Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Amway - co sadzicie?

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.04.06, 16:58
    tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis
    frustratów...
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: Amway - co sadzicie? 07.04.06, 17:17
        Ja bym w to nie wlazila. Dodam tylko, ze A. jest na liscie sekt dominikanow...
        • Gość: gość Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 17:37
          znam ludzi, ktorzy kiedyś na tym dużo zarobili,
          znam też, którzy nie zarobili nic,
          jak teraz funkcjonuje nie wiem,
        • Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 11.04.06, 02:18
        • Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 11.04.06, 02:19
          Jaka sekta.. Ech! ;)
        • Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:34
          uhm, annajustyna, i innych łowców "czarownic" ;). Sęk w tym, że dominikanie
          robią to na własną rękę, gdyż Konferencja Episkopatu Polski nie zajmuje w
          kwestii firmy AMWAY ŻADNEGO stanowiska, co OSOBIŚCIE sprawdziłem.
      • zwierz.alpuhary Re: Amway - co sadzicie? 07.04.06, 19:56
        znam dwie osoby, które się w to bawiły. Nie polecam.
        • Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:35
          zwierz.alpuhary, ja znam wielu tych co się w to "bawią" jak mówisz i zarabiają
          na tym duże pieniądze. Polecam.
      • Gość: az Re: Amway - co sadzicie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 20:01
        Inteligentne informacje:
        www.amway.com/en/default.aspx
        www.rickross.com/groups/amway.html
        www.freedomofmind.com/resourcecenter/groups/a/amway/
        www.ex-cult.org/Groups/Amway/otherside/links.htm
        i nieco mniej inteligentne:
        www.amway.com.pl/
        • Gość: RadMar Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:22
          rock ross - to ten koles, ktory twierdzil, ze 11 wrzesnia terrorysci chcieli rozwalic biurowiec Amway na
          Manhattanie, tylko nie trafili? ahaaaaa. inteligentnie...
          polecam
          www.amway-europe.com
      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 07.04.06, 20:34
        to byl dobry biznes 10 lat temu.
        • Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:20
          w Polsce dzis to jest dobry biznes... niezły.
          • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 10.04.06, 22:03
            daj spokoj i gadaj bzdur, ze jesli ktos dzis zaczyna network to ma z tego
            kokosy.
            • Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:08
              Amway w ciagu ostatnich tylko 2 lat zwiekszyl obroty o ponad 20% (!!!) - na podstawie ich strony
              glownej oraz miesiecznika FORBES.

              (sorki za skrotowosc nastepnego stwierdzenia - ktos bez wiedzy o amway moze nie zrozumiec:)
              widzialem DVD z Orlando - czyli seminarium-nagroda dla 21%owcow z Europy z wrzesnia 2005 - przez
              bite 1,5 godziny przez mownice przechodzily osoby z NOWYMI kwalifikacjami 21%owymi, dodam, ze
              przejscie przez mownice seminarium polegalo na przedstwaieniu sie: imie nazwisko, pochodzenie, i
              juz.
              pewnie gdyby to sie odbywalo tak jak wiele osob sadzi - tzn. tak jak kilku nieudacznikow, ktorzy cos
              tam organizowali i podkopali reputacje firmy (ktorych juz raczej w niej nie ma - a gdzie sa?? stworzyli
              inne networki), to moze by sie i to niezbyt oplacilo. bo jak to ja mowie: Amway - tak, ale nie z kazdym.

              jest obecnie wiele networkow - male i duze, ale jeden jest wciaz wiodacy...
              reszta to takie PRAWIE-JAK-AMWAY. "prawie" robi duza roznice...
              • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 11.04.06, 20:41
                po twoim tekscie widac, jak masz ladnie wyprany mozg, brawo dla amwaya.
                • Gość: tom_kedar Lepszy wyprany niż zaśmiecony:) IP: *.centertel.pl 11.04.06, 22:28
                  Pozwolicie, że rozwinę troche temat zasygnalizowany przez iberie30 a związany z
                  praniem czegokolwiek w tym mózgu
                  także:) Trzeba sobie odpowiedzieć szczerze, po co pierze się cokolwiek? Myślę ,
                  że odpowiedź jest oczywista - po to aby pozbyć się uciążliwego brudu - czy to
                  fizycznego, czy też mentalnego. Tak naprawdę wszyscy piorą , ale obawiają się
                  najbardziej wyprać swoich skostniałych starych przyzwyczajeń i opinii na
                  niektóre tematy. Dlaczego tak bardzo bronimy swojej opinii i wzbraniamy się
                  przed jej zmianą? Bo myślimy , że ta opinia lub własny punkt widzenia to my. A
                  to przecież są to tylko dane w pamięci:) Jeżeli już się nie sprawdzają i są
                  bezużyteczne, to po co je dalej chronić? Pozbądź się tego co jest
                  bezużyteczne , aby zrobić miejsce dla nowych użytecznych rzeczy. Należy sobie
                  także odpowiedzieć na pytanie , czy robiąc to co się robi i myśląc tak jak się
                  myśli , jesteśmy w stanie polepszyć swoją przyszłość? , Dzięki niektórym
                  jednostkom które odważyły się zmienić swój zaprogramowany umysł i świeżo
                  spojrzeć w przyszłość, świat się zmiena i trendy się zmieniają - a my co? My
                  niestety nie mamy zamiaru zmienić swojego punktu widzenia. Dlaczego tak
                  naprawdę go bronimy i jaki mamy pożytek z tej ochrony? Powinniśmy zdawać sobie
                  sprawę , że rozsądniej jest się bronić przed programowaniem a nie praniem. To
                  programowanie powoduje problemy. Wiekszość społeczeństwa jest zaprogramowana
                  przez media i "sprzyjające" otoczenie: Nie dam rady, ogólnie jest
                  beznadziejnie, nie da się już nic zrobić w tym kraju, dookoła jest pełno
                  cwaniaków itd. Rozumiem , że ciężko jest dokonać zmiany w swoim życiu na lepsze
                  i poprawić byt swój i swojej rodziny, ale jeżeli nie przeprogramujecie swojego
                  umysłu, nie pozbędziecie się swojego starego programu na życie przez wymazanie
                  lub wypranie tych opinii i uprzedzeń które się "sprawdziły" (widać to po
                  rezultatach) , a teraz są poprostu zbędnymi śmieciami, to wiecie co - bedziecie
                  mieli to co do tej pory macie z tendencją do coraz większego zubarzania
                  intelektualnego i materialnego. Czy za 5 lat robiąc to co robicie ze swoim
                  nastawieniem, osiągniecie coś więcej? Czujecie , że będziecie bezpieczniejsi w
                  przyszłosci ze swoimi finansami i przyszłą emeryturą? Możecie zrobić z waszą
                  przyszłością co chcecie i wybrać rezultaty. Ale , żeby zrobić cokolwiek
                  potrzeba niestety jakiegoś celu - albo checi pozbycia się czagoś , albo też
                  zdobycia. Ale wszystko zaczyna się od pierwszego kroku w kierunku działania i
                  rzetelnej wiedzy zdobytej przez innych i siebie w praktyce. OG Mandino pisze w
                  swojej ksiązce "Powrót Hafida" - ...Wiem już, że na świecie istnieją trzy
                  rodzaje ludzi. Pierwsi uczą się na własnych błędach - są mądrzy. Drudzy uczą
                  się na błędach innych - są szczęśliwi. I wreszcie ostatni, którzy nie uczą się
                  ani na własnych błędach, ani na cudzych - to głupcy.

                  • Gość: tom_kedar Re: Lepszy wyprany niż zaśmiecony:) IP: *.centertel.pl 11.04.06, 22:47
                    Żeby wyprzedzić sceptyczne komentarze, chciałbym zaproponować obserwację
                    dzieci:) Brak im sceptycyzmu. One mają czysty umysł , determinację i
                    konsekwencję w działaniu. Czy dziecko po pierwszym upadku, podczas nauki
                    chodzenia lub jazdy na rowerze poddaje się? Po którym razie rezygnuje i mówi -
                    starczy. Próbowałem i nic z tego nie wyszło! Nie dam rady! Czy tak się dzieje?
                    Jeżeli nie to dlaczego? Bo widzi dookoła chodzących i jeżdżących na rowerach.
                    Jest świadome , że musi dalej się uczyć na własnych błędach w działaniu. Jeżeli
                    inni potrafią i mogą , to ja także potrafię. I po pewnym czasie udaje mu się.
                    Być może dla większości sceptyków tą autobarierą są leżący w jego otoczeniu
                    ludzie. Rozglądając się wśród znajomych i rodziny (będąc krabem w wielkim
                    wiadrze) nie ma szans z tego wyjść i zobaczyć coś więcej. Dopiero , gdy ktoś z
                    bliskiego otoczenia sceptyka pokarze rezultaty, może nabierze odwagi i ruszy do
                    działania. Jeszcze nie tak dawno wśród ludzi sportu panowało przekonanie -
                    człowiek ze swoją wydolnością nie jest w stanie pokonać mili w czasie krótszym
                    niż 4 minuty. I co się wydarzyło? Znalazł się J. Banister który jako pierwszy
                    pokonał tą bariere, a potem był wysyp rekordów. Ktoś musi pierwszy przejść na
                    drugą stronę i wtedy pciągnie za sobą innych - oczywiście tych którzy chcą:) Na
                    końcu przejdą ci co nie będą chcieli odstawać od większości. Myślę , że obecne
                    rozmowy tutaj prowadzone, mają charakter rozmów na temat telefonii komórkowej w
                    połowie lat 90-tych. Takie drogie telefony, mały zasięg - tylko snoby chodzą z
                    cegłami po ulicy itd. Czy obecnie ktoś nie używa telefonu komórkowego? Czy w
                    tamtych czasach ktoś kto zainwestował w sieć mobilną stracił na tym , czy też
                    odcina kupony na obecnym rynku? Za 5 , 10 lat przekonamy się kto będzie mówił -
                    fartnęło ci się , a kto będzie odcinał kupony z kanałów dystrybucji
                    internetowej. Myślę , że więcej nie będę pisał bo jak wiem informacja jest w
                    cenie. Osobiście się już przekonałem jaką wartość mają niektóre wypowiedzi -
                    materialne korzyści.
                  • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 12.04.06, 08:24
                    networkowego wypranego mozdzku, jesli cie to uszczesliwia to ok, ale badz
                    laskaw miec tolerancje dla innych, ktorych to nie bawi i daruj sobie
                    pseudofilozoficzne wywody, ktore nic nie wnosza.
                    • Gość: tom_kedar Najpierw pomyśl IP: *.centertel.pl 12.04.06, 10:35
                      Nie chce nikogo tutaj obrażać, ale jeżeli się mówi do kogoś , że ma wyprany
                      mózg to może warto się zastanowić co tak naprawdę to określenie oznacza:)
                      Iberia30 toleruje i szanuję twój subiektywny pogląd na temat o którym chyba
                      niewiele wiesz. Rozumiem , że pewne rzeczy i dzialania moga Cię nie bawić - i
                      co z tego. Większość ludzi którzy chodzą do pracy nie lubi jej, a i tak będą
                      pracować po 40 lat na emeryture, ponieważ nie widzą innej alternatywy.Widzisz
                      wszystko zależy od docelowego miejsca gdzie chcemy dotrzeć i w jakim czasie.
                      Jeżeli ty np. masz zamiar dotrzeć nad morze bałtyckie i nie lubisz latać
                      samolotem, nie bawi cię to , oczywiście , że będę tolerował ciebie i twój wybór
                      pojazdu jakim jest pociąg , bądź samochód. Jeżeli lubisz oszczędzać to możesz
                      również wybrać się pieszo:) Ale jeżeli będziesz kiedyś chciała wybrać się na
                      Hawaje to wybacz - samochodem tam nie dolecisz - pociągiem także. I wiesz co,
                      nadal nie musisz lubić samolotu którym możesz tam dolecieć:)Proponuję poszukać
                      w księgarni pozycję Roberta Kiyosakiego "Kwadrant przepływu pieniędzy" po
                      przeczytaniu której być może coś sobie uświadomisz.
                      • iberia30 Re: Najpierw pomyśl 12.04.06, 11:56
                        Gość portalu: tom_kedar napisał(a):

                        > Nie chce nikogo tutaj obrażać, ale jeżeli się mówi do kogoś , że ma wyprany
                        > mózg to może warto się zastanowić co tak naprawdę to określenie oznacza:)
                        > Iberia30 toleruje i szanuję twój subiektywny pogląd na temat o którym chyba
                        > niewiele wiesz.

                        oczywiscie, ty za to pozjadales wszystkie rozumy to inni juz nie musza.

                        > Rozumiem , że pewne rzeczy i dzialania moga Cię nie bawić - i
                        > co z tego. Większość ludzi którzy chodzą do pracy nie lubi jej, a i tak będą
                        > pracować po 40 lat na emeryture, ponieważ nie widzą innej alternatywy.Widzisz
                        > wszystko zależy od docelowego miejsca gdzie chcemy dotrzeć i w jakim czasie.

                        oczywiscie,wiesz skads to znam, juz to jakis networkowiec mi mowil hahahahha.


                        > Jeżeli ty np. masz zamiar dotrzeć nad morze bałtyckie i nie lubisz latać
                        > samolotem, nie bawi cię to , oczywiście , że będę tolerował ciebie i twój
                        wybór pojazdu jakim jest pociąg , bądź samochód. Jeżeli lubisz oszczędzać to
                        możesz również wybrać się pieszo:) Ale jeżeli będziesz kiedyś chciała wybrać
                        się na Hawaje to wybacz - samochodem tam nie dolecisz - pociągiem także. I
                        wiesz co, nadal nie musisz lubić samolotu którym możesz tam dolecieć:)

                        no i...?cos ci synku ten przyklad z wakacjami i srodkami komunikacji nie
                        wyszedl.
                        Ale wiesz co, tak sie sklada, ze nad Baltykiem dawno nie bylam nad czym ubolewm
                        bo to najpiekniejsze morze, jednak jakos ostatnio zdradzilam je dla
                        M.Czerwonego mimo, ze nie lubie latac samolotem to jakos ostatnio srednio raz w
                        miesiacu jestem klientem pewnych linni lotniczych i jak widac, wcale do tego
                        nie potrzebuje pracy a la sekta, w ktorej wszyscy jestesmy the best i wogole
                        super hiper jedna wielka rodzina.


                        >Proponuję poszukać w księgarni pozycję Roberta Kiyosakiego "Kwadrant
                        przepływu pieniędzy" po przeczytaniu której być może coś sobie uświadomisz.

                        tak oczywiscie, po ktorej bede wiedziec, ze pracujac tu gdzie pracuje marnuje
                        sie i wogole jest be.
                        • Gość: tom_kedar Re: Najpierw pomyśl IP: *.centertel.pl 12.04.06, 20:18
                          Iberia30 - wyjaśniam łopatologicznie. Przykład ze środkami komunikacyjnymi
                          odnosił się do pojazdu ekonomicznego jakim się poruszasz co miesiąc. Chodzi o
                          to , że w życiu to co robisz także zawodowo nie musi ci się podobać , jeżeli
                          praca jaką wykonujesz pozwoli ci osiagnać to co sobie zaplanowałaś. Dlatego też
                          korzystasz także z linii lotniczych choć nie lubisz latać samolotem. Jeżeli
                          pewne działania marketingowe zapewniają ci dochody pasywne i przybliżają z
                          miesiąca na miesiąc do niezależności finasowej to naprawdę nie jest istotne ,
                          czy w tych działaniach wygodnie się czujesz , czy też nie. Istotny jest cel i
                          kalkulacja , czy innym wygodniejszym pojazdem (ekonomicznym) jest w stanie tam
                          dojechać?

                          > oczywiscie,wiesz skads to znam, juz to jakis networkowiec mi mowil hahahahha.

                          A słyszałaś ostatnio w radiu Zet ,ostrzeżenia ZUS , że prawdopodobnie z tych
                          swoich składek możesz się nie doczekać żadnej emerytury i napewno na 40 latach
                          praca się nie skończy? hehehe
                          • Gość: promotor Re: Najpierw pomyśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 21:59
                            > A słyszałaś ostatnio w radiu Zet ,ostrzeżenia ZUS , że prawdopodobnie z tych
                            > swoich składek możesz się nie doczekać żadnej emerytury i napewno na 40 latach
                            > praca się nie skończy? hehehe

                            naturalnie - system emerytalny sie sypie. to co nazywa sie skladka i z definicji ma byc ODKLADANE na
                            nasza przyszlosc jest w 100% pochlaniane na bierzace emerytury etc. jednym slowem osobista
                            skarbonka jest pusta, bo my wyplacamy rencistom i emerytom ich 'pensje'. na swoje nie łożymy. na
                            nasze mają łożyć nasi następcy, których jest ze 2 razy mniej niż nas (bez czepiania się proszę).

                            dla Banku Swiatowego wiarygodność Polski pod względem wypłacalności równa się "-bb", przy czym w
                            tej samej skali Amway ma "+AAA". (skala od +AAA do -c). co implikuje moje zaufanie co do perspektyw
                            za 40 lat.

                            Czekanie na upragniona emeryture przypomina mi czekanie na wyjscie z wiezienia ("ile ci jeszcze
                            zostalo? 2 lata, ale moze pojde na warunkowe..."). ja solidnie pracuje na to, by ten pasywny dochod,
                            bedacy pochodna mojej pracy, zagwarantowac sobie duzo wczesniej, niz w 65 roku zycia. i szczerze
                            powiedziawszy nie dziwia mnie nawet te rzekome okrzyki na prelekcjach, czy szkoleniach na czesc tej
                            wczesniejszej 'emerytury', na ktora 'normalnie' czeka sie cale niemal swiadome zycie.
                          • iberia30 Re: Najpierw pomyśl 12.04.06, 22:07
                            Gość portalu: tom_kedar napisał(a):

                            > Iberia30 - wyjaśniam łopatologicznie. Przykład ze środkami komunikacyjnymi
                            > odnosił się do pojazdu ekonomicznego jakim się poruszasz co miesiąc. Chodzi o
                            > to , że w życiu to co robisz także zawodowo nie musi ci się podobać , jeżeli
                            > praca jaką wykonujesz pozwoli ci osiagnać to co sobie zaplanowałaś. Dlatego
                            też korzystasz także z linii lotniczych choć nie lubisz latać samolotem.
                            Jeżeli pewne działania marketingowe zapewniają ci dochody pasywne i
                            przybliżają z miesiąca na miesiąc do niezależności finasowej to naprawdę nie
                            jest istotne , czy w tych działaniach wygodnie się czujesz , czy też nie.

                            moze dla ciebie, dla mnie jest istotne aby wykonywac` prace jaka lubie i
                            pracowac z ludzmi, ktorzy nie sa moimi wrogami, a jesli placa mi za to uczciwie
                            to w czym problem?To, ze nie mam wlasnego biznesu a pracuje "u kogos"
                            tudziez "dla kogos" w niczym mi nie uraga.

                            >Istotny jest cel i kalkulacja , czy innym wygodniejszym pojazdem
                            (ekonomicznym) jest w stanie tam dojechać?

                            jasne po trupach do celu.


                            > A słyszałaś ostatnio w radiu Zet ,ostrzeżenia ZUS , że prawdopodobnie z tych
                            > swoich składek możesz się nie doczekać żadnej emerytury i napewno na 40
                            latach > praca się nie skończy? hehehe

                            hahah ameryki nie odkryles, gdybym miala wierzyc albo przejmowac sie kazda
                            informacja , ktore uslysze w mediach to juz bym dawno osiwiala.
                            Owszem szlag mnie trafia, ze tyle kasy z mojej pensji idzie na ZUS,US a jak
                            potrzebuje raz w roku skorzystac z rutynowych badan to sie musze pol roku
                            wczesniej zapisac albo zaplacic.

                            Poza tym pracujac w networku tez placisz haracz temu panstwu.
                          • Gość: Nikita Re: Najpierw pomyśl IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:21
                            O-ho! tom_kedar, a jednak wypróbowałeś łopaty. Hehe! Ciężki przypadek, ta nasza
                            Panna. ;)
                        • Gość: Nikita Re: Najpierw pomyśl IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:19
                          tom_kedar, Twoja anielska cierpliwość jest godna podziwu. :)))

                          iberia30, przykład z wakacjami jest rewelacyjny. Ale z Tobą jest jak z jak z
                          krnąbnym uczniem, niby słucha nauczyciela, ale tak naprawdę słowa nie rozumie.
                          Określałaś sobie kiedyś cele, priorytety w życiu? Co tak naprawdę chcesz robić?
                          Myślałaś o tym? A najważniejsze, dlaczego tak dawno nie widziałaś naszego
                          pięknego morza? ;>
                          Ps. Ja jadę w długi weekend. ;) A wiesz dlaczego? Bo wiem co jest dla mnie
                          ważne oraz czego chcę i potrzebuję, a NIE MUSZĘ..
                          • iberia30 Re: Najpierw pomyśl 14.04.06, 21:19
                            Gość portalu: Nikita napisał(a):

                            > iberia30, przykład z wakacjami jest rewelacyjny. Ale z Tobą jest jak z jak z
                            > krnąbnym uczniem, niby słucha nauczyciela, ale tak naprawdę słowa nie
                            rozumie.

                            moze nie ty bedziesz oceniac moj poziom rozumienia slowa pisanego.

                            > Określałaś sobie kiedyś cele, priorytety w życiu? Co tak naprawdę chcesz
                            robić?

                            okreslalas i....?
                            >
                            > Myślałaś o tym? A najważniejsze, dlaczego tak dawno nie widziałaś naszego
                            > pięknego morza? ;>

                            a dlatego, ze tak sie po prostu zlozylo, iz bylam w innych miejscach, tak
                            trudno to pojac? Jakos okragle urodziny mialam kaprys spedzic na plazy pod
                            palmami a Baltyk zostawiam sobie na inna okolicznosc.

                            > Ps. Ja jadę w długi weekend. ;) A wiesz dlaczego? Bo wiem co jest dla mnie
                            > ważne oraz czego chcę i potrzebuję, a NIE MUSZĘ..

                            a ja w dlugi weekend bede bawic w Schwarzwaldzie, a wiesz dlaczego?Dlatego, ze
                            jest to dla mnie wazne i bardz tego chce a NIE MUSZE.
                      • losiu4 Re: Najpierw pomyśl 13.04.06, 15:05
                        Gość portalu: tom_kedar napisał(a):

                        > że ma wyprany mózg to może warto się zastanowić co tak naprawdę to określenie
                        > oznacza:)

                        w jednym masz rację... naprawdę warto się zastanowić co oznacza "pranie
                        mózgu" :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • adamowitz Re: Najpierw pomyśl 18.04.06, 15:39
                          Pranie mózgu obserwuje się nie tylko u osób, które są 'za' czymś tam, ale i u osób, które z uporem
                          maniaka i wbrew logice są czemuś 'versus'.
                          • losiu4 Re: Najpierw pomyśl 18.04.06, 20:44
                            adamowitz napisał:

                            > Pranie mózgu obserwuje się nie tylko u osób, które są 'za' czymś tam, ale i u
                            > osób, które z uporem maniaka i wbrew logice są czemuś 'versus'.

                            ano, do pewnego momentu masz racje, nie wnikając w szczegóły 'versus' ;)
                            oczywista jeśli o ogólne rzeczy chodzi :)

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                          • Gość: skory1 Re: Najpierw pomyśl IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:46
                            Ibso facto ;)
                    • Gość: Nikita Re: jestes najlepszym przykladem IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:09
                      iberia30, niestety moi przedmówcy mają rację. Jesteś tak młodą osobą, a masz
                      tak skostniałe poglądy, a na dodatek nie masz wcale potrzeby rozszerzać swoich
                      horyzontów myślowych (o stworzeniu konstruktywnej riposty nie wspominając) i
                      mówisz, że to inni ci "z wypranym mózgiem" (wciąż mnie to śmieszy okrutnie!) są
                      nietolerancyjni. Litości!
                      • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 14.04.06, 21:21
                        Gość portalu: Nikita napisał(a):

                        > iberia30, niestety moi przedmówcy mają rację.

                        no jakos mnie nie dziwi, ze sie amwayowcy trzymaja razem.

                        >Jesteś tak młodą osobą, a masz tak skostniałe poglądy,


                        tobie nic do tego, mam w nosie czy moje poglady ci sie podobaja czy nie.

                        >a na dodatek nie masz wcale potrzeby rozszerzać swoich
                        > horyzontów myślowych



                        no powiedziala co wiedziala, brawo!!

                        >(o stworzeniu konstruktywnej riposty nie wspominając)
                        no za to amwayowcy maja baaaardzo celne riposty-ubaw mam z was po pachy.

                        > i mówisz, że to inni ci "z wypranym mózgiem" (wciąż mnie to śmieszy
                        okrutnie!) są nietolerancyjni. Litości!

                        nie ja jedna, mam takie zdanie na wasz temat,a nie wzielo sie ono znikad.
                        • Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 21:44
                          > nie ja jedna, mam takie zdanie na wasz temat,a nie wzielo sie ono znikad.

                          Acha. Kolejna osoba, która krzyczy za tłumem, zamiast samemu pomyśleć, Naród już raz coś kiedyś
                          krzyczał:
                          "UWOLNIĆ BARABASZA!"

                          To też się nie wzięło znikąd?

                          Życzę przemyśleń podczas świąt.
                          • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 15.04.06, 21:48
                            Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                            > Acha. Kolejna osoba, która krzyczy za tłumem, zamiast samemu pomyśleć, Naród
                            już raz coś kiedyś krzyczał: "UWOLNIĆ BARABASZA!"
                            > To też się nie wzięło znikąd?
                            > Życzę przemyśleń podczas świąt.

                            nie krzycze za tlumem, mam swoje zdanie w tej materii i tyle, a ty widze
                            kolejny obronca cudownego networku :-)
                            • jo_123 Re: jestes najlepszym przykladem 15.04.06, 21:55
                              > nie krzycze za tlumem, mam swoje zdanie w tej materii i tyle, a ty widze
                              > kolejny obronca cudownego networku :-)
                              i słusznie.
                              nie lubię manipulacji, jestem na nią uczulona.
                              Do sieci nic nie mam - znajomi próbowali się w to bawić, ale nie wiem jak im
                              idzie, bo agitowali tak nachalnie, że przestali być znajomymi...
                            • Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 23:40
                              'Cudownego networku'? Biznes jak każdy inny. Ma wady i zalety - też jak każdy inny. Jak zauważyłem,
                              to żadem amwayowiec nie napisał tu, że to jedyne możliwe wyjście, że jest to najnajnajlepszy biznes
                              świata, To ty próbujesz upchnąć te tezy w cudze słowa, neurotycznie szukając ich między wersami.
                              Amwayowcy piszą tu raczej, że to biznes jak biznes. A Ty starasz się zrobić z tego niewiadomo co.
                              Starasz się udowodnić (choć bez argumentów) wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą,
                              sztucznie rozdmuchując temat.
                              Osobiście uważam za ciekawsze porównanie cen amwayowskiego LOC do Ajaxu:

                              LOC (koncentrat) = 32 zl 1 litr
                              AJAX = 7 zł za 1 litr

                              1 litr LOC = 333 pompki (producent zaleca: 1 pompkę na 4 litry wody), czyli 333 umycia podłogi
                              1 litr Ajaxu = 40 nakrętek (producent zaleca: 2 nakrętki na 4 litry wody), czyli 20 umyć podłogi

                              Aby Ajaxem umyć podłogę 333 razy trzeba by kupić 16,65 jednolitrowych butelek Ajaxu za łączną
                              kwotę w wysokości 116 zł i 55 groszy.

                              Taka ilość płynu (zarówno LOC, jak i Ajaxu) starcza u mnie na około 1 rok. A zatem na Amwayu w ciągi
                              12 miesięcy oszczędzam ponad 84 zł. A to dopiero 1 produkt.

                              Jak dla mnie amwayowcy mogą sobie wołać nawet "Hare Hare Amway!". Ja mam oszczędność. Starcza
                              żonie na jakiś fajny kosmetyk przynajmniej ot tak. Wystarczyło tylko pomyśleć, zamiast wyłazić po 20
                              minutach ze spotkania.
                              • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 10:38
                                Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                                > 'Cudownego networku'? Biznes jak każdy inny. Ma wady i zalety - też jak
                                każdy inny.

                                moim skromnym trudno nazywac sprzedaz bezposrednia detergentow biznesem, no ale
                                kazdy ma inne ambicje.

                                >Jak zauważyłem, to żadem amwayowiec nie napisał tu, że to jedyne możliwe
                                wyjście, że jest to najnajnajlepszy biznes świata, To ty próbujesz upchnąć te
                                tezy w cudze słowa, neurotycznie szukając ich między wersami.

                                to, ze z uporem bronie swojego zdania nie znaczy, ze jak wy probuje wlozyc w
                                usta innym swoje teorie.

                                > Amwayowcy piszą tu raczej, że to biznes jak biznes. A Ty starasz się zrobić z
                                tego niewiadomo co.

                                czyzby?jaki w tym bym miala cel?

                                > Starasz się udowodnić (choć bez argumentów) wyższość świąt Bożego Narodzenia
                                nad Wielkanocą, sztucznie rozdmuchując temat.

                                to jest twoje zdanie.

                                > Osobiście uważam za ciekawsze porównanie cen amwayowskiego LOC do Ajaxu:
                                > LOC (koncentrat) = 32 zl 1 litr
                                > AJAX = 7 zł za 1 litr
                                >
                                > 1 litr LOC = 333 pompki (producent zaleca: 1 pompkę na 4 litry wody), czyli
                                333 umycia podłogi 1 litr Ajaxu = 40 nakrętek (producent zaleca: 2 nakrętki na
                                4 litry wody), czyli 20 umyć podłogi . Aby Ajaxem umyć podłogę 333 razy trzeba
                                by kupić 16,65 jednolitrowych butelek Ajaxu za łączną kwotę w wysokości 116
                                zł i 55 groszy. Taka ilość płynu (zarówno LOC, jak i Ajaxu) starcza u mnie na
                                około 1 rok. A zatem na Amwayu w ciągi 12 miesięcy oszczędzam ponad 84 zł. A
                                to dopiero 1 produkt.

                                ladne wyliczenie, ciekawe jak sie ma do praktyki?Argument taki jak w przypadku
                                kazdego producenta koncentratow-ameryki nie odkryles, logiczne, ze koncentrat
                                wystarcza na dluzej.

                                >
                                > Jak dla mnie amwayowcy mogą sobie wołać nawet "Hare Hare Amway!". Ja mam
                                oszczędność. Starcza żonie na jakiś fajny kosmetyk przynajmniej ot tak.

                                innym starcza i bez oszczednosci na tym czy tamtym.

                                >Wystarczyło tylko pomyśleć, zamiast wyłazić po 20 minutach ze spotkania.

                                wiesz, jakos nie zaluje, nie zarabiam kosmicznych pieniedzy (moim zdaniem) a
                                mimo to stac mnie na urlop w cieplych krajach czy markowe kosmetyki bez
                                sprzedazy bezposredniej cudownych kosmetykow czy srodkow czystosci.
                                • Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:49
                                  > moim skromnym trudno nazywac sprzedaz bezposrednia detergentow biznesem,

                                  hahaha I słusznie!!! Nie można, tak nazywać SPRZEDAŻY chemii gosp. , ale ORGANIZACJĘ SPRZEDAŻY
                                  owszem... Ale po 20 minutach spotkania nie można tego wiedzieć...

                                  > to, ze z uporem bronie swojego zdania nie znaczy, ze jak wy probuje wlozyc w
                                  > usta innym swoje teorie.

                                  Upór to inna sprawa.... Też ciężka... :P

                                  > czyzby?jaki w tym bym miala cel?

                                  No właśnie........ Amwayowcy przymajmniej mają cel - obronę wizerunku własnego - bo najeżdżasz
                                  bardziej na LUDZI, nie na biznes, jak zauważyłem

                                  > ladne wyliczenie, ciekawe jak sie ma do praktyki?Argument taki jak w przypadku
                                  > kazdego producenta koncentratow-ameryki nie odkryles, logiczne, ze koncentrat
                                  > wystarcza na dluzej.

                                  Teraz mówisz jakbyś to Ty sprzedawała produkty Amwaya.... Masz rację - to LOGICZNE.

                                  > mimo to stac mnie na urlop w cieplych krajach czy markowe kosmetyki bez
                                  > sprzedazy bezposredniej cudownych kosmetykow czy srodkow czystosci.

                                  Czyli jesteś przeciętnym Polakiem...

                                  Pozdrowienia z Alp.
                                  Wesołych świąt
                                  • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 12:39
                                    Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                                    > hahaha I słusznie!!! Nie można, tak nazywać SPRZEDAŻY chemii gosp. , ale
                                    ORGANIZACJĘ SPRZEDAŻY

                                    no tak, masz organizacja sprzedazy amway jest czyms bardzo godnym podziwu :-DDDD


                                    > owszem... Ale po 20 minutach spotkania nie można tego wiedzieć...

                                    wybacz, ale nie chce sie powtarzac, taka forma integracji, pracy mi nie
                                    odpowiada, wiec moim swietym prawem bylo wyjscie z tej zbiorowej rekrutacji
                                    networkowej.

                                    > No właśnie........ Amwayowcy przymajmniej mają cel - obronę wizerunku
                                    własnego - bo najeżdżasz bardziej na LUDZI, nie na biznes, jak zauważyłem

                                    najezdzam?Mam tylko inne zdanie i tyle, a wy to jak sie bronicie?Atakiem, wiec
                                    jestesmy kwita.

                                    > Teraz mówisz jakbyś to Ty sprzedawała produkty Amwaya.... Masz rację - to
                                    LOGICZNE.

                                    nie obrazaj mnie czlowieku.

                                    > Czyli jesteś przeciętnym Polakiem...

                                    nie tobie to oceniac.


                                    >
                                    > Pozdrowienia z Alp.

                                    i....?a ty rozumiem, jestes nieprzecietny bo rzekomo spedzasz Wielkanoc w
                                    Alpach?Nie robi to na mnie wrazenia jesli o to chodzi, skoro jestes w Alpach to
                                    moze nie siedz przed kompem pol dnia tylko delektuj sie otaczajacymi cie
                                    pieknymi widokami i przyroda w zasiegu reki.

                                  • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 12:41
                                    Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                                    >
                                    > Pozdrowienia z Alp.
                                    z polskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                    • Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 13:08
                                      Hihihi
                                      A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje. Alpy to pensjonat w Szklarskiej Porębie
                                      Dolnej, w pobliżu Orlej Skały. Tu spędzam święta w gronie najbliższych.
                                      Tak samo jak Twoja gadka o lataniu samolotami. Wiesz... prawie każdego stać na Ryanair'a....
                                      A Amwayowcy z Polski jeżdżą za friko do Orlando, rejsują ogromnym statkiem QUEEN OF SEES po
                                      Adriatyku, czy odbywają seminaria w Myerhofen... Na mnie to właśnie robi wraxenie. Tanie latanie jest
                                      jak jazda PKSem...

                                      Masz święta? To zostaw ludzi, na których naskakujesz w spokoju. Po prostu. Tylko dlatego z tobą
                                      gadam i odbijam piłeczkę, bo nie godzę się na rzucanie mięsem. Dziś ktoś już napisał, że wątek został
                                      założony, by rzetelnie poprowadzić otwartą dyskusję. Ja nie znam się na np. żeglarstwie i właśnie
                                      dlatego nie odwiedzam forum o żeglarstwie i się nie wymądrzam, choć na żaglowcu przez 20 minut
                                      byłem: na Darze Młodzieży - w muzeum.

                                      • losiu4 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 20:56
                                        Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                                        > A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje. Alpy to
                                        > pensjonat w Szklarskiej Porębie

                                        taaa... jak to było... ta karczma Rzym sie nazywa ;) ech, emłejowcy :)

                                        Pozdrawiam

                                        Losiu
                                      • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 17.04.06, 11:54
                                        Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                                        > Hihihi

                                        no fest ubaw-masz racje:-DDDDD

                                        > A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje.

                                        to ty chyba tak masz, nie ja.

                                        > Alpy to pensjonat w Szklarskiej Porębie Dolnej, w pobliżu Orlej Skały. Tu
                                        spędzam święta w gronie najbliższych.

                                        no i....?


                                        > Tak samo jak Twoja gadka o lataniu samolotami. Wiesz... prawie każdego stać
                                        na Ryanair'a....

                                        czyzby?wez pod uwage, ze tanie linie wcale nie sa takie tanie, gdybys latal to
                                        bys wiedzial, ale ty je znasz tylko reklamy:"bilety juz od 1zl"


                                        > A Amwayowcy z Polski jeżdżą za friko do Orlando, rejsują ogromnym statkiem
                                        QUEEN OF SEES po Adriatyku, czy odbywają seminaria w Myerhofen... Na mnie to
                                        właśnie robi wraxenie. Tanie latanie jest jak jazda PKSem...

                                        rozumiem, ze ty byles na darmowym szkoleniu za Oceanem wiec masz sie czym
                                        chwalic to jak lekarz, ktoremu wyjazd na Karaiby sponsoruje koncern
                                        farmaceutyczny, dla mnei jest roznica jak cos dostaje jako bonus a jesli cos
                                        mam dzieki sobie.


                                        >
                                        > Masz święta? To zostaw ludzi, na których naskakujesz w spokoju.
                                        Ja?Dobre sobie, pan niewiniatko sie odezwal.....:-)))))))))


                                        >Po prostu. Tylko dlatego z tobą gadam i odbijam piłeczkę, bo nie godzę się na
                                        rzucanie mięsem.


                                        mozesz laskawie zacytowac gdzie rzucam miesem?Chyba troche nadinterpretujesz
                                        moje slowa.

                                        >Dziś ktoś już na pisał, że wątek został założony, by rzetelnie poprowadzić
                                        otwartą dyskusję. Ja nie znam się na np. żeg larstwie i właśnie
                                        dlatego nie odwiedzam forum o żeglarstwie i się nie wymądrzam, choć na żaglowcu
                                        przez 20 minut byłem: na Darze Młodzieży - w muzeum.


                                        a ja ci mowie, ze idea forum jest taka, ze KAZDY moze napisac to co uwaza za
                                        stosowne, zgodnie z twoja argumentacja nie waz sie oceniac politykow bo sie na
                                        tym nie znasz i co?

                                        Zegnam.
                                        >
                                        • california_zu Re: jestes najlepszym przykladem 07.05.06, 20:18
                                          "dla mnei jest roznica jak cos dostaje jako bonus a jesli cos
                                          mam dzieki sobie."

                                          A myślisz że taki bonus dostałabyś za darmo? Jeżeli już to tylko dzięki
                                          sobie...ale z takim podejściem :p
                                      • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 17.04.06, 11:55
                                        zycze ci abys twoj nastepny wyjazd byl w prawdziwe Alpy albo pod prawdziwe
                                        palmy, na ktore sam zapracujesz.
                                • kreative Ciebie nikt nie pytał 16.04.06, 12:01
                                  AUTOR TEGO WĄTKU W PIERWSZYM POŚCIE NAPISAŁ:

                                  "CO SĄDZIECIE O AMWAY?
                                  tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis
                                  frustratów..."

                                  1. Twoje wypowiedzi o ciepłych krajach etc... mają się nijak do inteligenych, rzeczowych i
                                  merytorycznych wypowiedzi
                                  2. Nie jesteś osobą "w temacie", bo sama przyznałaś że w temacie byłaś ni mniej ni więcej jak 20 minut,
                                  co także obnażają błędy sensu stricte w Twoich wypowiedziach.
                                  3. Każdy szanujący się psycholog wywiódł by z Twoich kilku zdań głęboką frustrację. Jak chcesz, to
                                  napisz email, dam ci numer do znajomego psychologa, może chcesz sobie o tym porozmawiać.
                                  • iberia30 a jaka jest idea forum? 16.04.06, 12:33
                                    kreative napisał:

                                    > AUTOR TEGO WĄTKU W PIERWSZYM POŚCIE NAPISAŁ:
                                    >
                                    > "CO SĄDZIECIE O AMWAY?
                                    > tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis
                                    > frustratów..."
                                    >
                                    > 1. Twoje wypowiedzi o ciepłych krajach etc... mają się nijak do inteligenych,
                                    rzeczowych i merytorycznych wypowiedzi


                                    dostosowuje swoj poziom wypowiedzi do dyskusji z interlokutorami.
                                    Idea forum jest taka, ze kazdy ma prawo do wypowiedzi, czy to sie tobie podoba
                                    czy nie.

                                    > 2. Nie jesteś osobą "w temacie", bo sama przyznałaś że w temacie byłaś ni
                                    mniej ni więcej jak 20 minut,

                                    ty rozumiem jestes bardzo w temacie i Twoja wypowiedz bardzo wiele wniosla do
                                    dyskusji, nagrode Ci trzeba dac.

                                    > co także obnażają błędy sensu stricte w Twoich wypowiedziach.
                                    > 3. Każdy szanujący się psycholog wywiódł by z Twoich kilku zdań głęboką
                                    frustrację. Jak chcesz, to napisz email, dam ci numer do znajomego
                                    psychologa, może chcesz sobie o tym porozmawiać.

                                    no dowcip roku kolego, doprawdy twa bystrosc i przenikliowsc jest godna
                                    podziwu:-DDDDDDDD
                            • Gość: tom_kedar Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.centertel.pl 16.04.06, 00:02
                              Władek BIEGAŃSKI napisał coś na temat opinii:
                              "Opinie tworzą nie najmądrzejsi , lecz najgadatliwsi"

                              Skąd te opinie u ludzi się biorą i zdania na temat materii o której nie mają
                              zielonego pojęcia? Z ich własnej niewiedzy i niezorientowania w temacie. Ktoś
                              kiedyś chciał coś szybko zrobić i bez właściwej informacji i doświadczenia nic
                              z tego nie wyszło. Co wtedy większość zrobiła? Odeszła w nieświadomości.
                              Widzisz iberia30, Ty także masz tyle do powiedzenia co reszta
                              niezorientowanych. Po co coś studiować , lepiej przyjąć opinię większości
                              Łatwe, proste , nieszkodliwe.I nie mów mi , że to twoja opinia a nie tłumu, bo
                              w tym momencie wystawiasz sobie niezłą opinię:)
                              Zapewniam Cie , że też byłem takim sceptykiem i jak wyżej napisałem chciałem
                              zniechęcić szwagra do tego biznesu. Ale , żeby to zrobić wydawało mi się , że
                              powienienem wiedzieć więcej , zweryfikować ogólne opinie na podstawie faktów i
                              informacji - udowodnić mu - także praktycznie, że się mylił co do wyboru.
                              Niestety, nie on mnie przekonał - przekonałem się sam do rzeczy oczywistych.
                              Wiesz, obecnie zdarza mi się pokazywać także plany ludziom którzy
                              kiedyś "współpracowali" z Amway. Jedni mówią - wiesz , tego i tamtego nie
                              wiedziałem!! Inni wogóle się nie przyznają na początku, że mieli z tą firmą coś
                              wspólnego Potem dopiero się dowiaduję , że był ale tak samo jak wszyscy którzy
                              się kiedyś z tym zetknęli - z możliwością w ręku - bez świadomości i braku
                              wiedzy co z tym miałby zrobić?
                              Widzisz ten biznes i plan jest bardzo prosty, ale nie oczywisty. Ja nawet się
                              cieszę , że większość ma opinię wyrobioną na opinii innych. To oznacza dla mnie
                              duży potencjał rozwojowy swojego własnego biznesu. Gdyby większość uważała , że
                              jest to najlepsza i najstabilniejsza opcja na rynku to ja i mój zespół
                              mielibyśmy mniej kandydatów na partnerów do biznesu. A tak to jest świetnie
                              Musisz wiedzieć , że nawet obecnie niektórzy z tych co już się zajmują tym
                              biznesem także nie do końca wiedzą o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi i
                              dzięki temu także nie stanowią konkurencji.
                              Co mogę obiecać - to , że w wyniku trendu który już następuje , za 5, 10 lat
                              dzięki zorientowanym ludziom, twoi znajomi dowiedzą się od profesjonalistów jak
                              mogą razem coś osiągnąć. Ty także będziesz mogła się załapać na zbliżającą się
                              falę, przyjmując jak zwykle opinię większości - jakże odmienną od obecnej. Z
                              tym, że w przyszłości będziesz miała mniejszy potencjał partnerów do biznesu.
                    • Gość: skory1 Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:41
                      iberia30, może PRZESTANIESZ UBLIŻAĆ a zaczniesz prowadzić merytoryczną
                      dyskusję???
                      • iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 18.04.06, 20:53
                        ja ublizam?No nie rozsmieszaj mnie, a merytoryczna dyskusja-no coz dostosowuje
                        swoj poziom do rozmowcow-amwayowcow:-DDDDD
                        • Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:07
                          hahahahahahahahahahahaha
                          jestes genialna!!!
                          po uslyszeniu 1/3 jakiegos wykladu, ty juz wiedzialas, co bedzie na koncu
                          podczas pisania 1 postu i 2 postu, ty juz wiedzialas jakie beda riposty, wiec automatycznie dostosowalas
                          poziom swoich wypowiedzi, do przyszlych adwersarzy.
                          zaloze sie, ze od razu wiedzialas jaki bedzie wyrok konklawe i co kryje sie pod usmiechem mona lisy...
                • Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 01:08
                  O popatrz! A Ty z kimś takim wdałaś się w dysputy?
                  Z kolei Twój tekst jest na miarę Kaczyńskich, czy Gosiewskiego: "jeśli myślisz inaczej niż my, to się
                  mylisz". Argument "a contrario"...
                  • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 12.04.06, 08:23
                    Gość portalu: promotor napisał(a):

                    > O popatrz! A Ty z kimś takim wdałaś się w dysputy?

                    no patrz skandal normalnie, jak ja sie teraz ludziom z tego wytlumacze?


