magnollia11
28.10.05, 11:38
chciałam Was zapytać czy w Waszych urzedach pracy tez jest tak trudno dostać
tą "slynną " pożyczkę na otwarcie działalności gospodarczej
byłam wczoraj w naszym up i pani skutecznie mnie zniechęciła do złożenia
potrzbnych dokumentów, by ubiegac się o to dofinansowanie pokazując jaki stos
czeka w kolejce (nie mam tam żadnych znajomosci)
poza tym chciałam, by up dopłacił mi do szkolenia (które pozwoli mi zdobyć
nowy zawód zwiazany z dzialalnosci gosp), a jest zapisane w ustawie, że up
MOŻE dofinansowywać w pewnej wysokości szkolenia wskazane przez bezrobotnych,
na co pani leniwie odpowiedziala, ze nie maja kasy
wogóle to oni sa zupełnie zdziwiweni ze czegio ja od nich chce skoro posiadam
prawo do zasiłku (tzn mam sie od nich odpiepszyc, bo inni sa w gorszej
sytuacji)
wola wydawac na bezsensowne szkolenia typu obsługa komputera (co własciwie
nic nie daje bo ludzi po takim kursie podstawowym i tak nie są konkurencyjni
na rynku)
apropo szkoleń jeszczze: ja sama (wraz z ok 20 innymi osobami) jakies dwa
lata temu robiłam trzymiesięczny kurs specjalista ds kadr, płac i
ubeszpieczeń społecznych - finansowany przez up (nawet koszty dojazdu
zwracali), czyli Państawo znacznie sie wykosztowało a potem zadnemu z nas nie
zaproponowali zadnej pracy, i z tego co wiem wiekszosci ten kurs do niczego
sie nie przydał (bo wiedzy praktycznej z tego nie było żadnej- kurs kiepski
merytorycznie)
prosze o rade jak ja mam rozmawioać w tym urzedzie pracy i z kim zeby cos
senswonego uzyskac...