Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!!

    24.03.05, 23:30
    Najśmieszniejszym stanowiskiem w banku - moim zdaniem - jest doradca klienta.
    Ładnie to się nazywa, a powinno brzmieć sprzedawca, albo akwizytor. W bankach
    obecnie jest tendencja, aby na doradcę "wstawiać" młodych ludzi z programów
    typu Absolwent. Taki absolwent ma byc doradcą. Najczęściej jest tak, że
    klient jest lepiej zorientowany od takiego doradcy. Doradca z reguły coś tam
    pieprzy o kartach, funduszach, kredytach hipotecznych itp. w zależności na co
    w danym momencie ma plan. Natomiast jesli chodzi o merytoryczną dyskusję i
    doradztwo co zrobić np. z okreslona kwota pieniędzy, to już jest problem.
    Doradcy jak zauwazyłem nie mają podstawowej wiedzy o tym co dzieje się w
    gospodarce i nie potrafią interpretować zdarzeń na rynku. Oni mają tylko
    sprzedawać ku zadowoleniu szefostwa banku (zwykle zagranicznego). Nic
    dziwnego, że z banków odeszli najlepsi pracownicy i poszli do normalnych
    firm, gdzie ich wiedza i doświadczenie mogą być właściwie spożytkowane.
    Obecnie banki "łatają" dziury w kadrze naborem absolwentów. Z kolei ci mlodzi
    ludzie nie wytrzymują presji i też szybko odchodzą. Cóż, jakośc coraz gorsza.
    Mniej więcej rok temu byłem na spotkaniu z udziałem viceprezesa dużego banku
    (z udziałem kapitału zagranicznego oczywiście). Pan Prezes był bardzo
    zdziwiony, że ludzie nie chcą robić kariery na tak eksponowanych stanowiskach
    jak stanowiska sprzedawców i doradców i robią wszystko, żeby z nich uciec.
    Natomiast ja dziwiłem się, że Pan Prezes się dziwi....
    Obserwuj wątek
      • Gość: Dilbert Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.chello.pl 25.03.05, 00:04
        Nie obraż się ale pieprzysz jak połamany .
        Doratca o jakim mówisz jest problemu w tzw bankowosci prywatnej,
        np w Raiffaissen wystarczy 200 000 zł aby być świetnie obsługiwanym przez
        własnego doradcę. Podobnie jest w Miilenium Prestige. itp.
        Taki doratca po prostu bank kosztuje, a dzis banki zarabiają na obligacjach (to
        jest chore - podziękujmy Belce) , forexach partycypacyjnych a nie na szarej
        masie z debetem na końcie
        po prostu oni też liczą kasę i chcą zarobić.

        "Kiedy Żydzi i Irlandczycy budowali banki my stawialiśmy koscioły"
        • Gość: Dilbert Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.chello.pl 25.03.05, 00:05
          literówka doradca a nie doratca ;-)
          • doradca1 Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! 25.03.05, 17:07
            Mam nadzieje, ze nie masz mnie na myśli:):):)
        • krzysztofsf Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! 25.03.05, 00:29
          Gość portalu: Dilbert napisał(a):

          > a nie na szarej
          > masie z debetem na końcie

          Zgodze sie z Twoja wypowiedzia, ale ta granica jest niekiedy bardzo plynna.
          Kiedys znajomy narzekal, ze odmowiono mu wyplaty 200 tys zl gotowka w pokoju do tego przeznaczonym i musial odbierac banknoty , przeliczajac je z kasjerka w okienku na oczach kolejki. Kupowal po prostu samochod za gotowke.

          Przy operacjach jaki dokunuja w bankach zwykli zjadacze chleba, faktycznie nie ma co oczekiwac superdoradztwa a i to z tego co czytam w watkach o infoliniach bankow, pakuja im naprawde duzo wiedzy. natomiast relacje pensji do obowiazkow plus wymysly smuszajace pracownikow wrecz do akwizycji i chodzenia po domach, oraz czesty mobbing i dodatkowe nieplatne obowiazki w miejscu pracy, powoduja, ze ludzie uciekaja z tych stanowisk gdy tylko maja okazje. Niektore banki potrafia np. zmuszac kasjerki do osobistej sprzedazy kart wsrod znajomych i rozliczaja je z wykonania planu - bzdura totalna.



          > "Kiedy Żydzi i Irlandczycy budowali banki my stawialiśmy koscioły"
          • Gość: edward Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 17:16
          • Gość: Margo Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.05, 17:18
            Sama musiałam kiedys wypłacać 20tys zł w okienku z kolejką za plecami.
            Próbowałam obsłudze zasugerować, że chcę skorzystać z pokoju (w tym oddziale
            taki pokój mają), a w tym momencie pani, na cały głos: "Tak? A co? A ile?". W
            końcu odesłała mnie do ogonka, a ja i tak byłam szczęśliwa, że przynajmniej ta
            dyskusja - na forum publicznym! - się skończyła. 20tys to nie 200tys, ale też
            nie chciałabym stracić. A byłam sama, kobieta, i bez samochodu pod bankiem,
            zmuszona później iść z tymi pieniędzmi przez miasto.
            To było PKO BP. Sorry, że trochę off-topic, ale do teraz jestem podirytowana.
        • Gość: jacektoyota Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 14:50
          Reifeissen??? Millenium??? to twoim zdaniem sa banki??? Hahahahaha ja bym tam
          nie zostawil 100pln a co dopiero 200000.
      • Gość: realista Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 09:53
        Oj, więcej jest takich śmieszności... Wielu zwyklych handlowców ma tytuł Dyrektor Regionalny itp.. Wynika to z tego że przecież taki Prezes ( pięcioosobowej firmy) nie bedzie rozmawiał ze zwyklym handlowcem tylko umawia się z Dyrektorem... i jeszcze sekretarka umawia tego Dyrektora u pana Prezesa. W banku taki Prezes lepiej jak bedzi obsługiwany przez Doradcę a nalepiej Osobistego Doradcę VIPa. No przecież taki Prezes nie będzie obsługiwany przez zwykłego pracownika obsługi klientów bo się wróżnia od calego tłumu szaraków. O, i tutaj zostały zdefiniowane dwie kategorie: szaraków i buraków ;-))).Naprawdę zabawne jest jak ludzie uważają że odpowiednie tytuły czy nazwy firm/marek maja robic wrażenie a tak naprawdę wzbudzają jedynie śmieszność.Król jest nagi.
        • Gość: realista Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 09:57
          Coś misie(polarne) jeszcze przypomniało... Kiedyś widziałem oficjalne pismo podpisane przez "Zastępcę SZEFA Firmy". To była żona szefa firmy i miała ( dosłownie)taką pieczątkę.
          • Gość: Śmiszek Inne śmieszności.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:42
            ...mnie bawią ogłoszenia w GW w części praca. Jeśli ktoś chce poznać jak na 100
            sposobów nazwać sprzedawce lub akwizytora powinien tam zajrzeć:)))) Pozatym tak
            jest już wszędzie w Polsce. Nie ma sprzedawców są doradcy klientów, specjaliści
            do marketingu, koordynatorzy obrotu, specjaliści reklamy heheh itp itd
            • Gość: Vp Re: Inne śmieszności.. IP: 195.117.30.* 25.03.05, 16:36
              > Jeśli ktoś chce poznać jak na 100
              > sposobów nazwać sprzedawce lub akwizytora powinien tam zajrzeć:)))) Pozatym
              > Nie ma sprzedawców są doradcy klientów, specjaliści
              > do marketingu, koordynatorzy obrotu, specjaliści reklamy heheh itp itd

              Jeszcze dodam na co się sama nacięłam: specjalista do obsługi baz danych;
              w tej samej firmie: specjalista do spraw rekrutacji, koordynator finansowy
              kontraktu, specjalista d/s planownia przepływów finansowych - oczywiście to
              wszystko była akwizycja ubezpieczeń. A podczas rozmowy z panią dyrektor
              dowiedziałam się, że kreatywność to jest znajdowanie jak najwięcej sposobności
              do sprzedawania ubezpieczeń znajomym... No comments
      • Gość: agulha Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: 62.102.33.* 25.03.05, 16:22
        Ja od typowego doradcy klienta w banku (takiego dla szarej masy) nie
        oczekiwałabym konsultacji nt. tego, jak najlepiej wykorzystać moje pieniądze.
        Oczekuję natomiast, że konsultant będzie znał na pamięć ofertę banku albo umiał
        szybko i na wyrywki znaleźć potrzebne mi informacje typu "czy robią Państwo
        przelewy za granicę?" albo "jaka jest opłata roczna za kartę Visa" itp. I ma
        wiedzieć więcej, niż ja po 20 minutach surfowania po stronach banku.
        Pozdrawiam!
        • Gość: ahin Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.05, 10:41
          A ja oczekuję jeszcze, żeby mi powiedział, czy oferta, którą przedstawia i
          która wygląda ciekawie, jest tylko na wabia, na 3 miesiące, czy jest na stałe.
          Jak Pan/Pani doradca uśmiecha się i mówi, że np. "to reguluje tabela opłat", to
          wiem, że mam do czynienia z inteligentną osobą. Widzę w wyobraźni, jak
          puszcza "bezalkoholowe oczko". Po czym dalsza rozmowa przebiega w ogólnie
          radosnym tonie nowomowy rodem z kabaretu Tey. I oboje właściwie rozumiemy
          stwierdzenia typu "profesjonalizm zarządu", czy "bardzo atrakcyjna oferta" (z
          akcentem na "bardzo"). Zresztą czasy są takie, że wszędzie jest to samo: złapać
          i złupić klienta, masówka, a najlepiej, żeby klient był nieświadomy, bo wtedy
          płaci i cicho siedzi.
          • Gość: Dilbert Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.chello.pl 26.03.05, 13:35
            Tytułomania to nie tylko domena banków,
            Ale w najbardziej śmieszy mnie używanie słowa "produkt"...w banku
            Jaki to kurde produkt,co majwyżej usluga.
            • Gość: nicol Re: Doradca klienta w banku - WIELKA POMYŁKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 23:40
              I tu się, Dilbert, mylisz. W banku wyżej opisywane doradztwo, bądź niedoradztwo
              to rzeczywiście usługa, ale jest cała masa produktów bankowych. Produktem
              bankowym jest każdy kredyt, karty kredytowe, konta, lokaty. Usługą jest
              opłacanie w okienku czy przyjmowanie zleceń. Cóż, takie nazewnictwo i nic na to
              nie poradzisz...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka