Gość: wykorzystywana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.02.06, 13:33
Mój szef bardzo lubi wykorzystywać to ze jest moim przełozonym, że ja jestem
młodym pracownikiem i w czasie pracy daje mi do roboty swoje prywatne rzeczy.
Jak dotąd nawet nie zdarzylo się abym dostała za to jakąś rekompensate i
nawet nie wspomniał o takiej mozliwości.
Bardzo mnie to denerwuje bo poświęcam na to czas który mogla bym
zagospodarować na wykonywanie i tak juz pietrzacych sie obowiązków słuzbowych.
Mozna byc uprzejmym i cos skserować raz czy drugi ale nie opracowywać mu
czegoś za co firmy biorą pieniądze i to nie małe. W dodatku robie coś czego
nie lubię i sprawia mi swego rodzaju trudności. Naprawde mam juz tego dość bo
to nie są pojedyńcze sytuacje, tylko lawina w ciągu tygodnia.
Od czego ma asystentkę?
Jak mam zwrócić mu uwagę tak aby to nie odbiło sie na moich relacjach
służbowych z szefem? Jak sie sprzeciwić aby zrozumiał i nie pokazał fochów.
Moze macie podobne doswiadczenia i poradzicie coś?
Pozdr.
wykorzystywana