Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego szefa?

    IP: 195.205.45.* 21.04.05, 10:56
    Niedawno zmieniłam pracę. Poprzednia była prawdizwym koszmarem-pomijam już
    siedzenie po godzinach i w soboty w firmie. Najgorsze było traktowanie
    pracowników, ciągłe katusze psychiczne, darcie mordy, z wielką łaską dostałam
    dzień urlopu (który do cholery sie nalezy!)na pogrzeb dziadka.Teraz morda
    szefa-biznesmena z Koziej Wólki to główny element moich nocnych koszmarów.
    Udało mi się w końcu odejść. Zmusili mnie do podpisania wypow. za
    porzumineiem stron. Miałam problem z odebraniem pieniędzy, ale w końcu się
    udało.
    Teraz marzę o nasłaniu PIP-y, ale nie wiem jak to dokaładnie "zorganizować",
    co napisać w skardze, zeby zrobili im taka ogólną kontrolę-na pewno wyjda
    jakieś niescisłości, bałagan w papierach, brak szkoleń BHP, zle oświtelenie
    stanowis komp. itd., czas pracy(nie chce z nimi walczyc o nadgodziny, bo
    wolalabym juz nigdy nie ogladac ich mord). Czy skarga moze byc anonimowa (np.
    Urzad Skarbowy takie uwielbia). Doradźcie coś, jesli macie doświadczenie w
    tej kwestii. Dzieki.

    Obserwuj wątek
      • kati1973 Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz 21.04.05, 11:07
        jestem pracodawca i mialam kontrole z PIP bardzo sa zasadniczy
        dostalam kare za brak szkolen BHP :)slusznie od teraz jestem przewrazliowiona o
        kazdy szczegol tak wiec chyba daje
        natomiast czytalam w jakies wypowidzi ze sie sadzila z pracodawca i ten zrobil
        jej taka opinie ze nie moze znalezc pracy

        Tak wiec proponuje zrob anonimowo to lub popros o niezdradzanie nazwiska
        takich pracodawcow nalezy zwalczac
        bezrobocie nie jest powodem do wykorzystywania

