Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Awantura o egzamin na radcę

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 09:26
    Ten egzamin to kpina! Miało być lepiej, łatwiej i miało być więcej
    aplikantów. Zamiast tego mamy rzesze rozgoryczonych niedoszłych aplikantów,
    podejrzenia o przecieki, niezadowolone izby okręgowe, błędy w teście,
    weryfikację egzaminu wg niejasnych kryteriów. Nie bardzo wiadomo do kogo się
    odwołać, bo przepisu o odwołaniu do Ministra Sprawiedliwości nie stosuje się
    do zdających 10 grudnia. Jeśli zastosować odpowiednio przepis art. 31 ustawuy
    o radcach prawnych, to odwołać się można do Prezydium KRRP, ale OIRP chcą,
    żeby odwoływać się do nich. Ale nikt nie chce podać 36 błędnych pytań, więc
    jeśli nie znajdziemy ich sami to na jakiej podstawie w ogóle się odwoływać??
    Totalny bałagan...
    Obserwuj wątek
      • jurek7 Re: Awantura o egzamin na radcę 11.01.06, 09:54
        Gość portalu: Niedoszły aplikant napisał(a):

        Ale nikt nie chce podać 36 błędnych pytań, więc
        > jeśli nie znajdziemy ich sami to na jakiej podstawie w ogóle się odwoływać??

        Nikt nie poda Ci 36 błędnych pytań bo po prostu ich tyle nie było. Podane 10
        oczywiście należało uwzględnić. Myślę, że jeszcze góra z 5 pytań by się
        znalazło, ale nie więcej. Nawet osoby zawzięcie walczące o ponowną weryfikację
        zwykle nie wychodzą z przykładami poza 3-4 pytania które należałoby dodatkowo
        zweryfikować.

        Jeśli chodzi o stan prawny, to akurat nie samorząd, tylko Ustawodawca jest
        winny.

        A test sam w sobie był moim zdaniem łatwiejszy, niż testy w latach poprzednich,
        które może nie obejmowały tak wielu dziedzin prawa, ale:
        - były testami wielokrotnego wyboru, z definicji duużo trudniejszymi, gdzie
        można się wyłożyć nawet na dziedzinie dobrze opanowanej
        - zawierały wzięte "z czapy" pytania z wiedzy ogólnej
        - zawierały zapewne nie mniejszą ilość nieścisłoci i błędów niż ostatni test.
      • Gość: radca prawny Re: Awantura o egzamin na radcę IP: 195.20.110.* 11.01.06, 10:36
        To słynne wołanie o dymisję członków KRRP, w tym prezesa Klatki to typowa walka
        o władzę w korporacji. Aszarzy ludzie myślą, że chodzi o aplikacje.

        Warszawa straciła stołek Prezesa (był nim słynny minister-nieporozumienie
        Kalwas przed objęciem stołka w rządzie Belki) na rzecz Klatki. Klatka miał
        oddać stołek Kalwasowi jak skończy się rząd Belki-jest to bardzo prestiżowe
        stanowisko dające łatwą autoreklamę i społeczneodvczucie,żema się do czynienia
        z creme de la creme radców prawnych. I oczywiście tego nie zrobił, bo to
        porządny człowiek.Stąd Warszawka podgryza chłopinę.
        A że do władzy doszedł PIS, to trzeba się w Warszawie podlizać nowym
        wielkorządcom, w końcu biznes nie obejdzie się bez prawnika, a gdzie jest
        najlepszy biznes -oczywiście na styku polityki i państwowych synekur
        biznesowych. A co najlepiej poprawia opinięu wielkorządców -oczywiście jak się
        przyłoży tym, któróch nie lubią wielkorządcy.
      • Gość: @prawnik Re: Awantura o egzamin na radcę IP: 212.160.137.* 11.01.06, 11:45
        No jasne ,że to awantura o władzę i o kasę. O władzę , bo poprzedni Prezes
        (i były minister) to człowiek Warszawskiej OIRP a obecny jest spoza Warszawy.A
        bycie Prezesem KRRP bardzo dobrze napędza klientów do kancelarii no i jest
        się zapraszanym do różnych gremiów , na różne (bezpłatne) konferencje i
        wyjazdy. Obecny Prezes raczej z takich profitów nie korzysta, ale na pewno są
        tacy , którzy bardzo by chcieli powrotu rządów poprzedniego Prezesa. Cała
        ta awantura nie służy jednak radcom i niepotrzebnie stwarza przeświadczenie
        o jakiś krętactwach przy egzaminach.Śmiesznym jest także zarzut korupcji ze
        strony tej Izby Okręgowej , którą wieść gminna najbardziej od lat o
        korupcję posądzała. Nie twierdzę ,że właśnie przedstawiciele tej Izby są
        skorumpowani ale dziwnym jest , że tak głośno krzyczą właśnie oni. Należy
        pewnie zrozumieć ich ból - mało aplikantów to mało pieniedzy w Izbie i mało
        wpływów. Nawet jeśli nie ma korupcji , to na pewno brak aplikanttów jest to
        duża dolegliwość finansowa dla Izby Warszawskiej. Jednak czy na pewno
        przyjęta metoda działania jest słuszna? Może jest skuteczna , ale czy słuszna
        i zgodna z zasadami etyki? A może tak należałoby zgłosić formalne wnioski np.
        o Nadzwyczajny Zjazd i tam , a nie w mediach przedstawić swoje stanowisko?
        • jurek7 Re: Awantura o egzamin na radcę 11.01.06, 12:04
          Gość portalu: @prawnik napisał(a):
          Należy
          > pewnie zrozumieć ich ból - mało aplikantów to mało pieniedzy w Izbie i mało
          > wpływów. Nawet jeśli nie ma korupcji , to na pewno brak aplikanttów jest to
          > duża dolegliwość finansowa dla Izby Warszawskiej.

          Dla Twojej informacji. W Warszawie zdało (już po weryfikacji 10 wadliwych
          pytań) łącznie 200 osób. Jest to ilość jak sądzę całkowicie wystarczająca.

          Największy zamęt robią małe izby, w których zdało po kilka, kilkanaście osób. Z
          jednej strony chcą przyjąć więcej osób bo brakuje im aplikantów, z drugiej
          strony jak podejrzewam nie dostało się w tych izbach sporo osób, które według
          dotychczasowych zasad dostałyby się (syn, córka, siostrzeniec itp członków
          OIRP).
      • Gość: hihi Re: Awantura o egzamin na radcę IP: 217.153.132.* 11.01.06, 12:25
        Kochany PISie obniż ustawowo limit punktów !!!
      • dzakarta Re: Awantura o egzamin na radcę 11.01.06, 15:05
        Wiadomo, że wszystkie korporacje prawnicze są zdegenerowane!
      • Gość: m Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 22:55
        ale kto to wreszce zakończy? gdzie jest minister, czemu nic nie robi? śpi czy
        co?
        • Gość: ... Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.witnet.gda.pl / *.volta.net.pl 12.01.06, 08:11
          A co ma zrobić? Zrobił co mógł - polecił rozstrzyganie wątpliwości na korzyść
          zdających i tyle.
      • Gość: rex Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.polski-cukier.pl 12.01.06, 09:21
        Kpina i jeszcze raz kpina. A egzamin na notarialną to chyba najgrubszy
        przekręt. Nie dopuścili ani jednej osoby więcej niż w ubiegłych latach, śmieją
        sie po kątach z nas naiwnych. A PRASA MILCZY!!!! I PAN MINISTER TEŻ!
      • Gość: obrońca wolności Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.01.06, 10:05
        Cóż mogę powiedzieć, zdawałem we Wrocławiu, pierwotnie zabrakło mi 5 punktów,
        po weryfikacji dostałem się. Na sali nie widziałem zeby ktoś afiszował się tym
        że ma gotowca. Wyniki były jakie były wynika to z tego ze większość zdających
        zdawała po raz któryś, (wygladali na takich po 30 stce albo do 30 tki) tak więc
        musieli pracować w różnych kancelariach, urzędach i tam dowiedzieli się różnych
        bzdurnych rzeczy na temat spółek wodnych i innych kwiatków. . Test był trudny
        ale według mnie powinien być drugi ustny etap tak jak na sądówce powinno się
        losować pytania i jakaś mieszana komisja powinna je oceniać. Chcę powiedzieć
        jedno,że pomimo tego że jest wiele lewizny z tym egzaminem to jest to jednak
        duży krok naprzód, drzwi temidy otwarły się szerzej nie tylko dla synalków
        palestry. Ten bałagan jaki jest teraz świadczy o tym że egzamin na zawody
        prawnicze musi być przeprowadzony przez komisje państwowe a nie przez
        korporacje to tyle.
        • jurek7 Re: Awantura o egzamin na radcę 12.01.06, 11:32
          Gość portalu: obrońca wolności napisał(a):

          Chcę powiedzieć
          > jedno,że pomimo tego że jest wiele lewizny z tym egzaminem to jest to jednak
          > duży krok naprzód, drzwi temidy otwarły się szerzej nie tylko dla synalków
          > palestry.

          Zgadzam się całkowicie. Szczególnie że egzamin był identyczny w skali kraju i
          pokazał zróżnicowanie poziomu nauczania w poszczególnych regionach.
          No i podstawowa sprawa. Nie da się ukryć, że egzamin był eksperymentem. Nie
          wiadomo było czego się spodziewać i chyba należy uznać to za rzecz naturalną,
          że niektórych zaskoczyła obszerność materiału. Dodam, że to zaskoczenie nie
          jest specjalnie usprawiedliwione, bo już z ustawy wynikało, że pytania mogą być
          w zasadzie ze wszystkiego, i że trzeba przeczytać więcej ustaw niż podstawowe
          kodeksy.

          Ten bałagan jaki jest teraz świadczy o tym że egzamin na zawody
          > prawnicze musi być przeprowadzony przez komisje państwowe a nie przez
          > korporacje to tyle.

          Co do tego to polemizowałbym. Z tego co słyszałem, to wśród tych 10 pytań
          podlegających weryfikacji, 7 należało do puli ułożonej przez przedstawiciela
          Ministra Sprawiedliwości. TO akurat nie najlepiej świadczy, biorąc pod uwagę że
          w najbliższym egzaminie jedynie MS będzie organizować egzamin.
        • Gość: zła Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 15:22
          Drzwi do zawodu otworzyły się tam,gdzie był przeciek.Wyniki egzaminu dobitnie o
          tym świadczą.Sorry,ale Wrocław,Katowice czy Opole to nie są "tradycyjne ośrodki
          akademickie" jak twierdził pan Klatka.A co z Warszawą,Krakowem czy Gdańskiem?
          Tam zdało 10% osób,a chyba nikt nie zaprzeczy,że Jagiellonka czy UW mają jedne
          z lepszych wydziałów prawa w Polsce. Poza tym ktoś kto miał test,nie napisał
          sobie tego na czole.Takie osoby siedzą cicho.Sprawa przecieku zostanie niestety
          umorzona z braku dowodów.Nikt się nie przyzna,że miał test.

          Co do wadliwości pytań,to te wadliwe ułożył przedstawiciel MS(gratulujemy panu
          ziobrze doboru kadry).

          Reforma była potrzebna,ale przemyślana.PISu o rozsądne rozwiązania nie
          podejrzewam.Już teraz wiadomo po co było tak szerokie "otwarcie zawodów
          prawniczych".Podobno Ziobro(który 3 razy oblał egzamin końcowy na
          prokuratorskiej) złożył wniosek o wpis na listę adwokatów w Krakowie...No
          cóż,dobroduszny PIS przeprowadził reformę z myślą o ludziach,przede wszystkim
          ze swoich szeregów.Mam nadzieję,że ustawę szlag trafi w TK.
      • Gość: vip Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 15:45
        Bardzo ładnie, podobno prawnicy sku..syny mają się cieszyć tzw.
        nieposzlakowaną opinią w społeczeństwie bo to zawód zaufania publicznego, a tu
        dziennikarze ujawniają takie wałki. Przecież gołym okiem widać że są to
        zdemoralizowane, cyniczne sku..syny (a w moim przekonaniu zwykli przestępcy).
        I obywatel ma się zwracać z prośbą o pomoc do takich kanalii... Rosja w
        najgorszym tego słowa znaczeniu.
      • Gość: Kasia Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 13.01.06, 19:32
        Sprawdżcie: w Poznaniu wystarczy nazwisko i pusta kartka, a egzamin będzie
        zaliczony - to stwierdzenie usłyszane od osoby, która była przekonana, że zdała
        jednak nie miała nazwiska. Czy to bajka czy to rzeczywistość?
        • Gość: wstrętnyPasibrzuch Re: Awantura o egzamin na radcę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 16:03
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > Sprawdżcie: w Poznaniu wystarczy nazwisko i pusta kartka, a egzamin będzie
          > zaliczony - to stwierdzenie usłyszane od osoby, która była przekonana, że
          zdała
          > jednak nie miała nazwiska. Czy to bajka czy to rzeczywistość?

          Tak Kasiu,w niektórych miastach nie trzeba nawet przychodzić na egzamin:))))
      • michael_wittmann PYTANIE KTóRE TO PYTANIA? 16.01.06, 17:55
        WItam,proponuję przedyskutować wątek tych pytań, które zostały
        zakwestionowane,mam zamiar jutro uzyskać informację na ten temat w OIRP w
        Katowicach,zobaczymy z jakim skutkiem. Mi aktualnie brakuje 3 pkt., liczę jednak
        że takich jak Ja jest więcej i dzięki współpracy uda nam się zmienić sytuację na
        naszą korzyść(czyt.: dostać się).Pozdrawiam
        • Gość: katka Re: PYTANIE KTóRE TO PYTANIA? IP: *.um.szczecin.pl 24.01.06, 12:42
          No i jakie efekty? Mi brakuje 4 pkt :) Kasia, Szczecin

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka