Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy to zawiść???

    IP: *.sbi.com 29.09.04, 13:00
    Mam 24 lata, bardzo dobrą pracę, dużo zarabiam, ciągle jeszcze studiuję a
    wszyscy wokół myślą, że tą pracę mi ktoś załatwił, co jest absolutną
    nieprawdą.
    Jak większość ludzi przez prawie pół roku jeździłam na rozmowy kwalifikacyjne
    do Warszawy z miasta oddalonego o prawie 300 km, wydałam kupę kasy na bilety,
    żeby zdążyć na rozmowę o 8.00 niejednokrotnie musiałam wstawać o 4 rano i to
    zimą, z każdą rozmową byłam lepsza i w końcu dostałam tą wymarzoną pracę.
    Teraz mam już dosyć atmosfery. Nektórzy ludzie w firmie krzywo się na mnie
    patrzą, bo jestem młoda, niedoświadczona a zarabiam więcej niż oni. Czy
    Polacy zawsze są tacy zawistni???
    Obserwuj wątek
      • samotny_marco masz jakieś wątpliwości? 29.09.04, 13:02
        • Gość: Theo Re: masz jakieś wątpliwości? IP: *.aster.pl 29.09.04, 15:03
          Tak. To jest właśnie zawiść. Zamkniesz się w sobie - źle, pomyślą że się
          wywyższasz, otworzysz się - źle, pomyślą że na siłę chcesz się przypodobać.

          C'est la Vie : /
      • Gość: Pocieszycielka Re: czy to zawiść??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 15:16
        A ci Cię obchodzi co myślą inni. Liczą się fakty. Zresztą Ty sama najlepiej
        wiesz, jak jest. Głowa do góry, nie przejmuj się fochami innych.
      • Gość: pipina Re: czy to zawiść??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 15:17
        > Polacy zawsze są tacy zawistni???

        zawsze:)
        - jako przedszkolaki molestują współbratymców bo mają ładniejszego misia,
        - w szkole znecają się zawsze nad lepszymi uczniami,
        - jak ktos ma ładniejsze mieszkanie i lepszy samochód to pewnie kradnie,
        - jak ktoś dostał lepsza prace to pewnie dał sie przelecieć szefowi (nawet jak
        sam jest facetem) albo miał plecy
        taki kraj. to nasz portet własny
        • Gość: Ola Re: czy to zawiść??? IP: *.sbi.com 29.09.04, 16:08
          ale ja bym chciała żeby inni mnie lubili i wogóle żeby atmosfera w pracy była ok
          bo spędzam tam codziennie po minimum 8 godzin

          jeśli ktoś ma pomysł, co mogę zrobić to proszę o sugestie :)
          • Gość: Reader Zajdz tak wysoko by zmienic zespol... IP: *.sys.teleca.se 29.09.04, 16:13
            ot i cala filozofia.
            • Gość: Ola Re: Zajdz tak wysoko by zmienic zespol... IP: *.sbi.com 29.09.04, 16:37
              przez co najmniej rok nie ma szans na zmianę współpracowników, później owszem,
              ale ten rok muszę jakoś zgodnie przepracować
              • Gość: Reader Z doswiadczenia: IP: *.sys.teleca.se 29.09.04, 16:52
                to nie wspolpracownicy sa problemem (chociaz moga dac w d...pe).

                Ale przelozeni.

                Generalnie chwala za inicjatywe, prace itd ale pozniej kaza wracac do szeregu.
                Tak wiec ukladajac sobie stosunki ze wspolpracownikami uwazaj na przelozonych.

      • z3r0 TAK, POLACY SĄ ZAWISTNI 29.09.04, 17:01
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Mam 24 lata, bardzo dobrą pracę, dużo zarabiam, ciągle jeszcze studiuję a
        > wszyscy wokół myślą, że tą pracę mi ktoś załatwił, co jest absolutną
        > nieprawdą.
        > Jak większość ludzi przez prawie pół roku jeździłam na rozmowy kwalifikacyjne
        > do Warszawy z miasta oddalonego o prawie 300 km, wydałam kupę kasy na bilety,
        > żeby zdążyć na rozmowę o 8.00 niejednokrotnie musiałam wstawać o 4 rano i to
        > zimą, z każdą rozmową byłam lepsza i w końcu dostałam tą wymarzoną pracę.
        > Teraz mam już dosyć atmosfery. Nektórzy ludzie w firmie krzywo się na mnie
        > patrzą, bo jestem młoda, niedoświadczona a zarabiam więcej niż oni. Czy
        > Polacy zawsze są tacy zawistni???

        TAK!

        USATYSFAKCJONOWANA?
        • Gość: keiko Re: TAK, POLACY SĄ ZAWISTNI IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.09.04, 20:57
          Popatrz na to z ich punktu widzenia. Pracują w firmie od kilku lat, czekają na
          awans (jak każdy) a tu nagle przychodzi młoda gówniara (bez urazy :-) ), która
          sprząta im niezłe stanowisko sprzed nosa.Jestem w podobnej sytuacji - i wiem,
          że cokolwiek nie zrobię część ludzi zawsze będzie gadać.
          Moja rada? Rób swoje najlepiej jak potrafisz i nie przejmuj się gadaniem. W
          twarz i tak nikt Ci tego nie powie, bo będą się bać. A jak pójdzie plota, że
          jesteś po znajomosci to już nikt Cię nie ruszy - na bo jak ruszyć kogoś
          przyjętego po znajomości...??
          Pozdrawiam.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka