Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dostała propozycję współpracy w Amway

    IP: *.centertel.pl 05.07.10, 11:13

    Czy znajdę tu kogoś "obeznanego" w temacie, bo mam kilka wątpliwości, które
    chciałabym rozwiać.
    Wiem, że mogłabym zapytać osobę, która mi to zaproponowała, ale ona poprostu
    każe przychodzić i się przekonać jak jest na prawdę. Wolałabym najpierw czegoś
    się dowiedzieć, bo spotkania są płatne.
    Obserwuj wątek
      • Gość: @@@ wyślij tę osobę "w pi*du" IP: 77.236.0.* 05.07.10, 11:30
        > bo mam kilka wątpliwości, które chciałabym rozwiać.
        i dobrze, że masz. Ta "praca" budzi same wątpliwości (poszukaj w necie na ten temat)


        >Wiem, że mogłabym zapytać osobę, która mi to zaproponowała, ale ona > poprostu
        każe przychodzić i się przekonać jak jest na prawdę.
        Rzeczywiście, godna zaufania musi być ta osoba, niech ją krew zaleje. Jakbyś się
        dowiedziała o co biega, to nie przyjdziesz, i ktoś na Tobie nie zarobi (nie
        wyłudzi od Ciebie tych pieniędzy za wstęp).

        > Wolałabym najpierw czegoś się dowiedzieć, bo spotkania są płatne.
        Wyjątkowo etyczna forma rekrutacji, niech ich szlag trafi na miejscu - płacić za
        wstęp na sekciarską imprezę prania mózgów. A teraz powiedz to wszystko tej
        "osobie" prosto w nos, ale dopiero jak sama zadzwoni. Nie dzwoń do tej "osoby" -
        niech ona płaci za telefon, w końcu jest "biznesmenem", "niezależnym (???)
        przedsiębiorcą". Niech spada na drzewo i szuka jeleni do strzyżenia gdzieś
        indziej. Każda ostrzeżona osoba jest na wpół uratowana. Nie musisz dziękować za
        porady.
        • skory1 Re: wyślij tę osobę "w pi*du" 13.07.10, 14:29
          Gość portalu: @@@ napisał(a):

          > niech ją krew zaleje.

          > niech ich szlag trafi na miejscu


          Sugeruję nie kierować się opiniami takich osobników. ;P
        • truten.zenobi taka socjotechnika... 03.08.10, 18:51
          niech ich szlag trafi na miejscu - płacić z
          > a
          > wstęp na sekciarską imprezę prania mózgów.

          płacisz = angażujesz się

          wywaliłeś w głupi sposób kupę kasy głupio ci się jest nawet przed samym sobą
          przyznać że zrobiłeś głupotę więc sam z siebie starasz się wymyślić jakieś
          racjonalne wytłumaczenie - zaczynasz sam sobie udowadniać że wszystko jest OK.

          angażujesz się i na początku negocjacji ujawniasz to. co w połączeniu z tym że
          pewnie niewiele możesz zaoferować stawia cię na z góry przegranej pozycji
          negocjacyjnej...
          .........

          a swoją droga to ciekawe... większość ludzi werbowanych przez tego typu firmy
          musi sobie bardzo dobrze zdawać sprawę z tego ze są życiowymi nieudacznikami i
          nie maja nic do zaoferowania. a więc jeśli ktoś oferuje złote góry za nic to
          musi oszukiwać
          • skory1 Re: taka socjotechnika... 07.08.10, 09:26
            truten.zenobi napisał:

            > więc jeśli ktoś oferuje złote góry za nic to
            > musi oszukiwać

            Zgadzam się. Dlatego ja ZAWSZE mówię, że to biznes a w biznes się INWESTUJE i w
            biznesie się PRACUJE. On się nie zrobi sam. Albo ktoś jest gotów by inwestować,
            uczyć się i pracować albo nie. Większość nie jest, dlatego szybko odpadają.
            • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 09.08.10, 21:47
              > ...Większość nie jest, dlatego szybko odpadają.

              pewnie tak... to bardzo wygodne "wycyckać" ich a później wmawiać im że sami są
              sobie winni...

              w normalnej firmie odpadają w procesie rekrutacji, dlaczego więc ich
              przyjmujecie? przecież pewnie bardzo dobrze zdajesz sobie sprawę że nie dadzą rady

              ale co tam wszystko dla dobra firmy...
              • skory1 Re: taka socjotechnika... 20.08.10, 12:34
                truten.zenobi napisał:

                > to bardzo wygodne "wycyckać" ich a później wmawiać im że sami są
                > sobie winni...

                Każdy dostaje do ręki taki sam plan marketingowy, takie same produkty,
                generalnie taki sam biznes. Co kto z tym zrobi to już jego rzecz. Jak jednak
                wyjaśnisz to, że spośród osób startujących w tym biznesie w tym samym czasie
                jedni osiągają sukces a inni nie? Fuks? Czy raczej podejście tych osób do biznesu?

                > w normalnej firmie odpadają w procesie rekrutacji,
                > dlaczego więc ich
                > przyjmujecie?

                Kiedy wreszcie zrozumiesz wraz z takimi jak ty, że to BIZNES a nie praca na
                etacie? Każdy sam podejmuje decyzje o tym czy chce to robić czy nie. Proponujemy
                to wszystkim, bo NIKT nie ma na czole wypisane czy się nadaje czy nie.

                > przecież pewnie bardzo dobrze zdajesz sobie sprawę że nie dadzą r
                > ady

                Posądzasz mnie o dar jasnowidzenia? ;P
              • tomek.54321 Re: taka socjotechnika... 23.08.10, 15:10
                truten.zenobi napisał:

                > > ...Większość nie jest, dlatego szybko odpadają.
                >
                > pewnie tak... to bardzo wygodne "wycyckać" ich a później wmawiać im że sami są
                > sobie winni...

                Posluchaj czlowiecze, przede wszystkim nikt nikogo nie "cycka" bo jedyny koszt poczatkowy jaki musisz poniesc jest do zwrotu jezeli Ci sie odwidzi, wiec nie gadaj bzdur. Po drugie kazdy ma swoj rozum i powinien zdawac sobie sprawe czy taki rodzaj biznesu jest dla niego czy nie, a jezeli nie zdaje sobie sprawy na poczatku to po jakims czasie spokojnie moze sie wycofac.
                >
                > w normalnej firmie odpadają w procesie rekrutacji, dlaczego więc ich
                > przyjmujecie? przecież pewnie bardzo dobrze zdajesz sobie sprawę że nie dadzą r
                > ady

                Nikt nikogo nie przyjmuje. To czy zaczynasz wspolprace zalezy tylko i wylacznie od Ciebie i nie ma wysylania CV, rozmowy kwalifikacyjnej itp. Poza tym osoba ktora przedstawia zainteresowanemu mozliwosci nie przeprowadza z nim wywiadu osobowego wiec nie ma prawa wiedziec czy zainteresowany sie nadaje czy nie.

                I tak przy okazji - jezeli juz podejmujesz sie dyskusji na jakikolwiek temat to zapoznaj sie z nim glebiej zanim cos powiedz, bo Twoje stwierdzenia pokazują dobitnie, że ani o firmie ani o zasadach nie masz zielonego pojecia.
                • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 23.08.10, 21:40
                  > Posluchaj czlowiecze,..
                  co najwyżej mogę przeczytać Twoje wypociny... :P

                  > ... nie ma wysyłania CV, rozmowy kwalifikacyjnej itp.
                  oczywiście zdaję sobie sprawę że formalnie wszystko jest tak zrobione by nikt
                  nie mógł niczego uzyskać.
                  nie jest pracownikiem nie jest klientem słowem ma tylko takie prawa jak w umowie
                  czyli żadnych...
                  jednakże to że formalnie tworzy odrębny podmiot wcale nie oznacza że ma
                  niezależność - wręcz przeciwnie jest 120% zależny od aw.
                  ma dokładne instrukcje co i jak ma robić... także jak werbować kolejnych frajerów...

                  "a później wmawiać im że sami są sobie winni..."
                  "Po drugie kazdy ma swoj rozum i powinien zdawac sobie sprawe czy ta
                  > ki rodzaj biznesu jest dla niego czy nie,"

                  każdy ma swój rozum ale większość ludzi nie jest odporna na chwyty
                  socjotechniczne godne sekty...
                  system jest dobrze przemyślany...
                  werbownik nie jest zainteresowany uświadamianiem swoich ofiar. on ma zysk od
                  każdej kolejnej osoby. do tego jest szkolony przez firmę w wykorzystaniu
                  socjotechniki tak by jeszcze efektywniej potrafił omotać frajerów.
                  czyli mamy silną motywację, 0 skrupułów, i narzędzia wywierania presji...

                  a Ty mi tłumaczysz że Twoje ofiary mają swój rozum i pełnię swobody wyboru...
                  mają taką swobodę jak mysz w splotach wężowych...
                  • Gość: Stefan Re: taka socjotechnika... IP: 87.204.87.* 24.08.10, 15:33
                    Czytam to i nie wierze. Skad Ty masz takie informacje? Bo albo mnie cos ominelo albo mowimy o dwoch roznych firmach. Wspolpracuje z Amway i do tej pory nie bylem na zadnym szkoleni/spotkaniu itp i nigdzie sie nie wybieram. Wiec co to za bajki ze jestem od kogos zalezny? Z osoba, która mi to zaproponowala utrzymuje kontakt jedynie wtedy gdy mam male zamowienie i laczymy je w jedno aby obnizyc koszty przesylki. nikt mna nie steruje, bo z nikim sie nie konsultuje w sprawie tego co mam robic. Takze nie widze tu zadnej manipulacji. Ze swojej strony tez nie laze i nie nekam osob ktore poprzez mnie zaczely wspolpracowac. To oni dzwonia do mnie jesli czegos jeszcze nie wiedza ale jest to bardzo zadko. Dodatkowo umowy podpisali bez chodzenia na jakiekolwiek wstepne spotkania, a wylacznie z wlasnej woli. Spotkali sie ze mna, porozmawialismy (notabene powiedzialem im rowniez o opiniach takich ludzi jak Ty, zeby nie byli zaskoczeni jak w pisza w internecie nazwe firmy), rozstalismy sie, zeby mieli czas na przemyslenie i poczytanie o tym i sami do mnie zadzwonili ze chca umowe podpisac, wiec powiedz mi jakie chwyty socjotechniczne? Jaka manipulacja? ogarnij sie i przestan oskarzac ludzi bez jakichkolwiek dowodow.
                    • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 24.08.10, 16:05
                      Wspolpracuje z Amway i do tej pory nie by
                      > lem na zadnym szkoleni/spotkaniu itp i nigdzie sie nie wybieram.

                      jak mniemam klikam z jasnowidzem? super! nikt ci nic nie mówił tak sam z siebie
                      doszedłeś co i jak masz robić...

                      a wylacznie
                      > z wlasnej woli. Spotkali sie ze mna, porozmawialismy
                      a czy ja twierdze że było inaczej.. socjotechnika to nie wkręcanie ręki w
                      imadło.. ba nawet nie neguję że mówiłeś o "sceptykach"... ważne natomiast jest
                      jak mówiłeś...

                      > Jaka manipulacja?

                      gdybyś zapoznał się z metodami jakie stosują sekty, wiele z tego co
                      przedstawiasz jako "niewinne rozmowy" znalazłbyś w ich sposobach działania.

                      myślę że nawet powinieneś sobie z tego zdawać sprawę.... tylko czy jesteś naiwny
                      i nie wiesz czy jesteś cyniczny wiesz ale nie powiesz..

                      > Jaka manipulacja?

                      ot np. jak nazywacie osobę werbującą?
                      ---
                      "znów zabijają w nas młodość
                      znów zabierają nam wolność..."
                      • Gość: Stefan Re: taka socjotechnika... IP: *.lan.net.pl 24.08.10, 16:36
                        To to jest jakas astrofizyka albo jeszcze lepiej ze potrzebuje wykladow po to aby zrozumiec ze aby zarobic musze sprzedac? Poza tym masz ciagly wglad w zasady funkcjonowania, przyznawania premii itp i nie trzeba byc geniuszem zeby to zrozumiec samemu, bo jest napisane jak wół i wyjaśnione łopatoligicznie na przykładach. Do czego mi wiec tlumaczenie innych jak to sie odbywa?
                        Nie mowilem tylko o sceptykach ale tez o radykalnych przeciwnikach.I nie stosuje zadnych socjotechnik bo zadnych nie znam. Nikt mnie nie szkolil w tym zakresie. Jedyne co robie to przedstawiam zasade dzialania, mozliwosci i opinie (zarowno zle jak i dobre) koniec. Wiec przestan ze mnie robic jakiegos guru bo od nikogo pieniedzy nie biore i nikim nie zarzadzam.
                        Nie mam pojecia jak nazywa sie osoba "werbujaca".
                        moze to wszystko co napisales stosowale sam i teraz sie tego brzydzisz co? Moze to wlasnie przez takich ludzi jak ty ta firma ma opinie taka jaka ma?
                        • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 24.08.10, 16:56
                          napisane jak wół i wyjaśnione łopatoligicznie na przykła
                          > dach.
                          czyli jednak jakieś przeszkolenie było...
                          a czy osoba która Ciebie zwerbowała dała Ci ulotki do ręki i adres url czy może
                          jednak coś tam sobie porozmawialiście? "wylacznie z wlasnej woli" i bez zobowiązań?

                          stosuj
                          > e zadnych socjotechnik bo zadnych nie znam.
                          powiedziałbym że kłamiesz... każdy stosuje, jest to w naszej naturze... chociaż
                          niekoniecznie jesteśmy tego świadomi tak więc tego nie powiem.
                          zresztą samo stosowanie niekoniecznie jest złe... złe bywa wykorzystanie...

                          > Nie mam pojecia jak nazywa sie osoba "werbujaca".
                          a nie "sponsor" przypadkiem? czy może coś się zmieniło?
                          • Gość: Stefan Re: taka socjotechnika... IP: *.lan.net.pl 24.08.10, 18:37
                            osoba ktora ze mna rozmawiala na ten temat dala mi adres url, przedstawila produkty, dala czas do namyslu i powiedziala ze jak bede potrzebowal informacji to bez problemu moge dzwonic i ona mi ich udzieli. Nie potrzebowalem, bo wszystko jest napisane jak wol na stronie i w pakiecie wstepnym ktory dostalem kurierem. Tzw przeszkolenie w moim przypadku dotyczylo zasad zamawiania i ewentualnych zwrotow towarów i tyle.
                            Nieswiadome stosowanie nie jest manipulacją wiec czepiasz się w tym momencie slowek, bo wiesz dokladnie o co mi chodzilo.
                            I na koniec dodam ze nie zetknalem sie z okresleniem sponsor ani zaden lider ani nic w tym stylu. Dzialam sam, nikt mnie nie naciska i nikt nie kontroluje wiec nie ma tutaj mowy o zadnym zwierzchnictwie czy "sponsoringu".
                            Dziwne to co mowie prawda? Zaloze sie ze nie mozesz w to uwierzyc, ale tak jest i kazdy kto chce moze to robic dokladnie na takich zasadach Nie chce burzyc Twojego swiatopogladu ale moze jednak warto zaglebic sie czasem w temat zanim zacznie sie o nim dyskutowac?
                            • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 24.08.10, 21:07
                              > I na koniec dodam ze nie zetknalem sie z okresleniem sponsor ani zaden lider an
                              > i nic w tym stylu.

                              no to jestem zdziwiony...

                              różnica w ocenie wynika pewnie z różnicy w doświadczeniach

                              z aw miałem kontakt ładnych parę lat temu, a mając pewną wiedzę byłem w stanie
                              ocenić co nie jest tak.. zresztą praktyki aw były na tyle sławne że trafiły
                              zarówno do podręczników jak i do gazet...
                              może też przez to że miałem z aw kontakt bardziej zwracałem uwage na te
                              publikacje i porównywałem do swoich spostrzeżeń - stąd moja surowa opinia...

                              jeśli jest tak jak piszesz w całej organizacji to dobrze! to znaczy że ktoś
                              wyciągnął wnioski... a może się dorobił i stwierdził ze już taka agresywna
                              polityka jest niepotrzebna...

                              jeśli tak to możesz naocznie się przekonać o innym prawie psychologi złą opinię
                              dużo trudniej zmienić niż dobą

                              ps
                              dziwiłem się i aby sprawdzić czy dobrze pamiętałem sprawdziłem na wiki:

                              "Przy zawarciu umowy pośredniczy osoba rekomendująca daną osobę do Amway - tzw.
                              sponsor. Osoba ta nie jest stroną umowy, ani też nie reprezentuje Amway
                              przy jej zawarciu. Dla wprowadzonej osoby może być natomiast doradcą pomagającym
                              w rozwoju biznesu, gdyż obrót nowej osoby doliczany jest przez Amway do obrotów
                              "sponsora". Natomiast wynikająca z tabeli premiowej premia za osiągnięty obrót
                              dzielona jest pomiędzy sponsora oraz osobę, o której mowa - w zależności od
                              osiągniętych wyników w tabeli premiowej."
                              pl.wikipedia.org/wiki/Amway
                              ja jednak chcę zburzyć Twój "światopogląd" i przekonać że "moze jednak warto
                              zaglebic sie czasem w temat zanim zacznie sie o nim dyskutowac?"
                              • Gość: Stefan Re: taka socjotechnika... IP: *.lan.net.pl 24.08.10, 21:26
                                I tu sie z Toba zgodze - złą opinie znacznie trudniej zmienić. Zresztą nie bez kozery funkcjonuje powiedzenie że zadowolony klient powie o tym 5 osobom a niezadowolony 20stu.
                                Nie zrozum mnie zle, nie wypowiadam sie za cala organizacje bo nie znam reszty ludzi. Mowie tylko o swoich doswiadczeniach, bo chcialem pokazac, ze generalizowanie tez nie ma za bardzo sensu. Są ludzie tacy i inni podobnie jak w kazdym zawodzie/branzy/biznesie czy dziedzinie zycia. Nie robie tez tego zeby sie zareklamowac, bo nie o to chodzi. Prowadze dyskusje i chce pokazac ze bedas w Amway mozna byc tez normalnym czlowiekiem i ze nie wszyscy są "zboczeni" na tym punkcie.
                                • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 24.08.10, 21:39
                                  do sekt trafiają ludzie normalni... nienormalna jest tylko sytuacja w której się
                                  znaleźli - to co w normalnej społeczności jest zaletą - słowność,
                                  odpowiedzialność, chęć współpracy... zostaje wykorzystane przeciwko nim.

                                  być może system nie złamał wszystkich, i być może celem nie jest łamanie - ale
                                  pewnie też jest tak że warunki działania zachęcają do zachowań nagannych
                                  moralnie. (im więcej zwerbujesz tym więcej zarabiasz)

                                  może Ty masz szczęście że udało ci się współpracować z normalnymi ludźmi jednak
                                  wielu tego szczęścia nie maiło - o czym świadczy ilość artykułów
                                  • Gość: Stefan Re: taka socjotechnika... IP: 87.204.87.* 25.08.10, 09:25
                                    Idąc Twoim tropem myslowym, każdą firmę mozna uznać za sektę, a już na pewno każdy dział marketingu, bo wszędzie filozofia polega na tym żeby znależć jak najwiecej chętnych do zakupu danego produktu (czy to poprzez reklame, czy ogloszenia, czy rekomendacje). Różnica polega tylko na tym, że kupując pod wpływem reklamy nie widzisz osobiscie ludzi którzy próbują Ci to sprzedać, więc nie utożsamiasz konkretnych osób z konkretnym produktem i nie obarczasz ich jakąkolwiek odpowiedzialnością, bo poprostu ich nie znasz i nie wiesz kogo.
                                    Druga sprawa - odpowiedz sam sobie na pytanie ile razy zdarzylo Ci sie kupic cos o czym wspomnial Twoj znajomy/kolega? To jest dokladnie ta sama zasada, tylko ze w przypadku MLM mozna na tym zarobic. Podejrzewam ze część osób ma głeboko zakorzenione typowo polskie podejscie czyli jeśli on ma zarobic na tym co kupię to ja tego nie kupie, a malo tego jeszcze zmieszam go z blotem zeby nic nie zarobil. Niestety tak to u nas wyglada i poki co nie widac szans na zmiany.
                                    • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 25.08.10, 15:37
                                      Idąc Twoim tropem myslowym, każdą firmę mozna uznać za sektę, a już
                                      na pewno ka
                                      > żdy dział marketingu, bo wszędzie filozofia polega na tym żeby
                                      znależć jak najw
                                      > iecej chętnych do zakupu danego produktu

                                      i być może parę takich firm by się znalazło, oczywiscie stosowanie
                                      nieczystych chcwytów w reklamie nie świadczy o zapedach sekciarskich
                                      ale są i takie które ida dużo dalej niż manipulacja w reklamie...
                                      to skala i cel świadczy źle o firmie.

                                      a swoją droga nie kupie cos co jest reklamowane w sposób: "inni ci
                                      będa zazdrościć", "jestes tego warta", czy bazyjącej nna innych
                                      niskich pobudkach, kompleksach, zawiści zazdrości itp.


                                      ile razy zdarzylo Ci sie kupic co
                                      > s o czym wspomnial Twoj znajomy/kolega? To jest dokladnie ta sama
                                      zasada, tylko
                                      > ze w przypadku MLM mozna na tym zarobic.

                                      mnie nie przeszkadza jeśli znajomy na mnie zarabia... ale raczej
                                      byłbym bardzo ostrożny co do jego obiektywizmu.
                                      to zalezy jak dobry kumpel i jak duzy zysk.
                                    • Gość: Ala Re: taka socjotechnika... IP: *.ghnet.pl 30.08.10, 11:51
                                      Oj Stefan, Stefan. Miło było, ale pojechałeś w końcu typową gadką wyuczoną na
                                      szkoleniach. Nasłuchałam się tego przez parę lat i teraz rozpoznaję na pierwszy
                                      rzut oka.
                                      Na marginesie, o szeptanym marketingu słyszałeś? W bezinteresowne porady
                                      znajomych tak bym znowu nie wierzyła.
                              • skory1 Re: taka socjotechnika... 29.08.10, 09:16
                                truten.zenobi napisał:

                                > praktyki aw były na tyle sławne że trafiły
                                > zarówno do podręczników

                                Wymieć chociażby jeden. ;)

                                > jak i do gazet...

                                Pismaki ze wszystkiego zrobią "aferę" by lepiej się sprzedawać.
                                • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 31.08.10, 18:14
                                  > Wymieć chociażby jeden. ;)

                                  Robert Cialdini "Wywieranie wpływu na ludzi" ;)

                                  > Pismaki ze wszystkiego zrobią "aferę" by lepiej się sprzedawać.
                                  co prawda to prawda... ale w ten sam sposób jak to zrobiłeś można zdyskredytować
                                  każdą informację o nadużyciach... co ciekawe w podobny sposób postępują fanatycy
                                  kk gdy gdzieś się pojawia informacja o przestępstwach i nadużyciach ze strony
                                  kleru...
                                  • skory1 Re: taka socjotechnika... 01.09.10, 18:30
                                    truten.zenobi napisał:

                                    > Robert Cialdini "Wywieranie wpływu na ludzi" ;)

                                    Chyba żartujesz. Jedyne o czym tam pisze w odniesieniu do AMWAY to o posługiwaniu się jakimiś tam "kontererkami" - z czym ja osobiście nie zetknąłem się NIGDY a działam w tym biznesie nie od wczoraj.
                                    Swoją drogą - niezły pomysł. ;P
                                    Wskazuje to na to, iż opierał się on na OGRANICZONEJ grupie dystrybutorów AMWAY stosujących akurat taką technikę.
                                    ANI SŁOWA nie ma tam o żadnym manipulowaniu, jedynie co najwyżej o "regule wzajemności", która jest POWSZECHNIE stosowaną techniką sprzedaży /a więc nie tylko w AMWAY/, co SAM wyraźnie daje do zrozumienia. Ty jednak tego nie widzisz, prawda? ;)
                                    Cóż, jak się chce uderzyć psa, to kij się zawsze znajdzie. ;P
                                    Wspomniana książka ma 276 stron. O AMWAY jest tam raptem tekstu może na JEDNĄ stronę, w dodatku cytuje on jakąś tam "poufną" instrukcję - skoro "poufną", to skąd wie, że jakaś była, jak ona brzmi, ciekawostka, nieprawdaż? ;P Skąd ją zdobył? Kiedy została ona wydana? O tym ani słowa. Ja takiej instrukcji nie znam, a jeśli ktoś twierdzi, że kłamię - niech mi to udowodni.

                                    > w ten sam sposób jak to zrobiłeś można zdyskredytować
                                    > każdą informację o nadużyciach...

                                    Co innego informacje o nadużyciach oparte na twardych dowodach, a co innego dywagacje jakiegoś pismaka na zasadzie "ja tak sądzę, więc tak jest".
                                    Gdyby podobne podejście do "faktów" mieli dziennikarze Washington Post - Carl Bernstein i Bob Woodward - to afera Watergate nie ujrzałaby światła dziennego - polecam film "Wszyscy ludzie prezydenta".
                                    Ten film powinien być "lekturą obowiązkową" wszystkich studentów dziennikarstwa. Sadząc bowiem właśnie po podejściu do wykonywaniu owej pracy rodzimych przedstawicieli tej profesji, większość z nich to zwykłe hieny polujące na sensację, bez dbałości o to, czy to co piszą ma umocowanie w faktach, czy też są to zwykłe brednie wyssane z palca, by "skasować" gażę za wierszówkę.
                                    • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 01.09.10, 20:52
                                      > Chyba żartujesz. Jedyne o czym tam pisze w odniesieniu do AMWAY to o posługiwan
                                      > iu się jakimiś tam "kontererkami"

                                      pytałeś to Ci odpowiedziałem... podałem pierwszą z brzegu, przeczytaj całą to
                                      może coś jeszcze znajomego znajdziesz.. (anie posługuj się tylko wyszukiwarką ;)
                                      chociaż brawo za umiejętne się nią posługiwanie)
                                      nadużywanie tych technik potocznie określa się manipulacją


                                      Sadząc bowiem właśnie po podejściu do wykonywaniu owej pracy rodzimych przeds
                                      > tawicieli tej profesji, większość z nich to zwykłe hieny polujące na sensację,
                                      ja myślę że ta choroba dotyka nie tylko rodzime dziennikarstwo...

                                      ale zauważ że Twoja wypowiedź nie jest oparta o dowody, ( nie przedstawiłeś
                                      żadnego!) więc chociaż w tym punkcie w pełni się z Tobą zgadzam to mógłbym Tobie
                                      zarzucić paranoje i urządzenie polowania na czarownice...
                                      • skory1 Re: taka socjotechnika... 15.09.10, 10:51
                                        truten.zenobi napisał:

                                        > podałem pierwszą z brzegu,

                                        Bo żadnej innej nie znalazłeś z prostego powodu - bo takich NIE MA. ;P

                                        > przeczytaj całą

                                        Nie muszę. Wystarczy opcja wyszukiwania w tekście określonych słów. O AMWAY jest tam mowa tylko w tym jednym miejscu.

                                        > ja myślę że ta choroba dotyka nie tylko rodzime dziennikarstwo...

                                        Wcale tego nie twierdzę. Mówię tylko, że to bardzo częste zjawisko.
                                        I trzeba brać na to poprawkę, a nie łykać wszystkiego, co piszą w gazetach, jakby to była "jedyna prawda". ;)

                                        > zauważ że Twoja wypowiedź nie jest oparta o dowody,

                                        Nie brakuje na to dowodów w sieci, liczne są przykłady dziennikarzy, którzy przegrali sprawy sądowe z tytułu pisania kłamstw. Nie che mi się ich szukać, to wszystko.
                                        • truten.zenobi a skąt Ty to możesz wiedzieć przecież nie czytasz. 28.09.10, 16:06
                                          podręczników, czy innych książek naukowych a to ze nie ma tego w Twojej instrukcji akwizytora aw to wcale nie oznacza że nie ma, Tobie jednak musi wystarczyć instrukcja...

                                          oczywiście mógłbym podać Ci kolejna pozycję, i jeszcze następną... ale czy to cokolwiek by zmieniło - nie!
                                          twierdziłeś że nie ma, pokazałem Ci że jest. to mi wystarczy

                                          > bo takich NIE MA.

                                          > Wystarczy opcja wyszukiwania w tekście określonych słów.
                                          hmmmm... tobie musi wystarczyć.... wszak nie o wiedzę i zrozumienie Ci chodzi...

                                          > Nie brakuje na to dowodów w sieci,
                                          w siec nie braku je doodów na wszystko jest takie powiedzenie że zawsze znajdziesz to czego szukasz... także na moje wywody...

                                          co nie zmienia faktu że zgrabnie uciekłeś od podania dowodów...
                              • Gość: ja Re: taka socjotechnika... IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.14, 00:44
                                hmm... artykuły na wikipedii może umieszczać każdy użytkownik internetu... ;]
                          • skory1 Re: taka socjotechnika... 29.08.10, 09:12
                            truten.zenobi napisał:

                            > czyli jednak jakieś przeszkolenie było...

                            Przecież KTOŚ mu MUSIAŁ pokazać plan marketingowy, bądźże rozsądny.
                            > powiedziałbym że kłamiesz...

                            Na jakiej podstawie, swojej paranoi?
                            • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 31.08.10, 18:23
                              > Przecież KTOŚ mu MUSIAŁ pokazać plan marketingowy, bądźże rozsądny.
                              gdybyś raczył przeczytać naszą wymianę zdań to byś wiedział ze właśnie
                              twierdziłem że "Przecież KTOŚ mu MUSIAŁ pokazać"

                              > Na jakiej podstawie, swojej paranoi?
                              jeśli byś przeczytał do końca sentencję to byś pewnie zrozumiał na jakiej
                              podstawie...

                              tak więc z czytaniem u Ciebie krucho ale za to wycieczki osobiste na 5+
                        • snajper55 Re: taka socjotechnika... 24.08.10, 20:39
                          Gość portalu: Stefan napisał(a):

                          > Nie mam pojecia jak nazywa sie osoba "werbujaca".

                          To musisz się chyba dokształcić, skoro nie znasz terminologii firmy Amway.
                          Osoba namawiająca do podpisania umowy z Amway to sponsor.

                          "Razem ze sponsorem należy wypełnić i podpisać umowę z Amway, która zobowiązuje
                          do przestrzegania zasad współpracy z Amway oraz innych obowiązujących procedur."

                          www.amway.pl/cms/opportunity/own_business/how_to_join

                          S.
                          • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 24.08.10, 21:17
                            czyli pewnie niewiele się zmieniło a pozytywna ocena Stefana wynika chyba z
                            niedouczenia (jego "sponsor" nie zapienił mu właściwego "szkolenia")
                            ;)
                            • Gość: Stefan Re: taka socjotechnika... IP: *.lan.net.pl 24.08.10, 21:29
                              A moze poprostu stwierdzil, ze dopoki przestrzegam regulaminu i nie lamie prawa to takie szkolenie nie jest mi potrzebne? Czasem mozna chyba zalozyc ze osoba ktora podejmuje wspolprace jest w miare inteligentna i sobie poradzi, a jesli czegos nie bedzie wiedziala to sama zapyta co? Łatwiej chyba w ten sposob pozwalas innym sie rozwijac niz ich cisnac swoimi wizjami i pogladami (tak przynajmniej mi sie wydaje) i narzucac swoj styl.
                              • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 24.08.10, 21:53
                                a może gościu olał sprawę albo stwierdził ze nikogo nie będzie naciągał...

                                nie trzeba przecież wciskać bajeczki o "sponsorowaniu" można to przecież
                                powiedzieć po polsku, krótko i na temat.
                                podoba Ci się to sobie poradzisz nie to nie.
                                oczywiście pewnie "wyniki" mogą buc niższe.. ale przy goleniu widzi człowieka..

                                ale tak czy inaczej wygląda na to że masz to szczęście i o pewnych sprawach po
                                prostu nie wiesz...
                                • Gość: Stefan Re: taka socjotechnika... IP: 87.204.87.* 25.08.10, 09:27
                                  A czy nie mozesz na chwile zalozyc ze nie tyle nie wiem o niektorych sprawach co są ludzie ktorzy nie staraja się za wszelka cenę zrobic innych w konia? Czy tak trudno naprawde uwierzyć że czasami mozna spotkac kogos kto nie stara się zarobic na Twojej stracie a wrecz przeciwnie (na Twoim zarobku)? Przeciez cala filozofia MLM polega na tym ze jezeli Ty (bedac osobą ktorą ja wprowadzilem) zarobisz wiecej to i moje zarobki podskoczą. To jest takie ciezkie do zrozumienia?
                                  • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 25.08.10, 16:02
                                    > To jest takie ciezkie do zrozumienia?

                                    tak bo odrazu kojarzy mi się z piramidą finansową...
                                    tak bo po przekrtoczeniu pewnego poziomu bardziej opłaca ci się
                                    pozyskiwać nowych ludzi niż sprzedawać
                                    tak bo nad całścią panuje (ma pozycję monopolisty) firma całkowice
                                    niezalezna od swoich akwizytorów
                                    tak bo cały sytem wydaje się całkwicie niepotrzebnie skomplikowany
                                    tak bo akwizytorzy działają na graicy prawa (ilu znich ma
                                    zarejestrowaną DG od 1 dnia "pracy")
                                    itd....

                                    wątpliwosci jest wiele...

                                    jesli masz smykałke do handlu załuż sklep, hurtownię, itp i szybko
                                    osiągniesz całkiem spore rezultaty.
                                    jeśli nie masz (tak jak większośc ludzi) to tym bardziej zbyt wiele
                                    nie osiągniesz...

                                    jeśli chcesz sobie dorabiać to zwykle najlepiej sie sprawdza
                                    robienie czegoś związanego z swoim zawodem

                                    powiem Ci jeszcze tak
                                    parę lat temu moja znajoma prowadząca DG chciała dodatkowo opylac
                                    avon swoim klientkom - miała szerokie kontakty wiec całkiem szybko
                                    osiągneła wysokie wyniki i... została wykopana...
                                    czy problemem było to że robiłą wszystko legalnie?
                                    czy to że zbyt dużo zarabiała (nie tylko ona ale i
                                    jej "konsultantka" - czy jak to się tam zwie..)
                                    czy może to że nie chciało jej się jeździć na szkolenia, werbować
                                    kolejnych sprzedawcó itp.?

                                    tak czy inaczej włożyła w to trochę czasu i pieniędzy i w momencie
                                    gdy nadeszły żniwa okazało się komuś to bardzo przeszkadzało..

                                    tak więc nie chce mi się wierzyć że na rynku gdzie jest monopolista
                                    podmioty zalezne moga zarobić więcej niż na rynku gdzie panuje
                                    zdrowa konkurencja.
                                  • skory1 Re: taka socjotechnika... 29.08.10, 09:26
                                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                                    > A czy nie mozesz na chwile zalozyc ze nie tyle nie wiem o niektorych sprawach c
                                    > o są ludzie ktorzy nie staraja się za wszelka cenę zrobic innych w konia?

                                    Takie założenie świadczyłoby o tym, że jest się zdrowym na umyśle. A niestety
                                    większość z tych osób plujących na AMWAY i współpracujące z tą firmą osoby to -
                                    mogę to przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, bo sporo o tym czytałem -
                                    paranoicy. Dla takich - każdy jest oszustem, naciągaczem i złodziejem, łowcem
                                    jeleni i frajerów, kimś, kogo trzeba opluć, zmieszać z błotem i wdeptać ziemię.
                                    To chorzy ludzie...
                      • truten.zenobi Skory1 a może Ty odpowiesz na to pytanie... 31.08.10, 18:43
                        skoro Stefan nie wie...

                        jak nazywacie osobę werbującą? i jeszcze jak byś napisał dlaczego...
                        • skory1 Re: Skory1 a może Ty odpowiesz na to pytanie... 01.09.10, 18:34
                          truten.zenobi napisał:

                          > jak nazywacie osobę werbującą?

                          Werbuje to się do wojska.
                          To osoba rekomendująca.

                          > i jeszcze jak byś napisał dlaczego...

                          Rekomendacja = polecenie. Osoba polecająca biznes, jak i polecająca tą osobę do
                          biznesu. Jest w pewnym stopniu odpowiedzialna za właściwe postępowanie i
                          działanie tej osoby, podobnie jak to ma miejsce w przypadku np. osób
                          rekomendujących kogoś do jakiegoś klubu. Musi uczyć osobę rekomendowaną,
                          tłumaczyć jej co powinna robić a czego nie i dlaczego.
                          • truten.zenobi Re: Skory1 a może Ty odpowiesz na to pytanie... 01.09.10, 20:26
                            jak zwał tak zwał można jeszcze osobą rekrutująca, osoba wprowadzającą, można
                            też "łowcą głów" i pewnie jeszcze wiele innych okresleń by sie znalazło...
                            ale osobę wprowadzającą kogoś do organizacji trudno nazwać tylko
                            "rekomendująca"... aczkolwiek pewnie część jej pracy to rekomendowanie
                            (polecanie reklamowanie).

                            > > jak nazywacie osobę werbującą?
                            może uściślę pytanie: jak nazwa obowiązuje w kulturze organizacyjnej amway
                            • skory1 Re: Skory1 a może Ty odpowiesz na to pytanie... 15.09.10, 10:42
                              truten.zenobi napisał:

                              > może uściślę pytanie: jak nazwa obowiązuje w kulturze organizacyjnej amway

                              W CZYM??? ;)))
                              • losiu4 Re: Skory1 a może Ty odpowiesz na to pytanie... 15.09.10, 13:16
                                skory1 napisał:

                                > W CZYM??? ;)))

                                nie kreć już, tylko odpowiedz :) Widać nawyki gmatwania nawet prostych i oczywistych rzeczy weszły Ci w krew z całym tym emłejem :)

                                Pozdrawiam

                                Losiu
                                • skory1 Re: Skory1 a może Ty odpowiesz na to pytanie... 15.09.10, 14:11
                                  losiu4 napisał:

                                  > nie kreć już, tylko odpowiedz

                                  A co tu jest do kręcenia?
                                  Nie mam pojęcia o czym on mówi??? Jaka "kultura organizacyjna"?

                                  > nawyki gmatwania nawet prostych i oczywi
                                  > stych rzeczy weszły Ci w krew

                                  Jak na razie, to krytycy gmatwają rzeczy naprawdę proste, szukając czegoś, czego nie ma.
                                  • Gość: Lech3 Re: Skory1 a może Ty odpowiesz na to pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 14:37
                                    Rychu ! , to może ty pochwalisz się tu ile wyciągasz z twojej sekty ? co ?
                                    Pewnie nieźle , prawda ? . Ciekawe tylko co na to Starosta Wałcza by powiedział ?
                              • truten.zenobi wszystko na temat Twojej wiedzy ekonomicznej... 28.09.10, 15:54
                                skory1 napisał:

                                > W CZYM??? ;)))
                    • skory1 Re: taka socjotechnika... 29.08.10, 09:09
                      Gość portalu: Stefan napisał(a):

                      > przestan oskarza
                      > c ludzi bez jakichkolwiek dowodow.

                      To typowe dla paranoika. ;)
                  • skory1 Re: taka socjotechnika... 29.08.10, 09:06
                    truten.zenobi napisał:

                    >.formalnie wszystko jest tak zrobione by nikt
                    > nie mógł niczego uzyskać.

                    Masz paranoję człowieku...

                    > ma tylko takie prawa jak w umowie
                    > czyli żadnych...

                    Przecież ZAPISANA UMOWA to PODSTAWA PRAWNA.
                    Zacznij myśleć nad tym co piszesz, ośmieszasz się.

                    > jednakże to że formalnie tworzy odrębny podmiot wcale nie oznacza > że ma
                    > niezależność - wręcz przeciwnie jest 120% zależny od aw.

                    Szkoda słów na takich jak ty...

                    > ma dokładne instrukcje co i jak ma robić...

                    A jak to sobie wyobrażasz, że ktoś, kto przystępuje do tego biznesu nie będzie
                    poinstruowany o sposobie jego właściwego rozwijania? To właśnie osoby, które nie
                    stosowały się do tych zasad narobiły najwięcej szkody w tym biznesie.

                    > on ma zysk od
                    > każdej kolejnej osoby.

                    Bzdura. Jedyny zysk pochodzi z obrotów. Ilość osób nie ma tu znaczenia, jeśli
                    nie idą w ślad za tym obroty. Nic nie wiesz i publicznie to udowadniasz. ;)
                    Kompromitujesz się.
                    Widziałeś chociaż RAZ plan marketingowy?
                    • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 31.08.10, 15:45
                      > Przecież ZAPISANA UMOWA to PODSTAWA PRAWNA.
                      > Zacznij myśleć nad tym co piszesz, ośmieszasz się.

                      umowa została spisana przez prawników dużej korporacji i chroni
                      gó...e interesy tej firmy możesz sobie bajać że to paranoja ja
                      jednak twierdze że to doświadczenie
                      (a tak na marginesie przeczytałeś i zrozumiałeś tą umowę? możesz
                      podac do niej linka? a może tak jak z twoimi zarobkami - pobawimy
                      sie w "wiem ale nie powiem")

                      w razie czego korporację stac na długotrwały proces Ciebie pewnie
                      nie...

                      a to że nie chroni Cię prawo ani jako konsumenta ani jako klienta to
                      fakt...

                      > Bzdura. Jedyny zysk pochodzi z obrotów.

                      ale czyich?
                      dlaczego tak bardzo Ci zalezy żeby ukrywac to co jest podstawą aw
                      tj "tworzenie sieci"?


                      > Widziałeś chociaż RAZ plan marketingowy?
                      a Ty wogóle wiesz co to marketing?

                      a tak na marginesie aw ma świetny plan marketingowy może moralnie
                      naganny ale naprawdę dobrze przemyślany - cały czas to twierdzę!
                      gorzej z bussinesplanem... tz. ich jest też świetnie dopracowany ale
                      Twój?
                      • skory1 Re: taka socjotechnika... 01.09.10, 17:51
                        truten.zenobi napisał:


                        > umowa została spisana przez prawników dużej korporacji i chroni
                        > gó...e interesy tej firmy

                        Czytałeś w ogóle KIEDYKOLWIEK tą umowę?

                        > to że nie chroni Cię prawo ani jako konsumenta ani jako klienta to
                        > fakt...

                        Nie. To właśnie paranoja, rojenia bez znajomości faktów.

                        > ale czyich?

                        Wszystkich osób, które tych obrotów dokonują w ramach danej sieci.

                        > dlaczego tak bardzo Ci zalezy żeby ukrywac

                        Niczego nie ukrywam, to ty próbujesz ciągle doszukiwać się czegoś, czego nie ma.
                        To jest właśnie także przejawem paranoi - "oni mi nie mówią prawdy i już". ;P

                        > a Ty wogóle wiesz co to marketing?

                        Czyli nie widziałeś. I ty się chcesz wypowiadać o AMWAY - nie znając nawet planu
                        marketingowego? ;P
                        Twoje pytanie jest zarazem śmieszne i niepoważne - próbujesz zmienić niewygodny
                        dla ciebie temat - braku znajomości planu marketingowego AMWAY - odpowiadając
                        pytaniem na pytanie.
                        Wiem co to jest marketing, znam zarówno jego definicję jak i mam o tym ogólne
                        pojęcie. Jak widzę, w przeciwieństwie do ciebie...
                        • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 01.09.10, 21:41
                          > Czytałeś w ogóle KIEDYKOLWIEK tą umowę?
                          prytanie brzmi czy Ty ją kiedykolwiek ją czytałeś?!
                          ja czytam umowy które mnie dotyczą stąd mój sceptycyzm ale przekonaj mnie
                          twardymi dowodami: pytałem o linka i go nie podałeś... ale za to się wypaszczasz...

                          > Czyli nie widziałeś. I ty się chcesz wypowiadać o AMWAY - nie znając nawet plan
                          > u
                          > marketingowego?
                          nie muszę go znać, wystarczy że miałem z działaniami aw do czynienia.
                          co do planu marketingowego wiem co to jest(bo takie było Twoje pierwotne
                          pytanie). pytanie czy ty wiesz?
                          bo nie chodzi mi o wiedzę akwizytora amawey ale o wiedzę ekonomiczną.
                          co więcej jeszcze raz powtórzę plan marketingowy amway jest dobrze dopracowany
                          ale Ty go penie na oczy nie widziałeś bo to dokument wewnętrzny firmy amway. Ty
                          zaś masz do czynienia z materiałami dla akwizytorów które też są dobre ale
                          pewnie to nie jest to samo....
                          tyle że moim zdaniem ważniejszy jest bussinesplan... którego Ty nie masz

                          powiem jeszcze tak, że w odniesieniu do aw trochę trudno mówić o marketingu gdyż
                          tak naprawdę jest to firma mocno zorientowana na jeden kanał dystrybucji i
                          skupiona na sprzedaży. więc gdzie tu marketing?

                          czyli zamiast o planie marketingowym może należało by mówić o strategi działania...


                          róbujesz zmienić niewygodny
                          > dla ciebie temat - braku znajomości planu marketingowego AMWAY - odpowiadając
                          > pytaniem na pytanie.
                          to akurat nie jest niewygodne pytanie. planu marketingowego AMWAY podobnie jak
                          Ty nie znam, ale znając sposób działania mogę (podobie jak Ty jeśli będziesz
                          miał dość odwagi by spojrzeć prawdzie w oczy) się domyśleć co w nim jest,
                          Ty w tym siedzisz po uszy więc pewnie masz dużo większa wiedzę na temat co i jak
                          jest robione.. wystarczy byś zastanowił się dlaczego.

                          > Wiem co to jest marketing, znam zarówno jego definicję jak i mam o tym ogólne
                          > pojęcie. Jak widzę, w przeciwieństwie do ciebie...
                          no tak, jam prosty absolwent (państwowej) uczelni ekonomicznej gdzież mi się tam
                          równać z Tobą...
                          a potrafisz bez zaglądania do gógli wymienić elementy marketingu mix?
                          • skory1 [...] 15.09.10, 11:03
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • truten.zenobi Re: taka socjotechnika... 28.09.10, 15:47
                              "Nic dziwnego, polski system edukacji jest jednym z najgorszych w Europie... " - stwierdził autorytatywnie akwizytor aw...

                              gubisz się w zeznaniach.. Ty i tobie podobni jesteście jedynie wyrobnikami firmy aw i nic o jej planach, strategiach itp. nie wiecie.

                              to o czym piszesz tak bardzo się wymądrzając to jedynie materiały przeznaczone dla was, w zasadzie posiadające niewiele wspólnego z marketingiem.... co najwyżej można je określić jako instrukcje sprzedaży i werbowania (a jak je sobie nazwiecie to już wasza sprawa ale jeszcze raz podkreślę z marketingiem jako działem wiedzy ekonomicznej, mają niewiele wspólnego)

                              z tego co piszesz widać że nie zrozumiałeś poprzedniej mojej wypowiedzi więc nie liczę na to że tę zrozumiesz...
                              Twoimi inwektywami się nie przejmuję - na mnie taka prymitywna socjotechnika nie działa... jedno o co Cię proszę to postaraj się coś nowego wymyślić bo powtarzasz się jak katarynka...

                              pzd.
                              TZ
      • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.07.10, 13:09
        "Praca" polega na tym, że kupujesz i używasz absurdalnie drogie produkty firmy
        Amway oraz namawiasz do tego samego innych. Firma ułatwia Ci tę "pracę"
        organizując spędy i mityngi, na których usiłują wyprać Ci mózg, abyś nie
        zastanawiała się po co używać pasty do zębów, która jest dziesięć razy droższa
        od innych.

        S.
        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 13.07.10, 14:25
          snajper55 napisał:

          > "Praca" polega na tym, że kupujesz i używasz absurdalnie drogie produkty firmy
          > Amway

          Absurdy to ty opowiadasz, nigdy chyba nie przeliczałeś wydajności tych produktów.

          > po co używać pasty do zębów, która jest dziesięć razy droższa
          > od innych.

          To kłamstwo, ta pasta jest TAŃSZA od innych. Biorąc pod uwagę WYDAJNOŚĆ a nie
          cenę opakowania. Typowy przykład "marketowego prania mózgu" - niska cena
          opakowania więc produkt jest "tani".
          • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 13.07.10, 17:57
            skory1 napisał:

            > Absurdy to ty opowiadasz, nigdy chyba nie przeliczałeś wydajności tych produktów.

            Wydajność jest porównywalna ze zwykłymi produktami. Zresztą co to jest wydajność
            aparatów fotograficznych ? Lub garnków ?

            S.
            • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 14.07.10, 13:09
              snajper55 napisał:

              > Wydajność jest porównywalna ze zwykłymi produktami.

              To bezczelne kłamstwo. Wystarczy sprawdzić na opakowaniach, ile się
              bierze np. proszku na jedno pranie. W opakowaniach marketowych
              proszków - 100 g. SA8 AMWAY - 30 lub 60g, w zależności od stopnia
              zabrudzenia.
              Ktoś tu spał na lekcjach tabliczki mnożenia w szkole... :P
              • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 14.07.10, 20:05
                skory1 napisał:

                > To bezczelne kłamstwo. Wystarczy sprawdzić na opakowaniach, ile się
                > bierze np. proszku na jedno pranie. W opakowaniach marketowych
                > proszków - 100 g. SA8 AMWAY - 30 lub 60g, w zależności od stopnia
                > zabrudzenia.

                A efekt jest taki, jakbyś wziął 30 lub 60 g marketowego proszku. To samo jest z
                innymi produktami. Wiem, używałem.

                > Ktoś tu spał na lekcjach tabliczki mnożenia w szkole... :P

                Nie. Ktoś tu przeszedł pranie mózgu w Amwayu. :)

                S.
                • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 14:27
                  snajper55 napisał:


                  > A efekt jest taki, jakbyś wziął 30 lub 60 g marketowego proszku.

                  Cały czas kłamiesz.
                  Dlaczego niby na opakowaniach proszków marketowych pisze się, że
                  używa się go 100g? Ups, pomyłka, miało być 10g? :P

                  > To samo jest z
                  > innymi produktami.

                  Kolejne kłamstwo. Duże opakowanie naszej pasty do zębów np. starcza
                  na pół roku dla 4 osób, kosztuje w detalu 28 zł.
                  DOBRA pasta z marketu starcza średnio na miesiąc i kosztuje ok. 10
                  zł. Weź człowieku przestań się wydurniać i naucz się liczyć...

                  > Wiem, używałem.

                  Taki bajer to możesz dzieciom wstawiać.
                  • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 18:20
                    skory1 napisał:

                    > Cały czas kłamiesz.
                    > Dlaczego niby na opakowaniach proszków marketowych pisze się, że
                    > używa się go 100g? Ups, pomyłka, miało być 10g? :P

                    Piszę o tym, co sam sprawdziłem. 50g/100g proszku z marketu dział atak samo jak
                    50g/100g proszku Amwaya. Niezależnie co jest na opakowaniu napisane.

                    > > To samo jest z
                    > > innymi produktami.
                    >
                    > Kolejne kłamstwo. Duże opakowanie naszej pasty do zębów np. starcza
                    > na pół roku dla 4 osób, kosztuje w detalu 28 zł.
                    > DOBRA pasta z marketu starcza średnio na miesiąc i kosztuje ok. 10
                    > zł. Weź człowieku przestań się wydurniać i naucz się liczyć...

                    Nie kłamstwo, tylko prawda. Każda pasta używana według zaleceń amwayowców
                    starcza na tyle samo. Wystarczy policzyć. Przecież czas używania tej samej
                    objętości pasty dawkowanej w ten sam sposób musi być identyczny.

                    S.
                    • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 17.07.10, 10:00
                      snajper55 napisał:

                      > Piszę o tym, co sam sprawdziłem.

                      Guzik sprawdziłeś, cały czas kłamiesz.

                      > Nie kłamstwo, tylko prawda.

                      Tak, tak...
                      Zachowujesz się jak dziecko a nie człowiek dorosły. Podałem konkretne wyliczenie
                      a ty udajesz że tego nie ma. ;P

                      > Każda pasta używana według zaleceń amwayowców
                      > starcza na tyle samo.

                      Ano starcza, tyle że na 6 RAZY DŁUŻEJ od pasty z marketu. Ale ty udajesz, że
                      tego nie widzisz.

                      > Wystarczy policzyć.

                      A ty oczywiście umiesz liczyć. ;P
                    • tomek.54321 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 23.08.10, 16:04
                      snajper55 napisał:


                      > Piszę o tym, co sam sprawdziłem. 50g/100g proszku z marketu dział atak samo ja
                      > k
                      > 50g/100g proszku Amwaya. Niezależnie co jest na opakowaniu napisane.

                      Argument kompletnie bez sensu. Dlaczego zawyzyles zurzycie srodka, ktory jest bardziej wydajny a nie zanizyles zuzycia tego mniej wydajnego? Przeciez oczywista sprawa jest ze powyzej pewnej granicy nie wazne ile bedziesz sypal efekt bedzie ten sam czyli wyprane rzeczy. Wiec jesli wsypiesz 30g, 50g czy 100g produktu ktory maksymalny efekt osiaga juz przy tej najnizszej dawce to oczywiste jest ze przy wyzszych lepszego efektu nie otrzymasz. Sprobuj natomiast obnizyc zuzycie srodka slabszego do tej minimalnej granicy i wtedy porownuj efekty.

                      > Nie kłamstwo, tylko prawda. Każda pasta używana według zaleceń amwayowców
                      > starcza na tyle samo. Wystarczy policzyć. Przecież czas używania tej samej
                      > objętości pasty dawkowanej w ten sam sposób musi być identyczny.
                      >
                      Piekne dostosowanie matematyki do swoich potrzeb, Robisz debili z czytajacych czy z siebie? Przeciez to jasna sprawa, ze uzywajac jednej i drugiej pasty w takiej samej ilosci, tubka ktora ma jednakowa objetosc starczy na tyle samo czasu. Tu chodzi dokladnie o to samo co poprzednio. Produkty sa nazywane bardziej wydajnymi dlatego ze mniejsza ich ilosc daje ten sam efekt co w konsekwencji prowadzi do wiekszej liczby (wydluzonego czasu) uzyc tych produktow.

                      Az sie w glowie nie miesci jak ludzie potrafia manipulowac logika. I Ty mowisz o praniu mózgu? Przeciez sam je tutaj robisz
                      • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 23.08.10, 16:17
                        tomek.54321 napisał:

                        > Argument kompletnie bez sensu. Dlaczego zawyzyles zurzycie srodka, ktory jest b
                        > ardziej wydajny a nie zanizyles zuzycia tego mniej wydajnego?

                        Niczego nie zawyżyłem ani nie zaniżyłem. Ta sama ilość proszku Amwaya pierze tak
                        samo jak taka sama ilość proszku Oma czy Vizir. Dokładnie tak samo jest z
                        płynami do zmywania czy pastami do zębów. Sprawdzałem osobiście, gdy sam w
                        Amwayu działałem. Pastę Colgate też mogę tak dawkować jak pastę Amway i będzie
                        tak samo skuteczna starczając na tyle samo. Za dużo niższą cenę, oczywiście. To
                        że środki Amwaya są skoncentrowane to mit. Ludwik jest tak samo skoncentrowany
                        jak wasze środki.

                        S.
                      • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 23.08.10, 16:17
                        tomek.54321 napisał:

                        > Argument kompletnie bez sensu. Dlaczego zawyzyles zurzycie srodka, ktory jest b
                        > ardziej wydajny a nie zanizyles zuzycia tego mniej wydajnego?

                        Niczego nie zawyżyłem ani nie zaniżyłem. Ta sama ilość proszku Amwaya pierze tak
                        samo jak taka sama ilość proszku Oma czy Vizir. Dokładnie tak samo jest z
                        płynami do zmywania czy pastami do zębów. Sprawdzałem osobiście, gdy sam w
                        Amwayu działałem. Pastę Colgate też mogę tak dawkować jak pastę Amway i będzie
                        tak samo skuteczna starczając na tyle samo. Za dużo niższą cenę, oczywiście. To
                        że środki Amwaya są skoncentrowane to mit. Ludwik jest tak samo skoncentrowany
                        jak wasze środki.

                        S.
                        • tomek.54321 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 23.08.10, 17:12
                          snajper55 napisał:
                          >
                          > Niczego nie zawyżyłem ani nie zaniżyłem. Ta sama ilość proszku Amwaya pierze ta
                          > k
                          > samo jak taka sama ilość proszku Oma czy Vizir. Dokładnie tak samo jest z
                          > płynami do zmywania czy pastami do zębów. Sprawdzałem osobiście, gdy sam w
                          > Amwayu działałem. Pastę Colgate też mogę tak dawkować jak pastę Amway i będzie
                          > tak samo skuteczna starczając na tyle samo. Za dużo niższą cenę, oczywiście. To
                          > że środki Amwaya są skoncentrowane to mit. Ludwik jest tak samo skoncentrowany
                          > jak wasze środki.
                          >
                          Przede wszystkim przeczytaj ze zrozumieniem, a pozniej odpowiadaj. Po drugie nie wiem jaki Colgate kupowales, ale poprosze na nia jakis namiar bo skoro miales paste ktora po nalozeniu na sam czubek szczoteczki odrobiny dawala rade umyc porzadnie zeby to faktycznie przerzucam sie na nią. I na koniec - jakie "wasze" srodki? A kto CI powiedzial ze jestem w Amway? Ja Ci tylko wytykam bledy logiczne, bo ewidentnie manipulujesz jednoczesnie oskarzajac o to innych. Jak juz ma byc dyskusja na poziomie to moze warto zeby Ciebie tez ktos postronny skrytykowal zebys nie czul sie za pewnie w swoim gronie hejterow.
                          • Gość: Ala Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.ghnet.pl 30.08.10, 12:12
                            Tej pasty wcale nie używa się odrobinę. Fakt, że niewiele, ale nie znowu
                            odrobinę. Taki ziarenko groszku. Dokładnie tyle samo innej pasty daję na
                            elektryczną szczoteczkę i mam DOBRZE umyte zęby. Każdej dowolnej pasty, obecnie
                            używam Lacalut, bo mi odpowiada, ale próbowałam innych.
                            • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 31.08.10, 12:18
                              Gość portalu: Ala napisał(a):

                              > Dokładnie tyle samo innej pasty daję na
                              > elektryczną szczoteczkę i mam DOBRZE umyte zęby.

                              Nikt nie twierdzi, że inne pasty to zaraz badziewie. Tylko, że wydając na nie
                              pieniądze dajesz zysk WYŁĄCZNIE jej producentom i sprzedawcom. Kupując w AMWAY-u
                              i tworząc sieć ludzi robiących to samo możesz zacząć na tym ZARABIAĆ a nie tylko
                              wydawać. Jak widzę, nadal tego nie rozumiesz.
                        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 29.08.10, 08:52
                          snajper55 napisał:

                          > tomek.54321 napisał:
                          > Niczego nie zawyżyłem ani nie zaniżyłem.

                          Przestań kłamać człowieku.

                          > Ta sama ilość proszku Amwaya pierze ta
                          > k
                          > samo jak taka sama ilość proszku Oma czy Vizir.

                          Nie dociera do ciebie, że TAKA SAMA ilość proszku OMA i Vizir używana na 1
                          pranie, jak ilość SA8 NIE DAJE tego samego efektu?!
                          Jesteś aż tak tępy, czy tylko takiego udajesz?
                          Chcesz komuś tutaj wmówić, że możesz taką samą ilość kilometrów przejechać na
                          pełnym baku i na 1 litrze paliwa? ;P
                          Nie kompromituj się...

                          >.Sprawdzałem osobiście, gdy sam w
                          > Amwayu działałem.

                          A świnie mogą latać... ;P
      • wispipik.0 Amway : "Witajcie w życiu" - film dokumentalny 05.07.10, 18:08
        Witajcie w życiu Gatunek filmu: Dokumentalny Kraj: Polska Rok: 1997 Czas trwania: 55 min. Reżyseria: Henryk Dederko Scenariusz: Henryk Dederko Główne role: Dariusz Fedak Muzyka: Witold Grabowski Zofia Kucharska-Kowalik Zdjęcia: Igor Kropat Scenografia: Jacek Turewicz Montaż: Dariusz Kwiatkowski Produkcja: Jacek Gwizdała Gdyby osiem lat temu któraś ze stacji telewizyjnych wyemitowała "Witajcie w życiu", dziś już pewnie nikt o filmie by nie pamiętał. Amway postanowił jednak, blokując sądowo emisję filmu, zapewnić mu niespotykaną w polskiej kinematografii reklamę. A że zakazany owoc smakuje najlepiej, takich osób było wiele. W "Witajcie w życiu" nie zobaczymy filmowanych w cieniu, ze zmienionym głosem, anonimowych byłych dystrybutorów Amwaya, którzy chcą się zemścić na swoim pracodawcy. Wszyscy rozmówcy Dederki byli ówczesnymi pracownikami Amwaya, wychwalającymi system tej amerykańskiej korporacji. Mimo to w opinii sądu i samego Amwaya, film stawia firmę w złym świetle. Dlaczego? Dlatego, że występujący w filmie ludzie przypominają członków sekty po praniu mózgu. Przeraża kobieta ze sztucznie przyklejonym uśmiechem, niczym u Jokera w "Batmanie" Tima Burtona. Przeraża mężczyzna, któremu wydaje się, że używanie przez niego produktów Amwaya stworzy z niego lepszego człowieka. Przeraża również tłum dystrybutorów zebranych w warszawskiej Sali Kongresowej, którzy wysłuchawszy ekstatycznej przemowy amerykańskiego lidera Amwaya odśpiewują "Jeszcze Polska nie zginęła". Problem w tym, że wszystkie te zachowania są autentyczne. To właśnie pokazanie ideologii firmy, metod werbowania współpracowników i fragmentów ich szkolenia, a nie wplecione w film fabularne scenki, będące komentarzem, są dla Amwaya nie do przyjęcia. Kiedy w końcu Sąd Najwyższy "uwolni" film (inny wyrok byłby kompromitacją sądu), jego emisja będzie największym telewizyjnym wydarzeniem sezonu. I wtedy dopiero Amway przekona się, że blokując "Witajcie w życiu" strzelił sobie samobójczą bramkę.

        peb.pl/lq-ts-cam-r5-tvrip-5/465154-rapidshare-witajcie-w-zyciu-1997-vhsrip.html
        lub :
        bramka.proxy.net.pl/index.php?q=http://peb.pl/lq-ts-cam-r5-tvrip-5/465154-rapidshare-witajcie-w-zyciu-1997-vhsrip.html
        • truten.zenobi cała prawda o sektach jest w internecie 03.08.10, 18:37
          wystarczy trochę poszukać...
          ktoś wyżej dał najlepszą radę "wyślij tę osobę "w pi*du""
          • skory1 Re: cała prawda o sektach jest w internecie 07.08.10, 09:23
            truten.zenobi napisał:

            > wystarczy trochę poszukać...

            Definicje formułowane przez "tropicieli czarownic" dodajmy. ;P
            To paranoicy, zarażający innych swoją paranoją - "uważaj na sekty, czają się za
            każdym krzakiem." ;P Buuu.

            > ktoś wyżej dał najlepszą radę "wyślij tę osobę "w pi*du""

            To raczej rada dla takich jak ty, którzy nic nie mają do powiedzenia poza pluciem.
      • Gość: ka-mi-la789 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.10, 19:03
        Kilkoro moich znajomych dało się w toto wciągnąć wiele lat temu. Ani
        jeden nie przetrwał dłużej niż rok.
        • krzysztofsf Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 14.07.10, 13:25
          Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

          > Kilkoro moich znajomych dało się w toto wciągnąć wiele lat temu. Ani
          > jeden nie przetrwał dłużej niż rok.

          Dokladnie.
          Zona chciala dokupic LOC (bodajze tak sie nazywal jedyny produkt, ktorey jej sie spodobal) i nie bylo od kogo :)
          • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 14.07.10, 15:37
            krzysztofsf napisał:

            > Zona chciala dokupic LOC (bodajze tak sie nazywal jedyny produkt,
            ktorey jej si
            > e spodobal) i nie bylo od kogo :)

            Jeśli nadal go szuka, to napisz skąd jesteście, może dam wam na kogoś
            namiar.
            • Gość: Bleh Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.acn.waw.pl 14.07.10, 16:53
              Bo jak widać jesteś wiernym i lojalnym pracownikiem amwaya po praniu
              mózgu, któremu się wydaje, że pracuje w najlepszej i najmądrzejszej
              firmie świata, w której pracują równie najmądrzejsi i najlepsi o
              najwyższym stopniu korporacyjnego wtajemniczenia.
              • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 14:22
                Gość portalu: Bleh napisał(a):

                > Bo jak widać jesteś wiernym i lojalnym pracownikiem amwaya po
                praniu
                > mózgu,

                Zamiast dyskutować o faktach, wolisz mi ubliżać.
                W dodatku kłamiesz, bo nie jestem "pracownikiem amway-a", mam swoją
                firmę.
                • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 18:20
                  skory1 napisał:

                  > Zamiast dyskutować o faktach, wolisz mi ubliżać.

                  Przecież to właśnie Ty ubliżasz tym, którzy mają inne od Ciebie zdanie i je
                  wyrażają.

                  S.
                  • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 17.07.10, 09:54
                    snajper55 napisał:

                    > Przecież to właśnie Ty ubliżasz tym, którzy mają inne od Ciebie zdanie i je
                    > wyrażają.


                    Wypisywanie KŁAMSTW to dla ciebie "inne zdanie"???
                    Weź się nie ośmieszaj...
          • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 15.07.10, 01:41
            krzysztofsf napisał:

            > Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):
            >
            > > Kilkoro moich znajomych dało się w toto wciągnąć wiele lat temu. Ani
            > > jeden nie przetrwał dłużej niż rok.
            >
            > Dokladnie.
            > Zona chciala dokupic LOC (bodajze tak sie nazywal jedyny produkt, ktorey jej si
            > e spodobal) i nie bylo od kogo :)

            Każdy rozsądny człowiek dość szybko się orientuje, że mu wciskają zwykłą pastę
            do zębów za poczwórną cenę lub garnki (pewnie też bardziej wydajne) - za
            potrójną. Mnie powaliły komórki (tak, kiedyś też komórki sprzedawali) dwa razy
            droższe od identycznych aparatów w zwykłym sklepie. No, ale to u Amwaya
            kupowałeś, więc trzeba było płacić drożej.

            S.
            • krzysztofsf Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 15.07.10, 10:04
              snajper55 napisał:

              > krzysztofsf napisał:
              >
              > > Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):
              > >
              > > > Kilkoro moich znajomych dało się w toto wciągnąć wiele lat temu. An
              > i
              > > > jeden nie przetrwał dłużej niż rok.
              > >
              > > Dokladnie.
              > > Zona chciala dokupic LOC (bodajze tak sie nazywal jedyny produkt, ktorey
              > jej si
              > > e spodobal) i nie bylo od kogo :)
              >
              > Każdy rozsądny człowiek dość szybko się orientuje, że mu wciskają zwykłą pastę
              > do zębów za poczwórną cenę lub garnki (pewnie też bardziej wydajne) - za
              > potrójną. Mnie powaliły komórki (tak, kiedyś też komórki sprzedawali) dwa razy
              > droższe od identycznych aparatów w zwykłym sklepie. No, ale to u Amwaya
              > kupowałeś, więc trzeba było płacić drożej.
              >

              LOC akurat jest specyficzny - dobrze czysci a nie jest zracy - zona wykorzystywala do prania i czyszczenia jakis tam swoich wybranych fatalaszkow. Z tego co wiem, w tym czasie nie bylo odpowiednika na rynku - co niezrace to nie dzialalo, co dzialalo to bylo zbyt zrace i niszczylo ciuchy. jakos sobie poradzila, dobrala cos innego, ale akurat ten produkt byl w porzadku i nie mial odpowiednika. Niedrogie to bylo.
              • Gość: ka-mi-la789 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 16:33
                > LOC akurat jest specyficzny - dobrze czysci a nie jest zracy -
                > zona wykorzystywala do prania i czyszczenia jakis tam swoich
                > wybranych fatalaszkow. Z tego co wiem, w tym czasie nie bylo
                > odpowiednika na rynku - co niezrace to nie dzialalo,co dzialalo to
                > bylo zbyt zrace i niszczylo ciuchy. jakos sobie poradzila, dobrala
                > cos innego, ale akurat ten produkt byl w porzadku i nie mial
                odpowiednika. Niedrogie to bylo.

                Zgadzam się w całej rozciągłości. LOC to jedyny cokolwiek wart
                produkt Amwaya. Kiedyś nawet udało mi się nim usunąć bez śladu plamę
                ze szminki z płaszcza. A wracając do tematu, kiedyś byłam na takim
                praniu mózgu. Prowadzący je osobnik powtarzał w regularnych
                odstępach czasu, że ważniejsze od sprzedaży jest "budowanie sieci".
                Na pytania jakiejś dociekliwej kobiety, skąd w takim razie bierze
                się dochód i kto sprzedaje produkty, skoro każdy kolejny "biznesmen"
                ma się zajmować łapankami kolejnych "biznesmenów", odpowiadał tą
                samą mantrą. Dopiero później zrozumiałam, że dochody biorą się nie
                ze sprzedaży LOC czy never-ending proszków do prania, tylko ze
                sprzedaży "starterów" złożonych z paru broszur i kasety (wtedy
                jeszcze nie było DVD) z nagranym seansem prania mózgu. Źródłem
                zarobków sieci jest sama sieć. Jednym słowem, idea dżu-cze w pełnej
                krasie :-).
                • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 15:38
                  Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

                  > Zgadzam się w całej rozciągłości. LOC to jedyny cokolwiek wart
                  > produkt Amwaya.

                  A jakie jeszcze znasz? ;)

                  > Prowadzący je osobnik powtarzał w regularnych
                  > odstępach czasu, że ważniejsze od sprzedaży jest "budowanie sieci".

                  Bo jest.
                  Zapraszam na moją stronę edukacyjną, którą mam w podpisie i
                  obejrzenie sobie prezentacji w Power Poincie, która jest na dole
                  strony głównej, bo widzę, że kompletnie nie rozumiesz mechanizmu
                  potęgowania.
                  Znowu kolejna osoba, która "spała" na matmie w szkole? ;)

                  > Dopiero później zrozumiałam, że dochody biorą się nie
                  > ze sprzedaży LOC czy never-ending proszków do prania, tylko ze
                  > sprzedaży "starterów"

                  Więc nic nie zrozumiałaś. NIKT nie dostaje ANI GROSZA za to, że ktoś
                  kupi "starter". Sieć buduje się po to, by POTĘGOWAĆ obroty. DLATEGO
                  jest taka ważna. Jeny przecież to SZKOŁA PODSTAWOWA, LUDZIE!!!

                  > Źródłem
                  > zarobków sieci jest sama sieć.

                  Źródłem zarobków jest obrót towarowy a nie sieć, sieć ten obrót
                  potęguje. Matko, kompletnie NIC nie zrozumiałaś...
                  Masło jest masłem, bo pochodzi z masła. Czysty kabaret... ;P

                  > idea dżu-cze w pełnej
                  > krasie :-).

                  Raczej bezmyślność...

                  www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=2796
                  • Gość: ka-mi-la789 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 17:32
                    > A jakie jeszcze znasz? ;)

                    Jakiś tajemniczy biały proszek, który miał być wybielaczem. Nie
                    muszę chyna dodawać, że niczego nie wybielił.

                    > strony głównej, bo widzę, że kompletnie nie rozumiesz mechanizmu
                    > potęgowania.

                    Ależ świetnie rozumiem, misiaczku. Dlatego zdaję sobie sprawę z
                    absurdalności twoich (i innych wyznawców niezależnego biznesmeństwa)
                    wywodów.

                    > Znowu kolejna osoba, która "spała" na matmie w szkole? ;)

                    Nie miałam zwyczaju w szkole sypiać. A już zwłaszcza na matematyce.
                    A już zwłaszcza na lekcjach, na których była mowa o logice.

                    nie dostaje ANI GROSZA za to, że ktoś
                    > kupi "starter".

                    Jeżeli ktoś kupuje, to ktoś inny musi sprzedawać. Czyli brać za to
                    pieniądze.

                    > Sieć buduje się po to, by POTĘGOWAĆ obroty.

                    Jakie obroty? Skąd się niby biorą obroty, skoro sprzedaż, jak sam
                    piszesz, nie ma znaczenia?

                    DLATEGO
                    > jest taka ważna. Jeny przecież to SZKOŁA PODSTAWOWA, LUDZIE!!!

                    Tatata. "Potęgować" - kolejne magiczne słówko po "naładować
                    akumulatory". Nawiasem mówiąc, skoro potęgowanie to szkoła
                    podstawowa, to dlaczego nie wiesz, na czym to działanie polega?
                    Znowu kolejna osoba, która "spała" na matmie w szkole?

                    > Źródłem zarobków jest obrót towarowy a nie sieć,

                    Przed chwilą sam pisałeś, że "obrót towarowy" jest nieważny.

                    > Matko, kompletnie NIC nie zrozumiałaś...

                    Nie jestem twoją matką, więc nie nazywaj mnie tym słowem.

                    > Raczej bezmyślność...

                    O to miej pretensje do swoich wychowawców i nauczycieli. Ja twojej
                    bezmyślności winna nie jestem.
                    • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 17.07.10, 09:52
                      Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

                      > Jakiś tajemniczy biały proszek, który miał być wybielaczem.

                      Którego nazwy nie znasz, bo go nie używałaś. ;P
                      Skąd wiem, że go nie używałaś? Bo ja go używam i wiem, że działa.
                      Więc nie kłam.

                      > Jeżeli ktoś kupuje, to ktoś inny musi sprzedawać. Czyli brać za to
                      > pieniądze.

                      Dlaczego się głupio upierasz? Powtarzam - ŻADEN dystrybutor NIC nie zarabia na
                      sprzedaży starterów, możesz to SPRAWDZIĆ chociażby w Zasadach Biznesu AMWAY -
                      jest to napisane czarno na białym.

                      > Jakie obroty? Skąd się niby biorą obroty, skoro sprzedaż, jak sam
                      > piszesz, nie ma znaczenia?

                      Co ty za bzdury wypisujesz, jak to nie ma znaczenia??? Pusta sieć jest pustą
                      siecią. I ty mi piszesz, że wiesz co to jest potęgowanie??? Przestań się
                      kompromitować.

                      > "Potęgować" - kolejne magiczne słówko po "naładować
                      > akumulatory".

                      pl.wikipedia.org/wiki/Pot%C4%99gowanie
                      Wiesz co, po prostu brakuje mi słów na określenie twojej "inteligencji"...

                      > Przed chwilą sam pisałeś, że "obrót towarowy" jest nieważny.

                      Nie kłam nic takiego nie napisałem.
                      • Gość: ka-mi-la789 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 10:13
                        > Którego nazwy nie znasz, bo go nie używałaś. ;P

                        No proszę, amłej robi z człowieka jasnowidza. Lepiej wie ode mnie,
                        czego używałam, a czego nie. A nazwy nie pamiętam, bo - jak każdy
                        zdrowy na umyśle człowiek - nie mam zwyczaju zaśmiecać sobie mózg
                        nieistotnymi danymi.

                        > Dlaczego się głupio upierasz?

                        Trudno się nie upierać przy faktach. Skoro ktoś kupuje, to ktoś
                        sprzedaje. A skoro sprzedaje, to ex definitione bierze za to
                        pieniądze. I przestań pieprzyć, że tak nie jest.

                        > Co ty za bzdury wypisujesz, jak to nie ma znaczenia??? Pusta sieć
                        jest pustą
                        > siecią. I ty mi piszesz, że wiesz co to jest potęgowanie???

                        Bo wiem, ciapulku. Edukację odbierałam w szkole, nie w sekcie.

                        Przestań się
                        > kompromitować.

                        Na razie jedynym kompromitującym się jesteś ty.

                        > Wiesz co, po prostu brakuje mi słów na określenie
                        twojej "inteligencji"...

                        Moją inteligencję pisze się bez cudzysłowu. Widzisz, ciapulku, mam
                        zmierzone 148 w skali Wechslera (wiem, że nic ci to nie mówi). A że
                        nie masz słów na jej określenie, to i nie dziwota - zazwyczaj
                        brakuje słów na określenie czegoś, co nas przerasta.

                        > Nie kłam nic takiego nie napisałem.

                        Nie pamiętasz, co napisałeś 24 godziny temu? Jest z tobą gorzej niż
                        myślałam. Dziadzia Freud nazywał to wyparciem. A wątkotwórczyni
                        dzięki tobie już na pewno wie, że od amłeja należy się trzymać z
                        daleka.
                        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 19.07.10, 13:01
                          Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

                          > A nazwy nie pamiętam, bo - jak każdy
                          > zdrowy na umyśle człowiek - nie mam zwyczaju zaśmiecać sobie mózg
                          > nieistotnymi danymi.

                          Taak, bardzo nieistotny szczegół, jak się nazywał produkt, którzy
                          "nie działa". ;P Komu takie bajki opowiadasz?

                          > Trudno się nie upierać przy faktach.

                          Jakich FAKTACH, kobieto?
                          FAKTY są takie, że dystrybutorzy NIE ZARABIAJĄ na starterach.
                          Jeśli twierdzisz inaczej to to UDOWODNIJ albo przestań kłamać.

                          > Edukację odbierałam w szkole, nie w sekcie.

                          To szkoła schrzaniła twoją edukację jak widać. A ten wyświechtany
                          tekst o "sekcie" budzi tylko pusty śmiech...

                          > Moją inteligencję pisze się bez cudzysłowu.

                          TWOJĄ pisze się w cudzysłowie. ;P Bo na to zasługuje, skoro nie masz
                          pojęcia o potęgowaniu.
                          • wispipik.0 Sekta - definicja : 21.07.10, 07:48
                            > Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):
                            > > Edukację odbierałam w szkole, nie w sekcie.

                            skory1 napisał:
                            > To szkoła schrzaniła twoją edukację jak widać. A ten wyświechtany
                            > tekst o "sekcie" budzi tylko pusty śmiech...

                            Sekta definicja :
                            Organizacja, której cele rzeczywiste są inne od deklarowanych.
                            • skory1 Re: Sekta - definicja : 25.07.10, 12:27
                              wispipik.0 napisał:


                              > Sekta definicja :
                              > Organizacja, której cele rzeczywiste są inne od deklarowanych.

                              Mogę zapytać czyja to definicja? Łowców czarownic? ;P
                            • Gość: Piotrek1 Re: Sekta - definicja : IP: *.chello.pl 03.08.10, 15:29
                              To teraz już wiem ze każda partia polityczna jest sektą

                              Dzięki , oświeciłeś mnie
                          • astrum-on-line Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 03.08.10, 22:28
                            Skory, jeżeli my, zwykli ludzie zaglądający na to forum czegoś nie rozumiemy, to
                            może nam to WYJAŚNIJ zamiast nam ubliżać?

                            Co do nazw produktów, to uwierz mi, przez mój dom przewinęło się w ostatnim roku
                            dużo artykułów spożywczych, kosmetyków, chemii gospodarczej, które mi nie
                            odpowiadały i nie mam zamiaru ich nigdy więcej kupować. Nie pamiętam ich nazw,
                            bo to nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Jeżeli widzę to coś w sklepie, to wiem,
                            że tego mam nie kupować, albo że nie kupuję śmietany z firmy X bo jogurt był
                            niedobry. Być może to jest dla firmy X krzywdzące, bo jogurty ma kiepskie, ale
                            śmietany i mleko ma świetne, ale nie widzę żadnego powodu, dla którego miałabym
                            to dogłębnie sprawdzać.

                            Co do produktów z Amwaya, niektórych używałam. Niektóre były dobre - pasta do
                            zębów, proszek, odplamiacz, płyn do naczyń. Nazw nie pamiętam, bo nie są mi do
                            niczego potrzebne. Nie były na tyle dobre, żebym specjalnie szukała sprzedawcy,
                            w każdym razie bez nich wszystkich spokojnie mogę żyć. Całkiem sporo było
                            kiepskich - coś do nabłyszczania podłóg (nabłyszczyło, potem nałapało brudu, nie
                            dało się domyć, zrobiła się czarna podłoga po kątach, środkiem wydeptane,
                            szorowanie niczym nie pomogło, ostatecznie pozbyłam się zmieniając podłogę), coś
                            tam do prania dywanów - efekt taki sam, jakbym prała dywan płynem do prania
                            ręcznego i wydajny też nie był, lakiery do paznokci - drogie, mało trwałe na
                            paznokciach i szybko zasychały w buteleczce.
                            • Gość: Piotrek1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.chello.pl 04.08.10, 19:00
                              Co do płynu do dywanów to bym sie nie zgodził- reszty nie
                              próbowalem, więc ciężko mi ocenić
                              Ale dywany po wyczyszczeniu były ładne
                              • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.08.10, 21:33
                                Gość portalu: Piotrek1 napisał(a):

                                > Co do płynu do dywanów to bym sie nie zgodził

                                Ponieważ to zależy, z czego ten dywan był zrobiony. To są środki nadające się
                                tylko do niektórych rzeczy, nie sprawdzone za różnych rzeczach (koszty badań i
                                zmian receptury!), bo przecież wyprani na szkoleniach amwayowcy i tak je kupią.

                                S.
                                • Gość: Piotrek1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.chello.pl 06.08.10, 19:03
                                  Może Skory pisze jakby mu wyprano mózg,
                                  Ale nie uważasz że sam zachowujesz się podobnie?

                                  Wszędzie węszysz jakieś pranie mózgu, widocznie w Amwayu mają dobre
                                  porszki, ze nie tylko ubrania piorą, hehe.
                                  Jesteś nie mniej nawiedzony od niego
                                  • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 07.08.10, 09:36
                                    Gość portalu: Piotrek1 napisał(a):

                                    > Jesteś nie mniej nawiedzony od niego

                                    Ja sądzę, że jest bardziej. Ja używam merytorycznych argumentów, prezentuję
                                    fakty, on - tylko negatywne emocje i nic więcej.
                            • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 07.08.10, 09:33
                              astrum-on-line napisała:

                              > Skory, jeżeli my, zwykli ludzie zaglądający na to forum czegoś nie rozumiemy, t
                              > o
                              > może nam to WYJAŚNIJ zamiast nam ubliżać?

                              Może zacznijcie od siebie? Sami przestańcie ubliżać mi i innym osobom, które z
                              AMWAY współpracują? To raz.
                              A dwa - wyjaśnianie ma sens, jeśli ktoś jest GOTÓW przyjąć to wyjaśnienie.
                              Tymczasem większość z was jest kompletnie odporna na wszelką logikę w tym, co
                              piszę i jedzie na emocjach. CO i JAK mam wyjaśnić komuś, kto w ogóle nie
                              przyjmuje do wiadomości tego, co piszę???

                              > Co do produktów z Amwaya, niektórych używałam.

                              Ty tak twierdzisz, ja mam wątpliwości.
                  • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 19.07.10, 13:19
                    Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

                    > > Nie kłam nic takiego nie napisałem.
                    >
                    > Nie pamiętasz, co napisałeś 24 godziny temu?

                    Pamiętam.
                    Ty zaś masz ewidentną tendencję do manipulowania moimi wypowiedziami
                    i ich nadinterpretowania. Byle było na twoim. Żałosne. ;)
                    Napisałem - słowo w słowo:

                    > Prowadzący je osobnik powtarzał w regularnych
                    > odstępach czasu, że ważniejsze od sprzedaży jest "budowanie sieci".

                    "Bo jest."
                    To jest MOJA wypowiedź. Oznacza tyle, że budowanie sieci jest
                    WAŻNIEJSZE od sprzedaży, jeśli chce się mieć duży - czyli SPOTĘGOWANY
                    - obrót. Co nie oznacza, że sprzedaż jest NIEWAŻNA. TEGO nie
                    napisałem, więc mi tego nie imputuj z łaski swojej.
                    To w ogóle jakiś cyrk. ;)
                    To tak jakby ktoś napisał, że oddychanie jest ważniejsze od picia (bo
                    bez oddechu człowiek może wytrzymać 2 minuty a bez wody przeciętnie
                    3-4 dni) a ty byś dowodziła, że ktoś twierdzi, iż człowiek nie musi
                    pić. ;P Nie bądź że śmieszna...
                    Jeszcze czegoś nie rozumiesz? ;P
                    I ty niby jesteś ta "inteligentna"... ;)))
                    W która stronę?
            • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 14:30
              snajper55 napisał:

              > Każdy rozsądny człowiek dość szybko się orientuje, że mu wciskają
              zwykłą pastę
              > do zębów za poczwórną cenę lub garnki (pewnie też bardziej wydajne)
              - za
              > potrójną.


              Nie umiesz liczyć człowieku i guzik wiesz o produktach dobrej
              jakości. Takie garnki, jak są w ofercie AMWAY-a chodzą wszędzie w
              TAKICH SAMYCH - albo nawet wyższych - cenach.
        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 07.08.10, 09:20
          Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

          > Kilkoro moich znajomych dało się w toto wciągnąć wiele lat temu. Ani
          > jeden nie przetrwał dłużej niż rok.

          Bo byli zapewne otoczeni przez takich ludzi jak ty - negatywów, nie mających nic
          do powiedzenia o AMWAY poza kłamstwami, szyderstwami i obelgami. Łatwo jest
          zaszczuć człowieka, gdy się tego bardzo chce... A w naszym kraju to nieomal
          narodowy sport - podkładanie innym nogi...
      • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 13.07.10, 14:27
        Gość portalu: qwertyx napisał(a):

        > Wolałabym najpierw czegoś
        > się dowiedzieć, bo spotkania są płatne.

        Spotkania - w rozumieniu prezentacji planów publicznie - są BEZPŁATNE dla
        wszystkich, którzy jeszcze nie mają umowy. Możesz na nie chodzić tak długo jak
        długo potrzebujesz, zanim podejmiesz ostateczną decyzję czy chcesz to robić czy
        nie i nie zapłacisz ani grosza.
      • Gość: eureka Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: 217.153.82.* 14.07.10, 13:41
        "Ktoś tu spał na lekcjach tabliczki mnożenia w szkole... :P " tak
        taka prosta matematyka jak takie wydajne to ile produktów i na ile
        lat kupi jeden klient???
        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 14.07.10, 15:48
          Gość portalu: eureka napisał(a):

          > jak takie wydajne to ile produktów i na ile
          > lat kupi jeden klient???

          Zależy czego potrzebuje i na jaką ilość osób. To naprawdę prosta
          matematyka. :P Problem w tym, że Polacy pod względem myślenia
          matematycznego są w szarym ogonie Europy.

          www.profesor.pl/mat/na8/na8_chodorowska_181103_1.php
          archiwum.polityka.pl/art/kraina-analfabetow,379396.html
          • Gość: mm Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.10, 17:02
            UCIEKAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Gosieczka Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.cezex.pl 15.07.10, 09:28
        Ktoś mnie namawiał, żeby otworzyć tzw własny sklep internetowy i
        kupowac chociazby na własne potrzeby. Za przystąpienie trzeba było
        zapłacić 150zł. Skoro produkty są tak wydajne, to dlaczego taka
        witryna zamykana jest, jeśli przez 3 miesiące nie zrobię żadnych
        zakupów? Przeciez produkty, które kupię wystarcza na dużo dłużej.
        Czyli za każdym razem, gdy będe chciała coś kupić musze zapłacić
        150zł za tzw "wejście" i uruchomienie witryny
        • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 15.07.10, 09:58
          Gość portalu: Gosieczka napisał(a):

          > Ktoś mnie namawiał, żeby otworzyć tzw własny sklep internetowy i
          > kupowac chociazby na własne potrzeby. Za przystąpienie trzeba było
          > zapłacić 150zł. Skoro produkty są tak wydajne, to dlaczego taka
          > witryna zamykana jest, jeśli przez 3 miesiące nie zrobię żadnych
          > zakupów? Przeciez produkty, które kupię wystarcza na dużo dłużej.
          > Czyli za każdym razem, gdy będe chciała coś kupić musze zapłacić
          > 150zł za tzw "wejście" i uruchomienie witryny

          Chodzi o to, aby Cię zmuszać do zakupów co najmniej co 3 miesiące.

          S.
          • krzysztofsf Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 15.07.10, 10:26
            snajper55 napisał:

            >
            > Chodzi o to, aby Cię zmuszać do zakupów co najmniej co 3 miesiące.
            >

            Amway bazuje na statystycznych normach zuzycia przeniesionych z USA na inne kraje, jednoczesnie prowadzac polityke cenowa skuteczna do amerykanskich produktow z ktorymi konkuruje.
            Dystrybutor w Stanach minimalne normy spelnia zaopatrujac sie sam i ze dwie - trzy rodziny w sasiedztwie czy w pracy, w efekcie majac swoje wlasne produkty za darmo - zyzk ze znajomych pokrywa koszt zakupow wlasnych.
            "Jeśli Przedsiębiorca Amway sprzedaje towary po cenie sugerowanej przez Amway, zyskuje marżę w wysokości ok. 30% wartości produktu."
            www.amway.pl/cms/opportunity/own_business/sales_plan
            Nie jest to traktowane jako model typowo zarobkowy - wiekszosc osob zadowala sie darmowa chemia dla siebie, chociaz naturalnie sa i duzi handlowcy - ci, co zalozyli nowa galaz siatki sprzedazy.
            Sadze, ze najwiekszy ogolny sumaryczny obrot w USA robia dystrybutorzy z mialaych miasteczek, zaopatrujac wszystkich chetnych i znajomych w danej miejscowosci, zbierajacy systematycznie zamowienia przy okazji wspolnych kawek, plotek i grillow. aki malomioasteczkowy model.


            U nas nie ma i takiego duzego spozycia chemii , a i spoleczenstwo jest ubozsze i woli kupowac czesciej tansze produkty, uzupelniajac na biezaco te, ktore wlasnie sie koncza.. Do tego jakosc Amwaya wcale nie rzuca na kolana - wyglada na to, ze od conajmniej kilkunastu lat sprzedaje produkty o tych samych recepturach - a konkurencja testuje i wprowadza nowe.
            • Gość: Gosieczka Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.cezex.pl 15.07.10, 11:38
              ja to odebrałam jako ewidentne oszustwo. Koleżanka, która chciała
              mnie wciągnąć sama powiedziała, że aby dostać punkty musi zrobić
              zakupy za co najmniej 600zł miesięcznie i była zdziwiona, że ja tyle
              na chemię co miesiąc nie wydaję. Paranoja jakaś. Zresztą, co tu dużo
              mówić. Poznałam ją jakieś 6 lat temu. Powiedziała, że ciężko pracuje
              w Amwayu, bo chce za 2 lata osiagnąc poziom zarobków ok 8 tys.
              miesięcznie. Minęło 6 lat a ona dalej ciężko pracuje, aby do tych 8
              tys dojść, bo na razie jest na poziomie kilkuset zł miesięcznie i to
              chyba w dużej mierze, dzięki tym zakupom, które sama robi, więc
              sporo ją to kosztuje.
              • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 15.07.10, 11:51
                Gość portalu: Gosieczka napisał(a):

                > ja to odebrałam jako ewidentne oszustwo. Koleżanka, która chciała
                > mnie wciągnąć sama powiedziała, że aby dostać punkty musi zrobić
                > zakupy za co najmniej 600zł miesięcznie i była zdziwiona, że ja tyle
                > na chemię co miesiąc nie wydaję. Paranoja jakaś. Zresztą, co tu dużo
                > mówić. Poznałam ją jakieś 6 lat temu. Powiedziała, że ciężko pracuje
                > w Amwayu, bo chce za 2 lata osiagnąc poziom zarobków ok 8 tys.
                > miesięcznie. Minęło 6 lat a ona dalej ciężko pracuje, aby do tych 8
                > tys dojść, bo na razie jest na poziomie kilkuset zł miesięcznie i to
                > chyba w dużej mierze, dzięki tym zakupom, które sama robi, więc
                > sporo ją to kosztuje.

                To typowy obraz człowieka wciągniętego do Multi Level Marketingu. Mamiony wizją
                wysokich zarobków, awansów, kolejno zdobywanych poziomów, urabiany przez
                fachowców od psychomanipulacji stara się sprzedać jak najwięcej za marne
                dwieście, trzysta złotych miesięcznie. Oczywiście kupuje też dla siebie i to
                jest jego główna "sprzedaż". Kupuje więcej niż potrzebuje, aby wyrobić narzucone
                limity. Niektórzy mają po pewnym czasie garaże pełne kupionych produktów ale
                chwalą się osiągnięciem jakiegoś rubinowego czy brylantowego poziomu.

                S.
                • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 15:23
                  snajper55 napisał:

                  > Kupuje więcej niż potrzebuje, aby wyrobić narzucon
                  > e
                  > limity.

                  Człowieku weź ty się opamiętaj, CAŁY CZAS KŁAMIESZ.
                  JAKIE "narzucone" limity??? Kto tu ci coś "narzuca"? Kupujesz co
                  chcesz, kiedy chcesz i za ile chcesz - jak w zwykłym sklepie. W
                  markecie też ci coś ktoś "narzuca"?
                  Przestań się kompromitować...


                  Niektórzy mają po pewnym czasie garaże pełne kupionych produktów ale
                  > chwalą się osiągnięciem jakiegoś rubinowego czy brylantowego
                  poziomu.
                  >
                  > S.
                  • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 15:26
                    snajper55 napisał:

                    > Niektórzy mają po pewnym czasie garaże pełne kupionych produktów

                    Jasne, "tajnos agentos snajper55" odwiedził i spenetrował garaże
                    wszystkich osób współpracujących z AMWAY. ;)
                    Czy tylko mnie się wydaje, że ktoś tu ma "szajbę"? ;P
                    • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 18:23
                      skory1 napisał:

                      > Jasne, "tajnos agentos snajper55" odwiedził i spenetrował garaże
                      > wszystkich osób współpracujących z AMWAY. ;)
                      > Czy tylko mnie się wydaje, że ktoś tu ma "szajbę"? ;P

                      Nie pisałem że wszyscy. Widziałem garaże kilku moich znajomych, którzy dali się
                      ogłupić Amwayowi i ten obraz mi wystarczy.

                      S.
                      • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 17.07.10, 10:04
                        snajper55 napisał:

                        > Nie pisałem że wszyscy.

                        Tak właśnie napisałeś a przynajmniej zasugerowałeś.

                        > Widziałem garaże kilku moich znajomych,

                        Jeśli to w ogóle prawda, to nie oceniaj CAŁEGO biznesu na podstawie PARU osób.

                        > ten obraz mi wystarczy.

                        Mi już wystarczy to co napisałeś dotąd by wiedzieć z kim mam do czynienia - z
                        kłamcą i manipulantem, który zaprzecza FAKTOM i WYLICZENIOM, by jego było na
                        wierzchu.
                        Śmieszny jesteś. ;)
                        • wispipik.0 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 21.07.10, 08:07
                          skory1 napisał:
                          > snajper55 napisał:
                          > > Nie pisałem że wszyscy.

                          >
                          > Tak właśnie napisałeś a przynajmniej zasugerowałeś.
                          >

                          Snajper55 dokładnie napisał, bo sprawdziłem 2 x razy :
                          Niektórzy mają po pewnym czasie garaże pełne kupionych produktów ale
                          chwalą się osiągnięciem jakiegoś rubinowego czy brylantowego poziomu.


                          > > Widziałem garaże kilku moich znajomych,
                          >
                          > Jeśli to w ogóle prawda, to nie oceniaj CAŁEGO biznesu na podstawie PARU osób.
                          >
                          > > ten obraz mi wystarczy.
                          >
                          Snajper55 ma rację :
                          Sieć jest jednorodna, czyli zjawiska występujące w jednym miejscu - z pewnym
                          prawdopodobieństwem - zachodzą w innym miejscu.
                          Całe nasze życie to ocenianie CAŁOŚCI na podstawie części.
                          • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 25.07.10, 12:35
                            wispipik.0 napisał:

                            > Snajper55 dokładnie napisał, bo sprawdziłem 2 x razy :

                            Snajper55 napisał co napisał, a co się czyta między wierszami - to inna sprawa.

                            > Snajper55 ma rację :
                            > Sieć jest jednorodna, czyli zjawiska występujące w jednym miejscu - z pewnym
                            > prawdopodobieństwem - zachodzą w innym miejscu.

                            Tak, tak, czyli osoby żyjące na tej samej szerokości geograficznej mają taki sam
                            kolor skóry - np. mieszkańcy Afryki i Indonezji. ;P
                            Nie? A to niespodzianka... ;)

                            > Całe nasze życie to ocenianie CAŁOŚCI na podstawie części.

                            Co zaprzecza umiejętności logicznego rozumowania. ;)
                            Dowód?
                            Albert Einstein. Gdyby oceniać jego życie jedynie na podstawie części, czyli
                            tego, jakim był uczniem, wniosek jest jeden - ten człowiek do niczego znaczącego
                            w życiu nie dojdzie.
                            Kolejna niespodzianka, nieprawdaż? ;P
              • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 15:20
                Gość portalu: Gosieczka napisał(a):

                > ja to odebrałam jako ewidentne oszustwo.

                Na podstawie czego? Odczucia to trochę mało, przydałaby się jakaś znajomość faktów. ;)

                > Koleżanka, która chciała
                > mnie wciągnąć sama powiedziała, że aby dostać punkty musi zrobić
                > zakupy za co najmniej 600zł miesięcznie i była zdziwiona, że ja tyle
                > na chemię co miesiąc nie wydaję.


                Nie wyjaśniła ci widać dokładnie o co chodzi, a ty nie dopytałaś. 600 zł w sumie, albo samodzielnie albo w ramach grupy konsumenckiej, w której zapewne pojawią się także klienci detaliczni. Nie musi takiej kwoty wydawać OSOBIŚCIE, może to myć składowa wydatków kliku osób.
                Co do chemii - są tacy co wydają mniej a są tacy co wydają więcej. Chyba nigdy tak na prawdę nie liczyłaś ile produktów używasz CODZIENNIE. Pozwolisz, że zrobię to za ciebie. ;)
                Zacznijmy od kosmetyków, na bazie oferty AMWAY-a.

                1. szminka
                2. krem na dzień
                3. dezodorant
                4. zapewne jakiś cień do oczu
                5. tusz do rzęs
                6. balsam do opalania
                7. lakier do paznokci
                8. pianka do włosów - być może okazjonalnie
                9. krem na noc
                10. płyn do demakijażu
                11. zmywacz do paznokci
                12. waciki do zmywania
                13. Tonik do cery
                14. maseczka oczyszczająca
                15. maseczka nawilżająca
                16. krem pod oczy
                17. peeling do twarzy

                Środki higieny
                1. mydło
                2. szampon
                3. odżywka do włosów
                4. balsam do ciała
                5. pasta do zębów
                6. szczoteczka do zębów
                7. płyn do płukania jamy ustnej
                8. dezodorant odświeżający do ust
                9. płyn do kąpieli
                10. peeling do ciała

                Chemia gospodarcza
                1. Proszek do prania
                2. płyn do prania
                3. wybielacz
                4. płyn zmiękczający
                5. płyn do mycia okien
                6. płyn do mycia naczyń (nie wszystko umyjesz w zmywarce) ;)
                7. tabletki do zmywarki
                8. płyn nabłyszczający do zmywarki
                9. Spray do czyszczenia mebli
                10. Żel do czyszczenia piekarników
                11. Mleczko do czyszczenia ogólnego
                12. Płyn do czyszczenia ogólnego - L.O.C. (nie wymieniam tu już poszczególnych płynów do czyszczenia poszczególnych pomieszczeń, jak do kuchni, kabin prysznicowych czy łazienki, w celu oszczędności ;P )
                12. Podróżne chusteczki nasączone L.O.C - zapewniam, że bardzo się przydają
                13. Płyn do mycia dywanów i obić tapicerskich

                Kosmetyki samochodowe - zakładam, że masz jakieś auto
                1. wosk do karoserii
                2. płyn do spryskiwaczy
                3. szampon do mycia - o ile myjesz auto w ręcznej myjni ;)

                To TYLKO chemia i to ta PODSTAWOWA, bez wielkich fanaberii, która jest STANDARDEM u osób dbających o czysty dom, samochód i higienę osobistą. Nie wymieniam tu innych rzeczy jak np. suplementy diety czy produkty spożywcze.
                Na tej bazie zrobienie obrotów OSOBISTYCH na 600 zł miesięcznie to pryszcz. Problem w tym, że w AMWAY-u ludzie uczą się LICZYĆ wydawane pieniądze, zaś z twojej wypowiedzi wynika, że ty NIGDY tego nie robiłaś, więc ci się wydaje, że wydajemy "koszmarnie" dużo. ;) Policz sobie ile wydajesz na tego typu artykuły w ciągu miesiąca a potem nabijaj się z innych.

                > Paranoja jakaś.

