Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.epsa.pl 24.03.06, 11:32
    Czy jak przez rok kierownik nic nie daje mi do pracy czy to mobbing?
    Oczywiście po roku zostalem zmuszony do zwolnienia sie.
    Co sadzicie ? Czy jest sens dochodzić praw w sądzie ?

    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: :) Re: Mobbing IP: *.atol.com.pl 24.03.06, 11:53
        idz o porade do państwoej inspekcji pracy tam ci powiedzą
        • Gość: Danka Re: Mobbing IP: *.168. / *.aluzyjna.waw.pl 24.03.06, 20:21
          watpie,czy uzyskasz tam takie informacje.Bylam,Pani Mecenas powiedziala,ze
          sprawy mobbingu to w Sadzie Pracy,na drodze cywilnej.Oni sprawdzaja tylko
          porzadek organizacyjny (rozliczanie nadgodzin,odbior urlopow) w Zakładach Pracy
          • Gość: burek Re: Mobbing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 19:36
            > Pani Mecenas powiedziala,ze
            > sprawy mobbingu to w Sadzie Pracy,na drodze cywilnej.
            Jakas wyraźnie niedouczona. Niedawno Kp zmienił się , tak, że występuje tam
            słowo mobing i jego definicja.
            Teoretycznie więc możesz. praktycznie nie warto, w Polsce jest bezprawie i
            wszyscy to potwierdzają na forum, w sądach pracy taka sama korupcja jak
            wszędzie, nie masz więc szans, chba, ze twój pracodawca nie daje nikomu
            łapówek, nie ma żadnych układów, nikodgo nbie szantażuje,...
            ale to niemożliwe, nie byłby pracodawcą.
      • Gość: mobbingowana Re: Mobbing IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.06, 22:15
        www.mobbing.most.org.pl/ taki adres znalazłam ale jeszcze jest
        stowarzyszenie Barbary Grabowskiej ale nie moge jej namierzyc; jednym z
        symptomów mobbingu może byc właśnie odsuwanie pracownika od wykonywania pracy
        przez dłuższy czas; przerobiłam to na własnej skórze; wiem juz, że warto
        zawalczyć - podejmowałam takie próby walki ( niestety kompletnie sama w firmie)
        i jednak czego żałuje częściowo zrezygnowałam co przypłacilam silną depresją;
        także życze Ci powodzenia
        • Gość: ja Re: Mobbing IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.06, 22:20
          celowa izolacja w mobingu "Nie daj się zamknąć w celowo narzuconej ci izolacji"
          tak mówią żeby przeciwdzialać mobbingowi a to nie takie proste
      • Gość: Ola Re: Mobbing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 19:46
        mobbing jest ciężko udowodnić, a tym bardziej jak udowodnisz, że szef nie dawał
        Ci nic do roboty i kazał Ci się zwolnić. Samimy słowami nic nie zdziałasz,
        raczej tylko nerwy stracisz niż coś zyskasz, a poza tym jak się szerzej
        rozniesie, że pozwałać swojego byłego szefa, to możesz mieć problem ze
        znalezieniem pracy, bo żaden szef nie zatrudni kogoś kto tylko czyha aby go na
        czymś przyłapać i lecieć z tym do sądu
        • Gość: hjuman riserczer Re: Mobbing IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.06, 21:06
          Ola w Twoich słowach widać STRACH - przez takie nastawienie jak Twoje czyli
          straszenie i wogóle brak pomocy ze strony kolegow mobbingowanego - bo ludzie
          się odsuwają wtedy przeważnie cięzko jest coś zrobić a ja uważam że trzeba
          walczyć i nie jest jeszcze tak źle i przesadzasz z tym "rozniesie się" ;
          zasada jest taka że dopóki pracujesz powinienesz uderzyć wyżej - działy kadr,
          przełożeni wyżej -uwaga najlepiej mieć pisma ( przydadza się później); jeśli
          juz nie pracujesz też warto walczyć - udaj się chopćby do grup wsparcia ośob
          mobingowanych; sam mobbing powoduje takie spustoszenie że opowieści o tym że
          Twoja walka się jakby rozniesie sa niczym wobec szkód jakie juz przynosi; tez
          kiedys byłam w takim położeniu a teraz widze jak to wygląda trochę z innego
          punktu widzenia, pzdr
          • Gość: poszkodowany Re: Mobbing IP: *.plusgsm.pl 25.03.06, 21:18
            To, że nie miałem nic do pracy, to każdy z działu potwierdzi, to że byłem
            degradowany to też każdy poświadczy. Pracuje w spółce skarbu państwa i dość
            głośno mówiłem o zatrudnianiu rodziny, o niesprawiedliwości o konserwowaniu
            układów. Nikomu sie to nie podobało, poza tymi co rzetelnie pracują, ale nie
            mają odwagi wychylić się . Sądu sie nie boję bo w międzyczasie rozkręciłem
            własną firmę. Ale nie chce pozwolić by jakieś niedouczone kierownictwo i zarząd
            akceptujący układy tłamsił młodych i ambitnych.

            Zarzucano mi niekompetencję, co jest wierutną bzdurą. Największym problemem był
            to że głośno mówiłem prawdę. Głośno!!!!!

            Pozdrawiam
            • Gość: Danka Re: Mobbing IP: *.168. / *.aluzyjna.waw.pl 25.03.06, 21:54
              Jestem z Tobą,masz rację.Przez takich "co sie boją podskoczyc" mamy taka
              sytuacje na rynku pracy a nie inna.Ja zglosilam do PIP-u skarge na pracodawce
              (niedouczony dziadek z budzetowki zatrudniajacy takich samych nieukow -swoich
              znajomków)ze nie wyplaca nadgodzin.PIP stwierdzil uchybienia,szef dostal
              nagane,forse musial wyplacic,ale teraz msci sie na pracownikach zostrzajac
              dyscypline biurową,a kolezanki maja do mnie zal.Bo srednia wiekowa biura to 40
              lat (wiadomo,jak jest z zatrudnieniem w tym wieku)i żeby je szef dalej wyzywal
              (robi to),zeby nawet czasami uderzył,to one i tak beda potulne, bo "prace trzeba
              szanować,bo jest ciężko".Ja uwazam,ze mamy rację.Jakiś tam nieuk,ktorego
              posadzili na panstwowym stołku (choc nie spelnial wymagan formalnych) i który
              chce za wszelką cenę nachapać się ile się dopóki pieści posadę,nie jest dla mnie
              zadnym autorytetem i nie zamierzam mu przytakiwać.Powodzenia
            • Gość: Olga Re: Mobbing IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.06, 12:45
              więc działaj, tym bardziej że nie masz nic do stracenia jeśli jeszcze
              rozkręciłeś własną firmę, ja tak do końca nie wierzę w jakieś szykany później,
              warto życ normalnie czyli wiernie jakimś swoim ideom, pracujac w olbrzymim
              banku próbowałam nie zauważać "dziwnych zjawisk" bo powiedzmy że pensja była ok
              i tak było ze dwa lata ale nie dało się - ja juz tam nie pracuję - oczywiście
              zaczęłam wyrażać swoje zdanie, ale było warto - czuję się wolna, znalazłam nową
              normalną pracę bez mobbingowania, układów, nepotyzmu o dziwo wolno mówić co się
              myśli oczywiście tez różowo nie jest ale jest o wiele normalniej,itd. Z tego co
              wiem w mojej poprzedniej Firmie 3 osoby - tez mobbingowane zgłosiły ten problem
              wyzej do kadr i sprawa polubownie zostala załatwiona czyli w jakiś spośob
              wygrały też, czyli warto było działać, ja może nic nie zrobiłam ( wiem że z
              mojego oddziału NIKT by mnie nie poparł - ludzie tak się bali) ale tez nie
              narzekam fajna praca,co prawda juz inna branża ale normalni koledzy, szefostwo;
              kontakt z moimi kolegami z poprzedniej fimy mnie przeraża - towarzystwo jest
              tak zastraszone, dosłownie widze to przerażenie w oczach, boją się ze mną nawet
              rozmawiać jak jest "boss - mobber"; wydaje mi się że ta sytuacja ma straszny
              wpłwy na ich psychike, siedzą jedank w tej beznadziei jak takie owieczki
              prowadzone na rzeź, nie da się nikogo z tej sytuacji wyrwac - nie szukają nowej
              pracy, bo cyt. " nigdzie nie ma pracy" zaznaczam że pracy to może nie ma tak od
              razu ale jest to całkiem spore miasto więć można może nie od razu ale po jakimś
              czasie, ja po roku jednak znalazłam albo inne " wiesz jak wszędzie jest"
              albo " ta praca nie jest taka najgorsza" co mnie nie przekonuję, gdyż nie
              znają właściwie innych firm bo się boją wychylić zreszta były szef zostawił
              sobie w oddziale tylko takich potulnych ludzi co nie maja własnego zdania,
              minusem jest też to że żadana z tych osób nigdy nie chciała podnieść swojego
              wykształcenia, bo zawsze było za "mało pieniędzy by inwestowac w siebie"
              narzekają starsznie jak sie z nimi spotykam ale w sumie nic z tym nie robią i
              widzę że na dodatek nie trzymają się razem, kazda z tych osób a jest to
              całkiem spora grupa walczy tylko o siebie - BYLE przetrwać w tej pracy, świata
              poza tą pracą dla nich nie ma; ja już niestety widzę że to kwestia tylko czasu
              jak zasilą szeregi bezrobotnych bo człowiek się wypala przyjmując takie bierne
              nastawienie do życia, zresztą szef w końcu wybierze kolejną ofiarę a reszta tej
              osobie nie pomoże
              więc Poszkodowany trzymaj się / nie daj sobą aż tak bardzo kierować,
              przejrzyj te strony dot. mobbingu podane jw.
              jeśłi jeszcze ktos potwierdzi twoją sytuację w pracy to juz wogóle będzie
              dobrze,

              pozdrawiam
          • Gość: Ola Re: Mobbing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 13:43
            > Ola w Twoich słowach widać STRACH - przez takie nastawienie jak Twoje czyli
            > straszenie i wogóle brak pomocy ze strony kolegow mobbingowanego - bo ludzie
            > się odsuwają wtedy przeważnie cięzko jest coś zrobić a ja uważam że trzeba
            > walczyć i nie jest jeszcze tak źle i przesadzasz z tym "rozniesie się" ;
            > zasada jest taka że dopóki pracujesz powinienesz uderzyć wyżej - działy kadr,
            > przełożeni wyżej -uwaga najlepiej mieć pisma ( przydadza się później); jeśli
            > juz nie pracujesz też warto walczyć - udaj się chopćby do grup wsparcia ośob
            > mobingowanych; sam mobbing powoduje takie spustoszenie że opowieści o tym że
            > Twoja walka się jakby rozniesie sa niczym wobec szkód jakie juz przynosi; tez
            > kiedys byłam w takim położeniu a teraz widze jak to wygląda trochę z innego
            > punktu widzenia, pzdr

            To nie strach, tylko jedna z wielu opinia,
            poza tym nikt tu nie napisał, że wygrał w sądzie sprawę tego typu, ani też nie
            spotkałam się aby jakiegoś szefa wywalili ze stanowiska za mobbing wobec
            pracowników,
            to pracownicy zwalniają się, a szef znajduje kolejne ofiary, nad którymi może
            się wyżywać
            mało jes osób na tyle silnych psychicznie aby się procesować i jeżeli pracują w
            małych miejscowościach to wolą się nie wychylać bo tam jest cięzko z pracą i w
            tym kontekście pisałam o "rozniesieniu się"
            a to że nałoża karę na pracodawcę to co z tego, on i tak po kieszeni nie
            dostanie tylko firma, poza tym PIP nakłada kary nie za złe traktowanie
            pracowników tylko uchybienia w stosunku do KP i to wszystko, więc nie mylmy pojęć
      • esta81 Re: Mobbing 27.03.06, 23:29
        mam pytanie i zarazem prośbę, która związana jest z moją pracą mgr: szukam osób
        do wywiadow, które doświadczył mobbingu; czy mogłabym prosić o pomoc - komtakt
        zarówno Pana, jak i inne osoby, które przeżyły prześladowanie w miejscu pracy
        (najchętniej z Wa-wy, ale nie tylko)? Kontakt na maila esta81@NOSPAM.gazeta.pl
        dziękuję
      • kulka_szczescia Re: Mobbing 28.03.06, 10:29
        Ludzie !!!! Robisz po 18 na dobę - mobbing, pracujesz i nie płaca za
        nadgodziny - mobbing, nie dostałeś urlopu - mobbing, na szkolenie wysłali
        koleżankę zamiast ciebie - mobbing, przez rok ci płacą za "nicnierobienie" -
        mobbing - możeby tak trochę wyluzować , co???????????
        • Gość: Hehe Re: Mobbing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 10:33
          A wg mnie to jest mobbing.
          • kulka_szczescia Re: Mobbing 28.03.06, 11:21
            A ja byłabym szczęśliwa, gdyby ktos mi płacił, za to że nic nie robię. Czad !

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka