nigella356
30.04.15, 10:18
Witam. Co sądzi Pani pani Ewo, bądz ktoś z forumowiczów na temat tzw. okresów próbnych"bezumownych"??
Mam zaproponowaną pracę od maja , niby po miesiącu próbnym-bez umowy jest szansa na etat czyli minimalna krajowa plus prowizje? Oczywiście pracodawca obiecywał, że za ten miesiąc zapłaci tak jak ma być.
Jestem zarejestrowana obecnie w UP, korzystam z ubezpieczenia zdrowotnego, jakie to będzie miało skutki jeśli chodzi o to ubezpieczenie?
Chroni mnie chyba jeszcze 30 dni ubezpieczenia po wyrejestrowaniu?Jest to 30 dni czy tyle ile trwa miesiąc?
Może po prostu zadzwonić do opiekuna w UP i powiedzieć jak jest i ciekawe co on na to powie?
Czy jest to po prostu praca na czarno(a etat może będzie bo zawsze można powiedzieć że się nie sprawdziłam), no ale to nie moja wina, że takie formy zatrudnienia w tej chwili funkcjonuą??
Dodam, że chodzi o orzeczenie zdrowotne.
Z jednej strony bardzo chcę podjąć pracę, ale jak widzę takich pracodawców to aż się nóż otwiera. A w tej firmie chyba 100% a nie jest to zakład pracy chronionej...
Martwi mnie najbardziej ten okres "bezumowny" jak to nazwał pan na rozmowie.
W mojej sytuacji zdrowotnej ważne jest dla mnie ubezpieczenie.
Przedemną wizja leczenia na jesieni lub w przyszłym roku- leki dające podobne skutki uboczne jak chemia:(
Czy pójście na tak zwnay żywioł i przekonanie się na własnej skórze jest dobrym sposobem na tą sytuację?
Proszę o radę.... może ktoś miał tutaj podobne doświadczenia?