Gość: czihuaha Młodzi, do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.13, 11:24 Dawno dawno temu zacząłem pracę w IT za 2000 zł na rękę. Było ok, bo nie miałem doświadczenia. Po 4 latach i nabyciu sporego doświadczenia, kiedy zarabiałem dalej 2300 zł a prezes dostawał spazmów twarzy na każde zapytanie o podwyżkę w końcu znalazłem inną pracę. Tak jest w większości firemek. Nie jest problemem to, że na początku się dostaje mało, ale to, że nie ma co liczyć na podwyżki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx "czy pokażemy szefowi, że jesteśmy nie do IP: *.smgr.pl 17.11.13, 11:25 zastąpienia" Ile można tyrać po 16h dziennie na umowie śmieciowej? Tydzień? Potem nie wiesz już, co robisz i wszyscy muszą po tobie poprawiać, czego pracodawcy nie rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
nrozsklov Młodzi, do roboty! 17.11.13, 11:26 zlodzieje okradacie wlasnych rodakow zeby sie przypodobac waszym panom z zachodu, KAPOS to jest to kim jestescie naprawde a polacy beda i za sto lat za ta sama prace i produktywnosc dostawac czetry razy mniej niz na zachodzie badz tam stawki sie zmniejsza do polskiego poziomu ale w polsce dla roboli nigdy nie bedzie lepiej i nigdy w histori nie bylo lepiej mlodzi maja pomysly, chca wdrozyc innowacje, maja zdolnosci, tyraja na was starych wypalonych dziadow a wy ich jeszcze w dupe dymacie, jak ktos przejmuje odpowiedzialnosc za produkt i jak zarabiacie na czyjejs pracy miliony to JEMU przede wszystkim sie te pieniadze naleza a jak ktos jest takim przebojem i nalezy do elity to po h...a ma sie jak ku... sprzedawac skoro moze zalozyc wlasna firme i wykonczyc konkurencje, zebyscie skonczyli na bruku zlodzieje tam gdzie wasze miejsce gardze wami wy dziady z firm temporal employment, jestescie faszytowskimi podnozkami, zygam na was i na kapitalizm Odpowiedz Link Zgłoś
railwaymanonly Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 11:40 Otake Polske Walesa walczyl.Chcieliscie Zachodu to macie zachod.Z feudalizmem wlacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek dobra rada Młodzi, do roboty! IP: *.multi-play.net.pl 17.11.13, 11:31 GO WEST!!! Młodzi, nie bądźcie głupi, wyjeżdżajcie stąd. Odpowiedz Link Zgłoś
annx78 miernota z tego gościa - 17.11.13, 11:32 prawdziwi ludzie kształtują świat. ten facet nic nie potrafi - a tym bardziej dać wynagrodzenia jakie ludzie sobie zamarzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Przeciez HRzy to idoci, c.b.d.o IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.13, 11:32 Nie goraczkujmy sie tak tym wypracowaniem "licealisty". Takiego braku skladu, ladu, tresci i logiki nie widzialem od czasu przeczytania miesiac temu pracy z polskiego mojego 16-letniego szwagra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kropku A ja chce 2tys ! IP: *.toya.net.pl 17.11.13, 11:33 Czy 2tys zl to sa kosmiczne wymagania? 90% moich znajomych studentow taka pensje przyjeloby z pocalowaniem reki i zapierniczalo jak woly pociagowe zeby ja utrzymac, BA moze nawet daloby sie powalczyc o podwyzke. Kto z mlodych studentow teraz w ogole mysli o umowie na czas nieokreslony? Dla wiekszosci z nas takie cos jest mitem, bialym krukiem ktory podobno gdzies tam jest i ktos nawet kiedys go widzial... Mlodym nie chodzi o wysokie stawki ale mlodzi zwyczajnie nie chca ochlapow a w miare sensowne pieniadze za ktore beda mogli oplacic pokoj we wspolnym mieszkaniu, najesc sie i moze nawet wyjsc na miasto... o kawalerkach mozna i tak pomarzyc. Ale przeciez wielki pan prezes wie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnago oczywistość IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.13, 11:34 Pensja na cały etat powinna wystarczyć na wynajem mieszkanka, pokoju , utrzymania i odłożenia pewnej kwoty np: na III filar. Kto płaci mniej... z definicji jest szują i mendą!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 11:35 Prezes, nie pie... Lepiej wyjechać do UK czy Irlandii. Tam pracuje się za godziwe wynagrodzenie a Ty nam obiecujesz gruszki na wierzbie. Czyli mamy pracować za 1200 z nadzieją, że w wieku 50 lat załapiemy się na podwyżkę a rok później na zawał co oszczędzi Tobie i tej bandzie wypłaty emerytury.Mam dla Ciebie jedno, jeb się Ty i taka Twoja Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Młodzi, do roboty! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.11.13, 11:45 Mam 33 lata, od 9 lat jestem aktywny na rynku pracy. Widzę co się dzieje na rynku pracy, w jaki sposób taka osoba jak ten Pan dorabiają się mieszkań w Paryżu i innych ciekawych miastach, przepis jest prosty, jak najbardziej oszczędzać na pracownikach, dlatego pisze takie pierdoły. Nie słuchajcie młodzi, na start już chciejcie min 2000zł, inaczej zawsze będziecie zarabiać minimalną krajową. Pierwszą pracę po studniach dorwałem za 350zł miesięcznie, bo doświadczenie musiałem mieć, za pierwszą wypłatę kupiłem sobie spodnie marki Levis, które po tygodniu pracodawca mi zniszczył wylewając na nie CIF, nawet przepraszam nie usłyszałem. Po 6 miesiącach zmieniłem pracę na lepiej płatną, 650zł miesięcznie, praca często po 12 godzin dziennie. Po roku zmieniłem na następną za 1750zł. Pracowałem po 10 godzin dziennie, po 4 latach uległem wypadkowi, 5 miesięcy na zwolnieniu lekarskim, po powrocie usłyszałem że ze mnie jest leń, gdyż wykonywałem pracę w biurze i z połamaną nogą powinienem do pracy przychodzić. Potem 1,5 roku bezrobocia, masa rozmów o pracę i w większości to samo, minimalna krajowa albo niżej, ewentualnie staż, jak takie warunki można proponować 30 letniemu człowiekowi z 6-letnim doświadczeniem? Aktualnie jestem planistą zapasu (wymagana znajomość SAP, SQL, VBA, język angielski) zatrudnionym na zastępstwo, 2500zł w Warszawie. 2 lata temu w zespole planistycznym pracowało 9 osób, aktualnie są 4, sfrustrowane, zarobione i pracujące po 10/14 godzin. Moja noga wymaga dodatkowej operacji, jednak nie idę na nią bo się boję kolejnego 1,5 roku na bezrobociu. Wy pracodawcy nauczyliście się oszczędzać na pracownikach, tylko w ten sposób potraficie prowadzić firmę. Sami transferujcie gigantyczne zyski na Cypr albo gdzieś indziej, wyrobione tylko i wyłącznie dlatego że są tacy idioci jak ja, którzy nie widząc wyjścia zarabiają 1/3 tego co powinni. Jesteście coraz bardziej bezczelni, bo jak można przyjść do pracowników zatrudnionych na śmieciówkach i powiedzieć że firma musi oszczędzać bo właściciel dom w Tirolu kupił i trzeba kredyt spłacać? Jak można powiedzieć pracownikowi że wrzuca się mu dodatkową pracę bo wymaga się od niego 120% bo są ciężkie czasy, a samemu kupić mieszkanie w Warszawie za 3mln? Od stażystów i młodszych wymagacie wiedzy i umiejętności, której sami nie macie i mieć nie będziecie bo jesteście zbyt leniwi, a zarabiacie 20/30 razy więcej niż my i śmiecie nas pouczać jak mamy żyć i pracować? Jak ma się czuć pracownik zarabiający 1500zł widzący jak jego szef co pół roku kupuje nowy samochód wart min 200tyś zł? Wymagacie od pracowników, natomiast sami nie chcecie iść na żadne ustępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nick4comments Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 11:51 > za pierwszą wypłatę kupiłem sobie spodnie marki Levis, które po tygodniu > pracodawca mi zniszczył wylewając na nie CIF Nie masz co płakać po tych Levisach. Moje po trzech miesiącach zaczęły się rozłazić bez CIFa, a sralon w CH Arkadia w Warszawie olał reklamację, bo podobno uszkodzenia wynikały nie z ewidentnej wady materiału, tylko powstały w wyniku użytkowania. Niby racja - gdyby wisiały w szafie, to by się nie rozlazły. Żałuję tylko że zamiast używać ich jako robocze, nie wytarzałem ich w psim gó...e i nie rzuciłem nimi ekspedientce w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Młodzi, do roboty! 17.11.13, 12:00 > Po 6 miesiącach zmieniłem pracę na lepiej płatną, 650zł miesięcznie, pra > ca często po 12 godzin dziennie. Po roku zmieniłem na następną za 1750zł. Praco > wałem po 10 godzin dziennie Tu tkwi kolejny problem polskich pracodawców o którym warto wspomnieć. Płacą grosze, z czasem dokręcają tylko śrubę, dorzucają coraz więcej obowiązków, a wynagrodzenia nie podnoszą. Jedyną realną szansą na poprawę warunków i wyższą pensję, jest zmiana pracodawcy. Właśnie dlatego nie warto się mordować dla firmy (chyba, że byłoby się jej akcjonariuszem, czyli pracując na jej sukces, pracuje się choć po części na własny) w której jest się zatrudnionym. Firma, ani jej kierownictwo tego nie docenią. Chęć pracy i zdobyte umiejętności prędzej doceni konkurencja, która będzie gotowa za nie zapłacić więcej, bo bardziej opłaca im się podkupić człowieka niż samemu jakiegoś wyszkolić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokosy Re: Młodzi, do roboty! IP: *.syriusz.net.pl 17.11.13, 15:08 dokładnie opisałeś kolego moich szefów. w tym roku mielismy 10% obniżki, tak OBNIŻKI pensji, bo mój szef 1. został pozwany za oszustwa podatkowe [na nas] i musi opłacić prawnikow 2. kupił sobie penhouse w stołycy i musi go spłacać. a nam powiedział, że czasy cieżkie i że klientów mniej... szkoda tylko, że wszyscy się nie zbuntują. aha, w mojej poprzedniej firmie byla identyczna sytuacja, zbuntowało sie 80% pracowników, 20% się wyłamało. to te 80% wymienili przez kolejne 6 miesięcy na stażystów i studentow [oczywiście zaoferowali im 50% naszego wynagrodzenia] i jeszcze byli zadowoleni, że zyski w firmie w ten sposób wzrosły. takie są polskie realia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były Re: Młodzi, do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.13, 23:00 Jakiś czas temu, mój były szef podjechał nową BeEmĄ, ładna piątka z dodatkami. Mówię mu, że fajny samochód, na co on, pracuj ciężko, zostawaj po godzinach, oddaj się firmie a za rok kupię sobie lepszy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amirez Młodzi, olejcie gościa! 17.11.13, 11:46 Panu Prezesowi coś w główce nie teges! Za cenę podstawowego modelu Daci Logan chciałby mieć merca full wypas. Nie tędy droga. Odpowiedz Link Zgłoś
nick4comments Pan się myli, panie Skiba 17.11.13, 11:46 Po pierwsze, wzrost gospodarczy kraju oparty jest na produkcji, lub też na imporcie i sprzedawaniu drożej jako produkt swój. To, co uprawia Pańska firma, jest to kolejna papierkowa profesja, która niczego nie wytwarza, a tylko powoduje przepływ środków finansowych i zawyżanie kosztów dla firm, z którymi współpracujecie. Ostatecznie za wszystko i tak zapłaci klient, więc będzie miał tych pieniędzy mniej, dodatkowo niszczony kreowanym przez was - TAK między innymi przez Pańską firmę bezrobociem. I to doprowadzi do kryzysu, a nie lenistwo młodych ludzi. Czy leniwy, czy nie, to i tak będzie musi jeść, ubrać się, gdzieś mieszkać, coś tam czasem innego kupić, na wczasy wyjechać itd. On będzie jęczał, narzekał, ale będzie pracował. Wy natomiast chcecie, by on z uśmiechem na twarzy i zaangażowaniem jak w walkę o ludzkie życie, odwalał za darmo czarną robotę na bezpłatnym stażu, OSZUKANY przez firmę obietnicami zatrudnienia po stażu, a po 3 miesiącach spadaj, bo się nie sprawdziłeś, albo pracowałeś dobrze, jesteśmy zadowoleni, ale nie mamy pieniędzy na kolejny etat. Myślę że jakby zwolnić ze dwie dziunie od kawki, Facebooka, papierosków i ploteczek i z pensjami 9 tysięcy brutto, to pieniądze by się znalazły. A tak, to młody człowiek będzie pracował, nie zarabiając pieniędzy, niczego więc (teoretycznie) nie kupi, bo nie będzie miał za co. To nie jest oznaka dobrej sytuacji gospodarczej Polski. To jest reanimowanie trupa, z nadzieją, że jednak coś tam jeszcze zaskoczy. To reanimowanie odbywa się kosztem tych młodych stażystów, oszukiwanych, omamianych między innymi przez PANA perspektywą pensji 9 tysięcy brutto. Czyli około 6 tysięcy NETTO, bo to płacę NETTO człowiek dostaje do ręki. A tyle to ja mogę mieć w Norwegii na byle jakiej budowie bez znajomości nawet pół słówka po norwesku. Bo ze znajomością, wykształceniem i umiejętnościami, mogę mieć nawet i trzykrotnie więcej. I jeśli przyjdzie czas, że będę musiał zrezygnować z tego co robię, to ja oświadczam, że mam w DUPIE polskiego pracodawcę i polskie firmy i wyjadę do Norwegii, gdzie będę traktowany uczciwie, a nie dymany przez polskiego smarkatego menago za 9 tysięcy brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podrobionakaszana pan prezes ciemniak, czy ściemniacz? IP: *.dynamic.mm.pl 17.11.13, 11:47 pan prezes albo jest ciemniakiem albo za profity od tuskoidów opowiada bzdury, które nagłośnione w tym medium mogą stać się dla kogoś autorytatywne; np. to czy dziecko zaczyna edukację od 6 czy 7 roku życia ma ogromne znaczenie, każdy uczciwy psycholog to wie, że od 7, oczywiście to generalia, zdarzają się dzieci, które są przygotowane do tego wcześniej, ale tak samo są dzieci, które powinny zacząć jeszcze później; a panu prezesowi zależy żeby jak najwcześniej potencjalnego "jelenia na rynku pracy doić" Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 6 vs 7 17.11.13, 11:49 Przecież wiadomo, że chodzi o to aby przyszłe pokolenie tyrało na tej galerze o jeden rok więcej. To i tylko to. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: pan prezes ciemniak, czy ściemniacz? 17.11.13, 23:47 W większości Państw na świecie zaczyna się szkołę w wieku 6 lat.... Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 HAHAHA ... litości 17.11.13, 11:48 Młodzi ... uciekajcie z tego kraju. Każdy dzień pracy za miskę ziemniaków jest waszym straconym dniem młodości. !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz_arch Młodzi, do roboty! 