Gość: zawiedzony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.04, 11:23
Chciałbym ostrzecz wszystkie soby, które będą chciały podjąć współpracę z
Center Corporation (job center), ponieważ ja mam z nimi kłopoty.
Pod koniec Sierpnia wysłałem do nich CV i list motywacyjny, w sprawie pracy
czasowej, byłem zaskoczony, kiedy następnego już dnia zadzwonili do mnie czy
mógłbym popracować dla LG na jedną noc (zmiana oprogramowania w telefonach)
zgodziłem się, oczywiście. Pani która do mnie dzwoniła, zaproponowała żebym
wziął jakiegoś znajomego, żeby mi było raźniej, więc poszliśmy razem z kolegą
do LG i wtedy zaczęły się problemy.
Sama praca minęła bardzo dobrze, 10 godzin pracy, miła atmosfera. Dwa dni
później udałem się do siedziby Center Corporation, żeby wypełnić
kwestionariusz osobowy, byłem zapewniony, że pieniądze zostaną mi przelane w
ciągu dwóch tygodni. Więc cierpliwie czekałem, jednak po dwóch tygodniach nie
było żadnego śladu po pieniądzach. Firma też się nie odzywała, z jakimś
zawiadomieniem co się dzieje.
Postanowiłem do nich zadzwonić, i co się okazało... że zgubili gdzieś
kwestionariusz mój i mojego kolegi, no dobrze tłumaczyłem to sobie tym że
akurat w tym czasie zmieniali siedzibę, pan z którym rozmawiałem, że spróbują
je znaleźć i odezwą się w ciągu tego samego dnia. Oczywiście do końca dnia
nikt nie dzwonił, sytuacji powtórzyła się jeszcze parę razy, aż w końcu kolega
rozmawiał z jaką Panią, która okazała się milsza niż poprzedni Pan i jeszcze
tego samego dnia dstaliśmy kwestionariusz mailem do ponownego wypełnienia.
Wysłaliśmy je następnego dnia. Myśleliśmy, że to już kwestia paru dni jak
dostaniemy naszą zapłatę, jednak nie. Kolega wysłał maila z zapytaniem co się
dzieje w naszej sprawie. A oto jaki mail dostaliśmy w odpowiedzi:
"Wiem, że to okropnie zabrzmi, ale proszę Pana o cierpliwość.
Ja pamiętam o Panach, natomiast zapomniał nasz klient, czyli LG.
Są problemy z uzyskaniem płatności z LG. Mam nadzieję, że
to kwestia kilku dni, dziś nasz key account udał się osobiście do firmy LG
W celu wyjaśnienia tej sprawy, ponieważ stawia nas to złym świetle
I zdaje sobie sprawę, że możemy stracić wiarygodność w oczach Pana i Pana
********. Jedyne co mogę powiedzieć, to bardzo przepraszam. Proszę mi
wierzyć, że gdyby to odemnie zależało to nie byłoby takiej sytuacji.
Jeszcze raz przepraszam."
Sprawa trwa już ponad miesiąc i końca niewidać, może jest to odosobnony
wypadek, ale zawsze. Mam nadzieję, że kiedyś dostanę w końcu moje pieniądze :/