                    > Z kolei Twój tekst jest na miarę Kaczyńskich, czy Gosiewskiego: "jeśli
                    myślisz inaczej niż my, to się mylisz". Argument "a contrario"...

                    mylisz sie, ale nie zamierzam wyprowadzac cie z bledu bo ty przeciez i tak
                    wiesz lepiej.
                    Po prostu mam swoje zdanie na temat networku i tyle, a to ze tobie sie ono nie
                    podoba to juz inna kwestia.Moj poglad nie wzial sie z ksiezyca, wystarczy, ze
                    raz przez przypadek mialam watpliwa przyjemnosc byc na zbiorowej rekrutacji i
                    po 20 minutach wyszlam jak sie zaczely okrzyki specyficzne dla networku
                    itd.Mnie taka forma pracy nie odpowiada i tyle.
                    • Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 08:58
                      > po 20 minutach wyszlam jak sie zaczely okrzyki specyficzne dla networku
                      > itd.

                      hehe ja tez wychodze z kina jak po 20 minutach leca reklamy i zwiastuny zamiast filmu :)

                      Mnie taka forma pracy nie odpowiada i tyle.
                      chwileczke. napisalas wczesniej, ze to byl dobry biznes...

                      ja twierdze odwrotnie.
                      jak w polsce firmy tyego typu wchodzily na rynek, to siegaly po nie osoby, ktore myslaly, ze zrobia cos
                      po swojemy - tzw. drzwiczki z biliczki.
                      dopiero TERAZ wyglada to tak jak powinno. ciekawe co by powiedzial ktos, kto widzial 20 minut
                      spotklania w jakiejs oszolomskiej grupie (po ktorym i tak twierdzi, ze to byl dobry biznes), gdyby
                      zobaczyl jak ten biznes wyglada teraz, naprawde, profesjonalnie.... hmmm... chyba znam pare
                      przypadkow.

                      koncze. co bym nie napisal, to iberna se odpowie genialnym argumentem - ty i tak masz wyprany
                      mozg. ok - tak sobie tlumacz.

                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 12.04.06, 11:51
                        Gość portalu: promotor napisał(a):


                        > hehe ja tez wychodze z kina jak po 20 minutach leca reklamy i zwiastuny
                        zamiast filmu :)

                        wybacz ale rekrutacja zbiorowa jest "malym" nieporozumieniem.


                        > chwileczke. napisalas wczesniej, ze to byl dobry biznes...

                        bo to prawda, to byl dobry binzes 15 lat temu pod wzgledem finansowym, w tej
                        chwili jesli ktos zaczyna prace w networku to pracuje na innych duzo dluzej bo
                        piramidka nie jest juz taka mala.


                        > ja twierdze odwrotnie.

                        twoje prawo.

                        > ciekawe co by powiedzial ktos, kto widzial 20 minut
                        > spotklania w jakiejs oszolomskiej grupie (po ktorym i tak twierdzi, ze to byl
                        dobry biznes), gdyby zobaczyl jak ten biznes wyglada teraz, naprawde,
                        profesjonalnie.... hmmm... chyba znam pare przypadkow.

                        po pierwsze nie napisalam, nigdzie, ze to czego bylam swiadkiem to dobry
                        biznes, bylo to ze 2-3 lata temu, wiec juz i tak po najlepszym czasie.
                        Network typu Amway byl dobra sprawa 15 lat temu i faktycznie sie ludzie
                        podorabiali chwala im za to.

                        Nie ludzmy sie, kazdy network to jak sam napisales oszolomska grupa-wybacz
                        mozna pracowac w normalnej firmie bez wznoszenia okrzykow:jestesmy najlepsi itd
                        i zarobic naprawde dobre pieniadze.
                        • Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 15:30
                          > mozna pracowac w normalnej firmie bez wznoszenia okrzykow:jestesmy najlepsi itd
                          >
                          > i zarobic naprawde dobre pieniadze.

                          mozna.
                          mozna tez pracowac 'nienormalnie' (rozumienie a contrario) `dla siebie', na wlasny rachunek. wznoszenie
                          okrzykow zostawiam tobie - mnie okrzyki ani troche nie bawia, no chyba, ze przykladowo na hinecken
                          festival w hiszpanii, ale to nie 'duty'.
                          • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 12.04.06, 17:47
                            Gość portalu: promotor napisał(a):

                            >> mozna tez pracowac 'nienormalnie' (rozumienie a contrario) `dla siebie', na
                            wla sny rachunek.

                            co niekoniecznie wiaze sie z networkiem.

                            >wznoszenie okrzykow zostawiam tobie -

                            nie zdarzylo mi sie poki co, to raczej domena networkowych firm.

                        • Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:33
                          A! Te "specyficzne okrzyki", to hasła typu: "Jesteśmy najlepsi!!" I po tym
                          poznajesz network??!! No teraz to już mnie zabiłaś!! Całe święta będę konała ze
                          śmiechu!!
                          • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 14.04.06, 21:22
                            Gość portalu: Nikita napisał(a):

                            > A! Te "specyficzne okrzyki", to hasła typu: "Jesteśmy najlepsi!!" I po tym
                            > poznajesz network??!! No teraz to już mnie zabiłaś!! Całe święta będę konała
                            ze śmiechu!!

                            no wybacz jakos w innych srodowiskach zawodowych sie z takim zachowaniem nie
                            spotkalam, ciesze sie, ze sie dobrze bawisz bo ja rowniez.



                            • Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 21:46
                              "środowiska zawodowe" hehehehehehehehe :)

                              Iberna - nie ośmieszaj się więcej.
                              • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 17.04.06, 11:55
                                jesli masz problem ze zrozumieniem slowa pisanego to sugeruje powrot do szkoly
                                podtsawowej-tego tam ucza.
                                • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:23
                                  Tylko że ja tych okrzyków nie słyszę również w Amwayu (obecnie)-
                                  biznes trochę się zmienia, Amerykanie i Polacy mają trochę inny styl
                                  życia i tu raczej powściągliwość jest w dobrym tonie
                    • Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:27
                      iberia30, czytając Twoje posty z minuty na minutę mi dech zapiera.
                      Napisałaś: "po 20 minutach wyszlam jak sie zaczely okrzyki specyficzne dla
                      networku itd.Mnie taka forma pracy nie odpowiada i tyle." A co tą
                      te "specyficzne okrzyki? ;)"
                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 14.04.06, 21:23
                        sama wiesz najlepiej to po co sie pytasz?
                • Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:01
                  Haha! Wyprany mózg?? A od czego? Nie należałam nigdy do AMWAY, ale doskonale
                  wiem, jak rewelacyjnym pomysłem jest ten biznes. Sprzedaż bezpośrednia
                  połączona z tworzeniem sieci, czyli grup sprzedażowych oraz coaching.
                  Dziewczyno, nie masz pojęcia o marketingu i życiu!! A agenci ubezpieczeniowi,
                  Avon ect., też maja mózgi wyprane? Nie bądź śmieszna! Tylko weź się lepiej za
                  lekturę.
                  • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 14.04.06, 21:25
                    Gość portalu: Nikita napisał(a):

                    > Haha! Wyprany mózg?? A od czego? Nie należałam nigdy do AMWAY,


                    nie ma znaczenia, czy network sie nazywa amway czy tez inaczej.

                    > ale doskonale wiem, jak rewelacyjnym pomysłem jest ten biznes.

                    rewelacyjny bo.....?

                    > Sprzedaż bezpośrednia > połączona z tworzeniem sieci, czyli grup
                    sprzedażowych oraz coaching.

                    no tez mi rewelacja, litosci....

                    > Dziewczyno, nie masz pojęcia o marketingu i życiu!!

                    taaaak kolejan doswiadczona zyciowo sie odezwala.

                    >A agenci ubezpieczeniowi, Avon ect., też maja mózgi wyprane?

                    owszem, niektorzy tak, z ta roznica, ze w avonie nie ma zadnych piramidek i
                    werbowania innych, konsultanta sprzedaje kosmetyki i tyle.

                    >Nie bądź śmieszna! Tylko weź się lepiej za lekturę.
                    wyluzuj dziecko.
                    • Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 22:02
                      No nie. Ja wysiadam. Szkoda słów na Ciebie dziecko.

                      Takie na siłę te twoje wypociny. Nie masz się na co obrażać, tylko na jakiś tam Amway??? Dziewczyno.
                      Ci ludzie sprzedają chemię gospodarczą. Jeśli zarabiają, to git. Jeśli nie wychodzą na plus, to lipa. Koło
                      mnie splajtował sklep DIESLa. I co??? I Diesel będzie zły, bo ludzie plajtują na Dieslu? Będę ludzi
                      przestrzegał prtzed tą drogą marką, która "się nie sprzedaje"?
                      Amway nie splajtował. Z tego co wyczytałem, to ma się świetnie. Co więcej Amway ma receptę na
                      sukces. Wśmiewaną przez plebs a podpatrywaną przez menegerów. Nie pierwsi i nie ostatni uczą
                      "pozytywnego działania, poprzedzonego pozytywnym myśleniem", powiem więcej - są nawet stonowani
                      w tym wszystkim.
                      Co do systemu pracy: Jeden daje radę, inny nie. Boże! Co za problem? Zenkowi się nie udało, to nie
                      znaczy, że biznes jest zły, skoro biznes trwa od pół wieku, a Zenek spzredaje w szczęce na targu, to
                      domniemaywam, że będąc amwayowcem to Zenek się minął z umiejętnościami, a nie gigant
                      marketingowy z koncepcją. Znam Polaczków. Znam mentalność.
                      Możesz ludziom wciskać kit, że widziałaś szkolenie Amwaya. Ja Ci nie wierze.

                      Poniżej zamieszczam link do ludzi, którzy najwięcej zarabiają na tym biznesie w Europie.
                      www.schwarz-diamond-connection.de/im/geschichten/geschichten_en.html
                      Zapytaj ich o wszystko. Nie pytaj Zenka...
                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 17.04.06, 11:59
                        Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                        > Takie na siłę te twoje wypociny. Nie masz się na co obrażać, tylko na jakiś
                        tam Amway??? Dziewczyno.

                        chlopcZe, czy ja sie na amway obrazam?Sluchaj mam naprawde w zyciu ciekawsze
                        zajecia niz myslenie o amwayu io plajtowaniu nie pisalam, wiec odpierwiastkuj
                        sie z tymi teksatmi ode mnie.



                        > Ci ludzie sprzedają chemię gospodarczą. Jeśli zarabiają, to git. Jeśli nie
                        wych odzą na plus, to lipa.

                        no i ....?ameryki nie odkryles

                        > Możesz ludziom wciskać kit, że widziałaś szkolenie Amwaya. Ja Ci nie wierze.

                        NIGDZIE nie napisalam, ze te 20 min dot. Amawaya, wiec ,moze faktycznie nie
                        osmieszaj sie twoim brakiem zrozumienia slowa pisanego.

                        • Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 04:22
                          iberia30 napisała:
                          > NIGDZIE nie napisalam, ze te 20 min dot. Amawaya, wiec ,moze faktycznie nie
                          > osmieszaj sie twoim brakiem zrozumienia slowa pisanego.

                          Ten wątek jest o Amwayu. Do tego autor prosił o rzeczowe wypowiedzi. Więc - do cholery - CO TY TU
                          JESZCZE ROBISZ???
                          Gadasz tu o Morzu Czerwonym, tanim lataniu, okrzykach, jakiś dziwnych spędach, i o milione innych
                          rzezcy, łącznie z obrażaniem forumowiczów, ale nie mówisz na temat. Pewnie nawet nie wiesz co to
                          jest za dział marketingu ten network. Nie jesteś zbyt wiarygodna, bo sama dystansujesz się do swoich
                          wypowiedzi. Dziękuję.
                          • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 18.04.06, 09:51
                            Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                            > Ten wątek jest o Amwayu.

                            mial byc, ale cos wam amwayowcy nie wyszlo.

                            >Do tego autor prosił o rzeczowe wypowiedzi. Więc - do cholery - CO TY TU
                            JESZCZE ROBISZ???

                            no wlasnie, gdzie sa RZECZOWE informacje o tym super networku?


                            > Gadasz tu o Morzu Czerwonym, tanim lataniu, okrzykach, jakiś dziwnych
                            spędach, i o milione innych rzezcy,


                            moze poczytaj dokladnie wypowiedzi amwayowcow a potem krytykuj mnie.

                            >łącznie z obrażaniem forumowiczów,


                            chyba przesadzasz i to bardzo.

                            > ale nie mówisz na temat. Pewnie nawe t nie wiesz co to jest za dział
                            marketingu ten network.

                            jasne masz racje, ty zapewne wiesz wszystko na temat marketingu, nie osmieszaj
                            sie.MAm ci udowodnic, ze sie na tym znam?Ze mam akurat kierunkowe wyksztalcenie?
                            NIE, NICZEGO nie mam potrzeby udowadniac zlepkowi literek bo tym dla mnie
                            jestes.

                            >Nie jesteś zbyt wiarygodna, bo sama dystansujesz się do swoich
                            > wypowiedzi. Dziękuję.

                            za to widac, jaki Amway jest wiarygodny i to w zupelnosci wystarczy.Gratuluje.
                    • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:26
                      W Avon nie ma rekrutacji - a reklamy w gazetach to co( szukamy
                      konsultantek ,próbki gratis)?
                • Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:39
                  iberia30, po twojej wypowiedzi widać, jak bardzo szanujesz inne zdanie od
                  twojego. Trochę kultury, i może jakieś fakty zamiast inwektyw, co?
                  • iberia30 Re: Amway - co sadzicie?no comments, n/t 18.04.06, 20:54
                    • Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie?no comments, n/t IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:11
                      No i cóż, kochana, nie przywalisz mi kolejną porcją "wypranego mózgu",
                      członka "sekty" itp.? Repertuar ci się wyczerpał? A może trochę ochłonęłaś i
                      zrobiło ci się wstyd twojego napastliwego tonu? Na twoim miejscu zbadałbym
                      pilnie poziom magnezu w twoim organizmie, bo twoje wypowiedzi wskazują, że masz
                      jakieś problemy z systemem nerwowym. Serio.
                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie?no comments, n/t 19.04.06, 09:39
                        Gość portalu: skory1 napisał(a):

                        > No i cóż, kochana, nie przywalisz mi kolejną porcją "wypranego mózgu",
                        > członka "sekty" itp.?


                        nie lubie sie powtarzac.

                        >Repertuar ci się wyczerpał?

                        jw.

                        >A może trochę ochłonęłaś i zrobiło ci się wstyd twojego napastliwego tonu?


                        nie.

                        >Na twoim miejscu zbadałbym pilnie poziom magnezu w twoim organizmie, bo twoje
                        wypowiedzi wskazują, że masz jakieś problemy z systemem nerwowym. Serio.


                        pozory myla :-)))))))))))
      • Gość: dobry Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:23
        Biznes jak biznes. Albo go robisz i wypala, albo go "robisz" i nie wypala...
      • Gość: LGK Kolejna piramidkowa "zabawa" w zarabianie IP: *.std.tsi.tychy.pl 12.04.06, 10:46
        Typu sprzedawaj sama i kompletuj zespół podwładnych co będą sprzedawać z toba a
        ty będziesz zarabiać dodatkowo na międzyprowizji.

        Niestety w praktyce jest dużo "zabawy" a mało zarabiania

        Dorobić tak można, (np na fajny ciuch) ale zarabiać się nie da
        • gavno Goowniany to business. 12.04.06, 17:53
          Po paru miesiacach nie masz juz przyjaciol ani znajomych.
          Wszyscy omijaja ciebie duzym lukiem lub przechodza na druga
          strone ulicy abys im jakiegosc goowna nie oferowal.
          Smutny to business. Trzymajcie sie od niego z daleka.
          • Gość: Jaco Re: Goowniany to business. IP: *.ols.vectranet.pl 12.04.06, 18:20
            Amway w tej chwili mocno sprzedaje przez Vebso.Jest to potężny sklep internetowy
            gdzie można kupić wszystko nie tylko produkty Amway.Ja się tym nie zajmuję ale
            znam ludzi którzy robią na tym hmmm bardzo dobre pieniądze ale nie przyszły one
            po m-cu tylko po 2-3 latach ciężkiej pracy.I uważam że jest to tak samo dobry
            biznes jak każdy inny gdzie dają ci coś gotowego(produkt+pośrednictwo)Zajmuję
            się ubezpieczeniami i znam takich co dorabiają (bo niby lipny zarobek) ja
            zarabiam w miarę nieźle,a są tacy którzy mają z tego po kilkanaście do
            kilkudziesięciu tysięcy.Też nie doszli do tego w m-c.Pzdr.

            P/S w zasadzie nie "znajduje" biznesu który przyniesie kokosy po miesiącu ale
            może są tacy geniusze
          • Gość: skory1 Re: Goowniany to business. IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:59
            Trzymajcie się z daleka od takich "ekspertów" jak gavno. ;)
        • Gość: skory1 Re: Kolejna piramidkowa "zabawa" w zarabianie IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:58
          LGK
          Piramidy są w Polsce zakazane i ścigane z urzędu na podstawie "Ustawy o
          zwalczaniu nieuczciwej konkurencji" ze zmianami z jesieni 2004 r. zatem
          ostrożnie z takimi stwierdzeniami, bo ocierasz się o granicę pomówienia, za co
          sam możesz trafić do sądu, również poprzez naruszenie przepisów powyższej
          ustawy.
          Co do możliwości i niemożliwości współpracy z AMWAY lepiej się nie wypowiadaj,
          dopóki nie odpowiesz NA PONIŻSZE PYTANIA:
          1. co to jest plan schodkowy z oderwaniem i czym się różni od planu matrycowego?
          2. jaki jest najniższy i najwyższy bonus za obroty z tabeli premiowo-punktowej
          AMWAY?
          3. jakie warunki trzeba spełnić by zostać diamentem?
          Pokaż jaki z ciebie "ekspert" od AMWAY-a. ;)
          Zaznaczam - pytam o sprawy PODSTAWOWE.
      • Gość: legatka Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:23
        Fantastyczne produkty. Na biznes jestem za leniwa... przynajmniej na razie. Jestem klientką od 2002
        roku.
        Mają niezastąpiony PreWash, LOC i pastę do zębów. Rewelacja. Ceny na poziomie dolnej półki w Makro
        (trzeba tylko zwrócić uwagę na praktyczną wydajność, nie na pozory. Ja się na początku przeraziłam, ale
        okazało się to na szczęście rewelacją ceneową).
        Słuchałam ostatnio w Trójce reportarzu o koncentratach chemii gospodarczej - same superlatywy.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:48
          Osobiście z tą firmą zetknęłam się zaraz na początku jej działalności w Polsce,
          kiedy niewiele osób słyszało o sieciach dystrybutorów czy systemie "network
          marketing". Zaproszona na spotkanie wraz z grupą innych osób wysłuchałam
          wyuczonej prelekcji nt. wizji zrobienia pieniędzy. Wszystko to brzmiało jak
          bajka. Młoda kobieta prowadząca spotkanie przekonywała nas, że wystarczy tylko
          chcieć, a sukces jest w zasięgu ręki. Roztaczając przed nami coraz to
          wspanialsze wizje przyszłości w dostatku, krok po kroku wprowadzała nas w zasady
          działania i funkcjonowania firmy. Kiedy zaznajomiła nas z podobno "sprawdzoną
          metodą" dochodzenia do sukcesu, chyba nie tylko mnie wydawało się, że jest to
          zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Pierwszym krokiem wstąpienia do firmy było
          wykupienie pakietu, w skład którego wchodziły dwa lub trzy środki czystości oraz
          materiały szkoleniowe. Pakiet można było nabyć za niemałą jak na owe czasy sumę,
          znacznie przekraczającą wartość pakietu. Wtedy przemknęła mi przez głowę myśl,
          że ktoś nieźle na tym zarabia. Niektórzy ze znajomych szybko wciągnęli się w
          działalność firmy, licząc na rychłe zyski. Niestety wielu z nich bardzo się
          rozczarowało, chociaż nie dawali tego po sobie poznać. Okazało się niebawem, że
          rozprowadzanie produktów Amway'a - bardzo zresztą drogich jak na przeciętną
          kieszeń - wcale nie jest takie proste. Trudno było również zwerbować określoną
          liczbę nowych osób, aby stworzyć tzw. sieć, za co dostawało się marne pieniądze.
          Obserwując poczynania osób zaangażowanych w firmie, zauważyłam, że niektórzy
          zawiedzeni rezygnowali, natomiast inni uparcie dążyli do celu jakby chcieli
          udowodnić sobie i innym, że to jest rzeczywiście dobry biznes.
          • Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:49
            Co łączy korporację Amway z pojęciem sekty oraz jakie zagrożenie niesie ze sobą
            zbyt gorliwe i bezkrytyczne angażowanie się w jej działalność?
            Pierwszą cechą dyskredytującą Amway jest stosowanie manipulacyjnych metod
            przekonywania, typowych dla różnego rodzaju sekt, a wśród nich m.in. technik
            behawiorystycznych, odrzucanych obecnie ze względu na postrzeganie człowieka
            jako przedmiotu manipulacji. Stosowanie metod behawiorystycznych wielu
            psychologów określa jako typowe "pranie mózgu". Treści propagandowe przekazywane
            są na tzw. spotkaniach otwartych, które odbywają się co tydzień lub co dwa
            tygodnie w prywatnych mieszkaniach dystrybutorów. Ponadto organizowane są
            seminaria, wiece czy nawet spektakularne "zjazdy rodzinne". Na tego typu
            spotkaniach robi się wszystko, aby przekonać "nowych" do podjęcia pracy w
            firmie. Towarzyszą temu uściski, optymistyczne podskoki widowni, oklaski,
            owacje, wznoszone okrzyki czy skandowanie nazwisk. Nie wolno oczywiście filmować
            ani nagrywać tego "entuzjazmu", a jedynie prowadzić notatki. A wszystko pod
            groźbą restrykcji. Ktoś, kto przyszedł na tego typu miting, będzie zapewne lekko
            oszołomiony, widząc tylu uśmiechniętych i zadowolonych z życia ludzi. Oczywiście
            mamy tu do czynienia z psychologicznie przygotowaną "precyzyjną konstrukcją
            propagandową". O tym, że amwayowcy to grupa hermetycznie zamknięta, świadczy
            fakt, iż nie wolno członkom kontaktować się z mediami bez pozwolenia swojego
            "przełożonego". Przyczyna prozaiczna: "(…) twój poziom rozwoju duchowego jest
            zbyt niski, żebyś mógł się kontaktować z mediami. Musisz się najpierw rozwinąć.
            Teraz kontakt mógłby ci zaszkodzić".* Znane są także przypadki zdobywania przez
            Amway poufnych informacji dotyczących różnych aspektów życia prywatnego. Odradza
            się również dystrybutorom - nie wiadomo dlaczego - czytania gazet czy oglądania
            telewizji.
            • Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:50
              Firma żąda bezwarunkowego podporządkowania się Wielkiemu Planowi. Dystrybutor
              nie podejmuje żadnych decyzji, nie ma prawa głosu w doborze asortymentu towarów
              i ustaleniu ich cen. Normalnie sprzedawca otrzymuje wynagrodzenie za to, że
              sprzedaje towary firmy, w tym przypadku jest tylko bardzo niska prowizja, która
              bardziej zależy od liczby zwerbowanych dystrybutorów niż sprzedanych towarów.
              Struktura i organizacja korporacji jest tak ustawiona, że przytłaczająca
              większość dochodów trafia do kieszeni tzw. hierarchii Amwaya - czyli
              "najbardziej zasłużonych" dystrybutorów. Jedni więc pracują na innych. Kolejnym
              zagrożeniem wspominanym przez ks. Zwolińskiego jest uniwersalistyczna idea
              bogactwa i sukcesu jako sposobu na życie bliska ideom New Age. Może to
              doprowadzić do zachwiania prawdziwej hierarchii wartości, nadmiernej ucieczki w
              świat marzeń o bogactwie, sukcesie i stanowiskach typu: "Powieś sobie w
              widocznym miejscu fotografię przedstawiającą obiekt twoich marzeń. Często o nim
              myśl i rozbuduj w sobie pragnienia!" A więc wszystko jest podporządkowane
              sukcesowi: czas, zapał, siły, mądrość. Czyż nie może to prowadzić do zniewolenia
              duchowego?!

              Krytyczne uwagi, jakie padają pod adresem korporacji, można podsumować zdaniem:
              istna produkcja ludzi-przedmiotów, z jednej strony uśmiechniętych, niby
              zadowolonych z sukcesu, z drugiej zaś wypranych z racjonalnego myślenia i
              postrzegania świata.
              • Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:57
                Ludzie! Nie pakujcie się w to bagno, bo naprawdę zniszczycie życie swoje i
                swojej rodziny. Ja na szczęście przejrzałam na oczy zanim wszystko straciłam dla
                tej głupiej sekty. To jest może i dobre, ale tylko dla tych, którzy nie dają się
                omamić wielkim (pustym) obietnicom...
                • Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 22:01
                  a co na to lekarz?
                  • Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 22:07
                    lekarz? jaki lekarz?
                    Przydałby się psychiatra dla tych, którzy mimo wszystko się w to pakują, lub co
                    gorsza trwają i bronią zaciekle swoich marzeń o "szklanych domach"...
                    • Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:04
                      Sara, bronią firmy opierając się na znajomości faktów, których ty albo nie
                      znasz, albo je ignorujesz i jedziesz na emocjach jak na łysej kobyle. OPANUJ
                      SIĘ!
                    • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:49
                      Szklanego domu nie mam, ale moje skromne mieszkanko pilnuje ochroniarz
                      przez całą dobę, roślinnością opiekuje się ogrodnik, jest ładne oczko
                      wodne, mogę za darmo korzystać z siłowni stworzone za pieniądze
                      wspólnoty mieszkaniowej, a znajoma oraz obcy ludzie często pytają się
                      czy ktoś w moim bloku nie chce sprzedać mieszkania. Właśnie dzięki
                      Amwayowi nauczyłem się pozytywnego myślenia i osiągania celów ( wcale
                      nie po trupach)
                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 10:59
                        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                        > Szklanego domu nie mam, ale moje skromne mieszkanko pilnuje ochroniarz
                        > przez całą dobę, roślinnością opiekuje się ogrodnik, jest ładne
                        oczko wodne, mogę za darmo korzystać z siłowni stworzone za
                        pieniądze wspólnoty mieszkaniowej, a znajoma oraz obcy ludzie często
                        pytają się czy ktoś w moim bloku nie chce sprzedać mieszkania.
                        Właśnie dzięki Amwayowi nauczyłem się pozytywnego myślenia i osiągania
                        celów ( wcale nie po trupach)


                        pracujac na etacie w dobrej firmie rowniez mozna dorobic sie pieknego domku z
                        ogrodkiem na strzezonym osiedlu, daczy w gorach , dobrego samochodu i wakacji
                        pod palmami, wiec w czym network jest lepszy?Wg mnie w niczym, biznes jak
                        biznes i tyle.
                        • Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 11:46
                          Masz słuszność - biznes jak biznes. ~Jeden z wielu. Są jednak przesłanki, dla których ludzie go wybierają.
                          Jak każdy biznes z resztą.
                          Co do etatu. Praca, którą tam wykonujesz jest o wiele więcej warta, niź dostajesz. Ty budujesz basen i
                          podróżujesz. Szef robi to o wiele częściej i biznessklasą. Tym to się różni. Poza tym etat NIGDY nie jest
                          pewny. NIGDY. Zawsze można stracić go w ciągu paru dni, lub tygodni. Biznes buduje się na lata. Taka to
                          różnica.
                          Poza tym nie mam nic przeciwko dobremu etatowi, który jest niczym innym jak oddawaniem własnego
                          czasu pracodawcy. Nie umiejętności, a czasu.
                          • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 12:18
                            Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                            > Masz słuszność - biznes jak biznes. ~Jeden z wielu. Są jednak przesłanki, dla
                            których ludzie go wybierają.
                            > Jak każdy biznes z resztą.
                            > Co do etatu. Praca, którą tam wykonujesz jest o wiele więcej warta, niź
                            dostajesz.

                            na jakiej podstawie taki osad????Na wlasnym chyba.

                            >Ty budujesz basen i podróżujesz. Szef robi to o wiele częściej i
                            biznessklasą. Tym to się różni.

                            i co?Mam sie z tego tytulu czuc gorsza??NIE.

                            >Poza tym etat NIGDY nie jest pewny. NIGDY. Zawsze można stracić go w ciągu
                            paru dni, lub tygodni. Biznes buduje się na lata. Taka to różnica.

                            dla mnie bzdura, na wlasnym biznesie mozna tak samo poplynac jak i na etacie.

                            > Poza tym nie mam nic przeciwko dobremu etatowi, który jest niczym innym jak
                            oddawaniem własnego czasu pracodawcy. Nie umiejętności, a czasu.

                            a to juz jest wlasnie dorabianie ideologii, wiesz szkoda, mi zycia, zeby
                            dochodzic do tak doglebnych terorri jak twoje.
                            • tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 17:29
                              Elementarna wiedza się kłania. Milczenie czasami jest złotem. Nie warto
                              polemizować i pytać się np. Karmaseena skąd wie , że 2X2=4, bo komuś się
                              wydaje , że to może jest jednak 5! W sumie szkoda życia ,nie warto dochodzić
                              czym się rózni etat od biznesu:)Tak to już jest , że jedni chcą zorganizować
                              sobie życie i stać się niezależni czasowo oraz finasowo , a inni godzą się na
                              organizowanie ich czasu i możliwości przez kogoś innego:) Ten drugi wariant
                              jest łatwiejszy - mniej trzeba wiedzieć ,mniej studiować , mieć niewielkie
                              doświadczenie i nie spóźniać się do pracy. P.S. I dbać także o zdrowie , aby
                              pociągnąć na etacie np. do 60-tki...
                              • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 20:38
                                tom_kedar napisał:

                                > Elementarna wiedza się kłania.

                                nie rozumiem do czego pijesz.

                                >Milczenie czasami jest złotem.
                                fakt.

                                >Nie warto polemizować i pytać się np. Karmaseena skąd wie , że 2X2=4, bo
                                komuś się wydaje , że to może jest jednak 5! W sumie szkoda życia ,nie warto
                                dochodzić czym się rózni etat od biznesu:)Tak to już jest , że jedni chcą
                                zorganizować sobie życie i stać się niezależni czasowo oraz finasowo , a inni
                                godzą się na organizowanie ich czasu i możliwości przez kogoś innego:)

                                co nie oznacza, ze sa w gorszej sytuacji.

                                > Ten drugi wariant jest łatwiejszy - mniej trzeba wiedzieć ,mniej studiować ,
                                mieć niewielkie doświadczenie i nie spóźniać się do pracy. P.S. I dbać także o
                                zdrowie , aby pociągnąć na etacie np. do 60-tki...

                                bzdura , chyba zapominasz, ze epoka slusznie miniona sie skonczyla, kiedy to
                                mialo racje bytu: czy sie stoi czy sie lezy 1500 sie nalezy.

                                • tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 09:38
                                  Iberia30 , masz rację - epoka słusznie miniona się skończyła... Rozumiem , że
                                  Ty na swoim stanowisku i większa część pracowników etatowych ma wiele zadań do
                                  wykonania i wymóg ciągłego podwyższania kwalifikacji, a zdrowie i kondycja
                                  fizyczna nie ma wpływu na to czy ktoś będzie nadal zatrudniony czy też
                                  zwolniony - czy tak? Iberia, ile musisz przeczytać książek rocznie ,aby
                                  efektywnie wykonywać swoją pracę i podwyższać kwalifikację? Jak się to
                                  przekłada na wzrost twoich dochodów? Ile średnio twój szef daje Ci podwyżki
                                  rocznie? Czy z roku na rok będziesz miała więcej czy też mniej obowiązków na
                                  etacie - mniej czy więcej wolnego czasu dla siebie i rodziny? Ile średnio
                                  rocznie będzie wydłużał się twój urlop? Odpowiedz sobie na te moje głupie
                                  pytania.
                                  • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 12:40
                                    widze, ze bardzo dbasz o moj rozwoj zawodowy, ale wiesz....moze nie pchaj sie
                                    tam gdzie cie nikt nie prosi, to jest moja prywatna sprawa i nie zamierzam na
                                    ten temat wypowiadac sie publicznie, poza tym chyba troszke odbiegles od
                                    glownego watku.
                                    • Gość: Karmaseen Boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:53
                                      oj, boli.

                                      "...moze nie pchaj sie
                                      > tam gdzie cie nikt nie prosi"

                                      I mówi to osoba, która sama pchała się tam, gdzie jej nikt nie prosił. sama wyrażała opinie bez żadnych
                                      podstaw, mimo, że jej nikt nie pytał. I sama wyagała wylewnych odpowiedzi na tematy, których nikt nie
                                      mial zamiaru poruszać.

                                      No wlasnie: główny wąte to nasze sądzenie o Amwayu. Ja sądzę, że jest to jedna z szans na wyrwanie
                                      się z marazmu socjalistycznego etatu. Ja sądzę, że dla ludzi, którzy dotąd pracowali na etacie, jest to
                                      możliwość, by zrównać się statusem z ich szefami, na co pracując etatowo byliby bez szans. Można
                                      oczywiście wymyślić biznes od nowa, coś nowego. Można także skorzystać z gotowej matrycy, z
                                      cudzych doświadczeń i zalapać się na jakąś sieć. To jest praca XXI wieku. Tego uczy się na wyższych
                                      uczelniach ekonomicznych. Jest to jedna z tych dobrych opcji.
                                      Jeśli ktoś natomiast jest na tyle odważny, naiwny lub głupi, by bronić socjalistycznego systemu
                                      emerytalnego, bronić naszego kochanego rządu, wierzyć w niego, że rząd 'da', bronić propozycji
                                      parlamentarnych, bronić swojego kochanego dobrego szefa, to niech najpierw się zapyta tego szefa,
                                      czy on też tak by bronił pracownika, Czy rząd podwyższy emeryturki? Ja nie mam ochoty podkładać się
                                      - tak jak iberia30 za innych. Odpowiadam za siebie. Dlatego wlaśnie założyłem firmę, korzystając z
                                      cudzego, sprawdzonego patentu, co obniżyło ryzyko i koszty. Koniec kropka.
                                      • iberia30 Re: Boli 23.04.06, 17:08
                                        Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                                        > oj, boli.
                                        >
                                        > "...moze nie pchaj sie
                                        > > tam gdzie cie nikt nie prosi"
                                        >
                                        > I mówi to osoba, która sama pchała się tam, gdzie jej nikt nie prosił.


                                        skoro nie widzisz roznicy w wyrazaniu swoich pogladow na forum a dawanie rad
                                        dot. konkretnej osoby to wybacz stary ale chyba nie mamy o czym rozmwaiac.

                                        >sama wyrażała opinie bez żadnych podstaw, mimo, że jej nikt nie pytał. I sama
                                        wyagała wylewnych odpowiedzi na tematy, których nikt nie mial zamiaru
                                        poruszać.

                                        czyzby, widze, ze wasza domena jest odwracanie kota ogonem-no coz networkowe
                                        szkolenia nie poszly w las :-DDDDDDDDDDDDDDDDD


                                        > No wlasnie: główny wąte to nasze sądzenie o Amwayu. Ja sądzę, że jest to
                                        jedna z szans na wyrwanie się z marazmu socjalistycznego etatu.

                                        widze, ze ten socjalizm odcisnal duze pietno na twojej mentalnosci...zal mi cie.


                                        > Jeśli ktoś natomiast jest na tyle odważny, naiwny lub głupi, by bronić
                                        socjalistycznego systemu emerytalnego, bronić naszego kochanego rządu, wierzyć
                                        w niego, że rząd 'da', bronić propozycji parlamentarnych, bronić swojego
                                        kochanego dobrego szefa,

                                        ty masz faktycznie jakas schize-zalatujesz jacobsem....

                                        >to niech najpierw się zapyta tego szefa,
                                        > czy on też tak by bronił pracownika, Czy rząd podwyższy emeryturki? Ja nie
                                        mam ochoty podkładać się tak jak iberia30 za innych.


                                        WARA ode mnie.

                                        >Odpowiadam za siebie.

                                        wreszcie!!

                                        >Dlatego wlaśnie założyłem firmę, korzystając z cudzego, sprawdzonego
                                        patentu, co obniżyło ryzyko i koszty. Koniec kropka.

                                        rozumiem, ze ty w takim razie nie palcisz temu zlodziejskiemu panstwu podatkow
                                        ani ZUSU-brawo.

                                        • Gość: Karmaseen Re: Boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:04
                                          > WARA ode mnie.

                                          wara ode mnie.
                                          mało wiesz, a trajkoczesz jak stara kataryna.


                                          > >Dlatego wlaśnie założyłem firmę, korzystając z cudzego, sprawdzonego
                                          > patentu, co obniżyło ryzyko i koszty. Koniec kropka.
                                          >
                                          > rozumiem, ze ty w takim razie nie palcisz temu zlodziejskiemu panstwu podatkow
                                          > ani ZUSU-brawo.

                                          ten proces, który odbył się w twojej głowie i który tak górnolotnie skwitowałaś wyrażeniem "rozumiem,
                                          że...", doprowadził cię do twierdzeń, że PO TO WŁAŚNIE SIĘ ZAKŁADA FIRMĘ W RAMACH SIECI, BY NIE
                                          PŁACIĆ PODATKÓW, NI ZUSU.
                                          moja odpowiedż brzmi następująco: tak, tak, wlaśnie po to.... tak, tak...
                                          • iberia30 twoja pseudoszczypliwosc mnie bawi :-), n/t 23.04.06, 18:09
                                            • skory1 Pewna osoba... 23.04.06, 18:18
                                              Pewna osoba ;) nie rozumie, że zwyczajniej nie chcę z nią dyskutować i z uporem
                                              próbuje mnie do dyskusji sprowokować.
                                              Pisze - WARA ODE MNIE, więc ja napiszę - WARA OD AMWAY-a. Niestety, znam ją już
                                              na tyle, by mieć pewność, że sobie nie odpuści.
                                              Nie lubi, gdy się jej wytyka niekompetencję, przemilczenia i gdy się ocenia JEJ
                                              osobę, co jednak nie przeszkadza jej oceniać innych i to w sposób wyjątkowo
                                              niekulturalny - wracam tu do "wypranych mózgów". ;)
                                              Fakt, iż po podważeniu jej kompetencji zareagowała całą serią postów dowodzi,
                                              że jest na puncie swojej osoby bardzo wrażliwa i nie toleruje najmniejszej
                                              krytyki. Sama natomiast pozwala sobie na szyderstwa z innych. Cóż, narcyze są z
                                              tego co wiem obdarzone wyjątkowo silną wybiórczością krytyki. Wara ode mnie,
                                              inni - jak najbardziej. ;)
                                              • iberia30 Re: Pewna osoba...-dalbys juz spokoj 23.04.06, 18:22
                                                bo twoje ataki na mnie sa nudne i nie na temat.Zegnam.
                                              • skory1 Re: Pewna osoba... 23.04.06, 18:25
                                                skory1 napisał:
                                                > Pisze - WARA ODE MNIE, więc ja napiszę - WARA OD AMWAY-a. Niestety, znam ją
                                                już na tyle, by mieć pewność, że sobie nie odpuści.

                                                Jak na załączonym obrazku. ;)
                                          • tom_kedar Re: Boli 23.04.06, 18:19
                                            Karmaseen , dlaczego zdradzasz te tajemnice o podatkach i zus ludziom
                                            niewtajemniczonym? Przecież wiesz , że zasady mówią , aby tego nie rozpowiadać
                                            i nie potwierdzać... Nieetycznie jest łapać innych na te profity - ten patent
                                            • Gość: Karmaseen och, przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:45
                                              teraz cały system się rypnie...
                                    • tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:40
                                      A wiesz, że biznes MLM to także prywatna sprawa każdego , do której pchasz się
                                      beszczelnie, wypowiadasz się o czymś i osądzasz coś, nie mając o tym biznesie
                                      zielonego pojęcia! Każdy właściciel biznes prowadzi na swój sposób. Liczy się
                                      efektywność i potencjał rozwoju. P.S. Lepiej byłoby abyś wypowiadała się
                                      publicznie na temat który znasz. Miej szacunek dla siebie i innych.
                                      • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:46
                                        tom_kedar napisał:

                                        > P.S. Lepiej byłoby abyś wypowiadała się publicznie na temat który znasz. Miej
                                        szacunek dla siebie i innych.

                                        Kiedy problem w tym, że ona uważa że się zna, a jak się jej wykazuje że się nie
                                        zna to udaje, że nic takiego nie zostało wykazane i dalej zasuwa swoje... ;)
                                        Można tak z nią gadać i jej tłumaczyć, dowodzić, wykazywać do końca świata i o
                                        jeden dzień dłużej, parafrazując Owsiaka. ;)))
                                        • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:12
                                          skory1 napisał:

                                          >> Kiedy problem w tym, że ona uważa że się zna, a jak się jej wykazuje że się
                                          nie zna to udaje, że nic takiego nie zostało wykazane i dalej zasuwa swoje... ;)
                                          > Można tak z nią gadać i jej tłumaczyć, dowodzić, wykazywać do końca świata i
                                          o
                                          > jeden dzień dłużej, parafrazując Owsiaka. ;)))

                                          nigdzie w przeciwienstwie do was nie napisalam, ze znam Amway na wylot,
                                          wystarczy, ze wy go znacie alfy i omegi, tylko jak wam zadac konkretne pytanie
                                          to macie z nim panowie problem.
                                          • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 23.04.06, 18:23
                                            A możesz zadać jakieś KONKRETNE pytanie?
                                            • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 18:26
                                              Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                                              > A możesz zadać jakieś KONKRETNE pytanie?

                                              Ona nie zadaje pytań, bo już wszystko wie. I to lepiej od nas. ;)
                                              • skory1 Wady tego biznesu 23.04.06, 18:54
                                                Jest nią to, że trzeba się dużo nauczyć by umieć sobie poradzić z takimi
                                                upierdliwymi osobami, co ciągle szukają dziury w całym i wszędzie widzą jakieś
                                                przekręty, naciąganie, złodziejstwo, "pranie mózgów", piramidy, sekty i diabli
                                                wiedzą co jeszcze. A, przypomniałem sobie, także mafię, która pierze brudne
                                                pieniądze, jak powiedziała o AMWAY-u jedna moja dawna znajoma. ;)))))))))))
                                                Niedługo pewnie zaczną straszyć nami dzieci - "bądź grzeczny Jacusiu i zjedz
                                                ładnie kaszkę, bo jak nie to przez komin wleci na miotle pan z AMWAY-a i cię
                                                zje." ;))))))
                                                Wadą jest to jak tu wytłumaczyć cokolwiek komuś, kto żadnych tłumaczeń nie
                                                przyjmuje do wiadomości. Cóż, jest tylko jedna rada - nie tłumaczyć, bo szkoda
                                                czasu tylko olać.
                                                Niedocenianie znaczenia wiedzy ekspertów i oczekiwanie, że każdy musi wszystko
                                                SAM wykombinować jest tak głupie, że nie wiem - śmiać się czy płakać. Może od
                                                jutra każdy SAM zacznie pracować nad wynalezieniem żarówki, by ją wkręcić w
                                                lampę w swoim domu, SAM zacznie pracować nad wynalezieniem pralki, lodówki,
                                                telefonu, SAM zacznie myśleć o tym, by udowodnić szanownej pani iberia30, że
                                                nie potrzebna mu wiedza jakiś tam "ekspertów" by uprać sobie i wyprasować
                                                koszulę, zamrozić kurczaka czy wysłać wiadomość np. wysyłając sygnały dymne
                                                zamiast dzwonić przez jakiś tam "eskpercki" telefon. ;)
                                                Wadą tego biznesu jest to, że trzeba MYSLEĆ, ale zaletą - że pewne rzeczy
                                                zostały już wymyślone i nie trzeba do tego dochodzić samemu. Niestety, pani
                                                iberia30 uważa, że każdy z nas musi po raz n-ty wynaleźć koło. ;) Dlaczego? Bo
                                                ona widzi tylko wady i tylko ich szuka, stąd jej pytanie. Cóż, można i tak, ale
                                                to się jakoś nazywa... ;) Chyba klapki na oczach.
                                                • Gość: Karmaseen a ja słyszałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 19:00
                                                  a ja słyszalem, że amwayowcy porywają dzieci, które są potem przerabiane na big.mac'i.
                                                • iberia30 Re: Wady tego biznesu 23.04.06, 19:08
                                                  twoja odp jest zenujaca.Szkoda, ze nie potrafiles udzielic merytorycznej odp na
                                                  konkretne pytanie jak np.Piotrek.
                                                  Jesli poczytasz dokladnie watek, to zobaczysz, ze zanim zadalam pytanie:jakie
                                                  sa wady amwaya/networku to jednego ze zwolennikow poprosilam aby mnie przekonal
                                                  do tego biznesu, wiec na drugi raz jesli w swojej wypowiedzi chcesz umiescic
                                                  dla kogos szpile to moze wyluzuj i skoncz sie czepiac.
                                                  • Gość: Piotrek Re: Wady tego biznesu IP: 83.238.70.* 23.04.06, 20:39
                                                    Może odpowiedział za bardzo personalnie, ale to również było RZETELNA
                                                    odpowiedż
                                                    • skory1 Re: Wady tego biznesu 24.04.06, 07:49
                                                      Może i tak, ale jak zauważyłem, iberia30 nie przyjmuje żadnych wyjaśnień,
                                                      obojętnie personalnych czy nie. ;) AMWAY MUSI mieć wady, a jeśli nie chcemy o
                                                      tych wadach mówić, bo naprawdę PRAKTYCZNIE ICH NIE MA, to według niej coś
                                                      ukrywamy. To chore... Trudno przekonać do tego biznesu kogoś, kto się upał, że
                                                      NIE ZOSTANIE przekonany. ;)))
                                                    • iberia30 Re: Wady tego biznesu 24.04.06, 10:09
                                                      skory1 napisał:

                                                      > Może i tak, ale jak zauważyłem, iberia30 nie przyjmuje żadnych wyjaśnień,
                                                      > obojętnie personalnych czy nie. ;)


                                                      daruj sobie ocene mojej osoby i moze spojrz w lustro.