17.11.13, 11:50 Menadżerku, zastanów się. Żyjemy niby w takich świetnych czasach, a mamy się może jeszcze cieszyć z pracy za mniej niż wynosi pensja minimalna. Jak będzie gorsza koniunktura, będziemy pewnie Wam dopłacać za możliwość niewolniczej pracy. Obsługa ksera? Gigantyczny skok w rozwoju zawodowym. Brawo, Pan mnie zamierza pouczać? Darmowe staże to nic innego jak legalne niewolnictwo, na które trzeba się godzić, żeby mieć co wpisać w CV. W moim przypadku, robi się te same rzeczy, które robią pracownicy zatrudnieni na pełen etat, za pensję. Efekt finalny jest podobny, a bycie młodym pracownikiem, to tylko dla was okazja dla wyzysku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PanWoland D.R.I-Suit and tie guy IP: 194.36.168.* 17.11.13, 11:59 Polecam ten kawałek jako podkład muzyczny do czytania tego żenującego tekstu. Jak widzę i czytam takich zakochanych w sobie "menedżerów", to mnie mdli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ofiARA-KISZCZAKA wiliżcie rowa stalinowi IP: *.160.246.94.ip4.artcom.pl 17.11.13, 12:01 i harujcie na refundacje majtoliny roboczej - wspaniali nastajaszczije urzędasy zeżrą wam świadanie - a potem powiedza przy pomocy swoich autorytarnych ełrozjebów że jestescie bandą debili nie zdolnych do posmarowania sobie kromki chleba masłem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Śmieszny typ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.13, 12:03 Panie Prezesie, zrozum Pan jedno. Ceny w sklepach są europejskie a płace gó...ane. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwagiluzne pan Skiba ma rację IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.11.13, 12:07 50 procentowe bezrobocie wśród Hiszpańskiej młodzieży jest spowodowane ich lenistwem. Historia zna takie przypadki. Np w latach 20 ubiegłego wieku w Stanach, lenistwo doprowadziło do Wielkiej Depresji. Teraz niestety na całym świecie coraz więcej leni, i sytuacja robi się coraz bardziej dramatyczna. Jedyni ciężko pracujący, uczciwi obywatele to bankierzy, brokerzy, maklerzy, spekulanci i firmy doradztwa personalnego. Gratuluję panu Arturowi, że miał odwagę podzielić się swoją, oparta na wnikliwej analizie faktów, niepopularną opinią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radon Młodzi, do roboty! IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.13, 12:09 Pewnie wielu ludzi o okreslonych cechach charakteru sobie poradzi. Pewnie takie chechy trzeba tez popierać ale problem z pracą dla młodych ludzi jest globalny. I tej pracy nie bedzie , szcególnie wtedy gdy bedziemy przełużać wiek emerytalny - to zły kierunek bo pracowac powini najbardziej efektywni, zdarza się że sa to emeryci ale nie powinno tak być. Produkcja nie potrzebuje tylu ludzi a niektóre usługi tez są coraz bardziej skomputeryzowane. Potrzeba ludzi kreatywnych a inni będa mieli status z "Dnia liftera " Janusza Zajdla, jak ktoś nie czytał niech przeczyta Zajdla , Kongres futurologiczny - Lema - taka będzie nasza przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paprooh Młodzi, do roboty! IP: *.cable.net-inotel.pl 17.11.13, 12:12 jaki talent kabaretowy! facet marnuje się w korporacji a mógłby taaaaaką kasę kosić jako komik. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Młodzi, do roboty! 17.11.13, 12:14 Takiego steku bzdur dawno nie czytałem! :D Męczy mnie szukanie wszechobecnych usprawiedliwień dla braku przedsiębiorczości. Ale kto ma być przedsiębiorczy ? Miliony pracowników ? Co to znaczy przedsiębiorczy ? Kasjerka, spawacz, magazynier ma przedsiębiorczy czy może jakiś menadżer ? Nie przesadzajmy...ale idziemy dalej. . Wolę odwrócić pytanie: gdzie inicjatywa i poczucie odpowiedzialności za sukces swój i firmy, w której się pracuje? Dlaczego takie podejście cechuje tylko nielicznych? Przepraszam, ale dlaczego wymaga się inicjatywy i odpowiedzialności za firmę skoro pracuje się na najniższym stanowisku na śmieciowej umowie, za najniższą stawkę w swojej firmie ? Odpowiedzialność proporcjonalna do zarobków...a raczej nawet nie bo jak pokazał przykład "przedsiębiorczych" prezesów, dyrektorów, osób ze stanowisk kierowniczych, menadżerskich osoby które psują firmę, gospodarkę, które powinny siedzieć nie ponoszą żadnej odpowiedzialności...o czym ten pan pitoli ?! Zawsze większość pracowników to ci którzy wykonują polecenia, pracę zleconą przez przełożonych i to ci na górze, za zresztą większe pieniądze mają kierować firmą i brać odpowiedzialność, a nie pani udzielająca kredytu, układająca towar itd. Może jutro ten sam facet zarządza żeby to panie w okienku w banku odpowiedziały za "kryzys" na rynku instrumentów finansowych, a nie rządzący i instytucje finansowe ? sytuacja ekonomiczna Polski należy obecnie do najlepszych w Europie i jednych z najsilniejszych na świecie. Bo ? Rośnie nam % trochę więcej niż innym ? Ale czy ten facet zbadał koszty życia i wydatki ? Co z tego, że PKB rośnie skoro zupełnie nie przekłada się to na jakość życia obywateli, na poprawę warunków życia, a np. rozwarstwienie rośnie, ilość osób żyjących w ubóstwie, nędzy nadal jest zawstydzająca! Łatwo jest wykształcić postawę roszczeniową, postawę konsumpcjonizmu pełną oczekiwań od świata. Znacznie trudniej jest zadbać o przeświadczenie, że to my decydujemy o tym, czy pokażemy szefowi, że jesteśmy nie do zastąpienia. Czy udowodnimy, że jesteśmy skłonni do poświęceń, aby osiągnąć sukces. Nie ogłupiajmy młodych ludzi, podając im na tacy tysiące wymówek - o ich życiu zaważą oni sami. Niezależnie, czy zaczną szkołę w wieku 6 czy 7 lat, czy są z Warszawy, czy z Radomia. No przecież ten facet sam mówi pnij się do przodu żeby zarabiać 9000zł, ale chce wmówić z drugiej strony, pracuj za 1200-1600zł i się ciesz...Brak konsumpcjonizmu to brak popyty wewnętrznego, który ratuje gospodarkę, który napędza gospodarkę światową. Ten człowiek sam sobie zaprzecza...ale ważne żeby wyrzucić z siebie nic nieznaczący, a nawet sprzeczny potok słów o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowianka rynek pracy w PL jest chory! IP: *.free.aero2.net.pl 17.11.13, 12:14 1/ Mityczna 3-letnia ścieżka, opisana jako kariera od ksera do menedżera jest fikcją! Mam 18 lat pracy i nie znam takich przypadków - poza ludźmi, którzy zrobili karierę w firmach swoich rodziców, lub np. w urzędach za protekcją, ew. intensywnie gospodarując częściami intymnymi swego ciała. Pozytywnymi wyjątkami są tu co najwyżej informatycy (ale nie znam żadnego, który startowałby od BEZPŁATNEGO stażu). Owszem w latach 1990-1995 kariere od zera do milionera można było zrobić łatwo i szybko. To minęło i nie wróci więcej. 2/ Niewolnicza praca studentów i absolwentów psuje rynek pracy. Cała reszta musi się zmagać z mitycznymi absolwentami, których "mam 10 na jedno miejsce i każdy chętnie przyjmie umowę o prace za minimalną stawkę". Gdy już wypadałoby zarabiać, ludzie nagle patrzą wilkiem na swoich rok czy 3 lata młodszych kolegów biorących się do pracy za darmo (tej samej z której ich zwolniono po stażu). Bo każda praca darmowa uczy pracodawców, że można mieć pracę za darmo, nieważne, czy ta praca jest równie wydajna co praca jednej osoby już wdrożonej. Efekt? Ludzie w wieku prokreacyjnym nie mają opcji mieć choćby 1 dziecko. Płaca na poziomie minimalnej krajowej = życie na skraju ubóstwa. Starczy ze zrozumieniem przeczytać raporty płacowe by wiedzieć, że średnia krajowa w przemyśle jest tak na prawdę odległym marzeniem dla większości pracujących w PL. Co ciekawe, choć dużych miastach jest więcej pracy np w SSC to jednocześnie wysokie koszty wynajmu dobijają młodych (pogardliwie określanych słoikami), którzy przyjeżdżają z nadzieją na prace i płacę. 3/ Popyt wewnętrzny trzyma na powierzchni gospodarkę PL. Jakie są rokowania jeśli młodzi będą na tych bezpłatnych stażach kręcić się jak przysłowiowe g**** w przerębli? Będzie utrzymywany na stabilnym poziomie z dewiz przysyłanych prze emigrantów? Budżet jakim dysponuje osoba na płacy za zlecenie 2.000 brutto: netto 1.455 z tego w Krk własny pokój w mieszkaniu studenckim to 500 zł a jeśli kawalerka to 1000 zł (+ rachunki). Para na płacy netto 1.455 ma więc ~3000. Wydając 1000 na wynajem ma dysponowalny budżet na poziomie 1700 czyli na parę 54 zł dziennie (750/1 os i 27zł/na 1 os dziennie). Osoba samotna, w mikrokawalerce za 800 zł+opłaty miałaby z 500 zł na życie. Żadna z powyższych opcji jakoś nie zachęca do robienia zakupów, brania kredytów itp. O dzieciach nie wspomnę. 4/ Jeśli zaś rozpatrujemy tu pracę biurową, umysłową, specjalistyczną (o to do niej odnoszą się tezy w artykule). W Polsce pracownicy są postrzegani jako koszt. Powinni zaś być postrzegani jako aktywa firmy. To ludzie w firmie generują zysk. Sama ostatnio dowiedziałam się, że jestem "kosztem". To tak jakby mi napluć w twarz. Pracuję w dziale pozyskującym zlecenia. To ja przynoszę pracę, którą wykonują potem zespoły! Polski pracodawca nader często myśli, że swym urokiem osobistym sprawia, że rzeczy "się dzieją same" i "to ja Wielki Prezes magią swej osoby przyciągam zlecenia". Otóż nie. 5/ Sytuacja ludzi w wieku 22-30 jest o tyle lepsza niż moja, że oni mogą teraz spakować walizkę i z powodzeniem wyjechać z tego opuszczonego przez boga i rozum kraju. Ja musiałabym zafundować taką przeprowadzkę też dzieciom i tu jest pies pogrzebany (choć nie wykluczam, że innej opcji nie będzie i wyjedziemy, w końcu znam biegle niemiecki i angielski). Smutne jest to, że wielu emigrantów pracuje poniżej swych kwalifikacji, także ze względu na to, że praca wyżej kwalifikowana jest oszczędzana dla rodaków z dziada-pradziada. I to jest naturalne, że praca dla imigrantów zawsze jest postrzegana jako odbieranie pracy lokalsom. Trudno się im dziwić. Ale już dzieci i wnuki aktualnych emigrantów będą tam u siebie. I nie liczcie, że ktoś wróci. Znam takich co wrócili. Już wyjechali! Jeśli wyjedziecie/wyjedziemy to po kolejnych paru latach w PL zostanie już tylko patologia na zasiłkach i emeryci. Piękna perspektywa! Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika69 Re: rynek pracy w PL jest chory! IP: *.du.xdsl.is 18.11.13, 00:33 Witam! Bardzo madrze przedstawiona realistyczna ocena sytuacji na rynku pracy w Polsce i jak widze ,nic sie nie zmienia dlatego ja juz wyjechalam ....kilka lat temu i to prawda, ze musze pracowac ponizej kwalifikacji ale w swoim kraju pracowałam na jeszcze gorszych warunkach i tez byłam" kosztem", którego trzeba sie bylo pozbyc.Ten artykul to jedna wielka propaganda sukcesu bez podstawowej znajomosci realiów rynku pracy zwyklego obywatela.A namawianie ludzi do kreatywnosci i innowacyjnosci przy tak małych nakladach na czynnik ludzki w szkolach i to tych podstawowych i dalej...zakrawa na kpine.System edukacji do wymiany i to gruntownej ,systemy opieki zdrowotnej a także emerytury ,wszystko wymaga poważnych reform ale kto sie na to odważy? Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Młodzi, do roboty! 17.11.13, 12:15 Te osoby, które są dzisiaj na eksponowanych stanowiskach, w najlepszy możliwy sposób wykorzystały ciągły wzrost gospodarczy w Polsce i zapotrzebowanie na menedżerów ze świeżym spojrzeniem. WOW! Kolejny mało inteligenty, który myśli że gospodarka i świat opiera się na menadżerach, a co z kilkunastoma milionami innych ? Rynek pracy to wg niego tylko lekarzy, prawnicy, menadżerowie, sami specjaliści...ale to kilka do kilkunastu procent wszystkich pracowników, niezależnie czy to Polska, Szwecja czy USA, świat nie składa się tylko ze stanowisk menadżersko-kierowniczych...a rozchodzi się właśnie o sytuację grup, które pracują uczciwie, często nie 8, ale 10-12 godzin (plus dojazdy), które zarabiają w przedziale 1100-1900zł, a to największa grupa, która jeszcze słyszy, kup mieszkanie lub dom, załóż rodzinę, najlepiej z dwójką dzieci... Jeżeli natomiast pozwolimy na dalszą eskalację niczym niepopartej postawy roszczeniowej u coraz większej liczby dzisiejszych 20-latków, a nawet nastolatków, będziemy za najdalej dekadę świadkami wielkiego kryzysu, nie tylko gospodarczego. Nadajesz się szefa szwalni w Bangladeszu! Ludzie sukcesu nie szukają usprawiedliwień, nie tłumaczą się, że na ich życie wpłynęła jakaś ustawa czy zły szef. Nie, zupełnie tego nie widać...to właśnie tuzy biznesu, ludzie którzy osiągnęli sukces co chwile płaczą w mediach, że prawo im nie odpowiada, że muszą czasami udawać że przestrzegają przepisów BHP, kodeksu pracy, że ich marzeniem jest brak zasad kiedy oni czegoś chcą, a do tego oczekują jako niezależny, prywatny biznes...wsparcia państwa z podatków obywateli, a biznes najchętniej prowadzili by z Cypru :D Połowa z dzisiejszych biznesmenów gdyby nie przełom lat 80-90, zmiany systemowe, krótki ale bardzo "łatwy", korzystny okres to dzisiaj nie rozwinęłaby swojego biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Młodzi, do roboty! 17.11.13, 12:23 Zacisnąć zęby i iść na nawet bezpłatny staż, czy przez tydzień kserować dokumenty, albo trzy miesiące wspierać innych w drobnych zadaniach, żeby w efekcie po trzech latach ciężkiej pracy trafić do elity specjalistów i menedżerów w tym kraju. Dodam, że ich średnie wynagrodzenie wynosi ponad 9 tys. zł brutto. Wasza decyzja. *Artur Skiba, prezes zarządu Antal International, międzynarodowej firmy rekrutacyjnej Staż trzy czy sześciomiesięczny charakteryzuje się właśnie tym, że te dokumenty kseruje się nie tydzień, ale przez cały okres, proszę sobie poczytać wpisy ludzi na forach, np. w urzędach odwalają czarną robotę. Wstyd że Tusk (jego poprzednicy również, ale skoro jest taki doskonały mógłby coś zmienić, a sam to pogłębia - artykuł o darmowych stażach u premiera :D ) i Polska za jego rządów, od urzędów, sądów szuka taniej siły roboczej, za którą nie płaci składek, nie chce zapłacić uczciwie za pracę, praktykanci, stażyści, pół biedy jak jeszcze nie za darmo, ale 800zł, jak się trafi jakiś dzień wolny w takiej umowie gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,14389444,W_ministerstwach_pracy_dla_stazystow_nie_brakuje_.html Odpowiedz Link Zgłoś