        PIP na kazde zgloszenie musi reagowac
        pozdrawiam
      • Gość: zlosnik Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: 80.50.49.* 21.04.05, 11:30
        Przy takiej propozycji, wrzucam cię do jednego „garka” z twoim szefem;-(
        • potomar Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz 21.04.05, 11:41
          To żeście się spotkali - pracobiorca z pracodawcą, ale numer!:)
        • Gość: melka DO ZLOSNIKA IP: 195.205.45.* 21.04.05, 12:04
          Gdybyś spedził w tej pracy spedzil chociaz jeden dzien,
          przyznalbys mi racje. gdyby pracodawca byl fair, placil na czas, traktowal
          pracownikow jak ludzi, nigdy nie wpadlabym na taki pomysl. Moze taka
          kontrola przemowi im troche do rozumu!Dlaczego ja (i reszta pracownikow)mialam
          cierpiec, a szefa nie spotka zadna kara? Dlaczego moze bezkarnie lamac prawa
          pracownika (iczlowieka w sumie tez)? bardzo prosze o normalne wypowiedzi, tak
          jak ta jedna, za ktora dziekuje.
          • Gość: Pracodawca ....... Re: DO ZLOSNIKA IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.04.05, 12:21
            A pozakladajcie sobie sami firmy .....plaćcie pracownikom po 5 000 zlotych
            pensji plus ZUS-y i podatki ,zapewniajcie szkolenia , urlopy na żądania i inne
            tym podobne bzdury wynikajace z obowiazujacych w Polsce przepisów ......a nie
            narzekjacie jacy to pracodawcy żli, bezkarni , wyzyskiwacze itp.
            Pozakladajcie te firmy -będziecie mieli te wille, mercedesy i wczasy na
            karaibach ......no czemu nie chcecie????????
            Pomyślcie ,że nie wszyscy pracodawcy to kulczyki, większość to bieda-
            bizmesmeni .....niestety......
            • Gość: gość Re: DO ZLOSNIKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 12:30
              No wiesz jak cie nie stać na pracownika to zasuwaj sam! Pracownik też ma prawo
              odpocząć i czasami musi wziąść dzień urlopu aby swoje sprawy pozałatwiać! a nie
              tylko charować jak dziki wół za marne grosze i cieszyć się i bogu dziękować ,że
              łaskawy pracodawca dał mu pracę.Ludzi trzeba szanować jeżeli chcesz aby ciebie
              szanowano drogi pracodawco.
            • Gość: Rafal Re: DO ZLOSNIKA - do Pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 12:58
              Moze sie myle, ale jednak wiekszosc. I to nie jest sprawa obowiazujacych w
              Polsce przepisow, tylko mentalnosci, podejscia do biznesu rodzimych
              biznesmenow.
              Pracowalem z kolega az przez miesiac w spolce transportowej w Olkuszu pod
              Krakowem. Umawialismy sie na place 1200 zl netto + prowizja, godziny pracy od 8
              do 18. W praktyce okazalo sie praca do 22, 23 dzien w dzien. Z koncem miesiaca
              wypracowalismy 60 godzin nadliczbowych. Kiedy po 3 tygodniu pracy, nie moglismy
              sie doprosic umowy o prace, postanowislimy wrocic do dawnej firmy spedycyjnej w
              Krakowie. Pan Prezes byl zszokowany nasza decyzja, ale powiedzial tez, ze nie
              bedzie nas trzymal na sile. Uzgodnilismy, ze w ciagu dwoch tygodni dostaniemy
              reszte z uzgodnionej pensji /dostalismy w polwie miesiaca 500 zl/. Po kolejnych
              mailach do Pana Prezesa z pytaniem, co z pieniedzmi dla nas /kolega jeszcze
              domagal sie jeszcze kasy za godziny nadliczbowe/, Pan Prezes wreszcie odpisal,
              ze naszego maila traktuje, albo jako nieporozumienie, albo jako probe
              wymuszenia. Pracownik PIP'u widzac wydruk tego maila, okresil Pana Prezesa
              jednym slowem: zlodziej. Firma Pana Prezesa jest juz po kontroli PIP'u. Przy
              przychodach tej firmy w granicach 100 tys. zl tygodniowo kary jakie dostali,
              nic dla nich nie znacza, ale przynajmniej ciesze, sie ze po tej kontroli, jak
              za doknieciem, czarodziejskiej rozdzki wszyscy pracujacy tam spedytorzy nagle
              dostali umowe o prace /spedycja, i transport to jedna wielka rodzina i wszyscy
              sie znaja/. Za jakies dwa miesiace spotkamy sie z PAnem Prezesem z Sadzie
              Pracy. Czy bylo warto? Sadze, ze tak. w Skierniewicach, gdzie jest centrala tej
              firmy Pan Prezes mowi wprost, ze ma wiele osob, w kieszeni, lacznie z szefem
              policji. w Olkuszu, podobnie. Kiedys powiedzial, iz nie stac go, na szarganie
              jego opinii. Wlasnie to sie stalo.
              p.s. Pan Prezes nie lubi jeszcze slowa "nadgodziny".
            • Gość: grom Re: DO ZLOSNIKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 14:18
              skoro wiecej z tym problemow to zamknij interes w cholere a nie narzekaj. ja
              tego codziennie musze sluchac - a czasami mam wrazenie,ze wiekszosc tych pseudo-
              wlascicieli firm, chcieliby miec pracownika, na ktorego ich nie stać
            • hernandez przepraszam a co ty chcesz by ludzie dokladali jes 21.04.05, 14:42
              zcze do tego ze u ciebie jasnie panie pracuja???
              Takiego pracodawce miec jak ty to tylko z nim do sadu
          • skupionyedi Re: DO ZLOSNIKA 21.04.05, 12:31
            Gość portalu: melka napisał(a):

            > Gdybyś spedził w tej pracy spedzil chociaz jeden dzien,
            > przyznalbys mi racje. gdyby pracodawca byl fair, placil na czas, traktowal
            > pracownikow jak ludzi, nigdy nie wpadlabym na taki pomysl. Moze taka
            > kontrola przemowi im troche do rozumu!Dlaczego ja (i reszta pracownikow)

            Sądzę, że nie przemówi. Zapłaci 500 mandatu, nastepnego dnia nie będzie
            pamiętał. A skargi do PIPu są z założenia anonimowe.
      • Gość: waldek Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: 195.205.45.* 21.04.05, 12:51
        WARTO!!!! Jesli zasługuje, to szybciutko pisz anonim do PIP.
      • Gość: Rafal Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 13:01
        Inspektor PIP'u przeprawadzajac kontrole na zadnym jej etapie nie ma prawa
        zdradzic nazwiska wnioskodawcy, firmie ktora kontroluje, wiec nie masz co sie
        obawiac.
      • skupionyedi Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz 21.04.05, 13:38
        Pracowałem kiedyś w takiej firmie... Jej prezes po nalocie PIPu, zrobił
        spotkanie z wszystkimi pracownikami (około 12 osób), żeby w amłejowskim stylu,
        zrobić pokaz solidarności przciwko PIPowi. Tak ich rozkręcił, że pracownicy
        (wszak PIP działa dl anich własnie) po spotkaniu pałali do inspektorów szczerą
        nienawiścią... Czułem się jak w cyrku...
      • Gość: melka Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: 195.205.45.* 21.04.05, 13:39
        Na co zwrócić uwage w skardze? czy wystarczy po prostu napisac, ze przydalaby
        sie kontrola, bez konkretow?
        • skupionyedi Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz 21.04.05, 13:46
          Gość portalu: melka napisał(a):

          > Na co zwrócić uwage w skardze? czy wystarczy po prostu napisac, ze przydalaby
          > sie kontrola, bez konkretow?

          Wskazujesz konkretne naruszenia przepisów. Z Twojego postu wnioskuję, że nie
          płacą za nadgodziny, pewnie również nie prowadzą ewidencji czasu pracy. No i
          dochodzi nieterminowe wypłacanie pensji - wspomniałaś, ze miałaś problemy z
          uzyskaniem ostatniej wypłaty.
          Na miejscu pracowników PIPu, nie reagowałbym na donosy typu "przydałaby się
          kontrola, bez konkretów".
        • Gość: Rafal Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 13:58
          Nie pisz donosow. Podpisz sie imieniem i nazwiskiem. Mozesz doslac jeszcze
          zaswiadzczenie od jakiegos pracownika, iz o tej godzinie wychodzilas stale z
          pracy, podczas gdy w umowie mialas, inne godziny pracy. istotne sa wszystkie
          dokumenty, ktore dokumentuja, ze tam pracowalas /cokolwiek z Twoim imieniem i
          nazwiskiem i pieczatkom fimy/
          • skupionyedi Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz 21.04.05, 14:08
            Gość portalu: Rafal napisał(a):

            > pracy, podczas gdy w umowie mialas, inne godziny pracy. istotne sa wszystkie
            > dokumenty, ktore dokumentuja, ze tam pracowalas /cokolwiek z Twoim imieniem i
            > nazwiskiem i pieczatkom fimy/

            A po co ma udowadniać, że tam pracowała? W końcu ma zapewne świadectwo pracy,
            co w wystarczającym stopniu fakt ten potwierdza...
        • Gość: rafal Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 14:00
          a jezeli chcesz podac ich do Sadu Pracy wyciagi z Twojego stanu kata. wszelkie
          wplywy od pracodawcy i ich brak pozniej. w dobie bankowosci elektoronicznej
          wszystko mozna udowodnic. /ale i zamotac tez;-)/
      • Gość: Zbych Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: 134.159.124.* 21.04.05, 18:24
        Naślij na firmę kontrole legalności oprogramowania, na 99% coś ciekawego
        znajdą. Rozważ jednak czy nie zrobisz krzywdy informatykowi który wykonuje
        polecenia szefa.
        • skupionyedi Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz 21.04.05, 22:28
          Gość portalu: Zbych napisał(a):

          > Naślij na firmę kontrole legalności oprogramowania, na 99% coś ciekawego
          > znajdą. Rozważ jednak czy nie zrobisz krzywdy informatykowi który wykonuje
          > polecenia szefa.

          No własnie, kto ponosi odpowiedzialność w takiej sytuacji? Inforamtyk
          słuchający poleceń szefa (przecież może wytłumaczyć się, że wierzył w
          zapewnienie szefa, że aplikacja którą zainstalował jest legalna), czy szef
          informatyki? A może zarząd?
          • Gość: boards_of_warsaw Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz IP: 212.180.161.* 28.04.05, 05:39
            ja doniosłem do PIP,że jak byłem zatrudnionyto pracowałem w nadgodzinach a
            także w soboty i inne dni wolne. Dołączyłem listęobecności w której wszystko
            wpisywałem. Na co PIP odpowiedział mi, że mój Członek Zarządu oświadczył że w
            godzinach nadliczbowych nie pracowałem oraz ze Regulamin Pracy w mojej Firmie
            stanowił ze nie ma godzin nadliczbowych i ja to podpisałem z datą taka to a
            taką!!!!!! Zszokowało mnie to doszczętnie !!!!!
      • tiropudi Re: Inspekcja Pracy-czy warto nasłać na byłego sz 09.12.16, 21:32
        A może wiecie do kogo mogę poużalać się na prywatne pizzerie?

        miałam ostatnio taką sytuację, a że mnie dotknęła bardzo, to popytałam wśród znajomych i prawie każdy miał w tej pizzerii "coś nie tak". a mianowicie:
        pizzeria w Kobierzycach.
        po raz pierwszy skorzystałam z ich usług. niestety! Pomijam już fakt,że jak mają jakieś rezerwacje to właściwie innych klientów traktują jak powietrze. Zamówiłam pizzę. U kelnerki zapytałam czy posiadają w ofercie pizzę cztery sery. Pani odpowiedziała tak mamy "quatro fromaggi". W całym wręcz wszechświecie ta pizza składa się z dokładnie czterech widocznych na pizzy serów. A tu no cóż- taki psikus. Na pizzy rozlany raptem jeden ser i pod spodem mięcho. Ogólnie nie mam nic do innowacji, ale jak się coś zmienia( dla mnie nazwa jest wymowna i w każdej innej pizzerii wszyscy rozumieją jaką pizzę chcesz) to chociaż poinformuj o inności tej pizzy. Kiedy poszłam z "reklamacją" usłyszałam, że oni nie odpowiadają za coś czego nie doczytałam na karcie. Na jakiej karcie-pytam? Fakt że dotknęłam menu nie znaczy, że otworzyłam i przeczytała całą kartę A4 maczkiem wypisanych pizz. Po to własnie doradziłam się naburmuszonej kelnerki, która mogła napomknąć, że ta pizza nie jest taka sama jak cała reszta w innych pizzeriach o tej samej nazwie. Swoje "modyfikacje" nazywa się inaczej, a nie zapożycza nazwy od innych i ma nadzieję, że człowiek zjadający ją dobrze trawi wszystko co się na niej znajduje! Kelnerka nie w sosie odkąd weszliśmy, kierownikowi głos drżał jak dociekałam o co chodzi... i uciekł jak zapytałam o wyjście z sytuacji. W tym momencie weszła zupełnie inna Pani z zaplecza i powiedziała, ze oni nie muszą trzymać się wszystkich zasad i dostosowywać do jakichkolwiek wymogów. Swoją drogą ciekawe jak przechodzą wymagane przez Państwo kontrole?Pizza została na stole nieruszona, kasy nie oddali, a nowej pizzy też nie zaproponowali. Atmosfera okropna tak jak i obsługa, pizza nie taka jaką zamówilam, frytki suche, a gyros zimny.,.. pogratulować!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka