Gość: yuhty
IP: 94.75.88.*
24.01.11, 21:45
Pragnę pocieszyć wszystkich, którzy uważają że za mało zarabiają i ostrzec tych którzy myślą że pieniądze dadzą im szczeście.
Mam niespełna 26 lat, pracuję od niespełna półtora roku. W pierwszej pracy zarabiałem srednią krajową. Obecnie dostaję w zależności od miesiąca ok. 3, czasami blisko 4 średnich krajowych. Jest to dosyć prestiżowa praca którą lubię wykonywać, i bynajmniej nie siedzę w niej 12 godzin dziennie, nie jest zbyt stresująca itp.
Problem w tym, że mimo dużych zarobków nie czuję się w ogóle szczęśliwszy. Zawsze myślałem że tak się stanie i było to celem w moim życiu, ale zamiast tego częściej bywam przygnębiony bo zauważyłem, że moje życie prywatne jest totalną porażką. jestem singlem, nie mam zbyt wielu przyjaciół ani pasjonujących hobby jak niektórzy.
Po drugie apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zmieniłem pokój na kawalerkę, w klubach zamawiam drinki zamiast piwa itp., ale za tyle co zarabiam i tak przecież nie kupię sobie jachtu, ferrari czy drogiej willi i naturalnie chciałbym i dążę do tego by zarabiać jeszcze więcej co pewnie kiedyś nastąpi.
Ogólnie więc pieniądze szczęścia nie dają choć fajnie jest je mieć, grunt jednak to równowaga między karierą i pieniędzmi a życiem prywatnym.