Gość: ja
IP: *.nas935.o-tokyo.nttpc.ne.jp
14.01.06, 03:16
Wszystko pieknie, tylko radykalnie odmienna jest sytuacja dynamicznie
rozwijajacych sie gospodarek takich jak brytyjska i irlandzka od
doswiadczajacych spowolnionego wzrostu i wysokiego bezrobocia Niemiec czy
Francji. Raport tego nie uwzglednia, pokazujac jedynie abstrakcyjny wplyw
otwarcia rynkow pracy - nie uwzgledniajac warunkow wyjsciowych, stad
hurra-optymizmu Huebner i s-ki przy jednoczesnej krytyce ze strony tych
krajow, uwazajacych ze trzeba utrzymac ograniczenia. Choc niektorzy ekonomisci
twierdza rowniez, ze gospodarka dostajaca "zadyszki" i bezrobocia moze
skorzystac z naplywu tanszej sily roboczej - tyle ze zdaje sie, ze nigdy nie
zweryfikowano empirycznie takiej tezy, wiec nic dziwnego ze np. Niemcy nie
chca byc krolikiem doswiadczalnym.
.