                                                      >AMWAY MUSI mieć wady, a jeśli nie chcemy o tych wadach mówić, bo naprawdę
                                                      PRAKTYCZNIE ICH NIE MA, to według niej coś ukrywamy.

                                                      nie ma biznesu IDEALNEGO, a taki wizerunek usilujesz kreowac.
                                                      > To chore...


                                                      no zgadzam sie, to jest chore, taki wyidealizowany swiat.

                                                      >Trudno przekonać do tego biznesu kogoś, kto się upał, że
                                                      NIE ZOSTANIE przekonany. ;)))

                                                      jak zwykle wiesz lepiej, owszem nie zamierzam zaczynac wspolrpacy z networkiem,
                                                      ale zauwaz, ze chcialam wiedziec, jakie sa zalety iw ady takiego binzesu, co w
                                                      tym zlego?
                                            • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 18:28
                                              zadalam, jakie wady ma network/Amway.I co?Jedna odp a amwayowcow tu podobno
                                              sporo.
                                              Teraz to juz troche po herbacie, bo woleliscie sie skupic na biciu piany-no coz
                                              mozna i tak.
                                              • Gość: Karmaseen bierz przykład - jak ktos nie wie, to milczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:37
                                                to była odpowiedż. widocznie ich nie ma :P
                                              • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 23.04.06, 18:49
                                                Przed chwilą trochę niżej odpowiedziałem na to pytanie
                                              • kreative Wady? 23.04.06, 20:30
                                                Nie rozumiem po kiego wała mam rozpisywać się o wadach czegoś, z czego żyję. Byłbym wtedy
                                                niepoważnym przedsiębiorcom. Ktoś kto zadaje tego typu pytania, nie traktuje swojego rozmówcy
                                                poważnie. Widziałaś kiedyś billa Gatesa, by mowił o wadach Windowsa? Śłyszałaś kiedyś, aby dealer
                                                Mercedesa mówił o niedoskonałościach modelu, który sprzedaje się najlepiej? A kiedy przedsiębiorca
                                                współpracujący z Amway nie mówi o jego wadach, to znaczy, że bije pianę.
                                                Ja dam ci konkretną odpowiedż. Będzie ona szczera i oparta na praktyce. NAJWIĘKSZĄ WADĄ TZW.
                                                BIZNESU AMWAY JEST TO, ŻE ON NIE MA WAD. Nie znalazłem, choć szukałem. A co za tym idzie - bardzo
                                                trudno jest o tych wadach, których nie ma mowić.
                                                • iberia30 Re: Wady? 23.04.06, 20:35
                                                  kreative napisał:

                                                  > Nie rozumiem po kiego wała mam rozpisywać się o wadach czegoś, z czego żyję.
                                                  Byłbym wtedy niepoważnym przedsiębiorcom.


                                                  nie myl niepowaznego z nieuczciwym......

                                                  >Ktoś kto zadaje tego typu pytania, nie traktuje swojego rozmówcy
                                                  > poważnie.
                                                  punkt widzenia, zalezy od punktu siedzenia.

                                                  >Widziałaś kiedyś billa Gatesa, by mowił o wadach Windowsa?

                                                  to, ze on nie potrafi sie do nich przyznac nie znaczy, ze ich nie ma.

                                                  >Śłyszałaś kiedyś, aby dealer Mercedesa mówił o niedoskonałościach modelu,
                                                  który sprzedaje się najlepiej? A kiedy przedsiębiorca
                                                  współpracujący z Amway nie mówi o jego wadach, to znaczy, że bije pianę.
                                                  > Ja dam ci konkretną odpowiedż. Będzie ona szczera i oparta na praktyce.
                                                  NAJWIĘKSZĄ WADĄ TZW. BIZNESU AMWAY JEST TO, ŻE ON NIE MA WAD. Nie znalazłem,
                                                  choć szukałem. A co za tym idzie - bardzo trudno jest o tych wadach, których
                                                  nie ma mowić.

                                                  bardzo subiektywna odp, ale twoje prawo, zatem zyj sobie ze swiadomoscia, ze
                                                  ten biznes jest idealny, powodzenia :-).
                                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:10
                                        tom_kedar napisał:

                                        > A wiesz, że biznes MLM to także prywatna sprawa każdego , do której pchasz
                                        się beszczelnie,

                                        bezczelnie jesli juz-normalnie nie osmieszaj sie juz wiecej dyslektyku.
                                        sluchaj, moze tego typu teksty to sobie pisz na prywatnym forum : "amway"
                                        poki co na tym forum kazdy sie moze wypowiedziec czy tobie sie to podoba czy
                                        nie.


                                        >wypowiadasz się o czymś i osądzasz coś, nie mając o tym biznesie
                                        > zielonego pojęcia!

                                        tupnij jeszcze nozka 3 razy. :-DDDDDDDDDDDDD

                                        >Każdy właściciel biznes prowadzi na swój sposób. Liczy się
                                        > efektywność i potencjał rozwoju. P.S. Lepiej byłoby abyś wypowiadała się
                                        > publicznie na temat który znasz. Miej szacunek dla siebie i innych.

                                        no wlasnie moze sam sie najpierw zastosuj do tych madrosci a potem wymagaj od
                                        innych.

                                    • tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:08
                                      Iberia30 , a co napisał Wariat otwierając ten wątek? Przeczytaj pierwszy post.
                                      Jak się mają twoje wypowiedzi i twoja wiedza do niego?
                                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:13
                                        sluchaj ile razy trzeba ci trlumaczyc, czym jest forum?Nie zabronisz mi pisac,
                                        a czytac moich wypoiwedzi tez nie musisz.EOT.
                                  • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:27
                                    tom_kedar napisał:

                                    Odpowiedz sobie na te moje głupie pytania.

                                    Im dłużej czytam wypowiedzi iberii30, tymbardziej nabieram przeświadczenia, że
                                    jest to osoba, której ciągle trzeba wszystko wyjaśniać po kilka razy. ;)
                                    • tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:54
                                      Skory1 , gdybym był jej szefem i miał wszystko wyjaśniać po kilka razy , to
                                      chyba wolałbym zrezygnować z takiego pracownika , który dużo gada i nic
                                      pożytecznego nie wnosi. Ale myślę , że wie więcej o swojej pracy, wykonuje ją z
                                      automatu i niewiele mówi - dlatego nadal pracuje;)
                                      • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:05
                                        Cóż, o tym jak pracuje nic nie wiem, więc się nie będę wypowiadał, ale sądząc z
                                        tego co pisze, jest osobą dość pochopną w ocenach, a co za tym idzie, z
                                        tendencją do wyciągania błędnych wniosków o ludziach i zjawiskach, które ją
                                        otaczają. To nie jest pożądana cecha u kogoś, kto miałby awansować na
                                        jakiekolwiek kierownicze stanowisko. ;)
                                        • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:16
                                          skory1 napisał:

                                          > Cóż, o tym jak pracuje nic nie wiem, więc się nie będę wypowiadał,

                                          coz za blyskotliwosc, brawo.

                                          >ale sądząc z tego co pisze, jest osobą dość pochopną w ocenach, a co za tym
                                          idzie, z tendencją do wyciągania błędnych wniosków o ludziach i zjawiskach,
                                          które ją otaczają. To nie jest pożądana cecha u kogoś, kto miałby awansować na
                                          > jakiekolwiek kierownicze stanowisko. ;)

                                          daruj sobie, niestety ale pudlo , ale nie zaspokoje twojej ciekawosci i
                                          niezdradze jakie stanowisko zajmuje w jakiej branzy.Zegnam.
                                      • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:14
                                        tom_kedar napisał:

                                        > Skory1 , gdybym był jej szefem i miał wszystko wyjaśniać po kilka razy , to
                                        > chyba wolałbym zrezygnować z takiego pracownika , który dużo gada i nic
                                        > pożytecznego nie wnosi. Ale myślę , że wie więcej o swojej pracy, wykonuje ją
                                        z automatu i niewiele mówi - dlatego nadal pracuje;)

                                        sluchaj gosciu, badz laskaw sie odpierwiastkowac od mojej osoby bo po prostu
                                        przeginasz i w tym momencie jestes bezczelny.Braklo ci argumentow to
                                        uskuteczniasz wycieczki osobiste.NIC nie wiesz na temat ani mojej pracy, ani
                                        formy a ni szefa wiec moze zamilknij wreszcie.
                                        • Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:17
                                          iberia30 napisała:
                                          Braklo ci argumentow to
                                          > uskuteczniasz wycieczki osobiste
                                          jak dotą, to tylko amwayowcy rzucali tu publikacjami i nazwiskami autorytetów i na żadne z nich nie
                                          odpowiedziałaś. czyżby brak argumentów?

                                          słuchaj mloda damo. sama napisałaś gdzieś tu, że dla ciebie jesteśmy tylko literkami umieszczonymi na
                                          forum. nie sądź, że ty dla kogokolwiek tu jesteś kimś więcej. reagujesz bardzo emocjonalnie, imo, że
                                          temat powinien być biznesowy z założenia. do ciebie, jako osoby ja nic nie mam, ale materializujesz się
                                          tutaj - w tych paru zdaniach, jako osoba zakompleksiona, z małą wiedzą i duźym tupetem. i odnośnie
                                          do ciebie jako postaci iberia30, stanowiącej zlepek słów, moźna się doczepić biorąc na wasztat
                                          twoją niekompetencje odnośnie tego tematu.
                                          powiedz zatem o tym, co sądzisz o odcięciu linii i otrzymywaniu 4% od jej obrotu? to też ci się nie
                                          podoba? jak uargumentujesz swój pogląd?

                                          • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 18:27
                                            Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                                            > > jak dotą, to tylko amwayowcy rzucali tu publikacjami i nazwiskami
                                            autorytetów i na żadne z nich nie odpowiedziałaś. czyżby brak argumentów?

                                            ktos z forumowiczow juz napisal, ze nie potraficie sami nic od siebie napisac a
                                            tylko podpieracie sie literatura fachowa-nic dodac nic ujac.



                                            > słuchaj mloda damo. sama napisałaś gdzieś tu, że dla ciebie jesteśmy tylko
                                            literkami umieszczonymi na forum. nie sądź, że ty dla kogokolwiek tu jesteś
                                            kimś więcej.

                                            w przeciwienstwie do was mam sporoa doze smaokrytyczymu.......

                                            > reagujesz bardzo emocjonalnie,

                                            moje prawo.

                                            >imo, że temat powinien być biznesowy z założenia. do ciebie, jako osoby ja
                                            nic nie mam, ale materializujesz się tutaj - w tych paru zdaniach, jako osoba
                                            zakompleksiona, z małą wiedzą i duźym tupetem.
                                            pozory myla ale nie zamierzam udowadniac, ze nie jestem wielbladem.


                                            > powiedz zatem o tym, co sądzisz o odcięciu linii i otrzymywaniu 4% od jej
                                            obrotu? to też ci się nie podoba? jak uargumentujesz swój pogląd?

                                            nie odpowiem na to pytanie, a wiesz czemu?Bo na moje pytanie o wady
                                            networku/Amwaya tez nie dostalam odp.

                                            • Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:41
                                              > ktos z forumowiczow juz napisal, ze nie potraficie sami nic od siebie napisac a
                                              >
                                              > tylko podpieracie sie literatura fachowa-nic dodac nic ujac.

                                              HEHEHEHEHEH


                                              > w przeciwienstwie do was mam sporoa doze smaokrytyczymu.......

                                              i przez to komleksów... porozmawiaj z lekarzami - z tego można wyjść


                                              > > powiedz zatem o tym, co sądzisz o odcięciu linii i otrzymywaniu 4% od jej
                                              >
                                              > obrotu? to też ci się nie podoba? jak uargumentujesz swój pogląd?
                                              >
                                              > nie odpowiem na to pytanie, a wiesz czemu?Bo na moje pytanie o wady
                                              > networku/Amwaya tez nie dostalam odp.


                                              HEHEHEHEHEH "WIEM, ALE NIE POWIEM" hehehehehehehehehehe
                                              • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 19:00
                                                stosuje wasza metode hahahahehehehihihi tosmy sie posmiali.EOT.
                                            • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 23.04.06, 18:48
                                              Wady Amway ( i innych MLM)-postaram się odpowiedzieć na to pytanie .
                                              1 Ceną braku selekcji kandydatów (to akurat jedna z największych zalet
                                              MLM, wielu ludzi stara się o pracę ale jej nie dostaje) jest
                                              płacenie tylko i wyłącznie za efekty. Masz efekty -zarabiasz, nie masz-
                                              nie zarabiasz
                                              2 W Amway jak w całym społeczeństwie są różni ludzie -mogą się
                                              trafić również nieuczciwi którzy mogą starać się wykorzystać innych.
                                              Na szczęście praktyka wykazuje ,że takie działania w MLM mają
                                              krótkie nogi- takie grupy się rozpadają
                                              3 Brak minimalnej płacy- to problem dla ludzi bez dochodów( jest to
                                              jednak cecha KAŻDEGO BIZNESU)
                                              4 Amway w odróżnieniu od innych MLM stawia na ludzi którzy chcą się
                                              z nim związać na lata, dlatego tabela premiowa ( wysoki przelicznik
                                              punktowy) jest tak ustawiona że przyzwoite pieniądze z premii
                                              otrzymuje się przy większych obrotach niż w innych firmach- jednak
                                              jest to wada dla tzw "skoczków"
                                              5 Brak pieniędzy za urlop -jak w każdym biznesie, chyba że wypracuje
                                              się premię pasywną
                                              6 Nie ma tu nic za darmo( oprócz pomocy up-line) -ale to jest
                                              biznes ,a nie towarzystwo wzajemnej adoracji
                                              Czy taka odpowiedż Cię zadowala? Konkretne pytanie- konkretna odpowiedż
                                              • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 23.04.06, 20:47
                                                Oczywiście zależy z jakiego punktu się patrzy. Wszystkie te wady ,
                                                gdy człowiek zwiąże się na stałe z Amwayem i ma efekty STAJĄ SIĘ
                                                ZALETAMI- gdyż właśnie dzięki takiemu ustawieniu programu premiowego
                                                można zapewnić sobie stałe, znacznie przewyższające etatowe dochody
                                                • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 08:49
                                                  Chcę podkreślić, że nie atakujemy osób na etatach, w końcu ktoś musi być
                                                  lekarzem, mechanikiem, rolnikiem itp. Wskazujemy jedynie na minusy pracy na
                                                  etacie, które niewątpliwie ISTNIEJĄ. Etat nigdy nie służył do uzyskiwania
                                                  niezależności finansowej i służyć NIGDY nie będzie, bo nie po to funkcjonuje by
                                                  bogacić pracowników etatowych, tylko tych, którzy ten etat zapewniają.
                                                  Etat zmusza do robienia tego, czego czasami się nie chce, to pracodawca
                                                  dedycude o której wstajesz, o której jesz śniadanie, o której wychodzisz z
                                                  pracy. Pracodawca decyduje także gdzie spędzasz urlop - poprzez pensję - i on
                                                  decyduje kiedy go weźmiesz. Tak więc o większości twojego aktywnego życia
                                                  decyduje ktoś za ciebie, trudno to nazwać komfortową sytuacją. Kurs na własny
                                                  biznes typu network marketing - w tym także AMWAY - daje potencjalną możliwość
                                                  uzyskania tej niezależności finansowej i wolności decydowania o sobie samym.
                                                  Niestety, większość ludzi dobrowolnie decyduje z tej wolności, godząc się na
                                                  warunki pracodawcy, byle tylko nie musieć ponosić odpowiedzialności za sporą
                                                  część swojego życia. W razie czego jest na kogo zwalić winę - jak już pisałem
                                                  wcześniej. ;)
                                                  Wiem, że jest grono ludzi dobrze zarabiających na etatach, ale to nie
                                                  rozwiązuje ich problemu braku czasu dla siebie samych i dla swoich rodzin.
                                                  Zgodnie z Zasadą Pareto takich osób jest nie więcej niż 20%. Reszta zarabia
                                                  raczej kiepsko...
                                                  Biznes typu network marketing - - a AMWAY w szczególności - rozwiązuje wiele
                                                  ludzkich problemów, czego są LICZBNE dowody, w postaci konkretnych osób, w tym
                                                  także mojej skromnej osoby.
                                                  1. Daje dodatkowy dochód - główny problem większości Polaków, to brak
                                                  pieniędzy, ale także brak WIEDZY o pieniądzach, w tym biznesie mogą zbobyć
                                                  jedno i drugie.
                                                  2. Niezależność finansowa - z czasem można w tym biznesie osiągnąć pułap, na
                                                  którym można mieć więcej wolnego czasu i dużo pieniędzy, bo pieniądze i czas
                                                  włożony w pomoc w budowanie biznesów naszych partnerów zaczynają procentować.
                                                  3. Posiadanie własnej firmy - wielu ludzi szuka SPOSOBU na własny biznes, ale
                                                  nie ma kapitału i pomysłu - w biznesie AMWAY kapitałem jest głównie mózg ;) a
                                                  pomysł jest już sprawdzony przez innych.
                                                  4. Więcej czasu - na pewnym pułapie dochodów możesz wreszcie znaleźć więcej
                                                  czasu dla rodziny, własnych zainteresowań, pasji itp.
                                                  5. Rozwój osobisty - temat rzeka. Kiedy wchodziłem do tego biznesu miałem tak
                                                  niską samoocenę, że problemem było zagadać w ogóle do obcej osoby. Dzięki
                                                  pomocy i psychicznemu wsparciu ze strony moich partnerów biznesowych ale także
                                                  innych osób zajmujących się tym biznesem, tworzących serdeczną, życzliwą
                                                  atmosferę, z większości moich blokad wreszcie się uwolniłem. W tym biznesie
                                                  zrozumiałem wiele rzeczy nie tylko z dziedziny finansów, pozwolił mi on włączyć
                                                  najważniejszą funkcję mojego mózgu - samodzielne, logiczne myślenie i
                                                  SAMODZIELNE wyciąganie wniosków, a nie pod dyktando plotkarzy i różnych
                                                  demagogów.
                                                  6. Pomaganie innym - to moja pasja, obojętnie czy mam w tym interes czy nie.
                                                  Kiedyś aktywnie działałem w ruchu ekologicznymm, więc moje zacieńcie
                                                  społecznikowskie jak najbardziej tu się przydaje. Człowiek, który nie czuje
                                                  AUTENTYCZNEJ, GŁĘBOKIEJ potrzeby pomagania innym, wielkich sukcesów w tym
                                                  biznesie - jak myślę - nie osiągnie.
                                                  7. Zawieranie nowych znajomości - w świecie biznesu ciężko o przyjaciół,
                                                  prędzej o konkurentów. ;) Poza światem biznesu jeszcze trudniej, moim zdaniem.
                                                  Miałem wielu znajomych, o których myślałem że to moi przyjaciele. Ten biznes -
                                                  niestety - wykazał mi, że byłem w błędzie. Nie chodzi o to, że nie robią ze mną
                                                  tego biznesu, chociaż napewno byłoby mi miło, gdyby tak było. Ale totalnie
                                                  zjechali mnie za to, że się związałem z tą firmą. Przyjaciel tak nie postępuje,
                                                  przyjaciel powiedziałby - ok, to twoja decyzja masz do niej prawo. Niestety,
                                                  część z nich zachowała się jak iberia30, poprzez swoją krytykę chcieli wpłynąć
                                                  na zmianę mojej PRYWATNEJ decyzji. Ja nie krytykowałem ich za to, że wybrali
                                                  taką pracę jaką wybrali, nie krytykowałem ich za to, że niektórzy wyjechali z
                                                  kraju. Miarą przyjaźni jest to, jak się zachowujesz nie tylko gdy jest dobrze,
                                                  ale gdy jest źle, gdy nie rozumiesz decyzji przyjaciela, ale ją akceptujesz
                                                  jako jego wybór. Nie odwracasz się do niego plecami dlatego, że wybrał to co
                                                  wybrał. Ale ilu ludzi tak postępuje, gdy się dowiedzą, że ktoś z ich znajomych
                                                  związał się z firmą AMWAY??? Sorry, ale to nie są PRAWDZIWI przyjaciele. Moja
                                                  znajoma się obraziła za to, gdy jej to powiedziałem, ale to jest najlepszy
                                                  dowód na to, że nie rozumie co to jest przyjaźń. Ja zawsze pamiętam o jej
                                                  urodzinach, świętach, itp. Ona nigdy.
                                                  Dzisiaj mam wielu przyjaciół, niestety - głównie w biznesie, ale ja właściwie
                                                  tego nie żałuję. Mamy wspólne tematy, pasje i pomagamy sobie nawzajem, to chyba
                                                  przyjaźń.
                                                  8. Przejście na wcześniejszą emeryturę - osiągnięcie poziomu diamenta, czyli 6
                                                  oderwanych osób, daje dochody, o jakich nawet dobrze zarabiający na etacie mogą
                                                  jedynie marzyć. Odkładając pieniądze do funduszy powierniczych i inwestując je
                                                  w inne biznesy - co przecież nie jest zabronione, w ciągu killu lat można
                                                  osiągnąć absolutną wolność finansową, możesz przestać w ogóle pracować. Tak ma
                                                  emeryt. ;) Ale TAKIEJ emerytury chyba nie ma nikt z osób pracujących na
                                                  etacie... ;)))
                                                  Z takich to właśnie powodów ludzie wybierają ten biznes, oczywiście o ile
                                                  zobaczą w nim rozwiązanie własnych problemów. A to już zalezy od dwóch rzeczy -
                                                  od otwartości na nowe rzeczy i od profesjonalizmu osoby prezentującej ten
                                                  biznes. Zarówno z jednym jak i z drugim bywa - jak wiadomo - różnie... ;)
                                                  • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 10:22
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Chcę podkreślić, że nie atakujemy osób na etatach,


                                                    no ja mam dokladnie odwrotne wrazenie, ze wy jestecie ci lepsi, a ci ktorzy
                                                    pracuje na etacie to ludzie, ktorym brak inwencji, ciekawosci swiata, ktorzy
                                                    ida na latwizne.

                                                    >w końcu ktoś musi być
                                                    > lekarzem, mechanikiem, rolnikiem itp.

                                                    >Wskazujemy jedynie na minusy pracy na
                                                    > etacie, które niewątpliwie ISTNIEJĄ.

                                                    po co?ktos sie o to pytal?Widzisz tym sie roznimy, ze ja potrafie zauwazyc wady
                                                    etatu natomiast ty uwazasz network za prace idealna, pozbawiona wad, co jest
                                                    wierutna bzdura.

                                                    >Etat nigdy nie służył do uzyskiwania niezależności finansowej i służyć NIGDY
                                                    nie będzie,

                                                    tu sie mylisz.

                                                    >bo nie po to funkcjonuje by bogacić pracowników etatowych, tylko tych, którzy
                                                    ten etat zapewniają. Etat zmusza do robienia tego, czego czasami się nie chce,
                                                    to pracodawca dedycude o której wstajesz, o której jesz śniadanie, o której
                                                    wychodzisz z pracy.

                                                    wez pod uwage, ze mozna miec etat i nienormowany czas pracy.

                                                    >Pracodawca decyduje także gdzie spędzasz urlop - poprzez pensję - i on
                                                    > decyduje kiedy go weźmiesz.

                                                    przyjmij do wiadomosci, ze to gdzie ja czy moi znajomi jezdza na urlop i kiedy
                                                    go biora zalezy tylko od nich, sa jeszcze normalni pracodawcy, ktorzy nie
                                                    wymagaja brania urlopu w lipcu.Nota bene w tym roku po raz pierwszy chyba wezme
                                                    urlop w lipcu.


                                                    >Tak więc o większości twojego aktywnego życia decyduje ktoś za ciebie, trudno
                                                    to nazwać komfortową sytuacją.

                                                    nie zgadzam sie z tym.

                                                    >Kurs na własny biznes typu network marketing - w tym także AMWAY - daje
                                                    potencjalną możliwość uzyskania tej niezależności finansowej i wolności
                                                    decydowania o sobie samym.

                                                    mozna to miec nie tylko w networku.


                                                    > Niestety, większość ludzi dobrowolnie decyduje z tej wolności, godząc się na
                                                    > warunki pracodawcy, byle tylko nie musieć ponosić odpowiedzialności za sporą
                                                    > część swojego życia. W razie czego jest na kogo zwalić winę - jak już pisałem
                                                    > wcześniej. ;)
                                                    > Wiem, że jest grono ludzi dobrze zarabiających na etatach, ale to nie
                                                    > rozwiązuje ich problemu braku czasu dla siebie samych i dla swoich rodzin.

                                                    nie rozumiem?Uwazasz, ze jesli ktos dobrze zarabia na etacie tgo na pewno
                                                    spedza w pracy wiecej niz 8godzin?

                                                    > Zgodnie z Zasadą Pareto takich osób jest nie więcej niż 20%. Reszta zarabia
                                                    > raczej kiepsko...

                                                    zgodnie z moich obserwacji wsrod znajomych takich osob jest 80%.

                                                    > Biznes typu network marketing - - a AMWAY w szczególności - rozwiązuje wiele
                                                    > ludzkich problemów, czego są LICZBNE dowody, w postaci konkretnych osób, w
                                                    tym także mojej skromnej osoby.
                                                    > 1. Daje dodatkowy dochód - główny problem większości Polaków, to brak
                                                    > pieniędzy, ale także brak WIEDZY o pieniądzach, w tym biznesie mogą zbobyć
                                                    > jedno i drugie.

                                                    skoro dodatkowy to mniemam, ze pracujesz rowniez na etacie, tak?

                                                    > 2. Niezależność finansowa - z czasem można w tym biznesie osiągnąć pułap, na
                                                    > którym można mieć więcej wolnego czasu i dużo pieniędzy, bo pieniądze i czas
                                                    > włożony w pomoc w budowanie biznesów naszych partnerów zaczynają procentować.
                                                    > 3. Posiadanie własnej firmy - wielu ludzi szuka SPOSOBU na własny biznes, ale
                                                    > nie ma kapitału i pomysłu - w biznesie AMWAY kapitałem jest głównie mózg ;) a
                                                    > pomysł jest już sprawdzony przez innych.

                                                    dla mnie pojscie na latwizne, wiekszym uznaniem darze ludzi, ktorzy sami cos
                                                    stworzyli, a nie wzorowali sie na innych.


                                                    > 4. Więcej czasu - na pewnym pułapie dochodów możesz wreszcie znaleźć więcej
                                                    > czasu dla rodziny, własnych zainteresowań, pasji itp.

                                                    nie narzekam na brak czasu, pracuje max 8 godzin.

                                                    > 5. Rozwój osobisty - temat rzeka. Kiedy wchodziłem do tego biznesu miałem tak
                                                    > niską samoocenę, że problemem było zagadać w ogóle do obcej osoby. Dzięki
                                                    > pomocy i psychicznemu wsparciu ze strony moich partnerów biznesowych ale
                                                    także innych osób zajmujących się tym biznesem, tworzących serdeczną,
                                                    życzliwą atmosferę, z większości moich blokad wreszcie się uwolniłem. W tym
                                                    biznesie > zrozumiałem wiele rzeczy nie tylko z dziedziny finansów, pozwolił mi
                                                    on włączyć najważniejszą funkcję mojego mózgu - samodzielne, logiczne myślenie
                                                    i > SAMODZIELNE wyciąganie wniosków, a nie pod dyktando plotkarzy i różnych
                                                    > demagogów.

                                                    bardzo budujace, ciesze sie, ze Ci sie udalo.

                                                    > 6. Pomaganie innym - to moja pasja, obojętnie czy mam w tym interes czy nie.
                                                    > Kiedyś aktywnie działałem w ruchu ekologicznymm, więc moje zacieńcie
                                                    > społecznikowskie jak najbardziej tu się przydaje. Człowiek, który nie czuje
                                                    > AUTENTYCZNEJ, GŁĘBOKIEJ potrzeby pomagania innym, wielkich sukcesów w tym
                                                    > biznesie - jak myślę - nie osiągnie.

                                                    chwali sie :-)

                                                    > 7. Zawieranie nowych znajomości - w świecie biznesu ciężko o przyjaciół,
                                                    > prędzej o konkurentów. ;) Poza światem biznesu jeszcze trudniej, moim
                                                    zdaniem.

                                                    nie narzekam :-)

                                                    > Miałem wielu znajomych, o których myślałem że to moi przyjaciele. Ten biznes -
                                                    niestety - wykazał mi, że byłem w błędzie. Nie chodzi o to, że nie robią ze mną
                                                    tego biznesu, chociaż napewno byłoby mi miło, gdyby tak było. Ale totalnie
                                                    > zjechali mnie za to, że się związałem z tą firmą. Przyjaciel tak nie
                                                    postępuje, przyjaciel powiedziałby - ok, to twoja decyzja masz do niej prawo.
                                                    Niestety, część z nich zachowała się jak iberia30,


                                                    daruj sobie osobiste wycieczki, nikomu to nie napisalam, zeby w to nie wchodzil-
                                                    robta co chceta, mnie to ni ziebi nie parzy.

                                                    > poprzez swoją krytykę chcieli wpłynąć na zmianę mojej PRYWATNEJ decyzji. Ja
                                                    nie krytykowałem ich za to, że wybrali taką pracę jaką wybrali, nie
                                                    krytykowałem ich za to, że niektórzy wyjechali z
                                                    kraju. Miarą przyjaźni jest to, jak się zachowujesz nie tylko gdy jest dobrze,
                                                    ale gdy jest źle, gdy nie rozumiesz decyzji przyjaciela, ale ją akceptujesz
                                                    jako jego wybór. Nie odwracasz się do niego plecami dlatego, że wybrał to co
                                                    wybrał. Ale ilu ludzi tak postępuje, gdy się dowiedzą, że ktoś z ich znajomych
                                                    związał się z firmą AMWAY??? Sorry, ale to nie są PRAWDZIWI przyjaciele. Moja
                                                    znajoma się obraziła za to, gdy jej to powiedziałem, ale to jest najlepszy
                                                    dowód na to, że nie rozumie co to jest przyjaźń. Ja zawsze pamiętam o jej
                                                    urodzinach, świętach, itp. Ona nigdy. Dzisiaj mam wielu przyjaciół, niestety -
                                                    głównie w biznesie,


                                                    to troche dziwne....jakos nikt sie ode mnie nie odwrocil na okolicznosc tego
                                                    gdzie pracuje.

                                                    >ale ja właściwie tego nie żałuję. Mamy wspólne tematy, pasje i pomagamy sobie
                                                    nawzajem, to chyba przyjaźń.
                                                    > 8. Przejście na wcześniejszą emeryturę - osiągnięcie poziomu diamenta, czyli
                                                    6 oderwanych osób, daje dochody, o jakich nawet dobrze zarabiający na etacie
                                                    mogą jedynie marzyć.


                                                    czyzby? nie przeceniaj moze swoich dochodow.

                                                    >Odkładając pieniądze do funduszy powierniczych i inwestując je
                                                    > w inne biznesy - co przecież nie jest zabronione, w ciągu killu lat można
                                                    > osiągnąć absolutną wolność finansową, możesz przestać w ogóle pracować. Tak
                                                    ma emeryt. ;) Ale TAKIEJ emerytury chyba nie ma nikt z osób pracujących na
                                                    > etacie... ;)))


                                                    nie tylko ty inwestujesz w fundusze, wiec moze tak nie obrastaj w piorka.

                                                    > Z takich to właśnie powodów ludzie wybierają ten biznes, oczywiście o ile
                                                    > zobaczą w nim rozwiązanie własnych problemów.

                                                    no skoro wziales za to, zeby rozwiaza swoje probelmy...no coz mozna i tak.

                                                    >A to już zalezy od dwóch rzeczy - od otwartości na nowe rzeczy i od
                                                    profesjonalizmu osoby prezentującej ten biznes. Zarówno z jednym jak i z
                                                    drugim bywa - jak wiadomo - różnie... ;)

                                                    racja :-).
                                                    • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 12:03
                                                      Ręce opadają...
                                                    • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 12:14
                                                      skory1 napisał:

                                                      > Ręce opadają...

                                                      mnie tez jak ciebie czytam.
                                                      Nie bardzo rozumiem, wyrazilam swoj komentarz -do czego mam prawo, poza tym jak
                                                      widze po drzewku pisales to do mnie,wiec co ci znow nie pasuje malkontencie?

                                                      Liczyles , ze ci przytakne w kazdym punkcie?W niektorych sie zgadzam w
                                                      niektorych nie i tyle.
                                                    • tom_kedar Werdykt i porada 24.04.06, 21:01
                                                      Panie i Panowie, ogłaszam werdykt. Iberia30 wygrała! Pozostanie na etacie do 60
                                                      roku życia , a może i dłużej.
                                                      Tak czy inaczej gratuluję dobrego szefa i jeszcze lepszego etatu. Piszę
                                                      szczerze , bo sam znam ludzi którzy są zadowoleni na swoim stanowisku etatowym.
                                                      Oby zadowolenie trwało do samej emerytury , bo potem to może nie będzie z czego
                                                      się cieszyć, chyba , że zaoszczędzisz wiele na funduszu powierniczym lub
                                                      zainwestujesz oszczędności w nieruchomości.
                                                      Gdybyś np. ktoś chciał mając 30 lat przejść na emeryturę w wieku 60 lat i żyć
                                                      na niej z dochodu pasywnego w granicach 6500zł netto + emerytura z ZUS, to nie
                                                      musi zajmować się m.in. networkiem - może przez te 30 lat zaoszczędzić 1 mln
                                                      200 tys zł i przy rocznej stopie zwrotu na poziomie 8% może mieć w.w. dochody
                                                      pasywne. Powinien co miesiąc przez następne 30 lat odkładać 805zł lub 26 zł
                                                      dziennie:)
                                                    • iberia30 Re: Werdykt i porada 24.04.06, 21:13
                                                      tom_kedar napisał:

                                                      > Panie i Panowie, ogłaszam werdykt. Iberia30 wygrała!


                                                      daruj sobie te zlosliwosci, az taki jestes plytki???

                                                      >Pozostanie na etacie do 60 roku życia , a może i dłużej.

                                                      i to jest moja i tylko moja sprawa a tobie amwayowcu nic do tego!

                                                      Widzisz tym sie roznimy, ze ja przyjmuje do wiadomosci, ze ktos wybral network
                                                      jakos sposob na zycie-jego sprawa i nie ma znaczenia czy mi sie to podoba czy
                                                      nie- natomiast ty na kazdym kroku usilujesz mi udowodnic, ze robie blad, ze
                                                      jestem gorsza bo wybralam taka droge a nie inna.
                                                      Ja nie probuje nikomu wmowic,ze network jest be i a etat cacy a ty to robisz w
                                                      kazdym jednym poscie, czlowieku opanuj sie.


                                                      > Tak czy inaczej gratuluję dobrego szefa i jeszcze lepszego etatu.

                                                      dziekuje serdecznie, szkoda, ze zolc z tego plynie.

                                                      > Piszę szczerze , bo sam znam ludzi którzy są zadowoleni na swoim stanowisku
                                                      etatowym.

                                                      niemozliwe, naprawde???chyba ci sie pogorszylo.



                                                      > Oby zadowolenie trwało do samej emerytury , bo potem to może nie będzie z
                                                      czego się cieszyć,

                                                      wez pod uwage, ze nie potrzebuje zebys sie martwil o moja emeryture,

                                                      >chyba , że zaoszczędzisz wiele na funduszu powierniczym lub
                                                      > zainwestujesz oszczędności w nieruchomości.

                                                      doprawdy, to daje jakies zyski???niemozliwe....oj bede ci wdzieczna do konca
                                                      dni moich, ze te jakze cenna informacje.

                                                      > Gdybyś np. ktoś chciał mając 30 lat przejść na emeryturę w wieku 60 lat i żyć
                                                      > na niej z dochodu pasywnego w granicach 6500zł netto + emerytura z ZUS, to
                                                      nie musi zajmować się m.in. networkiem - może przez te 30 lat zaoszczędzić 1
                                                      mln > 200 tys zł i przy rocznej stopie zwrotu na poziomie 8% może mieć w.w.
                                                      dochody > pasywne. Powinien co miesiąc przez następne 30 lat odkładać 805zł lub
                                                      26 zł > dziennie:)

                                                      no ameryki nie odkryles.
                                                    • tom_kedar Co sadzicie o ....? 24.04.06, 22:28
                                                      Skory1 - myślę , że to wszystko wyjaśni prosze:

                                                      • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil?
                                                      nie_banalny 18.04.06, 12:21 + odpowiedz


                                                      iberia30 napisała:

                                                      > no i nasz forumowy trollek ma o czym pisac, synku zal mi cie, nie dociera do
                                                      > ciebie, ze jestes nudny i piszesz o bzdurach , ktore niejak sie maja do tego
                                                      > forum?

                                                      Jak moge byc twoim synkiem, jezeli ty nie masz dzieci, a nawet faceta?





                                                      • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil?
                                                      iberia30 18.04.06, 14:22 + odpowiedz


                                                      nie_banalny napisał:

                                                      >
                                                      > Jak moge byc twoim synkiem, jezeli ty nie masz dzieci, a nawet face

                                                      po pierwsze naucz sie czytac ze zrozumieniem-nigdzie nie napisalam :"moj
                                                      synku",

                                                      po drugie daruj sobie osobiste wycieczki skoro brak ci argumentow do dalszej
                                                      dyskusji,
                                                      a po trzecie-zmien informatora bo cie w konia robi.



                                                      • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil?
                                                      nie_banalny 18.04.06, 14:39 + odpowiedz


                                                      iberia30 napisała:

                                                      > po pierwsze naucz sie czytac ze zrozumieniem-nigdzie nie napisalam :"moj
                                                      > synku",
                                                      >

                                                      A to jakas roznica?

                                                      > po drugie daruj sobie osobiste wycieczki skoro brak ci argumentow do dalszej
                                                      > dyskusji,
                                                      > a po trzecie-zmien informatora bo cie w konia robi.


                                                      Udowodnij, bo ja mu wierze.



                                                      • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil?
                                                      iberia30 18.04.06, 14:41 + odpowiedz


                                                      nie_banalny napisał:

                                                      > A to jakas roznica?

                                                      zasadnicza, skoro jej nie widzisz to sorry gosciu ale naprawde odwiedz
                                                      psychiatre, bo na szkole podstawowa, gdzie ucza czytac ze zrozumieniem slowo
                                                      pisane juz za pozno.

                                                      >
                                                      > Udowodnij, bo ja mu wierze.

                                                      NIKOMU NICZEGO nie zamierzam udowadniac a tobie to juz wogole, ale zyj sobie w
                                                      tym przeswiadczeniu i swojej niebanalnej rzeczywistosci, tylko WARA ODE MNIE.



                                                      • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil?
                                                      nie_banalny 18.04.06, 15:17 + odpowiedz


                                                      iberia30 napisała:

                                                      > nie_banalny napisał:
                                                      >
                                                      > > A to jakas roznica?
                                                      >
                                                      > zasadnicza, skoro jej nie widzisz to sorry gosciu ale naprawde odwiedz
                                                      > psychiatre, bo na szkole podstawowa, gdzie ucza czytac ze zrozumieniem slowo
                                                      > pisane juz za pozno.
                                                      >
                                                      > >
                                                      > > Udowodnij, bo ja mu wierze.
                                                      >
                                                      > NIKOMU NICZEGO nie zamierzam udowadniac a tobie to juz wogole, ale zyj sobie w
                                                      > tym przeswiadczeniu i swojej niebanalnej rzeczywistosci, tylko WARA ODE MNIE.

                                                      Tylko winny sie tlumaczy.

                                                      p.s.
                                                      Tego typu ..... tak już mają - WARA ODE MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    • tom_kedar Re: Co sadzicie o ....? 24.04.06, 23:26
                                                      A na forum psychologia - trzeci post forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                      f=210&w=38853816&v=2&s=0
                                                      jest coś takiego -dlaczego????

                                                      >• uwaga na iberia30! sprawdź w wyszukiwarce!
                                                      smietniczek.nt 21.03.06, 16:20 + odpowiedz


                                                      >to trol grasujący po wszyskich forach gazeta.pl i piszący bzdury
                                                    • tom_kedar Re: Co sadzicie o ....? 24.04.06, 23:35
                                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=711&w=38013138&a=38038522
                                                    • tom_kedar Re: Co sadzicie o ....? 24.04.06, 23:38
                                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=37996830&a=38066870

                                                      Egipt




                                                      do iberia30
                                                      Autor: Gość: voya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                      Data: 07.03.06, 19:10 + dodaj do ulubionych wątków

                                                      skasujcie post

                                                      + odpowiedz

                                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                                      widac ze jestes wyjatkowo bezczelna kobieta, derduch napisal wyraznie ze cie nie
                                                      widzi a ty trolujesz w jego strone. dziwilam sie z jakiego powodu ludzie tepia
                                                      cie na roznych forach, teraz juz to wiem. twoja popisy indolencji przejda do
                                                      histori na gazeta.pl. zaraz sie pewnie dowiem ze w jakims spisku uczestnicze?
                                                      jescze nie, ale zdecydowanie przylaczam sie do grona tych ktorzy robia ci
                                                      poprotu na zlosc.

                                                      przepraszam za brak polskich liter
                                                      mam za to arabskie :)


                                                    • skory1 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 08:50
                                                      Cóż, to wszystko potwierdza jedynie moją wcześniejszą ocenę, kobieta udaje, że
                                                      coś wie, gdy tak naprawdę wie, a jej wypowiedzi w przytłaczającej większości
                                                      ograniczają się do napadania na ludzi. Żal mi jej...
                                                    • skory1 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 08:51
                                                      Gdy tak naprawdę NIE wie, miało być uczywiście. ;)
                                                    • iberia30 tom_kedar nauczyl sie obslugiwac wyszukiwarke 25.04.06, 09:34
                                                      brawo, jestem pod wrazeniem.Widze, ze braklo ci argumentow w obecnej dyskusji
                                                      skoro posuwasz sie do tego, aby cytowac moje wypowiedzi wyrwane z kontekstu-
                                                      wlasnie sam sobie wystawiles swiadectwo kim jestes....

                                                      Na drugi raz zanim zaczniesz cytowac czyjes wypowiedzi moze przeczytaj cala
                                                      dyskujse od poczatku do konca.
                                                      Potwierdziles moje zdanie na temat amwayowcow....pozwol , ze je
                                                      wykropokuje.Zegnam.
                                                    • Gość: skory1 Re: tom_kedar nauczyl sie obslugiwac wyszukiwarke IP: *.asta-net.com.pl 25.04.06, 15:58
                                                      Ciekawe, który to raz się żegna? ;)))
                                                      Żegna się, żegna i pożegnać się nie może. Chyba ma jakąś obsesję na punkcie
                                                      nadawana na ludzi współpracujących z AMWAY, jak sądzisz tom_kedar? ;)
                                                    • iberia30 Re: tom_kedar nauczyl sie obslugiwac wyszukiwarke 25.04.06, 17:17
                                                      wybacz ale poki co panowie uskuteczniacie krucjate moim kosztem, jesli myslisz,
                                                      ze sie tak po prostu ucisze, bo komus sie chcialo pogrzebac na forum i zgrywa
                                                      chojraka to sie mylisz.
                                                      Moze zobacz i poczytaj dokladnie, kto zaczal pisac nie na temat?Kto sie
                                                      czepia?.......milej lektury i babrania sie w blotku.
                                                    • iberia30 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 09:31
                                                      link nie dziala, wiec???Daruj sobie .
                                                    • iberia30 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 09:30
                                                      mozesz laskawie wyjasnic jak sie ma twoj post do biezacego tematu?
                                                      w przeciwienstwie do wielu pisze zawsze pod jednym nickiem, wiec grzebiac na
                                                      forum ameryki nie odkryles, nie wstydze sie tego co pisze wiec po co takie
                                                      reminiscencje?Moze poczytaj wiecej watkow autorstwa owego nie_banalnego, a nie
                                                      cytuj wyrwane z kontekstu jego bzdurne teksty.
                                                    • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 24.04.06, 21:41
                                                      Ale twierdząc że 80 % ludzi na etatach dobrze zarabia to chyba
                                                      przesadziłaś
                                                    • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 21:49
                                                      Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                                                      > Ale twierdząc że 80 % ludzi na etatach dobrze zarabia to chyba
                                                      > przesadziłaś

                                                      czytaj dokladnie :zgodnie z moich obserwacji wsrod znajomych takich osob jest
                                                      80%.

                                                      dot.MOICH ZNAJOMYCH-mojego srodowiska a nie ogolu Polakow pracujacycych na
                                                      etacie.
                                                    • tom_kedar Koledzy czekają:) 24.04.06, 21:58
                                                      iberia30 nie wiem, czy wiesz , ale "koledzy" na Ciebie czekaja na forum Auto-
                                                      Moto, chyba zaniedbujesz ostatnio inne wątki;)
                                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=37147272&v=2&s=0
                                                    • iberia30 tom_kedar zalosny jestes, nie sadzilam 25.04.06, 17:37
                                                      tom_kedar napisał:

                                                      > iberia30 nie wiem, czy wiesz , ale "koledzy" na Ciebie czekaja na forum Auto-
                                                      > Moto, chyba zaniedbujesz ostatnio inne wątki;)
                                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=37147272&v=2&s=0


                                                      ze ty czlowiek tak swiatly i z atkimi szerokimi horyzontami upadniesz tak
                                                      nisko, no coz przecenilam cie amwayowcu.

                                                      Chciales byc smieszny czy zabawny?Bo nie wyszlo ci ani jedno ani drugie.

                                                      Moze skup sie na meritum tego watku a nie zasmiecaj go linkami.

                                                      Jak forumowicze beda chcieli wiedziec co pisze iberia30(w co watpie) to sami
                                                      sobie wyszukaja posty mojego autorstwa wiec nie musisz sie trudzic, uzycie
                                                      wyszukiwarki to bulka z maslem, wiec moze powroc do lektury pana K.
                                                    • tom_kedar Czy ta rozmowa ma sens? 25.04.06, 18:33
                                                      iberia30 ja nie muszę być zabawny - wystarczy , że ty jesteś:) Sama twoja
                                                      obecność na tym forum do duże doświadczenie i nauka dla niektórych. Powracając
                                                      do meritum, co chciałabyś jeszcze sobie potwierdzić w temacie Amway? Osobiście
                                                      więcej mogę podpowiedzieć w temacie budowy własnego biznesu, ale jeżeli nie
                                                      masz zamiaru popracować nad własnością to po co ta dyskusja? Lepiej pozostań ze
                                                      swoimi wyobrażeniami, wiadomościami, opiniami, ocenami i nie zmieniaj ich.
                                                    • iberia30 Re: Czy ta rozmowa ma sens?-zapytaj tego 25.04.06, 19:35
                                                      kto zaczal wklejac linki, gdybys tego nie zrobil ja bym juz wiecej nie
                                                      napisala, ale nie wziales pod uwage, ze nie dam sobie w kasze dmuchac, wiec
                                                      badz laskaw teraz nie odwracac kota ogonem i nie zwalaj winy na mnie, ze to ja
                                                      rzekomo ciagne te bezowocna dyskusje.
                                                      Z mojej strony temat amawaya uwazam za zamkniety, ale jesli nadal bedziesz
                                                      deliberowal nad moja osoba to niestety nie omieszkam sie odezwac.
                                                    • skory1 Re: Czy ta rozmowa ma sens?-zapytaj tego 26.04.06, 08:02
                                                      Nie omieszkasz się odezwać nawet gdy będzie otwarty, sądząc po ilości
                                                      twoch "żegnaj" i powrotów do dyskusji na temat, o którym nie masz pojęcia, co
                                                      już parokrotnie wykazałem. ;)
                                                    • skory1 Re: Czy ta rozmowa ma sens? 26.04.06, 08:00
                                                      Nie miałem racji? Napada na ludzi i tyle.
                                                    • iberia30 Re: Czy ta rozmowa ma sens? 26.04.06, 08:32
                                                      skory1 napisał:

                                                      > Nie miałem racji?

                                                      nie
                                                      >Napada na ludzi i tyle.

                                                      nie myl pojec:wyrazanie swojego zdania, obrona swoich racji i atak na
                                                      innych.Wyglada, na to , ze jestes zwolennikiem aby kobieta siedziala cicho a w
                                                      najlepszym przypadku przytakiwala-pudlo, ja akurat taka nie jestem, a to ze
                                                      tobie sie to nie podoba-wybacz twoja sprawa.
                                          • tom_kedar Podsumowanie 23.04.06, 18:39
                                            Pewna żaba przeżyła całe życie w studni.Kiedyś ze zdziwieniem zauważyła druga
                                            żabe."Skad się tu wzięłaś?"spytała."Z morza, tam mieszkam",odparła żaba."Jak
                                            wygląda morze?Czy jest tak duże jak studnia?"Morska żaba roześmiała się."Nie ma
                                            nawet porównania",rzekła. Żaba ze studni udała , że interesuje ją to , co gość
                                            ma do powiedzenia na temat morza.Ale pomyślała:"Ze wszystkich kłamców, jakich
                                            znałam w życiu-ta jest bez wątpienia najwiekszym i najbardziej bezwstydnym".
                                            P.S. I nagle coś ją ukłuło w środku, więc z krzykiem rzekła: Jak możesz
                                            wyśmiewać moją małą i bezpieczną studnię?!?! Wara od niej wszystkim to moja
                                            studnia i moje życie!!!
                                            A potem każda żaba poszła w swoją stronę - jedna w kierunku morza , druga
                                            wskoczyła do swojej ciepłej studni.
                                            • iberia30 Re: Podsumowanie 23.04.06, 19:04
                                              hahah bardzo zabawne, czyli wniosek jest prsoty :ten kto trzyma strone amwaya
                                              jest ok a ten, kto ma inne zdanie jest be.Nie rozumiem, dlaczego ktos kto nie
                                              popiera networku ma sie czuc gorszy od networkowca?w przeciwienstwie do was
                                              drodzy zwolennicy amwaya nie czuje sie od was lepsza, ale gorsza tez nie, kazdy
                                              wybiera to co dla niego jest najlepsze:ja etat a wy network.
                        • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 22.04.06, 18:52
                          Sensem mojej wypowiedzi było to że dzięki szkoleniom w Amway lepiej
                          zacząłem realizować swoje cele, bardziej uwierzyłem w siebie i dzięki
                          temu coś tam osiągnęłem- mniej ważne co.
                          ŻADNA praca na etacie - ani szkolenie dzięki niej- nie zapewniła by
                          tego. Na etatach raczej się opierdziela ludzi, wywiera nacisk na
                          wykonanie cyfry co prowadzi do obniżenia ich somooceny i coraz
                          gorszych wyników.
                          Oczywiście że praca etatowa również może prowadzić do podobnych
                          efektów finansowych ale raczej nigdy nie prowadzi do pozytywnej pracy
                          nad swoją mentalnością ,nastawieniem, podświadomością, pozytywnym
                          myśleniem- tego się tam nie uczy.
                          Wiele osób które kiedyś działało w Amway ale przestało osiąga bardzo
                          dobre rezultaty na etacie , często awansując właśnie dzięki temu co
                          się kiedyś nauczyli m.in z książek o psychologii sukcesu
                          • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 20:36
                            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                            > Sensem mojej wypowiedzi było to że dzięki szkoleniom w Amway lepiej
                            > zacząłem realizować swoje cele, bardziej uwierzyłem w siebie i
                            dzięki temu coś tam osiągnęłem- mniej ważne co.
                            > ŻADNA praca na etacie - ani szkolenie dzięki niej- nie zapewniła by
                            > tego. Na etatach raczej się opierdziela ludzi, wywiera nacisk na
                            > wykonanie cyfry co prowadzi do obniżenia ich somooceny i coraz
                            > gorszych wyników.

                            chyba masz jakas traume.

                            > Oczywiście że praca etatowa również może prowadzić do podobnych
                            > efektów finansowych ale raczej nigdy nie prowadzi do pozytywnej
                            pracy nad swoją mentalnością ,nastawieniem, podświadomością, pozytywnym
                            > myśleniem- tego się tam nie uczy.

                            nie wiem jak ty, ale ja ide do pracy bo mam do wykonania zadanie, nie dorabiam
                            do tego ideologii, swoja osoba zajmuje sie poza praca.


                            > Wiele osób które kiedyś działało w Amway ale przestało osiąga
                            bardzo dobre rezultaty na etacie , często awansując właśnie dzięki
                            temu co się kiedyś nauczyli m.in z książek o psychologii sukcesu.

                            Amway nie jest niezbedny do studiowania ksiazek z psychologii.Jeslli ktos chce
                            sie rozwijac, poszerzac swoje horyzonty to network nie jest jedynym wyjsciem,
                            dla mnei raczej ostatnim, siegam po literature, ktora mnie interesuje i juz.



                            • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 22.04.06, 22:17
                              Nie mam traumy, nigdy w swoim życiu nie byłem pracownikiem etatowym.
                              Jednak wielokrotnie widziałem jak różnym ludziom w pracy trzęsły się
                              ręce i to nie przez kilka minut i nie był to efekt kłopotów
                              rodzinnych ani sięgania po wiadome napoje
                              • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 12:41
                                to przyjmij do wiadomosci, ze w naszym kraju mozna pracowac na etacie za dobre
                                pieniadze i chodzic do pracy z przyjemnoscia a nie z nosem na kwinte.
                                • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 23.04.06, 14:29
                                  Oczywiście zgadzam się z Tobą. O tym że na etacie można dobrze
                                  zarabiać napisałem już powyżej, wiele osób robi to co lubi, jednak
                                  czasem nie ma na wiele spraw wpływu ( np zmiana szefa któremu dany
                                  pracownik się nie podoba), układy w pracy- szczególnie w urzędach i
                                  niekiedy pracuje bo musi a nie dlatego że chce. Nie wierzysz to
                                  poczytaj posty w tym dziale.
                                  Dlatego każda osoba sama musi sobie określić to co lubi- nigdy nie
                                  pisałem że każdy powinien działać w Amwayu lub w innym MLM, ale
                                  dobrym pomysłem jest mieć coś na boku w razie utraty pracy albo
                                  by mieć dochód na póżniejsze lata gdy o pracę będzie trudniej- nie
                                  twierdzę że musi to być MLM, każdy powinien realizować się w tym
                                  gdzie się dobrze czuje
                  • iberia30 Promotor 12.04.06, 22:11
                    przekonaj mnie, ze warto "bawic" sie w biznes pod tytulem network, moze byc
                    Amway.Zamieniam sie w sluch:
                    • Gość: Sara Re: Promotor IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 22:28
                      > przekonaj mnie, ze warto "bawic" sie w biznes pod tytulem network, moze byc
                      > Amway.Zamieniam sie w sluch:

                      O nie! Ja własnie próbuję coś wręcz przeciwnego! Nie warto się w to "bawić", nie
                      warto wogóle w to wchodzić. Naucz się czytać z sensem ok?
                      • Gość: Sara :) IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 22:36
                        ups widzę ze to nie do mnie było ;)

                        • iberia30 Re: :) 12.04.06, 22:39
                          Gość portalu: Sara napisał(a):

                          > ups widzę ze to nie do mnie było ;)

                          dobrze, ze sie zreflektowalas:-), a teraz jeszcze zobacz jakie sa moje
                          poprzednie posty....nie jestem zwolenniczka amwaya.
                          • Gość: Sara Re: :) IP: *.vlan.euronet.net.pl 23.04.06, 18:19
                            iberia30 napisała:

                            > dobrze, ze sie zreflektowalas:-), a teraz jeszcze zobacz jakie sa moje
                            > poprzednie posty....nie jestem zwolenniczka amwaya.

                            Wiem, zauważyłam :) Ja też nie, bo już bagnie w tym siedziałam...
                            • skory1 Re: :) 23.04.06, 18:23
                              Jaki poziom osiągnęłaś?
                    • Gość: promotor Re: Promotor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 23:01
                      "mowie tylko do tych, ktorzy chca mnie sluchac
                      cala reszta nie obchodzi mnie
                      a po co mam czas tracic na mowienie do sciany
                      sciana i tak zawsze swoje wie..."

                      piotr banach

                      kazdy musi miec swoj wlasny powod dla ktorego warto robic JAKIKOLWIEK biznes. sa cale rzesze
                      wspanialych mozliwosci. to jest jedna z nich, a ja wybralem akurat ją, poniewaz mi sie zwyczajnie
                      podobala, lubie tę pracę, daje mi satysfakcje, uznanie i okolo 2 000 - 2 500 zl miesiecznie, czyli w sam
                      raz na leczenie syna z chłonniakiem.
                      jesli chcesz sie dowiedziec dlaczego akurat ty mialabys go robic, musialabys powiedziec o swoich
                      potrzebach. ale nie mi, najlepiej sama sobie odpowiedz.
                      pozdrawiam
                      • iberia30 Re: Promotor 13.04.06, 10:10
                        Gość portalu: promotor napisał(a):

                        >
                        > kazdy musi miec swoj wlasny powod dla ktorego warto robic JAKIKOLWIEK biznes.
                        sa cale rzesze wspanialych mozliwosci. to jest jedna z nich, a ja wybralem
                        akurat ją, poniewaz mi sie zwyczajnie podobala, lubie tę pracę, daje mi
                        satysfakcje, uznanie i okolo 2 000 - 2 500 zl miesiecznie, czyli w sam
                        > raz na leczenie syna z chłonniakiem.

                        sorry i to sa te kokosy?normalnie z krzesla spadlam.
                        Nie bardzo rozumiem, co moze byc satysfakcjonujacego w akwizycji tudziez
                        sprzedazy bezposredniej, no ale ja sie przeciez nie znam.

                        Szkoda, ze sie nie wysililes z ta proba przekonania mnie do tego biznesu.
                        • Gość: promotor Re: Promotor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:34
                          > sorry i to sa te kokosy?

                          dokladnie. nie musialem rezygnowac z pracy jak radca prawny, poswiecam na to ok 15 godzin w
                          tygodniu, czesto nie wychodzac z domu. tak... to sa kokosy.

                          > Nie bardzo rozumiem, co moze byc satysfakcjonujacego w akwizycji tudziez
                          > sprzedazy bezposredniej

                          też nie bardzo rozumiem. akwizycji to najwiekszym wrogom nie zycze, a jak widze tanio upudrowane
                          nastolatki jak sie brandzluja katalogami avonu i orifjemu, to mi się przykro na sercu robi...

                          >>no ale ja sie przeciez nie znam.

                          skoro tak twierdzisz... ok

                          > Szkoda, ze sie nie wysililes z ta proba przekonania mnie do tego biznesu.

                          jeszcze nigdy nikogo nie przekonalem (czytaj: wkrecilem, wciagnalem, zmanipulowalem).
                          charakterystyczne dla tego biznesu jest to, ze do niego ludzie sie sami przekonuja, a jesli ktos inny ich
                          namawia, to sie osmieszy...

                          namawiac to bym cie mogl na pojscie na koncert Sigur Ros, czy Coldplay. mowienie o nich, ogladanie i
                          sluchanie rzeczywiscie sprawiloby mi dzika przyjemnosc.
                          • iberia30 Re: Promotor 14.04.06, 00:17
                            Gość portalu: promotor napisał(a):


                            > też nie bardzo rozumiem. akwizycji to najwiekszym wrogom nie zycze, a jak
                            widze tanio upudrowane nastolatki jak sie brandzluja katalogami avonu i
                            orifjemu, to mi się przykro na sercu robi...

                            bo niby amway jest lepszy?Ty jestes lepszy ? bo jakos nie rozumiem?


                            > jeszcze nigdy nikogo nie przekonalem (czytaj: wkrecilem, wciagnalem,
                            zmanipulowalem). charakterystyczne dla tego biznesu jest to, ze do niego ludzie
                            sie sami przekonuja, a jesli ktos inny ich namawia, to sie osmieszy...

                            chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.

                            skoro nie chcesz mnie namawiac to moze chociaz zachecisz?
                            • Gość: promotor Re: Promotor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 08:03
                              zachecam do wejscia na 2 strony. gdzies juz sie linki pojawily na forum. chodzi o:
                              amway-europe.com
                              oraz
                              alticor.com

                              po to amwayowcy mowia o celach i potrzebach tudziez marzeniach, aby kazdy sobie odpowiedzial sam
                              na pytanie PO CO ja mam sie bawic w to. dopiero drugim pytaniem jest A DLACZEGO akurat w to.
                              najpierw sciagasz ciuchy, potem wchodzisz do wanny, nie odwrotnie. niektore rzeczy maja naturalna
                              kolejnosc postepowania. jesli nie masz pojecia PO CO mialabys sie tym zajac, to nawet silowe
                              argumenty DLACZEGO nic nie dadza.

                              slyszalas, ze Sigur Ros gra w Polsce koncert?
                            • Gość: Nikita Re: Promotor IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:53
                              >> też nie bardzo rozumiem. akwizycji to najwiekszym wrogom nie zycze, a jak
                              widze tanio upudrowane nastolatki jak sie brandzluja katalogami avonu i
                              orifjemu, to mi się przykro na sercu robi...

                              >bo niby amway jest lepszy?Ty jestes lepszy ? bo jakos nie rozumiem?


                              >> jeszcze nigdy nikogo nie przekonalem (czytaj: wkrecilem, wciagnalem,
                              zmanipulowalem). charakterystyczne dla tego biznesu jest to, ze do niego ludzie
                              sie sami przekonuja, a jesli ktos inny ich namawia, to sie osmieszy...

                              >chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.

                              >skoro nie chcesz mnie namawiac to moze chociaz zachecisz?

                              iberia30, po pierwsze: czy Ty wogóle rozróżniasz akwizycję od sprzedaży
                              bezpośredniej??? Po drugie: chodzi o jakość produktów proponowanych przez
                              dysrybutorów Amway, a tych proponowanych przez konsultantów Avon lub Oriflame.
                              Osobiści mam porównanie, czytaj - bez porównania. Nie chodzi o bycie zadufanym
                              w sobie. Po trzecie: te "kokosy", pochodzą z pracy dodatkowej w Amway - czytaj
                              dokładniej, albo raczej WCZYTAJ się w sens wypowiedzi innych osób. po czwarte:
                              zachowujesz się, jak rozkapryszony bachor. "Zachęć mnie!! No dalej zachęć
                              mnie!!", co to wogóle jest?!
                              • iberia30 Re: Promotor 14.04.06, 21:30
                                Gość portalu: Nikita napisał(a):

                                > iberia30, po pierwsze: czy Ty wogóle rozróżniasz akwizycję od sprzedaży
                                > bezpośredniej???

                                wyobraz soebi, ze tak.Ale ty najwyrazniejsz alfo i omego pozjadalas wszystkie
                                rozumy.

                                >Po drugie: chodzi o jakość produktów proponowanych przez dysrybutorów Amway,
                                a tych proponowanych przez konsultantów Avon lub Oriflame.
                                Osobiści mam porównanie, czytaj - bez porównania.

                                jakos amway mnie nie rzucil na kolana, a avon owszem uzywam tak samo jak
                                kosmetyki innych firm mniej lub bardziej renomowanych.

                                >Nie chodzi o bycie zadufanym w sobie.

                                czyzby??

                                >Po trzecie: te "kokosy", pochodzą z pracy dodatkowej w Amway - czytaj
                                dokładniej, albo raczej WCZYTAJ się w sens wypowiedzi innych osób.

                                litosci.....daruj sobie ta lopatologie-zostaw moze dla nowych amwayowcow.


                                >po czwarte: zachowujesz się, jak rozkapryszony bachor. "Zachęć mnie!! No
                                dalej zachęć mnie!!", co to wogóle jest?!

                                przeholowalas moja panno, bachora to moze ty masz w domu albo sama nim jestes.
                                Skoro nie potrafisz dyskutowac to moze zamilcz.Jesli Amway to taki dobry biznes
                                to chyba nic dziwnego, ze oczekiwalam jakiegos uzasadanienia tych slow, i to ze
                                napisalam aby mnie ktos zachecil nie jest niczym zlym.Ale jak zwykle
                                wszystkowiedzaca Nikita musiala wtracic swoje 3 amwayki.

                    • Gość: tom_kedar Re: Promotor IP: *.centertel.pl 13.04.06, 22:28
                      iberia30 - gdybym przeczytał twoja wypowiedz 1,5 roku temu, pomyslalbym - Ona
                      pisze moją opinię na temat tego biznesu:-) Przecież to oczywiste jak 2X2!
                      Ale , niestety minęło 1,5 roku. I co się takiego wydarzyło? A było to tak.
                      Chciałem wyciągnąć szwagra z tej irracjonalnej piramidy w której w 13 poziomie
                      ( z moich wyliczeń ) w Polsce ze względu na brak ludzi do biznesu ,
                      musiałyby być także zaangażowane wszystkie psy i koty:) I zachodziłem w głowę -
                      taki fajny i ułożony gość przedstawiciel dużego koncernu - w sumie z niezłą
                      kasą - jak to się stało, że się zapisał?!?! . Ci na górze, szukający jeleni,
                      będą mieli z niego niezłą pożywkę:-) I szkoda mi się zrobiło także siostry.
                      Zacząłem badać dostępne przez niego materiały, książki i kasety. Byłem na
                      seminarium ( oczywiście on stawiał bilet )- myślę sobie - pojadę , pośmieję
                      się, zobaczę jak go podkręcą - żeby nie powiedzieć przepiorą mózg:) Osobiście
                      miałem doświadczenie w 93 roku z firmą MLM Amexim z Wrocławia + 1 seminarium w
                      Zielonej Górze. Miesiąc używałem produktów i zrobiłem jedną prezentację wśród
                      przyjaciół, nie znając specyfiki budowania tego typu biznesu. Po tej
                      pierwszej "udanej" prezentacji zamknąłem biznes:) W sumie z tamtego okresu
                      pozostała mi jedna książka o dążeniu do celu, którą w czasach współczesnych
                      dałem na drogę(z lekką ironią oczywiście)szwagrowi udającemu się na pierwsze
                      seminarium. Wybierał się z żoną czyli moją siostrą - wiedziałem gdzie ,
                      wiedziałem na którą godzinę i wiedziałem w jakim celu:-)) Nie pamiętałem tylko
                      jaki jest nr do programu "Uwaga" w TVN? Po co ten numer - odpowiedzcie sobie
                      sami;) Ale niestety - siostra w ostatniej chwili ze względu na ważne sprawy
                      rodzinne nie mogła pojechać. I wtedy zaproponowali mi ten spędzik - za
                      darmo! :) Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że bilet ma także gwarancję sadysfakcji
                      i można go zwrócić. Pojechałem. Który gość mówił coś - nie ważne. Mówił ,
                      mówił, mówił i zaczął mi rozwalać moją koncepcję piramidy! Jadąc tam,
                      myślałem , że wszystko wiem i znam te gierki, ale nie wiedziałem , że nie
                      wiedziałem! W sumie to nie szwagier mnie przekonał do biznesu, może po części
                      tamten gość na seminarium i kasecie którą miałem okazję przesłuchać. Ale tak
                      naprawdę przekonałem sam siebie , że w sumie to nie to, co sobie myślałem,
                      wyobrażałem i obliczałem! Powiedziałem ok - ruszamy razem - i szwagier miał
                      pierwszego partnera na 1 dolnym poziomie. Na początku było różnie z tendencją
                      pod górkę. Gdybyśmy nie przecierali tego początkowego szlaku razem, to myślę ,
                      że nikt by z nas nie zrobił indywidualnie tego biznesu. I po pewnym czasie
                      zaskoczyło. W sumie niewielkie pieniądze na początku - raz on w danym miesiącu
                      miał więcej, raz ja.Pomyślałem sobie - o a jednak - ja jestem zwerbowany a
                      dostaję wiekszą premię niż on na górze! Zebyście nie zasnęli - powiem na koniec
                      tyle. Przyłączyło się do naszego zespołu wielu wspaniałych ludzi, obecnie
                      przyjaciół i partnerów w drużynie. Ten biznes jest dla każdego - m.in. lekarza,
                      prawnika, sędziego, właściciela dużego biznesu,wice-prezesa, doktora, ludzi
                      show-biznesu, a także tych którzy ponieśli porażkę w tym biznesie wiele lat
                      temu. Być może niektórzy wspominają ten biznes jako starą zdezelowaną syrenke
                      lub trabanta - może w pierwszej chwili tak wyglądać z zewnątrz. Ale uwierzcie
                      na słowo - pod karoserią jest najnowszej generacji mercedes. Nie oceniajcie
                      tego biznesu patrząc na niego z zewnątrz, bo naprawdę taka ocena może was wiele
                      kosztować w przyszłości.
                      Na koniec -jeżeli ktoś jest zainteresowany na poważnie poznać parametry tego
                      ekonomicznego pojazdu z pierwszej ręki i przekonać się jak bardzo się myli to
                      zapraszam:)
                      Życzę wiecej otwartości i świadomości która w obecnych
                      czasach powinna być megatrendem.
                      • Gość: tom_kedar Re: Promotor IP: *.centertel.pl 13.04.06, 22:32
                        Jeżeli się zastanawiasz czy z ekonomicznego punktu widzenia ten biznes ma
                        sens , to wiedz , że tutaj za darmo nie płacą,
                        chyba, że chcesz zarobić parę groszy na osobistym sprzedawaniu produktów.
                        Musisz sobie zdać sprawę z tego, że jeżeli chcesz otrzymywać stabilny dochod to
                        powinieneś najpierw pomóc swoim partnerom zbudować stabilny rynek. Gdy inni
                        zarabiają wtedy ty też możesz liczyć na procent z obrotu. Jeżeli większość
                        ludzi nie rozumie lub nie wie, że ten biznes przez duże "B" działa według
                        zasady podwójnej wygranej - "Każdy wygrywa lub nici z interesu" to nic
                        dziwnego, że mamy takie opinie dookoła:-) Nie myśl , że będziesz zarabiał
                        stabilne pieniądze na jakiś szybkich akcjach. Powinieneś także wiedzieć, że ten
                        biznes to nie piramida w której pracujesz na etacie. Tutaj nie ma szefa ktory
                        zarabia najwięcej, a ty masz małe szanse aby przejąć jego stanowisko i
                        pieniądze. W tym biznesie możesz miec nawet nr 1 , być na początku , wejść jako
                        pierwszy i mieć 1000 osób w grupie generujących obrót na konsumpcji własnej, a
                        i tak możesz nie zarobic złamanego
                        grosza, w czasie gdy inni w głebokości twojej grupy mogą zarabiać miliony. Nie
                        wszystko co widzimy jest oczywiste:-) Polecam książki Roberta Kiyosakiego.
                      • iberia30 Re: Promotor 14.04.06, 00:14
                        Gość portalu: tom_kedar napisał(a):

                        >Być może niektórzy wspominają ten biznes jako starą zdezelowaną syrenke
                        > lub trabanta - może w pierwszej chwili tak wyglądać z zewnątrz. Ale uwierzcie
                        > na słowo - pod karoserią jest najnowszej generacji mercedes.


                        tym tekstem po prostu mnie rozwaliles.....nie ma to jak swieta trojca i dlatego
                        auta tego typu nie robia na mnie wrazenia,zatem twoje porownanie znow nie
                        wyszlo.....Skoro ten merc jest taki zajefajny to powiedz dlaczego amway tudziez
                        inne networki jakos nie sa specjanie popularne?Akurat nikt z moich ani bliskich
                        ani dalekich znajomych tym sie nie para?

                        >Nie oceniajcie tego biznesu patrząc na niego z zewnątrz, bo naprawdę taka
                        ocena może was wiele kosztować w przyszłości.

                        oooooooo, a to ci nowina, naprawde?Moze zdradzisz coz takiego miales na mysli?

                        Pozwol, ze zadam niedyskretne pytanie:jakich kokosw sie dorobiles przez te 1,5
                        roku?
                        • Gość: tom_kedar Re: Promotor IP: *.centertel.pl 14.04.06, 03:53
                          > tym tekstem po prostu mnie rozwaliles.....nie ma to jak swieta trojca i
                          dlatego
                          >
                          > auta tego typu nie robia na mnie wrazenia

                          iberia30 to wybierz sobie pojazd jaki robi na tobie wrażenie:)


                          > inne networki jakos nie sa specjanie popularne?Akurat nikt z moich ani
                          bliskich
                          >
                          > ani dalekich znajomych tym sie nie para?

                          A kto z twoich znajomych miał w 1994 roku telefon komórkowy (ten kaloryfer lub
                          przysłowiową cegłę) ???? Ile i jakie mają teraz?

                          > oooooooo, a to ci nowina, naprawde?Moze zdradzisz coz takiego miales na mysli?

                          trendy których jeszcze nie dostrzegasz. Poszukaj pozycji Paula Zanea Pilzera,
                          ale w sumie co on ci może!?!?:) Gdybym zaproponował Ci udział biznesowy w sieci
                          telefonii komórkowej 12 lat temu , powiedziałabyś - kogo na to stać , tylko
                          snoby się obnoszą z nimi na ulicy....to nie działa , nie ma zasiegu, na
                          zachodzie to może....itd.

                          > Pozwol, ze zadam niedyskretne pytanie:jakich kokosw sie dorobiles przez te 1,5
                          > roku?

                          Niedyskretnie ci odpowiem tak. Gdybym ci napisał i tak byś nie uwierzyła, ale
                          zapewniam cie , że o wiele więcej niż ty możesz się spodziewać na emeryturze po
                          40 latach pracy:)




                  • Gość: Jaco Re: Amway - co sadzicie? IP: *.ols.vectranet.pl 12.04.06, 22:18
                    Ty nie pitol o lekarzach bo w zasadzie można sobie mieć "emeryturkę" w wieku i
                    30-35 lat.Tylu ilu mam klientów którzy ubezpieczają u mnie
                    samochody,mieszkania,firmy (wspominałem wcześniej)starczyłoby mi na godne życie
                    już teraz z samych tzw. przedłuzeń.To samo (podobnie) jest z Amway jak
                    posiedzisz i uparcie będziesz pracował kilka lat potem masz kase za
                    podtrzymywanie tego.Jest wiele "biznesów" którymi po kilku-kilkunastu latach
                    można już "nic" nie robić.Ale wielu twierdzi że to akwizycja,tego się nie da
                    sprzedać itd.Przy takim podejściu najlepiej szukać pracy od...do za
                    1000zł.Podam definicję akwizycja:każdy handlowiec jest akwizytorem bo szuka
                    grupy docelowej odbiorcy danego towaru-usługi.I tak jak są klienci na
                    ubezpieczenia,są na całym swiecie klienci Amway,banków itd.Kwestia dotarcia do
                    nich.

                    P/S mój kolega który ma obecnie 3 lokale w dużym mieście na starówce zaczynał
                    od chodzenia po mieszkaniach z koszulami z Chin.Cytuje "jak wyrzucą cię
                    drzwiami wchodź oknem,jak wyrzucą cię oknem wejdź kiblem.Oczywiście mówił w
                    przenośni i nie jestem zwolennikiem takich metod jednak on ma dopiero 34lata
                    i....dużo kasy.
                  • losiu4 Re: Amway - co sadzicie? 13.04.06, 15:08
                    Gość portalu: promotor napisał(a):

                    > a co na to lekarz?

                    lekarz też se dał siana z emłejem :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 23:04
                      Właśnie wielu lekarzy dobrze w Amwayu zarabia dzięki suplementom
                      • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 07:53
                        Wiesz, ja przyjąłem obecnie taką strategię - staram się na początku PRÓBOWAĆ
                        dyskutować z oponentem, sondując czy jest to osoba inteligentna ;) i
                        reformowalna. W przypadku, gdy - najczęściej niestety - przekonuję się, iż ta
                        osoba jest odporna na fakty, kończę z nią wszelką dyskusję i przestaję
                        odpowiadać na jakiekolwiek jej posty. Przykładem mojej strategii jest np.
                        iberia30.
                        • iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 12:14
                          skory1 napisał:

                          > Wiesz, ja przyjąłem obecnie taką strategię - staram się na początku PRÓBOWAĆ
                          > dyskutować z oponentem, sondując czy jest to osoba inteligentna ;) i
                          > reformowalna.


                          tak w twoim przypadku reformowalna znaczy, ze podziela twoj poglad co do amwaya.

                          > W przypadku, gdy - najczęściej niestety - przekonuję się, iż ta
                          > osoba jest odporna na fakty, kończę z nią wszelką dyskusję i przestaję
                          > odpowiadać na jakiekolwiek jej posty. Przykładem mojej strategii jest np.
                          > iberia30.

                          no tak, bo ciezko ci przyjac do wiadomosci , ze ktos ma inne zdanie, ty
                          usilujesz na sile te osobe przekonac do swoich pogladow i tym sie roznimy:moim
                          celem nie bylo udowodnienie ci , ze amway jest be, wyrazilam swoja opinie do
                          ktorej mam prawo.
                          Dla ciebie amway jest dobrym rozwiazaniem-ok, dla mnie nie-tez ok, ale ty tego
                          nie uznajesz, tylko twoje zdanie ma racje bytu.Mozna i tak.
                        • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 22.04.06, 18:55
                          Ale łosiu to słynny prześmiewca tego forum, prawie nigdy się z nim
                          nie zgadzałem , ale czasami sobie ucieliśmy krótkie pogawędki nigdy
                          się nie obrażająć
                      • losiu4 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 08:29
                        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                        > Właśnie wielu lekarzy dobrze w Amwayu zarabia dzięki suplementom

                        a wiele innych nie :) ten, o którym piszę, dal sobie właśnie siana ;)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                • Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:02
                  Obelgi to nie argumenty Sara...
                • Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:42
                  Sorry, ale przepisałaś pierdoły ze stron nawiedzonych. Pokaż mi te
                  podskoki i inne rzeczy o których piszesz, jakie sancje za nagrywanie
                  fragmentów spotkań np tel komórkowym ( osoba obok mnie nagrywała), kto
                  zabrania czytać gazety i oglądać telewizję- co najwyżej ktoś wspomni
                  by zamiast tego coś robić, albo przestać oglądać bezsensowne seriale -
                  i tu się zgodzę
      • Gość: Donald Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 09:17
        Amwayowcy - czy wobec tego liczą się tylko pieniądze w waszym życiu. Dla mnie
        sprzedawanie jakichś pseudorewelacyjnych detergentów to zwyczajnie nudna praca.
        Nie wyobrażam sobie całymi dniami myśleć o tym jak wciągnąć innych do tej
        piramidki. Poza tym kto twierdzi, że po parunastu latach może sobie siedzieć i
        odcinać kuponki jest ignorantem. Nie ma jeszcze biznesu, o którego nie trzeba
        dbać, nwet jak jest super rozkręcony.
        Dla mnie liczy się też czy ludzie mają szacunek do mojej pracy, a sorry, ale
        szacunku do Amwayowców to chyba nikt nie ma.
        • Gość: amwayowiec Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:26
          > Amwayowcy - czy wobec tego liczą się tylko pieniądze w waszym życiu.

          absolutnie nie. pieniadze pomagaja.

          > Nie wyobrażam sobie całymi dniami myśleć o tym jak wciągnąć innych do tej
          > piramidki.

          ja również. bo chodzi o to, że wcale to nie są całe dni, tylko dodatkowa praca (jedna z 2 lub 3), ani
          piramidka.

          Poza tym kto twierdzi, że po parunastu latach może sobie siedzieć i
          > odcinać kuponki jest ignorantem.

          powiem więcej - jest głupcem i naciągaczem.

          Nie ma jeszcze biznesu, o którego nie trzeba
          > dbać, nwet jak jest super rozkręcony.

          100% racji. o amway też trzeba dbać. po latach praca zmienia charakter, ale nie znika.

          > Dla mnie liczy się też czy ludzie mają szacunek do mojej pracy, a sorry, ale
          > szacunku do Amwayowców to chyba nikt nie ma.

          no 'chyba'...

          ale zastanawiałeś się dlaczego tak może być? dla przykładu: ktoś po raz enty na siłę bezmyślnie nazwał
          ten system 'piramidką'.

          propozycja:
          może przestań czepać wiedzę tylko z internetu.

          papa
        • Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 18:03
          Donald, jesteś w błędzie - oczywiście, że ma. Ale skoro tak własnie wyobrazasz
          sobie tą pracę, to nic dziwnego. ;)
      • kreative Co to jest Amway? 13.04.06, 16:51
        www.amway-europe.com/default.asp?zone=WhoIsAmway&lan=pl&num=1
        www.alticor.com/
        www.vebso.pl/v.s?u=91FAC46C38C8F800,2&e=30
        _______________________
        JUST THINK!
      • Gość: Karmaseen Cytat z Wikipedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 22:16
        Amway - amerykańska korporacja powstała w 1959 roku, początkowo dystrybutor środków czystości
        rozprowadzający je w systemie znanym jako marketing wielopoziomowy, następnie także producent
        tych środków. Od ok. 1980 roku udostępnia w swojej sieci produkty wielu innych firm i marek - np.
        Gilette, Pierre Cardin, IBM, Microsoft, Coca-Cola i wielu innych firm.
        Spis treści

        1 Zasada działania
        2 Sprzedaż internetowa
        3 Systemy wzorujące się na Amway
        4 Kontrowersje
        5 Gwarancja satysfakcji
        6 Linki

        Zasada działania
        W odróżnieniu od innych firm MLM, Amway nie posiada swojej sieci sprzedaży. To, co większość ludzi
        uważa za Amway, to jedynie struktury ludzi związane z firmą umowami prowizyjnymi. Firma nie
        zatrudnia i nigdy nie zatrudniała przedstawicieli handlowych. Osoby pragnące prowadzić działalność
        gospodarczą w oparciu o współpracę z Amway zawierają umowę o współpracy, która w żadnym stopniu
        nie tworzy stosunku pracy pomiędzy Amway i taką osobą. Umowa nie nakłada także obowiązku
        osiągania konkretnych wyników sprzedaży. Przewiduje natomiast określone rabaty lub wypłaty dla osób
        konkretne wyniki osiągających.
        Umowę zawiera się z Amway i tylko Amway i dana osoba są stronami umowy. Przy zawarciu umowy
        pośredniczy osoba rekomendująca daną osobę do Amway - tzw. sponsor. Osoba ta nie jest stroną
        umowy, ani też nie reprezentuje Amway przy jej zawarciu. Dla wprowadzonej osoby może być
        natomiast doradcą pomagającym w rozwoju biznesu, gdyż obrót nowej osoby doliczany jest przez
        Amway do obrotów sponsora. Natomiast wynikająca z tabeli premiowej premia za osiągnięty obrót
        dzielona jest pomiędzy sponsora oraz osobę, o której mowa - w zależności od osiągniętych wyników w
        tabeli premiowej.
        Powielenie procesu sponsorowania prowadzi do powstania sieci handlowej Amway, której rzeczywistym
        właścicielem jest sponsor. Składa się ona z podsieci, których właścicielami są kolejne osoby
        wprowadzone przez tego samego sponsora.
        Dochody dystrybutora, który nie tworzy sieci, zależą w zasadzie tylko od wielkości jego osobistej
        sprzedaży. Zarabia on bowiem na różnicy pomiędzy ceną zaopatrzenia a ceną dla klienta - jak
        wszędzie. Dystrybutor organizujący, budujący sieć ma - po zbudowaniu sieci - dochody w zasadzie
        niezależne od wielkości osobistej sprzedaży Amway, gdyż stworzył przedsiębiorstwo sprzedażowe.
        Działa to tu tak samo, jak zwykła firma handlowa, z tym że członkowie sieci potomnych takiego
        dystrybutora nie są jego pracownikami, a partnerami. Nie ma więc kłopotów z dyscypliną, ZUS i innymi
        formalnościami.
        Należy dodać, że w Polsce występują dwa rodzaje członkostwa w sieci Amway. Pierwszy opisano
        powyżej, to tzw. Niezależny Przedsiębiorca (NP). Ma on prawo sprzedawania produktów klientom -
        prowadzi biznes oraz ma prawo sponsorowania innych osób (czyli rekomendowania, opisano to
        powyżej). Drugi rodzaj współpracy to tzw. Stały Klient Plus (SKP). Jest to osoba mająca prawo zakupów
        produktów od Amway po cenie takiej samej, jak dystrybutorzy (czyli Niezależni Przedsiębiorcy) oraz
        prawo do sponsorowania innych osób. Różnica polega na zakazie odsprzedawania innym osobom (SKP
        kupuje na własny użytek) oraz na tym, że ewentualne premie wynikające z obrotów nie są wypłacane w
        gotówce. W praktyce jest to rozwiązanie dla osób "testujących" biznes oraz tych, które chciałyby się
        zaopatrywać w tej sieci w towary po bardziej atrakcyjnych cenach, niż detaliczne i korzystać z dostaw
        do domu przez kuriera.
        [Edytuj]
        Sprzedaż internetowa
        Amway jest inicjatorem i organizatorem kilku wiodących systemów sprzedaży internetowej. W Polsce i
        regionie Europy Środkowo - Wschodniej taki system to V.E.B.S.O. - skrót od Virtual Electronic Business
        and Shopping Opportunity (wolne tłumaczenie: Zakupy i Biznes w Internecie). W systemie V.E.B.S.O.
        oprócz produktów i marek Amway można znaleźć produkty i usługi tzw. Sklepów Partnerskich (od
        artykułów spożywczych, poprzez usługi medyczne skończywszy na motoryzacji, komputerach i
        specjalistycznej budowlance oraz RTV i AGD. Asortyment Sklepów Partnerskich zmienia się w
        zależności od wielkości sprzedaży i zainteresowania daną grupą towarową.
        [Edytuj]
        Systemy wzorujące się na Amway
        System został wielokrotnie skopiowany i zmodyfikowany przez wiele innych firm. Stosują go znane
        firmy MLM jak Oriflame, Avon czy Rainbow - ale także np. Microsoft (struktura przedstawicielska firm -
        patrz dystrybucja produktów rodziny Microsoft Business Solutions, dawniej Great Plains), Dar Natury i
        inne firmy dystrybucyjne.
        [Edytuj]
        Kontrowersje
        Ze względu na fakt, że do zbudowania sieci trzeba dużego zaangażowania emocjonalnego, wiele osób
        skłonne jest mylić psychologiczne aspekty biznesu Amway z kultem religijnym, twierdząc, że Amway to
        sekta. Jednak kiedy się bliżej przyjrzeć, okaże się, że Amway to głównie produkcja i logistyka.
        Natomiast nie da się - oczywiście - wykluczyć sytuacji, że ta lub inna konkretna sieć dystrybucyjna
        stosuje metody, które takie wrażenie mogą potęgować. Jednak odpowiedzialność za to spada na lidera
        - organizatora takiej sieci.
        Istnieje wiele wątpliwości i kontrowersji na temat działania firmy, a szczególnie wielu "linii
        rekomendacji" i związanych z nimi organizacji motywacyjnych. Głównym zarzutem kierowanym w
        stronę tak zwanych AMO's (Amway Motivational Organizations), m.in. Network21 jest to, że ich liderzy
        ukrywają fakt iż ponad 90% swoich dochodów czerpią z organizacji szkoleń i sprzedaży kaset
        motywacyjnych, a nie z premii wypłacanych przez Amway. Wątpliwości budzą też techniki
        psychomanipulacji używane przez nich w celu pozyskiwania nowych członków, a także w celu
        przekonywania ich do udziału w kosztownych szkoleniach. Wiele światła na ten problem rzuciły
        wyznania liderów tych organizacji, którzy opuścili tak zwany "biznes" i zdecydowali się przerwać
        milczenie na temat zasad jego funkcjonowania i rzeczywistych źródeł dochodów tak zwanych
        "Diamentów". Jeden z byłych liderów organizacji motywacyjnej Biznet opisał historię swojej współpracy
        z firmą w książce.
        W 1997 powstał w Polsce film dokumentalny pt. Witajcie w życiu (reż. Henryk Dederko) przedstawiający
        kulisy działalności koncernu. Jego rozpowszechnianie zostało uniemożliwione w związku z wyrokami
        sądowymi wydanymi na wniosek koncernu.
        [Edytuj]
        Gwarancja satysfakcji
        Produkty produkowane przez Amway podlegają w przytłaczającej większości tzw. gwarancji 100%
        satysfakcji klienta. Gwarancja ta w Polsce oznacza, że kupiony produkt podlegający tej gwarancji może
        w ciągu 90 dni od daty zakupu zostać zamieniony na inny z wyrównaniem różnicy w cenie lub może
        zostać zwrócony ze zwrotem pieniędzy nabywcy. Zwracana jest pełna kwota zapłacona za produkt,
        niezależnie od stopnia zużycia lub wykorzystania produktu (nie dotyczy to m.in. bielizny).
        Zwrotu dokonuje dystrybutor dostarczający produkt. Jeśli następnie dostarczy do firmy Amway fakturę,
        która od Amway otrzymał, zwrócony produkt, wystawioną przez siebie kopię rachunku dla klienta z
        jego pokwitowaniem otrzymania zwrotu pieniędzy - Amway zwróci dystrybutorowi kwotę, jaką ów za
        produkt zapłacił i wystawi fakturę korygującą.
      • carmela_soprano Re: Amway - co sadzicie? 16.04.06, 13:26
        Jeśli masz wielu znajomych, którzy są skłonni kupować od Ciebie przeciętnej
        jakości proszek do prania za cenę wielokrotnie przekraczającą ceny innych
        proszków - właź w to natychmiast.

        Jeśli znajomi Cię ciągle nachodzą i zawracają głowę - właź w to i zacznij ich
        nawracać na Amway, gwarantuję, że szybko zapomną o Twoim istnieniu ;)

        A najlepiej zapomnij o mrzonkach i weź się do normalnej roboty.
        • emte.kabe Re: Amway - co sadzicie? 16.04.06, 14:23
          carmela_soprano napisała:

          > Jeśli masz wielu znajomych, którzy są skłonni kupować od Ciebie przeciętnej
          > jakości proszek do prania za cenę wielokrotnie przekraczającą ceny innych
          > proszków - właź w to natychmiast.

          ciekawe jak to uargumentujesz?
          ja wiem, że proszek amwaya jest tańszy - sama sprawdziłam w praktyce.

          SA8 amway-a vs. Persil
          4,5 kg vs. 6 kg
          187 zł vs. 47 zł
          55 ml na 1 pranie vs. 400 ml na 1 pranie (wg instrukcji)
          cena 1 prania 1.7 zl vs. 2.4 zl

          wkrótce powinna ruszyć ogólnopolska kampania promująca koncentraty proszków do prania. amway na
          razie jako jedyna firma w Polsce sprzedaje od 14 lat koncentraty. inne firmy są ze 2 dekady za amway-
          em, bo wprowadzają je dopiero teraz.

          > Jeśli znajomi Cię ciągle nachodzą i zawracają głowę - właź w to i zacznij ich
          > nawracać na Amway, gwarantuję, że szybko zapomną o Twoim istnieniu ;)

          na takie wypowiedzi po prostu nie ma odpowiedzi... świadczy to o braku inteligencji i tyle

          > A najlepiej zapomnij o mrzonkach i weź się do normalnej roboty.

          do jakiej?
          na etat?
          i mam wierzyć w mrzonki o beztroskiej emeryturze?? niedoczekanie.

          ten wątek mnie utwierdził. wchodzę w ten biznes. bedę miała proszek nie za 187 zł, a za 147 zł. i
          będzie 30% taniej nie tylko proszek, ale inne produkty niezbędne w życiu codziennym, zwłaszcza, że
          licencja amwaya-a na tańsze zakupy kosztuje rocznie 59 zł brutto.

          pa
          • carmela_soprano Re: Amway - co sadzicie? 18.04.06, 22:33
            > ciekawe jak to uargumentujesz?

            Wcale tego nie uargumentuję, bo nie łykam śpiewek sprzedażowych. Trochę mi Cię
            szkoda tylko, że sądzisz, że ktokolwiek się jeszcze na to daje skusić.

            > wkrótce powinna ruszyć ogólnopolska kampania promująca koncentraty proszków do
            > prania.

            Hahahah :)

            Tak samo jak wkrótce powinnaś zobaczyć pierwsze pieniądze za sprzedaż cudownego
            proszku?

            > > Jeśli znajomi Cię ciągle nachodzą i zawracają głowę - właź w to i zacznij
            > ich
            > > nawracać na Amway, gwarantuję, że szybko zapomną o Twoim istnieniu ;)
            >
            > na takie wypowiedzi po prostu nie ma odpowiedzi... świadczy to o braku intelige
            > ncji i tyle

            Nieumiejętność formułowania myśli najczęściej świadczy o braku inteligencji. Ale
            nie przejmuj się, do kupowania cudownego proszku jej nie potrzeba, jest wręcz
            niewskazana.

            > > A najlepiej zapomnij o mrzonkach i weź się do normalnej roboty.
            >
            > do jakiej?
            > na etat?
            > i mam wierzyć w mrzonki o beztroskiej emeryturze?? niedoczekanie.

            No, przyznaj się, ile to z tego cudownego proszku odkładasz co miesiąc na OFE?
            • emelem1 Re: Amway - co sadzicie? 18.04.06, 22:55
              carmela_soprano napisała: > No, przyznaj się, ile to z tego cudownego proszku
              odkładasz co miesiąc na OFE?

              kto jest taki głupi i wpłaca taka kase do OFE????
      • noteb inteligentny post 16.04.06, 14:47
        Gość portalu: wariat napisał(a):

        > tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis
        > frustratów...


        a po co Ci inteligentny post ?

        jesteś pewien, że jesteś takowy przyswoić ?
        • noteb cholera jednak jestem mało inteligentny 16.04.06, 14:48
          noteb napisała:

          > Gość portalu: wariat napisał(a):
          >
          > > tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis
          > > frustratów...
          >
          >
          > a po co Ci inteligentny post ?
          >
          > jesteś pewien, że jesteś takowy przyswoić ?


          mała errata:
          powinno być

          "jesteś pewien, że jesteś takowy w stanie przyswoić ?"
        • hiszpan52 Re: inteligentny post 17.04.06, 12:00
          Drodzy panstwo wiekszosc firm MLM ma wspaniale produkty.Przetestowalem wiekszosc
          produktow AMWEY sa naprawde bardzo dobre i to prawda , ze przeliczajac na
          pojedyncze prania wychodzi taniej niz mielibysmy kupic proszki ze sklepu. O
          jakosci juz nie wspomne bo proszki AMWEY bija na leb wszystkie inne.Nie jestem
          dystrybutorem tej firmy kupuje produkty od kolegi. Gdyby ta firma sprzedawala
          swoje proszki w porcjach na jedno pranie to swoja jakoscia wykonczyla by inne
          firmy.Miesiac temu podjalem wspolprace z firma EORBITER ta firma ma 100%
          naturalne suplementy za 15 zlotych za sztuke i nie trzeba rejestrowac
          dzialalnosci gospodarczej.Ta firma moze byc bardzo mocnym zagrozeniem dia innych
          firm MLM. Wiecie jak polacy boja sie dzialalnosci i urzerania sie z urzadami
          skarbowymi w tej firmie prowizja wyplacana jest na konto INTELIGO lub M-BANK
          , a z dochodu z zagranicy rozliczamy sie w PIT-cie rocznym . JESLI ktos bedzie
          chcial wiecej szczegulow to prosze o telefon 041-330 12 59
          lub e-mayil bielawska.m@op.pl
      • Gość: Wariat Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 10:00
        Witam i czytam :)
        Jak widze, na tym forum jest wielu Amwayowców lub ludzi którzy mieli kontakt z
        Amwayem. Jak widze dla części był on pozytywny dla części nie. Są też wrogowie
        Amwaya. Fajnie. Widzę, że wywiązała się z tego ciekawa dyskusja. Mnie samego
        bardzo zaciekawiła idea Amwaya jako swego rodzaju zjawisko socjologiczne.
        Narazie nie chce w to wchodzic bo zwyczajnie nie lubie tego typu pracy - tzn.
        nakłaniania kogos by przystapił tu czy tam i kupił to czy to. Amway jest
        sprzedazą bezposrednią i nie wazne czy sie sprzedaje proszek do prania, czy
        mozliwosc wejscia w amwayowski biznes - jest to sprzedaz bezposrednia. Nie
        kazdy sie do niej nadaje... Ja się nie nadaje :)

        Ale odezwałem się by dac upust swoim spostrzezeniom. Otóz jak zauwazyłem wielu
        Amwayowców - a szczególnie w tej dyskusji Tom Kedar mówi dokładnie tymi samymi
        hasłami / sloganami co osoba która chciała mnie na Amwaya namówic. Wniosek jest
        taki że wielu z was nie mysli samodzielnie starajac się swoją widzę uzupełniac
        programami szkoleniowymi Amwaya i współpracujacymi z Amwayem autorytetami w
        postaci Roberta Kiyosakiego. O Kiyosakim nigdy nie słyszałem, ale zamierzam z
        checia przeczytac ten jedenz jego poradników, choc zaznaczam ze takich
        poradników jest na rynku wiele i trzeba było je czytac zanim się weszło do
        Amwaya :) Takze Kiyosaki nie jest żadna gwiazdą ekonomii, a jego "kwadrant" nie
        jest w naukach ekonomicznych odkryciem na miarę rewolucji kopernikańskiej.
        Zastanawiam się czy tu wogóle można mówic o jakimś odkryciu... No ale najpierw
        chce przexczytac - a potem sie wypowiem bardziej szczegółowo na temat jego
        książek.

        I na koniec: Zauwazyłem ze Tom Kedar oraz inni Amwayowcy na tym forym czesto
        poruszają sprawę przyszłych emerytur - sugerujac nawet że gdy będą wchodzić w
        wiek emerytalny to będa weń wchodzic razem z wyżem demograficznym a niz
        demograficzny będzie na nich pracował... Z tego wyciagaja wniosek że system
        emerytalny się rozsypie i nie ma co nawet juz dzis liczyc na emerytury. Byłem
        na kilku meetingach Amwaya i jest to na nich powtarzane jak mantra. Z
        pewnością, to przeświadczenie ma zrekompensowac brak jakiegokolwiek
        Amwayowskiego programu socjalnego, brak ZUSu i ubezpieczen. Ludziom nie będzie
        brakowało tego bo im sie wmówi że tej emerytury i tak by nie dostali nawet
        gdyby pracowali na etacie. A gdy juz założą własną działalnosc gospodarcza by
        wyjąc pieniązki z konta Amwaya to akurat wiem jak to jest z płaceniem ZUSu
        wtedy i jaka jest po tym emeryturka bo sam prowadze działalnosc gospodarcza...

        I na koniec powiem, że całe te opowiastki amwayowskie o emeryturach sa
        nieprawdziwe. ZUS gdyby był prywatnym przedsiebiorstwen splajtowałby juz dawno
        temu. Od poczatku lat 90-tych ZUS jest tworem deficytowym, który utrzymuje się
        z dotacji państwowych. Ale tak jest w całej Europie. Jest to czyms normalnym bo
        tylko gospodarki komunistyczne (gdzie p[racowali wszyscy, a swiadzcenia
        socjalne były mniejsze) mogły sprawic ze ZUS był dochodowy. Państwo daje na ZUS
        i będzie dawac juz zawsze :) az do kiońca swego istnienia. I nie ma co straszyc
        tymi wyzami i niżami, bo to kwestia odpowiedniego przesuniecia pieniedzy w
        budżecie. Nie ma tez co straszyc tym ze niż nie zaropbi na wchodzacy na
        emeryture wyż - państwa zachodu radza sobie z tym na 2 sposoby - wspomagajac
        programy prorodzinne i sprowadzajac pracowników z zagranicy. Polska bedzie
        zmuszona radzic sobie w ten sam sposób. Uwzgledniając nasz wzrost gospodarczy i
        rosnące z roku na rok (choć powoli to stabilnie) dochody naszego państwa mysle
        że hasła o emeryturkach to demagiogia Amwaya, który stara się stworzyć takiego
        człowieka , który tej koropracji zapewni maksymalny zysk. Stąd te programy
        edukacyjne i zapewnianie o własnej wartości. dawanie wiary w siebie - by
        naprawde byli w stanie przyciagnąc nowych i nie "wypalali sie" szybko. Stąd
        hasła o emeryturach by nie mieli poczucia ze sa wykozystywani pracujac dla
        jakiejś korporacji nie na etacie, ale poczatkowo bez żadnych świadczen a potem
        na własnej działalnosci.
        • iberia30 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia 18.04.06, 11:33
          Gość portalu: Wariat napisał(a):

          > Witam i czytam :)
          > Jak widze, na tym forum jest wielu Amwayowców lub ludzi którzy mieli kontakt
          z Amwayem. Jak widze dla części był on pozytywny dla części nie. Są też
          wrogowie Amwaya. Fajnie. Widzę, że wywiązała się z tego ciekawa dyskusja.

          no chyba jestes odosobniony w tym spostrzezeniu bo niektorzy usilowali
          przypisac mi wine rozwalonego watku :-)

          >Mnie samego bardzo zaciekawiła idea Amwaya jako swego rodzaju zjawisko
          socjologiczne. Narazie nie chce w to wchodzic bo zwyczajnie nie lubie tego
          typu pracy - tzn. nakłaniania kogos by przystapił tu czy tam i kupił to czy
          to. Amway jest > sprzedazą bezposrednią i nie wazne czy sie sprzedaje proszek
          do prania, czy mozliwosc wejscia w amwayowski biznes - jest to sprzedaz
          bezposrednia.

          dokladnie.

          > Ale odezwałem się by dac upust swoim spostrzezeniom. Otóz jak zauwazyłem
          wielu Amwayowców - a szczególnie w tej dyskusji Tom Kedar mówi dokładnie tymi
          samymi hasłami / sloganami co osoba która chciała mnie na Amwaya namówic.
          Wniosek jest taki że wielu z was nie mysli samodzielnie starajac się swoją
          widzę uzupełniac programami szkoleniowymi Amwaya i współpracujacymi z Amwayem
          autorytetami w postaci Roberta Kiyosakiego.

          no wlasnie i to jest dla mnie pranie mozgu.

          >
          > I na koniec: Zauwazyłem ze Tom Kedar oraz inni Amwayowcy na tym forym czesto
          > poruszają sprawę przyszłych emerytur - sugerujac nawet że gdy będą wchodzić w
          > wiek emerytalny to będa weń wchodzic razem z wyżem demograficznym a niz
          > demograficzny będzie na nich pracował... Z tego wyciagaja wniosek że system
          > emerytalny się rozsypie i nie ma co nawet juz dzis liczyc na emerytury. Byłem
          > na kilku meetingach Amwaya i jest to na nich powtarzane jak mantra.

          kolejny dowod na powyzsze.

          • adamowitz No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 15:35
            Pospulstwo zawsze narzeka na wielkie koncerny takie jak Microsoft, Amway, mcDonalds, Cocacola,
            Pepsico, Shell, Agora, Apple, Ikea, TpSA, Orange, TVP.... (...) ....... Chrześcijaństwo ....
            JednoczeSnie będąc od nich, uogólniając, uzależnionymi.
            To jest biznes, marketing, ekonomia, finanse, pieniądz. Nie wszyscy to kumają.
            I ja też nie zawsze.
            Ale mam jednocześnie dostatecznie dużo pokory, by siedzieć cicho, gdy nie rozumiem; siedzieć i
            chłonąć wiadomości, by pochopnie nie oceniać.

            Jednocześnie piszę sobie te słowa na moim słodkim iBooku z appla podłączonym do liveboxa, popijając
            kawkę z nestle, palę sobie malborasa, po którym umyję zęby pastą zakupioną od przyjaciela w amwayu
            i będę miał się dobrze...

            XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

            Trzeba umieć korzystać z życia. I spazmatyczny śmiech mnie bierze, gdy słyszę, że nie można być
            radosnym podczas rozmowy biznesowej, cieszyć się jak dziecko z każdej stówy zarobionej uczciwie,
            pomagać innym i jednocześnie z tego żyć. Guzik prawda! A wlaśnie, że można. I żal mi tych, którzy
            tego nie doświadczają.
            KOleżanka tutaj postanowiła wyjść ze spotkania jakiejś tam grupy, bo nie starczylo jej wyobrażni, by
            umieścić między uszami implikację uciechy i zarabiania. Krzyż na drogę, teraz jesteś kobieto
            najmądrzejsza i dzięki temu, że wyszłaś przed czasem możesz sobie latać do ciepłych krajów na
            wakacje. Przynajmniej taki obraz siebie kreujesz. KREUJESZ, czyt. poprzez słowo pisane manipulujesz
            odbiorcami tak, by mieli cię za tego, za kogo chcesz... Ja się nie dałem.
            • iberia30 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 16:51
              adamowitz napisał:
              >
              > Jednocześnie piszę sobie te słowa na moim słodkim iBooku z appla podłączonym
              do liveboxa, popijając kawkę z nestle, palę sobie malborasa, po którym umyję
              zęby pastą zakupioną od przyjaciela w amwayu i będę miał się dobrze...

              cool i chwala ci za to.
              > KOleżanka tutaj postanowiła wyjść ze spotkania jakiejś tam grupy, bo nie
              starczylo jej wyobrażni,


              nie znasz mojego powodu wyjscia po 20 minutach, ale powiem ci dlaczego to
              zrobilam, moja siostra szukala pracy, gdzies zlozyla c.v. ktos do niej
              zadzownil i zaprosil na spotkanie, ktore mialo miejsce w sobote w hali
              konferencyjnej-czyli rekrutacja zbiorowa, po prostu nie chciala tam isc sama,
              wiec poszlam z nia ot tak i co sie okazalo?Nabor do networku-szkoda, ze mily
              pan nie powiedzial tego podczas rozmowy telefonicznej-wybacz ale jesli ktos nie
              ma szacunku do czyjegos czasu to....trudno, zebytm i ja miala do niego
              szacunek, nie sadzisz?

              >by umieścić między uszami implikację uciechy i zarabiania. Krzyż na drogę,
              teraz jesteś kobieto najmądrzejsza

              nigdzie tak nie napisalam i nie uwazam sie w przeciwienstwie do niektorych tu
              osob za alfe i omege, wiec badz laskaw nie przypisywac mi swoich teorii.

              > i dzięki temu, że wyszłaś przed czasem możesz sobie latać do ciep
              > łych krajów na wakacje.

              boli cie to?Amwayowcow nie stac czy jak?Przeciez maja szkolenia na Hawajach itd?
              Jezdze na urlop tam gdzie mnie stac i tyle, a ze komus z tego powodu zal doopke
              sciska to juz nie moja wina.

              >Przynajmniej taki obraz siebie kreujesz. KREUJESZ, czyt. poprzez słowo
              > pisane manipulujesz odbiorcami tak, by mieli cię za tego, za kogo chcesz...
              Ja się nie dałem.

              nie kreuje sie na Bog wie kogo, jak poczytasz forum na gazecie to bedziesz
              wiedzial czy i gdzie bylam na urlopie, i w nosie mam twoja spiskowa teorie
              rzekomej manipulacji.
              • Gość: Karmaseen Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 17:58
                czesto zdarza ci sie chodzic na spotkania o prace z siostra?
                hehehehe

                ale fakt, ze przy zapraszaniu networkowiec winien jasno okreslic jaki jest charakter spotkania. w kazdym
                razie amwayowcy tak powinni robic. tego ich ucza na szkoleniach. jesli tak nie robia, to nie sa
                amwayowcami, tylko "przyszlymi-bylymi-amwayowcami" hehehehe

                • iberia30 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 20:51
                  Gość portalu: Karmaseen napisał(a):

                  > czesto zdarza ci sie chodzic na spotkania o prace z siostra?
                  > hehehehe


                  baaaardzo zabawne, masz racje firma sie nazywala cos z Europe w nazwie, na
                  szczescie siostra nie potrzebuje na razie stalej pracy, a dorabia sobie od
                  czasu do czasu w pewnej dobrej firmie.

                  >
                  > ale fakt, ze przy zapraszaniu networkowiec winien jasno okreslic jaki jest
                  charakter spotkania. w kazdym razie amwayowcy tak powinni robic. tego ich ucza
                  na szkoleniach. jesli tak nie robia, to nie sa amwayowcami, tylko "przyszlymi-
                  bylymi-amwayowcami" hehehehe
                  >

                  cieszy mnie Twoje zdrowe podejscie ;-)
                  • Gość: Karmaseen Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:20
                    a to znamienne.
                    sluchaj, nie wiem, czy wiesz, ale jest wiele, wiele firm, ktore probuja podszyc sie pod network
                    marketing. czesto sa to zakazane piramidy. one niszcza wizerunek takich firm jak amway (abstrachujac
                    od tego, ze wiele firm networkowych zeruje na amwayu, ale to inna historia).

                    z tego co piszesz - tance, hulance, okrzyki i tego typu sprawy, nutka emocji, oczekiwania i
                    niedomowien, mogly sie zdarzyc na wlasnie takim pol-legalnym spotkaniu. kaczynski by powiedzial,
                    ze to taki LUMPENNETWORK hehehe.

                    na takie firmy musza uwazac ludzie, ale takze firmy normalne networkowe.
                    na stronie polskiego stowazyszenia sprzedazy bezposredniej
                    www.pssb.pl
                    nie ma slowa o firmie z europą w nazwisku. nie znalazlem o takiejowej wzmianki w networkmagazynie.

                    blagam tylko - zejdz z amwayowcow jako masy. amway to firma - ona jest jedna i basta, ale
                    amwayowcow sa miliony (nota bene ponad 3 ). i sa rozni. oni sa niezbyt powazani wsrod tych, ktorzy
                    robia normalny biznes w ramach koncepcji amway.
                    widzisz... ta praca polega nie tylko na organizacji sprzedazy. codziennosc kaze zmagac sie z
                    przypisywaniem cudzych wystepkow, ktorych sami amwayowcy nienawidza. zrozum to i zacznijzyc
                    swoim zyciem, nie amwayem, skoro sie tym nie zajmujesz., ba! nawet nie znasz tej koncepcji.

                    a wiec na koniec powtorka z rozrywki:
                    jest Network, network i lumpennetwork oraz nie-network-udajacy-network.
                    • Gość: skory1 Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:33
                      Ja chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz - na ładunek NIENAWIŚCI ze strony ludzi,
                      którzy atakują AMWAY i współpracujące z tą firmą osoby. Osobiście uważam, że to
                      zaczyna nabierać znamiom jakiejś psychozy, całe kubły pomyj, dziesiątki
                      inwektyw, pomówień, bezpodstawnych oskarżeń. W zestawieniu z osobami
                      współpracującymi z AMWAY starającymi się w miarę spokojnie wyjaśnić ewentualne
                      nieporozumienia, niejasności i prezentować FAKTY jest to wręcz szokująca
                      agresja. Traktując to w szerszym kontekście - jest to efekt nagonki na
                      przedsiębiorców, jaką rozpętali politycy-populiści w naszym kraju. Odbiciem
                      tego są wyniki raportu "Wiedza ekonomiczna mieszkańców Polski" opracowanego
                      przez Wyższą Szkołę Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w
                      Warszawie. Wynika z niego, że grubo ponad połowa Polaków uważa, iż nie można
                      uczciwie zarabiać w Polsce dużych pieniędzy zaś przedsiębiorcy to wyzyskiwacze,
                      naciągacze, złodzieje i oszuści. Żenada...
                      • Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 21:50
                        Ale Amwayowcy nie są żadnymi przedsiebiorcami, ani biznesmenami :))) Pracujecie
                        w olbrzymiej korporacji networkowej :) która żeby zaoszczedzic sobie na
                        własnych kosztach kaze wam zakładac własną działalnośc :) na tej zasadzie mój
                        znajomy który pracuje w agencji foto i cyka dla tej agencji i swojego szefa
                        zdjecia tez jest biznesmenem bo szef go zatrudnił pod warunkiem załozenia
                        własnej działalności :)

                        Skory1 prosze cie nie rób z inteligentnych czytelników tego forum idiotów...
                        • emelem1 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:08
                          Gość portalu: wariat napisał(a):Skory1 prosze cie nie rób z inteligentnych
                          czytelników tego forum idiotów...

                          hahahahahahaha sam sie podpisujesz jako= "wariat"=
                          • Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:09
                            hehe
                            no ale ja jestem wariatem emocjonalnym, a nie cwiercinteligentem ;)
                            • emelem1 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:20
                              Gość portalu: wariat napisał(a):

                              > hehe
                              > no ale ja jestem wariatem emocjonalnym, a nie cwiercinteligentem ;)

                              udowodnij!
                              • Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:23
                                daj maila wysle ci wynki mojego testu na IQ robionego w polskiej Mensie :)
                              • Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:23
                                daj maila to wysle wyniki mojego testu na IQ robionego w polskiej Mensie :)
                                • emelem1 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:32
                                  Gość portalu: wariat napisał(a):

                                  > daj maila to wysle wyniki mojego testu na IQ robionego w polskiej Mensie :)

                                  Doda ma podobno 150 IQ i co z tego?
                                  • Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:30
                                    masz racje :) choc nie wiem czy robiła te testy w Mensie :) Testy na IQ to
                                    temat na inny watek

                                    Więc najlepiej bedzie jak mi wypiszesz swoją klasyfikacje człowieka
                                    inteligentnego (tzn jakie cechy ma spełniac) a ja wtedy odpowiem czy je
                                    spełniam czy nie. Opisz swoja klasyfikacje IQ poptrostu :)
                                • kreative Aha! to ty piszesz na forum na innym portalu... 18.04.06, 22:48
                                  .... internetowym
                                  "Mam 140 IQ, jestem młodym wykształconym i z miasta i głosuję na Andrzeja Leppera..."

                                  hehehehe

                                  Przez dziesięciolecia iloraz inteligencji otaczano wielkim kultem. Według powszechnych opinii wysokie
                                  IQ warunkowało osiągnięcie sukcesu. Badania psychologów ostatnich lat dowodzą jednak, że wiele
                                  osób wybitnych mieści się w pułapach średnich wyników, a geniusze osiągający wyniki w okolicach 180
                                  IQ nic szczególnego w życiu nie osiągają. Powód jest prosty ? inteligencja nie może być określona jedną
                                  liczbą. Powodzenie w życiu, zarówno osobistym jak i zawodowym, zależne jest bowiem nie tylko od
                                  dużej inteligencji ogólnej mierzonej współczynnikiem IQ, ale też inteligencji emocjonalnej, czyli
                                  zdolności do rozpoznawania własnych i cudzych uczuć, umiejętności kierowania emocjami i
                                  utrzymywania kontaktów z ludźmi.
                                  • Gość: wariat Re: Aha! to ty piszesz na forum na innym portalu. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:28
                                    Co do 1 to jako gentleman nie skomentuje :)

                                    co do drugiego masz prawie racje. Tzn faktycznie wspólczesna psychologia
                                    rozróżnia inteligencje analityczną i emocjonalną. I do tego momentu masz racje.
                                    Ale potem dowodzisz ze znasz psychologie jedynie dosc pobieznie :) bo juz od
                                    mniej wiecej lat 80 - tych udowodniono ze iloraz inteligenji 9niewazne juz
                                    jakiej) nie ma najmniejszego wpływu na osiaganie sukcesu w zyciu bądx nie. Mało
                                    tego: wedle wielu badan ma nawet wpływ niekorzystny na robienie tzw. kariery
                                    lub sukcesu :) - mysle ze to jest odpowiedz na pytanie dlaczego tak wysoko w
                                    hierarchi pnie sie tylu głąbów :)
                        • emelem1 do Skorego 18.04.06, 22:12
                          nie szkoda Ci czasu na dyskusje z takimi ludźmi? i tak nie zyskasz nowego
                          dystrybutora lub klienta a, tracisz tylko swój cenny czas, im sie nie udowodni
                          że Amway nie jest piramidą bo oni maja wyprany mózg przez szkołe ,tv oraz
                          wybiórczą
                          • Gość: wariat Re: do Skorego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:22
                            hehe :)
                            no własnie. Lepiej ten czas spozytkuj na czytanie poradników "jak zostac
                            milionerem" , robienie listy kolejnych "przyjaciół" do obdzwonki i marzeniach o
                            swoim celu :)

                            A tak w sumie to wole miec sprany mózg przez wybiórczą, tv i szkołe niż przez
                            Amway ;)

                            Pozdro :)

                            Co do braku skutecznosci argumentów w dyskusji to działa i w druga strone.
                            Amwayowcy i inni ludzie sa jak mieszkancy 2 planet - nigdy sie nie dogadaja. I
                            chyba dlatego tak bardzo sie Amwayowców nie lubi i sie ich unika :)

                            Miłego wieczoru
                            • kreative Re: do Skorego 18.04.06, 22:33
                              > no własnie. Lepiej ten czas spozytkuj na czytanie poradników "jak zostac
                              > milionerem" , robienie listy kolejnych "przyjaciół" do obdzwonki i marzeniach o
                              >
                              > swoim celu :)

                              rzeczywiście lepszy pomysł na wieczór, niż bezproduktywne gadanie do ściany.

                              > chyba dlatego tak bardzo sie Amwayowców nie lubi i sie ich unika :)

                              co za truizm! hehehe

                              > Amwayowcy i inni ludzie sa jak mieszkancy 2 planet -
                              nooo,PLANETA MENEGER i PLANETA ROBOL.

                              >sie ich unika :)

                              SIĘ wie :)
                        • kreative Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:28
                          Gość portalu: wariat napisał(a):

                          Pracujecie
                          > w olbrzymiej korporacji networkowej :)

                          heh
                          wytłumacz no mi wariatku, oj wariatku - to znaczy, że jak zakładam hurtownie cheiczną i sprzedaję
                          papier toaletowy, to pracuję dla producenta papieru toaletowego, u którego się zaopatruję?
                          a jak mam pub, to daję się ru.. Kompanii Piwowarskiej? czy jak?

                          pewnie twój znajomy ma jakieś ramy czasowe, w których musi pracować, co? o rlop musi się mniej lub
                          bardziej prosić. cen też nie ustala samozwańczo. no i w końcu idę o zakład, że warunki na jakich
                          pracuje kolega są diametralnie różne od warunków właścieciela. mógłbym wymieniać dalej. hola hola!
                          to będzie ..... hyyyyy! PIRAMIDA!

                          ludzie, którzy -co jak co - zmuszeni do założenia dzialalności, by mieć pracę, mają klapki na oczach i
                          - skoro już płacą ten ZUS i inne, ruszyliby głową i zrobili po godzinach pracy coś jeszcze.

                          Ja prowadzę także nienetworkową firmę i 'zatrudniam' kierowcę w ściśle określonym charakterze, ale że
                          chłopaczek bystry i przystał na moje warunki (własna działalność), to wziął się za przeprowadzki i inne
                          usługi transportowe. teraz ma 2 żródła dochodów i żyje nieźle.
                          a wiecie, moi kochani, czym on się różni od rzeszy frajerów z klapkami na oczach? on nie ma
                          mentalności pt: "etat, 8-15, należy mi się i komuno wróć"

                          to teraz powiedz mi wariatuńciu: czy ja w tej drugiej firmie także zajmuję się networkiem? bo
                          zgupiałem....

                          • Gość: wariatuncio Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:42
                            Juz tłumacze :)

                            jak załozysz WŁASNY sklep intenetowy a nie bedziesz tylko pracujacym dla Amwaya
                            dystrybutorem to bedziesz sobie mógł decydowac o cenie swojego towaru, źródłach
                            z których go sprowadzasz i wynagrodzeniach swoich pracowników. W Amwayu jestes
                            tylko sprzedawca posrednim (produktów) i bezposrednim (namawiasz innych by wto
                            wstapili - masz z tego zysk)
                            • kreative ale tak właśnie jest... wariatuńciu :) 18.04.06, 23:49
                              z małą poprawką: nikogo nie muszę zatrudniać.
                              oraz - taki mały szczegół: pomyliłeś nawiasy. to od tego supeIQ, czy raczej przez emocjonalne
                              wariactwo?

                              mam jeszce 1 pytanie. jak zakładam restaurację - nieważne: sfinx, czy mcdonald's - albo inną franczyzę
                              tj. statoil, czy salon mercedesa, to mam własny biznes, czy jestem tylko pracownikiem tych firm? dziękuję
                              za rzetelną odpowiedż z góry.
                              • Gość: tom_kedar Kolega Wariat już pewnie nie odpowie. IP: *.centertel.pl 19.04.06, 00:06
                                kreative myślę , że kolega wie , że miałby własny biznes ,ale być może już nie
                                wie, że niestety biznes mcdonald`a , Kodaka i innych franszyzodawców jest
                                ograniczony - nie możesz już go powielić jako franszyzobiorca i mieć udział w
                                obrocie następnych firm. Poza tym około 10% ( czy więcej?) rocznych obrotów
                                musisz oddać właścicielowi franszyzy.
                        • Gość: tom_kedar Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.centertel.pl 18.04.06, 22:53
                          Skory1 prosze cie nie rób z wariata idioty!
                          Wariat a kto to są ci Amwayowcy? Masz na mysli pracowników Amway Polska , czy
                          też osoby które zaopatrują się w produkty dystrybuowane przez Amway? A Ty
                          jesteś może Tescowcem, Auchanowcem czy jakimś innym owcem?
                          Widzisz, niezleżni przedsiębiorcy nie pracują dla Amway - pracują dla samych
                          siebie i swoich firm. Amway jako firma współpracująca jest rewelacyjna pod
                          wieloma względami: dobre produkty wielu producentów,szeroki asortyment,
                          logistyka na 90-ciu rynkach, atesty ,dostawy , rozliczenia- wszystko
                          załatwione. I ty możesz mieć taką firmę do swojej dyspozycji. Ale ona tylko w
                          pewnej części wspiera twój własny biznes.
                          A to jakie twoja własna firma będzie miała rozmiary i zasięg, zeleży od tego
                          skąd czerpiesz przykład, możliwości i jak się do tego przygotowujesz i na ile
                          jesteś otwarty na nowe informacje. Pisząc , że chodzi o Amway tak naprawdę nic
                          to nie wnosi - ewentualnie tylko to , że ktoś , coś , kiedyś o tej firmie
                          słyszał i nie ma o niej zielonego pojęcia a tym bardziej o prowadzeniu własnej
                          firmy we współpracy z wieloma producentami.
                          Ale mogę dla przykładu napisać , że chodzi o Polmos. I co z tego wynika? To, że
                          można produkt finalny sprzedawać na mecie, w sklepie u pani Zosi lub w centrum
                          handlowym. Czy widzisz jakąś róznicę? Pewnie żadnej, bo oni wszyscy przecież
                          pracują w olbrzymiej korporacji...:)
                          Jeżeli chodzi o twojego znajomego to masz rację - jest zatrudniony przez
                          agencję fotograficzna. Wielu przedstawicieli handlowych działa na podobnej
                          zasadzie co twój znajomy.
                          Wariat niestety twoje wypowiedzi nie odzwierciedlają nawet 10% rzeczywistości.
                          • Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:43
                            mam na mysli tych którzy organizuja własna siec :)
                        • Gość: skory1 Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:16
                          Jasne wariat, przecież Niezależni Przedsiębiorcy, to żadni przedsiębiorcy, nie
                          mają własnej działalności gospodarczej, nie rozliczają się sami z ZUS-em i
                          fiskusem, itp. Daj już spokój... ;)))
                        • Gość: Jogi Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.ols.vectranet.pl 19.04.06, 17:27
                          Gość portalu: wariat napisał(a):

                          > Ale Amwayowcy nie są żadnymi przedsiebiorcami, ani biznesmenami :)))
                          Pracujecie
                          >
                          > w olbrzymiej korporacji networkowej :) która żeby zaoszczedzic sobie na
                          > własnych kosztach kaze wam zakładac własną działalnośc :) na tej zasadzie mój
                          > znajomy który pracuje w agencji foto i cyka dla tej agencji i swojego szefa
                          > zdjecia tez jest biznesmenem bo szef go zatrudnił pod warunkiem załozenia
                          > własnej działalności :)
                          Tu się mylisz.Może nie biznasmenem bo to mocne słowo ale przedsiebiorcą
                          owszem.Dlaczego? Otóż nawet jak masz np. hurtownię czegokolwiek musisz szukać
                          odbiorców,kontrachentów i jesteś od nich uzależniony itd.On jest uzależniony
                          ale ma tą przewagę że ma "kontrachenta" stałego.Zawsze po godzinach czy w
                          weekend może cykać fotki np. na weselu na własną rękę.Pracowałem podobnie w
                          jednej firmie(nie foto:)).Zaletą tego jest że nie muszę od podstaw budować
                          firmy.Dostałem gotowy produkt,wizerunek firmy a je pośredniczyłem w jego
                          sprzedaży.Jakbym miał sklep też bym pośredniczył między hurtownią a odbiorcą
                          detalicznym.Proste.Pzxdr.

                          P/S poza tym od czegoś warto zacząć:)
          • Gość: skory1 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:20
            Hm, pranie mózgu?
            Nie widzę powodu, dla którego nie należy cytować mądrych słów i stosować
            SPRAWDZONYCH metod postępowania. Wydaje mi się, że jesteś iberia osobą, która w
            nic nie wierzy, nikomu nie ufa i wszystko zawsze musi zrobić "po swojemu". ;)
            Cóż, życzę powodzenia, ja wolę uczyć się od lepszych od siebie i stosować się
            do ich zaleceń.
            Co do "mantry" o rozsypaniu się systemu ZUS-owskiego, to nie ludzie
            współpracujący z AMWAY to wymyślili, a NIEZALEŻNI eksperci ekonomiczni, my to
            jedynie za nimi powtarzamy. Czyżby to była nieprawda? Masz sposób na to, by ZUS
            przetrwał? Wpadłaś na pomysł, na który nie wpadli eksperci z ekonomii? Zgłoś
            się do nich i ich olśnij. ;)
            • Gość: wariat Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 21:44
              > Co do "mantry" o rozsypaniu się systemu ZUS-owskiego, to nie ludzie
              > współpracujący z AMWAY to wymyślili, a NIEZALEŻNI eksperci ekonomiczni, my to
              > jedynie za nimi powtarzamy. Czyżby to była nieprawda? Masz sposób na to, by
              ZUS
              >
              > przetrwał? Wpadłaś na pomysł, na który nie wpadli eksperci z ekonomii? Zgłoś
              > się do nich i ich olśnij. ;)
              ----------------------------

              A jacy to "niezalezni" eksperci stwierdzili? Wiesz ,ekonomistów, dr i prof
              ekonomii jest jak mrówków w tym kraju i kazdy ma inna wizje tego samego. Ja się
              zastanawiam skąd masz te info? Ja nie krytykuje Amwaya tylko szukam prawdy :)
              wiec opanuj swoje niezdrowe emocje i nerwy i odpowiedz normalnie i kulturalnie.
              Kto tak twierdzi? Ich imiona, nazwiska, co obublikowali, jaki mają stopnien
              naukowy i przez kogo wydany i gdzie pracują. Kim są i na kogo sie powołują?

              Ja akurat cos niecoś z ekonomii kojarze wiec będę wiedział o czym mówisz.
              Smiało - nie stresuj się tylko mów :)

              I bałagam nad wszystko nie powołuj się na R. Kiyosakiego, ani na żadnego innego
              autora poradników "jak zostac milionerem" majacego złota rade na wszystko.
              Powołaj sie na , jak sam powiedzioałes "autorytet" :)

              Co do ZUSu to nie widze nawet mozliwosci upadku tego systemu. Mogłoby sie to
              zdarzyc podczas jakiegos krachu ekonomicznego, ale kazdy kto wie na jakiej
              zasadzie to funkcjonuje - a funkcjonuje głownie na zasadzie dotacji ze skarbu
              panstwa wie ze system jest trwale powiązany z kondycja finansowa panstwa a nie
              z wyzami czy nizami demograficznymi (choc i one wpływ maja - ale duzo
              mniejszy). To troche dłyuzszy wykład - wiec nie bede go teraz rozpoczynał. Samo
              gadanie o upadku (i to rychłym) ZUSu jest smiechem na sali :))) Pewnie Amway w
              polsce gada to samo od momenty załozenia polskiej filii czyli od 14 lat jesli
              mnie pamiec nie myli... Na koniec pamietajmy tez ze w 1999 roku przeprowadzono
              reforme emrytalna która choc krytykowana wprowadziła bardzo wazna instytucje
              funduszy emerytalnych. Zbliza nas to do zachodnich koncepcji systemu
              ubezpieczen społecznych a tak jak móie: zachodnie gospodarki maja obciązenia
              swoich ZUSów znacznie wieksze i trudniejsze i radza sobie bo ZUS moze
              zbankrutowac jedynie wtedy gdy zbankrutuje panstwo (poniewaz duza czesc srodków
              ZUS idzie od panstwa a nie ze składek - gdyby szła tylko ze składek ZUS juz by
              splajtował).

              A teraz czekam na te autorytety, Kto? Co? gdzie ? i kiedy? kim jest i na kogo
              sie powołuje?
              • Gość: tom_kedar Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.centertel.pl 18.04.06, 23:14
                "ŻW": Emerytury będą niższe
                (IAR, tm/18.04.2006, godz. 06:24)

                "Życie Warszawy" ostrzega tych, którzy właśnie zaczynają pracować, że muszą
                sami oszczędzać, by godnie żyć na emeryturze.

                Nie mają co liczyć na ZUS, bo resort pracy przyznaje, że świadczenia wypłacane
                przez system emerytalny będą systematycznie maleć od 2030 roku. Wówczas zaczną
                być wypłacane emerytury wyłącznie z nowego systemu.

                Według szacunków resortu, obecni czterdziestolatkowie muszą się liczyć ze
                spadkiem swych dochodów na emeryturze o 1/3. Ci, którzy dopiero wkraczają na
                rynek pracy, nie otrzymają na emeryturze nawet połowy swoich zarobków.

                "Życie Warszawy" zaznacza, że winna wszystkiemu jest demografia, gdyż po 2020
                roku polskie społeczeństwo będzie się gwałtownie starzeć, coraz więcej będzie
                emerytów, coraz mniej pracujących.

                Dlatego też młodzi ludzie muszą sami zacząć oszczędzać na swoje emerytury.
                Nadal jednak niewiele osób decyduje się na odkładanie pieniędzy na tak zwanych
                Indywidualnych Kontach Emerytalnych zakładanych przez banki, firmy
                ubezpieczeniowe, fundusze inwestycyjne i domy maklerskie.

                "Życie Warszawy" twierdzi, że zachętą mogłyby być zachęty podatkowe, np.
                możliwość odliczenia od podatku sumy wpłaconej na IKE . Na to jednak na pewno
                nie zgodzi się ministerstwo finansów.

                P.S.Wariat masz rację - bez obaw - będą płacić:)

                • Gość: wariat Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:39
                  Nio ale gdzie te autorytety? :)
                  tak sie składa że pracowałem dosc długo jako dziennikarz i wiem co nieco na
                  temat poziomu wielu artykułów w prasie codziennej. Ale to dyskusja na oddzielny
                  temat.

                  To ze ministerstwo zakłada cos w perspektywie az 25 lat to nie znaczy ze tak
                  bedzie. Żyjemy w demokracji czyli w ustroju w którym liczy się populizm.
                  Obciecie tak drastyczne emerytur a co za tym idzie innych swiadzcen ZUSowskich
                  byłoby gwoxdziem do trumny kazdej partii. Predzej wiec zabiorom policji,
                  szkołom i innym niz dopuszcza do tego.
                  Poza tym wedle takich priostych linearnych wyliczen to dziennikarz w 1985 roku
                  mógłby napisac (i byłoby to trafnym spostrzezeniem) że system kapitalistyczny
                  usmierci ZUS w okolicach 1995 roku. Tak sie nie stało bo panstwo ratuje
                  wypłacalnosc ZUSu. Tak samo bedzie ratowac w 2030. A jak nie bedzie no to
                  cuz... Przeciez Amway mi emerytury nie da chyba? :)
                  • Gość: tom_kedar Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.centertel.pl 18.04.06, 23:50
                    Kiyosaki mówi: "Jednak chciałbym, aby ludzie przemyśleli całą koncepcję
                    emerytury. Większość osób, które są pracownikami, akceptuje fakt, że ich
                    przychód ulegnie zmniejszeniu, gdy przejdą na emeryturę. Robią więc wszystko,
                    aby otrzymać świadczenia medyczne i emerytalne, mówiąc: "Chcę tylko otrzymać
                    dobre świadczenia", ponieważ nie wiedzą, jak zbudować własny system biznesu,
                    który dostarczy im pasywnego przychodu, gdy przestaną pracować. Godzą się na
                    życie emeryta oparte na o wiele mniejszych przychodach niż pobierali jako
                    pracownicy. Tak naprawdę - wręcz planują, że będą biedni w późniejszych latach
                    swojego życia.


                    Ja nie posiadam planu emerytalnego i większość moich znajomych również go
                    nie posiada. Posiadam inwestycje, nieruchomości, korporacje, biznesy. Gotówka,
                    którą one generują, bez względu na to czy pracuję, czy nie - zabezpiecza mnie
                    na resztę życia. Na emeryturę przeszedłem już wiele lat temu."

                    P.S. Znam osobiście osoby które przeszły na przysłowiową emeryturę przed 30-
                    stka.


              • Gość: skory1 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:14
                wariat, kto poszuka ten znajdzie, pisał o tym m.in. często WPROST, wysil się i
                sam poszukaj a nie tak wszystko na tacy pod nos...
              • tom_kedar Czy ten profesor to także ma coś wspólnego z biz? 02.05.06, 10:35
                Wariat napisał :
                > A teraz czekam na te autorytety, Kto? Co? gdzie ? i kiedy? kim jest i na kogo
                > sie powołuje?
                Odp.
                Marek Góra, profesor Szkoły Głównej Handlowej, główny autor polskiej reformy
                emerytalnej.
                biznes.interia.pl/news?inf=742605
                • tom_kedar Re: Czy ten profesor to także ma coś wspólnego z 03.05.06, 06:33
                  Proponuję zwrócić uwagę na ostatnią część tego artykułu ( wskazuwka dla tych co
                  nie lubią czytać :)) Poczytajcie również komentarze do tego artykułu i
                  podzielcie się swoją fachową wiedzą.
                  • iberia30 Re: Czy ten profesor to także ma coś wspólnego z 03.05.06, 10:21
                    doprawdy zastanawiajace, ze w dlugi weekend juz skoro swit jestes na necie.....no coz jedni sie weekenduja a inni klikaja w kompa:-DDDDDDDDDDDDDDD
                    • tom_kedar I po co ta odpowiedź?:-) 03.05.06, 15:39
                      To co ty tutaj robisz iberio w ten długi weekend, doprawdy zastanawiające -
                      nadzorujesz?:-). Ja mam bardzo wydłużony weekend i wybieram się do pracy
                      dopiero 8-go maja. Gdy większą część pracy zaczynasz realizować i nadzorować
                      przez net to możesz sobie pozwolić na długie weekendowania:)
                      • iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 15:52
                        wlasnie weekenduje sie w Schwarzwaldzie, do pracy rowniez ide dopiero 8 maja wiec...? twoje uszczypliwosc ci nie wyszla :-) nie tylko ty amwayowcu masz dlugi weekend, ze tak zapytam weekendujesz sie w domu czy moze gdzies dalej ? :-)

                        pozdrawiam z uroczego VS:-)
                        • tom_kedar Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 16:02
                          iberia "amwayowcu, alitcorowcu, tescowcu?" - a gdzie ty kupujesz swoje
                          podstawowe comiesięczne zakupy? W Biedronce, Teco, Auchan, bo nie wiem ja
                          ładnie cię nazwać? Dziecko daruj sobie tą pisanine i idź w masyw górski
                          zwiedzać lasy Schwarzwaldzkie :)
                          • tom_kedar Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 16:13
                            Iberia chcesz dyskutować o wszystkim tylko nie o istocie tego wątku to napisz
                            maila do mnie i wyrzuć wszystkie swoje wewnętrzne bolączki - proszę ,a nie
                            zaśmiecaj tutaj forum.
                            • iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 05.05.06, 14:40
                              tom_kedar napisał:

                              > Iberia chcesz dyskutować o wszystkim tylko nie o istocie tego wątku to napisz
                              > maila do mnie i wyrzuć wszystkie swoje wewnętrzne bolączki - proszę ,a nie
                              > zaśmiecaj tutaj forum.

                              moze tego czego wymagasz od innych najpierw wyegzekwuj od siebie,dobrze?

                              To ty sie obruszyles o moje nawzwanie ciebie amwayowcem-przeciez to chluba a nie wstyd to czemu sie obrazasz?

                              Moze jeszcze zaspokoj swoja ciekawosc i zapytaj jakie paliwo z jakiej stacji tankuje albo gdzie spedzam wakacje bo widze, ze dla ciebie wyznacznikiem drugiego czlowieka sa pieniadze i jego status materialny.

                              Myslales, ze bedziesz lepszy jak napiszesz, ze ty masz dluuuugi weekend i do pracy dopiero 8 maja ??a tu niespodzianka bo jak widac lepszy nie jestes, inni dzieki swojej pracy nawet na tym pogardzanym przez ciebie etacie jak widac tez potrafia sie ustawic.
                              • mataforgana Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 05.05.06, 18:40
                                > Myslales, ze bedziesz lepszy jak napiszesz, ze ty masz dluuuugi weekend i do
                                pr
                                > acy dopiero 8 maja ??a tu niespodzianka bo jak widac lepszy nie jestes, inni
                                dz
                                > ieki swojej pracy nawet na tym pogardzanym przez ciebie etacie jak widac tez
                                po
                                > trafia sie ustawic.

                                Nie ciesz się tak. Dziś w "Rzeczpospolitej" czytałem, źe 3 maja trzeba będzie
                                albo odpracować w sobotę, albo pracodawca będzie miał pełne prawo obciąć
                                należny urlop o 1 dzień jako już wykorzystany. I pewnie to uczyni większość z
                                nich.
                                To jest ta "wolność i swoboda" na etacie: "Niech żyje zabawa i dziewczyna
                                młoda "!
                                hehehehe
                                • iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 16:07
                                  mataforgana napisał:

                                  > Nie ciesz się tak. Dziś w "Rzeczpospolitej" czytałem, źe 3 maja trzeba będzie
                                  > albo odpracować w sobotę, albo pracodawca będzie miał pełne prawo obciąć
                                  > należny urlop o 1 dzień jako już wykorzystany. I pewnie to uczyni większość z
                                  > nich.
                                  > To jest ta "wolność i swoboda" na etacie: "Niech żyje zabawa i dziewczyna
                                  > młoda "!

                                  ameryki tym tekstem nie odkryles, na szczescie moj pracodawca nie kaze mi tego
                                  odpracowac ani nie potraci mi tego z urlopu, no i co?
                                  Jak widac, ten sie smieje kto sie smieje ostatni :-)))))
                                  • mataforgana Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 16:50
                                    Masz łaskawego szefa. On ma do tego prawo, a Ty nic do gadania.
                                    Sęk w tym, że nikt o tej kwestii nie pomyślał wcześniej. Jak się po swoim łykendzie z nim wreszcie
                                    spotkasz, to i on może być uświadomiony przez prasę i radio i tv o tym.
                                    No więc tak w łasce czy niełasce szefa jednak tkwisz i opiewasz ją tak radośnie. Potem przejdziesz na
                                    łaskę lub niełaskę ZUSu. Skoro ci dobrze... Ok. Ale nie powinnaś wyśmiewać osób, które chcą od życia
                                    czegoś więcej niż Ty. A tacy są ci, którzy zaczynają biznes Amway, bo na rozwinięcie innego biznesu by
                                    ich nie było stać z pensji etatowej.
                                    Miłego weekendu.
                                    • iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 17:28
                                      mataforgana napisał:

                                      > Masz łaskawego szefa.

                                      NORMALNEGO rzeklabym.

                                      >On ma do tego prawo, a Ty nic do gadania.

                                      no i.....?Troche sie mylisz, ale przeciez ty lepiej wiesz jak jest w tej firmie
                                      na etacie :-)

                                      > Sęk w tym, że nikt o tej kwestii nie pomyślał wcześniej. Jak się po swoim
                                      łykendzie z nim wreszcie spotkasz, to i on może być uświadomiony przez prasę i
                                      radio i tv o tym.

                                      Znow pudlo, tak sie sklada, ze kadrowa czuwa nad tym i owym i Szef jest
                                      doskonale poinformowany tyle tylko, ze facet jest normalny a regulamin firmy
                                      daje Mu te mozliwosc aby dac WOLNE bez odpracowywania i korzystania z urlopu.

                                      Bardzo zadziwia mnie, ze tak trudno przyjac ci do wiadomosci, ze w naszym kraju
                                      mimo tego wiecznego narzekania na :"prymitywnych polskich pracodawcow" mozna
                                      pracowac w normalnej firmie, w noemalnej atmosferze za dobre pieniadze.
                                      Jestem pewna, ze gdyby twoja praca etatowa dawalaby ci tyle satysfakcji i
                                      dopowiednia ilosc pieniedzy to bys sie w amway nie bawil.


                                      >No więc tak w łasce czy niełasce szefa jednak tkwisz i opiewasz ją tak
                                      radośnie.


                                      a ty swoja spiewke nadal uskutecnziasz-zmien plyte.

                                      >Potem przejdziesz na łaskę lub niełaskę ZUSu.
                                      jak dozyje.

                                      >Skoro ci dobrze... Ok.

                                      no wlasnie.

                                      >Ale nie powinnaś wyśmiewać osób, które chcą od życia
                                      czegoś więcej niż Ty.

                                      mozesz laskawie wskazac cytat, w ktorym wysmiewam amwayowcow?

                                      >A tacy są ci, którzy zaczynają biznes Amway, bo na rozwinięcie innego biznesu
                                      by ich nie było stać z pensji etatowej.

                                      good luck.
                                      • kreative Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:07
                                        oto jak wspanialy jest etat.
                                        etatowe zarobki brutto wg gazety "dziennik" z 4 maja 2006 (str. 14/15):

                                        922 zl - administrator sieci kom puterowej w karakowie
                                        900 - ksiegowa we wroclawiu
                                        860 zl - informatyk w lodzi
                                        1100 zl - asystentka dyrektora w poznaniu
                                        1580 zl- nauczycielka z rzeszowa
                                        1400 zl - dyrektor personalny na slasku (tyle co 12%owiec w amwayu)
                                        2100 zl - glowny ksiegowy w poznaniu
                                        2809 zl - glowny architekt we wroclawiu
                                        4800 zl - sedzia sadu rejonowego w gdyni (mniej niż 21%owiec w amwayu)
                                        5693 - doradca finansowy w duzej firmie prawniczej w gdansku
                                        10 875 - komendant glowny policji (mniej wiecej zarobek 21%owca w amwayu)
                                        20 000 zl - prezydent RP (tyle co przecietny 'szmaragd ' w amwayu)

                                        CZY WG CIEBIE TO SA TE NORMALNE WARUNKI I DOBRE ZAROBKI??? chyba starczajace na urlop u
                                        rodziny w szwarzwaldzie ...
                                        wg mnie te zarobki sa okay , ale te zaczynajace sie gdzieś od sedziego w sadzie rejonowym w duzym
                                        wiescie, ale na to trzeba ksztalcic sie do okolo 30 roku zycia, placic za to slono, a potem jeszcze
                                        przejsc przez asesure kilkuletnia...
                                        nie ukrywam, ze latwiej zostac tzw. szmaragdem a nawet tym tzw. diamentem w amwayu niż
                                        prezydentem Polski.
                                        na etacie za TA SAMA prace , tylko wykonana w roznych regionach TEGO SAMEGO KRAJU placi sie
                                        roznie. w amwayu za ta sama prace w roznych regionach SWIATA placi sie zawsze dokladnie to samo.
                                        • kreative Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:28
                                          Oto kilka wybranych przykladow z powyzszej listy po przeliczeniu przyblizonym tych zarobkow z brutto
                                          na netto, czyli jak to wyglada realnie:

                                          922 brutto to 645 zł na rękę
                                          1100 to 770 zł
                                          2100 to 1470 zł
                                          4800 to 3360 zł
                                        • iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:31
                                          kreative napisał:

                                          > oto jak wspanialy jest etat.
                                          > etatowe zarobki brutto wg gazety "dziennik" z 4 maja 2006 (str. 14/15):
                                          >
                                          > 922 zl - administrator sieci kom puterowej w karakowie
                                          > 900 - ksiegowa we wroclawiu
                                          > 860 zl - informatyk w lodzi
                                          > 1100 zl - asystentka dyrektora w poznaniu
                                          > 1580 zl- nauczycielka z rzeszowa
                                          > 1400 zl - dyrektor personalny na slasku (tyle co 12%owiec w amwayu)
                                          > 2100 zl - glowny ksiegowy w poznaniu
                                          > 2809 zl - glowny architekt we wroclawiu
                                          > 4800 zl - sedzia sadu rejonowego w gdyni (mniej niż 21%owiec w amwayu)
                                          > 5693 - doradca finansowy w duzej firmie prawniczej w gdansku
                                          > 10 875 - komendant glowny policji (mniej wiecej zarobek 21%owca w amwayu)
                                          > 20 000 zl - prezydent RP (tyle co przecietny 'szmaragd ' w amwayu)
                                          >
                                          > CZY WG CIEBIE TO SA TE NORMALNE WARUNKI I DOBRE ZAROBKI??? chyba starczajace
                                          na urlop u rodziny w szwarzwaldzie ...

                                          MOJ ZAROBEK jest ok, mnie wystarcza na dobre wczasy i kilka pomniejszych
                                          wyjazdow w ciagu roku, na to zeby utrzymac mieszkanie, siebie, samochod i nie
                                          liczyc sie z kazdym groszem.


                                          • kreative Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:34
                                            wiec z calego serca ci gratuluje. :) skad to zainteresowanie amwayem i rozprawianie na nieistotny temat?
                                            • iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:43
                                              odp na Twoje pyt.jest w moich wczesniejszych wypowiedziach.
                                          • Gość: KRIS dobre słowo dla Iberii 30 :-) IP: *.centertel.pl 06.05.06, 21:29
                                            Czytam tak sobie wypowiedzi i reasumując zauważyłem , że Ty Iberia 30 -
                                            przepraszam ale opluwasz Wszystkich i wszystko co jest związane z Amway-em .
                                            Nie do końca wiem dlaczego , może jakieś wcześniejsze nieudane doświadczenia z
                                            tą firmą bądz z kimś kto to robił ... :-) nie mam pojęcia i nie interesuje mnie
                                            to ale czytając tą twoją wypowiedz:
                                            > MOJ ZAROBEK jest ok, mnie wystarcza na dobre wczasy i kilka pomniejszych
                                            > wyjazdow w ciagu roku, na to zeby utrzymac mieszkanie, siebie, samochod i nie
                                            > liczyc sie z kazdym groszem.
                                            mam wrażenie ,że tobie to chyba doskwiera samotność.... Nie chce być złośliwy (
                                            tak jak Ty dla niektórych ) ale sama powinnaś poczytać to co piszesz!!! A
                                            jeżeli twierdzisz ,że masz rewelacyjną pracę i super szefa to miej świadomość ,
                                            że to się może zmienić ze względu na to , iż firmy poszukują coraz to
                                            agresywniejszych menedzerów żeby zwiększyć produktywność zespołu - znam to z
                                            autopsji. Przemyśl to jeżeli jesteś w stanie myśleć tymi kategoriami . Życzę Ci
                                            szczerze wszystkiego dobrego w fantastycznej pracy i jeszcze jednego ,żebyś
                                            zrozumiała innych ludzi, ich powody ,to co robią ,bo najprostrzą rzeczą jest
                                            krytykować a Ty masz z tego chyba DOKTORAT . Pzdr Kris
                                            • iberia30 Re: odp dla Krisa 06.05.06, 22:30
                                              Gość portalu: KRIS napisał(a):

                                              > Czytam tak sobie wypowiedzi i reasumując zauważyłem , że Ty Iberia 30 -
                                              > przepraszam ale opluwasz Wszystkich i wszystko co jest związane z Amway-em .


                                              to, ze mam odmienne zdanie od amwayowcow nie oznacza, ze kogos opluwam.Nie myl
                                              krytyki z obrazaniem.
                                              Widocznie ty nalezysz do ludzi, ktorzy ma takie samo zdanie jak wiekszosc-ok
                                              twoje prawo, a moje prawo jest do wyrazania zdania niekoniecznie zgodnego z
                                              amwayowcami.


                                              > Nie do końca wiem dlaczego , może jakieś wcześniejsze nieudane doświadczenia
                                              z tą firmą bądz z kimś kto to robił ... :-) nie mam pojęcia i nie interesuje
                                              mnie to ale czytając tą twoją wypowiedz:

                                              to po co piszesz?albo cos cie interesuje i chcesz o tym podyskuotwac, albo nie
                                              wiec nie odpisuj.


                                              > > MOJ ZAROBEK jest ok, mnie wystarcza na dobre wczasy i kilka pomniejszych
                                              > > wyjazdow w ciagu roku, na to zeby utrzymac mieszkanie, siebie, samochod i
                                              > nie liczyc sie z kazdym groszem.

                                              > mam wrażenie ,że tobie to chyba doskwiera samotność....

                                              co ma piernik do witraka?To, ze komus sie w tej Polsce cos udalo i nie narzeka
                                              jak 90% spoleczenstwa nie znaczy, ze jest samotny.Litosci rece opadaja jak sie
                                              czyta takie herezje.

                                              >Nie chce być złośliwy (tak jak Ty dla niektórych )

                                              i owi niektorzy dla mnie-badz laskaw zauwazyc

                                              >ale sama powinnaś poczytać to co piszesz!!!

                                              tak sie sklada, ze pisanie idzie u mnie w parze z czytaniem, u ciebie widocznie
                                              nie, ale nie mierz innych swoja miara.

                                              >A jeżeli twierdzisz ,że masz rewelacyjną pracę i super szefa

                                              moze bez przesady, nie ma pracy idealnej, nie narzekam, ciesze sie z tego co
                                              mam, to co robie sprawia mi satysfakcje,ale jak widac, wielu ciezko w to
                                              uwierzyc-ich problem.

                                              >to miej świadomość ,że to się może zmienić ze względu na to , iż firmy
                                              poszukują coraz to agresywniejszych menedzerów żeby zwiększyć produktywność
                                              zespołu - znam to z autopsji. Przemyśl to jeżeli jesteś w stanie myśleć tymi
                                              kategoriami .


                                              dziekuje za dobre rady, ale chyba nie ma potrzeby zebys tak bardzo sie o mnie
                                              troszczyl, widzisz pracuje w bardzo specyficznej branzy, w jak widac dla
                                              niektorych bardzo normalnym i dziwnym zespole i naprawde nie musze sie obawiac
                                              utray pracy czego i tobie zycze.

                                              >Życzę Ci szczerze wszystkiego dobrego w fantastycznej pracy i jeszcze jednego ,

                                              dziekuje, ale nie trzeba.

                                              >żebyś zrozumiała innych ludzi, ich powody ,to co robią ,

                                              ok, ale mam prawo do wyraznie swojego zdania nawet jesli sie ono komus nie
                                              podoba, prawda?

                                              >bo najprostrzą rzeczą jest krytykować a Ty masz z tego chyba DOKTORAT

                                              tu jak zwykle wiesz lepiej ode mnie, nie bede wyprowadzac cie z bledu.

                                              amen.
                                              • Gość: KRIS Re: odp dla Iberii 30 IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.05.06, 22:37
                                                Iberia 30 napisała:
                                                to, ze mam odmienne zdanie od amwayowcow nie oznacza, ze kogos opluwam.Nie myl
                                                > krytyki z obrazaniem.
                                                > Widocznie ty nalezysz do ludzi, ktorzy ma takie samo zdanie jak wiekszosc-ok
                                                > twoje prawo, a moje prawo jest do wyrazania zdania niekoniecznie zgodnego z
                                                > amwayowcami.

                                                Naturalnie masz prawo mieć swoje zdanie ale czytając to co piszesz mam
                                                wrażenie ,że krytyka tego co robią ludzie z Amwaya jest twoim mottem życiowym,
                                                bez względu na argumenty.Widać to Cię bawi .
                                                Można by tak dyskutować i argumenty sypać jak z rękawa ale ....w twoim
                                                przypadku to chyba nie ma najmniejszego sensu a jeśli chodzi o zadowolenie z
                                                pracy to powiem Ci ,że jestem zadowolony i nie jestem w tych 90 ciu % Polaków
                                                którzy wg Ciebie są niezadowoleni ( osobiście uważam ,że ich jest znacznie
                                                mniej ) tylko chcę od życia troszkę więcej a to chyba nic złego .Jak
                                                myślisz ... zresztą ty masz swoje zdanie - naturalnie odmienne.
                          • iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 19:51
                            tom_kedar napisał:

                            > iberia "amwayowcu, alitcorowcu, tescowcu?" - a gdzie ty kupujesz swoje
                            > podstawowe comiesięczne zakupy? W Biedronce, Teco, Auchan, bo nie wiem ja
                            > ładnie cię nazwać?

                            wiesz roznie:Real, Avon, albo kupuje w Niemczech.

                            Dziecko daruj sobie tą pisanine i idź w masyw górski
                            > zwiedzać lasy Schwarzwaldzkie :)

                            no wysoki poziom wypowiedzi nie ma co.O mnie sie nie martw, weekenduje sie bardziej niz inni.
        • Gość: Piotrek Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: 83.238.70.* 21.04.06, 23:20
          O kiepskiej kondycji ZUS za kilkadziesiąt lat wspominają nie tylko
          Amwayowcy. Nawet jest tu na forum temat "likwidacja ZUS" i myślę że
          osoba która go założyła nie ma nic wspólnego z Amway
          • skory1 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia 22.04.06, 07:55
            O takich właśnie faktach mówię, po przytoczeniu tej informacji WSZYSCY
            oponenci, którzy sugerowali, że mówienie o kiepskich emeryturach z ZUS to
            jakaś "mantra" nagle nabrali wody w usta. ;) Może zaczęli się zastanawiac nad
            tym co rzeczywiście wiedzą a co im się tylko wydaje? ;) Mam cichą nadzieję...
            • Gość: Piotrek Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: 83.238.70.* 22.04.06, 18:58
              Z pewnością nie będzie tak że emerytury nie będą wypłacane, ale na
              pewno stopień zastąpienia będzie niższy niż obecnie. No chyba że OFE
              tak będzie pomnażało naszer pieniądze że stanie sie inaczej, bo w
              części wypłacanej z ZUS chyba żaden ekonomista nie ma złudzeń
      • Gość: wariat Re: Amway - co sadzicie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:46
        dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by w
        to nie wchodzic :)
        To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na psy.
        Wole ten czas przeznaczyc na real. pa
        • emelem1 "wariat" kłamca 19.04.06, 22:21
          Gość portalu: wariat napisał(a):

          > dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by
          w
          > to nie wchodzic :)
          > To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na
          psy.
          >
          > Wole ten czas przeznaczyc na real. pa


          klamie i pisze dalej nowe posty
          • Gość: wariat "emelem1" łgarz! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 22:51
            juz od pewnego czasu nic nie piszę... :))))
            • emelem1 wariat=kłamca!!!!!!!!!!!! 19.04.06, 22:59
              wczoraj się pożegnałeś, a dziś są Twoje posty,4
              • Gość: wariat "emelem1" łgarz!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.06, 00:02
                no ale juz nie piszę :)))
                • skory1 Re: "emelem1" łgarz!!!!! 20.04.06, 08:20
                  Gość portalu: wariat napisał(a):

                  > no ale juz nie piszę :)))

                  No tak, faktycznie, puszczasz sygnały dymne. ;)))
              • skory1 Re: wariat=kłamca!!!!!!!!!!!! 20.04.06, 08:18
                emelem1 napisał:

                > wczoraj się pożegnałeś, a dziś są Twoje posty,4

                Pewni ludzie lubią mieć ostatnie słowo, wiadomo jacy... ;)))
                • Gość: wariat Re: wariat=kłamca!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.06, 12:16
                  jacy? :)
      • Gość: wariat pozegnanie z Amwayem :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:47
        dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by w
        to nie wchodzic :)
        To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na psy.
        Wole ten czas przeznaczyc na real. pa
      • Gość: wariat pozegnanie z Amwayem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:48
        dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by w
        to nie wchodzic :)
        To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na psy.
        Wole ten czas przeznaczyc na real. paaaa
        • kreative Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wariatów. 18.04.06, 23:59
          Jakby spłętować twój tok myślenia:
          Każdy inteligentny człowiek co ma wysokie IQ wie, że franczyza niczym nie różni się od etetu....
          • Gość: wariat Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 00:36
            spłentowqac siebie jako id... mozewsz jedynie ty wsadzając mi w usta cos czego
            nie powiedziałem. smieszni jestescie z ta franczyza w waszych sieciach i
            waszych biznesach. Ale niech wam bedzie kazdy z was nawet pani hania z gazowni
            jest takim menagerem ze sie o nia będzie kazda korporacja zabijac. Ja sie
            poddaje ale wiem tylko jedno - cały świat tyle miliardów ludzi którzy maja
            Amway w p..pie nie moze się mylic ;) pa
            • kreative Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari 19.04.06, 00:51
              Cały świat ma w d... malkontentów. Żadnemu krytykowi jeszcze pomnika nie wybudowali. Pewnie przez
              to, że dla ciebie cały świat stanowią jacyś zaściankowi mentorzy (typowi 'szwagrowie'), dzielisz ten
              świat na amway i nieamway. Co za bzdura! 90% ludności świata nawet nie słyszało nazwy Amway.

              Dla ciebie TY jesteś tym całym światem.

              Co do tego, że wielu nie może się mylić... powiedz to Galileuszowi, Platonowi, czy Kopernikowi

              Powiem Ci coś jeszcze na ucho: dałeś się nabrać na najstarszy numer świata. Nie ma czegoś takiego jak
              'płęta". Jest za to 'puenta'. Z twoim IQ.... no wybacz.
              • Gość: wariat Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 01:32
                co ci człowieku do mojego IQ? Skąd wiesz kto jest dla mnie autorytetem a kto
                nie? I skąd jestem i czy mam szwagra czy nie? Na meetingu ci to powiedzieli?
                Niestety w zadnym z postów nikt z Amwaya nie powiedział nic wiecej prócz
                sloganów. I czasem zwykłych bzdur. Reagujecie bardzo emocjonalnie na kazda
                próbe podwazenia waszego światopogladu :) podchodzicie bezkrytycznie do
                jakiegos Kiyosakiego który jako kolejny milionowy juz pewnie autor napisał
                specjalnie dla Amwaya ksiązkę w stylu "jak zostac milionerem opowie wam ktos
                kto nim został i da cudowny przepis jak to zrobic". I ty mi smiesz mówic o
                idiotach???

                gdybys był choc troche taki bystry na jakiego sie zgrywasz zauwazyłbys gre
                słów. Ty powiedziałes sparafrazowana kwestie z reklamy "Amway nie dla id..." ja
                uczyniłem to samo z inna reklamową kwestią "tylu to a tylu nie moze się mylic".
                Ale za duzo widac wymagałem od twoejego mózgu przemeczonego ciagłym praniem w
                cudownym koncentracie Amwaya.

                najgorsze jest to ze cały świat - ten który "nie odkrył" jeszcze dobrodziejstw
                networkimgu Amwaya, cały świat dookoła was macie za leni i ludzi którym sie nic
                nie chce. Ale to ja was mam za leni którzy dali sie złapac na mit o dochodzie
                pasywnym. Ciekawy jestem jednak gdy klienci waszego wspaniałego internetowego
                supermarketu przestaną u was kupowac to tez bedziecie otrzymywac ten swój
                dochód pasywny? Z tego co wiem to juz nie. A prawdopodobienstwo tego ze
                przestana kupowac jest wieksze niz tego że ZUS przestanie wypłacac emerytury.
                Wiec juz teraz lepiej zbierajcie z tych swoich pełnych sukcesu pensyjek po 2- 4
                tys zł na wasze jutro pa :)

                ja mam troche wiecej na czysto miesiecznie i wiem ze wokół kazdego bizmnesu i
                to zawsze chodzic trzeba. i kazdy szanujący sie biznesmen dazy do
                dywersyfikacji dochodów. Ale tego pewnie Kiyosaki nie mówił no bo po co? Wy
                macie tylko sprzedawac wiecej poprzez wciaganie w to kolejnych ludzi.

                jak tak sobie oblicze to gdyby od 1993 roku - a wtedy juz było ok 40 tys
                dystrybutorów Amwaya kazdy z nich wciagnał w to rocznie 5 osób. A te 5 osób
                nastepnego roku wciagnęłyby kolejne 5 osób itd... a przeciez tylko z tego macie
                jako taki zysk panowie amwayowi biznesmeni i menagerowie)to jeszcze przed 2000
                rokiem w tym biznesie byliby wszyscy polacy. Ale jakos nie są wiec co się
                stało? Wyjasnisz mi to?

                A co do płenty - kolego nie lubie ludzi małostkowych. Pisze na kompie ,
                jako "wariat" do człowieka który sie nazywa kreative. naprawde nie musze
                cwiczyc pieknej sztuki eseistycznej ani zwazywszy na późna pore wnikac w
                ortografie. tak juz mam że puisząc na kompie robie mase byków których nie robie
                pisząc długopisem na papierze. Ale zrozumienie tego i pochamowanie swojej
                małostkowosci jest nie dla id...
                • tom_kedar Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari 19.04.06, 01:58
                  Wariat a tobie proponuję tak z czystej ciekawości przejrzeć oprócz Kiyosakiego
                  również kilka ciekawych pozycji Paula Zanea Pilzera i Richarda Kocha. Po
                  lekturze chętnie poznam twoja opinię na temat zagadnień poruszanych w tych
                  książkach. Jeżeli znajdziesz czas napisz.
                  • Gość: wariat Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 02:01
                    Ok. I tak dyskutowac to ja lubie :) Mogę ci obiecac że Kiyosakiego przeczytam
                    napewno szczególnie że chce pograc w Cashflow wiec wypadałoby poznac jakąś
                    ksiązke twórcy tej gry :) Co do pozostałych to pogrzebie na necie i zobacze kim
                    sa a wtedy mozliwe ze tez przeczytam. Dopóki nie zaczeliscie po mnie jechac
                    wcale nie byłem wrogo do was nastawiony :)
                    • Gość: skory1 Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:33
                      Wybacz wariat, ale to ty zacząłeś jechać po nas... Ciąg dalszy był jedynie
                      konsekwencją początku.
                • kreative nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne tezy. 19.04.06, 02:03

                  WIESZ CO TO JEST BLEDNA PODSTAWA ZALOZENIA????
                  GDYBY AMWAY BYL TAKI, JAK TY MYSLISZ, ZE JEST I ARTYKUUJESZ, TO RZECZYWISCIE BYLBY DO BANI.
                  TYLKO, ZE DOSZLO DO TZW. ZAWINIENIA NA PRZEDPOLU I TRUDNO JEST DYSKUTOWAC O 2 ROZNYCH
                  SPRAWACH. JEDNA SPRAWA TO TO, CO TY NAZYWASZ AMWAYEM, CZYLI COS KURIOZALNEGO, A DRUGA
                  TO TO, CZYM TEN AMWAY W RZECZYWISTOSCI JEST.
                  TO CO NAPISALES POWYZEJ - TO CO NIBY MYSLIMY SOBIE, CZEGO SIE UCZY, JAK FUNKCJONUJE, TO
                  TOTALNA BZDURA.
                  MASZ RACJE - ZAKLADAJAC, ZE JEST TAK JAK MOWISZ - TA FIRMA TO ZLO WCIELONE, A LUDZIE TO
                  DEBILNE ZOMBI.
                  ZALOZENIA JEDNAK MAJA SIE NIJAK DO RZECZYWISTOSCI.
                  I STAD MOJA 'PŁĘTA':
                  JEŚLI CHODZI O TEN TEMAT, TO WYKREOWAŁEŚ SOBIE CHORY OBRAZ W GŁOWIE, KTÓRY DLA CIEBIE
                  FUNKCJONUJE, JAKO REAL.
                  NIE MOZNA Z CZYMS TAKIM DYSKUTOWAC. TO TAK JAKBY GLUCHY ZE SLEPYM GRALI W KALAMBURY...
                  DOBREJ NOCY
                  • Gość: wariat Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 02:18
                    jeszcze raz napisz mi w którym momencie rzeczowo argumentujesz? W którym
                    momencie powołujesz sie na zdroworozsądkowe myslenie a nie na slogany i hasła i
                    inwektywy? Słabiutka ta twoja "płęta"
                    • skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 09:53
                      Oto rzeczowa argumentacja, o ile starczy ci czasu i cierpliwości wariat, by ją
                      przeczytać do końca.
                      Firma AMWAY jest producentem chemii gospodarczej, środków higieny osobistej i
                      filtrów do wody, w jej ramach działają inne firmy takie jak ARTISTRY -
                      kosmetyki, Nutrilite - suplementy diety, i wiele innych.
                      Plan marketingowy stosowany w AMWAY został początkowo opracowany przez firmę
                      Messenger&Caselbery dla firmy Nutrilite w latach 30-tych ubiegłego wieku i
                      nosił nazwę wiralnego marketingu. Beący wówczas dystrybutorami Nutrilite twórcy
                      późniejszej firmy American Way /potem AMWAY/ zaadaptowali plan marketingowy
                      Nutrilite dla potrzeb AMWAY w 1959 r. wprowadzając na rynek jeden z nielicznych
                      wówczas NA ŚWIECIE produkt chemiczny ulegający pełnej biodegradacji pod nazwą
                      Frisc, obecnie znany jako L.O.C.
                      Na przestrzeni lat firma się rozwijała, przybywało produktów i powiększał się
                      jej obrót. W latach 60-tych toczyła się przez amerykańską Senacką Komisją d.s.
                      Handlu sprawa przeciwko firmie AMWAY z tytułu oskarżenia o działalność o
                      charakterze piramidy. Na początku lat 70-tych wydała ona wyrok, w którym m.in.
                      napisano, że nie tylko AMWAY NIE JEST PIRAMIDĄ, ale że plan marketingowy
                      stosowany w AMWAY jest przykładem WZORCOWEGO planu dla biznesów typu mlm.
                      WZORCOWEGO, a więc godnego naśladowania.
                      Od tego czasu firma cieszy się uznaniem w świecie biznesu, w tym także w gronie
                      specjalistów z dziedziny ekonomii, czego przykładem jest wypowiedź prof.
                      Philipa Kotlera, eksperta w dziedzinie marketingu, pracującego na Wydziale
                      Marketingu Międzynarodowego Kellog School of Management, będącej jedną z
                      naljelpszych ekonomicznych uczelni ŚWIATA. W swojej książce, która ukazała się
                      także w Polsce "Philip Kotler odpowiada na pytania na temat marketingu" na
                      pytanie: jakie przedsiębiorstwa są najlepszymi przykładami wzorcowego
                      marketingu /str. 179/, wśród wielu firm wymienia on tylko JEDNĄ firmę
                      marketingu sieciowego - AMWAY.
                      Zasady biznesu AMWAY opierają się głównie na zmianie miejsca i sposobu
                      dokonywania zakupów, które i tak trzeba gdzieś robić - żywności, kosmetyków,
                      chemii gospodarczej itp. Dochody uzyskuje się z podziału zysków z obrotu między
                      AMWAY i konsumentów-partnerów. Zyski zależą od obrotu miesięcznego
                      poszczególnych osób, uzyskiwanego samodzielnie lub wraz z innymi osobami. Aby
                      co miesiąc otrzymywać mniej więcej stabilny lub większy dochód, trzeba znaleźć
                      osoby zainteresowane ZARABIANIEM pieniędzy i pomóc IM je zarabiać w pierwszej
                      kolejności, by były zainteresowane dalszą współpracą. Kożyść jest więc
                      obustronna, bo pomagając zwiększać obroty i dochody swoim partnerom, do pewnego
                      poziomu zwiększamy także swoje. Nieżadko zdarza się tak, iż osoby wprowadzone
                      później przeskakują w dochodach osoby, które wcześniej nawiązały współpracę z
                      AMWAY. Jest to możliwe dzięki elementowi ODERWANIA od osoby wprowadzającej na
                      pewnym poziomie obrotów, czego NIE MA w piramidach finansowych.
                      Dla wielu oponentów solą w oku są seminaria i w ogóle cały ststem edukacji.
                      Nazywa się to "praniem mózgu". Przepraszam, jakim praniem mózgu jest nauka???
                      Nie znam ANI JEDNEJ OSOBY, która została diamentem nie kożystając z systemu
                      edukacji, znam natomiast wiele osób, które nie odniosły sukcesu i nie kożystały
                      z niego. 2+2=4, to co robisz jest wynikiem tego co masz. Jeśli ktoś nie chce
                      się uczyć i zmieniać, w sensie rozwoju osobistego, jego sprawa, ale potem niech
                      nie psioczy na AMWAY tylko uczciwie spojrzy w lustro i tam szuka winnego
                      swojego niepowodzenia. Że system edukacji kosztuje? Aha, czyli podręczniki do
                      szkoły dostaje się za darmo? ;) Wiedza to towar, a AMWAY to nie kółko wzajemnej
                      adoracji tylko biznes a w biznes się INWESTUJE. Jeśli ktoś nie chce inwestować
                      w swoją wiedzę, to czego oczekuje, manny z nieba???
                      Wszystkiego co wiem o ekonomii, przedsiębiorczości, finansach nauczyłem się w
                      biznesie AMWAY bo INWESTOWAŁEM w proces zdobywania tej wiedzy. Wiedza ta nie
                      jest jedynie na użytek AMWAY, jest to wiedza uniwersalna, o tym co powoduje, że
                      jedni ludzie odnoszą sukcesy a inni nie, dlaczego dystrybucja towarów i usług
                      wygląda tak jak wygląda, jak odróżnić pasywa od aktywów itp.
                      Duże emocje budzi tzw. psychologia sukcesu. Wiedza o tym, jak działają ludzkie
                      emocje, co powoduje, że jedni ludzie reagują tak a inni inaczej jest KLUCZOWA
                      dla odnoszenia sukcesów w każdej dziedzinie życia, a nie tylko w biznesie
                      AMWAY. Dlaczego coś ma być dobre wszędzie indziej tylko nie w AMWAY? Bo to
                      AMWAY? ;) A gdyby AMWAY nazywał się Roch Kowalski, to zasady te byłyby inne???
                      Absurd.
                      Duże pieniąde budzą duże emocje, tak było, jest i będzie. Dlaczego wolno się
                      podniecać wygraną w totka, a dużymi pieniędzmi, które są potencjalnie do
                      zarobienia w AMWAY - nie??? Dla mnie to czysta fobia i zwykłe uprzedzenie.
                      Jesteśmy narodem smutasów, Polakom "wolno" okazywać entuzjazm tylko wtedy, gdy
                      Małysz staje na podium lub dzieje się coś, co przynosi chlubę całemu narodowi,
                      ale gdy coś przynosi chlubę tylko Kowalskiemu, to Krawczyk będzie go opluwał i
                      wygadywał za jego plecami o nim najgorsze rzeczy... To napewno nie po
                      chrześcijańsku, a przecież olbrzymia większość ludzi deklaruje się jako
                      chrześcijanie. ;)
                      Dużo uwagi w biznesie AMWAY poświęca się marzeniom. Marzenia są cechą wspólną
                      WSZYSTKICH ludzi sukcesu, nie tylko w biznesie AMWAY. Ale wie się to, gdy się
                      czyta o ludziach sukcesu. Skoro ponad połowa Polaków ma czytanie książek w
                      głębokiej pogardzie, to nie ma się co dziwić, że uważają oni marzenia za bzdury.
                      Marzenie motywuje do działania, jest powodem robienia czegoś. Kiedy nie ma się
                      marzeń, nie ma się motywacji i popada się w lenistwo, także umysłowe. Jest
                      różnica między marzeniem a mżonką. Marzenie to coś, co pragnie się zrealizować
                      i szuka się ku temu sposobów. Mżonka to zachcianka, coś co by się chciało mieć,
                      ale bez wysiłku, bez pracy, bez nauki. Większość Polaków niestety ma
                      zachcianki, nieliczni mają marzenia i ku nim dążą. Małysz miał marzenie
                      stanięcia na podium, poczytajcie sobie. Tak samo Otylia. Bez tego poddali by
                      się po pierwszym niepowodzeniu, ale oni mieli w swoich umysłach wizję samych
                      siebie, jak stają na podium i to ich zmuszało do dalszych wysiłków. Ja mam
                      wizję siebie, kiedy staję na scenie i mówię do tysięcy ludzi jako diament. Kto
                      mi tego zabroni i jakim prawem???
                      Mam w nosie czyjeś fobie i uprzedzenia, mam w nosie ujadanie ludzi podłych,
                      zawistnych i zwyczajnie głupich. Ja to zrobię bo tak zdecydowałem. SAM. Mam do
                      tego prawo, bo jestem wolnym człowiekiem i wolno mi wybierać drogę, po której
                      kroczę. Osoby krytykujące mój wybór chcą mi tą wolnośc wyboru zabrać, to oni
                      chcą decydować co będę robił a czego nie. Hola hola. Nie chcesz robić tego
                      biznesu? To nie rób. Ale nie zabraniaj tego robić innym, bo NIE MASZ PRAWA. A
                      zabraniasz, krytykując ich wybór. ICH, nie twój. ;)
                      • iberia30 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 11:09
                        skory1 napisał:


                        > Mam w nosie czyjeś fobie i uprzedzenia, mam w nosie ujadanie ludzi podłych,
                        > zawistnych i zwyczajnie głupich. Ja to zrobię bo tak zdecydowałem. SAM. Mam
                        do tego prawo, bo jestem wolnym człowiekiem i wolno mi wybierać drogę, po
                        której kroczę.

                        racja.

                        >Osoby krytykujące mój wybór chcą mi tą wolnośc wyboru zabrać,


                        aaa to znaczy, ze ktos nie ma prawa miec innego zdanie niz ty???


                        > to oni chcą decydować co będę robił a czego nie.

                        co za bzdura.

                        >Hola hola. Nie chcesz robić tego biznesu? To nie rób. Ale nie zabraniaj tego
                        robić innym, bo NIE MASZ PRAWA.


                        powiedz mi, dlaczego miedzy krytyka a zabranieniem stawiasz znak rownosic?????

                        > A zabraniasz, krytykując ich wybór. ICH, nie twój. ;)

                        hahahahahah, moze spojrz do encyklopedii tudziez slownika j.poslkiego co te
                        slowa znacza, a na przyszlosc nie uzywaj slow, ktorych znaczenie nie rozumiesz.


                        p.s. w najblizszym czasie z tych zarobionych pieniazkow spraw sobie slownik
                        ortograficzny......

                        • adamowitz Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 11:45
                          No to dyskusja zawędrowała na poziom czepiania się - w celu obniżenia rangi rozmówcy - literówek.
                          Miało być merytorycznie, a wyszło jak zwykle. Zwykle, czyli bez dobrej woli zrozumienia i przyjęcia, że
                          coś ma sens. Argumenty za amwayem są przez przeciwników skrzętnie pomijane i wybiórczo
                          wychwytywane są zdania, które można na milion sposobów interpretować. Po czym, jak dokonuje się
                          tej interpretacji, to 'zupełnie przypadkiem' tej dobrej woli brakuje. Argument 'za' z łatwością można
                          pokonać - w przypadku braku kontrargumentów na podoręczu - schopenhauerowskim wyśmianiem i
                          swoistym uznaniem tego argumentu za nieargument. Taaaaak, zróbcie z ludzi, którzy zajmują się tą
                          działalnością nienormalnych. To jest łatwe, łatwiejsze niż poprowadzenie takiego odpowiedzialnego
                          przedsięwzięcia. Łatwiej jest zawsze atakować. Broniący się słowem zawsze ma przesrane, bo jest na
                          straconej pozycji w dyskusji.
                          A ja dalej sobie piszę na moim słodkim ibooku, malboraska nie palę, ale za to hochland zarobi na
                          miom lunch'u; Amway też, bo zaraz polecę umyć zęby i łyknąć witaminki :)
                        • skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 14:39
                          iberia30 napisała:

                          "Osoby krytykujące mój wybór chcą mi tą wolnośc wyboru zabrać,"


                          > aaa to znaczy, ze ktos nie ma prawa miec innego zdanie niz ty???

                          ma prawo, o ile jego uwagi mają wyraźnie charakter oceny subiektywnej - czyli
                          poprzedzone są słowami "moim zdaniem" - a nie próby narzucenia JEDYNIE SŁUSZNEJ
                          OCENY.

                          to oni chcą decydować co będę robił a czego nie.

                          > co za bzdura.

                          Jeśli krytykowanie osoby za to, że współpracuje z AMWAY, bo ma "wyprany mózg"
                          nie jest próbą zmuszenia tej osoby do rezygnacji z tej współpracy, to już nie
                          wiem co dla ciebie oznacza zmuszanie ludzi.

                          "Hola hola. Nie chcesz robić tego biznesu? To nie rób. Ale nie zabraniaj tego
                          robić innym, bo NIE MASZ PRAWA."


                          >powiedz mi, dlaczego miedzy krytyka a zabranieniem stawiasz znak rownosic?????

                          Krytyka powinna mieć racjonalne a nie emocjonalne podstawy. Jeśli wyrażasz
                          PUBLICZNIE - chyba nie sądzisz, że forum nie jest miejscem publicznym -
                          krytyczne opinie o kimś lub o czymś, co w konsekwencji może przynieść WYMIERNE
                          SZKODY temu czemuś lub komuś, to musisz je poprzeć jakimiś dowodami. Jak na
                          razie nie przedstawiłaś ŻADNYCH dowodów na poparcie tego co mówisz, tylko
                          jedziesz na emocjach. Fakty prezentowane przez osoby współpracujące z AMWAY
                          ignorujesz albo przekręcasz, na co ja MAM dowody - w postaci twoich wypowiedzi.
                          Jeśli w swoich wypowiedziach najeżdżasz na ludzi i firmę bazując jedynie na
                          emocjach, to tym samym usiłujesz wpłynąć na decyzję ludzi odnośnie współpracy z
                          z AMWAY w najgorszy możliwy sposób - przez szkalowanie. Między TAKĄ krytyką a
                          ZABRANIANIEM komuś dokonywania wolnego wyboru będę ZAWSZE stawiał znak równości.
                          • iberia30 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 15:34
                            skory1 napisał:

                            >
                            > ma prawo, o ile jego uwagi mają wyraźnie charakter oceny subiektywnej - czyli
                            > poprzedzone są słowami "moim zdaniem" - a nie próby narzucenia JEDYNIE
                            SŁUSZNEJ OCENY.

                            czlowieku widze, ze nadinterpretacja cudzych wypowiedzi to twoja domena-no coz
                            mozna i tak.


                            > Jeśli krytykowanie osoby za to, że współpracuje z AMWAY, bo ma "wyprany mózg"
                            > nie jest próbą zmuszenia tej osoby do rezygnacji z tej współpracy,

                            nie, nie jest, mam prawo do krytyki i nikomu niczego nie kaze.

                            >to już nie wiem co dla ciebie oznacza zmuszanie ludzi.

                            no ja tez nie wiem co ty masz na mysli.


                            > >powiedz mi, dlaczego miedzy krytyka a zabranieniem stawiasz znak rownosic?
                            > ????
                            >
                            > Krytyka powinna mieć racjonalne a nie emocjonalne podstawy. Jeśli wyrażasz
                            > PUBLICZNIE - chyba nie sądzisz, że forum nie jest miejscem publicznym -
                            > krytyczne opinie o kimś lub o czymś, co w konsekwencji może przynieść
                            WYMIERNE
                            > SZKODY temu czemuś lub komuś, to musisz je poprzeć jakimiś dowodami.

                            moze mnie oswiec jakie to szkody moze przyniesc moja krytyka?No chyba, ze ktos
                            w zyciu realnym kieruje sie tym co w necie wyczyta.


                            > Jak na razie nie przedstawiłaś ŻADNYCH dowodów na poparcie tego co mówisz,
                            tylko jedziesz na emocjach.

                            punkt widzenia zalezy od punktu siedzenie, nie uwazam aby network tudziez
                            sprzedaz bezposrednia byla fantastycznym biznesm i tyle.

                            >Fakty prezentowane przez osoby współpracujące z AMWAY ignorujesz albo
                            przekręcasz, na co ja MAM dowody - w postaci twoich wypowiedzi.
                            > Jeśli w swoich wypowiedziach najeżdżasz na ludzi i firmę bazując jedynie na
                            > emocjach, to tym samym usiłujesz wpłynąć na decyzję ludzi odnośnie współpracy
                            z z AMWAY w najgorszy możliwy sposób - przez szkalowanie.

                            zastanow sie co ty piszesz?Bo wmawianie mi manipulacji to gruba przesada,
                            cierpisz na manie rpzesladowcza czy jak?

                            >Między TAKĄ krytyką a ZABRANIANIEM komuś dokonywania wolnego wyboru będę
                            ZAWSZE stawiał znak równości.

                            no coz twoje prawo, a to, ze jest mi to ciezko zrozumiec to juz inna para
                            kaloszy.
                            • skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 19:05
                              Szkoda na ciebie słów...
                              • skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 19:12
                                Oczywiście, miałem na myśli iberię. Można jej tłumaczyć pewne sprawy do
                                znudzenia, a ta i tak będzie odwracać kota ogonem i upierać się przy swoim. To
                                klasyczny przykład Polaka-marudy, zawsze będzie szukał dziury w całym. Nie mam
                                ochoty już dłużej z nią dyskutować, o ile z jej strony można w ogóle mówić o
                                dyskusji. ;)
                                • skory1 Gwoli przypomnienia 20.04.06, 08:26
                                  Proponuję postępować konsekwentnie, czyli egzekwować postanowienia regulaminu
                                  forum. Wszystkie posty zawierające wyzwiska pod adresem naszym i firmy AMWAY -
                                  SEKTA, WYPRANE MÓZGI, NACIĄGACZE, OSZUŚCI itp. - zgłaszać do usunięcia. Chcemy
                                  merytorycznej dyskusji, to sami tego musimy niestety pilnować, bo jak widzę
                                  administratorzy tego forum nie wywiązują się za bardzo ze swoich obowiązków.
                                  • iberia30 Re: Gwoli przypomnienia 20.04.06, 08:54
                                    skory1 napisał:

                                    > Proponuję postępować konsekwentnie, czyli egzekwować postanowienia regulaminu
                                    > forum. Wszystkie posty zawierające wyzwiska pod adresem naszym i firmy AMWAY -

                                    > SEKTA, WYPRANE MÓZGI, NACIĄGACZE, OSZUŚCI itp. - zgłaszać do usunięcia.
                                    Chcemy
                                    > merytorycznej dyskusji, to sami tego musimy niestety pilnować, bo jak widzę
                                    > administratorzy tego forum nie wywiązują się za bardzo ze swoich obowiązków.


                                    Proponuje, zebys zapoznal sie ze slownikiem jezyka polskiego i przeczytal co
                                    oznacza "wyzwisko" oraz postudiuj netykkiete, bo chyba ci sie nieco w glowie
                                    poprzewracalo.
                          • Gość: wariatek Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 15:52
                            moja krytyka miała racjonalne podłoze i rzeczowe argumenty. na które ty
                            odpowiadałes emocjonalnie , bez argumentów za to atakujac morzem sloganów.

                            ja nic nie mam do Amwaya, tylko podchodze do niego na zimno jako do wielkiej
                            korporacji która jest swietnym biznesem dla jej włascicieli i garstki
                            najlepszych dystrybutorów. W swoich wywodach zapominasz ze nie tylko w polsce
                            Amway ma zła opinie ale przede wszystkim w USA toczy sie publiczna dyskusja na
                            ten temat która jest o wiele bardziej brutalna niz ui nas gdzie sady zakazuja
                            publikacji na ten temat - patrz "witamy w zyciu". Takze w Zachodniej Europie
                            Amway ma duzo gorsza prase i duzo gorsza opinie niz u nas.

                            ja nie twierdze że Amway to sekta lub banda naciagaczy. bo tak nie jest. Ja
                            uwazam ze twórcy Amwaya to wrecz geniusze, bo stworzyli taka potege niemal z
                            niczego.

                            I twierdze tez ze Amway by zwiekszyc swoją sprzedaz (a wedle jego twórców dobra
                            sprzedaz tkwi w dobrym nastawieniu emocjonalnym) karmi mózgi tych fanatycznie
                            mu oddanych dystrybutowrów róznymi sloganami bez pokrycia - takimi jak ten wasz
                            argument z ZUSem który jest niestety bzdura. Dobry pracownik Amwaya to
                            pracownik wyłaczony na krytyczne myslenie za to fanatycznie oddany swoim wizjom
                            i flilozofii Amwaya. Dzieki temu moze sprzedawac wiecej towarów i namawiac
                            wiecej osób niz przecietny Kowalski. I o to w tym chodzi :)

                            A biznes jak biznes, sposób na zarobienie jak sposób na zarobienie... Ale te
                            wasze listy do obdzwonki gdzie dzwonicie do ludzi których nie widzieliscie od
                            czasów podstawówki z propozycją biznesową... To nie dla mnie. Dla mnie to
                            obciach poprostu
                            • tom_kedar Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 16:56
                              Wariatek dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem wszystkich wypowiedzi???? O
                              jakich pracownikach Amway piszesz?? Firma Amway ma pracowników i pewnie ich
                              szkoli w profesjonalnej obsłudze klientów i niezależnych przediębiorców. A
                              jeżeli chodzi o dystrybutorów to jedynie w czym może Amway dobrowolnie ich
                              przeszkolić to w prezentacji produktów. Amway niczym nikogo nie karmi no
                              chyba , że produktami spożywczymi i witaminami:)
                              A co do opinii wiekszości to pisałem już coś na ten temat - możesz odszukać
                              wyżej kto tworzy opinie. Wariatek obawiam się , że nic konstruktywnego w tej
                              materii sam z siebie nie wymyślisz. Przeczytaj najpierw kilka pozycji także
                              prof. Kotlera , dr Quaina i innych których rekomendowałem. Wtedy może będzie
                              jakiś sens dyskusji.
                              • tom_kedar Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 17:20
                                P.S. I w wolnej chwili proszę przestudiuj wariatku plan sprzedaży i marketingu
                                Amway ,żeby nie powielać tego przykładu z kosmosu z 830 osobami i zarobkiem
                                1000zł:)
                            • Gość: antyKwak Jak debata prezydencka 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 19:54
                              Przypomina mi to debatę prezydencką Tusk - Kaczyński. Kaczyński, gdy był przyciśnięty do sciany i
                              musiał odpowiadać na niewygodne pytanie, to mowił: DLACZEGO PANIE TUSK JESTEŚ PAN TAK
                              AGRESYWNY. W sumie do dziś tak jest - gdy PIS jest pod ścianą, to mówi PLATFORMA NIE MOZE
                              POGODZIĆ SIĘ Z PZREGRANĄ I JEST AGRESYWNA.
                              Do dam na marginesie, że to PISowcy rfzucają jadem.
                              ale do sedna.
                              WARIATOWI i iBERNIE zdarzylo się kilka razy, gdy ich teorie upadały stwierdzać że:
                              A. Amwayowcy są niegodni, bo nie myślą samodzielnie, tylko sloganami
                              B. Amwayowcy są emocjonalni

                              No motyla noga! Bez jaj! Co to za poziom?? Poziom przeciętnego klienta Biedronki.

                              Na litość boską! Sam nie jestem Amwayowcem, ale co to za polowanie na czarownice? W jakim my kraju
                              żyjemy??? Aha - no tak IV RP Gosiewskiego...
                              Tu się ludzi tak traktuje.
                              Od dziecka słyszałem, że żadna praca nie hańbi, a to miejsce jest przyczółkiem do wyśmiewania się z
                              cudzego kawałka chleba. Co by Amwayowcy nie powiedzieli, to i tak zostaną wysnute jakieś cherlawe
                              wnioski.

                              Apeluję więc do Amwayowców:
                              Czy wy nie widzicie, że dyskusja z takimi płytkimi rozmówcami otwiera tylko drogę do dalszych
                              niedomówień, przez które i tak zbieracie niezasłużone baty na tym forum?
                              Fajna firma , fajni ludzie (przynajmniej ci, których znam), a tu takie barany. Bezsensowna dyskusja. jak
                              chcą się dowiedzieć coś o amwayau to niech jadą do siedziby, albo na plan biznesowy. Nie ma na
                              skróty pt: "w kapciach w domu zgłębiamy wiedzę o korporacji Amway"..

                              Wielcy ćwierćinteligenci - założyli ręka na rękę z manierą " No dalej, PRZEKONUJCIE!".
                              Przekonajcie mojego psa do kąpieli.

                              Z partyjnym pozdrowieniem
                              ElephantMan
              • Gość: tom_kedar kreative nie ładnie:) IP: *.centertel.pl 19.04.06, 01:36
                kreative nie bądź łobuzem, i przestań lusterkiem ciska blask w chore oczy
                spokojnym obywatelom!:)
                • Gość: Wariat o tym Kiyosaki tez pisał? :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 01:58
                  Nie wdając się zbytnio w szczegóły i obliczenia w zasadzie
                  można zarobić ok. 0,8% od obrotu wygenerowanego przez człowieka
                  którego wprowadza sie w sieć, nie ma się co oszukiwać.... jest
                  to w pewnym sensie piramida, ale ciesz± się wszyscy:
                  1) sklep się cieszy, bo ma dużo klientów, ludzie robią zakupy - towar schodzi =
                  sklep zarabia
                  2) klientom zależy na wci±ganiu do tego sklepu klientów bo
                  od
                  każdego klienta ma jaki¶ tam procent, sklep rezygnuje z
                  jakiej¶
                  częsci własnej marży, któr± rozdaje klientom za generowanie
                  obrotu
                  Rachunek jest prosty.
                  1 osobę wprowadzisz... osoba ta zrobi nawet 1 raz w miesi±cu
                  zakupy za 150 zł.... Ty zarobisz 1,20zł
                  więc aby zarabiać na tym logiczne pieni±dze... przykładowo
                  1000
                  zł to potrzeba wprowadzić ok. 830 osób, które przynajmniej
                  raz
                  na miesi±c zrobi± zakupy w tym sklepie, ewentualnie ok. 400
                  osób, które zrobi± zakupy za 150 zł 2 razy na miesi±c lub
                  ok.
                  200 osób, które zrobi± zakupy w ten sposób raz na tydzień...

                  -------------

                  Powodzenia chłopaki, szczerze i z całego serca :) ale ja wole jednak moja
                  prace :)
                  • kreative Re: o tym Kiyosaki tez pisał? :) 19.04.06, 02:16
                    nie wdajac sie w szczegoly mozna zarobic nawet ponad 20% tego co wygenerowal wprowadzony (np:
                    wtedy, gdy partycypujesz w dochodach na poziomie 21%, a wprowadzony na 0%).
                    co do piramidy - masz racje, ale wszystko jest piramida - w kazdej firmie na gorze jest 1 szef a na
                    dole wielu pracownikow.

                    co sloganow- wiele z moich argumentow wyczytalem (nie mowie tu o literaturze a la kyosaki), wiele
                    uslyszalem, wiele sprawdzilem i pochodza z praktyki. jednym slowem zewszad - z zycia.

                    jak ci twoja praca odpowiada, to czego w ogole szukales w amwayu? skad ten watek w ogole? amway
                    jako sposob na zarabianie pieniedzy kazdy odbiera inaczej - dla jednego beznadzieja, dla drugiego
                    super sprawa. i kto ma racje??? obydwoje. bo - jak dowiodl ten watek - amway jako zjawisko jest
                    zawsze SUBIEKTYWNIE odbierany. OBIEKTYWNE sa tylko efekty, ale ich zmaterializowac pisemnie sie nie
                    da. Nie da sie dyskutowac o korzysciach z amwaya na forum internetowym. bo przy odrobinie
                    uszczypliwosci mozna wywiesc takie teorie, stworzyc potwora.
                    udalo sie?

                    dziekuje za zyczenia powodzenia. wzajemnie
                  • tom_kedar Re: o tym Kiyosaki tez pisał? :) 19.04.06, 02:48
                    Wariat nie teoretuzuj - nie wprowadzaj forumowiczów i samego siebie w błąd!
                    Sprawdź z tabelą premiową co i jak lub dowiedz się u źródła jeżeli nie lubisz
                    matematyki.
                    Wszystko zależy od zbudowanej sieci. Przy szerokim froncie wystarczy , że te
                    200 osób zrobi zakupu raz w miesiącu za 150 zł - wtedy jesteś na 15% i
                    zarabiasz 4500 zł:) Te 830 osób przy zakupach 150 zł mies. i właściwej
                    strukturze, generuje dla właściciela sieci około 26.000 zł./mies.
                    • tom_kedar pewne porównanie:) 19.04.06, 03:25
                      ...Pewien sędzia prowadzący sprawy ciężkich przestępstw kryminalnych, twierdzi,
                      że niektóre z nich zostają rozstrzygnięte już w chwili, gdy ława przysięgłych
                      po raz pierwszy widzi oskarżonego. Poszczególni jej członowie, zwłaszcza w
                      przypadku najcięższych przestępstw, chcą jak najszybciej rozwiązać swój
                      osobisty problem "nieuporządkowania" - zdecydować o winie lub niewinności.
                      Dlatego niekiedy, pierwszy raz widząc oskarżonego, już wyrabiają sobie zdanie.
                      Potem zaś w toku sprawy potakują lub słuchają z uwagą zeznań wspierających ich
                      powziętą z góry decyzję ,a wywracają oczami, gdy przedstawia się świadectwa ,
                      które ją podważają."
                      Oto w jaki sposób większość ludzi wyrabia sobie błędne poglądy na wiele
                      zagadnień w życiu:)
                      Czy ława przysięgłych może to potwierdzić?:)
        • Gość: skory1 Re: pozegnanie z Amwayem IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:22
          Jakoś ciężko ci się pożegnać, wariat, myślę, że lubisz po prostu dowalać
          ludziom, i miałbyś marnować taką okazję? ;)
      • iberia30 pytanie do Amwayowców: 19.04.06, 15:39
        jakie sa wady Amwaya?Mam na mysli nie wady produktow lecz struktury sprzedazy.
        • tom_kedar Re: pytanie nie tylko do Amwayowców: 19.04.06, 16:36
          iberia30 - dobre pytanie:) Czy może ktoś wie coś o wadach tej lub innej
          struktury? Z tego co ja się orientuję firma Amway nie narzuca jakiejś struktury
          sprzedaży. Pracownicy etatowi Amway Polska którzy mają wgląd na poszczególne
          organizacje, pewnie teoretycznie wiedzą jaka struktura jest najwłaściwsza z
          punktu widzenia właściciela (niezależnego przedsiębiorcy) sieci. To jest w
          gestii każdego przedsiębiorcy który buduje taka strukturę. Jedyną wadą przy
          budowaniu struktury jest samotne działanie, brak chęci do nauki i ignorowanie
          informacji linii rekomendacji - osób którzy zbudowali duże, stabilne struktury
          i w których interesie jest to aby nowe struktury także były stabilne i
          zyskowne. Dla niektórych wadą jest to , że gdy wykupią numer NP (zarejestrują
          się w sieci) i zrobią jeden jedyny krok - nakręcą jedną znajomą osobę która
          zbuduje trwały i stabilny biznes systemowy, mogą nic nie zarobić nawet gdy pod
          nimi jest 500 osobowa organizacja. Irytuje ich to , że byli pierwsi i nie
          zarabiają , a ci co weszli później i są pod nimi zarabiają wiele.
          Iberia30 a ty jakie wady widzisz? Co wiesz o strukturze sprzedaży?
          • iberia30 Re: pytanie nie tylko do Amwayowców: 19.04.06, 21:23
            Moje zdanie na temat networku znasz.
            Rozumiem, ze chcesz konkretow-prosze bardzo :

            *Nie podoba mi sie forma tej pracy -sprzedaz bezposrednia to nie dla mnie, nie
            widze sie w tym, sprzedaz chemii czy czegokolwiek innego w taki a nie inny
            sposob mi nie odpowiada.Preferuje prace na etacie, z ktorej jestem bardzo
            zadowolona, w ktorej sie rozwijam i ktora daje mi satysfakcje.

            *nie potrzebuje utozsamiac sie z firma w takim stopniu jak to ma w przypadku
            networku-spotkania, szkolenia,prezentacje, seminaria, hierarchia:dystrybutor,
            diament itd.

            *dorabianie ideologii do sprzedazy,

            *wmawianie, ze z normalnej pracy nie doczekam sie emerytury.
            • tom_kedar Re: odpowiedź nie tylko do Amwayowców: 20.04.06, 13:54
              iberia30 w pełni rozumiem twoje zdanie na temat networku. Miałem identyczne
              zdanie na początku. Przecież ludzie nie lubią jak im się coś chce sprzedać,
              więc po co mam się męczyć i gimnastykować, żeby coś sprzedawać. Gdybym był
              dealerem w branży samochodowej to jeszcze , ale sprzedawać mydł i powidło - no
              nie:)
              Okazało się jednak , że nie taki diabeł straszny jak go malują:) W sumie nie
              lubię sprzedawać chemii i fizycznie tego nie robie , w przeciwieństwie do
              budowania biznesu:)
              Jeżeli chodzi o utożsamianie się z firma to wskazane jest aby utożsamiać się ze
              swoją własną firmą która ma do dyspozycji inne firmy m.in. Amway , robiące tą
              najbardziej niewdzieczną pracę na wielu rynkach:)
              A szkolenia i spotkania - cóż , jeżeli nie masz najnowszej informacji o tym co
              masz do dyspozycji w zasięgu ręki i jak to obecnie może funkcjonować to tak
              naprawdę nie masz żadnej informacji.
              Kiedyś żeby coś wyprać wkazane było mieć narzędzie w postaci tarki. Potem w
              latach 70-tych na rynek weszły pralki Franie, a obecnie mamy automaty. I
              wszystkie te urządzenia są przystosowane do prania:) Podobnie jest w tym
              biznesie. Gdy się widziało kiedyś tarkę, to zrozumiałe jest obecne nastawienie
              do biznesu wielu niezorientowanych ludzi:)
              Wszystko ewoluuje - ten biznes również.
              A co do etatu to rozwój w mamy niestety ograniczony i brak bezpieczeństwa na
              dłuższą metę.
            • kreative no dobrze, rozumiem... 20.04.06, 15:01
              > iberna30 napisala:
              > *Nie podoba mi sie forma tej pracy -sprzedaz bezposrednia to nie dla mnie

              a co jest ta 'sprzedaź bezpośrednia"??
              • iberia30 Re: no dobrze, rozumiem... 20.04.06, 15:04
                Twoj przedmowca zrozumial a ty nie?
                A jak nazwiesz sprzedawanie u kogos w domu produktow?
                • kreative a to błąd. 20.04.06, 15:09
                  sprzedaż bezpośrednia, to nic innego jak ominięcie łańcucha pośredników, hurtowni, przerzucania
                  opodatkowania, reklam itd..
                  czyli jest to synonim "kupowania od producenta" - bezpośrednio. nie u kogoś w domu. ewentualnie
                  kupowanie od osoby, która ma wyłączność na dany produkt.

                  sprzedawanie produktów u kogoś w domu, to pojęcie 'handel obwoźny', który mi też by nie pasował.
                  • iberia30 Re: ....... 20.04.06, 15:58
                    jedno drugiego nie wyklucza.


                    Współpraca z Amway

                    Podstawową zasadą obowiązującą w sprzedaży bezpośredniej jest dotarcie
                    sprzedawcy do klienta i nawiązanie z nim bezpośredniego kontaktu.
                    Amway oferuje swoim klientom doskonałej jakości produkty, na które firma
                    udziela Gwarancji Stuprocentowej Satysfakcji Klienta, co oznacza, że klient,
                    który nie jest w pełni usatysfakcjonowany produktem, może go zwrócić i otrzymać
                    zwrot zapłaconej kwoty.

                    Osoby współpracujące z Amway nie są ani pracownikami, ani agentami, ani też
                    przedstawicielami Amway Polska lub jakiejkolwiek innej spółki należącej do
                    Korporacji.


                    • kreative Re: ....... 20.04.06, 17:19
                      Regulacje prawne i ochrona konsumenta Sprzedaż bezpośrednia jest obecnie regulowana w Unii
                      Europejskiej na mocy Dyrektywy 85/577/EEC "O ochronie konsumentów w przypadku umów
                      zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa", wprowadzonej w życie w poszczególnych krajach
                      członkowskich Unii. Dyrektywa ta nadaje klientowi prawo do wycofania się w terminie do siedmiu dni z
                      dokonanej transakcji, co daje mu możliwość przemyślenia danego zakupu oraz porównania jakości i
                      ceny nabytego towaru. W niektórych krajach wprowadzono dodatkowe surowe przepisy prawne, takie
                      jak np. wydłużenie okresu odstąpienia od zakupu z siedmiu do piętnastu dni. (W Polsce czas ten wynosi
                      10 dni). W związku z tym zakupy w ramach sprzedaży bezpośredniej są jednymi z najlepiej
                      chronionych transakcji dokonywanych przez konsumentów. Udzielana przez Amway gwarancja
                      satysfakcji, umożliwiająca konsumentom zwrot kupionych przez nich produktów, wykracza poza te
                      wymogi prawne.

                      Masz rację. jedno drugiego nie wyklucza. Specyfika produktów oferowanych przez Amway (koncentraty)
                      wymaga szczególnego i rzetelnego objaśnienia klientowi jak używać właściwie produktów. Pytałaś o
                      wady amway. może nie wadą (no bo się oszczędza na tym ) jest specyfika koncentratowych produktów.
                      Tłumaczenie każdemu klientowi osobno (a taka jest praktyka) jak odmiennie się używa tych produktów
                      w stosunku do massmarketu jest czasochłonne i iwymaga elastycznego i indywidualnego podejścia do
                      każdego klienta. całe szczęście mamy cały system szkoleń, gdzie dowiadujemy się (a jesteśmy często
                      ludżmi nie związanymi z marketingiem) jak rzetelnie pokazać produkt tak, by kleint nie musiał
                      korzystać ze swiętego prawa zwrotu w ciągu 90 dni lub 24 miesięcy (w zależności od produktu).

                      GŁóWną formą pracy jest jednak rekomendowanie klienta tak, by jako klient kupował nie od nas z
                      marżą, a samodzielnie - bez marży bezpośrednio od Amway. jednak na początku trzeba nowego
                      klienta wprowadzić w świat zmiany marketowych przyzwyczajeń.

                      Wiem, że nie mowię tego do ciebie iberio, ty wiesz swoje, masz swoje poglądy. ale może ktoś sobie
                      poczyta i się dowie, że inne poglądy także istnieją.

                      W zasadzie główną pracą jest pokazanie ludziom jak dzięki zmianie przyzwyczajeń konsumenckich
                      można zyskać. A z mlm, czy sprzedażą bezpośrednią ja się nie utożsamiam. utożsamiam się ze swoimi
                      znajomymi, miejscem zamieszkania, rodziną, wiarą, a nie z marketingiem. to amway się ze mną
                      utożsamia. To firmy mają być bardziej ludzkie, a nie ludzie firmowi.
                      Dlatego wlaśnie ja osobiście polecam Amway. Sprawdziłem w praktyce, nie w teorii. lubię to, podoba mi
                      się i jest sympatycznie.
                      have a nice life, ciao
                      • iberia30 Re: ....... 21.04.06, 09:19
                        ciesze sie, ze choc na koniec zdobyles sie na merytoryczna odp.
                        Milego weekendu :-).
                • tom_kedar Re: no dobrze, rozumiem... 20.04.06, 15:18
                  > A jak nazwiesz sprzedawanie u kogos w domu produktow?
                  to chyba jakaś akwizycja czy coś takiego:) Ogólnie jak dla mnie- przynajmniej
                  tak sobie ją wyobrażam, wredna robota. Chyba bym się do tego nie nadawał:)
                  Poza tym jestem odporny na domokrążców i ich gierki:)
        • iberia30 Re: pytanie do Amwayowców:szkoda, ze 23.04.06, 18:11
          zostalo praktycznie bez odp.za wyjatkiej jednej osoby.Zatem wszystko jasne.Nie
          ma biznesu idealnego ale jak widac networkowcy nie potrafia sie z tym pogodzic.
          • Gość: Karmaseen nie ma biznesu idealnego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:23
            co za głęboka myśl.
            filozofia przez duże ef.

            za to etat jest idealnym rozwiązaniem optymalnym dla każdego...
            daj se siana kobito nie pitol już... ciężki przypadek.
            wyplywa z ciebie zazdrość i kompleksy. nie mogę inaczej umotywować twojej obecności tutaj. tyle ode
            mnie
            • iberia30 Re: nie ma biznesu idealnego... 23.04.06, 18:30
              jak pisac takie bzdety to moze nie pisz?
              Zadalam konkretne pytanie i co??Echo, lepiej przemilczec.

              Nie jestem zazdrosna ani zakompleksiona, ale ty jak zwykle wiesz lepiej.
        • kreative Znalazłem wade! 04.05.06, 22:07
          Wadą jest to, że, logując się do swojego sklepu na platformie VEBSO, po wpisaniu hasła, nie można
          potwierdzać go enterem, tylko trzeba myszką kliknąć na "wejście". Ale mnie to wkurza! serio.
      • whataboutchucknorris Re: Amway - co sadzicie? 19.04.06, 23:20
        ja, Kowalski
        przeciętny 3%owiec,
        bez zarejestrowanej działalności gospodarczej, tzn. Stały Klient Plus.
        skoro nie mam działalności, to od Amway nie dostaje premii w złotówkach , aczkolwiek dostaję jej równ
        owartość w upustach i mogę budować sieć innych klientów.
        Oszczędzam, nie zarabiam.
        Jestem póki co sam, bez grupy, ale zaopatruję w produkty Amway moją rodzinę i znajomych.
        Oczywiście nie biorę marży - nie wolno mi bez działalności.

        W listopadzie po raz pierwszy przekroczyliśmy kwotę 1000 zł razem na zakupy, w grudniu jeszcze
        więcej zakupów narobiliśmy. Wiadomo - jak to w Amway- kupowaliśmy kosmetyki, chemię gosp,
        źywność, witaminy, zrobiliśmy sobie biomol, założyłem konto w Inteligo za co także dostałem 'punkty'
        liczone do upustu.
        W styczniu moja premia w upustach wynosiła dokładnie 215 zł i 77 gr. Czyli w styczniu robiłem zakupy
        za darmo dla siebie. Do tego doszła oszczędność wspólna - około 300 zł, jako, ze kuujemy bez marży,
        no niie wsponę, że gdybyśmy rodzinnie pojechali do Tesco, to wyliczyłem, że wydalibyśmy na podobne
        zakupy około 50-70 zł więcej.
        Nie wysilam się. Nie zrobiłem żadnego planu marketingowego, żadnej listy nazwisk, nie dzwoniłem po
        znajomych sprzed 20 lat, nikt mi nie kazał. Po prostu kupuję. I mówię Wam: S U P E R I D E A !!!
        POLECAM/
        Jestem w Organizacji Maxa Scgwarza.

        M.K.

        ps
        Z tego co wiem Dorota Stalińska i Michał Bajor też tak zaopatrują się przez Amway.
      • Gość: Jagódka Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 17:32
        W 2003r. obroniłam tytuł magistra. Tytuł pracy: "Ekonomiczne i społeczne aspekty multilevel
        marketingu". Zaczęłam pisać tę pracę będąc swięcie przekonana, że to zły biznes. Poznałam wiele
        planów marketingowych, które utwierdzały mnie w tym przekonaniu, spotkałam nawet piramidę. Aż w
        końcu dotarłam do serca tej działki na szkolenie dystrybutorów Amway Firma bowiem nie organizuje
        żadnych szkoleń wbrew ogólnej opinii. to wszystko działa na zasadzie samoorganizacji poszczególnych
        grup dystrybutorów. Efekt jest taki, że zajęłam się tym biznesem, choć nie jest to jedyna działalność
        gospodarcza, jaką prowadzę. Jestem bardzo zadowolona. Jestem typowym przykładem osoby, która coś
        tam wiedziała. Dzwoniło gdzieś, ale nie wiedziałam w którym kościele. Prawda jest taka, że im więcej
        się wie o Amway ( A właściwie Alticor Company), tym bardziej pozytywnie się to odbiera. Ci, co wiedzą
        niezbyt dużo są fałszywymi expertami najchętniej. Pozdrawiam wszystkich.
        • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 20.04.06, 18:09
          No właśnie, najważniejsze, by do tematu nie podchodzić z uprzedzeniem.
          Niestety, miałem okazję być przekonywany o tym, że AMWAY to piramida, przez
          osobę, która... nie widziała nawet planu marketingowego na oczy. ;)))
          Potem się mówi, że ludzie współpracujący z AMWAY odcinają się od znajomych.
          JEST DOKŁADNIE NA ODWRÓT! To oni traktują nas jak trędowatych, na nasz widok
          przechodzą na drugą stronę ulicy lub udają, że nas nie widzą - miałem okazję
          sam tego doświadczyć.
          Polakom brakuje generalnie pokory, uważają się za specjalistów "od wszystkiego"
          a gdy się im jasno wykaże, że są w błedzie, to zamiast uczciwie przyznać się do
          swojej niewiedzy, naindyczają się i zaczynają pyskówkę, przykłady w odniesieniu
          do AMWAY można mnożyć w nieskonczoność. Nie sądzę, by to się kiedyś skończyło,
          ale mam nadzieję, że działania jakie podejmują osoby nie tylko działające w
          marketingu sieciowym ale zajmujące się szeroko pojmowaną ekonomią i
          przedsiębiorczością, przyczynią się do ograniczenia takich zachowań i do ich
          stopniowej marginalizacji.
      • Gość: Gosia27 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.filg.uj.edu.pl 21.04.06, 13:23
        Szczerze mówiąc myślałąm, że już nie istnieją :/ Raczej bym się w to nie
        pakowała.
        • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 21.04.06, 14:55
          Cóż, jest to właśnie przykład na to, jak mało ci co krytykują firmę AMWAY o
          niej wiedzą. Nawet nie wiedzą, czy jeszcze funkcjonuje. ;)
          Otóż funcjonuje i ma się bardzo dobrze, wbrew cichej nadziei niektórych, by
          wiodło się jej jak najgożej. ;) Co więcej, jest nagradzana za swoje produkty,
          czego dowodem były nagrody za linię produktów Nutrilite w 2005 r. oraz za
          system oczyszczania wody eSpring w tym roku otrzymane od Światowej
          Fundacji "Zdrowie-Rozum-Serce".
          Nie chcesz się tym zajmować, wolna wola. Ale najpierw proponuję się dokładnie
          dowiedzieć CZYM się nie chcesz zajmować. ;) DOKŁADNIE, a nie po łebkach.
        • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 21.04.06, 14:56
          Przepraszam, tą pierwszą nagrodę AMWAY Polska otrzymał w 2003 r.
        • Gość: Kris Re: Amway - co sadzicie? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.04.06, 00:43
          Czy to jest przejaw ignorancji , czy ... istnieją Gosiu i mają się całkiem
          niezle.Pzdr Kris
          • skory1 Re: Amway - co sadzicie? 30.04.06, 12:05
            Mam pewien pomysł, otóż słowo "ignorant" pomimo, że nie ma formalnie
            negatywnego wydźwięku, bo każdy z nas jest ignorantem w jakiejś dziedzinie,
            jest odbierane dość negatywnie. Dlatego proponuję, aby w dyskusjach z osobami
            spoza biznesu, uzywać może terminu - "niedoinformowany". Tak chyba będzie
            lepiej. Pozdrawiam.
      • korcz20 Bez sensu pytanie! 23.04.06, 16:08
        Tak samo można się zapytać, czy warto wchodzić w obrót nieruchomościami, mcDonalds, branżę
        fryzjerską, hurt ryb atlantyckich, hodowlę pieczarek, otwarcie salonu Renaut, usługi kurierskie, usługi
        telekomunikacyjne, handel internetowy, produkcję pasztetów, przechowywyanie danych i dokumentów,
        biura podróży.......
        Każdy Ci odpowie inaczej na podst. swoich doświadczeń, i tu na dwoje babka wróżyła co odpowie, albo
        na podstawie własnej opinii, najczęściej bez odpowiedniej wiedzy. zapytaj lepiej na forum
        tematycznym, biznesowym. zapytaj teoretyków na uczelniach i praktyków.

        Ja o Amway słyszałem i dobrze i źle. Dobrze słyszałem od ludzi, którzy tam zarabiają i od
        wykładowców a poznańskiej AE, żle słyszałem tylko w internecie od niewiadomo kogo. Komu mam więc
        zaufać? Wyłącznie sobie.
        Moja opinia jest taka, że ja korzystam z ich zestawu do golenia, a żona z kosmetyków i środków
        czystości. Dobry asortyment, bodaj najlepszy w branży. Firmę ocenia się po produkcie.
        Widziałem wiele szkoleń różnych firm - sorry, ale Amway ma jedne z najlepiej zorganizowanych
        systemów pracy na Ziemii i to jest opinia właśnie kadry AE.
        • skory1 Re: Bez sensu pytanie! 23.04.06, 16:35
          korcz20 napisał:

          > Widziałem wiele szkoleń różnych firm - sorry, ale Amway ma jedne z najlepiej
          zorganizowanych systemów pracy na Ziemii i to jest opinia właśnie kadry AE.

          Eee tam, ciocia Klocia wie lepiej. ;))) Zwłaszca, jak sobie chlapnie jednego na
          urodzinkach...
          • Gość: Handlowiec Re: Bez sensu pytanie! IP: *.ols.vectranet.pl 25.04.06, 18:32
            Dużo tu napisane a ja coś dodam od siebie.Raczej zapytam niż stwierdzę.Amway to
            Amway a np. firmy Zepter,Rainbow,Avon itp.itd.Sprzedaż bezpośrednia a znam
            ludzi z każedej z tych firm którzy mają głęboko w poważaniu pracę na etacie bo
            tam zarabiają bardzo dobre pieniądze ale...znam też takich co np. na Avon-ie
            dorabiaja sobie parę złotych.Uważam że nie powinno sie negować żadnej
            pracy.Praktycznie każdy handlowiec nawet na etacie jest akwizytorem bo...musi
            jechać do danego sklepu i przekonywać o wartości, "lepszości" swojego towaru
            itd.Zaletą Amway-a jest to że dostaje się pieniądze za kolejne wprowadzone
            osoby.

            P/S nie pracuje dla Amway i nie pracowałem ale znam ludzi którzy od 4 lat
            wprowadzają do Vebso (była pani profesor i kierownik dużej firmy)
            Cytuję "jeszcze z 2-3 lata i damy sobie spokój bo kasy już wystarczy ale
            jeszcze zabezpieczymy dzieci" - Widziałem ich dom i auta. :o Pozdrawiam
            • skory1 Re: Bez sensu pytanie! 26.04.06, 08:00
              Gość portalu: Handlowiec napisał(a):

              Zaletą Amway-a jest to że dostaje się pieniądze za kolejne wprowadzone
              > osoby.

              Sprostowanie - w AMWAY-u NIE DOSTAJE się pieniędzy za kolejne wprowadzane
              osoby, bo byłaby to piramida. ;) Dostaje się je w zależności od wielkości
              obrotu miesięcznego, a żeby mieć duże obroty miesięczne, trzeba zaprosić do
              współpracy inne osoby, które także będą robiły obroty i im pomagać zwiększać
              ich obroty a więc i zyski.
              Pozdrawiam
              • Gość: Handlowiec Re: Bez sensu pytanie! IP: *.ols.vectranet.pl 26.04.06, 08:32
                Tak dobre sprostowanie,chodziło mi o to że w innych firmach jak kogoś
                wprowadzisz i coś kupuje-sprzedaje ty z tego nie masz nic.
      • kreative a propos EMERYTur - artykul z OZONu 02.05.06, 09:57
        Emerytalna piramida złudzeń
        02.05.2006 18:57

        Prof. Marek Góra / Ozon
        Czego może się spodziewać człowiek, który za 5-10 lat pójdzie na emeryturę. Powinien się bać? Nie.
        Natomiast warto sobie parę rzeczy uświadomić - mówi w rozmowie z "Ozonem" Marek Góra, profesor
        Szkoły Głównej Handlowej, główny autor polskiej reformy emerytalnej.

        Ozon: Czy siedem lat po wprowadzeniu reformy jest pan zadowolony z jej rezultatów?

        Prof. Marek Góra: - Tak. Został osiągnięty główny cel. Stworzenie takiego systemu, który były
        bezpieczny, nie obiecywał czegoś czego nie będzie w stanie spełnić. Genetyczną wadą poprzedniego
        systemu był to, iż obiecywał dużo więcej, niż był w stanie dać. Przez jakiś czas można było unikać tej
        prawdy, podwyższając składki. Im dłużej jednak by się odwlekało reformę tym większy byłby problem.
        Kolejne pokolenia stawałyby wobec dylematu albo próbować jeszcze przez jakiś czas podtrzymywać
        nieefektywny system, albo powiedzieć swoim rodzicom i dziadkom: przykro nam, ale nie spełnimy
        obietnic, które bezmyślnie kiedyś wam dano.

        I oczywiście obydwa rozwiązania byłyby złe. Pierwsze, bo ograniczałby dobrobyt społeczeństwa.
        Drugie, bo byłby nie fair wobec poprzedniego pokolenia, a poza tym byłaby to potworna bomba
        polityczna.

        System został zmieniony, ale problemy pozostał...

        To nie jest tak, że mogliśmy zapomnieć o starym systemie. Szkody, które on spowodował musimy
        sfinansować jako kolejne pracujące pokolenie. Poprzedni system był rodzajem piramidy finansowej.
        Cała Europa ma dziś dokładnie ten sam problem. Wyeliminowanie zagrożenia, jakie się wiąże z
        istnieniem takiego tworu. My, jeśli chodzi o Unię Europejską jesteśmy w tej dziedzinie pionierami.
        Dzięki temu, że przeprowadziliśmy tę operację szybko, nasze społeczeństwo w najmniejszym stopniu
        odczuje jej skutki.

        Patrząc na projekcje rozwoju sytuacji w kolejnych latach i dziesięcioleciach (raporty Komisji
        Europejskiej, OECD), widać że wypadamy w nich znakomicie. Polska jest jedynym krajem w Europie,
        który będzie miał znaczące spadki obciążenia społeczeństwa kosztami finansowania systemów
        emerytalnych.

        To rzecz umożliwiająca Polsce szybszy długookresowy wzrost a to oznacza większy dobrobyt
        przyszłych pokoleń.

        No tak, ale to są prognozy długookresowe. Tymczasem dzisiaj mamy sytuację dramatyczną gwałtownie
        rośnie liczba emerytów, maleje liczba osób pracujących...

        Piramida się wali. Pieniądze, które wpływają na wypłatę emerytur, nie pokrywają wydatków na ten cel.

        Nie tylko w Polsce. Na całym świecie.

        A różnica jest...

        ... duża i rosnąca.

        Właśnie. W ciągu najbliższych pięciu lat trzeba będzie dopłacić ok. 190 mld zł To są gigantyczne
        pieniądze. A to przecież nie koniec. Według prognoz demograficznych najwięcej nowych emerytów
        zacznie przybywać po 2009 roku. A więc luka pomiędzy wpływami i wydatkami będzie się zwiększać
        Już dzisiaj wygospodarowanie pieniędzy na ten cel nie jest proste. Pytanie, czego może się spodziewać
        człowiek, który za 5-10 lat pójdzie na emeryturę. Powinien się bać?

        Nie. Natomiast warto sobie parę rzeczy uświadomić. Na całym świecie dzieją się bardzo ważne procesy
        o charakterze cywilizacyjnym, których efektem jest to, iż rodzi się mniej dzieci. Nasze możliwości
        wpłynięcia na to zjawisko są bardzo ograniczone. Nawet w krajach radzących sobie lepiej niż inne (w
        Europie są dwa przykłady: Francja i Szwecja) sukces polega na pewnym spowolnieniu tego procesu, a
        nie na odwróceniu trendu. Uświadomienie sobie tego powinno nas skłonić do pokory. Jako
        społeczeństwo ulegamy iluzji, iż można nie mieć dzieci i mieć dobrobyt. W krótkim czasie jest to
        prawda, ale na dłuższą metę nie. Dlaczego? Bo w momencie, kiedy przechodzimy na emeryturę nasze
        oszczędności mają zerową użyteczność konsumpcyjną. Nie zjemy ich. Musimy je komuś sprzedać lub
        udostępnić w użytkowanie. Co z tego, iż np. kupimy kamienicę chcąc w przyszłości, na starość , żyć z
        tego, iż będziemy ją wynajmować. Przecież żeby nasz zamiar się powiódł muszą być ludzie młodzi,
        którzy zechcą wynająć mieszkania w tej kamienicy. Gdy młodych osób będzie mniej, a kamienic wiele,
        to cena wynajmu będzie niska. W tym sensie od wpływu zjawisk demograficznych się nie uwolnimy.

        Nic się nie da zrobić?

        Paradoksalnie wymagałby to działań nieintuicyjnych, które niekoniecznie byłby do zaakceptowania
        przez społeczeństwo. Jesteśmy w pewnej pułapce, którą narody europejskie same na siebie przez
        ostatnie sto lat zastawiał. Ludziom dano złudzenie poczucia bezpieczeństwa opartego na na złudzeniu
        istnienia państwa mogącego zapewnić dobrobyt. Tymczasem przecież państwo nic nie tworzy - to my
        tworzymy. Każdy transfer publiczny musi skądś się wziąć. Państwo jest tylko przekaźnikiem. Komuś
        musi te pieniądze wcześniej zabrać, zabiera więc osobom pracującym. To na ogół ludzie młodzi,
        mogący mieć dzieci. A ci, którzy pieniądze dostają to na ogół osoby starsze. Jeżeli zwiększamy skalę
        takich transferów finansowych, to zubożymy ludzi młodych. Jeżeli założymy, iż jest związek pomiędzy
        sytuacją materialną a decyzją o posiadaniu kolejnych dzieci to im większe są transfery społeczne, tym
        mniejsza będzie skłonność do posiadania dzieci.

        Jeżeli więc słyszymy propozycję wyższej indeksacji emerytur, warto sobie uświadomić iż realizacja tego
        pomysł oznaczałby automatyczne zwiększenie obciążenia osób młodych. Większe obciążenie zaś to, po
        pierwsze, niższa produktywność (gdy praca jest gorzej opłacana, jest gorsza), po drugie, niższe
        dochody osób pracujących, a więc mniejsza skłonność do posiadania dzieci.

        Poza zjawiskami demograficznymi na poziom deficytu w polskim systemie emerytalnym wpływ ma parę
        innych czynników - bardzo niska stopa zatrudnienia w Polsce, bardzo niski faktyczny wiek emerytalny.
        Na ile w tych dziedzinach jest pole manewru?

        Zdecydowanie jest. Co należałby zrobić. Na to pytanie również odpowiedź brzmi: ograniczyć wydatki
        rządu, co w praktyce oznacza konieczność ograniczenia skali transferów społecznych. Dlatego, iż jeżeli
        chcemy taki transfer sfinansować musimy obciążyć tego, kto pracuje. A obciążając pracujących,
        powodujemy sytuację w której ich praca staje się droższa. Zmniejsza się popyt na pracę To powoduje
        mniejsze zatrudnienie. Im wyższy poziom transferów społecznych, tym niższe zatrudnienie. Sytuacja
        polityczna jest jednak taka, iż nikt nie będzie nawet próbował się za to zabierać.

        Przyjmijmy więc, iż nic się w tej dziedzinie istotnie nie zmieni, dobrego programu cięcia wydatków
        publicznych nie będzie. Co to oznacza dla naszego systemu emerytalnego?

        Dla systemu niewiele, dla ludzi to nieszczęście. Dlatego, iż brak zmian w tej dziedzinie naprawdę
        oznacza spowolnienie tempa wzrostu dobrobytu. Nie uderza więc w system emerytalny, ale w
        społeczeństwo. Trzeba tu poczynić pewne wyjaśnienie: w Polsce są w tej chwili dwa systemy emerytalne
        - stary i nowy. Stary jeszcze ciągle istnieje i ciągle ma wydatki. My zamknęliśmy ten system dla ludzi
        urodzonych po 1948 roku. Jako pokolenie pracujące mamy do spłacenia dług. Dobrze, iż ten dług już
        nie narasta. Pamiętajmy jednak, iż również nowy system emerytalny nie odwraca biegu zdarzeń zjawisk
        demograficznych ani nie chroni nas przed skutkami zmian w tej dziedzinie.

        Obawy są takie, iż gdy ten nowy system zacznie w pełni funkcjonować czyli gdy za trzy lata zaczną z
        niego być wypłacane emerytury, wcale nie będą one wysokie. Ludzie otrzymają jedną trzecią
        optymistycznie zakładając połowę ostatniej płacy i mogą być zawiedzeni.

        W tej kwestii istnieje najwięcej nieporozumień. Po pierwsze, ci, którzy przejdą na emeryturę w
        najbliższych latach już w ramach nowego systemu, w większości będą mieli ją w wysokości, którą
        wygenerował jeszcze stary system. Nie będzie się więc bardzo różnił od tego, co dostawał poprzednie
        pokolenia. Zmiany mogą nastąpić dopiero w dłuższym horyzoncie. Nie będą one jednak skutkiem
        zmiany systemu, lecz zmian
        • iberia30 Re: a propos EMERYTur - artykul z OZONu 02.05.06, 10:18
          chyba ci ucielo czesc tekstu, wiec moze dokonczysz wlasnymi slowami?
      • Gość: człowiek legenda 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 15:47
        Oto 20 powodów, które nasówają mi się jako pierwsze, dla których, wbrew plotkom, warto
        zainteresować się założeniem własnego przedsiębiorstwa w oparciu o firmę Amway Polska Sp. Z o.o.
        Podzieliłem je na 2 działy ? KLIENT i BIZNES. Jeśli ktoś jest konsumentem tych produktów uzyskuje
        korzyści od I do V. jeśli ktoś zdecydował się poprowadzić współpracę, korzysta z dobrodziejstw
        ulokowanych w pkt od I do XX.

        Bez pracy nie ma kołaczy. To co napisałem to tylko możliwości, z których można czerpać garściami,
        gdy się NA PRAWDĘ pracuje. Nikt za Ciebie tu nic nie zrobi, pracujesz na własny rachunek. Jak długo
        pracujesz, tak długo moxesz czerpać korzyści i zbierać owoce swej pracy. Wszelkie wyjazdy i premie,
        one są w zasięgu ręki, ale to jest biznes, ekonomia, gdzie rządzą prawa gospodarki. To wszystko
        pięknie wygląda, ale takie rzeczywiście będzie, tylko gdy się zakasa rękawy i ruszy do roboty. Proszę
        nie mylić MOŻLIWOŚCI tu przedstawionych z OBIETNICAMI rychlego dobrobytu. Plusy są ewidentne,
        tylko trzeba być na tyle rozumnym, by wiedzieć, że to jest praca (nawet jeśli jest przyjemna), a nie grill
        i spotkanie przy kielichu i opowiadanie jak to pięknie będzie być bogatym w sensie finansowym.
        Pozytywne myślenie to tylko ogień pod tyłek, a nie praca.

        Pozdrawiam wszystkich.
        Oto moje odpowiedzi na pytanie DLACZEGO AMWAY:


        KLIENT AMWAY:

        I. Oszczędność czasu ? możliwość robienia zakupów przez internet bez wychodzenia z domu, bez
        kolejek i dojazdów

        II. Oszczędność pieniędzy ? kupowanie produktów skoncentrowanych, wydajniejszych w użyciu,
        starczających na długo (a co jeśli tak nie jest??? Patrz punkt III)

        III. Ochrona konsumenta / bezpieczeństwo - możliwość odzyskania całości pieniędzy wydanych na
        produkt, który nie spełnił oczekiwań. Z pośród kilkuset produktów dostępnych zawsze przecież coś
        może nam nie odpowiadać, nawet subiektywnie.

        IV. Ekologia ? produkty w 100% biodegradowalne (2 nagrody ONZ dla firmy w tej dziedzinie) ,
        produkty nie testowane na zwierzętach,
        produkty skoncentrowane = mniej zużytych plastikowych butelek, worków, benzyny na ich transport w
        wymiarze globalnym, i in?

        V. Bezpłatne dostawy do domu w ciągu 24 godzin, molżliwość robienia zakupów skonsolidowanych tak,
        by nie ponosić żadnych kosztów dostawy.
        Ostatecznie ? w najgorszym przypadku - koszty dostawy ponosi się fifty-fifty z Amwayem (klient płaci
        wtedy 15 zł za przesyłkę Masterlinkiem ? polecam sprawdzić ceny indywidualne przesyłek na ich
        stronie i porównać).



        BIZNES AMWAY:

        VI. Solidne zaplecze ? korporacja Alticor ? pół wieku doświadczeń, brak zadłużenia, wypłacalna
        (najwyższy kod wiarygodności Banku Światowego), 6 500 000 000 $ rocznego obrotu, rosnąco;
        skupianie marek wiodących i uznawanych za najlepsze na rynku, m.in. Nutrilite, eSpring, Amway; 500
        patentów na produkty, 57 labolatorów, ponat 500 naukowców, i in.

        VII. Niskie nakłady finansowe ? nie można splajtować, bo nakłady są minimalne w porównaniu z
        zakładaniem biznesu tzw. ?tradycyjnego?. Dla przedsiębiorców są one wręcz śmiesznie niskie.

        VIII. BRAK RYZYKA - Możliwość rezygnacji z prowadzenia przedsięwzięcia ? w ciągu 180 dni można
        zwrócić pakiet startowy i odzyskać za niego pieniądze, jak również za produkty (jak wyżej);

        IX. Brak inwestycji w produkt ? zamawiasz, gdy po prezentacji produktu, którego sam używasz
        (uczciwość sprzedawcy) klient go zamówi. W razie jego niezadowolenia Amway zobowiązuje się
        odkupić od Ciebie produkt za 100% kwoty wydanej na niego), NIE MAGAZYNUJESZ, nie ryzykujesz, że
        coś się nie sprzeda; korzystesz z magazynów Busissnes Access Group ? na ich koszt ?

        X. Czas pracy ? sterowany dowolnie wg potrzeb, możliwości ? w pełni koordynowany z tym, co się
        dzieje poza biznesem (np: rodzina, hobby, praca etatowa, inne zajęcia, nagłe wydarzenia, sezonowość,
        etc)

        XI. Możliwość pracy w domu, pracy wręcz rodzinnej; dającej uznanie i satysfakcję

        XII. Kreowanie grona własnych współpracowników - wpływ na codzienną pracę

        XIII. Własny sklep internetowy , wraz z internetowym biurem, księgowością, nadzorem grupy, emailem
        służbowym, stylowy design

        XIV. Tańszy dostęp do produktów ? bezpośrednio u producentów

        XV. Możliwość partycypacji w dochodach producentów (tzw. Premia za organizację sprzedaży)
        stanowiąca udziały w dochodach z sieci handlowo-konsumenckiej.

        XVI. Możliwość wypracowania pasywnych dochodów wraz z możliwością ich dziedziczenia na 3
        pokolenia zstępnych (coś jak emerytura, którą dziedziczą dzieci, wnuki i prawnuki)


        XVII. Zakupy w akredytowanych sklepach partnerskich wliczają się na indywidualnych zasadach do
        osobistego obrotu, od którego obliczana jest premia comiesięczna

        XVIII, Moliwość prowadzenia tego biznesu i rozwoju w 80 krajach na takich samych zasadach (dzięki
        zastosowaniu przeliczników walutowych w każdym kraju za tę samą pracę otrzymuje się takie samo
        wynagrodzenie, czy to w Wielkiej Bryt, Irlandii, Niemczech, Polsce, Ukrainie, USA?)

        XIX. Premie za szczególne osiągnięcia: $ + wyjazdy, seminaria, programy motywacyjne (przykładowo:
        2004 ? Portugalia, 2005 ? Orlando, 2006 ? rejsc po Adriatyku statkiem Briliance of the Seas)

        XX. Działalność charytatywna ? stała i ścisła współpraca z Unicef.

        • Gość: Ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 19:19
          No to sobie popisaliscie PRowcy z Amway. Gorliwosc niektorych szczekaczy
          przekracza wszelkie wyobrazenia - swiatek, piatek, od skowronka do zabki maja
          tutaj dyzur zeby bronic swietego imienia swojej piramidki.

          Dla ochloniecia jeden zabawny tekst :
          www.mariuszszczygiel.com.pl/teksty_zabierz_nas_do_diamentu.asp
          A tak w ogole to polecam poszukanie na osiolku lub torrencie doskonalego filmu :
          "Nigdy w zyciu" Dederki. To byl tak celny cios w ta "korporacje" ze dlugo
          walczyla o wstrzymanie emisji i dopiela swojego.
          Na szczescie czasy stalinowskie juz minely i tego "polkownika" mozna sciagnac z
          internetu. Skutecznie studzi zapal do dolaczenia do "diamentow".
          • kreative Re: 20 powodów na TAK 03.05.06, 20:29
            kiedy juz 10000 razy zostalo wyjasnione, ze network marketing, ktorego wzorowym modelem jest
            amway, nie jest zadna piramida...

            kiedy juz 10000 razy zostalo udowodnione, ze nie ma nic wspolnego z sektami...

            kiedy juz kilka wyrokow sądow wszelkich instancji orzeklo, ze dederko swym filmem dopuscil sie
            przestepstwa pomowienia i falszowania faktow...

            w natloku rzetelnych argumentow co do meritum...

            ze tez znajduja sie ludziska, ktorzy na przekor uczonym, autorytetom, uparcie sikna jadem i stwierdza
            - pomiedzy ublizaniem ad personam - ze ziemia jest plaska, obozy koncentracyjne sa polskie, a elvis
            zyje...

            powyzsza wypowiedz, na ktora - pomimo oporow - zdecydowalem zareagowac, wskazuje jaki poziom
            intelektualny reprezentuja ludzie, ktorzy nie dadza zyc innym ludziom, od ktorych roznia sie tylko
            marka mydla jakiego uzywaja; wskazuje ona takze na grono autorytetow (np: szczygiel, dederko...);
            ujawnia sie wyraznie takze zasob argumentow: 20 argumantow na "tak" oberwalo 3 obelgami "na nie".



            • Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 20:49
              Dziekujemy za wypowiedz panu rzecznikowi firmy Amway.

              Obozow koncentracyjnych jednak bym w to nie mieszal.
              To zupelnie inna skala problemu niz omawiana piramidka.

              Dla myslacych polecam odnalezc film i przekonac sie samemu co do meritum sprawy.
              • skory1 Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 09:50
                Gość portalu: ten kto wie napisał(a):

                > Dla myslacych polecam odnalezc film i przekonac sie samemu co do meritum
                sprawy.

                Dla myślących polecam lekturę "Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji" ze
                zmianami z jesieni 2004 r., w której wyraźnie pisze, że działalność
                piramid /sprzedaży lawinowej/ jest w Polsce ścigana przez prawo. Pisze tam też,
                co grozi za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o firmie, jej ofercie i
                sposobie działania.
                Zmień lepiej nicka na "ten kto nie wie". ;))))))
          • Gość: Piotrek Re: 20 powodów na TAK IP: 83.238.70.* 03.05.06, 20:52
            Jednym z "bohaterów" reportażu M.Szczygła był mój znajomy. Zaprosił
            parę osób , była miła rozmowa, wszystko ładnie ,pięknie - a póżniej
            tak zmanipulował materiał że wyszli na głupków i oszołomów.
            Co do Dederki - wypowiedż samego autora( nie słowo w słowo)" gdyby
            usunięto moje wstawki z dokumentu to trzeba by wyciąć 95%
            materiału" . Czy takie coś nazwiesz dokumentem?
            • Gość: Piotrek Re: 20 powodów na TAK IP: 83.238.70.* 03.05.06, 20:54
              Gdyby film pojawił się w "Dzienniku" J.Fedorowicza to pewnie nikt
              by nie miał pretensji, bo amwayowcy to ludzie z poczuciem humoru,
              ale kreowanie do rangi dokumentu ustawionych sytuacji to kpina
              • Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 21:06
                Moze i tak, moze i nie. Szkoda ze nie moglismy sie o tym przekonac. No,
                przynajmniej oficjalnie.

                Tutaj artykul z samego szczytu afery z prewencyjna cenzura na zadanie "korporacji":
                praca.gazeta.pl/praca/1,55980,140067.html
                A tutaj jest bardzo wywazona recenzja samego filmu :
                www.film.org.pl/prace/witajcie_w_zyciu.html
                Polecam obejrzenie. Mozna sie posmiac. Mozna i nabrac przekonania ze jest to
                biznes zycia, przynajmniej dla pewnych typow charakterologicznych.



                • Gość: Aga-West Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 00:21
                  Po pierwsze nie jestem związana z firmą tu opisywaną i nie widziałam filmu.

                  Ten film jest dostępny tylko w 2 miejscach:
                  A) w internecie
                  B) u ruskich na stadionie
                  W dodatku jego rozpowszechnianie jest przestępstwem.

                  Do tej pory znałam tylko 2 typy filmów, które można zdobyć w ten sposób: dziecięca pornografia oraz
                  chamskie piraty nagrane kamerą ustawioną na końcu sali kinowej. To jest rynsztok. Coś musi być na
                  rzeczy, że ten film trafił właśnie tam. Jakoś nie zachęca mnie to do jego oglądania. W jednym z
                  podanych przez ciebie linków są zdjęcia z tego filmu - komunistyczny banknot 100 zł (to Bierut???),
                  bordowe garnitury, wąsy na przedzie... mmmmmmm sama teraźniejszość. Aktualny film, nie powiem.
                  Chyba jednak przeznaczę cenne 2 godziny z mojego życia na jakiś film z prawdziwego zdarzenia. Nie
                  będę słuchać kogoś, kto poleca mi film, który równa się kasetom disco polo z bazarku. O marce
                  szamponu można przekonać się w inny, lepszy sposób.
                  • Gość: Hehehee Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:10
                    To ja dodam kilka moich uwag.

                    > Ten film jest dostępny tylko w 2 miejscach:
                    > A) w internecie
                    > B) u ruskich na stadionie

                    Naprawdę ? Jest dostępny u Ruskich ? Widzę że się wie co gdzie kupić :)

                    > W dodatku jego rozpowszechnianie jest przestępstwem.

                    To jak za komuny z "Przesłuchaniem" i innymi tego typu filmami. Ale, skoro już
                    widziałaś film u Ruskich to trzeba było zadzwonić na policję.

                    > Do tej pory znałam tylko 2 typy filmów, które można zdobyć w ten sposób: dzieci
                    > ęca pornografia oraz

                    Gratuluję znajmości rynku filmowego.

                    > podanych przez ciebie linków są zdjęcia z tego filmu - komunistyczny banknot 10
                    > 0 zł (to Bierut???),
                    > bordowe garnitury, wąsy na przedzie... mmmmmmm sama teraźniejszość.

                    Nieładnie, to przecież koledzy z korporacji ;)

                    > zarku. O marce
                    > szamponu można przekonać się w inny, lepszy sposób.

                    W tym całym wątku nikt nie mówił o jakości szamponów, ani żadnych innych produktów.
                    Ja się chyba skuszę na ściągnięcie.
                    • Gość: Aga-West Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:42
                      Nie chadzam na stadiony kupować od Ruskich. Dowiedziałam się, że ten film tam jest od ludzi
                      propagujących ten film w internecie. Co chwila ktoś umieszcza link pt "Tam jest ten film", dodając, że
                      można też iść na bazar (czyt. robiąc koniunkturę handlarzom piratów ze stadionu Xlecia).

                      Za komuny cenzurowane były filmy o politycznej wymowie. Ale wdzisiejszych czasach tylko osoba
                      złośliwa może nazywać cenzurą zakaz rozpowszechniania filmów stanowiących przestępstwo, tj. porno
                      dziecięce, czy piraty. To stawia film p.Dederki na równej półce "piracko-przestępczej". Na
                      rozprowadzaniu tego filmu zyskuje tylko jakaś mafia stadionowa. Nie chcę tego wspierać,

                      te wąsy na przedzie to przecież aktorzy i statyści, którymi autor się posługiwał (95%). co to za
                      'dokument'?

                      W tym całym wątku właśnie powinno się mówić o jakości szamponów, bo to jest esencja marki Amway.
                      A mowi się niestety bzdety, powtarzając jak zacięta płyta plotki nie do udowodnienia - a nóż widelec
                      cos się? przylepi na stałę.
                      Ludzie tacy jak ty wzbudzają u mnie litość, bo tracą swój cenny czas na smarowanie błotem. Chce ci
                      się??? Mi nie, dlatego nie stanę po waszej stronie, mimo, że z Amway łączy mnie tylko szmpon.
          • skory1 Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 09:44
            Gość portalu: Ten kto wie napisał(a):
            > A tak w ogole to polecam poszukanie na osiolku lub torrencie doskonalego
            filmu :"Nigdy w zyciu" Dederki. To byl tak celny cios w ta "korporacje" ze dlugo
            > walczyla o wstrzymanie emisji i dopiela swojego.

            hahahahaha
            No nie, nie dość, że mylisz tytuł filmu to jeszcze mówisz absurdy. Gdyby był
            taki "doskonały" to czy sąd by zabronił jego emisji i na jakiej podstawie?
            Chyba nie znasz nawet sentencji wyroku sądowego, poszukaj go na sieci. Trochę
            myślenia człowieku. ;)
            • Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 20:50
              Swietnie ze ty znasz dobry tytul. Wiec kto chce ten znajdzie ten zabawny filmik.

              Ale, ciekawe ze masz tyle czasu na takie negatywne myslenie i obsmarowywanie
              mnie tutaj. Nie lepiej zajac sie czyms pozytywnym ? Przeciez moglbys ozenic
              sporo szamponu w tym czasie. Albo zwerbowac kilku swiezakow zeby robili na ciebie.

              A moze jestes juz diamentem i juz nic nie musisz robic ? Hmm - nie jestes ? Nie
              martw sie - jak bedziesz ciezko pracowac to na pewno pewnego dnia bedziesz
              diamentem. Albo i nie.
              • skory1 Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 21:34
                Gość portalu: ten kto wie napisał(a):

                > Ale, ciekawe że masz tyle czasu na takie negatywne myślenie i obsmarowywanie
                > mnie tutaj.

                Hm, jakoś zauważyłem, że monopol na "obsmarowywanie" mają głównie ci, którzy
                napadają na AMWAY i współpracujące z tą firmą osoby. My tylko prezentujemy
                fakty, których jednak większość owych krytykantów nie przyjmuje do wiadomości.
                Np. o rzekomej piramidalnej działalności AMWAY-a w sieci napisano już tysiące
                postów, jak i wielokrotnie już UDODOWNIONO, że AMWAY piramidą nie jest. No ale
                jak pewne osoby nie chcą przyjąć tego do wiadomości i wciąż rzucają takie
                oskarżenia, to po prostu ręce opadają...
                Dopatrywanie się negatywnego myślenia w fakcie, że przytaczam ustawę zakazująca
                działalności piramid w Polsce i ścigająca za pomówienia jest według mnie
                dodowem, że nie masz pojęcia czym jest negatywne myślenie. To ty operujesz
                negatywami twierdząc, iż ktoś robi na mnie.
                • tom_kedar Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 23:38
                  skory1 napisał:
                  > jak pewne osoby nie chcą przyjąć tego do wiadomości i wciąż rzucają takie
                  > oskarżenia, to po prostu ręce opadają...

                  skory1 daj spokój, zasady Pareto nie zmienisz. Nie ma się co flustrować i
                  tracić czas na niereformowalnych ludzi:) Przecież większość, te 80% tworzą
                  dookoła bezsensowny harmider i zerowy poziom kreatywności. Kręcą się jak te
                  muchy , walą czasami w szybę i robią dużo hałasu brzęcząc dookoła. Rozumiem ,
                  że widzisz otwarte okno i chcesz muchę wypchnąć na otwartą przestrzeń, ale
                  twoje działania jedynie ją rozdrażniają:) Niech powali w tą przysłowiową
                  szybę , aż się zmęczy i może kiedyś dostrzeże , że okno od dawna w połowie było
                  otwarte:)
                  • tom_kedar Re: 20 powodów na TAK 05.05.06, 00:01
                    skory1, nawet mucha ze swoim małym rozumkiem chce być ważna i informować o
                    swoim istnieniu. I jak myślisz co robi tutaj jak się dostanie na takie forum?
                    Na co ją stać ,co może wnieść sensownego, pożytecznego i kreatywnego?
              • kreative Elementarny brak wiedzy. 04.05.06, 22:02
                Hej, mądralo! A co to jest ten 'diament'??
                To jest właśnie myślenie robotniczego PRLu - ci "na górze" to zawsze kradną i nic nie robią. Tylko
                burakom wydaje się, że robol w fabryce pracuje ciężko, a jej dyrektor i prezes nic nie robi. Oczywiście
                ciężka dola to nie jest, tak samo jak nie jest ciężki los tego "diamenta". Do czegoś w życiu trzeba dojść,
                żeby nie musieć reperować swojego ego w internecie jak ty. heh. Jeśli jest jakiś burak, który sądzi, że
                diament nie musi pracować, to oznacza tylko tyle, że wiedzę czerpie z talk showów i internetu. Gratulacje
                baranie - wygrałeś nagrodę HiperDiamentowego Cepa im. Wicepremiera (tfu) A.Leppera.
                • Gość: ten kto wie Re: Elementarny brak wiedzy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:17
                  Chlopaki - po co ta agresja ?

                  Co szampon czy proszek nie idzie ? Nie ma juz zadnych swiezynek do zwerbowania ?

                  No bo jesli wszystko jest fajnie to nie trzeba takich negatywnych emocji.
                  Idziecie na mistrza, na diamenta. Juz te wycieczki na Hawaje sa w waszym zasiegu.

                  Bo jak nie to znaczy zescie patentowane lenie i nie przykladacie sie do swojej
                  roboty. I nie powinniscie tutaj tracic czasu po proznicy na prostaczkow na
                  forum, tylko ich werbowac do swojej grupy i zenic im chemie.

                  Wiecej optymizmu i na pewno pojedziecie na Hawaje.

                  Po prostu musicie dawac jeszcze ciezej niz teraz. I na pewno sie uda !
                  • skory1 Re: Elementarny brak wiedzy. 05.05.06, 08:13
                    Proponuję abyś się zapoznał SOLIDNIE z planem marketingowym AMWAY. Może wtedy
                    sam zauważysz, że to nie piramida, tylko poważny, uczciwy biznes. Kto wie, może
                    któregoś dnia pojedziemy na te Hawaje razem?
                  • kreative Re: Elementarny brak wiedzy. 05.05.06, 08:46
                    tak jak myslalem - nie doczekalem sie wyjasnienia co to jest ten diament. koles
                    uzywa slow, ktorych znaczenia nie zna.
                    a na hawajach bylem od 26 sierpnia do 14 wrzesnia 2005. rzeczywiscie
                    wystarczylo troche optymizmu,a potem polecialo z gorki: kasa, wiza na 10 lat,
                    mile bungalos... ty pewnie nie wiesz nawet gdzie 'ten Hawaj' lezy...
                    • iberia30 Re: Elementarny brak wiedzy. 05.05.06, 10:41
                      ciekawe czy te Hawaje to takie jak Alpy (Wielkanocny pobyt w Szklarskiej) toma kedara bodajze ?
                      Haha, milego dnia:-)
                      • tom_kedar Re: Elementarne luki w pamięci. 05.05.06, 14:10
                        Iberia, nie dość, że rozumek mały to jeszcze luki ma w pamięci.
                        Więc przypominam
                        Karmaseen napisał:

                        Hihihi
                        A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje. Alpy to
                        pensjonat w Szklarskiej Porębie
                        Dolnej, w pobliżu Orlej Skały. Tu spędzam święta w gronie najbliższych.

                        Uważaj bo wszystko ci się za moment pokręci. Naprawdę nic pożytecznego, ani
                        produktywnego do forum nie wnosisz no chyba , że uwzględnimy brzęczenie.
                        Prosimy o więcej:)
                        • iberia30 niech rzuci kamien ten, kto...... 05.05.06, 14:34
                          wybacz ale nie mam obowiazku pamietac, ktory z amwayowcow akurat wtedy ze mna dyspute prowadzil i naprawde nie mam ochoty grzebac w tym watku tylko po to aby was cytowac, weic moze naprawde wyluzuj, bo weekend sie zaczyna (dla niektorych) a dla innych trwa nadal.
                          • Gość: ten kto wie Re: niech rzuci kamien ten, kto...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 18:31
                            Chlopaki - wiecej optymizmu.

                            Dajecie sie dolowac jakies nawiedzonej panience, kiedy trzeba do grupy swiezynki
                            werbowac i chemie zenic.

                            Tylko ciezka praca, optymizm i plan marketingowy moze dac diament i pobyt na
                            Hawaju. No i wize na 10 lat - zawsze mozna ja wykorzystac powtornie.

                            Kiedy jest sie diamentem wtedy mozna byc pewnym duzej kasy i wystepu na mityngu
                            w roli wzorca.

                            Dacie rade chlopaki, a jak nie, to nikt po was plakac nie bedzie - no moze tylko
                            ci ktorzy was wpisali do swoich grup.

                            Ci co wygrywaja - diamenty, majstry sa na szczycie, ci co zenia po kilka paczek
                            chemii tez tam moga byc. No chyba ze sie lenia i czekaja na emeryturke, ktorej i
                            tak nie dostana.

                            No chlopaki - dacie rade ?
                  • Gość: KRIS Re: Elementarny brak wiedzy. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.05.06, 08:43
                    Ten kto wie , napisał :> Chlopaki - po co ta agresja ?
                    >
                    > Co szampon czy proszek nie idzie ? Nie ma juz zadnych swiezynek do
                    zwerbowania
                    > ?
                    >
                    > No bo jesli wszystko jest fajnie to nie trzeba takich negatywnych emocji.
                    > Idziecie na mistrza, na diamenta. Juz te wycieczki na Hawaje sa w waszym
                    zasieg
                    > u.
                    >
                    > Bo jak nie to znaczy zescie patentowane lenie i nie przykladacie sie do swojej
                    > roboty. I nie powinniscie tutaj tracic czasu po proznicy na prostaczkow na
                    > forum, tylko ich werbowac do swojej grupy i zenic im chemie.
                    >
                    > Wiecej optymizmu i na pewno pojedziecie na Hawaje.
                    >
                    > Po prostu musicie dawac jeszcze ciezej niz teraz. I na pewno sie uda !


                    Prawidłowy wzorzec oceniania czegokolwiek powinien wyglądać w ten sposób , że
                    osoba zainteresowana poznaje najpierw formę , szczegóły , zasadę działania ,
                    temat bądz rzecz , który ( ą ) chce krytykować . Z tego co czytam to TEN KTO
                    WIE raczej nic nie wie ale ....jemu się wydaje ,że wie i tak też pisze .Tobie
                    się kolego naprawdę tylko WYDAJE ( wiedzą to wszyscy zainteresowani )ale im
                    więcej takich TYPÓW w tym kraju , tym napewno będzie lepiej albo Lepper sam już
                    nie wiem ... :-) Bynajmniej zacznij coś robić a nie tylko pisać bzdury o
                    jakimś werbowaniu itd itp - bo to nie wojsko a ludzie którzy wchodzą do
                    projektu nie robią tego dlatego ,że muszą a dlatego ,że chcą ... coś zmienić.A
                    co do wycieczek na Hawaje to mam takie pytanie do Ciebie ...Ile lat robisz to
                    co robisz zawodowo? I czy już jesteś milionerem i śmigasz po całym świecie ???
                    Cha , cha , cha - zacznij się uczyć odbijać piłeczkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • mataforgana Re: 20 powodów na TAK from the other side 05.05.06, 18:55
          Plusy biznesu Amway - uniwersalne:
          1. Obrót produktami zuźywalnymi - stały popyt, niesezonowy
          2.Obrót gotówkowy - całkowita eliminacja nierzetelnych kontrachentów i opóźnień
          w płatnościach
          3.Niewielkie nakłady finansowe przy zakładaniu firmy i rozkręcaiu interesu
          4.Brak konieczności magazynowania towarów
          5. Zaangażowanie czasowe optymalne, bo zindywidualizowane
          6.Międznarodowy zasięg działania (wynagrodzenie na jednakowym poziomie na
          wszystkich rynkach)

          Pozwolę sobie zauważyć jedną rzecz. Fenomen! Reprezentanci tej samej branźy
          wspierają się na forum. Nie są dla siebie konkurencją. Atak na jednego z nich
          odpierają wspólnie. No sekta! Oni sobie (hyyyy!) POMAGAJĄ! Paranoja! Przecież
          teoretycznie, na pierwszy rzut oka, powinni być dla siebie konkurencją.
          Może "Ten, który - ponoć - wie" wyjaśni to zjawisko życzliwości
          wewnątrzbranżowej?
          Dopóki mi jednak ten ktoś tego nie wytłumaczy będę traktować to jako
          niekwestionowany plus tej branży, który na co dzień przybiera postać wzajemnego
          dzielenia się doświadczeniem (czyli to, co "Ci co - jak twierdzą - wiedzą",
          nazywają spędami).

          No to strzała moi mili.
          • Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK from the other side IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 19:53
            I to mnie sie podoba.
            Zenimy chemie caly rok za kesz. Rekrutujemy nowych do grupy. Jak w wielkiej
            rodzinie, wszyscy sobie pomagaja. Jest pieknie. Procenty leca od utargu
            swiezynek. Idziemy na diamenta. Jedziemy na Hawaje. Sie kreci. Kupujemy BMW i
            domki. Emeryturka z ZUSu juz niepotrzebna. Witamy w nowym zyciu.

            Tak trzymac !
          • iberia30 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 16:06
            mataforgana napisał:

            > Plusy biznesu Amway - uniwersalne:
            > 1. Obrót produktami zuźywalnymi - stały popyt, niesezonowy
            jak w kazdej innej firmie sprzedajacej np.chemie czy inne suplementy.

            > 2.Obrót gotówkowy - całkowita eliminacja nierzetelnych kontrachentów i
            opóźnień w płatnościach.

            mala kasa to oczywiscie w gotowce, bo wieksza to tylko przelew.

            > 3.Niewielkie nakłady finansowe przy zakładaniu firmy i rozkręcaiu interesu

            trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc.

            > 4.Brak konieczności magazynowania towarów
            no to plus :-)

            > 5. Zaangażowanie czasowe optymalne, bo zindywidualizowane

            nie tylko w tym biznesie, skoro jest to praca dodatkowa.

            > 6.Międznarodowy zasięg działania (wynagrodzenie na jednakowym poziomie na
            > wszystkich rynkach)

            nie tylko Amway jest firma miedzynarodowa, raczej Czech nie bedzie kupowal u
            Polaka bo u siebie tez ma Amwayowcow.

            >
            • mataforgana Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 16:42
              > mala kasa to oczywiscie w gotowce, bo wieksza to tylko przelew.

              kunszt w tym, że jest to biznes grupowy. polega on na organizacji mikroprzedsiębiorstw domowych.
              modelowo taka firma ma mieć obrót 1000 zł netto miesięcznie. koszt utrzymania domu łącznie z
              pielęgnacją ciała to około 200 zł miesięcznie. więc modelowo wystarczy mieć - prócz siebie - jeszcze 4
              takich samych klientów, którzy oprą utrzymanie domu na tym asortymencie.
              to co opisałem to jednostka tego biznesu. cała reszta polega na organizacji innych jednostek
              polegających na dokładnie tym samym - obrocie modelowym 1000 zł. Oczywiście można przyjąć
              dowolny obrót miesięczny jako model.
              o hurtowym obrocie produktami nikt tu nie mówi.

              > trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc.

              Mylisz się. Prezentujesz stereotypowy punkt widzenia charakterystyczny dla osób bez wiedzy
              handlowej.
              Firma jest to nazwa, pod jaką osoba fizyczna albo osoba prawna prowadzi przedsiębiorstwo lub
              działalność gospodarczą.

              > > 5. Zaangażowanie czasowe optymalne, bo zindywidualizowane
              >
              > nie tylko w tym biznesie, skoro jest to praca dodatkowa.

              To jest idealna praca dodatkowa właśnie z tego względu. Wielu ludzi jednak traktuje ją priorytetowo ze
              względu na możliwości zarobkowe na przyszłość, których NIE DAJE w żadnym stopniu etat.
              Np: Zatrudniasz się na etacie w firmie i zarabiasz 2000 zł. Masz szansę po latach awansować i zarabiać
              max 3000 zł. Takie proporcje. natomiast rozpoczynasz działalność we współpracy z takim dostawcą
              jak Amway, to zaczynasz od zera (każdy zaczyna od zera), ale możesz bez rezygnacji z dotychczasowej
              pracy, powoli, konsekwentnie zacząć zarabiać spokojnie kilkanaście tysięcy miesięcznie.
              To jest p e r s p e k t y w a, otwarta furtka.
              Przed rokiem w firmie ORLEN zwolniono 70 menegerów. Nie zwykłych pracowników, lecz
              strategicznych. Jednego dnia, na podstawie jednej decyzji. Kompletne zaskoczenie. Tak może pracę
              stracić prawie każdy pewniaczek. Natomiast zabezpieczenie w pasywne dochody - czyli aktywa, które
              przynoszą zyski jest właśnie tą gwarancją. Być może dobrze się czujesz na etacie, pracując DLA KOGOŚ
              i NA KOGOŚ. Nie na swoją przyszłość, lecz na JEGO przyszłość. jeśli nie wierzysz, to zapytaj właściciela
              firmy dlas której pracujesz, czy się z Tobą zamieni. No przecież Ty masz lepiej niż on - masz
              bezpieczny etat, a on same problemy...

              > > 6.Międznarodowy zasięg działania (wynagrodzenie na jednakowym poziomie na
              >
              > > wszystkich rynkach)
              >
              > nie tylko Amway jest firma miedzynarodowa, raczej Czech nie bedzie kupowal u
              > Polaka bo u siebie tez ma Amwayowcow.

              I znowu widać, że nic nie rozumiesz.
              Polska licencja Amway jest ważna na 10 krajów. Jeśli prowadzisz ten biznes tu, możesz rekomendować
              przedsiębiorców np. w Czechach i partycypować w udziałach tamtego rynku. Jest to przez Amway
              traktowane jako rekomendacja krajowa. Dodatkowo w każdym kraju, gdzie funkcjonuje Amway można
              poprzez rekomendacje być udziałowcem w zyskach tamtych rynków. Po co Amwrykanin ma kupować
              L.O.C. w Polsce. Może sobie kupić w Stanach, a ja mogę coś uszczknąć producentowi z jego dochodów
              z tego tytułu.
              • iberia30 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 17:22
                mataforgana napisał:


                > kunszt w tym, że jest to biznes grupowy.

                nie kazdemu to odpowiada.

                >polega on na organizacji mikroprzedsię biorstw domowych.
                bla bla bla, daruj sobie opisywanie networku bo juz o tym napisaliscie
                wystarczajaco duzo.

                > trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc.
                >
                > Mylisz się. Prezentujesz stereotypowy punkt widzenia charakterystyczny dla
                osób bez wiedzy handlowej.
                > Firma jest to nazwa, pod jaką osoba fizyczna albo osoba prawna prowadzi
                przedsiębiorstwo lub działalność gospodarczą.

                dla mnie firma oznacza, ze jest wlasciciel i pracownicy i smiech mnie ogarnia
                jak ktos mowi, ze ma wlasna firme tj.dzialalnosc gospodarcza w mieszkaniu.


                > To jest idealna praca dodatkowa właśnie z tego względu.
                jak dla kogo idealna.

                >Wielu ludzi jednak traktuje ją priorytetowo ze względu na możliwości zarobkowe
                na przyszłość, których NIE DAJE w żadnym stopniu etat.

                bzdura, jesli dla ciebie etat to:
                > Np: Zatrudniasz się na etacie w firmie i zarabiasz 2000 zł. Masz szansę po
                latach awansować i zarabiać max 3000 zł. Takie proporcje.

                zalezy jaka firma, sa firmy, gdzie na srednim szczeblu zarobisz 5-15 tys zl
                netto i co ?

                >natomiast rozpoczynasz działalność we współpracy
                > z takim dostawcą jak Amway, to zaczynasz od zera (każdy zaczyna od zera), ale
                możesz bez rezygnacji z dotychczasowej pracy, powoli, konsekwentnie zacząć
                zarabiać spokojnie kilkanaście tysięcy miesięcznie.

                to po co ten etat?

                > To jest p e r s p e k t y w a, otwarta furtka.
                > Przed rokiem w firmie ORLEN zwolniono 70 menegerów. Nie zwykłych pracowników,
                lecz strategicznych. Jednego dnia, na podstawie jednej decyzji. Kompletne
                zaskoczenie.

                wiesz jakie dostali odprawy?


                >Tak może pracę stracić prawie każdy pewniaczek. Natomiast zabezpieczenie w
                pasywne dochody - czyli aktywa, które przynoszą zyski jest właśnie tą
                gwarancją.

                na kazdym biznesie mozna zbankrutowac.

                >Być może dobrze się czujesz na etacie, pracując DLA KOGOŚ
                > i NA KOGOŚ.


                owszem.

                >Nie na swoją przyszłość, lecz na JEGO przyszłość.

                to tu sie mylisz, ale po co mam cie przekonywac, skoro i tak wiesz lepiej?

                >jeśli nie wierzysz, to zapytaj właściciela
                firmy dlas której pracujesz, czy się z Tobą zamieni. No przecież Ty masz lepiej
                niż on - masz bezpieczny etat, a on same problemy...

                no coz, widac, ze nie wiesz jak moze wygladac praca w NORMALNEJ porzadnej
                firmie nie z epoki slusznie minionej.
                > > nie tylko Amway jest firma miedzynarodowa, raczej Czech nie bedzie kupowal
                u Polaka bo u siebie tez ma Amwayowcow.
                >
                > I znowu widać, że nic nie rozumiesz.

                oczywiscie, ty amwayowiec jestes alfa i omega.Po prostu nie widze sensu kupowac
                tudziez jak ponizej ladnie napisales "rekomendowac" tak to jest jak do
                sprzedazy dorabia sie ideologie.


                > Polska licencja Amway jest ważna na 10 krajów. Jeśli prowadzisz ten biznes
                tu, możesz rekomendować przedsiębiorców np. w Czechach i partycypować w
                udziałach tamtego rynku. Jest to przez Amway traktowane jako rekomendacja
                krajowa. Dodatkowo w każdym kraju, gdzie funkcjonuje Amway można
                poprzez rekomendacje być udziałowcem w zyskach tamtych rynków. Po co Amwrykanin
                ma kupować L.O.C. w Polsce. Może sobie kupić w Stanach, a ja mogę coś uszczknąć
                producentowi z jego dochodów z tego tytułu.

                no ba, i pamietaj rowniez o tych rekomendacjacj w przypadku Birmy :-)))))))
            • skory1 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 17:44
              iberia30 napisała:

              > trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc.

              Uhm, czyli według ciebie np. lekarz prowadzący prywatną praktykę, nie jest
              jednoosobową firmą? ;)

              > nie tylko w tym biznesie, skoro jest to praca dodatkowa.

              Dodatkowa, do czasu, gdy dochody z tej działalności przewyższą dochody
              uzyskiwane np. z etatu. Wówczas z pracy na etacie można zrezygnować i ta
              działalność staje się pracą główną.
              • iberia30 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 18:33
                skory1 napisał:


                > Uhm, czyli według ciebie np. lekarz prowadzący prywatną praktykę, nie jest
                > jednoosobową firmą? ;)

                zalezy, jesli ma gabinet i jedna asystentke to trudno to nazwac firma, moze
                firemka, co innego jak jest to klinika zatrudniajaca przynajmniej kilka osob:5-
                15.


                > Dodatkowa, do czasu, gdy dochody z tej działalności przewyższą dochody
                > uzyskiwane np. z etatu. Wówczas z pracy na etacie można zrezygnować i ta
                > działalność staje się pracą główną.

                otoz to.
                • kreative Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 18:43
                  a co z jednoosobowymi Spolkai z o.o.? przeciez ich kapital musi byc ponad 50 000 zl...
                  • iberia30 a ile takowych jest?n/t 06.05.06, 18:45
                    • kreative Re: a ile takowych jest?n/t 06.05.06, 18:48
                      cala masa...
                      jest to dosyc powszechna forma prowadzenia dzialalnosci gosp.
                      polecam publikacje profesora Hausera z Uniwersytetu im. A.Mickiewicza "Prawo handlowe" oraz "Spółki
                      Handlowe"

                      • iberia30 Re: a ile takowych jest?n/t 06.05.06, 19:14
                        kreative napisał:

                        > cala masa...

                        jakies dane?


                        > jest to dosyc powszechna forma prowadzenia dzialalnosci gosp.
                        > polecam publikacje profesora Hausera z Uniwersytetu im. A.Mickiewicza "Prawo
                        handlowe" oraz "Spółki Handlowe"


                        pozwol, ze .....nie skorzystam.
                        • skory1 Re: a ile takowych jest?n/t 07.05.06, 10:31
                          iberia30 napisała:

                          > jakies dane?

                          > pozwol, ze .....nie skorzystam.

                          Typowe dla Iberii30. ;) Najpierw pyta o dane, a potem nie zamierza korzystać ze
                          źródła fachowego, by te dane sprawdzić. ;)))))) Pewnie też w dalszym ciągu
                          będzie te dane kwestionować, oczywiście bez racjonalnej podstawy, tylko na
                          zasadzie - nie bo nie. ;)))
                          • tom_kedar Re: a ile takowych jest? Cała masa:) 07.05.06, 13:44
                            Skory1 , a po co coś sprawdzać jak się ma swoje zdanie na wszystkie tematy i
                            nie chce się go zmienić? To jest naturalny obiaw zatrzymywania się na pewnym
                            poziomie rozwoju. Przyszłość może wtedy być już tylko reaktywna , a nie
                            produktywna. Wiesz , moje dzieci też mają swoje zdanie , ale widzę , że się
                            nadal uczą i weryfikują to co wiedzą i poznają z rzeczywistością. Mam
                            nadzieję , że nie zatrzymają się w rozwoju na poziomie lat trzydziestu tak jak
                            co niektórzy niestety i nie będą obnażać swojej niekompetencji i
                            ograniczoności.
                          • iberia30 Re: a ile takowych jest?n/t 07.05.06, 14:48
                            skoro ktos wie, ze takowych spolek jest podobno od groma to dlaczego nie poda
                            ich przyblizonej liczby?Jakas tajemnica?Albo ktos dyskutuje i podaje pelne dane
                            albo niech nie pisze wogole, podchody jakies czy co?
                            • skory1 Re: a ile takowych jest?n/t 07.05.06, 21:11
                              kreative, nie ma wyjścia, trzeba będzie koleżance Iberii30 obszernie streścić
                              znamionowaną przez ciebie ksiażkę, gdyż wspomniana koleżanka jest zbyt leniwa,
                              by jej poszukać i samej do niej zajrzeć. Zasuwaj. ;))))
      • power_n.r.g O! 07.05.06, 14:19
        o! Widzę, że jest kolejne miejsce w internecie, gdzie ludzie, którzy nie wiedzą co to jest Amway
        korzystają z okazji, by to skrytykować.
        Firma przetrwała inspirowany przez konkurencję film reżysera bez kasy, który dostał działkę od
        miejscowych producentów chemii.
        Tym biznesem zaczynają się wreszcie zajmować profesjonaliści, ludzie, którzy pojmują na czym polega
        fenomen i wielkość tej działki marketingu.
        Ja sądzę o Amwayu to, że jest to jedyna firma, która zaoferowała mi współpracę na takich warunkach,
        jakich szukałem od dawna. Mam pracę dodatkową (jak na razie), którą mogę wykonywać a moja
        rodzina na tym nie ucierpi. wreszcie mam poczucie, że robię coś dla jej przyszłości, a nie tylko
        zapewniam jej bieżący byt.
        • power_n.r.g Re: O! 07.05.06, 14:27
          Dodam, że odział Amway-a w Niemczech ściśle współpracuje z tamtejszym rządem w sprawie
          zwalczania bezrobocia i kryzysu gospodarczego Niemiec. Jest obecnie drugim "pracodawcą" w
          Niemczech. Sądzę, że rola firmy i w Polsce zostanie doceniona, ale będzie to dużo trudniejsze ze
          względu na marazm społeczeństwa, któremu ogólnie się nic nie chce zmieniać, kupy psie leżą na
          trawnikach, kasjerka w kasie biletowej opierdziela podróżnych, że śmią o coś ją pytać, łaty na drodze
          wytrzymują co najwyżej 1 miesiąc................. .................... ....................
          W Polsce po prostu łatwiej znaleść minus i się go uczepić, niż wyszukać plusy, ruszyć się, działać i nie
          zważać na przeciwności.
          Frma Amway to solidny partner. ma mnóstwo plusów i ma także minusy. Ale bilans wychodzi
          arcypozytywnie. Powtarzając za niemieckim rządem - Polecam.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka