Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    SAME BABY W PRACY!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 00:12
    Pacuje w babińcu.Same baby.35...Dyrektorka też baba.krótka chrakterystyka:90%
    mezatek,zabieganych ;-)tak,że czasu nie mają sie nawet pomalować.Część
    rozwódek,jedna panna 40letnia...Każda narzeka, ja tego NIE ZNOSZE! Każda
    utyrana zyciem,i wynosi sie sama na piedestały,że jest najbardziej w pracy
    upracowana.obowiązki mamy biurkowe-po równo.
    uciekac, czy zostać w takiej pracy.Udusić sie tym sosem?CZy gdzieś indziej to
    znaczy sie, że jest lepiej?Stram się nie słuchac, nie mówić. I pierwszy efet-
    odsunięto mnie od projektu jednego, a w zasadzie dali mnie w nim jako"zapachj
    dziure".Nie pale z nikim papaierosów, nie liże tyłka dyrektorkom, nie
    obgaduje.Siedze, robie swoje, czasem pogadam o pierdołach...Czuje,że łapie
    mnie deprecha, jak przekraczam próg pracy.Dziś na zebraniu miałam OGRONĄ
    ochote wstać i tak jak w filmie "kłamca,kłamca: wygarnąć wszystkim:jesteś
    głupia, a ty niedomyta,a od Ciebie wali alkoholem, a Ty nie masz
    kwalifikacji,każdy to wie,że pracujesz tylko dzięki byciem kuzynką szefa!
    Ale sie powstrzymałam. Na jak długo?
    Tez macie chwile załamki?Zwątpienia, czy ta praca to jest TA praca?


    P.S.
    Poprzednio pracowałam w 3 innych miejsach, i było super.pracowałam po roku w
    każdej z poprzednich placówek.Tu pracuje 4 rok, i jest jak w/w.
    Obserwuj wątek
      • Gość: nt Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.06, 10:25
        a ty nie jesteś baba?
        • Gość: Ani@ Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:29
          Jestem!Ale nie umiem narzekaż w pracy, domowych problemów nie znosze do pracy,
          radości tez nie, bo praca to praca, można wypić kawe, pogadac, ale po co
          wylewac sie wszystkim przez 2 godziny, że mąz zły, dziecvi niedobre, a teściowa
          najgorsza, a potem miec kupe zaległości, i siedziec do wieczora, i oczywiście
          narzekać, że sie ma tyylleeee pracy, ze do wieczora siedziec musiała.
          A baba jestem, w 100% - tylko wiesz, taka inna troche od nich, bo mam bluzke
          pasująca koloem do reszty, umalowane oko, i nawet czasem coś modnego, co
          oczywiście obgadane jest zaraz publicznie:że takiej to dobrze!
          Nie wierze, że takich babsztyli inni w pracy nie miewają.
          P.S.
          W tej zbieraninie ludzi są 2-3 osoby z "mojej strony barykady" :-)
          • horpyna4 Re: SAME BABY W PRACY! 31.01.06, 10:41
            A najgorsze, że podwyższą wiek emerytalny...
            • azm2 Re: SAME BABY W PRACY! 31.01.06, 12:21
              nie takie najgorsze: będziesz mogła dłużej popracowac, będziesz miała wyższą
              emeryturę.
              • Gość: Miszelka81 Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:26
                Będziesz dłużej pracować, więc emerytury nie dożyjesz!!
      • landrynka8 Re: SAME BABY W PRACY! 31.01.06, 17:37
        bo do niektórych nie dociera ze są w pracy.
        Myslenie pokomunistyczne.
        • horpyna4 Re: SAME BABY W PRACY! 31.01.06, 20:58
          Nie pisałam tego w odniesieniu do siebie, tylko do tych, co narzekają. Bo jak
          im tak źle, to rozumiem, że dłużej oznacza jeszcze gorzej, he, he...
          • Gość: aaaDamek Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.hsd1.nj.comcast.net 31.01.06, 22:53
            ...a jest na co narzekac?
            • Gość: aaaDamek Ja raz pracowalem z 200-ma babami a bylo to w ... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 31.01.06, 23:00
              ...zakladach 'Polam (po maluszku) i wszystko jasne'. Ja student ze spoldzielni
              z 2-ma kolezkami malowalim szatnie, pzrewaznie babskie bo tam przy tych
              swietlowkach rteciowych prawie same baby. W szatni wcale sie nasza obecnoscia
              (NA DRABINACH!) ZA BARDZO NIE PRZEJMOWALY no ale przebieralnia rewii mody
              Payboya to to raczej nie byla. Mlodemi inteligentami bedac najbardziej bylismy
              zdziwieni karczemnym jezykiem, ktory zawstydzilby karczme przy drodze
              powiatowej okolo polnocy a tam bylo na trzezwo.
              • viking2 Re: Ja raz pracowalem z 200-ma babami a bylo to w 01.02.06, 02:55
                O, o, o, tu trafiles!
                Dawno juz temu pracowalem w pewnych zakladach mechanicznych, ktore chyba juz nie
                istnieja, ale nie w tym rzecz. Otoz, mistrz na jednym z wydzialow mial wypadek,
                a poniewaz ja akurat studiowalem wieczorowo i zaliczylem kolejny rok (czyba
                trzeci) to mnie wcisneli na 3-miesieczne zastepstwo. Mialem kantorek oddzielony
                scianka z dykty od szatni dla zenskiej zalogi ("a bylo ich wiele, a nawet
                jeszcze wiecej...").
                Mialem wszystkiego 22 lata a zza przepierzenia dobiegaly "w pelnej krasie"
                wypowiedzi kobitek, ktore nie tylko mnie - mlodego w koncu czlowieka - ale i
                szofera wywrotki przyprawic mogly o rumieniec. Pech (a moze i lut szczescia?)
                chcial, ze jedna z nich byla krotko po zamazpojsciu i oczywiscie starsze
                kolezanki - mezatki ze stazem - czuly sie w obowiazku udzielic jej wszelkich
                mozliwych rad i wskazowek "jak mu zrobic dobrze". Prawde mowiac, ledwo tam
                moglem usiedziec...
      • maxxman Re: SAME BABY W PRACY! 03.02.06, 21:08
        Proponuje, wez cyfrowy dyktafon i nagrywaj dzwieki jakie wydaje Twoje kolezanki
        do konkursy "Orgazmofon" organizowanego przed Durexa (www.durex.pl). Zrob potem
        z tego mix na komputerze i wyslij na konkurs. Zobaczysz, jak bardzo polubisz
        swoje kolezanki z pracy :)

        Milej zabawy,
        maxxman :)))
      • Gość: kula Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:45
        dokładnie wiem co czujesz Ania!
        jakis czas temu tez pracowałam na łysej górze i co rano był zlot czarownic
        kazda wchodziła z coraz podlejszym humorem -chodziłam do kibla odreagowywac nie
        no szkoda gadac.... moja rada - jak najszybciej sie ewakuowac bo istnieja
        miejsca pracy do których pedzi sie z przyjemnoscia. naprawde!


        uciekaj,uciekaj,uciekaj,uciekaj,uciekaj,uciekaj....................
      • Gość: baba Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 18.02.06, 17:22
        Rozumiem Aniu, że dla Ciebie kobieta bez makijażu i trendy bluzki jest
        podgatunkiem?
        Uwierz - mimo tego co wmawiają Ci te kolorowe brukowce, kobieta NIE MUSI się
        malować i prostować sobie włosów co rano by być kobietą. Tę godzinę co rano
        lepiej poświęcić na bardziej pasjonujące zajęcia :-))
        Z Twoich wypowiedzi rysuje mi się obraz Ciebie jako egocentrycznej i lekko
        histerycznej osoby z kilkoma centymetrami tapety na twarzy i pustawą głową, w
        której kołaczą się jakieś urywki z cosmo o tym, jak powinna wyglądać praca i z
        elle - jak ubierają się na Manhattanie, co w porównaniu z prawdziwym życiem
        budzi w Tobie tę frustrację.
        Jest tak strasznie - czemu się nie zwolnisz? Jestem pewna, że taką "elegancką",
        wymalowaną, wspaniale wykwalifikowaną osobę z ogromnym poczuciem własnej
        wartości każdy chętnie zatrudni!

        Hehe i cóż to? Dalej siedzisz z babami?

        Współczuję Twoim koleżankom pracy z taką "koleżanką".
        • Gość: też ania ŻADNEJ BABY W PRACY! :-) IP: *.chello.pl 18.02.06, 22:34
          oprócz mnie żadnej baby w pracy, 8 facetów... jest ok.:-) pozdr.
          • amoniak2 Re: ŻADNEJ BABY W PRACY! :-) 19.02.06, 10:45
            Jeśli możesz uciekaj! Ja też pracuję z samymi babami, codzienność to: intrygi i
            fałsz. Uciekaj jak możesz najszybciej z babińca inaczej ściągną Cię do swojego
            poziomu. Myślę o zmianie pracy...
          • Gość: wFFTf gdzie pracujesz? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.06, 00:11
        • Gość: mary nie wierzę, co czytam.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:44
          no pewnie, najlepiej dziewczynę zmieszać z błotem, że krytykuje niedomyte,
          wiecznie niezadowolone kocmołuchy, które zamiast pracować plotkują cały dzień.
      • Gość: jacho Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.such.nat.hnet.pl 20.02.06, 12:37
        W pełni cie rozumiem generalnie to wiekszość PAŃ w wieku balzakowskim z którymii
        pracowałem miała główny problem ze soba co znacznie odbijało sie na stosunkach
        pracy.

        Może to kwestia menopałzy czy spraw kobiecych ale drogie panie w pracy sie
        pracuje a po pracy można pomarudzić tym któży tego chcą /np psychoanalitykowi/

      • Gość: Dina_W Re: SAME BABY W PRACY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 23:51
        U mnie w pracy to samo! Kobiety całkiem młode poziom rozmów tragiczny (gdakają
        bite 8 godzin o farbach do włosów, szmatach, gotowaniu i dzieciarni- "
        Kochanie, czy ty sobie poprawiasz podkład na twarzy w ciągu dnia?...", "..a o
        czym było w ostatnim 785 odcinku G jak głupoty", "Mój wnuczek dwa lata temu
        miał właśnie takie samo zatwardzenie i wtedy...". Kobiety w większości po
        studiach... Dno. Po prostu naocznie przekonuję się, ku swojemu przerażeniu, o
        niższości jednej płci nad drugą. Że widocznie za mało roboty mają - a pewnie!
      • elzbieta102 Re: same baby w pracy! 23.02.06, 15:07
        No to uciekaj stamtąd co tam jeszcze robisz. Ale najpierw zabezpiecz sobie
        miękkie lądowanie, po prostu poszukaj innej pracy,
      • kamajkore a u mnie same chłopy i... 23.02.06, 15:12
        u mnie same chłopy. i jest wesoło, ale...
        brudno :/ faceci to często jednak obrzydliwe niechluje, którym nie przeszkadza,
        że przyklejają się do biurek i czarnych od brudu klawiatur. wszędzie rozsiewaja
        okruchy i wioną papierochami. bleeee.... ja często na prawdę mam dosyć.

        więc popatrz na swoje kobiety od innej strony :)
      • odin-2 portret rodzinny 23.02.06, 15:58
        je.pl/28mm
      • aelithe mały problem 04.03.06, 17:52
        Mały problem. Nie jesteś mężcyzną. Jak się pozabijacie to we własnym gronie.
        Gorzej pojedynczy facet w takim towarzystwie. Wiadomo samiec twój wróg!
      • Gość: x Re: same baby w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 20:38
        Rozumiem,Ani@ że jesteś zawiedziona, że w pracy nie ma jakiegoś przystojniaka,
        który od razu by ci zaproponował malżeństwo. A z takich pań co za pożytek?
        • Gość: y Re: same baby w pracy IP: *.aster.pl 05.03.06, 16:27
          Gość portalu: x napisał(a):

          > Rozumiem,Ani@ że jesteś zawiedziona, że w pracy nie ma jakiegoś
          przystojniaka,
          > który od razu by ci zaproponował malżeństwo. A z takich pań co za pożytek?


          Nie, niczego nie rozumiesz, puszczsz tylko wodze swojej chorobliwej wyobraźni.
          jeszcze raz przeczytaj o co chodzi Ani. Moze w końcu zrozumiesz.
          • Gość: Ani@ Re: same baby w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 20:00
            DZięki wszystkim tym co zrozumieli.Widze, że nie tylko ja mam takie klimaty w
            pracy.
            Tak zastanawiam sie nad zmianą pracy.Narazie przybrałam taktyke: robie swoje,
            wykonuje wszystkie swoje obowiązki, z usmiechem na twarzy, i z nikim nie wdaje
            się w koleżeńskie rozmówki.
            Wiem, że nie ma na świecie Eldorada, ale moje koleżanki juz sięgneły bruku
            swymi intrygami .3 tygodnie temu, zatrudnili młodą dziecwzyne, po studiach,
            miła, ładna uczynna dziewczyna.i co?W pierwszysm dniu każda była przesłodko
            miła.W drugim ja zbeształy za byle sprawe, w której same jeszcze do nie tak
            dawna sobie nie dawałyśmy rade.W 3 dniu doprowadziły ja do płaczu, aż jedna z
            nich w 'kafejce" wypowiedziała:"No, i gó..are ustwiłam".
            Widocznie juz wiem o co chodzi.ja się nie dałam ustawić, więc 'cierpie".

            Od takich koleżanek uchowaj nas Panie!i one chca wyjazd integracyjny w górach
            zrobić.


            P.S.
            Do tych co mysla, że po wyglądzie oceniam ludzi: nie mam "tapety' na twarzy, do
            pracy często przychodze ubrana na sportowo(jak zapowiada sie dzień tylko przed
            kompem, bez spotkań służbowych). Ale jestem ZAWSZE czysta i nie strasze kogoś
            dwudniowym pryszczem, czerwonym i ropą na wierzchu.mam CZYSTE paznokcie, a nie
            tipsy z kilkumilimetrowym odrostem i resztka lakieru.
            męża mam od 8 lat, drugiego nie szukam. flirtowac w pracy - nie flirtuje, sa od
            tego inne miejsca;-)
            • Gość: Ani@ róznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 20:02
              Acha, jeszcze dodam, że między niepomalowaną kobietą, taka soute a smierdząca
              wódką i papierosem i potem spod pachy jest róznica, prawda?
              I niestety prauje z jedna taka, która to próbuje mi 'szefować'.
              • Gość: x Re: róznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 21:44
                Moja nadzwyczajna Aniu, o co chodzi z tym soute, bo to chyba nie tak się pisze

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka