, ponieważ ogłoszenie nie zawierało żadnych wytycznych odnośnie wymagań. Swoją drogą to ciekawe, że Urząd Pracy dopuszcza takie ogłoszenia. Drugim razem, gdy pojawiły się wymagania, zapomniano dodać, że konieczne jest prawo jazdy, ale pojechałam tam dla świętego spokoju i z kolejnymi pytaniami do pracodawcy. Zapytałam jak to jest, że wymagają prawa jazdy kat. B a nie wspominają o tym w ogłoszeniu ? Powiedział, że to drobne niedociągnięcie i generalnie jak już się zjawiłam, to widać, że mi zależy i mogłabym dojeżdżać do Klientów autobusami. Pomyślałam sobie, że w sumie można spróbować. Jednak zadałam kolejne pytanie: "Czy koszty takich dojazdów zostaną mi zwrócone ?". Otrzymałam odpowiedź niejednoznaczną. Pracodawca poinformował mnie, że możemy tę kwestię przedyskutować, że na pewno nie zwróci ich w całości, bo w końcu i tak będę miała bilet miesięczny, żeby dojeżdżać do pracy. Miał rację, jednak Klienci znajdowali się poza zasięgiem tego biletu. Powiedziałam mu, że musiałabym kupić droższy bilet i czy ta różnica zostałaby mi zwrócona, odpowiedział, że 10% tej różnicy może pokryć. Zarobki oferował niskie, nie chciał pokryć kosztów dojazdu do Klientów. Zastanawiało mnie jeszcze jedno, co by było, gdybym prawo jazdy miała. Zapytałam o to i usłyszałam, że warunkiem zatrudnienia jest posiadanie własnego samochodu. Obróciłam się na pięcie, podziękowałam za informacje i wyszłam. Gdy urzędniczki 3. raz dały mi tę samą ofertę, powiedziałam, że nie będę na nią reagować, ponieważ UP nie zwraca mi kosztów dojazdu na bezsensowne rozmowy kwalifikacyjne ani też kosztów, które ponoszę, dzwoniąc i umawiając się na takie rozmowy. Napisałam pismo, w którym opisałam całą sytuację i po około tygodniu, może 2 dostałam odpowiedź, że zostałam wykreślona z rejestru osób bezrobotnych na okres 3 miesięcy. Oczywiście po tym okresie się już nie zarejestrowałam. Wgląd do ogłoszeń UP mam przez internet. Generalnie co 3 miesiące pojawiają się te same, więc o czymś to świadczy. Dodatkowo mogę przytoczyć tutaj sytuację, której byłam świadkiem. Pracowałam w prywatnej firmie. Pracodawca miał tam jakąś umowę z UP podpisaną, że jakieś profity otrzymuje, przyjmując do pracy w swojej firmie osoby, które zarejestrowane są w UP jako bezrobotne. Przyszedł do niego kolega, który pracy poszukiwał. Pracodawca powiedział, że coś się znajdzie. Polecił mu tylko, by zarejestrował się w UP. Ten uczynił jak mu nakazano. W tym samym czasie, pracodawca poszedł do UP, by wystawić ogłoszenie o poszukiwaniu pracownika do pracy w jego firmie. Zgłaszało się wielu ludzi, jednak stanowisko to, było już zarezerwowane i zostało obsadzone przez w/w kolegę właściciela firmy. Taka sama sytuacja miała miejsce, gdy chodziło i doposażenie stanowiska pracy. Urzędy Pracy to instytucje, które nie spełniają swojej roli. Naciągają osoby bezrobotne na ponoszenie kosztów, których ponosić nie powinny. Wymuszają stawiennictwa na bezsensownych rozmowach. Kolega pracował w UP jako informatyk. Opowiadał jakie ogłoszenia trafiają do przeciętnego Kowalskiego. Są to ogłoszenia, które przeszły już kilka selekcji. Te lepsze zostały rozchwytane przez pracowników UP, którzy je przekazali członkom swoich rodzin i znajomym. Do przeciętnych ludzi trafia to, czego nikt nie chciał. Ktoś powinien zająć się tą mafią. Pisałam też kilka razy do UP w sprawie szkoleń i różnych innych spraw, podając swoje dane - to wtedy, gdy byłam zarejestrowana i podano mi taki sposób kontaktu. Do dzisiaj nie dostałam odpowiedzi a minęły już może ze 2 lata ;-) Mam nadzieję, że znajdę kolejną pracę bez ich pomocy, choć na razie ciężko... Życzę, byście nie musieli użerać się z takimi urzędnikami, byście znaleźli wymarzone prace i spełniali się w nich w 100% ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabil Re: Poza statystyką 16.04.10, 12:21 Twoj przypadek pokazuje doskonale, jak straszny balagan zostawil po sobie b. prezydent RP. P. L. Kaczynski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzik Re: Poza statystyką IP: *.ekspres.net.pl 16.04.10, 12:42 Nie chcę nieżyjących obarczać winą, zwłaszcza, że takie sytuacje miały miejsce już za prezydentury P. Kwaśniewskiego ;-) Po prostu, za każdym razem są ważniejsze ustawy i instytucje do zreformowania. Bezrobotny zawsze będzie gdzieś tam na szarym końcu... Najmniej ważny. Najważniejsze, że to, co obejmują statystyki głaszcze ego urzędników. Wg ich statystyk bezrobocie pewnie spada, ponieważ coraz mniej osób w UP jest zarejestrowanych jako osoby bezrobotne z różnych przyczyn ;-) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabil Re: Poza statystyką 16.04.10, 13:18 Przy tak wysokim bezrobociu, to rozbijanie sie (w tym tez doslowne) elit samolotami jest w bardzo zlym smaku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dana Poza statystyką IP: *.147.239.254.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.10, 09:48 Pominięto w tym artykule takie osoby jak ja. Te, które chcąc wykonywać dalej swoją pracę musiały założyć działalność gospodarczą. Pracy dla której zakładałam działalność nie wykonuję już od roku, bo większości pracowników podziękowano za współpracę. Płacę miesięcznie prawie 350zł ZUSu, nie mogę zlikwidować działalności, ponieważ do tej pory otrzymuję różne dziwne rachunki do wystawienia faktury na kilkanaście, kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Koszty przewyższają dochód. Nowi, potencjalni pracodawcy słysząc,że mam działalność nie chcą słyszeć o umowie o pracę i wymyślają różne rozwiązania, jak wykorzystać sytuację. Przez ten rok podjęłam już 7 różnych "współpracy", ale dochodu stałego i pewnego jak nie miałam tak nie mam, a wręcz czekam od stycznia na zapłatę faktury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu1 Debile z PUP IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.10, 10:00 Mam zawód. Wyuczony! Tyle, że w nim NIGDY nie pracowałem, bo inaczej się wszystko ułożyło. Skorzystałem jak OSTATNI IDIOTA z samozatrudnienia i całkiem dobrze mi szło. Do czasu. Weszliśmy do Unii, dogadaliśmy się z brakorobami z Chin i bardzo wielu samozatrudnionych pozostało na lodzie. Ja też. Wziąłem więc dokumenty jakie potrzeba, poszedłem JAK OSTATNI IDIOTA do PUP i chciałem się zarejestrować jako bezrobotny. Okazało się to niemożliwe! Owszem, mogłem zostać wpisany do rejestru, ale zasiłek to powinienem sobie ciężkim młotkiem raz na zawsze wybić z głowy! Podobno nie należy się! Bo byłem BYZNESMENEM< a takich w Polsce się nie szanuje od 1945 roku, więc jako były BYZNESMEN mam prawo umrzeć z głodu! Albo - mogę np. kraść lub wyłudzać kredyty. Ale zasiłek nie dla mnie! Dobra, jakoś to przeżyję - powiedziałem sobie. I dostałem skierowanie do pracy w zawodzie, o którym NIE MAM POJĘCIA, ponieważ od ukończenia studiów w 1983 roku NIE MIAŁEM Z NIM NIC WSPÓLNEGO.Wykonałem rozkaz pani urzedniczki, poszedłem do pracodwawcy a ten z mordą na mnie: "Po ch... żeś tu przychodził, skoro nie masz kwalifikacji???:". Ja na to, że mi PUP kazał. A on, że widocvznie mam tam ukłądy, bo skierowali DYLETANTA zamiast fachowca. Faktycznie w tym zawodzie nawet 10 lat przerwy to cofniecie się do epoki kamienia gładzonego, tak szybki jest tu postęp. Wracam do PUP i mówię, że nie przyjęli mnie, bo brak mi kwalifikacji w tym zawodzie, wiec następnym razem proszę mi nie dawać pracy takiej, której nie mogę wykonywać, bo się na tym nie znam. Chcę pracę taką, jaką wykonywałem jako samozatrudniony. Na co pani z PUP (bardzo zgorszona): "Dziś każdy może sobie założyć na 3 dni firmę, i potem mowić, że jest fachowcem w tej dziedzinie, którą ta firma prowadziła. Ale MY się nie damy oszukać!!! Masz pan dyplom, to jest dla nas pański zawód i TYLKO do takiej pracy pana skierujemy. Albo - pojdzie pan na kurs kelnerski lub operatora wózków widłowych! Przekwalifikować się pan może". A więc samozatrudnieni, którzy prowadzą firmy NIE O PROFILU ZGODNYM Z POSIADANYM DYPLOMEM! Strzeżcie się! Nawet po 30 latach praktyki we własnej firmie będziecie uznani za dyletantów, bo nia macie świstaka, wystawionego przez PRACODAWCĘ lub szkołę, że znacie ten zawód. A jak sami sobie wystawicie taki swistek (jako samozatrudnieni) to go będziecie mogli na gwoździu w sławojce powiesić, bo dla PUP nie ma on żadnej wartości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: degórski Poza statystyką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 07:42 Bzdura za bzdurą. Autor nie ma pojęcia o przepisach prawnych. Przypominam - bezrobotny nie może mieć dochodów z pracy nawet jeśli są poniżej połowy najniższego wynagrodzenia. Poza tym jak można pisać, że ktoś chce pracować, ale sie zniechęcił? Albo chce albo nie chce. Autor musi sie zdecydować, czy pisać o czymś o czym ma pojecie czy o bezrobociu. Podrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Poza statystyką IP: *.102.220.4.rev.optimus.pt 17.04.10, 11:54 Ktos moze chciec pracowac, ale moze sie tez zniechecic, gdyz nie ma sensu szukanie pracy, gdy realna stopa bezrobocia jest ponad 20%, a na kazde relane wolne miejsce pracy przypada ponad setka chetnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: degórski Poza statystyką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 07:47 GUS prowadzi BAEL i to mówi o bezrobociu faktycznym i o dziwo jest on o niższe i takie też przyjmuje UE. Więcej światła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Poza statystyką IP: *.102.220.4.rev.optimus.pt 17.04.10, 11:52 Tzw. BAEL opiera sie na skompromitowanej metodologii ILO (MOP). Wedlug BAEL, to jesli przepracujesz godzine w tygodniu i zarobisz na czysto zlotowke, to juz nie jestes bezrobotny... Kolejne oszustwo GUS i POPiSowskiich elit... :( Odpowiedz Link Zgłoś
pepesza6 Poza statystyką 17.04.10, 20:27 1.Jest napisane..."nie państwo ma zanleźć pracę". Ja bym powiedział że stworzyć mechanizmy,żeby ta praca np. była. 2.A co ta za problem być w gotowości do pracy? Słowo wytrych, Pani z UP pyta się jaka praca by interesowała? Bezrobotny mówi praca w UP. Niestety nie ma ofert, proszę przyjść za miesiąc. I sprawa załatwiona... 3.Nie jest wstyd brać zasiłek, chodzić do MOPS tylko śmiech to pracować za 900 zł netto (teraz to chyba 1030 netto) za co rzekomo można przeżyć miesiąc. Pozostałe "kombinacje" to wyraz używania rozumu, tylko i wyłącznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Poza statystyką IP: 109.243.37.* 30.04.10, 18:26 Dodam jeszcze coś od siebie. Statystyka UP nie obejmuje sporej grupy ludzi, która nie posiada zameldowania stałego/tymczasowego w miejscu zamieszkania (miejscu poszukiwania pracy). Wiadomo jakie są polskie realia - 1/100 wynajmujący mieszkanie zamelduje czasowo nowego lokatora. Kto znajduje się w tej grupie? Najczęściej absolwenci szkół wyższych, którzy po studiach nie chcą wracać do rodzinnych miejscowości oraz osoby, które wyjechały ze swoich zabiedzonych mieścin do lepiej rozwiniętych ośrodków w poszukiwaniu pracy. EFEKT? Pan Tusk oraz banda HRowców narzekających na Polaków, którzy nie są mobilni i nie chcą wyjeżdżać za pracą do większych miast. Odpowiedz Link Zgłoś