                Ano tak, paranoja - oskarżać innych o "oszustwo", bez cienia dowodu. ;P
            • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 14:48
              krzysztofsf napisał:

              > Amway bazuje na statystycznych normach zuzycia przeniesionych z USA
              na inne kra
              > je,

              Aha, czyli Polacy to brudasy, bo myją się raz w tygodniu a rzeczy
              piorą raz na miesiąc? ;)
              Sorry za tą złośliwość, ale to są nonsensy. Ludzie wszędzie mają
              generalnie jednakowe potrzeby co do higieny i twierdzenie, że
              statystyczny Amerykanin zużywa więcej proszku do prania niż Polak
              jest absurdem. Można by jeszcze dyskutować w kwestii pasty do zębów i
              dezodorantów ;P, ale i tak średnia wychodzi taka sama.

              > Dystrybutor w Stanach minimalne normy spelnia zaopatrujac sie sam i
              ze dwie - t
              > rzy rodziny w sasiedztwie czy w pracy,

              Jak ty świetnie znasz amerykański rynek AMWAY-a. ;)
              Zajmowałeś się tym kiedyś za oceanem? Myślę, że wątpię. ;P

              > U nas nie ma i takiego duzego spozycia chemii ,

              Na podstawie czego tak twierdzisz?
              Badania organoleptyczne w zatłoczonych autobusach miejskich w takie
              upały, jak obecne to trochę mało, nie sądzisz? ;P

              > spoleczenstwo jest ubozsze
              > i woli kupowac czesciej tansze produkty,

              Poprawka - o niższych cenach opakowania, co nie oznacza, że tańsze.
              ;)

              > Do tego jakosc Amwaya wcale nie rzuca na kolana

              Sam wcześniej wspominałeś, że L.O.C. okazał się bezkonkurencyjny,
              więc się może zdecyduj - są lepsze czy nie są? ;)

              > wyglada na t
              > o, ze od conajmniej kilkunastu lat sprzedaje produkty o tych samych
              recepturach

              Po co zmieniać coś, co jest dobre i się sprzedaje?

              > - a konkurencja testuje i wprowadza nowe.

              O tym, co robi tzw. "konkurencja" w stosunku do AMWAY-a lepiej nie
              mówić, bo to szkoda słów. Powiem tyle w oparciu o to co wiem,
              niektórzy posuną się do wszystkiego, do najgorszych zagrywek, z
              "czarnym marketingiem" na czele, byle "wyrwać" kawałek rynku dla
              siebie.
              A AMWAY i tak jest w światowej czołówce sprzedaży w kilku branżach.
              ;P I to niektórych gryzie.
          • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 14:33
            snajper55 napisał:

            > Chodzi o to, aby Cię zmuszać do zakupów co najmniej co 3 miesiące.

            Nie pleć bzdur człowieku, nikt tu nikogo do niczego nie zmusza. Ja w
            zeszłym miesiąc nic nie kupiłem, bo nie potrzebowałem i co, urwali mi
            głowę? Jakoś jest na swoim miejscu. :P
        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.07.10, 14:32
          Gość portalu: Gosieczka napisał(a):

          > Skoro produkty są tak wydajne, to dlaczego taka
          > witryna zamykana jest, jeśli przez 3 miesiące nie zrobię żadnych
          > zakupów?

          Nic o tym nie wiem.

          > Czyli za każdym razem, gdy będe chciała coś kupić musze zapłacić
          > 150zł za tzw "wejście" i uruchomienie witryny

          ??? Pierwsze słyszę, chyba coś źle zrozumiałaś.
          • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 06.10.10, 09:15
            to się doucz a nie rżnij głupa.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • skory1 Film 13.10.10, 13:55
              www.youtube.com/watch?v=Y6_sPRSw3x8
              Seminarium diamentowe AMWAY w Las Vegas. Na sami same osoby z 6-cyfrowymi, miesięcznymi dochodami.
      • snajper55 Sami widzicie co Amway robi z człowieka 16.07.10, 18:27
        na przykładzie skory1. Wystarczy poczytać jego posty. Czy Wy też chcecie być
        tacy ? ;)

        S.
        • skory1 Re: Sami widzicie co Amway robi z człowieka 17.07.10, 10:06
          snajper55 napisał:

          > Czy Wy też chcecie być
          > tacy ? ;)

          Myślący logicznie i nie opowiadający ohydnych kłamstw? ;P
          • Gość: MKMS Re: Sami widzicie co Amway robi z człowieka IP: *.ghnet.pl 21.07.10, 07:16
            Skory miałeś chyba zamiar przekonać innych że ten biznes jest super, ale swoja
            arogancją i obrażaniem innym i niczym nie potwierdzonych "faktów"-jak je sam
            nazywasz, chociaż z faktami nie maja one nic wspólnego, powodujesz całkiem inaczej!
            Ka-mi-la 789 i Snajper 55 DZIĘKI!!!
            • skory1 Re: Sami widzicie co Amway robi z człowieka 21.07.10, 07:28
              Gość portalu: MKMS napisał(a):

              > Skory miałeś chyba zamiar przekonać innych że ten biznes jest super,

              O tym najlepiej niech się każdy sam przekona.

              > ale swoja
              > arogancją i obrażaniem innym

              No tak, nazywanie kłamcy kłamcą a nie "prawdomównym inaczej" to przecież
              straszliwa obelga. ;P

              > i niczym nie potwierdzonych "faktów"-jak je sam
              > nazywasz, chociaż z faktami nie maja one nic wspólnego,

              Przeczytaj sobie Zasady Biznesu AMWAY. Tam są owe FAKTY.

              > Ka-mi-la 789 i Snajper 55 DZIĘKI!!!

              Dziękujesz za kłamstwa??? ;P
              Chyba kpisz...
          • wispipik.0 Sami widzicie co Amway robi z człowieka 21.07.10, 09:14
            skory1 (16.07.10, 14:48) napisał :

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Czy Wy też chcecie być
            > > tacy ? ;)

            >
            > Myślący logicznie i nie opowiadający ohydnych kłamstw? ;P
            >

            Zbierzmy odpowiedzi Skory1 :

            krzysztofsf napisał:
            > Amway bazuje na statystycznych normach zuzycia przeniesionych z USA
            na inne kra
            > je,

            Odpowiedz Skory1 na krzysztofsf powyżej :
            Aha, czyli Polacy to brudasy, bo myją się raz w tygodniu a rzeczy
            piorą raz na miesiąc? ;) [...]
            Ludzie wszędzie mają generalnie jednakowe potrzeby co do higieny i twierdzenie, że statystyczny Amerykanin zużywa więcej proszku do prania niż Polak jest absurdem.

            krzysztofsf napisał:
            > U nas nie ma i takiego duzego spozycia chemii ,

            odpowiedz Skory1 na krzysztofsf powyżej :
            Na podstawie czego tak twierdzisz?
            Badania organoleptyczne w zatłoczonych autobusach miejskich w takie upały, jak obecne to trochę mało, nie sądzisz? ;P

            W dwóch powyższych przytoczonych tu odpowiedziach Skory1
            najpierw przekonuje o podobnych potrzebach Amerykanów i Polaków - i takiej samej sytuacji w fizycznej rzeczywistości.
            Potem neguje swoje stwierdzenie.

            Inny przykład :
            Stwierdzenie Skory1, że nie można oceniać CAŁOŚCI po części :
            > Jeśli to w ogóle prawda, to nie oceniaj CAŁEGO biznesu na podstawie PARU osób.

            Skory1 - sugestia dla Krzysztofsf :
            >Sam wcześniej wspominałeś, że L.O.C. okazał się bezkonkurencyjny,
            >więc się może zdecyduj - są lepsze czy nie są? ;)

            Czyli na podstwie JEDNEGO produktu Krzysztofsf ma ocenić czy CAŁĄ ofertę Amway'a

            Skory1 :
            > Poprawka - o niższych cenach opakowania, co nie oznacza, że tańsze.

            (Ale bełkot - moje wispipik.0 )
            Powinno być :
            Poprawka - o niższych cenach opakowania, co nie oznacza, że równie wydajne (uwaga : wydajność odniesiona do jednostki ilości danego produktu.)
            Inaczej kupując tańsze płacimy mniej, ale kupujemy cześciej, czyli po zsumowaniu i porównaniu całościowych kosztów obu rodzajów produktów, wychodzi drożej.

            Ale tak naprawdę wydajności żaden normalny człowiek (nie-Amway-jowiec) nie sprawdza, chyba że różnice są rażące (czyli kupiliśmy ewidentnego bubla, inaczej tandetę).
            Natomiast Amway-owiec mając wyprany szkoleniami mózg postrzega produkty Amway'a jako lepsze. Amway-owiec chce być lepszy ( i chwała mu za to ) i żyć w lepszym świecie. Tworzy więc sobie (przy pomocy ludzi z Amway'a) iluzję świata, w którym wszystko jest lepszy, jeśli tylko pochodzi z Amway'a.

            Przytoczmy jeszcze raz Skory1 :
            > Poprawka - o niższych cenach opakowania, co nie oznacza, że tańsze.

            I zadajmy pytanie jak jest cena opakowania produktów Amway'a. Dodajmy, że opakowywane one są w sposób wirtualny, na szkoleniach, przez zmianę percepcji produktów u uczestników szkolenia. Czyli jest to reklama atakująca osobowość uczestników. Mówiąc po ludzku pranie mózgu. Uprzejmie informuję, że nie jestem psychologiem, wobec tego co by powiedział zawodowy psycholog ?

            krzysztofsf :
            > wyglada na to, ze od conajmniej kilkunastu lat sprzedaje produkty o tych samych recepturach - a konkurencja testuje i wprowadza nowe.

            Skory1 :
            >Po co zmieniać coś, co jest dobre i się sprzedaje?

            Zgadzam się z Krzysztofsf'em. Powiem wiecej, nie sądzę, żeby Amway posiadał jakiekolwiek sensowne zaplecze badawczo-rozwojowe (chyba że wynajdujące nowe sposóby otumaniania ludzi). Z tego wynika, że sprzedają przeciętne lub przestarzałe produkty (wtedy jest większy zarobek). Produkty innowacyjne sprzedaje się pod własną marką

            Skory1 :
            >Po co zmieniać coś, co jest dobre i się sprzedaje?

            Po to zmieniać, żeby nie "przestało" się sprzedawać.
            Piszę "przestało", bo zmieniony produkt nie jest początkowym produktem. Z tego wynika, że dobre się nie sprzedaje.
            (Dodam dla równowagi : jak długo np. proszek lepszy może być jeszcze lepszy ? Nie wiem. Proszki z PRL nie są mi dostępne, nie mogę porównać. Ale chyba widać, że jest lepiej niż za komuny. To za komuny produkowano ciągle to samo, bo się sprzedawało - bo nie było niczego innego, jeśli było w ogóle.)

            Czyli Amway opycha badziewie, mieszając ludziom w głowach.
            • skory1 Re: Sami widzicie co Amway robi z człowieka 25.07.10, 12:58
              wispipik.0 napisał:

              > W dwóch powyższych przytoczonych tu odpowiedziach Skory1
              > najpierw przekonuje o podobnych potrzebach Amerykanów i Polaków - i takiej same
              > j sytuacji w fizycznej rzeczywistości.
              > Potem neguje swoje stwierdzenie.

              Kolejna osoba, która manipuluje moimi wypowiedziami.
              POTRZEBY człowieka są wszędzie takie same - MUSI dbać o higienę, czystość w domu
              itp. Tak więc ŚREDNIE zużycie chemii JEST takie same w przypadku KAŻDEJ osoby,
              która o to dba.
              Faktem jest, że Polacy to brudasy, ale nie wynika to z mniejszego
              zapotrzebowania na chemię, tylko z tego, że o to nie dbamy.

              > Czyli na podstwie JEDNEGO produktu Krzysztofsf ma ocenić czy CAŁĄ ofertę Amway'

              No właśnie, używał JEDNEGO produktu - jeśli naprawdę go używał - więc CO wie o
              pozostałych?

              > Ale tak naprawdę wydajności żaden normalny człowiek (nie-Amway-jowiec)

              No tak, bo człowiek który liczy swoje pieniądze jest "nienormalny". ;P
              Bo przecież nie oszczędny...
              Mam pytanie - czy TY jesteś normalny? Bo piszesz takie głupoty, że się w głowie
              nie mieści...

              > Natomiast Amway-owiec mając wyprany szkoleniami mózg

              No oczywiście, bo przecież nie nauczony oszczędności. ;)

              > I zadajmy pytanie jak jest cena opakowania produktów Amway'a.

              Sprawdź sobie.

              > Dodajmy, że opako
              > wywane one są w sposób wirtualny, na szkoleniach,

              ???
              Czyli opakowanie proszku SA8 faktycznie nie stnieje, tylko je sobie wyobrażamy? ;)
              Człowieku, PRZESTAŃ się ośmieszać...


              > Mówiąc po ludzku pranie mózgu.

              Tak tak, a świstak siedzi i zawija... ;)
              Wiesz, jak tak czytam twoje wypowiedzi to dochodzę do wniosku, że Einstein miał
              racje mówiąc o nieskończonej ludzkiej głupocie... ;)

              > Uprzejmie informuję, że nie jestem psycholo
              > giem,

              A to ci niespodzianka, kolejna... ;)

              > wobec tego co by powiedział zawodowy psycholog ?

              Popukałby się w głowę i poradził kilka seansów u siebie, CO NAJMNIEJ kilka... ;P

              > nie sądzę, żeby Amway posiadał jak
              > iekolwiek sensowne zaplecze badawczo-rozwojowe (chyba że wynajdujące nowe sposó
              > by otumaniania ludzi).


              Żenujący jesteś...

              http://www.google.com/imgres?imgurl=http://www.freeimagehosting.net/uploads/afca74b21b.jpg&imgrefurl=http://forum.lowyat.net/topic/615194/%2B300&h=427&w=640&sz=42&tbnid=_mPVCe0sUpuV3M:&tbnh=91&tbnw=137&prev=/images%3Fq%3Damway%2BADA&hl=pl&usg=__7nIQ6IACUJrZmmsDTtb5QgLcsHw=&sa=X&ei=jBZMTMKvFdmcOK2Z_ZUD&ved=0CB0Q9QEwAQ

              > To za komuny produkowano ciągle to samo, bo się
              > sprzedawało

              Człowieku, PRZESTAŃ BREDZIĆ, nie masz pojęcia o tym, czym jest kwestia
              sprzedawalności produktów na WOLNYM rynku w porównaniu do rynku OGRANICZONEGO,
              jak za komuny właśnie. Myślisz, że firma funkcjonująca na WOLNYM rynku nic by
              nie zrobiła z tym, że jej sztandarowy produkt przestaje się sprzedawać tak
              dobrze jak kiedyś? Rzecz w tym, że NIE MUSI.
              No, chyba, że twierdzisz, iż sprzedawanie przez tyle lat VW "Garbusa" dowodzi,
              iż firma "nie myślała" o rozwoju. ;)

              Sam przestań mieszać ludziom w głowach ignorancie...
            • Gość: Piotrek1 Re: Sami widzicie co Amway robi z człowieka IP: *.chello.pl 03.08.10, 15:19
              Hehe, aż się uśmiałem
              Mogę do Ciebie od dziś mówić " mój mistrzu " ?
              Takiej walki z logiką to dawno nie widzałem jak w Twoim przypadku.
              Zwracanie uwagi na wydajność przez konsumenta lub sprzedawcę to
              tylko i wyłącznie efekt prania mózgu , buhahahahahahahaha

              Pomijam już zaprzeczanie faktom, ale to może wynikać z prostej
              niewiedzy
              Amway nie sprzedaje produktów pod własnymi markami ?
              A do kogo należą marki artisty, loc, sa8, nutrilite, icook,
              espring i jeszcze trochę innych ?
              Do proctera , może unilevera, cussonsa, albo atlasa ?

              To że asortyment nie zmienia się aż tak mocno nie oznacza że
              produkty sie nie zmieniają. Jeśli myślisz że filtry, garnki,
              kosmetyki , czy nawet środki czyszczące są dokładnie te same to
              warto byś jeśli o czyms piszesz najpierw zasięgnął informacji.

              Produkty nie są innowacyjne tylko przestarzałe ?
              Ciekawe dlaczego część firm kosmetycznych kupuje od amwaya
              komponenty? I nie są to producenci mass-marketowi oczywiście.

              Gratuluję, jesteś dla mnie idolem , buhahahaha

        • tomek.54321 Re: Sami widzicie co Amway robi z człowieka 23.08.10, 15:38
          snajper55 napisał:

          > na przykładzie skory1. Wystarczy poczytać jego posty. Czy Wy też chcecie być
          > tacy ? ;)

          Ehhh, czlowieku, az szkoda na Ciebie slow. Czytając to wszystko wrazenie jest jedno: grupa przeciwnikow z niewiadomoych do konca przyczyn probuje zaszczuc jednego ze zwolennikow i na koniec taki czlowiek jak Ty wytyka mu jego konsekwencje w pogladach jako wade. Wezcie sie ogarnijcie bo poki co naprawde argumentacja niektorych osob jest na zenujacym poziomie. Chwalenie sie swoim IQ, ublizanie, wysnuwanie irracjonalnych wnioskow itp. Zenada Zastanawia mnie tylko jedno - dlaczego zaden z przeciwnikow nie powiedzial nic o swoich doswiadczeniach w tym biznesie? Cyzby nikt takich nie mial? Bo jesli tak to po co zabieracie glos? Bo nasluchaliscie sie uzalan ludzi ktorym nie wyszlo? Jesli jest tak jak pisze to cala ta dyskusja nie ma sensu bo to jest tak jak rozmowa ze slepym o obrazie...
      • bercik38 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 03.08.10, 19:46
        www.psychomanipulacja.pl/art/amway-nosieciele-rajskich-marzen.htm
        • Gość: radosc Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.ztpnet.pl 04.08.10, 21:43
          Mnie nachodzili w latach 90. Z pelnymi torbami proszkow do
          prania i pasty do zebow. Moi koledzy,kolezanki...hehehe.
          Czasami cos kupilam z litosci...hehehe. Z wdzi€cznoci
          probowali wymasowac mi mozg...hehehe, ale sie nie dalam.

          • mama2b Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.08.10, 13:47
            hahaha
            ale jaja. chce wam sie z nim dyskutowac i marnowac czas???:)
          • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 07.08.10, 09:35
            Gość portalu: radosc napisał(a):

            > Mnie nachodzili w latach 90. Z pelnymi torbami proszkow do
            > prania i pasty do zebow.

            Co pokazuje, że robili biznes ŹLE.
            Bo w tym biznesie nie lata się po ludziach z "pełnymi torbami".
            Albo ktoś ich źle nauczył, albo sami nie chcieli słuchać dobrych rad.
      • Gość: Tomek.away Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: 87.204.87.* 23.08.10, 14:18
        Jesli chcesz naprawde rzetelnej informacji (suche fakty, oraz potwierdzenie/zaprzeczenie niektorych mitow), to daj znac na priv tomek.away@gmail.com. Troszke w tym siedzialem i wiem jak to sie odbywa i co jest prawda z tego co tu pisza a co nie, a nie chce sie wdawac w dystkusje publiczna bo ona i tak nie ma konca i tyle samo jest zwolennikow co przeciwnikow i kazdy ma swoje racje.
        pozdrawiam
        • snajper55 Wędka na frajerów zarzucona 23.08.10, 16:22
          Ktoś się pewnie złapie.

          S.
          • Gość: Tomek.away Re: Wędka na frajerów zarzucona IP: *.lan.net.pl 23.08.10, 17:18
            Z tego co widze to jestes jednym z najaktywniejszych w tej dyskusji. Jednoczesnie najmniej sensownych rzeczy masz do powiedzenia. Przede wszystki osadzasz ludzi bez chwili zastanowienia, bo kto Ci powiedzial ze jestem ciagle aktywny w Amway? Czytaj najpierw uwaznie a pozniej odpisuj. Po drugie, skor tak swietnie znasz plucy i minusy tego biznesu to czemu nie zaproponowales zetelnego wyjasnienia pytajacej osobie i wszystkim innym bez wdawania sie w nic nie wnoszaca dyskusje?
      • snajper55 Jak się zarabia w Amway'u 23.08.10, 16:05
        W latach 2005-2006 71% akwizytorów Amwaya (z 39.000) niczego nie sprzedało, a 90% poniosło stratę po opłaceniu 18 funtów za przedłużenie licencji.

        Więcej:
        www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=920

        S.
        • snajper55 Link 23.08.10, 16:09
          business.timesonline.co.uk/tol/business/industry_sectors/media/article2951266.ece

          S.
      • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 23.08.10, 19:03
        Gość portalu: qwertyx napisał(a):

        >
        > Czy znajdę tu kogoś "obeznanego" w temacie, bo mam kilka
        wątpliwości, które
        > chciałabym rozwiać.
        > Wiem, że mogłabym zapytać osobę, która mi to zaproponowała, ale
        ona poprostu
        > każe przychodzić i się przekonać jak jest na prawdę. Wolałabym
        najpierw czegoś
        > się dowiedzieć, bo spotkania są płatne.

        ech, stary dobry Amway... Widzę ze od dziesiętek lat nic a nic się
        nie zmieniło. Ale najwyraźniej takie podejscie jest jak najbardziej
        opłacalne. Cóż, mnie swego czasu też znajomy próbował złowić, eż
        niby miało być płatne, tyle ze w kocu zapłacił on sam za wirytę na
        spędzie. A robota - cóż - piramidkowa akwizycja. Naganiasz albo
        nowych "dystrybutorów" albo wciskasz produkty innym, albo robisz
        jedno i drugie (na poczatku). Potem, jak se już siatkę stworzysz
        będzie prościej. Tyle ze to trudne z definicji. Co prawda emłejowcy
        nie lubią ani okreslenia piramidka ani akwizycja (vel domokrązstwo)
        i się obrażają, ale taka jest prawda. Nie wiem na co się obrażają bo
        domokrązstwo czy "networking" to robota jak kazda inna. I nie każdy
        sie nadaje. Ja na ten przykład nie nadaję sie, toteż nie wszedłem "w
        biznes"

        Pozdrawiam

        Losiu
        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 29.08.10, 08:59
          losiu4 napisał:

          > ale taka jest prawda.

          G... prawda.
          Wielu specjalistów wyraźnie określiło już dawno, że między "piramidkami" a mlm
          są zasadnicze różnice.
          No, ale co tam specjaliści, skoro wujek Ziutek czy ciotka Klotka wiedzą lepiej. ;P

          > Nie wiem na co się obrażają

          Za robienie z nas kogoś, kim NIE JESTEŚMY.
          • Gość: as Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 29.08.10, 11:54
            > G... prawda.
            > Wielu specjalistów wyraźnie określiło już dawno, że między "piramidkami" a mlm
            > są zasadnicze różnice.
            > No, ale co tam specjaliści, skoro wujek Ziutek czy ciotka Klotka wiedzą lepiej.
            > ;P


            Specjaliści są różni, a racja jest jak dupa - każdy ma swoją.
          • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 26.09.10, 21:49
            skory1 napisał:

            > losiu4 napisał:
            >
            > > ale taka jest prawda.
            >
            > G... prawda.
            > Wielu specjalistów wyraźnie określiło już dawno, że między "piramidkami" a mlm
            > są zasadnicze różnice.


            hehehe... daj mi parę dolców (w sensie tysięcy) a ja Ci załatwię takie opinie ekspertów ze sie zdziwisz. Amway to piramidka i tyle. Jak chcesz to ubierać w piękne słówka - Twoja sprawa.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 28.09.10, 15:13
              losiu4 napisał:

              > hehehe... daj mi parę dolców (w sensie tysięcy) a ja Ci załatwię takie opinie e
              > kspertów ze sie zdziwisz.

              Masz paranoję. Sugerujesz, że każdy ekspert, który twierdzi, iż mlm i piramidy finansowe to dwie różne rzeczy jest przekupiony?
              Przez kogo?
              Przez ogólnoświatową "mafię" AMWAY-a? ;P Albo lepiej - "Cosa Nostra" firm marketingu wielopoziomowego? ;P
              Masz na to CIEŃ dowodu?
              Oczywiście, że nie. Bo takich dowodów po prostu nie ma. To wyłącznie rojenia takich paranoików jak ty, którzy uważają, iż pozjadali wszystkie rozumy i żaden ekspert "nie będzie im gadał", bo "my som mondrzejsze od wszystkich ekspertuf".

              > Amway to piramidka i tyle.

              Jest bo jest, a jest dlatego że jest. I już.
              Skończ już klaunie... ;)
              • skory1 [...] 28.09.10, 15:20
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 28.09.10, 19:04
                skory1 napisał:

                > Masz paranoję. Sugerujesz, że każdy ekspert, który twierdzi, iż mlm i piramidy
                > finansowe to dwie różne rzeczy jest przekupiony?

                nie, nie każdy :)

                > Masz na to CIEŃ dowodu?

                nie mam i miał nie będę. Natomiast mam świadomość ze Amwayowcy tacy jak Ty działają w sposób który spokojnie mozna nazwać piramidką. Reszta to kwestia tylko dogładzenia definicji :) A znasz ten numer jak jedna z takich piramidek sie wybroniła ze ona piramidką nie jest? Zrobiła tro mianowicie tak, że działajac jakby była piramidką sprzedawała "produkt". Nikomu niepotrzebne badziewie w postaci ksiązek i kaset nazwanych chyba motywującymi czy jakoś tak :) Tak to se można długo i szczęsliwie :) Natomiast meritum sprawy jest jedno i to samo

                Pozdrawiam

                Losiu
                • skory1 [...] 04.10.10, 12:28
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 09:08
                    skory1 napisał:

                    > losiu4 napisał:
                    >
                    > > nie mam i miał nie będę.
                    >
                    > Więc jesteś oszczercą.
                    >
                    > > Reszta to kwestia tylko d
                    > > ogładzenia definicji :)

                    > Nie, to kwestia sposobu działania.
                    > MLM działa jak mlm a nie jak piramida.

                    jest to kwestia sposobu działania, a ściślej rzecz biorąc definicji, którą każdy prawodawca może zapodać sobie jaką chce i przegłosować :) może przykład spoza piramidy, a z czegoś co zwie sie "lichwą". Niedawno zdaje sie zmieniono jej definicję. Na czym to polegało? Ano na tym, że zmieniono procentaż od którego wzwyż coś jest "lichwą", a coś ponizej jest zwykłym bankowym oprocentowaniem. I popatrz sie co się dzieje: zmiana np. jednej cyferki decyduje o tym, że coś co całkiem niedawno było szacownym i legalnym oprocentowaniem, teraz ni stąd ni zowad staje sie "lichwą", czyli rzeczą naganną i ściganą. Tak więc: Amway działa jak piramidka. I tyle. Nazwij se to emelemem - wolno Ci :) Nb. zdaje się byla swego czasu batalia o emłeja w stanach bodajże. I też były dyskusje. Zadecydowało co? Ano rozważenie definicji którą prawodawca ustanowił a która była i jest nadal dosć niejasna.

                    > Ale skoro się upierasz, że deszcz może padać z dołu do góry, na biegunach rosną
                    > palmy a na równiku są lodowce, to się upieraj. ;P

                    deszcz (ściślej - ruch wody w postaci kropel) może padac z dołu do góry, na biegunach też mogłyby palmy rosnąć, na razie nie w naturze, a pod szkłem, ale zawszeć to palmy na biegunie będa... no i ocieplenie globalne idzie wiec kto wie, czy za 100-200 lat... :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                • skory1 [...] 04.10.10, 12:40
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • skory1 [...] 04.10.10, 13:21
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 09:21
                    skory1 napisał:

                    > MlM działa jak MLM a piramidy jak piramidy. To nie kwestia "dogładzania" czegok
                    > olwiek, tylko zasad.
                    > Chcesz się upierać, że palmy rosną na biegunie a lodowce są na równiku to się u
                    > pieraj. ;P

                    nie rosną. Ale spokojnie mogłyby. Szkło, trochę prądu i grzejniczki i palmy będą na biegunie rosnąć :) Natomiast równik równikiem, ale weźmy takie Kilimandżaro: bodajże ledwo pięc stopni z groszami na południe ;)

                    > Do admina - jeśli nie rozumiecie aluzji z palmami i lodowcami to nie oznacza, ż
                    > e inni nie zrozumieją. ;)

                    łoj tam, admina sie nie czepiaj, on niczemu niewinny :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
      • Gość: aga Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: 212.87.240.* 25.08.10, 14:35
        Mój mąż ma ciotkę która w tym siedzi. Przyjeżdza do nas 3 razy do
        roku może, za kazdym razem rozmowy krążą wokół Amway'a. Kup sobie
        szminę zobaczysz na ile starczy ja już uzywam jej 3 lata.
        Po co mi szminka na 3 lata?? wolę aby skończyła się po 2 miesiącach
        i wtedy sobie nową kupię:)po co mi pasta do zębów na pół roku??
        Aha wcześniej była lista zakupów podana przez pana z Amway'a,owszem
        używam tych wszyskich wynalazków jak pasta, mydło, proszki, cienie
        do powiek, płyny do naczyń, woski do auta, szminki ale ja ich co
        miesiąc nie kupuję!!co miesiąc co najwyżej dokupię po 3, 4 sztuki
        czegos tam i tyle.
        Budowa struktury,sieci...masakra jakaś.
        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 29.08.10, 09:21
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > wolę aby skończyła się po 2 miesiącach
          > i wtedy sobie nową kupię:)

          Więc wolisz przepłacać. Jak większość Polaków.
          I dziwota, że jesteśmy biednym narodem... ;)

          > po co mi pasta do zębów na pół roku??

          Abyś oszczędzała pieniądze.

          > Budowa struktury,sieci...masakra jakaś.

          Nie masakra a normalny element współczesnej ekonomii. Każda poważna firma tak
          działa, poczytaj sobie o tym. Sieć to podstawa każdego DUŻEGO biznesu.
          • Gość: lilo Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.08.10, 12:01
            wydaje mi się, że w poście Agi chodzi o chęć zmian, próbowania różnych
            produktów, marek, kolorów, a nie przywiązanie do jednego produktu i firmy.
            innymi słowy - jeśli naród stać, niech sobie kupuje, płaci, przepłaca, czyli
            generalnie robi z kasą, co chce. nas mają nie obchodzić Twoje zarobki, zatem co
            Ciebie interesuje, w jaki sposób i na co my wydajemy swoje pieniądze?
            • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 31.08.10, 12:14
              Gość portalu: lilo napisał(a):

              > wydaje mi się, że w poście Agi chodzi o chęć zmian, próbowania różnych
              > produktów, marek, kolorów, a nie przywiązanie do jednego produktu i firmy.

              Doskonale wiem, o co jej chodzi. Tylko jedno pytanie - jaki ma zysk z tego, że
              ciągle może używać produktu innej firmy? Żaden.

              > jeśli naród stać,

              Ciekawe zatem, dlaczego tak wszyscy narzekają na poziom dochodów? :) Nie mówiąc
              o narastającym problemie nadmiernego zadłużenia naszego społeczeństwa, o czym
              się coraz więcej mówi i pisze.

              > nas mają nie obchodzić Twoje zarobki, zatem co
              > Ciebie interesuje, w jaki sposób i na co my wydajemy swoje pieniądze?

              Wydawajcie sobie jak chcecie, tylko mówię, że sposób wydawania pieniędzy jest
              korzystny lub nie. Dla mnie wydawanie kasy w marketach jest wyrzucaniem
              pieniędzy w błoto, jeśli nie muszę tego robić.
      • Gość: Mao Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 11:55
        Byznes jest taki prosty być stuprocentowym użytkownikiem ha ha ha

        Coś na wesoło o zarabianiu w MLM

        www.youtube.com/watch?v=4b8rwcUVuAw
        • Gość: fg Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 20:09
          Wirus się szerzy. Jednym z jego objawów - rozdwojenie jaźni "pracodawcy".
          forum.gazeta.pl/forum/w,23,115960937,,Poszukuje_handlowcow_do_pracy_w_MLM_Wawa.html?v=2
      • Gość: Tera Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.10, 20:39
        Nie należę do tego biznesu,ale znam wielu ludzi,znam tę firmę i byłam na wielu spotkaniach.Żadne z nich nie było płatne.Dopiero jak chcesz wstąpić do firmy - wykupujesz kilka produktów,które przecież musisz sama sprawdzić,zanim polecisz je innym /ja bym nie potrafiła sprzedać czegoś,czego nie znam lub do czego nie jestem przekonana
        Firma jest niezła,więc może poszukaj w internecie innych ludzi z tej firmy,którzy Cię do niej wprowadzą - musisz się jednak liczyć z zainwestowaniem kilkuset złotych i tym,że to Ty musisz się dostosować do firmy /nie masz prawa robić nic po swojemu/
        Gdybyś chciała się zapoznać z łatwiejszą pracą /przez internet/ bez wychodzenia z domu napisz swojego e'maila - wyślę Ci bezpłatne info
        • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 28.09.10, 21:33
          Gość portalu: Tera napisał(a):

          > Nie należę do tego biznesu,ale znam wielu ludzi,znam tę firmę i byłam na wielu
          > spotkaniach.Żadne z nich nie było płatne

          jesli to prawda, to coś się zmieniło. Za wczesnego Balcerka w Krakówku bulic za udział w spędzie trzeba było.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • skory1 [...] 04.10.10, 12:31
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • zaq28 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 09:33
              Szanowny Panie,

              Proszę o przeczytanie mail'a

              Pozdrawiam
              Zaq
            • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 09:37
              skory1 napisał:

              > losiu4 napisał:
              >
              > > jesli to prawda, to coś się zmieniło. Za wczesnego Balcerka w Krakówku bu
              > lic za
              > > udział w spędzie trzeba było.
              >
              > Jeśli ktoś brał pieniądze za wstęp na spotkanie, na którym prezentowano plan bi
              > znesowy, to postępował niezgodnie z zasadami. Nie jest to zatem wina AMWAY-a ty
              > lko konkretnych osób.

              nie wiem czy to był plan biznesowy czy nie, natomiast wiem że to był sped na ponad setkę osób w dużej sali, za wstep na ów spęd jelenie musiały płacić (mi się udało, bo zapłacił za mnie były znajomy który naganiał), na owym spędzie wystepowali jacyś osobnicy płci obojga którzy jak mantrę co kilka słów powtarzali "biznes" i "sukces" po czym dawali lekcję nieznajomości matematyki (ściślej - rozważania na temat funkcji z ograniczeniami), i którym co i rusz przeszkadzli jacyś osobnicy siedzacy w wyzszych rzędach przerywając ich dywagacje oklaskami i okrzykami typu "super" czy "wspaniale". Aha, i wiem jeszcze jedno: tak mnie zainteresowal ten zbiór napałow, ze zacząłem sie rozpytywać wsród znajomych. Okazało się że takie spedy to nie wyjątek, tylko norma, i nie tylko Krakówku ale w innych większych miastach również, a utwierdził mnie w tym przekonaniu wiele lat później fragment filmu Dederki. Domyślam sie ze będziesz sie podpierał wyrokiem sądowym dotyczącym tego filmu. Ale ja Ci zadam jedno proste pytanie: dokładnie o ten fragment ze spędu. Czy Dederko przeinaczyl, podkoloryzował, wymyślił ten spęd, czy też pokazał jak się on odbywał? Tylko jak Cię prosze, bez tego Twojego emłejowego kręcenia :)

              Pozdrawiam

              Losiu
              • skory1 [...] 05.10.10, 10:35
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 11:17
                  skory1 napisał:

                  > Więc mówisz o seminarium.
                  > Po pierwsze - pokaż mi, gdzie można wynająć salę na "setkę osób" za darmo. ;)
                  > Po drugie - ci ludzie przekazywali swoją wiedzę i doświadczenia, a na całym boż
                  > ym świecie jest tak, że gdy chcesz zdobyć wiedzę, której nie masz, to musisz za
                  > to płacić. Przy czym to, co otrzymują osoby prowadzące takie seminarium to pry
                  > szcz, tyle co nic, w porównaniu z komercyjnymi seminariami za kilka tysięcy zło
                  > tych za wstęp, których reklamy dostaję na maila. Chcesz zobaczyć ludzi, którzy
                  > kasują gigantyczną kasę za seminaria? Wybierz się na któreś z nich, jeśli będzi
                  > e cię stać. ;)

                  czyli lejesz wodę :) raz: wezwanie było dość podstępne: przyjdź (a wcześniej zapłać) to zobaczysz o co chodzi, dwa: bulić trzeba, a że ty se to rozbijasz tak a nie inaczej - cóż - Twojej ściemy ciąg dalszy :) Bo zauważ, że na mejla dostajesz reklamę i masz tam powiedziane KTO i CO będzie prezentował. W moim i nie tylko moim przypadku było: chcesz zarobic? zapłać, przyjdź i zobacz. Jedną słową: mieszasz, mieszasz i wydaje Ci się że kogoś na to nabierzesz :) Ktoś Cię złapie na kombinowaniu lub przyciśnie - to kota ogonem wykręcasz. Działaj tak dalej, to więcej ludzi zrazisz do emłeja :) Co do wynajmu sal czy różnych takich - a co mnie obchodzi czy firma której zależy na złapaniu jeleni płaci za sale, nie płaci, czy w ogóle spotkanie w szczerym polu zrobi. MA SIĘ PRZEDSTAWIĆ a nie ustami swoich naganiaczy powiedzieć: zapłać i przyjdź, to zobaczysz.

                  > Możesz to rozwinąć?

                  owszem. Leciało to w ten deseń: złap paru jeleni, oni na Ciebie będą odpalać pewien procent, oni złapią następnych, a ci następni też będą na Ciebie robić (piramidka). I tu był clou programu: wmawiano, że to bedzie sie kręcić do nieskończoności :) I żeby nie było, że tylko w Krakówku na kilku spotkaniach takie banialuki wciskano. Tak było na ladnych paru innych spotkaniach w różnych miastach w Polsce. To tak a propos Twoich migań, ze to jeno jakieś pojedyncze czarne owce były. TO BYŁA NORMA.

                  > A czemu tu się dziwić? Nie sądzisz chyba, że tylko w Krakowie są ludzie, którzy
                  > szukają czegoś nowego dla siebie?

                  wszędzie są tacy. I wszędzie gdzie sie tylko pytalem ogromna większość tych "szukających" ludzi wyszła ze spędu emłejowego z poczuciem że ich wykorzystano. Na czasie i na pieniadzach.

                  > Czy wyrwane z kontekstu zdania nie zaświadczą o tym, że Biblia to pornografia?
                  > Bądź poważny. Dederko powycinał z całości takie kawałki, by mu pasowały do obra
                  > zka "AMWAY jest be".

                  no nie... poprosiłem byś się odniósł do fragmentu w którym spęd przedstawiono. A nie kombinował jak w tym i jeszcze jednym wątku przyzwyczaileś do tego internautów. Od Ciebie nie idzie wyciągnąć jasnej i prostej odpowiedzi na konkretnie postawione pytanie. I nie pitol ze powycinał: Dederko wymyślił ten spęd? coś podkolorował? miasto wymyślił? tego wąsatego pseudotłomacza podstawił? kazał hymn Polski śpiewać?. TAK TE SPĘDY WYGLĄDAŁY.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 14:39
                    losiu4 napisał:

                    > czyli lejesz wodę :)

                    Czyli tłumaczę.
                    Lecz do ciebie jak widzę żadne wyjaśnienia nie trafiają, bo uparłeś się walić w AMWAY jak w bęben i obojętnie co będę tłumaczył - ty swoje jak zacięta płyta.

                    > raz: wezwanie było dość podstępne: przyjdź (a wcześniej za
                    > płać) to zobaczysz o co chodzi,

                    Nieprawda. Wstęp dla tzw. prospektów czyli osób nie mających umów jest na openy za darmo, a przynajmniej powinien być.

                    > dwa: bulić trzeba, a że ty se to rozbijasz tak
                    > a nie inaczej

                    CZŁOWIEKU ZROZUM - openy to NIE seminaria, seminaria to NIE openy. Nie wrzucaj z uporem wszystkiego do jednego wora.

                    > Twojej ściemy ciąg dalszy

                    Szkoda na ciebie słów...

                    > Bo zauważ, że na mejla dosta
                    > jesz reklamę i masz tam powiedziane KTO i CO będzie prezentował.

                    I za ile.

                    > W moim i nie tylko moim przypadku było: chcesz zarobic? zapłać, przyjdź i zobacz.

                    Za co zapłać, za open czy za seminarium? Sam się wyrażasz niekonkretnie a chcesz konkretnych odpowiedzi? ;P

                    > Jedną słową
                    > mieszasz, mieszasz

                    To tobie się wszystko miesza nieustannie.
                    Jesteś ignorantem i jeszcze się przy swojej ignorancji upierasz.

                    > > Możesz to rozwinąć?
                    >
                    > owszem. Leciało to w ten deseń: złap paru jeleni,

                    Wątpię, by używali takich słów.

                    > no nie... poprosiłem byś się odniósł do fragmentu w którym spęd przedstawiono.

                    Naprawdę nie rozumiesz, czy tylko udajesz?
                    Wybrał to co mu było WYGODNE, by obsmarować AMWAY.
                    Dlaczego nie przedstawił dłuższego fragmentu seminarium tylko kilkusekundowe urywki?

                    > Od Ciebie nie idzie wyciągnąć jasnej i prostej odpowiedzi na konkretnie
                    > postawione pytanie.

                    Ty tych odpowiedzi nie przyjmujesz do wiadomości.

                    > I nie pitol ze powycinał:

                    No nie, skądże. ;P

                    > coś podkolorował?

                    A tak, wstawiając scenki ze szczurami i aktorami.

                    > kazał hymn Polski śpiewać?.

                    Zwróciłeś uwagę na początek filmu?
                    Co pada w tytule? Nazwa Network 21. Ten ignorant nawet nie wiedział, o czym kręci film! O JEDNEJ organizacji dystrybutorskiej. Jednej z SETEK takich organizacji. Pewnie nawet nie wiesz, że jest ich tak dużo.
                    W KAŻDEJ seminaria się od siebie różnią właśnie podejściem do biznesu, między innymi kwestią zarabiania na systemie edukacji. Osobiście uważam, że niewłaściwe jest drenowanie kieszeni ludziom poprzez system, co znalazło odzwierciedlenie w Kodeksie Etycznym AMWAY - polecam zapoznanie się z nim. Network 21 często przeginał i to jest fakt, ostatecznie nie bez przyczyny w zeszłym roku wywalono z biznesu w Anglii paru diamentów właśnie z tej organizacji. Ale Network 21 to nie CAŁY AMWAY.
                    Poza tym ten hymn z dzisiejszej perspektywy może ci się wydawać śmieszny, ale nie rozumiesz KONTEKSTU. To było na samym początku lat 90-tych, kiedy Polska odzyskała WOLNOŚĆ po 40 latach niewoli. Dziwisz się, że części ludzi udzielił się nieco pompatyczny nastrój? Poza tym to było polskie seminarium, z udziałem Polaków i osobiście nie widzę nic niestosownego w tym, że Polacy na polskim seminarium śpiewają polski hymn. To tylko Polakom obnoszenie się ze swoim patriotyzmem może się wydawać śmieszne, Amerykanie kompletnie by nie zrozumieli tego, dlaczego Polacy wstydzą się oficjalnie przyznawać do swojego patriotyzmu. Widziałeś, by przed jakimkolwiek polskim domem wisiała non stop polska flaga? Ja nie.
                    To tak w szerszym kontekście.

                    > TAK TE SPĘDY WYGLĄDAŁY.

                    Nie. Tak wyglądały NIEKTÓRE seminaria w JEDNEJ organizacji dystrybutorskiej. Koniec kropka. Chciałeś konkretnej odpowiedzi to ją masz. Oczywiście, pytanie, czy ją przyjmiesz do wiadomości czy nie jest czysto retoryczne, bo wiem dobrze co zrobisz. ;P
                    • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 06.10.10, 08:58
                      skory1 napisał:

                      > > dwa: bulić trzeba, a że ty se to rozbijasz tak
                      > > a nie inaczej

                      > CZŁOWIEKU ZROZUM - openy to NIE seminaria, seminaria to NIE openy. Nie wrzucaj
                      > z uporem wszystkiego do jednego wora.

                      człowieku, zrozum. Jak się chce od kogoś kasę wyciągać to zwykla przyzwoitość nakazuje by powiedzieć o co chodzi PRZED PŁACENIEM. No chyba że w emłeju jakieś inne normy panują. Przybliż je. Choć wątpię, by się to postronnym spodobało :) Nadal będę powtatrzał: rozbijasz jedno na drugie i trzecie, za jedno płacić trzeba za inne ponoć nie (choc Koleżanka wpisujaca się poniżej powiedziała coś innego niż Ty). Ty masz kłopoty z percepcją słów pisanych czy jak? Jak Ci piszę że kazano płacić za bycie na spędzie jaki opisałem - to tak było. Jak Ci piszę że inni ludzie przeszli to samo - TO TAK BYŁO. Nie oszukasz mojej pamięci.

                      > > Bo zauważ, że na mejla dosta
                      > > jesz reklamę i masz tam powiedziane KTO i CO będzie prezentował.

                      > I za ile.

                      no właśnie. W spędzie emłejowym było tak: zapłać, przyjdź i zobacz o co właściwie chodzi. Ty naprawdę nie widzisz różnicy? O to "ile" i "czy warto" to można dyskutować. Ale tylko na jednej podstawie: się wie kto i co proponuje. A nie "zapłać, przyjdź, to zobaczysz".

                      > > W moim i nie tylko moim przypadku było: chcesz zarobic? zapłać, przyjdź i
                      > zobacz.
                      >
                      > Za co zapłać, za open czy za seminarium? Sam się wyrażasz niekonkretnie a chces
                      > z konkretnych odpowiedzi? ;P

                      Twojej ściemy cd. Żadnej konkretnej odpowiedzi z Twojej strony. Przykre. Dla emłeja, bo Twoje działania na pewno nie przysporzą mu zwolenników :)

                      > > Jedną słową
                      > > mieszasz, mieszasz

                      > To tobie się wszystko miesza nieustannie.
                      > Jesteś ignorantem i jeszcze się przy swojej ignorancji upierasz.

                      nie. wiem co bylo. Wiem co mi ludzie mówili. Jak byłeś przy tym i wiesz lepiej - powiedz że tak nie było.

                      > > > Możesz to rozwinąć?

                      > > owszem. Leciało to w ten deseń: złap paru jeleni,

                      > Wątpię, by używali takich słów.

                      masz poniekąd rację. Mówili "róbcie sukces" łapiąc następnych jeleni. Co na jedno wychodzi :)

                      > > no nie... poprosiłem byś się odniósł do fragmentu w którym spęd przedstaw
                      > iono.
                      >
                      > Naprawdę nie rozumiesz, czy tylko udajesz?
                      > Wybrał to co mu było WYGODNE, by obsmarować AMWAY.

                      a co wygodnego jest w pokazaniu spędu? Twierdzisz ze takowego nie było tylko Dederko napedził ludzi i kazał im odgrywac jakieś wydumane role? Jeśli tak - to po prostu powiedz: Dederko oszukal i kazał nakręcić coś co się w rzeczywistości nie wydarzyło. Nosz nie kręc, po prostu powiedz ze takch spędów nie bylo i mnie, i ludziom których pytałem, i Dederce się tylko wydawało.

                      > No nie, skądże. ;P

                      > > coś podkolorował?

                      > A tak, wstawiając scenki ze szczurami i aktorami.

                      no nie. Pytanie było co podkolorował w obrazie spędu. Znów nie nawiązujesz do tego o czym była mowa. Emłejowiec jesteś.

                      > > kazał hymn Polski śpiewać?.

                      > Zwróciłeś uwagę na początek filmu?
                      > Co pada w tytule? Nazwa Network 21. Ten ignorant nawet nie wiedział, o czym krę
                      > ci film! O JEDNEJ organizacji dystrybutorskiej.

                      zapytalem o konkretną rzecz (spęd znaczy). Nie odpowiedziałeś. Nadal po emłejowsku ściemniasz i wekslujesz sprawę na boczne tory. Powiedz że ten fragment filmu nie tyczył się emłejowego spędu. Powiedz że to co sam przeżyłem i inni potem pytani to też nieprawda. I tyle w tym temacie. Rób tak dalej. Tylko się nie dziw że dzieki takim jak Twoje działania liczba opinii negatywnych nt. emłeja będzie rosła.

                      Pozdrawiam

                      Losiu
            • Gość: Ala Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.ghnet.pl 05.10.10, 10:42
              Za Buzka też się buliło za wejścia na plany otwarte. W Katowicach 4 zł od osoby. W 1998 roku. Nowi też musieli płacić. Na wszystkie inne spotkania też płacili, BBSy, weekendy, seminaria sukcesu. Za darmo były tylko takie organizowane po domach. Z wyjątkiem prezentacji kosmetyków, bo tam babki śpiewały po 7 zł za wypróbowanie (za darmo był tylko zestaw podstawowy).
              • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 12:27
                Gość portalu: Ala napisał(a):

                > Za Buzka też się buliło za wejścia na plany otwarte. W Katowicach 4 zł od osoby
                > . W 1998 roku.

                czyli jedną słową przez tych parę lat nie zmieniło się nic. Dzięki za info :)

                Pozdrawiam

                Losiu
              • skory1 [...] 05.10.10, 14:10
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 11:41
              skory1 napisał:

              > No, chyba, że za łapówkarstwo części lekarzy obciążymy winą całą medycynę. ;)

              nie gościu. Znów stosujesz swoje emłejowskie sztuczki. Za łapówkarstwo lekarzy nie obwinia się medycyny, a konkretnego lekarza i jeśli ktoś ucierpiał na korupcji to całą firmę (np. szpital, a płaci odszkodowania właściciel, czyli np. władze samorządowe). Podobnie jest z defraudantami w jakimś szwindlarskim banku siedzącymi: nie obwinia się całej bankowości, a konkretny bank kóry dopucił się nieładnych rzeczy " w swym łonie". Tak samo za postępowanie emłejowców nie obwinia się całego biznesu na świecie i wszystkich istniejących firm tylko... emłeja. Tak więc idź na jakieś nowe szkolenie, bo na takie sztuczki jakie prezentujesz to ludzie już się zdążyli uodpornić :)

              Pozdrawiam

              Losiu
              • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 14:44
                losiu4 napisał:

                > Znów stosujesz swoje emłejowskie sztuczki.

                Jakie sztuczki??? Mówię o tym co wszyscy krytykanci robią z tobą włącznie - KTOŚ zrobił COŚ niewłaściwego w tym biznesie a wy już - huzia na juzia "wszyscy emłejowcy to poj...by". Może tak nie jest?

                > Tak samo za postępowanie emłejowców nie obwinia się całego biznesu na świecie i
                > wszystkich istniejących firm tylko... emłeja

                Ty chyba sobie jaja robisz człowieku. SAM przyznajesz to, co mówię - że uogólniasz - i mówisz, że tak nie robicie. Gonisz w piętkę.
                • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 05.10.10, 20:20
                  skory1 napisał:

                  ominąłeś szerokim łukiem konkrety i myslisz ze nikt tego nie widzi. No w sumie wolno Ci, ale nie myśl ze to emłejowi i Tobie na dobre wyjdzie :) Naprawdę poproś o nowe szkolenia z prania mózgu, bo te stare już nie działają :) Ty nasz kochany Huziu na Józia :) Kto uogólnia i jak to miałem nadzieję że Ci pokazałem. Myliłem się, najwyraźniej nie dotarło, więc tym bardziej poproś o nowe szkolenia.

                  Pozdrawiam

                  Losiu

                  • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 06.10.10, 07:49
                    losiu4 napisał:

                    > Kto uogólnia

                    Kończę z tobą dyskusję, bo jest bezcelowa. Jestes fakto- i logikoodporny.
                    Poza obelgami o pomówieniami nie masz nic do powiedzenia.
                    • losiu4 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 06.10.10, 09:10
                      skory1 napisał:

                      > losiu4 napisał:
                      >
                      > > Kto uogólnia
                      >
                      > Kończę z tobą dyskusję, bo jest bezcelowa. Jestes fakto- i logikoodporny.
                      > Poza obelgami o pomówieniami nie masz nic do powiedzenia.

                      nie, Kolego Skory. Mam swoje doświadczenia i mam w pamięci rozmowy z ludźmi. Tego mi nie odmówisz. To są fakty. To jest logika. Nie ma adnych obelg, jest opis sytuacji. Jeśli dla Ciebie cos co się zdarzyło jest obelgą - w te pędy do emłeja by już tak nie robili. A potem do swojej głowy...

                      Pozdrawiam

                      Losiu
      • andrzej38krak Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 22.09.13, 23:03
        a uczysz sie na studiach i płacisz za to? i czego tam cie ucza? połowa rzeczy jest niepotrzebna,taki Majchrowski jest profesorem a o ekonomii niema pojecia wcale,płacisz za rzetelne doradctwo na temat systemu i produktów,a zus ci niepomoze tylko wykorzysta
        • heartz Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 23.09.13, 11:19
          skory1 Ty jesteś już ładnie sprany tym biznesem, współczuję. Połowa postów należy do Ciebie i bronisz jak lew systemu MLM. Może gdzieśtam komuśtam się udało 30 lat temu na tym zarobić, ale większość osób to wyłącznie dawcy kapitału.

          Jednak najsmutniejsze jest to, że kiedykolwiek spotykam osobę zaangażowaną w którąś z inicjatyw MLM mam wrażenie, że obcuję z owładniętym kosmiczną wizją oszołomem, który jest zamknięty na argumenty, a swoje "wizje" bazuje na wyliczeniach typu: jak znajdziesz 20 osób, którym sprzedasz produkt x za y zł, a one znajdą kolejne 10 każda, to masz siec związaną z 200 osób i możesz liczyć na Z zysku. Taaak, to naprawdę sensowne case study.
          • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 25.09.13, 09:55
            heartz napisał(a):

            > Połowa postów należy do Ciebie i bronisz jak lew systemu MLM.

            Bo się na tym znam, w przeciwieństwie do tych wszystkich krytykantów, nie umiejących odróżnić piramidy finansowej od systemu mlm.


            > Może gdzieśtam komuśtam się udało 30 lat temu na tym zarobić,

            Poczytaj sobie lepiej, zanim zabierzesz głos.

            www.networkmagazyn.pl/
      • Gość: andrzej38krak Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.centertel.pl 17.10.13, 22:38
        za szkołe tez płacisz a pan profesor Majchrowski czego uczy bo na ekonomii sie niezna bo sam zadłuza miasto,a amaway ma swietnych doradców,i dziekuje ze trafiłem na takich ludzi co pokazali mi te firme juz dawno i jestem do dzis mimo ze nic nieosiagnąłem
        • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 18.10.13, 00:20
          Gość portalu: andrzej38krak napisał(a):

          > za szkołe tez płacisz a pan profesor Majchrowski czego uczy bo na ekonomii sie
          > niezna bo sam zadłuza miasto,a amaway ma swietnych doradców,i dziekuje ze traf
          > iłem na takich ludzi co pokazali mi te firme juz dawno i jestem do dzis mimo ze
          > nic nieosiagnąłem

          Nie przejmuj się. 99,999% amwayowców nic nie osiągnęło i nic nigdy nie osiągnie. Poza wydawaniem kasy na marnej jakości rzeczy firmowane przez Amwaya. Ale dzięki wam 0,001% sekty żyje bardzo dobrze. Wy tracicie aby zyskiwać mógł ktoś, to są Amwaya dzieje. :)

          S.
          • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 22.10.13, 18:24
            snajper55 napisał:

            > Nie przejmuj się. 99,999% amwayowców nic nie osiągnęło i nic nigdy nie osiągnie

            Brednie z książki byłego dystrybutora AMWAY, który zapewne wyleciał z biznesu i z zemsty napisał książkę szkalującą tą firmę. W dodatku miał sprawę w USA, w rezultacie której musiał odszczekiwać swoje kłamstwa.

            > Poza wydawaniem kasy na marnej jakości rzeczy firmowane przez Amwaya.

            To już podpada pod prokuratora, z tytułu rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o ofercie firmy w celu szkodzenia przedsiębiorcom z nią współpracującym (Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).
            • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 24.10.13, 02:40
              skory1 napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Nie przejmuj się. 99,999% amwayowców nic nie osiągnęło i nic nigdy nie os
              > iągnie
              >
              > Brednie z książki byłego dystrybutora AMWAY

              Nie. Fakty z życia wzięte. Większość dystrybutorów Amwaya kupuje produkty firmowane przez tą firmę jedynie na swoje potrzeby. Zamiast zarabiać - jedynie wydają pieniądze. Reszta sprzedaje kilku osobom nawet nie zarabiając na własne zakupy drogich i marnych rzeczy z nalepionym logo firmy A.

              > > Poza wydawaniem kasy na marnej jakości rzeczy firmowane przez Amwaya.
              >
              > To już podpada pod prokuratora, z tytułu rozpowszechniania nieprawdziwych infor
              > macji o ofercie firmy w celu szkodzenia przedsiębiorcom z nią współpracującym (
              > Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).

              Chciałbyś ukryć prawdę o marnej jakości produktów wciskanych ludziom przez akwizytorów Amwaya? Nie uda ci się. Zbyt dużo osób zna ich podłą jakość.

              S.
              • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 06.12.13, 23:13
                snajper55 napisał:

                > Chciałbyś ukryć prawdę o marnej jakości produktów wciskanych ludziom przez akwi
                > zytorów Amwaya? Nie uda ci się. Zbyt dużo osób zna ich podłą jakość.
                >
                > S.

                Zgłaszam sprawę kierownictwu AMWAY Polska. Nie zdziw się, jak dostaniesz pozew sądowy.
                • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.03.14, 03:49
                  skory1 napisał:

                  > Zgłaszam sprawę kierownictwu AMWAY Polska. Nie zdziw się, jak dostaniesz pozew
                  > sądowy.

                  Chyba cię olali, robaczku. :)

                  Dalej usiłujesz wciskać ludziom to amwayowskie badziewie czy zabrałeś się do jakiejś uczciwej pracy?

                  S.
      • andrzej38krak Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 23.10.13, 22:40
        chcesz miec do czynienia z fachowcami? czy laikami? którzy nagadaja ci głupot? lepszych ludzi i doradców niz ma amway ciezko spotkac na codzien,na kazdym kroku
        • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 24.10.13, 02:42
          andrzej38krak napisał:

          > chcesz miec do czynienia z fachowcami? czy laikami? którzy nagadaja ci głupot?
          > lepszych ludzi i doradców niz ma amway ciezko spotkac na codzien,na kazdym kroku

          Chcesz mieć do czynienia z ludźmi, którzy chcą na tobie zarobić, to słuchaj akwizytorów Amwaya. Czy innej firmy. Wszystkie te akwizytorskie piramidy niewiele się różnią. Jeden szajs.

          S.
      • Gość: szunaj Re: Dostała propozycję współpracy w Amway IP: *.free.aero2.net.pl 06.12.13, 08:51
        Mialem doczynienia z ta firma po 1995 - masakra.Na potwierdzenie tego okreslenia-nawet po prostu kazano mi zgolic brode i wasy.To jest bcos co stara sie czlowieka ubezwlasnowolnic.Uciekaj jak najdalej.
        • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 06.12.13, 23:10
          Gość portalu: szunaj napisał(a):

          > po prostu kazano mi zgolic brode i wasy.

          Nie wierzę w to, że ci KAZANO. Prędzej - poradzono.
        • snajper55 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 16.03.14, 03:55
          Gość portalu: szunaj napisał(a):

          > Mialem doczynienia z ta firma po 1995 - masakra.Na potwierdzenie tego okresleni
          > a-nawet po prostu kazano mi zgolic brode i wasy.To jest bcos co stara sie czlow
          > ieka ubezwlasnowolnic.Uciekaj jak najdalej.

          Każdy chętny do przyłączenia się do tej sekty powinien obejrzeć film "Witamy w życiu" (film można obejrzeć na przykład na You Tube). Dederko zrobił kawał dobrej roboty pokazując jak ta sekta działa.

          S.
          • skory1 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 22.03.14, 09:05
            snajper55 napisał:

            > jak ta sekta działa.


            Jeśli tak działa "sekta" to ja jestem archanioł Gabriel. :P

            www.amwaymedia.eu/pl/media/1290-amway-corporate-amway-distribution-center-poland-pruszkow
      • wuyek69 Re: Dostała propozycję współpracy w Amway 18.02.15, 21:51
        Ludzie ktorzy tutaj pisza te bzdury, siedzieli pewnie w tej koropracji, nic nie robiac, dlatego tez, wypisuja takie mamony, ze nigdy nic nie osiagneli ani nie zarobili. Aktualnie mam 22 lata, jestem platynowym przedsiebiorca i mimo, iz skoncze studia za 3 lata, nie musze isc nigdzie do pracy :). Buduje biznes od 18 roku zycia. Mowcie co chcecie, ale bedac mlodym czloiwkiem moge zaczac korzystac z zycia, poniewaz do tego ono sluzy. Pozdrawiam wszystkich niedoinformowanych "IMBECYLI", ktorzy wyplakuja swoje gorzkie zale w internecie. Pozdrawiam hejty.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka