Gość: wariat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.04.06, 16:58 tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis frustratów... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annajustyna Re: Amway - co sadzicie? 07.04.06, 17:17 Ja bym w to nie wlazila. Dodam tylko, ze A. jest na liscie sekt dominikanow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 17:37 znam ludzi, ktorzy kiedyś na tym dużo zarobili, znam też, którzy nie zarobili nic, jak teraz funkcjonuje nie wiem, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 11.04.06, 02:19 Jaka sekta.. Ech! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:34 uhm, annajustyna, i innych łowców "czarownic" ;). Sęk w tym, że dominikanie robią to na własną rękę, gdyż Konferencja Episkopatu Polski nie zajmuje w kwestii firmy AMWAY ŻADNEGO stanowiska, co OSOBIŚCIE sprawdziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Amway - co sadzicie? 07.04.06, 19:56 znam dwie osoby, które się w to bawiły. Nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:35 zwierz.alpuhary, ja znam wielu tych co się w to "bawią" jak mówisz i zarabiają na tym duże pieniądze. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Amway - co sadzicie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 20:01 Inteligentne informacje: www.amway.com/en/default.aspx www.rickross.com/groups/amway.html www.freedomofmind.com/resourcecenter/groups/a/amway/ www.ex-cult.org/Groups/Amway/otherside/links.htm i nieco mniej inteligentne: www.amway.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RadMar Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:22 rock ross - to ten koles, ktory twierdzil, ze 11 wrzesnia terrorysci chcieli rozwalic biurowiec Amway na Manhattanie, tylko nie trafili? ahaaaaa. inteligentnie... polecam www.amway-europe.com Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 07.04.06, 20:34 to byl dobry biznes 10 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:20 w Polsce dzis to jest dobry biznes... niezły. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 10.04.06, 22:03 daj spokoj i gadaj bzdur, ze jesli ktos dzis zaczyna network to ma z tego kokosy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:08 Amway w ciagu ostatnich tylko 2 lat zwiekszyl obroty o ponad 20% (!!!) - na podstawie ich strony glownej oraz miesiecznika FORBES. (sorki za skrotowosc nastepnego stwierdzenia - ktos bez wiedzy o amway moze nie zrozumiec:) widzialem DVD z Orlando - czyli seminarium-nagroda dla 21%owcow z Europy z wrzesnia 2005 - przez bite 1,5 godziny przez mownice przechodzily osoby z NOWYMI kwalifikacjami 21%owymi, dodam, ze przejscie przez mownice seminarium polegalo na przedstwaieniu sie: imie nazwisko, pochodzenie, i juz. pewnie gdyby to sie odbywalo tak jak wiele osob sadzi - tzn. tak jak kilku nieudacznikow, ktorzy cos tam organizowali i podkopali reputacje firmy (ktorych juz raczej w niej nie ma - a gdzie sa?? stworzyli inne networki), to moze by sie i to niezbyt oplacilo. bo jak to ja mowie: Amway - tak, ale nie z kazdym. jest obecnie wiele networkow - male i duze, ale jeden jest wciaz wiodacy... reszta to takie PRAWIE-JAK-AMWAY. "prawie" robi duza roznice... Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 11.04.06, 20:41 po twoim tekscie widac, jak masz ladnie wyprany mozg, brawo dla amwaya. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Lepszy wyprany niż zaśmiecony:) IP: *.centertel.pl 11.04.06, 22:28 Pozwolicie, że rozwinę troche temat zasygnalizowany przez iberie30 a związany z praniem czegokolwiek w tym mózgu także:) Trzeba sobie odpowiedzieć szczerze, po co pierze się cokolwiek? Myślę , że odpowiedź jest oczywista - po to aby pozbyć się uciążliwego brudu - czy to fizycznego, czy też mentalnego. Tak naprawdę wszyscy piorą , ale obawiają się najbardziej wyprać swoich skostniałych starych przyzwyczajeń i opinii na niektóre tematy. Dlaczego tak bardzo bronimy swojej opinii i wzbraniamy się przed jej zmianą? Bo myślimy , że ta opinia lub własny punkt widzenia to my. A to przecież są to tylko dane w pamięci:) Jeżeli już się nie sprawdzają i są bezużyteczne, to po co je dalej chronić? Pozbądź się tego co jest bezużyteczne , aby zrobić miejsce dla nowych użytecznych rzeczy. Należy sobie także odpowiedzieć na pytanie , czy robiąc to co się robi i myśląc tak jak się myśli , jesteśmy w stanie polepszyć swoją przyszłość? , Dzięki niektórym jednostkom które odważyły się zmienić swój zaprogramowany umysł i świeżo spojrzeć w przyszłość, świat się zmiena i trendy się zmieniają - a my co? My niestety nie mamy zamiaru zmienić swojego punktu widzenia. Dlaczego tak naprawdę go bronimy i jaki mamy pożytek z tej ochrony? Powinniśmy zdawać sobie sprawę , że rozsądniej jest się bronić przed programowaniem a nie praniem. To programowanie powoduje problemy. Wiekszość społeczeństwa jest zaprogramowana przez media i "sprzyjające" otoczenie: Nie dam rady, ogólnie jest beznadziejnie, nie da się już nic zrobić w tym kraju, dookoła jest pełno cwaniaków itd. Rozumiem , że ciężko jest dokonać zmiany w swoim życiu na lepsze i poprawić byt swój i swojej rodziny, ale jeżeli nie przeprogramujecie swojego umysłu, nie pozbędziecie się swojego starego programu na życie przez wymazanie lub wypranie tych opinii i uprzedzeń które się "sprawdziły" (widać to po rezultatach) , a teraz są poprostu zbędnymi śmieciami, to wiecie co - bedziecie mieli to co do tej pory macie z tendencją do coraz większego zubarzania intelektualnego i materialnego. Czy za 5 lat robiąc to co robicie ze swoim nastawieniem, osiągniecie coś więcej? Czujecie , że będziecie bezpieczniejsi w przyszłosci ze swoimi finansami i przyszłą emeryturą? Możecie zrobić z waszą przyszłością co chcecie i wybrać rezultaty. Ale , żeby zrobić cokolwiek potrzeba niestety jakiegoś celu - albo checi pozbycia się czagoś , albo też zdobycia. Ale wszystko zaczyna się od pierwszego kroku w kierunku działania i rzetelnej wiedzy zdobytej przez innych i siebie w praktyce. OG Mandino pisze w swojej ksiązce "Powrót Hafida" - ...Wiem już, że na świecie istnieją trzy rodzaje ludzi. Pierwsi uczą się na własnych błędach - są mądrzy. Drudzy uczą się na błędach innych - są szczęśliwi. I wreszcie ostatni, którzy nie uczą się ani na własnych błędach, ani na cudzych - to głupcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: Lepszy wyprany niż zaśmiecony:) IP: *.centertel.pl 11.04.06, 22:47 Żeby wyprzedzić sceptyczne komentarze, chciałbym zaproponować obserwację dzieci:) Brak im sceptycyzmu. One mają czysty umysł , determinację i konsekwencję w działaniu. Czy dziecko po pierwszym upadku, podczas nauki chodzenia lub jazdy na rowerze poddaje się? Po którym razie rezygnuje i mówi - starczy. Próbowałem i nic z tego nie wyszło! Nie dam rady! Czy tak się dzieje? Jeżeli nie to dlaczego? Bo widzi dookoła chodzących i jeżdżących na rowerach. Jest świadome , że musi dalej się uczyć na własnych błędach w działaniu. Jeżeli inni potrafią i mogą , to ja także potrafię. I po pewnym czasie udaje mu się. Być może dla większości sceptyków tą autobarierą są leżący w jego otoczeniu ludzie. Rozglądając się wśród znajomych i rodziny (będąc krabem w wielkim wiadrze) nie ma szans z tego wyjść i zobaczyć coś więcej. Dopiero , gdy ktoś z bliskiego otoczenia sceptyka pokarze rezultaty, może nabierze odwagi i ruszy do działania. Jeszcze nie tak dawno wśród ludzi sportu panowało przekonanie - człowiek ze swoją wydolnością nie jest w stanie pokonać mili w czasie krótszym niż 4 minuty. I co się wydarzyło? Znalazł się J. Banister który jako pierwszy pokonał tą bariere, a potem był wysyp rekordów. Ktoś musi pierwszy przejść na drugą stronę i wtedy pciągnie za sobą innych - oczywiście tych którzy chcą:) Na końcu przejdą ci co nie będą chcieli odstawać od większości. Myślę , że obecne rozmowy tutaj prowadzone, mają charakter rozmów na temat telefonii komórkowej w połowie lat 90-tych. Takie drogie telefony, mały zasięg - tylko snoby chodzą z cegłami po ulicy itd. Czy obecnie ktoś nie używa telefonu komórkowego? Czy w tamtych czasach ktoś kto zainwestował w sieć mobilną stracił na tym , czy też odcina kupony na obecnym rynku? Za 5 , 10 lat przekonamy się kto będzie mówił - fartnęło ci się , a kto będzie odcinał kupony z kanałów dystrybucji internetowej. Myślę , że więcej nie będę pisał bo jak wiem informacja jest w cenie. Osobiście się już przekonałem jaką wartość mają niektóre wypowiedzi - materialne korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 12.04.06, 08:24 networkowego wypranego mozdzku, jesli cie to uszczesliwia to ok, ale badz laskaw miec tolerancje dla innych, ktorych to nie bawi i daruj sobie pseudofilozoficzne wywody, ktore nic nie wnosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Najpierw pomyśl IP: *.centertel.pl 12.04.06, 10:35 Nie chce nikogo tutaj obrażać, ale jeżeli się mówi do kogoś , że ma wyprany mózg to może warto się zastanowić co tak naprawdę to określenie oznacza:) Iberia30 toleruje i szanuję twój subiektywny pogląd na temat o którym chyba niewiele wiesz. Rozumiem , że pewne rzeczy i dzialania moga Cię nie bawić - i co z tego. Większość ludzi którzy chodzą do pracy nie lubi jej, a i tak będą pracować po 40 lat na emeryture, ponieważ nie widzą innej alternatywy.Widzisz wszystko zależy od docelowego miejsca gdzie chcemy dotrzeć i w jakim czasie. Jeżeli ty np. masz zamiar dotrzeć nad morze bałtyckie i nie lubisz latać samolotem, nie bawi cię to , oczywiście , że będę tolerował ciebie i twój wybór pojazdu jakim jest pociąg , bądź samochód. Jeżeli lubisz oszczędzać to możesz również wybrać się pieszo:) Ale jeżeli będziesz kiedyś chciała wybrać się na Hawaje to wybacz - samochodem tam nie dolecisz - pociągiem także. I wiesz co, nadal nie musisz lubić samolotu którym możesz tam dolecieć:)Proponuję poszukać w księgarni pozycję Roberta Kiyosakiego "Kwadrant przepływu pieniędzy" po przeczytaniu której być może coś sobie uświadomisz. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Najpierw pomyśl 12.04.06, 11:56 Gość portalu: tom_kedar napisał(a): > Nie chce nikogo tutaj obrażać, ale jeżeli się mówi do kogoś , że ma wyprany > mózg to może warto się zastanowić co tak naprawdę to określenie oznacza:) > Iberia30 toleruje i szanuję twój subiektywny pogląd na temat o którym chyba > niewiele wiesz. oczywiscie, ty za to pozjadales wszystkie rozumy to inni juz nie musza. > Rozumiem , że pewne rzeczy i dzialania moga Cię nie bawić - i > co z tego. Większość ludzi którzy chodzą do pracy nie lubi jej, a i tak będą > pracować po 40 lat na emeryture, ponieważ nie widzą innej alternatywy.Widzisz > wszystko zależy od docelowego miejsca gdzie chcemy dotrzeć i w jakim czasie. oczywiscie,wiesz skads to znam, juz to jakis networkowiec mi mowil hahahahha. > Jeżeli ty np. masz zamiar dotrzeć nad morze bałtyckie i nie lubisz latać > samolotem, nie bawi cię to , oczywiście , że będę tolerował ciebie i twój wybór pojazdu jakim jest pociąg , bądź samochód. Jeżeli lubisz oszczędzać to możesz również wybrać się pieszo:) Ale jeżeli będziesz kiedyś chciała wybrać się na Hawaje to wybacz - samochodem tam nie dolecisz - pociągiem także. I wiesz co, nadal nie musisz lubić samolotu którym możesz tam dolecieć:) no i...?cos ci synku ten przyklad z wakacjami i srodkami komunikacji nie wyszedl. Ale wiesz co, tak sie sklada, ze nad Baltykiem dawno nie bylam nad czym ubolewm bo to najpiekniejsze morze, jednak jakos ostatnio zdradzilam je dla M.Czerwonego mimo, ze nie lubie latac samolotem to jakos ostatnio srednio raz w miesiacu jestem klientem pewnych linni lotniczych i jak widac, wcale do tego nie potrzebuje pracy a la sekta, w ktorej wszyscy jestesmy the best i wogole super hiper jedna wielka rodzina. >Proponuję poszukać w księgarni pozycję Roberta Kiyosakiego "Kwadrant przepływu pieniędzy" po przeczytaniu której być może coś sobie uświadomisz. tak oczywiscie, po ktorej bede wiedziec, ze pracujac tu gdzie pracuje marnuje sie i wogole jest be. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: Najpierw pomyśl IP: *.centertel.pl 12.04.06, 20:18 Iberia30 - wyjaśniam łopatologicznie. Przykład ze środkami komunikacyjnymi odnosił się do pojazdu ekonomicznego jakim się poruszasz co miesiąc. Chodzi o to , że w życiu to co robisz także zawodowo nie musi ci się podobać , jeżeli praca jaką wykonujesz pozwoli ci osiagnać to co sobie zaplanowałaś. Dlatego też korzystasz także z linii lotniczych choć nie lubisz latać samolotem. Jeżeli pewne działania marketingowe zapewniają ci dochody pasywne i przybliżają z miesiąca na miesiąc do niezależności finasowej to naprawdę nie jest istotne , czy w tych działaniach wygodnie się czujesz , czy też nie. Istotny jest cel i kalkulacja , czy innym wygodniejszym pojazdem (ekonomicznym) jest w stanie tam dojechać? > oczywiscie,wiesz skads to znam, juz to jakis networkowiec mi mowil hahahahha. A słyszałaś ostatnio w radiu Zet ,ostrzeżenia ZUS , że prawdopodobnie z tych swoich składek możesz się nie doczekać żadnej emerytury i napewno na 40 latach praca się nie skończy? hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Najpierw pomyśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 21:59 > A słyszałaś ostatnio w radiu Zet ,ostrzeżenia ZUS , że prawdopodobnie z tych > swoich składek możesz się nie doczekać żadnej emerytury i napewno na 40 latach > praca się nie skończy? hehehe naturalnie - system emerytalny sie sypie. to co nazywa sie skladka i z definicji ma byc ODKLADANE na nasza przyszlosc jest w 100% pochlaniane na bierzace emerytury etc. jednym slowem osobista skarbonka jest pusta, bo my wyplacamy rencistom i emerytom ich 'pensje'. na swoje nie łożymy. na nasze mają łożyć nasi następcy, których jest ze 2 razy mniej niż nas (bez czepiania się proszę). dla Banku Swiatowego wiarygodność Polski pod względem wypłacalności równa się "-bb", przy czym w tej samej skali Amway ma "+AAA". (skala od +AAA do -c). co implikuje moje zaufanie co do perspektyw za 40 lat. Czekanie na upragniona emeryture przypomina mi czekanie na wyjscie z wiezienia ("ile ci jeszcze zostalo? 2 lata, ale moze pojde na warunkowe..."). ja solidnie pracuje na to, by ten pasywny dochod, bedacy pochodna mojej pracy, zagwarantowac sobie duzo wczesniej, niz w 65 roku zycia. i szczerze powiedziawszy nie dziwia mnie nawet te rzekome okrzyki na prelekcjach, czy szkoleniach na czesc tej wczesniejszej 'emerytury', na ktora 'normalnie' czeka sie cale niemal swiadome zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Najpierw pomyśl 12.04.06, 22:07 Gość portalu: tom_kedar napisał(a): > Iberia30 - wyjaśniam łopatologicznie. Przykład ze środkami komunikacyjnymi > odnosił się do pojazdu ekonomicznego jakim się poruszasz co miesiąc. Chodzi o > to , że w życiu to co robisz także zawodowo nie musi ci się podobać , jeżeli > praca jaką wykonujesz pozwoli ci osiagnać to co sobie zaplanowałaś. Dlatego też korzystasz także z linii lotniczych choć nie lubisz latać samolotem. Jeżeli pewne działania marketingowe zapewniają ci dochody pasywne i przybliżają z miesiąca na miesiąc do niezależności finasowej to naprawdę nie jest istotne , czy w tych działaniach wygodnie się czujesz , czy też nie. moze dla ciebie, dla mnie jest istotne aby wykonywac` prace jaka lubie i pracowac z ludzmi, ktorzy nie sa moimi wrogami, a jesli placa mi za to uczciwie to w czym problem?To, ze nie mam wlasnego biznesu a pracuje "u kogos" tudziez "dla kogos" w niczym mi nie uraga. >Istotny jest cel i kalkulacja , czy innym wygodniejszym pojazdem (ekonomicznym) jest w stanie tam dojechać? jasne po trupach do celu. > A słyszałaś ostatnio w radiu Zet ,ostrzeżenia ZUS , że prawdopodobnie z tych > swoich składek możesz się nie doczekać żadnej emerytury i napewno na 40 latach > praca się nie skończy? hehehe hahah ameryki nie odkryles, gdybym miala wierzyc albo przejmowac sie kazda informacja , ktore uslysze w mediach to juz bym dawno osiwiala. Owszem szlag mnie trafia, ze tyle kasy z mojej pensji idzie na ZUS,US a jak potrzebuje raz w roku skorzystac z rutynowych badan to sie musze pol roku wczesniej zapisac albo zaplacic. Poza tym pracujac w networku tez placisz haracz temu panstwu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Najpierw pomyśl IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:21 O-ho! tom_kedar, a jednak wypróbowałeś łopaty. Hehe! Ciężki przypadek, ta nasza Panna. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Najpierw pomyśl IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:19 tom_kedar, Twoja anielska cierpliwość jest godna podziwu. :))) iberia30, przykład z wakacjami jest rewelacyjny. Ale z Tobą jest jak z jak z krnąbnym uczniem, niby słucha nauczyciela, ale tak naprawdę słowa nie rozumie. Określałaś sobie kiedyś cele, priorytety w życiu? Co tak naprawdę chcesz robić? Myślałaś o tym? A najważniejsze, dlaczego tak dawno nie widziałaś naszego pięknego morza? ;> Ps. Ja jadę w długi weekend. ;) A wiesz dlaczego? Bo wiem co jest dla mnie ważne oraz czego chcę i potrzebuję, a NIE MUSZĘ.. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Najpierw pomyśl 14.04.06, 21:19 Gość portalu: Nikita napisał(a): > iberia30, przykład z wakacjami jest rewelacyjny. Ale z Tobą jest jak z jak z > krnąbnym uczniem, niby słucha nauczyciela, ale tak naprawdę słowa nie rozumie. moze nie ty bedziesz oceniac moj poziom rozumienia slowa pisanego. > Określałaś sobie kiedyś cele, priorytety w życiu? Co tak naprawdę chcesz robić? okreslalas i....? > > Myślałaś o tym? A najważniejsze, dlaczego tak dawno nie widziałaś naszego > pięknego morza? ;> a dlatego, ze tak sie po prostu zlozylo, iz bylam w innych miejscach, tak trudno to pojac? Jakos okragle urodziny mialam kaprys spedzic na plazy pod palmami a Baltyk zostawiam sobie na inna okolicznosc. > Ps. Ja jadę w długi weekend. ;) A wiesz dlaczego? Bo wiem co jest dla mnie > ważne oraz czego chcę i potrzebuję, a NIE MUSZĘ.. a ja w dlugi weekend bede bawic w Schwarzwaldzie, a wiesz dlaczego?Dlatego, ze jest to dla mnie wazne i bardz tego chce a NIE MUSZE. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Najpierw pomyśl 13.04.06, 15:05 Gość portalu: tom_kedar napisał(a): > że ma wyprany mózg to może warto się zastanowić co tak naprawdę to określenie > oznacza:) w jednym masz rację... naprawdę warto się zastanowić co oznacza "pranie mózgu" :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
adamowitz Re: Najpierw pomyśl 18.04.06, 15:39 Pranie mózgu obserwuje się nie tylko u osób, które są 'za' czymś tam, ale i u osób, które z uporem maniaka i wbrew logice są czemuś 'versus'. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Najpierw pomyśl 18.04.06, 20:44 adamowitz napisał: > Pranie mózgu obserwuje się nie tylko u osób, które są 'za' czymś tam, ale i u > osób, które z uporem maniaka i wbrew logice są czemuś 'versus'. ano, do pewnego momentu masz racje, nie wnikając w szczegóły 'versus' ;) oczywista jeśli o ogólne rzeczy chodzi :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Najpierw pomyśl IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:46 Ibso facto ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: jestes najlepszym przykladem IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:09 iberia30, niestety moi przedmówcy mają rację. Jesteś tak młodą osobą, a masz tak skostniałe poglądy, a na dodatek nie masz wcale potrzeby rozszerzać swoich horyzontów myślowych (o stworzeniu konstruktywnej riposty nie wspominając) i mówisz, że to inni ci "z wypranym mózgiem" (wciąż mnie to śmieszy okrutnie!) są nietolerancyjni. Litości! Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 14.04.06, 21:21 Gość portalu: Nikita napisał(a): > iberia30, niestety moi przedmówcy mają rację. no jakos mnie nie dziwi, ze sie amwayowcy trzymaja razem. >Jesteś tak młodą osobą, a masz tak skostniałe poglądy, tobie nic do tego, mam w nosie czy moje poglady ci sie podobaja czy nie. >a na dodatek nie masz wcale potrzeby rozszerzać swoich > horyzontów myślowych no powiedziala co wiedziala, brawo!! >(o stworzeniu konstruktywnej riposty nie wspominając) no za to amwayowcy maja baaaardzo celne riposty-ubaw mam z was po pachy. > i mówisz, że to inni ci "z wypranym mózgiem" (wciąż mnie to śmieszy okrutnie!) są nietolerancyjni. Litości! nie ja jedna, mam takie zdanie na wasz temat,a nie wzielo sie ono znikad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 21:44 > nie ja jedna, mam takie zdanie na wasz temat,a nie wzielo sie ono znikad. Acha. Kolejna osoba, która krzyczy za tłumem, zamiast samemu pomyśleć, Naród już raz coś kiedyś krzyczał: "UWOLNIĆ BARABASZA!" To też się nie wzięło znikąd? Życzę przemyśleń podczas świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 15.04.06, 21:48 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > Acha. Kolejna osoba, która krzyczy za tłumem, zamiast samemu pomyśleć, Naród już raz coś kiedyś krzyczał: "UWOLNIĆ BARABASZA!" > To też się nie wzięło znikąd? > Życzę przemyśleń podczas świąt. nie krzycze za tlumem, mam swoje zdanie w tej materii i tyle, a ty widze kolejny obronca cudownego networku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jo_123 Re: jestes najlepszym przykladem 15.04.06, 21:55 > nie krzycze za tlumem, mam swoje zdanie w tej materii i tyle, a ty widze > kolejny obronca cudownego networku :-) i słusznie. nie lubię manipulacji, jestem na nią uczulona. Do sieci nic nie mam - znajomi próbowali się w to bawić, ale nie wiem jak im idzie, bo agitowali tak nachalnie, że przestali być znajomymi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 23:40 'Cudownego networku'? Biznes jak każdy inny. Ma wady i zalety - też jak każdy inny. Jak zauważyłem, to żadem amwayowiec nie napisał tu, że to jedyne możliwe wyjście, że jest to najnajnajlepszy biznes świata, To ty próbujesz upchnąć te tezy w cudze słowa, neurotycznie szukając ich między wersami. Amwayowcy piszą tu raczej, że to biznes jak biznes. A Ty starasz się zrobić z tego niewiadomo co. Starasz się udowodnić (choć bez argumentów) wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, sztucznie rozdmuchując temat. Osobiście uważam za ciekawsze porównanie cen amwayowskiego LOC do Ajaxu: LOC (koncentrat) = 32 zl 1 litr AJAX = 7 zł za 1 litr 1 litr LOC = 333 pompki (producent zaleca: 1 pompkę na 4 litry wody), czyli 333 umycia podłogi 1 litr Ajaxu = 40 nakrętek (producent zaleca: 2 nakrętki na 4 litry wody), czyli 20 umyć podłogi Aby Ajaxem umyć podłogę 333 razy trzeba by kupić 16,65 jednolitrowych butelek Ajaxu za łączną kwotę w wysokości 116 zł i 55 groszy. Taka ilość płynu (zarówno LOC, jak i Ajaxu) starcza u mnie na około 1 rok. A zatem na Amwayu w ciągi 12 miesięcy oszczędzam ponad 84 zł. A to dopiero 1 produkt. Jak dla mnie amwayowcy mogą sobie wołać nawet "Hare Hare Amway!". Ja mam oszczędność. Starcza żonie na jakiś fajny kosmetyk przynajmniej ot tak. Wystarczyło tylko pomyśleć, zamiast wyłazić po 20 minutach ze spotkania. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 10:38 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > 'Cudownego networku'? Biznes jak każdy inny. Ma wady i zalety - też jak każdy inny. moim skromnym trudno nazywac sprzedaz bezposrednia detergentow biznesem, no ale kazdy ma inne ambicje. >Jak zauważyłem, to żadem amwayowiec nie napisał tu, że to jedyne możliwe wyjście, że jest to najnajnajlepszy biznes świata, To ty próbujesz upchnąć te tezy w cudze słowa, neurotycznie szukając ich między wersami. to, ze z uporem bronie swojego zdania nie znaczy, ze jak wy probuje wlozyc w usta innym swoje teorie. > Amwayowcy piszą tu raczej, że to biznes jak biznes. A Ty starasz się zrobić z tego niewiadomo co. czyzby?jaki w tym bym miala cel? > Starasz się udowodnić (choć bez argumentów) wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, sztucznie rozdmuchując temat. to jest twoje zdanie. > Osobiście uważam za ciekawsze porównanie cen amwayowskiego LOC do Ajaxu: > LOC (koncentrat) = 32 zl 1 litr > AJAX = 7 zł za 1 litr > > 1 litr LOC = 333 pompki (producent zaleca: 1 pompkę na 4 litry wody), czyli 333 umycia podłogi 1 litr Ajaxu = 40 nakrętek (producent zaleca: 2 nakrętki na 4 litry wody), czyli 20 umyć podłogi . Aby Ajaxem umyć podłogę 333 razy trzeba by kupić 16,65 jednolitrowych butelek Ajaxu za łączną kwotę w wysokości 116 zł i 55 groszy. Taka ilość płynu (zarówno LOC, jak i Ajaxu) starcza u mnie na około 1 rok. A zatem na Amwayu w ciągi 12 miesięcy oszczędzam ponad 84 zł. A to dopiero 1 produkt. ladne wyliczenie, ciekawe jak sie ma do praktyki?Argument taki jak w przypadku kazdego producenta koncentratow-ameryki nie odkryles, logiczne, ze koncentrat wystarcza na dluzej. > > Jak dla mnie amwayowcy mogą sobie wołać nawet "Hare Hare Amway!". Ja mam oszczędność. Starcza żonie na jakiś fajny kosmetyk przynajmniej ot tak. innym starcza i bez oszczednosci na tym czy tamtym. >Wystarczyło tylko pomyśleć, zamiast wyłazić po 20 minutach ze spotkania. wiesz, jakos nie zaluje, nie zarabiam kosmicznych pieniedzy (moim zdaniem) a mimo to stac mnie na urlop w cieplych krajach czy markowe kosmetyki bez sprzedazy bezposredniej cudownych kosmetykow czy srodkow czystosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:49 > moim skromnym trudno nazywac sprzedaz bezposrednia detergentow biznesem, hahaha I słusznie!!! Nie można, tak nazywać SPRZEDAŻY chemii gosp. , ale ORGANIZACJĘ SPRZEDAŻY owszem... Ale po 20 minutach spotkania nie można tego wiedzieć... > to, ze z uporem bronie swojego zdania nie znaczy, ze jak wy probuje wlozyc w > usta innym swoje teorie. Upór to inna sprawa.... Też ciężka... :P > czyzby?jaki w tym bym miala cel? No właśnie........ Amwayowcy przymajmniej mają cel - obronę wizerunku własnego - bo najeżdżasz bardziej na LUDZI, nie na biznes, jak zauważyłem > ladne wyliczenie, ciekawe jak sie ma do praktyki?Argument taki jak w przypadku > kazdego producenta koncentratow-ameryki nie odkryles, logiczne, ze koncentrat > wystarcza na dluzej. Teraz mówisz jakbyś to Ty sprzedawała produkty Amwaya.... Masz rację - to LOGICZNE. > mimo to stac mnie na urlop w cieplych krajach czy markowe kosmetyki bez > sprzedazy bezposredniej cudownych kosmetykow czy srodkow czystosci. Czyli jesteś przeciętnym Polakiem... Pozdrowienia z Alp. Wesołych świąt Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 12:39 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > hahaha I słusznie!!! Nie można, tak nazywać SPRZEDAŻY chemii gosp. , ale ORGANIZACJĘ SPRZEDAŻY no tak, masz organizacja sprzedazy amway jest czyms bardzo godnym podziwu :-DDDD > owszem... Ale po 20 minutach spotkania nie można tego wiedzieć... wybacz, ale nie chce sie powtarzac, taka forma integracji, pracy mi nie odpowiada, wiec moim swietym prawem bylo wyjscie z tej zbiorowej rekrutacji networkowej. > No właśnie........ Amwayowcy przymajmniej mają cel - obronę wizerunku własnego - bo najeżdżasz bardziej na LUDZI, nie na biznes, jak zauważyłem najezdzam?Mam tylko inne zdanie i tyle, a wy to jak sie bronicie?Atakiem, wiec jestesmy kwita. > Teraz mówisz jakbyś to Ty sprzedawała produkty Amwaya.... Masz rację - to LOGICZNE. nie obrazaj mnie czlowieku. > Czyli jesteś przeciętnym Polakiem... nie tobie to oceniac. > > Pozdrowienia z Alp. i....?a ty rozumiem, jestes nieprzecietny bo rzekomo spedzasz Wielkanoc w Alpach?Nie robi to na mnie wrazenia jesli o to chodzi, skoro jestes w Alpach to moze nie siedz przed kompem pol dnia tylko delektuj sie otaczajacymi cie pieknymi widokami i przyroda w zasiegu reki. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 12:41 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > > Pozdrowienia z Alp. z polskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 13:08 Hihihi A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje. Alpy to pensjonat w Szklarskiej Porębie Dolnej, w pobliżu Orlej Skały. Tu spędzam święta w gronie najbliższych. Tak samo jak Twoja gadka o lataniu samolotami. Wiesz... prawie każdego stać na Ryanair'a.... A Amwayowcy z Polski jeżdżą za friko do Orlando, rejsują ogromnym statkiem QUEEN OF SEES po Adriatyku, czy odbywają seminaria w Myerhofen... Na mnie to właśnie robi wraxenie. Tanie latanie jest jak jazda PKSem... Masz święta? To zostaw ludzi, na których naskakujesz w spokoju. Po prostu. Tylko dlatego z tobą gadam i odbijam piłeczkę, bo nie godzę się na rzucanie mięsem. Dziś ktoś już napisał, że wątek został założony, by rzetelnie poprowadzić otwartą dyskusję. Ja nie znam się na np. żeglarstwie i właśnie dlatego nie odwiedzam forum o żeglarstwie i się nie wymądrzam, choć na żaglowcu przez 20 minut byłem: na Darze Młodzieży - w muzeum. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: jestes najlepszym przykladem 16.04.06, 20:56 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje. Alpy to > pensjonat w Szklarskiej Porębie taaa... jak to było... ta karczma Rzym sie nazywa ;) ech, emłejowcy :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 17.04.06, 11:54 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > Hihihi no fest ubaw-masz racje:-DDDDD > A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje. to ty chyba tak masz, nie ja. > Alpy to pensjonat w Szklarskiej Porębie Dolnej, w pobliżu Orlej Skały. Tu spędzam święta w gronie najbliższych. no i....? > Tak samo jak Twoja gadka o lataniu samolotami. Wiesz... prawie każdego stać na Ryanair'a.... czyzby?wez pod uwage, ze tanie linie wcale nie sa takie tanie, gdybys latal to bys wiedzial, ale ty je znasz tylko reklamy:"bilety juz od 1zl" > A Amwayowcy z Polski jeżdżą za friko do Orlando, rejsują ogromnym statkiem QUEEN OF SEES po Adriatyku, czy odbywają seminaria w Myerhofen... Na mnie to właśnie robi wraxenie. Tanie latanie jest jak jazda PKSem... rozumiem, ze ty byles na darmowym szkoleniu za Oceanem wiec masz sie czym chwalic to jak lekarz, ktoremu wyjazd na Karaiby sponsoruje koncern farmaceutyczny, dla mnei jest roznica jak cos dostaje jako bonus a jesli cos mam dzieki sobie. > > Masz święta? To zostaw ludzi, na których naskakujesz w spokoju. Ja?Dobre sobie, pan niewiniatko sie odezwal.....:-))))))))) >Po prostu. Tylko dlatego z tobą gadam i odbijam piłeczkę, bo nie godzę się na rzucanie mięsem. mozesz laskawie zacytowac gdzie rzucam miesem?Chyba troche nadinterpretujesz moje slowa. >Dziś ktoś już na pisał, że wątek został założony, by rzetelnie poprowadzić otwartą dyskusję. Ja nie znam się na np. żeg larstwie i właśnie dlatego nie odwiedzam forum o żeglarstwie i się nie wymądrzam, choć na żaglowcu przez 20 minut byłem: na Darze Młodzieży - w muzeum. a ja ci mowie, ze idea forum jest taka, ze KAZDY moze napisac to co uwaza za stosowne, zgodnie z twoja argumentacja nie waz sie oceniac politykow bo sie na tym nie znasz i co? Zegnam. > Odpowiedz Link Zgłoś
california_zu Re: jestes najlepszym przykladem 07.05.06, 20:18 "dla mnei jest roznica jak cos dostaje jako bonus a jesli cos mam dzieki sobie." A myślisz że taki bonus dostałabyś za darmo? Jeżeli już to tylko dzięki sobie...ale z takim podejściem :p Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 17.04.06, 11:55 zycze ci abys twoj nastepny wyjazd byl w prawdziwe Alpy albo pod prawdziwe palmy, na ktore sam zapracujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Ciebie nikt nie pytał 16.04.06, 12:01 AUTOR TEGO WĄTKU W PIERWSZYM POŚCIE NAPISAŁ: "CO SĄDZIECIE O AMWAY? tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis frustratów..." 1. Twoje wypowiedzi o ciepłych krajach etc... mają się nijak do inteligenych, rzeczowych i merytorycznych wypowiedzi 2. Nie jesteś osobą "w temacie", bo sama przyznałaś że w temacie byłaś ni mniej ni więcej jak 20 minut, co także obnażają błędy sensu stricte w Twoich wypowiedziach. 3. Każdy szanujący się psycholog wywiódł by z Twoich kilku zdań głęboką frustrację. Jak chcesz, to napisz email, dam ci numer do znajomego psychologa, może chcesz sobie o tym porozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 a jaka jest idea forum? 16.04.06, 12:33 kreative napisał: > AUTOR TEGO WĄTKU W PIERWSZYM POŚCIE NAPISAŁ: > > "CO SĄDZIECIE O AMWAY? > tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis > frustratów..." > > 1. Twoje wypowiedzi o ciepłych krajach etc... mają się nijak do inteligenych, rzeczowych i merytorycznych wypowiedzi dostosowuje swoj poziom wypowiedzi do dyskusji z interlokutorami. Idea forum jest taka, ze kazdy ma prawo do wypowiedzi, czy to sie tobie podoba czy nie. > 2. Nie jesteś osobą "w temacie", bo sama przyznałaś że w temacie byłaś ni mniej ni więcej jak 20 minut, ty rozumiem jestes bardzo w temacie i Twoja wypowiedz bardzo wiele wniosla do dyskusji, nagrode Ci trzeba dac. > co także obnażają błędy sensu stricte w Twoich wypowiedziach. > 3. Każdy szanujący się psycholog wywiódł by z Twoich kilku zdań głęboką frustrację. Jak chcesz, to napisz email, dam ci numer do znajomego psychologa, może chcesz sobie o tym porozmawiać. no dowcip roku kolego, doprawdy twa bystrosc i przenikliowsc jest godna podziwu:-DDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.centertel.pl 16.04.06, 00:02 Władek BIEGAŃSKI napisał coś na temat opinii: "Opinie tworzą nie najmądrzejsi , lecz najgadatliwsi" Skąd te opinie u ludzi się biorą i zdania na temat materii o której nie mają zielonego pojęcia? Z ich własnej niewiedzy i niezorientowania w temacie. Ktoś kiedyś chciał coś szybko zrobić i bez właściwej informacji i doświadczenia nic z tego nie wyszło. Co wtedy większość zrobiła? Odeszła w nieświadomości. Widzisz iberia30, Ty także masz tyle do powiedzenia co reszta niezorientowanych. Po co coś studiować , lepiej przyjąć opinię większości Łatwe, proste , nieszkodliwe.I nie mów mi , że to twoja opinia a nie tłumu, bo w tym momencie wystawiasz sobie niezłą opinię:) Zapewniam Cie , że też byłem takim sceptykiem i jak wyżej napisałem chciałem zniechęcić szwagra do tego biznesu. Ale , żeby to zrobić wydawało mi się , że powienienem wiedzieć więcej , zweryfikować ogólne opinie na podstawie faktów i informacji - udowodnić mu - także praktycznie, że się mylił co do wyboru. Niestety, nie on mnie przekonał - przekonałem się sam do rzeczy oczywistych. Wiesz, obecnie zdarza mi się pokazywać także plany ludziom którzy kiedyś "współpracowali" z Amway. Jedni mówią - wiesz , tego i tamtego nie wiedziałem!! Inni wogóle się nie przyznają na początku, że mieli z tą firmą coś wspólnego Potem dopiero się dowiaduję , że był ale tak samo jak wszyscy którzy się kiedyś z tym zetknęli - z możliwością w ręku - bez świadomości i braku wiedzy co z tym miałby zrobić? Widzisz ten biznes i plan jest bardzo prosty, ale nie oczywisty. Ja nawet się cieszę , że większość ma opinię wyrobioną na opinii innych. To oznacza dla mnie duży potencjał rozwojowy swojego własnego biznesu. Gdyby większość uważała , że jest to najlepsza i najstabilniejsza opcja na rynku to ja i mój zespół mielibyśmy mniej kandydatów na partnerów do biznesu. A tak to jest świetnie Musisz wiedzieć , że nawet obecnie niektórzy z tych co już się zajmują tym biznesem także nie do końca wiedzą o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi i dzięki temu także nie stanowią konkurencji. Co mogę obiecać - to , że w wyniku trendu który już następuje , za 5, 10 lat dzięki zorientowanym ludziom, twoi znajomi dowiedzą się od profesjonalistów jak mogą razem coś osiągnąć. Ty także będziesz mogła się załapać na zbliżającą się falę, przyjmując jak zwykle opinię większości - jakże odmienną od obecnej. Z tym, że w przyszłości będziesz miała mniejszy potencjał partnerów do biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:41 iberia30, może PRZESTANIESZ UBLIŻAĆ a zaczniesz prowadzić merytoryczną dyskusję??? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: jestes najlepszym przykladem 18.04.06, 20:53 ja ublizam?No nie rozsmieszaj mnie, a merytoryczna dyskusja-no coz dostosowuje swoj poziom do rozmowcow-amwayowcow:-DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: jestes najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:07 hahahahahahahahahahahaha jestes genialna!!! po uslyszeniu 1/3 jakiegos wykladu, ty juz wiedzialas, co bedzie na koncu podczas pisania 1 postu i 2 postu, ty juz wiedzialas jakie beda riposty, wiec automatycznie dostosowalas poziom swoich wypowiedzi, do przyszlych adwersarzy. zaloze sie, ze od razu wiedzialas jaki bedzie wyrok konklawe i co kryje sie pod usmiechem mona lisy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 01:08 O popatrz! A Ty z kimś takim wdałaś się w dysputy? Z kolei Twój tekst jest na miarę Kaczyńskich, czy Gosiewskiego: "jeśli myślisz inaczej niż my, to się mylisz". Argument "a contrario"... Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 12.04.06, 08:23 Gość portalu: promotor napisał(a): > O popatrz! A Ty z kimś takim wdałaś się w dysputy? no patrz skandal normalnie, jak ja sie teraz ludziom z tego wytlumacze? > Z kolei Twój tekst jest na miarę Kaczyńskich, czy Gosiewskiego: "jeśli myślisz inaczej niż my, to się mylisz". Argument "a contrario"... mylisz sie, ale nie zamierzam wyprowadzac cie z bledu bo ty przeciez i tak wiesz lepiej. Po prostu mam swoje zdanie na temat networku i tyle, a to ze tobie sie ono nie podoba to juz inna kwestia.Moj poglad nie wzial sie z ksiezyca, wystarczy, ze raz przez przypadek mialam watpliwa przyjemnosc byc na zbiorowej rekrutacji i po 20 minutach wyszlam jak sie zaczely okrzyki specyficzne dla networku itd.Mnie taka forma pracy nie odpowiada i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 08:58 > po 20 minutach wyszlam jak sie zaczely okrzyki specyficzne dla networku > itd. hehe ja tez wychodze z kina jak po 20 minutach leca reklamy i zwiastuny zamiast filmu :) Mnie taka forma pracy nie odpowiada i tyle. chwileczke. napisalas wczesniej, ze to byl dobry biznes... ja twierdze odwrotnie. jak w polsce firmy tyego typu wchodzily na rynek, to siegaly po nie osoby, ktore myslaly, ze zrobia cos po swojemy - tzw. drzwiczki z biliczki. dopiero TERAZ wyglada to tak jak powinno. ciekawe co by powiedzial ktos, kto widzial 20 minut spotklania w jakiejs oszolomskiej grupie (po ktorym i tak twierdzi, ze to byl dobry biznes), gdyby zobaczyl jak ten biznes wyglada teraz, naprawde, profesjonalnie.... hmmm... chyba znam pare przypadkow. koncze. co bym nie napisal, to iberna se odpowie genialnym argumentem - ty i tak masz wyprany mozg. ok - tak sobie tlumacz. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 12.04.06, 11:51 Gość portalu: promotor napisał(a): > hehe ja tez wychodze z kina jak po 20 minutach leca reklamy i zwiastuny zamiast filmu :) wybacz ale rekrutacja zbiorowa jest "malym" nieporozumieniem. > chwileczke. napisalas wczesniej, ze to byl dobry biznes... bo to prawda, to byl dobry binzes 15 lat temu pod wzgledem finansowym, w tej chwili jesli ktos zaczyna prace w networku to pracuje na innych duzo dluzej bo piramidka nie jest juz taka mala. > ja twierdze odwrotnie. twoje prawo. > ciekawe co by powiedzial ktos, kto widzial 20 minut > spotklania w jakiejs oszolomskiej grupie (po ktorym i tak twierdzi, ze to byl dobry biznes), gdyby zobaczyl jak ten biznes wyglada teraz, naprawde, profesjonalnie.... hmmm... chyba znam pare przypadkow. po pierwsze nie napisalam, nigdzie, ze to czego bylam swiadkiem to dobry biznes, bylo to ze 2-3 lata temu, wiec juz i tak po najlepszym czasie. Network typu Amway byl dobra sprawa 15 lat temu i faktycznie sie ludzie podorabiali chwala im za to. Nie ludzmy sie, kazdy network to jak sam napisales oszolomska grupa-wybacz mozna pracowac w normalnej firmie bez wznoszenia okrzykow:jestesmy najlepsi itd i zarobic naprawde dobre pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 15:30 > mozna pracowac w normalnej firmie bez wznoszenia okrzykow:jestesmy najlepsi itd > > i zarobic naprawde dobre pieniadze. mozna. mozna tez pracowac 'nienormalnie' (rozumienie a contrario) `dla siebie', na wlasny rachunek. wznoszenie okrzykow zostawiam tobie - mnie okrzyki ani troche nie bawia, no chyba, ze przykladowo na hinecken festival w hiszpanii, ale to nie 'duty'. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 12.04.06, 17:47 Gość portalu: promotor napisał(a): >> mozna tez pracowac 'nienormalnie' (rozumienie a contrario) `dla siebie', na wla sny rachunek. co niekoniecznie wiaze sie z networkiem. >wznoszenie okrzykow zostawiam tobie - nie zdarzylo mi sie poki co, to raczej domena networkowych firm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:33 A! Te "specyficzne okrzyki", to hasła typu: "Jesteśmy najlepsi!!" I po tym poznajesz network??!! No teraz to już mnie zabiłaś!! Całe święta będę konała ze śmiechu!! Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 14.04.06, 21:22 Gość portalu: Nikita napisał(a): > A! Te "specyficzne okrzyki", to hasła typu: "Jesteśmy najlepsi!!" I po tym > poznajesz network??!! No teraz to już mnie zabiłaś!! Całe święta będę konała ze śmiechu!! no wybacz jakos w innych srodowiskach zawodowych sie z takim zachowaniem nie spotkalam, ciesze sie, ze sie dobrze bawisz bo ja rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 21:46 "środowiska zawodowe" hehehehehehehehe :) Iberna - nie ośmieszaj się więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 17.04.06, 11:55 jesli masz problem ze zrozumieniem slowa pisanego to sugeruje powrot do szkoly podtsawowej-tego tam ucza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:23 Tylko że ja tych okrzyków nie słyszę również w Amwayu (obecnie)- biznes trochę się zmienia, Amerykanie i Polacy mają trochę inny styl życia i tu raczej powściągliwość jest w dobrym tonie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:27 iberia30, czytając Twoje posty z minuty na minutę mi dech zapiera. Napisałaś: "po 20 minutach wyszlam jak sie zaczely okrzyki specyficzne dla networku itd.Mnie taka forma pracy nie odpowiada i tyle." A co tą te "specyficzne okrzyki? ;)" Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 14.04.06, 21:23 sama wiesz najlepiej to po co sie pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:01 Haha! Wyprany mózg?? A od czego? Nie należałam nigdy do AMWAY, ale doskonale wiem, jak rewelacyjnym pomysłem jest ten biznes. Sprzedaż bezpośrednia połączona z tworzeniem sieci, czyli grup sprzedażowych oraz coaching. Dziewczyno, nie masz pojęcia o marketingu i życiu!! A agenci ubezpieczeniowi, Avon ect., też maja mózgi wyprane? Nie bądź śmieszna! Tylko weź się lepiej za lekturę. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 14.04.06, 21:25 Gość portalu: Nikita napisał(a): > Haha! Wyprany mózg?? A od czego? Nie należałam nigdy do AMWAY, nie ma znaczenia, czy network sie nazywa amway czy tez inaczej. > ale doskonale wiem, jak rewelacyjnym pomysłem jest ten biznes. rewelacyjny bo.....? > Sprzedaż bezpośrednia > połączona z tworzeniem sieci, czyli grup sprzedażowych oraz coaching. no tez mi rewelacja, litosci.... > Dziewczyno, nie masz pojęcia o marketingu i życiu!! taaaak kolejan doswiadczona zyciowo sie odezwala. >A agenci ubezpieczeniowi, Avon ect., też maja mózgi wyprane? owszem, niektorzy tak, z ta roznica, ze w avonie nie ma zadnych piramidek i werbowania innych, konsultanta sprzedaje kosmetyki i tyle. >Nie bądź śmieszna! Tylko weź się lepiej za lekturę. wyluzuj dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 22:02 No nie. Ja wysiadam. Szkoda słów na Ciebie dziecko. Takie na siłę te twoje wypociny. Nie masz się na co obrażać, tylko na jakiś tam Amway??? Dziewczyno. Ci ludzie sprzedają chemię gospodarczą. Jeśli zarabiają, to git. Jeśli nie wychodzą na plus, to lipa. Koło mnie splajtował sklep DIESLa. I co??? I Diesel będzie zły, bo ludzie plajtują na Dieslu? Będę ludzi przestrzegał prtzed tą drogą marką, która "się nie sprzedaje"? Amway nie splajtował. Z tego co wyczytałem, to ma się świetnie. Co więcej Amway ma receptę na sukces. Wśmiewaną przez plebs a podpatrywaną przez menegerów. Nie pierwsi i nie ostatni uczą "pozytywnego działania, poprzedzonego pozytywnym myśleniem", powiem więcej - są nawet stonowani w tym wszystkim. Co do systemu pracy: Jeden daje radę, inny nie. Boże! Co za problem? Zenkowi się nie udało, to nie znaczy, że biznes jest zły, skoro biznes trwa od pół wieku, a Zenek spzredaje w szczęce na targu, to domniemaywam, że będąc amwayowcem to Zenek się minął z umiejętnościami, a nie gigant marketingowy z koncepcją. Znam Polaczków. Znam mentalność. Możesz ludziom wciskać kit, że widziałaś szkolenie Amwaya. Ja Ci nie wierze. Poniżej zamieszczam link do ludzi, którzy najwięcej zarabiają na tym biznesie w Europie. www.schwarz-diamond-connection.de/im/geschichten/geschichten_en.html Zapytaj ich o wszystko. Nie pytaj Zenka... Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 17.04.06, 11:59 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > Takie na siłę te twoje wypociny. Nie masz się na co obrażać, tylko na jakiś tam Amway??? Dziewczyno. chlopcZe, czy ja sie na amway obrazam?Sluchaj mam naprawde w zyciu ciekawsze zajecia niz myslenie o amwayu io plajtowaniu nie pisalam, wiec odpierwiastkuj sie z tymi teksatmi ode mnie. > Ci ludzie sprzedają chemię gospodarczą. Jeśli zarabiają, to git. Jeśli nie wych odzą na plus, to lipa. no i ....?ameryki nie odkryles > Możesz ludziom wciskać kit, że widziałaś szkolenie Amwaya. Ja Ci nie wierze. NIGDZIE nie napisalam, ze te 20 min dot. Amawaya, wiec ,moze faktycznie nie osmieszaj sie twoim brakiem zrozumienia slowa pisanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 04:22 iberia30 napisała: > NIGDZIE nie napisalam, ze te 20 min dot. Amawaya, wiec ,moze faktycznie nie > osmieszaj sie twoim brakiem zrozumienia slowa pisanego. Ten wątek jest o Amwayu. Do tego autor prosił o rzeczowe wypowiedzi. Więc - do cholery - CO TY TU JESZCZE ROBISZ??? Gadasz tu o Morzu Czerwonym, tanim lataniu, okrzykach, jakiś dziwnych spędach, i o milione innych rzezcy, łącznie z obrażaniem forumowiczów, ale nie mówisz na temat. Pewnie nawet nie wiesz co to jest za dział marketingu ten network. Nie jesteś zbyt wiarygodna, bo sama dystansujesz się do swoich wypowiedzi. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 18.04.06, 09:51 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > Ten wątek jest o Amwayu. mial byc, ale cos wam amwayowcy nie wyszlo. >Do tego autor prosił o rzeczowe wypowiedzi. Więc - do cholery - CO TY TU JESZCZE ROBISZ??? no wlasnie, gdzie sa RZECZOWE informacje o tym super networku? > Gadasz tu o Morzu Czerwonym, tanim lataniu, okrzykach, jakiś dziwnych spędach, i o milione innych rzezcy, moze poczytaj dokladnie wypowiedzi amwayowcow a potem krytykuj mnie. >łącznie z obrażaniem forumowiczów, chyba przesadzasz i to bardzo. > ale nie mówisz na temat. Pewnie nawe t nie wiesz co to jest za dział marketingu ten network. jasne masz racje, ty zapewne wiesz wszystko na temat marketingu, nie osmieszaj sie.MAm ci udowodnic, ze sie na tym znam?Ze mam akurat kierunkowe wyksztalcenie? NIE, NICZEGO nie mam potrzeby udowadniac zlepkowi literek bo tym dla mnie jestes. >Nie jesteś zbyt wiarygodna, bo sama dystansujesz się do swoich > wypowiedzi. Dziękuję. za to widac, jaki Amway jest wiarygodny i to w zupelnosci wystarczy.Gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:26 W Avon nie ma rekrutacji - a reklamy w gazetach to co( szukamy konsultantek ,próbki gratis)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:39 iberia30, po twojej wypowiedzi widać, jak bardzo szanujesz inne zdanie od twojego. Trochę kultury, i może jakieś fakty zamiast inwektyw, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie?no comments, n/t IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:11 No i cóż, kochana, nie przywalisz mi kolejną porcją "wypranego mózgu", członka "sekty" itp.? Repertuar ci się wyczerpał? A może trochę ochłonęłaś i zrobiło ci się wstyd twojego napastliwego tonu? Na twoim miejscu zbadałbym pilnie poziom magnezu w twoim organizmie, bo twoje wypowiedzi wskazują, że masz jakieś problemy z systemem nerwowym. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie?no comments, n/t 19.04.06, 09:39 Gość portalu: skory1 napisał(a): > No i cóż, kochana, nie przywalisz mi kolejną porcją "wypranego mózgu", > członka "sekty" itp.? nie lubie sie powtarzac. >Repertuar ci się wyczerpał? jw. >A może trochę ochłonęłaś i zrobiło ci się wstyd twojego napastliwego tonu? nie. >Na twoim miejscu zbadałbym pilnie poziom magnezu w twoim organizmie, bo twoje wypowiedzi wskazują, że masz jakieś problemy z systemem nerwowym. Serio. pozory myla :-))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:23 Biznes jak biznes. Albo go robisz i wypala, albo go "robisz" i nie wypala... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LGK Kolejna piramidkowa "zabawa" w zarabianie IP: *.std.tsi.tychy.pl 12.04.06, 10:46 Typu sprzedawaj sama i kompletuj zespół podwładnych co będą sprzedawać z toba a ty będziesz zarabiać dodatkowo na międzyprowizji. Niestety w praktyce jest dużo "zabawy" a mało zarabiania Dorobić tak można, (np na fajny ciuch) ale zarabiać się nie da Odpowiedz Link Zgłoś
gavno Goowniany to business. 12.04.06, 17:53 Po paru miesiacach nie masz juz przyjaciol ani znajomych. Wszyscy omijaja ciebie duzym lukiem lub przechodza na druga strone ulicy abys im jakiegosc goowna nie oferowal. Smutny to business. Trzymajcie sie od niego z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaco Re: Goowniany to business. IP: *.ols.vectranet.pl 12.04.06, 18:20 Amway w tej chwili mocno sprzedaje przez Vebso.Jest to potężny sklep internetowy gdzie można kupić wszystko nie tylko produkty Amway.Ja się tym nie zajmuję ale znam ludzi którzy robią na tym hmmm bardzo dobre pieniądze ale nie przyszły one po m-cu tylko po 2-3 latach ciężkiej pracy.I uważam że jest to tak samo dobry biznes jak każdy inny gdzie dają ci coś gotowego(produkt+pośrednictwo)Zajmuję się ubezpieczeniami i znam takich co dorabiają (bo niby lipny zarobek) ja zarabiam w miarę nieźle,a są tacy którzy mają z tego po kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy.Też nie doszli do tego w m-c.Pzdr. P/S w zasadzie nie "znajduje" biznesu który przyniesie kokosy po miesiącu ale może są tacy geniusze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Goowniany to business. IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:59 Trzymajcie się z daleka od takich "ekspertów" jak gavno. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Kolejna piramidkowa "zabawa" w zarabianie IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 20:58 LGK Piramidy są w Polsce zakazane i ścigane z urzędu na podstawie "Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji" ze zmianami z jesieni 2004 r. zatem ostrożnie z takimi stwierdzeniami, bo ocierasz się o granicę pomówienia, za co sam możesz trafić do sądu, również poprzez naruszenie przepisów powyższej ustawy. Co do możliwości i niemożliwości współpracy z AMWAY lepiej się nie wypowiadaj, dopóki nie odpowiesz NA PONIŻSZE PYTANIA: 1. co to jest plan schodkowy z oderwaniem i czym się różni od planu matrycowego? 2. jaki jest najniższy i najwyższy bonus za obroty z tabeli premiowo-punktowej AMWAY? 3. jakie warunki trzeba spełnić by zostać diamentem? Pokaż jaki z ciebie "ekspert" od AMWAY-a. ;) Zaznaczam - pytam o sprawy PODSTAWOWE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: legatka Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:23 Fantastyczne produkty. Na biznes jestem za leniwa... przynajmniej na razie. Jestem klientką od 2002 roku. Mają niezastąpiony PreWash, LOC i pastę do zębów. Rewelacja. Ceny na poziomie dolnej półki w Makro (trzeba tylko zwrócić uwagę na praktyczną wydajność, nie na pozory. Ja się na początku przeraziłam, ale okazało się to na szczęście rewelacją ceneową). Słuchałam ostatnio w Trójce reportarzu o koncentratach chemii gospodarczej - same superlatywy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:48 Osobiście z tą firmą zetknęłam się zaraz na początku jej działalności w Polsce, kiedy niewiele osób słyszało o sieciach dystrybutorów czy systemie "network marketing". Zaproszona na spotkanie wraz z grupą innych osób wysłuchałam wyuczonej prelekcji nt. wizji zrobienia pieniędzy. Wszystko to brzmiało jak bajka. Młoda kobieta prowadząca spotkanie przekonywała nas, że wystarczy tylko chcieć, a sukces jest w zasięgu ręki. Roztaczając przed nami coraz to wspanialsze wizje przyszłości w dostatku, krok po kroku wprowadzała nas w zasady działania i funkcjonowania firmy. Kiedy zaznajomiła nas z podobno "sprawdzoną metodą" dochodzenia do sukcesu, chyba nie tylko mnie wydawało się, że jest to zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Pierwszym krokiem wstąpienia do firmy było wykupienie pakietu, w skład którego wchodziły dwa lub trzy środki czystości oraz materiały szkoleniowe. Pakiet można było nabyć za niemałą jak na owe czasy sumę, znacznie przekraczającą wartość pakietu. Wtedy przemknęła mi przez głowę myśl, że ktoś nieźle na tym zarabia. Niektórzy ze znajomych szybko wciągnęli się w działalność firmy, licząc na rychłe zyski. Niestety wielu z nich bardzo się rozczarowało, chociaż nie dawali tego po sobie poznać. Okazało się niebawem, że rozprowadzanie produktów Amway'a - bardzo zresztą drogich jak na przeciętną kieszeń - wcale nie jest takie proste. Trudno było również zwerbować określoną liczbę nowych osób, aby stworzyć tzw. sieć, za co dostawało się marne pieniądze. Obserwując poczynania osób zaangażowanych w firmie, zauważyłam, że niektórzy zawiedzeni rezygnowali, natomiast inni uparcie dążyli do celu jakby chcieli udowodnić sobie i innym, że to jest rzeczywiście dobry biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:49 Co łączy korporację Amway z pojęciem sekty oraz jakie zagrożenie niesie ze sobą zbyt gorliwe i bezkrytyczne angażowanie się w jej działalność? Pierwszą cechą dyskredytującą Amway jest stosowanie manipulacyjnych metod przekonywania, typowych dla różnego rodzaju sekt, a wśród nich m.in. technik behawiorystycznych, odrzucanych obecnie ze względu na postrzeganie człowieka jako przedmiotu manipulacji. Stosowanie metod behawiorystycznych wielu psychologów określa jako typowe "pranie mózgu". Treści propagandowe przekazywane są na tzw. spotkaniach otwartych, które odbywają się co tydzień lub co dwa tygodnie w prywatnych mieszkaniach dystrybutorów. Ponadto organizowane są seminaria, wiece czy nawet spektakularne "zjazdy rodzinne". Na tego typu spotkaniach robi się wszystko, aby przekonać "nowych" do podjęcia pracy w firmie. Towarzyszą temu uściski, optymistyczne podskoki widowni, oklaski, owacje, wznoszone okrzyki czy skandowanie nazwisk. Nie wolno oczywiście filmować ani nagrywać tego "entuzjazmu", a jedynie prowadzić notatki. A wszystko pod groźbą restrykcji. Ktoś, kto przyszedł na tego typu miting, będzie zapewne lekko oszołomiony, widząc tylu uśmiechniętych i zadowolonych z życia ludzi. Oczywiście mamy tu do czynienia z psychologicznie przygotowaną "precyzyjną konstrukcją propagandową". O tym, że amwayowcy to grupa hermetycznie zamknięta, świadczy fakt, iż nie wolno członkom kontaktować się z mediami bez pozwolenia swojego "przełożonego". Przyczyna prozaiczna: "(…) twój poziom rozwoju duchowego jest zbyt niski, żebyś mógł się kontaktować z mediami. Musisz się najpierw rozwinąć. Teraz kontakt mógłby ci zaszkodzić".* Znane są także przypadki zdobywania przez Amway poufnych informacji dotyczących różnych aspektów życia prywatnego. Odradza się również dystrybutorom - nie wiadomo dlaczego - czytania gazet czy oglądania telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:50 Firma żąda bezwarunkowego podporządkowania się Wielkiemu Planowi. Dystrybutor nie podejmuje żadnych decyzji, nie ma prawa głosu w doborze asortymentu towarów i ustaleniu ich cen. Normalnie sprzedawca otrzymuje wynagrodzenie za to, że sprzedaje towary firmy, w tym przypadku jest tylko bardzo niska prowizja, która bardziej zależy od liczby zwerbowanych dystrybutorów niż sprzedanych towarów. Struktura i organizacja korporacji jest tak ustawiona, że przytłaczająca większość dochodów trafia do kieszeni tzw. hierarchii Amwaya - czyli "najbardziej zasłużonych" dystrybutorów. Jedni więc pracują na innych. Kolejnym zagrożeniem wspominanym przez ks. Zwolińskiego jest uniwersalistyczna idea bogactwa i sukcesu jako sposobu na życie bliska ideom New Age. Może to doprowadzić do zachwiania prawdziwej hierarchii wartości, nadmiernej ucieczki w świat marzeń o bogactwie, sukcesie i stanowiskach typu: "Powieś sobie w widocznym miejscu fotografię przedstawiającą obiekt twoich marzeń. Często o nim myśl i rozbuduj w sobie pragnienia!" A więc wszystko jest podporządkowane sukcesowi: czas, zapał, siły, mądrość. Czyż nie może to prowadzić do zniewolenia duchowego?! Krytyczne uwagi, jakie padają pod adresem korporacji, można podsumować zdaniem: istna produkcja ludzi-przedmiotów, z jednej strony uśmiechniętych, niby zadowolonych z sukcesu, z drugiej zaś wypranych z racjonalnego myślenia i postrzegania świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 21:57 Ludzie! Nie pakujcie się w to bagno, bo naprawdę zniszczycie życie swoje i swojej rodziny. Ja na szczęście przejrzałam na oczy zanim wszystko straciłam dla tej głupiej sekty. To jest może i dobre, ale tylko dla tych, którzy nie dają się omamić wielkim (pustym) obietnicom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 22:01 a co na to lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: Amway - co sadzicie? IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 22:07 lekarz? jaki lekarz? Przydałby się psychiatra dla tych, którzy mimo wszystko się w to pakują, lub co gorsza trwają i bronią zaciekle swoich marzeń o "szklanych domach"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:04 Sara, bronią firmy opierając się na znajomości faktów, których ty albo nie znasz, albo je ignorujesz i jedziesz na emocjach jak na łysej kobyle. OPANUJ SIĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:49 Szklanego domu nie mam, ale moje skromne mieszkanko pilnuje ochroniarz przez całą dobę, roślinnością opiekuje się ogrodnik, jest ładne oczko wodne, mogę za darmo korzystać z siłowni stworzone za pieniądze wspólnoty mieszkaniowej, a znajoma oraz obcy ludzie często pytają się czy ktoś w moim bloku nie chce sprzedać mieszkania. Właśnie dzięki Amwayowi nauczyłem się pozytywnego myślenia i osiągania celów ( wcale nie po trupach) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 10:59 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > Szklanego domu nie mam, ale moje skromne mieszkanko pilnuje ochroniarz > przez całą dobę, roślinnością opiekuje się ogrodnik, jest ładne oczko wodne, mogę za darmo korzystać z siłowni stworzone za pieniądze wspólnoty mieszkaniowej, a znajoma oraz obcy ludzie często pytają się czy ktoś w moim bloku nie chce sprzedać mieszkania. Właśnie dzięki Amwayowi nauczyłem się pozytywnego myślenia i osiągania celów ( wcale nie po trupach) pracujac na etacie w dobrej firmie rowniez mozna dorobic sie pieknego domku z ogrodkiem na strzezonym osiedlu, daczy w gorach , dobrego samochodu i wakacji pod palmami, wiec w czym network jest lepszy?Wg mnie w niczym, biznes jak biznes i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 11:46 Masz słuszność - biznes jak biznes. ~Jeden z wielu. Są jednak przesłanki, dla których ludzie go wybierają. Jak każdy biznes z resztą. Co do etatu. Praca, którą tam wykonujesz jest o wiele więcej warta, niź dostajesz. Ty budujesz basen i podróżujesz. Szef robi to o wiele częściej i biznessklasą. Tym to się różni. Poza tym etat NIGDY nie jest pewny. NIGDY. Zawsze można stracić go w ciągu paru dni, lub tygodni. Biznes buduje się na lata. Taka to różnica. Poza tym nie mam nic przeciwko dobremu etatowi, który jest niczym innym jak oddawaniem własnego czasu pracodawcy. Nie umiejętności, a czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 12:18 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > Masz słuszność - biznes jak biznes. ~Jeden z wielu. Są jednak przesłanki, dla których ludzie go wybierają. > Jak każdy biznes z resztą. > Co do etatu. Praca, którą tam wykonujesz jest o wiele więcej warta, niź dostajesz. na jakiej podstawie taki osad????Na wlasnym chyba. >Ty budujesz basen i podróżujesz. Szef robi to o wiele częściej i biznessklasą. Tym to się różni. i co?Mam sie z tego tytulu czuc gorsza??NIE. >Poza tym etat NIGDY nie jest pewny. NIGDY. Zawsze można stracić go w ciągu paru dni, lub tygodni. Biznes buduje się na lata. Taka to różnica. dla mnie bzdura, na wlasnym biznesie mozna tak samo poplynac jak i na etacie. > Poza tym nie mam nic przeciwko dobremu etatowi, który jest niczym innym jak oddawaniem własnego czasu pracodawcy. Nie umiejętności, a czasu. a to juz jest wlasnie dorabianie ideologii, wiesz szkoda, mi zycia, zeby dochodzic do tak doglebnych terorri jak twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 17:29 Elementarna wiedza się kłania. Milczenie czasami jest złotem. Nie warto polemizować i pytać się np. Karmaseena skąd wie , że 2X2=4, bo komuś się wydaje , że to może jest jednak 5! W sumie szkoda życia ,nie warto dochodzić czym się rózni etat od biznesu:)Tak to już jest , że jedni chcą zorganizować sobie życie i stać się niezależni czasowo oraz finasowo , a inni godzą się na organizowanie ich czasu i możliwości przez kogoś innego:) Ten drugi wariant jest łatwiejszy - mniej trzeba wiedzieć ,mniej studiować , mieć niewielkie doświadczenie i nie spóźniać się do pracy. P.S. I dbać także o zdrowie , aby pociągnąć na etacie np. do 60-tki... Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 20:38 tom_kedar napisał: > Elementarna wiedza się kłania. nie rozumiem do czego pijesz. >Milczenie czasami jest złotem. fakt. >Nie warto polemizować i pytać się np. Karmaseena skąd wie , że 2X2=4, bo komuś się wydaje , że to może jest jednak 5! W sumie szkoda życia ,nie warto dochodzić czym się rózni etat od biznesu:)Tak to już jest , że jedni chcą zorganizować sobie życie i stać się niezależni czasowo oraz finasowo , a inni godzą się na organizowanie ich czasu i możliwości przez kogoś innego:) co nie oznacza, ze sa w gorszej sytuacji. > Ten drugi wariant jest łatwiejszy - mniej trzeba wiedzieć ,mniej studiować , mieć niewielkie doświadczenie i nie spóźniać się do pracy. P.S. I dbać także o zdrowie , aby pociągnąć na etacie np. do 60-tki... bzdura , chyba zapominasz, ze epoka slusznie miniona sie skonczyla, kiedy to mialo racje bytu: czy sie stoi czy sie lezy 1500 sie nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 09:38 Iberia30 , masz rację - epoka słusznie miniona się skończyła... Rozumiem , że Ty na swoim stanowisku i większa część pracowników etatowych ma wiele zadań do wykonania i wymóg ciągłego podwyższania kwalifikacji, a zdrowie i kondycja fizyczna nie ma wpływu na to czy ktoś będzie nadal zatrudniony czy też zwolniony - czy tak? Iberia, ile musisz przeczytać książek rocznie ,aby efektywnie wykonywać swoją pracę i podwyższać kwalifikację? Jak się to przekłada na wzrost twoich dochodów? Ile średnio twój szef daje Ci podwyżki rocznie? Czy z roku na rok będziesz miała więcej czy też mniej obowiązków na etacie - mniej czy więcej wolnego czasu dla siebie i rodziny? Ile średnio rocznie będzie wydłużał się twój urlop? Odpowiedz sobie na te moje głupie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 12:40 widze, ze bardzo dbasz o moj rozwoj zawodowy, ale wiesz....moze nie pchaj sie tam gdzie cie nikt nie prosi, to jest moja prywatna sprawa i nie zamierzam na ten temat wypowiadac sie publicznie, poza tym chyba troszke odbiegles od glownego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:53 oj, boli. "...moze nie pchaj sie > tam gdzie cie nikt nie prosi" I mówi to osoba, która sama pchała się tam, gdzie jej nikt nie prosił. sama wyrażała opinie bez żadnych podstaw, mimo, że jej nikt nie pytał. I sama wyagała wylewnych odpowiedzi na tematy, których nikt nie mial zamiaru poruszać. No wlasnie: główny wąte to nasze sądzenie o Amwayu. Ja sądzę, że jest to jedna z szans na wyrwanie się z marazmu socjalistycznego etatu. Ja sądzę, że dla ludzi, którzy dotąd pracowali na etacie, jest to możliwość, by zrównać się statusem z ich szefami, na co pracując etatowo byliby bez szans. Można oczywiście wymyślić biznes od nowa, coś nowego. Można także skorzystać z gotowej matrycy, z cudzych doświadczeń i zalapać się na jakąś sieć. To jest praca XXI wieku. Tego uczy się na wyższych uczelniach ekonomicznych. Jest to jedna z tych dobrych opcji. Jeśli ktoś natomiast jest na tyle odważny, naiwny lub głupi, by bronić socjalistycznego systemu emerytalnego, bronić naszego kochanego rządu, wierzyć w niego, że rząd 'da', bronić propozycji parlamentarnych, bronić swojego kochanego dobrego szefa, to niech najpierw się zapyta tego szefa, czy on też tak by bronił pracownika, Czy rząd podwyższy emeryturki? Ja nie mam ochoty podkładać się - tak jak iberia30 za innych. Odpowiadam za siebie. Dlatego wlaśnie założyłem firmę, korzystając z cudzego, sprawdzonego patentu, co obniżyło ryzyko i koszty. Koniec kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Boli 23.04.06, 17:08 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > oj, boli. > > "...moze nie pchaj sie > > tam gdzie cie nikt nie prosi" > > I mówi to osoba, która sama pchała się tam, gdzie jej nikt nie prosił. skoro nie widzisz roznicy w wyrazaniu swoich pogladow na forum a dawanie rad dot. konkretnej osoby to wybacz stary ale chyba nie mamy o czym rozmwaiac. >sama wyrażała opinie bez żadnych podstaw, mimo, że jej nikt nie pytał. I sama wyagała wylewnych odpowiedzi na tematy, których nikt nie mial zamiaru poruszać. czyzby, widze, ze wasza domena jest odwracanie kota ogonem-no coz networkowe szkolenia nie poszly w las :-DDDDDDDDDDDDDDDDD > No wlasnie: główny wąte to nasze sądzenie o Amwayu. Ja sądzę, że jest to jedna z szans na wyrwanie się z marazmu socjalistycznego etatu. widze, ze ten socjalizm odcisnal duze pietno na twojej mentalnosci...zal mi cie. > Jeśli ktoś natomiast jest na tyle odważny, naiwny lub głupi, by bronić socjalistycznego systemu emerytalnego, bronić naszego kochanego rządu, wierzyć w niego, że rząd 'da', bronić propozycji parlamentarnych, bronić swojego kochanego dobrego szefa, ty masz faktycznie jakas schize-zalatujesz jacobsem.... >to niech najpierw się zapyta tego szefa, > czy on też tak by bronił pracownika, Czy rząd podwyższy emeryturki? Ja nie mam ochoty podkładać się tak jak iberia30 za innych. WARA ode mnie. >Odpowiadam za siebie. wreszcie!! >Dlatego wlaśnie założyłem firmę, korzystając z cudzego, sprawdzonego patentu, co obniżyło ryzyko i koszty. Koniec kropka. rozumiem, ze ty w takim razie nie palcisz temu zlodziejskiemu panstwu podatkow ani ZUSU-brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: Boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:04 > WARA ode mnie. wara ode mnie. mało wiesz, a trajkoczesz jak stara kataryna. > >Dlatego wlaśnie założyłem firmę, korzystając z cudzego, sprawdzonego > patentu, co obniżyło ryzyko i koszty. Koniec kropka. > > rozumiem, ze ty w takim razie nie palcisz temu zlodziejskiemu panstwu podatkow > ani ZUSU-brawo. ten proces, który odbył się w twojej głowie i który tak górnolotnie skwitowałaś wyrażeniem "rozumiem, że...", doprowadził cię do twierdzeń, że PO TO WŁAŚNIE SIĘ ZAKŁADA FIRMĘ W RAMACH SIECI, BY NIE PŁACIĆ PODATKÓW, NI ZUSU. moja odpowiedż brzmi następująco: tak, tak, wlaśnie po to.... tak, tak... Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Pewna osoba... 23.04.06, 18:18 Pewna osoba ;) nie rozumie, że zwyczajniej nie chcę z nią dyskutować i z uporem próbuje mnie do dyskusji sprowokować. Pisze - WARA ODE MNIE, więc ja napiszę - WARA OD AMWAY-a. Niestety, znam ją już na tyle, by mieć pewność, że sobie nie odpuści. Nie lubi, gdy się jej wytyka niekompetencję, przemilczenia i gdy się ocenia JEJ osobę, co jednak nie przeszkadza jej oceniać innych i to w sposób wyjątkowo niekulturalny - wracam tu do "wypranych mózgów". ;) Fakt, iż po podważeniu jej kompetencji zareagowała całą serią postów dowodzi, że jest na puncie swojej osoby bardzo wrażliwa i nie toleruje najmniejszej krytyki. Sama natomiast pozwala sobie na szyderstwa z innych. Cóż, narcyze są z tego co wiem obdarzone wyjątkowo silną wybiórczością krytyki. Wara ode mnie, inni - jak najbardziej. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Pewna osoba...-dalbys juz spokoj 23.04.06, 18:22 bo twoje ataki na mnie sa nudne i nie na temat.Zegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Pewna osoba... 23.04.06, 18:25 skory1 napisał: > Pisze - WARA ODE MNIE, więc ja napiszę - WARA OD AMWAY-a. Niestety, znam ją już na tyle, by mieć pewność, że sobie nie odpuści. Jak na załączonym obrazku. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Boli 23.04.06, 18:19 Karmaseen , dlaczego zdradzasz te tajemnice o podatkach i zus ludziom niewtajemniczonym? Przecież wiesz , że zasady mówią , aby tego nie rozpowiadać i nie potwierdzać... Nieetycznie jest łapać innych na te profity - ten patent Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen och, przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:45 teraz cały system się rypnie... Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:40 A wiesz, że biznes MLM to także prywatna sprawa każdego , do której pchasz się beszczelnie, wypowiadasz się o czymś i osądzasz coś, nie mając o tym biznesie zielonego pojęcia! Każdy właściciel biznes prowadzi na swój sposób. Liczy się efektywność i potencjał rozwoju. P.S. Lepiej byłoby abyś wypowiadała się publicznie na temat który znasz. Miej szacunek dla siebie i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:46 tom_kedar napisał: > P.S. Lepiej byłoby abyś wypowiadała się publicznie na temat który znasz. Miej szacunek dla siebie i innych. Kiedy problem w tym, że ona uważa że się zna, a jak się jej wykazuje że się nie zna to udaje, że nic takiego nie zostało wykazane i dalej zasuwa swoje... ;) Można tak z nią gadać i jej tłumaczyć, dowodzić, wykazywać do końca świata i o jeden dzień dłużej, parafrazując Owsiaka. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:12 skory1 napisał: >> Kiedy problem w tym, że ona uważa że się zna, a jak się jej wykazuje że się nie zna to udaje, że nic takiego nie zostało wykazane i dalej zasuwa swoje... ;) > Można tak z nią gadać i jej tłumaczyć, dowodzić, wykazywać do końca świata i o > jeden dzień dłużej, parafrazując Owsiaka. ;))) nigdzie w przeciwienstwie do was nie napisalam, ze znam Amway na wylot, wystarczy, ze wy go znacie alfy i omegi, tylko jak wam zadac konkretne pytanie to macie z nim panowie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 23.04.06, 18:23 A możesz zadać jakieś KONKRETNE pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 18:26 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > A możesz zadać jakieś KONKRETNE pytanie? Ona nie zadaje pytań, bo już wszystko wie. I to lepiej od nas. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Wady tego biznesu 23.04.06, 18:54 Jest nią to, że trzeba się dużo nauczyć by umieć sobie poradzić z takimi upierdliwymi osobami, co ciągle szukają dziury w całym i wszędzie widzą jakieś przekręty, naciąganie, złodziejstwo, "pranie mózgów", piramidy, sekty i diabli wiedzą co jeszcze. A, przypomniałem sobie, także mafię, która pierze brudne pieniądze, jak powiedziała o AMWAY-u jedna moja dawna znajoma. ;))))))))))) Niedługo pewnie zaczną straszyć nami dzieci - "bądź grzeczny Jacusiu i zjedz ładnie kaszkę, bo jak nie to przez komin wleci na miotle pan z AMWAY-a i cię zje." ;)))))) Wadą jest to jak tu wytłumaczyć cokolwiek komuś, kto żadnych tłumaczeń nie przyjmuje do wiadomości. Cóż, jest tylko jedna rada - nie tłumaczyć, bo szkoda czasu tylko olać. Niedocenianie znaczenia wiedzy ekspertów i oczekiwanie, że każdy musi wszystko SAM wykombinować jest tak głupie, że nie wiem - śmiać się czy płakać. Może od jutra każdy SAM zacznie pracować nad wynalezieniem żarówki, by ją wkręcić w lampę w swoim domu, SAM zacznie pracować nad wynalezieniem pralki, lodówki, telefonu, SAM zacznie myśleć o tym, by udowodnić szanownej pani iberia30, że nie potrzebna mu wiedza jakiś tam "ekspertów" by uprać sobie i wyprasować koszulę, zamrozić kurczaka czy wysłać wiadomość np. wysyłając sygnały dymne zamiast dzwonić przez jakiś tam "eskpercki" telefon. ;) Wadą tego biznesu jest to, że trzeba MYSLEĆ, ale zaletą - że pewne rzeczy zostały już wymyślone i nie trzeba do tego dochodzić samemu. Niestety, pani iberia30 uważa, że każdy z nas musi po raz n-ty wynaleźć koło. ;) Dlaczego? Bo ona widzi tylko wady i tylko ich szuka, stąd jej pytanie. Cóż, można i tak, ale to się jakoś nazywa... ;) Chyba klapki na oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen a ja słyszałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 19:00 a ja słyszalem, że amwayowcy porywają dzieci, które są potem przerabiane na big.mac'i. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Wady tego biznesu 23.04.06, 19:08 twoja odp jest zenujaca.Szkoda, ze nie potrafiles udzielic merytorycznej odp na konkretne pytanie jak np.Piotrek. Jesli poczytasz dokladnie watek, to zobaczysz, ze zanim zadalam pytanie:jakie sa wady amwaya/networku to jednego ze zwolennikow poprosilam aby mnie przekonal do tego biznesu, wiec na drugi raz jesli w swojej wypowiedzi chcesz umiescic dla kogos szpile to moze wyluzuj i skoncz sie czepiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Wady tego biznesu IP: 83.238.70.* 23.04.06, 20:39 Może odpowiedział za bardzo personalnie, ale to również było RZETELNA odpowiedż Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Wady tego biznesu 24.04.06, 07:49 Może i tak, ale jak zauważyłem, iberia30 nie przyjmuje żadnych wyjaśnień, obojętnie personalnych czy nie. ;) AMWAY MUSI mieć wady, a jeśli nie chcemy o tych wadach mówić, bo naprawdę PRAKTYCZNIE ICH NIE MA, to według niej coś ukrywamy. To chore... Trudno przekonać do tego biznesu kogoś, kto się upał, że NIE ZOSTANIE przekonany. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Wady tego biznesu 24.04.06, 10:09 skory1 napisał: > Może i tak, ale jak zauważyłem, iberia30 nie przyjmuje żadnych wyjaśnień, > obojętnie personalnych czy nie. ;) daruj sobie ocene mojej osoby i moze spojrz w lustro. >AMWAY MUSI mieć wady, a jeśli nie chcemy o tych wadach mówić, bo naprawdę PRAKTYCZNIE ICH NIE MA, to według niej coś ukrywamy. nie ma biznesu IDEALNEGO, a taki wizerunek usilujesz kreowac. > To chore... no zgadzam sie, to jest chore, taki wyidealizowany swiat. >Trudno przekonać do tego biznesu kogoś, kto się upał, że NIE ZOSTANIE przekonany. ;))) jak zwykle wiesz lepiej, owszem nie zamierzam zaczynac wspolrpacy z networkiem, ale zauwaz, ze chcialam wiedziec, jakie sa zalety iw ady takiego binzesu, co w tym zlego? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 18:28 zadalam, jakie wady ma network/Amway.I co?Jedna odp a amwayowcow tu podobno sporo. Teraz to juz troche po herbacie, bo woleliscie sie skupic na biciu piany-no coz mozna i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen bierz przykład - jak ktos nie wie, to milczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:37 to była odpowiedż. widocznie ich nie ma :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 23.04.06, 18:49 Przed chwilą trochę niżej odpowiedziałem na to pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Wady? 23.04.06, 20:30 Nie rozumiem po kiego wała mam rozpisywać się o wadach czegoś, z czego żyję. Byłbym wtedy niepoważnym przedsiębiorcom. Ktoś kto zadaje tego typu pytania, nie traktuje swojego rozmówcy poważnie. Widziałaś kiedyś billa Gatesa, by mowił o wadach Windowsa? Śłyszałaś kiedyś, aby dealer Mercedesa mówił o niedoskonałościach modelu, który sprzedaje się najlepiej? A kiedy przedsiębiorca współpracujący z Amway nie mówi o jego wadach, to znaczy, że bije pianę. Ja dam ci konkretną odpowiedż. Będzie ona szczera i oparta na praktyce. NAJWIĘKSZĄ WADĄ TZW. BIZNESU AMWAY JEST TO, ŻE ON NIE MA WAD. Nie znalazłem, choć szukałem. A co za tym idzie - bardzo trudno jest o tych wadach, których nie ma mowić. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Wady? 23.04.06, 20:35 kreative napisał: > Nie rozumiem po kiego wała mam rozpisywać się o wadach czegoś, z czego żyję. Byłbym wtedy niepoważnym przedsiębiorcom. nie myl niepowaznego z nieuczciwym...... >Ktoś kto zadaje tego typu pytania, nie traktuje swojego rozmówcy > poważnie. punkt widzenia, zalezy od punktu siedzenia. >Widziałaś kiedyś billa Gatesa, by mowił o wadach Windowsa? to, ze on nie potrafi sie do nich przyznac nie znaczy, ze ich nie ma. >Śłyszałaś kiedyś, aby dealer Mercedesa mówił o niedoskonałościach modelu, który sprzedaje się najlepiej? A kiedy przedsiębiorca współpracujący z Amway nie mówi o jego wadach, to znaczy, że bije pianę. > Ja dam ci konkretną odpowiedż. Będzie ona szczera i oparta na praktyce. NAJWIĘKSZĄ WADĄ TZW. BIZNESU AMWAY JEST TO, ŻE ON NIE MA WAD. Nie znalazłem, choć szukałem. A co za tym idzie - bardzo trudno jest o tych wadach, których nie ma mowić. bardzo subiektywna odp, ale twoje prawo, zatem zyj sobie ze swiadomoscia, ze ten biznes jest idealny, powodzenia :-). Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:10 tom_kedar napisał: > A wiesz, że biznes MLM to także prywatna sprawa każdego , do której pchasz się beszczelnie, bezczelnie jesli juz-normalnie nie osmieszaj sie juz wiecej dyslektyku. sluchaj, moze tego typu teksty to sobie pisz na prywatnym forum : "amway" poki co na tym forum kazdy sie moze wypowiedziec czy tobie sie to podoba czy nie. >wypowiadasz się o czymś i osądzasz coś, nie mając o tym biznesie > zielonego pojęcia! tupnij jeszcze nozka 3 razy. :-DDDDDDDDDDDDD >Każdy właściciel biznes prowadzi na swój sposób. Liczy się > efektywność i potencjał rozwoju. P.S. Lepiej byłoby abyś wypowiadała się > publicznie na temat który znasz. Miej szacunek dla siebie i innych. no wlasnie moze sam sie najpierw zastosuj do tych madrosci a potem wymagaj od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:08 Iberia30 , a co napisał Wariat otwierając ten wątek? Przeczytaj pierwszy post. Jak się mają twoje wypowiedzi i twoja wiedza do niego? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:13 sluchaj ile razy trzeba ci trlumaczyc, czym jest forum?Nie zabronisz mi pisac, a czytac moich wypoiwedzi tez nie musisz.EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:27 tom_kedar napisał: Odpowiedz sobie na te moje głupie pytania. Im dłużej czytam wypowiedzi iberii30, tymbardziej nabieram przeświadczenia, że jest to osoba, której ciągle trzeba wszystko wyjaśniać po kilka razy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 16:54 Skory1 , gdybym był jej szefem i miał wszystko wyjaśniać po kilka razy , to chyba wolałbym zrezygnować z takiego pracownika , który dużo gada i nic pożytecznego nie wnosi. Ale myślę , że wie więcej o swojej pracy, wykonuje ją z automatu i niewiele mówi - dlatego nadal pracuje;) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:05 Cóż, o tym jak pracuje nic nie wiem, więc się nie będę wypowiadał, ale sądząc z tego co pisze, jest osobą dość pochopną w ocenach, a co za tym idzie, z tendencją do wyciągania błędnych wniosków o ludziach i zjawiskach, które ją otaczają. To nie jest pożądana cecha u kogoś, kto miałby awansować na jakiekolwiek kierownicze stanowisko. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:16 skory1 napisał: > Cóż, o tym jak pracuje nic nie wiem, więc się nie będę wypowiadał, coz za blyskotliwosc, brawo. >ale sądząc z tego co pisze, jest osobą dość pochopną w ocenach, a co za tym idzie, z tendencją do wyciągania błędnych wniosków o ludziach i zjawiskach, które ją otaczają. To nie jest pożądana cecha u kogoś, kto miałby awansować na > jakiekolwiek kierownicze stanowisko. ;) daruj sobie, niestety ale pudlo , ale nie zaspokoje twojej ciekawosci i niezdradze jakie stanowisko zajmuje w jakiej branzy.Zegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 17:14 tom_kedar napisał: > Skory1 , gdybym był jej szefem i miał wszystko wyjaśniać po kilka razy , to > chyba wolałbym zrezygnować z takiego pracownika , który dużo gada i nic > pożytecznego nie wnosi. Ale myślę , że wie więcej o swojej pracy, wykonuje ją z automatu i niewiele mówi - dlatego nadal pracuje;) sluchaj gosciu, badz laskaw sie odpierwiastkowac od mojej osoby bo po prostu przeginasz i w tym momencie jestes bezczelny.Braklo ci argumentow to uskuteczniasz wycieczki osobiste.NIC nie wiesz na temat ani mojej pracy, ani formy a ni szefa wiec moze zamilknij wreszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:17 iberia30 napisała: Braklo ci argumentow to > uskuteczniasz wycieczki osobiste jak dotą, to tylko amwayowcy rzucali tu publikacjami i nazwiskami autorytetów i na żadne z nich nie odpowiedziałaś. czyżby brak argumentów? słuchaj mloda damo. sama napisałaś gdzieś tu, że dla ciebie jesteśmy tylko literkami umieszczonymi na forum. nie sądź, że ty dla kogokolwiek tu jesteś kimś więcej. reagujesz bardzo emocjonalnie, imo, że temat powinien być biznesowy z założenia. do ciebie, jako osoby ja nic nie mam, ale materializujesz się tutaj - w tych paru zdaniach, jako osoba zakompleksiona, z małą wiedzą i duźym tupetem. i odnośnie do ciebie jako postaci iberia30, stanowiącej zlepek słów, moźna się doczepić biorąc na wasztat twoją niekompetencje odnośnie tego tematu. powiedz zatem o tym, co sądzisz o odcięciu linii i otrzymywaniu 4% od jej obrotu? to też ci się nie podoba? jak uargumentujesz swój pogląd? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 18:27 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > > jak dotą, to tylko amwayowcy rzucali tu publikacjami i nazwiskami autorytetów i na żadne z nich nie odpowiedziałaś. czyżby brak argumentów? ktos z forumowiczow juz napisal, ze nie potraficie sami nic od siebie napisac a tylko podpieracie sie literatura fachowa-nic dodac nic ujac. > słuchaj mloda damo. sama napisałaś gdzieś tu, że dla ciebie jesteśmy tylko literkami umieszczonymi na forum. nie sądź, że ty dla kogokolwiek tu jesteś kimś więcej. w przeciwienstwie do was mam sporoa doze smaokrytyczymu....... > reagujesz bardzo emocjonalnie, moje prawo. >imo, że temat powinien być biznesowy z założenia. do ciebie, jako osoby ja nic nie mam, ale materializujesz się tutaj - w tych paru zdaniach, jako osoba zakompleksiona, z małą wiedzą i duźym tupetem. pozory myla ale nie zamierzam udowadniac, ze nie jestem wielbladem. > powiedz zatem o tym, co sądzisz o odcięciu linii i otrzymywaniu 4% od jej obrotu? to też ci się nie podoba? jak uargumentujesz swój pogląd? nie odpowiem na to pytanie, a wiesz czemu?Bo na moje pytanie o wady networku/Amwaya tez nie dostalam odp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:41 > ktos z forumowiczow juz napisal, ze nie potraficie sami nic od siebie napisac a > > tylko podpieracie sie literatura fachowa-nic dodac nic ujac. HEHEHEHEHEH > w przeciwienstwie do was mam sporoa doze smaokrytyczymu....... i przez to komleksów... porozmawiaj z lekarzami - z tego można wyjść > > powiedz zatem o tym, co sądzisz o odcięciu linii i otrzymywaniu 4% od jej > > obrotu? to też ci się nie podoba? jak uargumentujesz swój pogląd? > > nie odpowiem na to pytanie, a wiesz czemu?Bo na moje pytanie o wady > networku/Amwaya tez nie dostalam odp. HEHEHEHEHEH "WIEM, ALE NIE POWIEM" hehehehehehehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 19:00 stosuje wasza metode hahahahehehehihihi tosmy sie posmiali.EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 23.04.06, 18:48 Wady Amway ( i innych MLM)-postaram się odpowiedzieć na to pytanie . 1 Ceną braku selekcji kandydatów (to akurat jedna z największych zalet MLM, wielu ludzi stara się o pracę ale jej nie dostaje) jest płacenie tylko i wyłącznie za efekty. Masz efekty -zarabiasz, nie masz- nie zarabiasz 2 W Amway jak w całym społeczeństwie są różni ludzie -mogą się trafić również nieuczciwi którzy mogą starać się wykorzystać innych. Na szczęście praktyka wykazuje ,że takie działania w MLM mają krótkie nogi- takie grupy się rozpadają 3 Brak minimalnej płacy- to problem dla ludzi bez dochodów( jest to jednak cecha KAŻDEGO BIZNESU) 4 Amway w odróżnieniu od innych MLM stawia na ludzi którzy chcą się z nim związać na lata, dlatego tabela premiowa ( wysoki przelicznik punktowy) jest tak ustawiona że przyzwoite pieniądze z premii otrzymuje się przy większych obrotach niż w innych firmach- jednak jest to wada dla tzw "skoczków" 5 Brak pieniędzy za urlop -jak w każdym biznesie, chyba że wypracuje się premię pasywną 6 Nie ma tu nic za darmo( oprócz pomocy up-line) -ale to jest biznes ,a nie towarzystwo wzajemnej adoracji Czy taka odpowiedż Cię zadowala? Konkretne pytanie- konkretna odpowiedż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 23.04.06, 20:47 Oczywiście zależy z jakiego punktu się patrzy. Wszystkie te wady , gdy człowiek zwiąże się na stałe z Amwayem i ma efekty STAJĄ SIĘ ZALETAMI- gdyż właśnie dzięki takiemu ustawieniu programu premiowego można zapewnić sobie stałe, znacznie przewyższające etatowe dochody Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 08:49 Chcę podkreślić, że nie atakujemy osób na etatach, w końcu ktoś musi być lekarzem, mechanikiem, rolnikiem itp. Wskazujemy jedynie na minusy pracy na etacie, które niewątpliwie ISTNIEJĄ. Etat nigdy nie służył do uzyskiwania niezależności finansowej i służyć NIGDY nie będzie, bo nie po to funkcjonuje by bogacić pracowników etatowych, tylko tych, którzy ten etat zapewniają. Etat zmusza do robienia tego, czego czasami się nie chce, to pracodawca dedycude o której wstajesz, o której jesz śniadanie, o której wychodzisz z pracy. Pracodawca decyduje także gdzie spędzasz urlop - poprzez pensję - i on decyduje kiedy go weźmiesz. Tak więc o większości twojego aktywnego życia decyduje ktoś za ciebie, trudno to nazwać komfortową sytuacją. Kurs na własny biznes typu network marketing - w tym także AMWAY - daje potencjalną możliwość uzyskania tej niezależności finansowej i wolności decydowania o sobie samym. Niestety, większość ludzi dobrowolnie decyduje z tej wolności, godząc się na warunki pracodawcy, byle tylko nie musieć ponosić odpowiedzialności za sporą część swojego życia. W razie czego jest na kogo zwalić winę - jak już pisałem wcześniej. ;) Wiem, że jest grono ludzi dobrze zarabiających na etatach, ale to nie rozwiązuje ich problemu braku czasu dla siebie samych i dla swoich rodzin. Zgodnie z Zasadą Pareto takich osób jest nie więcej niż 20%. Reszta zarabia raczej kiepsko... Biznes typu network marketing - - a AMWAY w szczególności - rozwiązuje wiele ludzkich problemów, czego są LICZBNE dowody, w postaci konkretnych osób, w tym także mojej skromnej osoby. 1. Daje dodatkowy dochód - główny problem większości Polaków, to brak pieniędzy, ale także brak WIEDZY o pieniądzach, w tym biznesie mogą zbobyć jedno i drugie. 2. Niezależność finansowa - z czasem można w tym biznesie osiągnąć pułap, na którym można mieć więcej wolnego czasu i dużo pieniędzy, bo pieniądze i czas włożony w pomoc w budowanie biznesów naszych partnerów zaczynają procentować. 3. Posiadanie własnej firmy - wielu ludzi szuka SPOSOBU na własny biznes, ale nie ma kapitału i pomysłu - w biznesie AMWAY kapitałem jest głównie mózg ;) a pomysł jest już sprawdzony przez innych. 4. Więcej czasu - na pewnym pułapie dochodów możesz wreszcie znaleźć więcej czasu dla rodziny, własnych zainteresowań, pasji itp. 5. Rozwój osobisty - temat rzeka. Kiedy wchodziłem do tego biznesu miałem tak niską samoocenę, że problemem było zagadać w ogóle do obcej osoby. Dzięki pomocy i psychicznemu wsparciu ze strony moich partnerów biznesowych ale także innych osób zajmujących się tym biznesem, tworzących serdeczną, życzliwą atmosferę, z większości moich blokad wreszcie się uwolniłem. W tym biznesie zrozumiałem wiele rzeczy nie tylko z dziedziny finansów, pozwolił mi on włączyć najważniejszą funkcję mojego mózgu - samodzielne, logiczne myślenie i SAMODZIELNE wyciąganie wniosków, a nie pod dyktando plotkarzy i różnych demagogów. 6. Pomaganie innym - to moja pasja, obojętnie czy mam w tym interes czy nie. Kiedyś aktywnie działałem w ruchu ekologicznymm, więc moje zacieńcie społecznikowskie jak najbardziej tu się przydaje. Człowiek, który nie czuje AUTENTYCZNEJ, GŁĘBOKIEJ potrzeby pomagania innym, wielkich sukcesów w tym biznesie - jak myślę - nie osiągnie. 7. Zawieranie nowych znajomości - w świecie biznesu ciężko o przyjaciół, prędzej o konkurentów. ;) Poza światem biznesu jeszcze trudniej, moim zdaniem. Miałem wielu znajomych, o których myślałem że to moi przyjaciele. Ten biznes - niestety - wykazał mi, że byłem w błędzie. Nie chodzi o to, że nie robią ze mną tego biznesu, chociaż napewno byłoby mi miło, gdyby tak było. Ale totalnie zjechali mnie za to, że się związałem z tą firmą. Przyjaciel tak nie postępuje, przyjaciel powiedziałby - ok, to twoja decyzja masz do niej prawo. Niestety, część z nich zachowała się jak iberia30, poprzez swoją krytykę chcieli wpłynąć na zmianę mojej PRYWATNEJ decyzji. Ja nie krytykowałem ich za to, że wybrali taką pracę jaką wybrali, nie krytykowałem ich za to, że niektórzy wyjechali z kraju. Miarą przyjaźni jest to, jak się zachowujesz nie tylko gdy jest dobrze, ale gdy jest źle, gdy nie rozumiesz decyzji przyjaciela, ale ją akceptujesz jako jego wybór. Nie odwracasz się do niego plecami dlatego, że wybrał to co wybrał. Ale ilu ludzi tak postępuje, gdy się dowiedzą, że ktoś z ich znajomych związał się z firmą AMWAY??? Sorry, ale to nie są PRAWDZIWI przyjaciele. Moja znajoma się obraziła za to, gdy jej to powiedziałem, ale to jest najlepszy dowód na to, że nie rozumie co to jest przyjaźń. Ja zawsze pamiętam o jej urodzinach, świętach, itp. Ona nigdy. Dzisiaj mam wielu przyjaciół, niestety - głównie w biznesie, ale ja właściwie tego nie żałuję. Mamy wspólne tematy, pasje i pomagamy sobie nawzajem, to chyba przyjaźń. 8. Przejście na wcześniejszą emeryturę - osiągnięcie poziomu diamenta, czyli 6 oderwanych osób, daje dochody, o jakich nawet dobrze zarabiający na etacie mogą jedynie marzyć. Odkładając pieniądze do funduszy powierniczych i inwestując je w inne biznesy - co przecież nie jest zabronione, w ciągu killu lat można osiągnąć absolutną wolność finansową, możesz przestać w ogóle pracować. Tak ma emeryt. ;) Ale TAKIEJ emerytury chyba nie ma nikt z osób pracujących na etacie... ;))) Z takich to właśnie powodów ludzie wybierają ten biznes, oczywiście o ile zobaczą w nim rozwiązanie własnych problemów. A to już zalezy od dwóch rzeczy - od otwartości na nowe rzeczy i od profesjonalizmu osoby prezentującej ten biznes. Zarówno z jednym jak i z drugim bywa - jak wiadomo - różnie... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 10:22 skory1 napisał: > Chcę podkreślić, że nie atakujemy osób na etatach, no ja mam dokladnie odwrotne wrazenie, ze wy jestecie ci lepsi, a ci ktorzy pracuje na etacie to ludzie, ktorym brak inwencji, ciekawosci swiata, ktorzy ida na latwizne. >w końcu ktoś musi być > lekarzem, mechanikiem, rolnikiem itp. >Wskazujemy jedynie na minusy pracy na > etacie, które niewątpliwie ISTNIEJĄ. po co?ktos sie o to pytal?Widzisz tym sie roznimy, ze ja potrafie zauwazyc wady etatu natomiast ty uwazasz network za prace idealna, pozbawiona wad, co jest wierutna bzdura. >Etat nigdy nie służył do uzyskiwania niezależności finansowej i służyć NIGDY nie będzie, tu sie mylisz. >bo nie po to funkcjonuje by bogacić pracowników etatowych, tylko tych, którzy ten etat zapewniają. Etat zmusza do robienia tego, czego czasami się nie chce, to pracodawca dedycude o której wstajesz, o której jesz śniadanie, o której wychodzisz z pracy. wez pod uwage, ze mozna miec etat i nienormowany czas pracy. >Pracodawca decyduje także gdzie spędzasz urlop - poprzez pensję - i on > decyduje kiedy go weźmiesz. przyjmij do wiadomosci, ze to gdzie ja czy moi znajomi jezdza na urlop i kiedy go biora zalezy tylko od nich, sa jeszcze normalni pracodawcy, ktorzy nie wymagaja brania urlopu w lipcu.Nota bene w tym roku po raz pierwszy chyba wezme urlop w lipcu. >Tak więc o większości twojego aktywnego życia decyduje ktoś za ciebie, trudno to nazwać komfortową sytuacją. nie zgadzam sie z tym. >Kurs na własny biznes typu network marketing - w tym także AMWAY - daje potencjalną możliwość uzyskania tej niezależności finansowej i wolności decydowania o sobie samym. mozna to miec nie tylko w networku. > Niestety, większość ludzi dobrowolnie decyduje z tej wolności, godząc się na > warunki pracodawcy, byle tylko nie musieć ponosić odpowiedzialności za sporą > część swojego życia. W razie czego jest na kogo zwalić winę - jak już pisałem > wcześniej. ;) > Wiem, że jest grono ludzi dobrze zarabiających na etatach, ale to nie > rozwiązuje ich problemu braku czasu dla siebie samych i dla swoich rodzin. nie rozumiem?Uwazasz, ze jesli ktos dobrze zarabia na etacie tgo na pewno spedza w pracy wiecej niz 8godzin? > Zgodnie z Zasadą Pareto takich osób jest nie więcej niż 20%. Reszta zarabia > raczej kiepsko... zgodnie z moich obserwacji wsrod znajomych takich osob jest 80%. > Biznes typu network marketing - - a AMWAY w szczególności - rozwiązuje wiele > ludzkich problemów, czego są LICZBNE dowody, w postaci konkretnych osób, w tym także mojej skromnej osoby. > 1. Daje dodatkowy dochód - główny problem większości Polaków, to brak > pieniędzy, ale także brak WIEDZY o pieniądzach, w tym biznesie mogą zbobyć > jedno i drugie. skoro dodatkowy to mniemam, ze pracujesz rowniez na etacie, tak? > 2. Niezależność finansowa - z czasem można w tym biznesie osiągnąć pułap, na > którym można mieć więcej wolnego czasu i dużo pieniędzy, bo pieniądze i czas > włożony w pomoc w budowanie biznesów naszych partnerów zaczynają procentować. > 3. Posiadanie własnej firmy - wielu ludzi szuka SPOSOBU na własny biznes, ale > nie ma kapitału i pomysłu - w biznesie AMWAY kapitałem jest głównie mózg ;) a > pomysł jest już sprawdzony przez innych. dla mnie pojscie na latwizne, wiekszym uznaniem darze ludzi, ktorzy sami cos stworzyli, a nie wzorowali sie na innych. > 4. Więcej czasu - na pewnym pułapie dochodów możesz wreszcie znaleźć więcej > czasu dla rodziny, własnych zainteresowań, pasji itp. nie narzekam na brak czasu, pracuje max 8 godzin. > 5. Rozwój osobisty - temat rzeka. Kiedy wchodziłem do tego biznesu miałem tak > niską samoocenę, że problemem było zagadać w ogóle do obcej osoby. Dzięki > pomocy i psychicznemu wsparciu ze strony moich partnerów biznesowych ale także innych osób zajmujących się tym biznesem, tworzących serdeczną, życzliwą atmosferę, z większości moich blokad wreszcie się uwolniłem. W tym biznesie > zrozumiałem wiele rzeczy nie tylko z dziedziny finansów, pozwolił mi on włączyć najważniejszą funkcję mojego mózgu - samodzielne, logiczne myślenie i > SAMODZIELNE wyciąganie wniosków, a nie pod dyktando plotkarzy i różnych > demagogów. bardzo budujace, ciesze sie, ze Ci sie udalo. > 6. Pomaganie innym - to moja pasja, obojętnie czy mam w tym interes czy nie. > Kiedyś aktywnie działałem w ruchu ekologicznymm, więc moje zacieńcie > społecznikowskie jak najbardziej tu się przydaje. Człowiek, który nie czuje > AUTENTYCZNEJ, GŁĘBOKIEJ potrzeby pomagania innym, wielkich sukcesów w tym > biznesie - jak myślę - nie osiągnie. chwali sie :-) > 7. Zawieranie nowych znajomości - w świecie biznesu ciężko o przyjaciół, > prędzej o konkurentów. ;) Poza światem biznesu jeszcze trudniej, moim zdaniem. nie narzekam :-) > Miałem wielu znajomych, o których myślałem że to moi przyjaciele. Ten biznes - niestety - wykazał mi, że byłem w błędzie. Nie chodzi o to, że nie robią ze mną tego biznesu, chociaż napewno byłoby mi miło, gdyby tak było. Ale totalnie > zjechali mnie za to, że się związałem z tą firmą. Przyjaciel tak nie postępuje, przyjaciel powiedziałby - ok, to twoja decyzja masz do niej prawo. Niestety, część z nich zachowała się jak iberia30, daruj sobie osobiste wycieczki, nikomu to nie napisalam, zeby w to nie wchodzil- robta co chceta, mnie to ni ziebi nie parzy. > poprzez swoją krytykę chcieli wpłynąć na zmianę mojej PRYWATNEJ decyzji. Ja nie krytykowałem ich za to, że wybrali taką pracę jaką wybrali, nie krytykowałem ich za to, że niektórzy wyjechali z kraju. Miarą przyjaźni jest to, jak się zachowujesz nie tylko gdy jest dobrze, ale gdy jest źle, gdy nie rozumiesz decyzji przyjaciela, ale ją akceptujesz jako jego wybór. Nie odwracasz się do niego plecami dlatego, że wybrał to co wybrał. Ale ilu ludzi tak postępuje, gdy się dowiedzą, że ktoś z ich znajomych związał się z firmą AMWAY??? Sorry, ale to nie są PRAWDZIWI przyjaciele. Moja znajoma się obraziła za to, gdy jej to powiedziałem, ale to jest najlepszy dowód na to, że nie rozumie co to jest przyjaźń. Ja zawsze pamiętam o jej urodzinach, świętach, itp. Ona nigdy. Dzisiaj mam wielu przyjaciół, niestety - głównie w biznesie, to troche dziwne....jakos nikt sie ode mnie nie odwrocil na okolicznosc tego gdzie pracuje. >ale ja właściwie tego nie żałuję. Mamy wspólne tematy, pasje i pomagamy sobie nawzajem, to chyba przyjaźń. > 8. Przejście na wcześniejszą emeryturę - osiągnięcie poziomu diamenta, czyli 6 oderwanych osób, daje dochody, o jakich nawet dobrze zarabiający na etacie mogą jedynie marzyć. czyzby? nie przeceniaj moze swoich dochodow. >Odkładając pieniądze do funduszy powierniczych i inwestując je > w inne biznesy - co przecież nie jest zabronione, w ciągu killu lat można > osiągnąć absolutną wolność finansową, możesz przestać w ogóle pracować. Tak ma emeryt. ;) Ale TAKIEJ emerytury chyba nie ma nikt z osób pracujących na > etacie... ;))) nie tylko ty inwestujesz w fundusze, wiec moze tak nie obrastaj w piorka. > Z takich to właśnie powodów ludzie wybierają ten biznes, oczywiście o ile > zobaczą w nim rozwiązanie własnych problemów. no skoro wziales za to, zeby rozwiaza swoje probelmy...no coz mozna i tak. >A to już zalezy od dwóch rzeczy - od otwartości na nowe rzeczy i od profesjonalizmu osoby prezentującej ten biznes. Zarówno z jednym jak i z drugim bywa - jak wiadomo - różnie... ;) racja :-). Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 12:14 skory1 napisał: > Ręce opadają... mnie tez jak ciebie czytam. Nie bardzo rozumiem, wyrazilam swoj komentarz -do czego mam prawo, poza tym jak widze po drzewku pisales to do mnie,wiec co ci znow nie pasuje malkontencie? Liczyles , ze ci przytakne w kazdym punkcie?W niektorych sie zgadzam w niektorych nie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Werdykt i porada 24.04.06, 21:01 Panie i Panowie, ogłaszam werdykt. Iberia30 wygrała! Pozostanie na etacie do 60 roku życia , a może i dłużej. Tak czy inaczej gratuluję dobrego szefa i jeszcze lepszego etatu. Piszę szczerze , bo sam znam ludzi którzy są zadowoleni na swoim stanowisku etatowym. Oby zadowolenie trwało do samej emerytury , bo potem to może nie będzie z czego się cieszyć, chyba , że zaoszczędzisz wiele na funduszu powierniczym lub zainwestujesz oszczędności w nieruchomości. Gdybyś np. ktoś chciał mając 30 lat przejść na emeryturę w wieku 60 lat i żyć na niej z dochodu pasywnego w granicach 6500zł netto + emerytura z ZUS, to nie musi zajmować się m.in. networkiem - może przez te 30 lat zaoszczędzić 1 mln 200 tys zł i przy rocznej stopie zwrotu na poziomie 8% może mieć w.w. dochody pasywne. Powinien co miesiąc przez następne 30 lat odkładać 805zł lub 26 zł dziennie:) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Werdykt i porada 24.04.06, 21:13 tom_kedar napisał: > Panie i Panowie, ogłaszam werdykt. Iberia30 wygrała! daruj sobie te zlosliwosci, az taki jestes plytki??? >Pozostanie na etacie do 60 roku życia , a może i dłużej. i to jest moja i tylko moja sprawa a tobie amwayowcu nic do tego! Widzisz tym sie roznimy, ze ja przyjmuje do wiadomosci, ze ktos wybral network jakos sposob na zycie-jego sprawa i nie ma znaczenia czy mi sie to podoba czy nie- natomiast ty na kazdym kroku usilujesz mi udowodnic, ze robie blad, ze jestem gorsza bo wybralam taka droge a nie inna. Ja nie probuje nikomu wmowic,ze network jest be i a etat cacy a ty to robisz w kazdym jednym poscie, czlowieku opanuj sie. > Tak czy inaczej gratuluję dobrego szefa i jeszcze lepszego etatu. dziekuje serdecznie, szkoda, ze zolc z tego plynie. > Piszę szczerze , bo sam znam ludzi którzy są zadowoleni na swoim stanowisku etatowym. niemozliwe, naprawde???chyba ci sie pogorszylo. > Oby zadowolenie trwało do samej emerytury , bo potem to może nie będzie z czego się cieszyć, wez pod uwage, ze nie potrzebuje zebys sie martwil o moja emeryture, >chyba , że zaoszczędzisz wiele na funduszu powierniczym lub > zainwestujesz oszczędności w nieruchomości. doprawdy, to daje jakies zyski???niemozliwe....oj bede ci wdzieczna do konca dni moich, ze te jakze cenna informacje. > Gdybyś np. ktoś chciał mając 30 lat przejść na emeryturę w wieku 60 lat i żyć > na niej z dochodu pasywnego w granicach 6500zł netto + emerytura z ZUS, to nie musi zajmować się m.in. networkiem - może przez te 30 lat zaoszczędzić 1 mln > 200 tys zł i przy rocznej stopie zwrotu na poziomie 8% może mieć w.w. dochody > pasywne. Powinien co miesiąc przez następne 30 lat odkładać 805zł lub 26 zł > dziennie:) no ameryki nie odkryles. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Co sadzicie o ....? 24.04.06, 22:28 Skory1 - myślę , że to wszystko wyjaśni prosze: • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil? nie_banalny 18.04.06, 12:21 + odpowiedz iberia30 napisała: > no i nasz forumowy trollek ma o czym pisac, synku zal mi cie, nie dociera do > ciebie, ze jestes nudny i piszesz o bzdurach , ktore niejak sie maja do tego > forum? Jak moge byc twoim synkiem, jezeli ty nie masz dzieci, a nawet faceta? • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil? iberia30 18.04.06, 14:22 + odpowiedz nie_banalny napisał: > > Jak moge byc twoim synkiem, jezeli ty nie masz dzieci, a nawet face po pierwsze naucz sie czytac ze zrozumieniem-nigdzie nie napisalam :"moj synku", po drugie daruj sobie osobiste wycieczki skoro brak ci argumentow do dalszej dyskusji, a po trzecie-zmien informatora bo cie w konia robi. • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil? nie_banalny 18.04.06, 14:39 + odpowiedz iberia30 napisała: > po pierwsze naucz sie czytac ze zrozumieniem-nigdzie nie napisalam :"moj > synku", > A to jakas roznica? > po drugie daruj sobie osobiste wycieczki skoro brak ci argumentow do dalszej > dyskusji, > a po trzecie-zmien informatora bo cie w konia robi. Udowodnij, bo ja mu wierze. • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil? iberia30 18.04.06, 14:41 + odpowiedz nie_banalny napisał: > A to jakas roznica? zasadnicza, skoro jej nie widzisz to sorry gosciu ale naprawde odwiedz psychiatre, bo na szkole podstawowa, gdzie ucza czytac ze zrozumieniem slowo pisane juz za pozno. > > Udowodnij, bo ja mu wierze. NIKOMU NICZEGO nie zamierzam udowadniac a tobie to juz wogole, ale zyj sobie w tym przeswiadczeniu i swojej niebanalnej rzeczywistosci, tylko WARA ODE MNIE. • Re: Golf III - dlaczego on to zrobil? nie_banalny 18.04.06, 15:17 + odpowiedz iberia30 napisała: > nie_banalny napisał: > > > A to jakas roznica? > > zasadnicza, skoro jej nie widzisz to sorry gosciu ale naprawde odwiedz > psychiatre, bo na szkole podstawowa, gdzie ucza czytac ze zrozumieniem slowo > pisane juz za pozno. > > > > > Udowodnij, bo ja mu wierze. > > NIKOMU NICZEGO nie zamierzam udowadniac a tobie to juz wogole, ale zyj sobie w > tym przeswiadczeniu i swojej niebanalnej rzeczywistosci, tylko WARA ODE MNIE. Tylko winny sie tlumaczy. p.s. Tego typu ..... tak już mają - WARA ODE MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Co sadzicie o ....? 24.04.06, 23:26 A na forum psychologia - trzeci post forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=210&w=38853816&v=2&s=0 jest coś takiego -dlaczego???? >• uwaga na iberia30! sprawdź w wyszukiwarce! smietniczek.nt 21.03.06, 16:20 + odpowiedz >to trol grasujący po wszyskich forach gazeta.pl i piszący bzdury Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Co sadzicie o ....? 24.04.06, 23:35 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=711&w=38013138&a=38038522 Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Co sadzicie o ....? 24.04.06, 23:38 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=37996830&a=38066870 Egipt do iberia30 Autor: Gość: voya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 07.03.06, 19:10 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- widac ze jestes wyjatkowo bezczelna kobieta, derduch napisal wyraznie ze cie nie widzi a ty trolujesz w jego strone. dziwilam sie z jakiego powodu ludzie tepia cie na roznych forach, teraz juz to wiem. twoja popisy indolencji przejda do histori na gazeta.pl. zaraz sie pewnie dowiem ze w jakims spisku uczestnicze? jescze nie, ale zdecydowanie przylaczam sie do grona tych ktorzy robia ci poprotu na zlosc. przepraszam za brak polskich liter mam za to arabskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 08:50 Cóż, to wszystko potwierdza jedynie moją wcześniejszą ocenę, kobieta udaje, że coś wie, gdy tak naprawdę wie, a jej wypowiedzi w przytłaczającej większości ograniczają się do napadania na ludzi. Żal mi jej... Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 08:51 Gdy tak naprawdę NIE wie, miało być uczywiście. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 tom_kedar nauczyl sie obslugiwac wyszukiwarke 25.04.06, 09:34 brawo, jestem pod wrazeniem.Widze, ze braklo ci argumentow w obecnej dyskusji skoro posuwasz sie do tego, aby cytowac moje wypowiedzi wyrwane z kontekstu- wlasnie sam sobie wystawiles swiadectwo kim jestes.... Na drugi raz zanim zaczniesz cytowac czyjes wypowiedzi moze przeczytaj cala dyskujse od poczatku do konca. Potwierdziles moje zdanie na temat amwayowcow....pozwol , ze je wykropokuje.Zegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: tom_kedar nauczyl sie obslugiwac wyszukiwarke IP: *.asta-net.com.pl 25.04.06, 15:58 Ciekawe, który to raz się żegna? ;))) Żegna się, żegna i pożegnać się nie może. Chyba ma jakąś obsesję na punkcie nadawana na ludzi współpracujących z AMWAY, jak sądzisz tom_kedar? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: tom_kedar nauczyl sie obslugiwac wyszukiwarke 25.04.06, 17:17 wybacz ale poki co panowie uskuteczniacie krucjate moim kosztem, jesli myslisz, ze sie tak po prostu ucisze, bo komus sie chcialo pogrzebac na forum i zgrywa chojraka to sie mylisz. Moze zobacz i poczytaj dokladnie, kto zaczal pisac nie na temat?Kto sie czepia?.......milej lektury i babrania sie w blotku. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 09:31 link nie dziala, wiec???Daruj sobie . Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Co sadzicie o ....? 25.04.06, 09:30 mozesz laskawie wyjasnic jak sie ma twoj post do biezacego tematu? w przeciwienstwie do wielu pisze zawsze pod jednym nickiem, wiec grzebiac na forum ameryki nie odkryles, nie wstydze sie tego co pisze wiec po co takie reminiscencje?Moze poczytaj wiecej watkow autorstwa owego nie_banalnego, a nie cytuj wyrwane z kontekstu jego bzdurne teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 24.04.06, 21:41 Ale twierdząc że 80 % ludzi na etatach dobrze zarabia to chyba przesadziłaś Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 24.04.06, 21:49 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > Ale twierdząc że 80 % ludzi na etatach dobrze zarabia to chyba > przesadziłaś czytaj dokladnie :zgodnie z moich obserwacji wsrod znajomych takich osob jest 80%. dot.MOICH ZNAJOMYCH-mojego srodowiska a nie ogolu Polakow pracujacycych na etacie. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Koledzy czekają:) 24.04.06, 21:58 iberia30 nie wiem, czy wiesz , ale "koledzy" na Ciebie czekaja na forum Auto- Moto, chyba zaniedbujesz ostatnio inne wątki;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=37147272&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 tom_kedar zalosny jestes, nie sadzilam 25.04.06, 17:37 tom_kedar napisał: > iberia30 nie wiem, czy wiesz , ale "koledzy" na Ciebie czekaja na forum Auto- > Moto, chyba zaniedbujesz ostatnio inne wątki;) > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=37147272&v=2&s=0 ze ty czlowiek tak swiatly i z atkimi szerokimi horyzontami upadniesz tak nisko, no coz przecenilam cie amwayowcu. Chciales byc smieszny czy zabawny?Bo nie wyszlo ci ani jedno ani drugie. Moze skup sie na meritum tego watku a nie zasmiecaj go linkami. Jak forumowicze beda chcieli wiedziec co pisze iberia30(w co watpie) to sami sobie wyszukaja posty mojego autorstwa wiec nie musisz sie trudzic, uzycie wyszukiwarki to bulka z maslem, wiec moze powroc do lektury pana K. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Czy ta rozmowa ma sens? 25.04.06, 18:33 iberia30 ja nie muszę być zabawny - wystarczy , że ty jesteś:) Sama twoja obecność na tym forum do duże doświadczenie i nauka dla niektórych. Powracając do meritum, co chciałabyś jeszcze sobie potwierdzić w temacie Amway? Osobiście więcej mogę podpowiedzieć w temacie budowy własnego biznesu, ale jeżeli nie masz zamiaru popracować nad własnością to po co ta dyskusja? Lepiej pozostań ze swoimi wyobrażeniami, wiadomościami, opiniami, ocenami i nie zmieniaj ich. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy ta rozmowa ma sens?-zapytaj tego 25.04.06, 19:35 kto zaczal wklejac linki, gdybys tego nie zrobil ja bym juz wiecej nie napisala, ale nie wziales pod uwage, ze nie dam sobie w kasze dmuchac, wiec badz laskaw teraz nie odwracac kota ogonem i nie zwalaj winy na mnie, ze to ja rzekomo ciagne te bezowocna dyskusje. Z mojej strony temat amawaya uwazam za zamkniety, ale jesli nadal bedziesz deliberowal nad moja osoba to niestety nie omieszkam sie odezwac. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Czy ta rozmowa ma sens?-zapytaj tego 26.04.06, 08:02 Nie omieszkasz się odezwać nawet gdy będzie otwarty, sądząc po ilości twoch "żegnaj" i powrotów do dyskusji na temat, o którym nie masz pojęcia, co już parokrotnie wykazałem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Czy ta rozmowa ma sens? 26.04.06, 08:00 Nie miałem racji? Napada na ludzi i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy ta rozmowa ma sens? 26.04.06, 08:32 skory1 napisał: > Nie miałem racji? nie >Napada na ludzi i tyle. nie myl pojec:wyrazanie swojego zdania, obrona swoich racji i atak na innych.Wyglada, na to , ze jestes zwolennikiem aby kobieta siedziala cicho a w najlepszym przypadku przytakiwala-pudlo, ja akurat taka nie jestem, a to ze tobie sie to nie podoba-wybacz twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Podsumowanie 23.04.06, 18:39 Pewna żaba przeżyła całe życie w studni.Kiedyś ze zdziwieniem zauważyła druga żabe."Skad się tu wzięłaś?"spytała."Z morza, tam mieszkam",odparła żaba."Jak wygląda morze?Czy jest tak duże jak studnia?"Morska żaba roześmiała się."Nie ma nawet porównania",rzekła. Żaba ze studni udała , że interesuje ją to , co gość ma do powiedzenia na temat morza.Ale pomyślała:"Ze wszystkich kłamców, jakich znałam w życiu-ta jest bez wątpienia najwiekszym i najbardziej bezwstydnym". P.S. I nagle coś ją ukłuło w środku, więc z krzykiem rzekła: Jak możesz wyśmiewać moją małą i bezpieczną studnię?!?! Wara od niej wszystkim to moja studnia i moje życie!!! A potem każda żaba poszła w swoją stronę - jedna w kierunku morza , druga wskoczyła do swojej ciepłej studni. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Podsumowanie 23.04.06, 19:04 hahah bardzo zabawne, czyli wniosek jest prsoty :ten kto trzyma strone amwaya jest ok a ten, kto ma inne zdanie jest be.Nie rozumiem, dlaczego ktos kto nie popiera networku ma sie czuc gorszy od networkowca?w przeciwienstwie do was drodzy zwolennicy amwaya nie czuje sie od was lepsza, ale gorsza tez nie, kazdy wybiera to co dla niego jest najlepsze:ja etat a wy network. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 22.04.06, 18:52 Sensem mojej wypowiedzi było to że dzięki szkoleniom w Amway lepiej zacząłem realizować swoje cele, bardziej uwierzyłem w siebie i dzięki temu coś tam osiągnęłem- mniej ważne co. ŻADNA praca na etacie - ani szkolenie dzięki niej- nie zapewniła by tego. Na etatach raczej się opierdziela ludzi, wywiera nacisk na wykonanie cyfry co prowadzi do obniżenia ich somooceny i coraz gorszych wyników. Oczywiście że praca etatowa również może prowadzić do podobnych efektów finansowych ale raczej nigdy nie prowadzi do pozytywnej pracy nad swoją mentalnością ,nastawieniem, podświadomością, pozytywnym myśleniem- tego się tam nie uczy. Wiele osób które kiedyś działało w Amway ale przestało osiąga bardzo dobre rezultaty na etacie , często awansując właśnie dzięki temu co się kiedyś nauczyli m.in z książek o psychologii sukcesu Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 20:36 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > Sensem mojej wypowiedzi było to że dzięki szkoleniom w Amway lepiej > zacząłem realizować swoje cele, bardziej uwierzyłem w siebie i dzięki temu coś tam osiągnęłem- mniej ważne co. > ŻADNA praca na etacie - ani szkolenie dzięki niej- nie zapewniła by > tego. Na etatach raczej się opierdziela ludzi, wywiera nacisk na > wykonanie cyfry co prowadzi do obniżenia ich somooceny i coraz > gorszych wyników. chyba masz jakas traume. > Oczywiście że praca etatowa również może prowadzić do podobnych > efektów finansowych ale raczej nigdy nie prowadzi do pozytywnej pracy nad swoją mentalnością ,nastawieniem, podświadomością, pozytywnym > myśleniem- tego się tam nie uczy. nie wiem jak ty, ale ja ide do pracy bo mam do wykonania zadanie, nie dorabiam do tego ideologii, swoja osoba zajmuje sie poza praca. > Wiele osób które kiedyś działało w Amway ale przestało osiąga bardzo dobre rezultaty na etacie , często awansując właśnie dzięki temu co się kiedyś nauczyli m.in z książek o psychologii sukcesu. Amway nie jest niezbedny do studiowania ksiazek z psychologii.Jeslli ktos chce sie rozwijac, poszerzac swoje horyzonty to network nie jest jedynym wyjsciem, dla mnei raczej ostatnim, siegam po literature, ktora mnie interesuje i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 22.04.06, 22:17 Nie mam traumy, nigdy w swoim życiu nie byłem pracownikiem etatowym. Jednak wielokrotnie widziałem jak różnym ludziom w pracy trzęsły się ręce i to nie przez kilka minut i nie był to efekt kłopotów rodzinnych ani sięgania po wiadome napoje Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 23.04.06, 12:41 to przyjmij do wiadomosci, ze w naszym kraju mozna pracowac na etacie za dobre pieniadze i chodzic do pracy z przyjemnoscia a nie z nosem na kwinte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 23.04.06, 14:29 Oczywiście zgadzam się z Tobą. O tym że na etacie można dobrze zarabiać napisałem już powyżej, wiele osób robi to co lubi, jednak czasem nie ma na wiele spraw wpływu ( np zmiana szefa któremu dany pracownik się nie podoba), układy w pracy- szczególnie w urzędach i niekiedy pracuje bo musi a nie dlatego że chce. Nie wierzysz to poczytaj posty w tym dziale. Dlatego każda osoba sama musi sobie określić to co lubi- nigdy nie pisałem że każdy powinien działać w Amwayu lub w innym MLM, ale dobrym pomysłem jest mieć coś na boku w razie utraty pracy albo by mieć dochód na póżniejsze lata gdy o pracę będzie trudniej- nie twierdzę że musi to być MLM, każdy powinien realizować się w tym gdzie się dobrze czuje Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Promotor 12.04.06, 22:11 przekonaj mnie, ze warto "bawic" sie w biznes pod tytulem network, moze byc Amway.Zamieniam sie w sluch: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: Promotor IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 22:28 > przekonaj mnie, ze warto "bawic" sie w biznes pod tytulem network, moze byc > Amway.Zamieniam sie w sluch: O nie! Ja własnie próbuję coś wręcz przeciwnego! Nie warto się w to "bawić", nie warto wogóle w to wchodzić. Naucz się czytać z sensem ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara :) IP: *.vlan.euronet.net.pl 12.04.06, 22:36 ups widzę ze to nie do mnie było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: :) 12.04.06, 22:39 Gość portalu: Sara napisał(a): > ups widzę ze to nie do mnie było ;) dobrze, ze sie zreflektowalas:-), a teraz jeszcze zobacz jakie sa moje poprzednie posty....nie jestem zwolenniczka amwaya. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: :) IP: *.vlan.euronet.net.pl 23.04.06, 18:19 iberia30 napisała: > dobrze, ze sie zreflektowalas:-), a teraz jeszcze zobacz jakie sa moje > poprzednie posty....nie jestem zwolenniczka amwaya. Wiem, zauważyłam :) Ja też nie, bo już bagnie w tym siedziałam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Promotor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 23:01 "mowie tylko do tych, ktorzy chca mnie sluchac cala reszta nie obchodzi mnie a po co mam czas tracic na mowienie do sciany sciana i tak zawsze swoje wie..." piotr banach kazdy musi miec swoj wlasny powod dla ktorego warto robic JAKIKOLWIEK biznes. sa cale rzesze wspanialych mozliwosci. to jest jedna z nich, a ja wybralem akurat ją, poniewaz mi sie zwyczajnie podobala, lubie tę pracę, daje mi satysfakcje, uznanie i okolo 2 000 - 2 500 zl miesiecznie, czyli w sam raz na leczenie syna z chłonniakiem. jesli chcesz sie dowiedziec dlaczego akurat ty mialabys go robic, musialabys powiedziec o swoich potrzebach. ale nie mi, najlepiej sama sobie odpowiedz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Promotor 13.04.06, 10:10 Gość portalu: promotor napisał(a): > > kazdy musi miec swoj wlasny powod dla ktorego warto robic JAKIKOLWIEK biznes. sa cale rzesze wspanialych mozliwosci. to jest jedna z nich, a ja wybralem akurat ją, poniewaz mi sie zwyczajnie podobala, lubie tę pracę, daje mi satysfakcje, uznanie i okolo 2 000 - 2 500 zl miesiecznie, czyli w sam > raz na leczenie syna z chłonniakiem. sorry i to sa te kokosy?normalnie z krzesla spadlam. Nie bardzo rozumiem, co moze byc satysfakcjonujacego w akwizycji tudziez sprzedazy bezposredniej, no ale ja sie przeciez nie znam. Szkoda, ze sie nie wysililes z ta proba przekonania mnie do tego biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Promotor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:34 > sorry i to sa te kokosy? dokladnie. nie musialem rezygnowac z pracy jak radca prawny, poswiecam na to ok 15 godzin w tygodniu, czesto nie wychodzac z domu. tak... to sa kokosy. > Nie bardzo rozumiem, co moze byc satysfakcjonujacego w akwizycji tudziez > sprzedazy bezposredniej też nie bardzo rozumiem. akwizycji to najwiekszym wrogom nie zycze, a jak widze tanio upudrowane nastolatki jak sie brandzluja katalogami avonu i orifjemu, to mi się przykro na sercu robi... >>no ale ja sie przeciez nie znam. skoro tak twierdzisz... ok > Szkoda, ze sie nie wysililes z ta proba przekonania mnie do tego biznesu. jeszcze nigdy nikogo nie przekonalem (czytaj: wkrecilem, wciagnalem, zmanipulowalem). charakterystyczne dla tego biznesu jest to, ze do niego ludzie sie sami przekonuja, a jesli ktos inny ich namawia, to sie osmieszy... namawiac to bym cie mogl na pojscie na koncert Sigur Ros, czy Coldplay. mowienie o nich, ogladanie i sluchanie rzeczywiscie sprawiloby mi dzika przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Promotor 14.04.06, 00:17 Gość portalu: promotor napisał(a): > też nie bardzo rozumiem. akwizycji to najwiekszym wrogom nie zycze, a jak widze tanio upudrowane nastolatki jak sie brandzluja katalogami avonu i orifjemu, to mi się przykro na sercu robi... bo niby amway jest lepszy?Ty jestes lepszy ? bo jakos nie rozumiem? > jeszcze nigdy nikogo nie przekonalem (czytaj: wkrecilem, wciagnalem, zmanipulowalem). charakterystyczne dla tego biznesu jest to, ze do niego ludzie sie sami przekonuja, a jesli ktos inny ich namawia, to sie osmieszy... chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. skoro nie chcesz mnie namawiac to moze chociaz zachecisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promotor Re: Promotor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 08:03 zachecam do wejscia na 2 strony. gdzies juz sie linki pojawily na forum. chodzi o: amway-europe.com oraz alticor.com po to amwayowcy mowia o celach i potrzebach tudziez marzeniach, aby kazdy sobie odpowiedzial sam na pytanie PO CO ja mam sie bawic w to. dopiero drugim pytaniem jest A DLACZEGO akurat w to. najpierw sciagasz ciuchy, potem wchodzisz do wanny, nie odwrotnie. niektore rzeczy maja naturalna kolejnosc postepowania. jesli nie masz pojecia PO CO mialabys sie tym zajac, to nawet silowe argumenty DLACZEGO nic nie dadza. slyszalas, ze Sigur Ros gra w Polsce koncert? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Promotor IP: 81.6.130.* 14.04.06, 17:53 >> też nie bardzo rozumiem. akwizycji to najwiekszym wrogom nie zycze, a jak widze tanio upudrowane nastolatki jak sie brandzluja katalogami avonu i orifjemu, to mi się przykro na sercu robi... >bo niby amway jest lepszy?Ty jestes lepszy ? bo jakos nie rozumiem? >> jeszcze nigdy nikogo nie przekonalem (czytaj: wkrecilem, wciagnalem, zmanipulowalem). charakterystyczne dla tego biznesu jest to, ze do niego ludzie sie sami przekonuja, a jesli ktos inny ich namawia, to sie osmieszy... >chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. >skoro nie chcesz mnie namawiac to moze chociaz zachecisz? iberia30, po pierwsze: czy Ty wogóle rozróżniasz akwizycję od sprzedaży bezpośredniej??? Po drugie: chodzi o jakość produktów proponowanych przez dysrybutorów Amway, a tych proponowanych przez konsultantów Avon lub Oriflame. Osobiści mam porównanie, czytaj - bez porównania. Nie chodzi o bycie zadufanym w sobie. Po trzecie: te "kokosy", pochodzą z pracy dodatkowej w Amway - czytaj dokładniej, albo raczej WCZYTAJ się w sens wypowiedzi innych osób. po czwarte: zachowujesz się, jak rozkapryszony bachor. "Zachęć mnie!! No dalej zachęć mnie!!", co to wogóle jest?! Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Promotor 14.04.06, 21:30 Gość portalu: Nikita napisał(a): > iberia30, po pierwsze: czy Ty wogóle rozróżniasz akwizycję od sprzedaży > bezpośredniej??? wyobraz soebi, ze tak.Ale ty najwyrazniejsz alfo i omego pozjadalas wszystkie rozumy. >Po drugie: chodzi o jakość produktów proponowanych przez dysrybutorów Amway, a tych proponowanych przez konsultantów Avon lub Oriflame. Osobiści mam porównanie, czytaj - bez porównania. jakos amway mnie nie rzucil na kolana, a avon owszem uzywam tak samo jak kosmetyki innych firm mniej lub bardziej renomowanych. >Nie chodzi o bycie zadufanym w sobie. czyzby?? >Po trzecie: te "kokosy", pochodzą z pracy dodatkowej w Amway - czytaj dokładniej, albo raczej WCZYTAJ się w sens wypowiedzi innych osób. litosci.....daruj sobie ta lopatologie-zostaw moze dla nowych amwayowcow. >po czwarte: zachowujesz się, jak rozkapryszony bachor. "Zachęć mnie!! No dalej zachęć mnie!!", co to wogóle jest?! przeholowalas moja panno, bachora to moze ty masz w domu albo sama nim jestes. Skoro nie potrafisz dyskutowac to moze zamilcz.Jesli Amway to taki dobry biznes to chyba nic dziwnego, ze oczekiwalam jakiegos uzasadanienia tych slow, i to ze napisalam aby mnie ktos zachecil nie jest niczym zlym.Ale jak zwykle wszystkowiedzaca Nikita musiala wtracic swoje 3 amwayki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: Promotor IP: *.centertel.pl 13.04.06, 22:28 iberia30 - gdybym przeczytał twoja wypowiedz 1,5 roku temu, pomyslalbym - Ona pisze moją opinię na temat tego biznesu:-) Przecież to oczywiste jak 2X2! Ale , niestety minęło 1,5 roku. I co się takiego wydarzyło? A było to tak. Chciałem wyciągnąć szwagra z tej irracjonalnej piramidy w której w 13 poziomie ( z moich wyliczeń ) w Polsce ze względu na brak ludzi do biznesu , musiałyby być także zaangażowane wszystkie psy i koty:) I zachodziłem w głowę - taki fajny i ułożony gość przedstawiciel dużego koncernu - w sumie z niezłą kasą - jak to się stało, że się zapisał?!?! . Ci na górze, szukający jeleni, będą mieli z niego niezłą pożywkę:-) I szkoda mi się zrobiło także siostry. Zacząłem badać dostępne przez niego materiały, książki i kasety. Byłem na seminarium ( oczywiście on stawiał bilet )- myślę sobie - pojadę , pośmieję się, zobaczę jak go podkręcą - żeby nie powiedzieć przepiorą mózg:) Osobiście miałem doświadczenie w 93 roku z firmą MLM Amexim z Wrocławia + 1 seminarium w Zielonej Górze. Miesiąc używałem produktów i zrobiłem jedną prezentację wśród przyjaciół, nie znając specyfiki budowania tego typu biznesu. Po tej pierwszej "udanej" prezentacji zamknąłem biznes:) W sumie z tamtego okresu pozostała mi jedna książka o dążeniu do celu, którą w czasach współczesnych dałem na drogę(z lekką ironią oczywiście)szwagrowi udającemu się na pierwsze seminarium. Wybierał się z żoną czyli moją siostrą - wiedziałem gdzie , wiedziałem na którą godzinę i wiedziałem w jakim celu:-)) Nie pamiętałem tylko jaki jest nr do programu "Uwaga" w TVN? Po co ten numer - odpowiedzcie sobie sami;) Ale niestety - siostra w ostatniej chwili ze względu na ważne sprawy rodzinne nie mogła pojechać. I wtedy zaproponowali mi ten spędzik - za darmo! :) Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że bilet ma także gwarancję sadysfakcji i można go zwrócić. Pojechałem. Który gość mówił coś - nie ważne. Mówił , mówił, mówił i zaczął mi rozwalać moją koncepcję piramidy! Jadąc tam, myślałem , że wszystko wiem i znam te gierki, ale nie wiedziałem , że nie wiedziałem! W sumie to nie szwagier mnie przekonał do biznesu, może po części tamten gość na seminarium i kasecie którą miałem okazję przesłuchać. Ale tak naprawdę przekonałem sam siebie , że w sumie to nie to, co sobie myślałem, wyobrażałem i obliczałem! Powiedziałem ok - ruszamy razem - i szwagier miał pierwszego partnera na 1 dolnym poziomie. Na początku było różnie z tendencją pod górkę. Gdybyśmy nie przecierali tego początkowego szlaku razem, to myślę , że nikt by z nas nie zrobił indywidualnie tego biznesu. I po pewnym czasie zaskoczyło. W sumie niewielkie pieniądze na początku - raz on w danym miesiącu miał więcej, raz ja.Pomyślałem sobie - o a jednak - ja jestem zwerbowany a dostaję wiekszą premię niż on na górze! Zebyście nie zasnęli - powiem na koniec tyle. Przyłączyło się do naszego zespołu wielu wspaniałych ludzi, obecnie przyjaciół i partnerów w drużynie. Ten biznes jest dla każdego - m.in. lekarza, prawnika, sędziego, właściciela dużego biznesu,wice-prezesa, doktora, ludzi show-biznesu, a także tych którzy ponieśli porażkę w tym biznesie wiele lat temu. Być może niektórzy wspominają ten biznes jako starą zdezelowaną syrenke lub trabanta - może w pierwszej chwili tak wyglądać z zewnątrz. Ale uwierzcie na słowo - pod karoserią jest najnowszej generacji mercedes. Nie oceniajcie tego biznesu patrząc na niego z zewnątrz, bo naprawdę taka ocena może was wiele kosztować w przyszłości. Na koniec -jeżeli ktoś jest zainteresowany na poważnie poznać parametry tego ekonomicznego pojazdu z pierwszej ręki i przekonać się jak bardzo się myli to zapraszam:) Życzę wiecej otwartości i świadomości która w obecnych czasach powinna być megatrendem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: Promotor IP: *.centertel.pl 13.04.06, 22:32 Jeżeli się zastanawiasz czy z ekonomicznego punktu widzenia ten biznes ma sens , to wiedz , że tutaj za darmo nie płacą, chyba, że chcesz zarobić parę groszy na osobistym sprzedawaniu produktów. Musisz sobie zdać sprawę z tego, że jeżeli chcesz otrzymywać stabilny dochod to powinieneś najpierw pomóc swoim partnerom zbudować stabilny rynek. Gdy inni zarabiają wtedy ty też możesz liczyć na procent z obrotu. Jeżeli większość ludzi nie rozumie lub nie wie, że ten biznes przez duże "B" działa według zasady podwójnej wygranej - "Każdy wygrywa lub nici z interesu" to nic dziwnego, że mamy takie opinie dookoła:-) Nie myśl , że będziesz zarabiał stabilne pieniądze na jakiś szybkich akcjach. Powinieneś także wiedzieć, że ten biznes to nie piramida w której pracujesz na etacie. Tutaj nie ma szefa ktory zarabia najwięcej, a ty masz małe szanse aby przejąć jego stanowisko i pieniądze. W tym biznesie możesz miec nawet nr 1 , być na początku , wejść jako pierwszy i mieć 1000 osób w grupie generujących obrót na konsumpcji własnej, a i tak możesz nie zarobic złamanego grosza, w czasie gdy inni w głebokości twojej grupy mogą zarabiać miliony. Nie wszystko co widzimy jest oczywiste:-) Polecam książki Roberta Kiyosakiego. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Promotor 14.04.06, 00:14 Gość portalu: tom_kedar napisał(a): >Być może niektórzy wspominają ten biznes jako starą zdezelowaną syrenke > lub trabanta - może w pierwszej chwili tak wyglądać z zewnątrz. Ale uwierzcie > na słowo - pod karoserią jest najnowszej generacji mercedes. tym tekstem po prostu mnie rozwaliles.....nie ma to jak swieta trojca i dlatego auta tego typu nie robia na mnie wrazenia,zatem twoje porownanie znow nie wyszlo.....Skoro ten merc jest taki zajefajny to powiedz dlaczego amway tudziez inne networki jakos nie sa specjanie popularne?Akurat nikt z moich ani bliskich ani dalekich znajomych tym sie nie para? >Nie oceniajcie tego biznesu patrząc na niego z zewnątrz, bo naprawdę taka ocena może was wiele kosztować w przyszłości. oooooooo, a to ci nowina, naprawde?Moze zdradzisz coz takiego miales na mysli? Pozwol, ze zadam niedyskretne pytanie:jakich kokosw sie dorobiles przez te 1,5 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: Promotor IP: *.centertel.pl 14.04.06, 03:53 > tym tekstem po prostu mnie rozwaliles.....nie ma to jak swieta trojca i dlatego > > auta tego typu nie robia na mnie wrazenia iberia30 to wybierz sobie pojazd jaki robi na tobie wrażenie:) > inne networki jakos nie sa specjanie popularne?Akurat nikt z moich ani bliskich > > ani dalekich znajomych tym sie nie para? A kto z twoich znajomych miał w 1994 roku telefon komórkowy (ten kaloryfer lub przysłowiową cegłę) ???? Ile i jakie mają teraz? > oooooooo, a to ci nowina, naprawde?Moze zdradzisz coz takiego miales na mysli? trendy których jeszcze nie dostrzegasz. Poszukaj pozycji Paula Zanea Pilzera, ale w sumie co on ci może!?!?:) Gdybym zaproponował Ci udział biznesowy w sieci telefonii komórkowej 12 lat temu , powiedziałabyś - kogo na to stać , tylko snoby się obnoszą z nimi na ulicy....to nie działa , nie ma zasiegu, na zachodzie to może....itd. > Pozwol, ze zadam niedyskretne pytanie:jakich kokosw sie dorobiles przez te 1,5 > roku? Niedyskretnie ci odpowiem tak. Gdybym ci napisał i tak byś nie uwierzyła, ale zapewniam cie , że o wiele więcej niż ty możesz się spodziewać na emeryturze po 40 latach pracy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaco Re: Amway - co sadzicie? IP: *.ols.vectranet.pl 12.04.06, 22:18 Ty nie pitol o lekarzach bo w zasadzie można sobie mieć "emeryturkę" w wieku i 30-35 lat.Tylu ilu mam klientów którzy ubezpieczają u mnie samochody,mieszkania,firmy (wspominałem wcześniej)starczyłoby mi na godne życie już teraz z samych tzw. przedłuzeń.To samo (podobnie) jest z Amway jak posiedzisz i uparcie będziesz pracował kilka lat potem masz kase za podtrzymywanie tego.Jest wiele "biznesów" którymi po kilku-kilkunastu latach można już "nic" nie robić.Ale wielu twierdzi że to akwizycja,tego się nie da sprzedać itd.Przy takim podejściu najlepiej szukać pracy od...do za 1000zł.Podam definicję akwizycja:każdy handlowiec jest akwizytorem bo szuka grupy docelowej odbiorcy danego towaru-usługi.I tak jak są klienci na ubezpieczenia,są na całym swiecie klienci Amway,banków itd.Kwestia dotarcia do nich. P/S mój kolega który ma obecnie 3 lokale w dużym mieście na starówce zaczynał od chodzenia po mieszkaniach z koszulami z Chin.Cytuje "jak wyrzucą cię drzwiami wchodź oknem,jak wyrzucą cię oknem wejdź kiblem.Oczywiście mówił w przenośni i nie jestem zwolennikiem takich metod jednak on ma dopiero 34lata i....dużo kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Amway - co sadzicie? 13.04.06, 15:08 Gość portalu: promotor napisał(a): > a co na to lekarz? lekarz też se dał siana z emłejem :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 23:04 Właśnie wielu lekarzy dobrze w Amwayu zarabia dzięki suplementom Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 07:53 Wiesz, ja przyjąłem obecnie taką strategię - staram się na początku PRÓBOWAĆ dyskutować z oponentem, sondując czy jest to osoba inteligentna ;) i reformowalna. W przypadku, gdy - najczęściej niestety - przekonuję się, iż ta osoba jest odporna na fakty, kończę z nią wszelką dyskusję i przestaję odpowiadać na jakiekolwiek jej posty. Przykładem mojej strategii jest np. iberia30. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 12:14 skory1 napisał: > Wiesz, ja przyjąłem obecnie taką strategię - staram się na początku PRÓBOWAĆ > dyskutować z oponentem, sondując czy jest to osoba inteligentna ;) i > reformowalna. tak w twoim przypadku reformowalna znaczy, ze podziela twoj poglad co do amwaya. > W przypadku, gdy - najczęściej niestety - przekonuję się, iż ta > osoba jest odporna na fakty, kończę z nią wszelką dyskusję i przestaję > odpowiadać na jakiekolwiek jej posty. Przykładem mojej strategii jest np. > iberia30. no tak, bo ciezko ci przyjac do wiadomosci , ze ktos ma inne zdanie, ty usilujesz na sile te osobe przekonac do swoich pogladow i tym sie roznimy:moim celem nie bylo udowodnienie ci , ze amway jest be, wyrazilam swoja opinie do ktorej mam prawo. Dla ciebie amway jest dobrym rozwiazaniem-ok, dla mnie nie-tez ok, ale ty tego nie uznajesz, tylko twoje zdanie ma racje bytu.Mozna i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 22.04.06, 18:55 Ale łosiu to słynny prześmiewca tego forum, prawie nigdy się z nim nie zgadzałem , ale czasami sobie ucieliśmy krótkie pogawędki nigdy się nie obrażająć Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Amway - co sadzicie? 22.04.06, 08:29 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > Właśnie wielu lekarzy dobrze w Amwayu zarabia dzięki suplementom a wiele innych nie :) ten, o którym piszę, dal sobie właśnie siana ;) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:02 Obelgi to nie argumenty Sara... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Amway - co sadzicie? IP: 83.238.70.* 21.04.06, 22:42 Sorry, ale przepisałaś pierdoły ze stron nawiedzonych. Pokaż mi te podskoki i inne rzeczy o których piszesz, jakie sancje za nagrywanie fragmentów spotkań np tel komórkowym ( osoba obok mnie nagrywała), kto zabrania czytać gazety i oglądać telewizję- co najwyżej ktoś wspomni by zamiast tego coś robić, albo przestać oglądać bezsensowne seriale - i tu się zgodzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Donald Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 09:17 Amwayowcy - czy wobec tego liczą się tylko pieniądze w waszym życiu. Dla mnie sprzedawanie jakichś pseudorewelacyjnych detergentów to zwyczajnie nudna praca. Nie wyobrażam sobie całymi dniami myśleć o tym jak wciągnąć innych do tej piramidki. Poza tym kto twierdzi, że po parunastu latach może sobie siedzieć i odcinać kuponki jest ignorantem. Nie ma jeszcze biznesu, o którego nie trzeba dbać, nwet jak jest super rozkręcony. Dla mnie liczy się też czy ludzie mają szacunek do mojej pracy, a sorry, ale szacunku do Amwayowców to chyba nikt nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amwayowiec Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:26 > Amwayowcy - czy wobec tego liczą się tylko pieniądze w waszym życiu. absolutnie nie. pieniadze pomagaja. > Nie wyobrażam sobie całymi dniami myśleć o tym jak wciągnąć innych do tej > piramidki. ja również. bo chodzi o to, że wcale to nie są całe dni, tylko dodatkowa praca (jedna z 2 lub 3), ani piramidka. Poza tym kto twierdzi, że po parunastu latach może sobie siedzieć i > odcinać kuponki jest ignorantem. powiem więcej - jest głupcem i naciągaczem. Nie ma jeszcze biznesu, o którego nie trzeba > dbać, nwet jak jest super rozkręcony. 100% racji. o amway też trzeba dbać. po latach praca zmienia charakter, ale nie znika. > Dla mnie liczy się też czy ludzie mają szacunek do mojej pracy, a sorry, ale > szacunku do Amwayowców to chyba nikt nie ma. no 'chyba'... ale zastanawiałeś się dlaczego tak może być? dla przykładu: ktoś po raz enty na siłę bezmyślnie nazwał ten system 'piramidką'. propozycja: może przestań czepać wiedzę tylko z internetu. papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Amway - co sadzicie? IP: 81.6.130.* 14.04.06, 18:03 Donald, jesteś w błędzie - oczywiście, że ma. Ale skoro tak własnie wyobrazasz sobie tą pracę, to nic dziwnego. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Co to jest Amway? 13.04.06, 16:51 www.amway-europe.com/default.asp?zone=WhoIsAmway&lan=pl&num=1 www.alticor.com/ www.vebso.pl/v.s?u=91FAC46C38C8F800,2&e=30 _______________________ JUST THINK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Cytat z Wikipedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 22:16 Amway - amerykańska korporacja powstała w 1959 roku, początkowo dystrybutor środków czystości rozprowadzający je w systemie znanym jako marketing wielopoziomowy, następnie także producent tych środków. Od ok. 1980 roku udostępnia w swojej sieci produkty wielu innych firm i marek - np. Gilette, Pierre Cardin, IBM, Microsoft, Coca-Cola i wielu innych firm. Spis treści 1 Zasada działania 2 Sprzedaż internetowa 3 Systemy wzorujące się na Amway 4 Kontrowersje 5 Gwarancja satysfakcji 6 Linki Zasada działania W odróżnieniu od innych firm MLM, Amway nie posiada swojej sieci sprzedaży. To, co większość ludzi uważa za Amway, to jedynie struktury ludzi związane z firmą umowami prowizyjnymi. Firma nie zatrudnia i nigdy nie zatrudniała przedstawicieli handlowych. Osoby pragnące prowadzić działalność gospodarczą w oparciu o współpracę z Amway zawierają umowę o współpracy, która w żadnym stopniu nie tworzy stosunku pracy pomiędzy Amway i taką osobą. Umowa nie nakłada także obowiązku osiągania konkretnych wyników sprzedaży. Przewiduje natomiast określone rabaty lub wypłaty dla osób konkretne wyniki osiągających. Umowę zawiera się z Amway i tylko Amway i dana osoba są stronami umowy. Przy zawarciu umowy pośredniczy osoba rekomendująca daną osobę do Amway - tzw. sponsor. Osoba ta nie jest stroną umowy, ani też nie reprezentuje Amway przy jej zawarciu. Dla wprowadzonej osoby może być natomiast doradcą pomagającym w rozwoju biznesu, gdyż obrót nowej osoby doliczany jest przez Amway do obrotów sponsora. Natomiast wynikająca z tabeli premiowej premia za osiągnięty obrót dzielona jest pomiędzy sponsora oraz osobę, o której mowa - w zależności od osiągniętych wyników w tabeli premiowej. Powielenie procesu sponsorowania prowadzi do powstania sieci handlowej Amway, której rzeczywistym właścicielem jest sponsor. Składa się ona z podsieci, których właścicielami są kolejne osoby wprowadzone przez tego samego sponsora. Dochody dystrybutora, który nie tworzy sieci, zależą w zasadzie tylko od wielkości jego osobistej sprzedaży. Zarabia on bowiem na różnicy pomiędzy ceną zaopatrzenia a ceną dla klienta - jak wszędzie. Dystrybutor organizujący, budujący sieć ma - po zbudowaniu sieci - dochody w zasadzie niezależne od wielkości osobistej sprzedaży Amway, gdyż stworzył przedsiębiorstwo sprzedażowe. Działa to tu tak samo, jak zwykła firma handlowa, z tym że członkowie sieci potomnych takiego dystrybutora nie są jego pracownikami, a partnerami. Nie ma więc kłopotów z dyscypliną, ZUS i innymi formalnościami. Należy dodać, że w Polsce występują dwa rodzaje członkostwa w sieci Amway. Pierwszy opisano powyżej, to tzw. Niezależny Przedsiębiorca (NP). Ma on prawo sprzedawania produktów klientom - prowadzi biznes oraz ma prawo sponsorowania innych osób (czyli rekomendowania, opisano to powyżej). Drugi rodzaj współpracy to tzw. Stały Klient Plus (SKP). Jest to osoba mająca prawo zakupów produktów od Amway po cenie takiej samej, jak dystrybutorzy (czyli Niezależni Przedsiębiorcy) oraz prawo do sponsorowania innych osób. Różnica polega na zakazie odsprzedawania innym osobom (SKP kupuje na własny użytek) oraz na tym, że ewentualne premie wynikające z obrotów nie są wypłacane w gotówce. W praktyce jest to rozwiązanie dla osób "testujących" biznes oraz tych, które chciałyby się zaopatrywać w tej sieci w towary po bardziej atrakcyjnych cenach, niż detaliczne i korzystać z dostaw do domu przez kuriera. [Edytuj] Sprzedaż internetowa Amway jest inicjatorem i organizatorem kilku wiodących systemów sprzedaży internetowej. W Polsce i regionie Europy Środkowo - Wschodniej taki system to V.E.B.S.O. - skrót od Virtual Electronic Business and Shopping Opportunity (wolne tłumaczenie: Zakupy i Biznes w Internecie). W systemie V.E.B.S.O. oprócz produktów i marek Amway można znaleźć produkty i usługi tzw. Sklepów Partnerskich (od artykułów spożywczych, poprzez usługi medyczne skończywszy na motoryzacji, komputerach i specjalistycznej budowlance oraz RTV i AGD. Asortyment Sklepów Partnerskich zmienia się w zależności od wielkości sprzedaży i zainteresowania daną grupą towarową. [Edytuj] Systemy wzorujące się na Amway System został wielokrotnie skopiowany i zmodyfikowany przez wiele innych firm. Stosują go znane firmy MLM jak Oriflame, Avon czy Rainbow - ale także np. Microsoft (struktura przedstawicielska firm - patrz dystrybucja produktów rodziny Microsoft Business Solutions, dawniej Great Plains), Dar Natury i inne firmy dystrybucyjne. [Edytuj] Kontrowersje Ze względu na fakt, że do zbudowania sieci trzeba dużego zaangażowania emocjonalnego, wiele osób skłonne jest mylić psychologiczne aspekty biznesu Amway z kultem religijnym, twierdząc, że Amway to sekta. Jednak kiedy się bliżej przyjrzeć, okaże się, że Amway to głównie produkcja i logistyka. Natomiast nie da się - oczywiście - wykluczyć sytuacji, że ta lub inna konkretna sieć dystrybucyjna stosuje metody, które takie wrażenie mogą potęgować. Jednak odpowiedzialność za to spada na lidera - organizatora takiej sieci. Istnieje wiele wątpliwości i kontrowersji na temat działania firmy, a szczególnie wielu "linii rekomendacji" i związanych z nimi organizacji motywacyjnych. Głównym zarzutem kierowanym w stronę tak zwanych AMO's (Amway Motivational Organizations), m.in. Network21 jest to, że ich liderzy ukrywają fakt iż ponad 90% swoich dochodów czerpią z organizacji szkoleń i sprzedaży kaset motywacyjnych, a nie z premii wypłacanych przez Amway. Wątpliwości budzą też techniki psychomanipulacji używane przez nich w celu pozyskiwania nowych członków, a także w celu przekonywania ich do udziału w kosztownych szkoleniach. Wiele światła na ten problem rzuciły wyznania liderów tych organizacji, którzy opuścili tak zwany "biznes" i zdecydowali się przerwać milczenie na temat zasad jego funkcjonowania i rzeczywistych źródeł dochodów tak zwanych "Diamentów". Jeden z byłych liderów organizacji motywacyjnej Biznet opisał historię swojej współpracy z firmą w książce. W 1997 powstał w Polsce film dokumentalny pt. Witajcie w życiu (reż. Henryk Dederko) przedstawiający kulisy działalności koncernu. Jego rozpowszechnianie zostało uniemożliwione w związku z wyrokami sądowymi wydanymi na wniosek koncernu. [Edytuj] Gwarancja satysfakcji Produkty produkowane przez Amway podlegają w przytłaczającej większości tzw. gwarancji 100% satysfakcji klienta. Gwarancja ta w Polsce oznacza, że kupiony produkt podlegający tej gwarancji może w ciągu 90 dni od daty zakupu zostać zamieniony na inny z wyrównaniem różnicy w cenie lub może zostać zwrócony ze zwrotem pieniędzy nabywcy. Zwracana jest pełna kwota zapłacona za produkt, niezależnie od stopnia zużycia lub wykorzystania produktu (nie dotyczy to m.in. bielizny). Zwrotu dokonuje dystrybutor dostarczający produkt. Jeśli następnie dostarczy do firmy Amway fakturę, która od Amway otrzymał, zwrócony produkt, wystawioną przez siebie kopię rachunku dla klienta z jego pokwitowaniem otrzymania zwrotu pieniędzy - Amway zwróci dystrybutorowi kwotę, jaką ów za produkt zapłacił i wystawi fakturę korygującą. Odpowiedz Link Zgłoś
carmela_soprano Re: Amway - co sadzicie? 16.04.06, 13:26 Jeśli masz wielu znajomych, którzy są skłonni kupować od Ciebie przeciętnej jakości proszek do prania za cenę wielokrotnie przekraczającą ceny innych proszków - właź w to natychmiast. Jeśli znajomi Cię ciągle nachodzą i zawracają głowę - właź w to i zacznij ich nawracać na Amway, gwarantuję, że szybko zapomną o Twoim istnieniu ;) A najlepiej zapomnij o mrzonkach i weź się do normalnej roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
emte.kabe Re: Amway - co sadzicie? 16.04.06, 14:23 carmela_soprano napisała: > Jeśli masz wielu znajomych, którzy są skłonni kupować od Ciebie przeciętnej > jakości proszek do prania za cenę wielokrotnie przekraczającą ceny innych > proszków - właź w to natychmiast. ciekawe jak to uargumentujesz? ja wiem, że proszek amwaya jest tańszy - sama sprawdziłam w praktyce. SA8 amway-a vs. Persil 4,5 kg vs. 6 kg 187 zł vs. 47 zł 55 ml na 1 pranie vs. 400 ml na 1 pranie (wg instrukcji) cena 1 prania 1.7 zl vs. 2.4 zl wkrótce powinna ruszyć ogólnopolska kampania promująca koncentraty proszków do prania. amway na razie jako jedyna firma w Polsce sprzedaje od 14 lat koncentraty. inne firmy są ze 2 dekady za amway- em, bo wprowadzają je dopiero teraz. > Jeśli znajomi Cię ciągle nachodzą i zawracają głowę - właź w to i zacznij ich > nawracać na Amway, gwarantuję, że szybko zapomną o Twoim istnieniu ;) na takie wypowiedzi po prostu nie ma odpowiedzi... świadczy to o braku inteligencji i tyle > A najlepiej zapomnij o mrzonkach i weź się do normalnej roboty. do jakiej? na etat? i mam wierzyć w mrzonki o beztroskiej emeryturze?? niedoczekanie. ten wątek mnie utwierdził. wchodzę w ten biznes. bedę miała proszek nie za 187 zł, a za 147 zł. i będzie 30% taniej nie tylko proszek, ale inne produkty niezbędne w życiu codziennym, zwłaszcza, że licencja amwaya-a na tańsze zakupy kosztuje rocznie 59 zł brutto. pa Odpowiedz Link Zgłoś
carmela_soprano Re: Amway - co sadzicie? 18.04.06, 22:33 > ciekawe jak to uargumentujesz? Wcale tego nie uargumentuję, bo nie łykam śpiewek sprzedażowych. Trochę mi Cię szkoda tylko, że sądzisz, że ktokolwiek się jeszcze na to daje skusić. > wkrótce powinna ruszyć ogólnopolska kampania promująca koncentraty proszków do > prania. Hahahah :) Tak samo jak wkrótce powinnaś zobaczyć pierwsze pieniądze za sprzedaż cudownego proszku? > > Jeśli znajomi Cię ciągle nachodzą i zawracają głowę - właź w to i zacznij > ich > > nawracać na Amway, gwarantuję, że szybko zapomną o Twoim istnieniu ;) > > na takie wypowiedzi po prostu nie ma odpowiedzi... świadczy to o braku intelige > ncji i tyle Nieumiejętność formułowania myśli najczęściej świadczy o braku inteligencji. Ale nie przejmuj się, do kupowania cudownego proszku jej nie potrzeba, jest wręcz niewskazana. > > A najlepiej zapomnij o mrzonkach i weź się do normalnej roboty. > > do jakiej? > na etat? > i mam wierzyć w mrzonki o beztroskiej emeryturze?? niedoczekanie. No, przyznaj się, ile to z tego cudownego proszku odkładasz co miesiąc na OFE? Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: Amway - co sadzicie? 18.04.06, 22:55 carmela_soprano napisała: > No, przyznaj się, ile to z tego cudownego proszku odkładasz co miesiąc na OFE? kto jest taki głupi i wpłaca taka kase do OFE???? Odpowiedz Link Zgłoś
noteb inteligentny post 16.04.06, 14:47 Gość portalu: wariat napisał(a): > tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis > frustratów... a po co Ci inteligentny post ? jesteś pewien, że jesteś takowy przyswoić ? Odpowiedz Link Zgłoś
noteb cholera jednak jestem mało inteligentny 16.04.06, 14:48 noteb napisała: > Gość portalu: wariat napisał(a): > > > tylko inteligentne posty prosze i ludzi będacych w temacie a nie jakis > > frustratów... > > > a po co Ci inteligentny post ? > > jesteś pewien, że jesteś takowy przyswoić ? mała errata: powinno być "jesteś pewien, że jesteś takowy w stanie przyswoić ?" Odpowiedz Link Zgłoś
hiszpan52 Re: inteligentny post 17.04.06, 12:00 Drodzy panstwo wiekszosc firm MLM ma wspaniale produkty.Przetestowalem wiekszosc produktow AMWEY sa naprawde bardzo dobre i to prawda , ze przeliczajac na pojedyncze prania wychodzi taniej niz mielibysmy kupic proszki ze sklepu. O jakosci juz nie wspomne bo proszki AMWEY bija na leb wszystkie inne.Nie jestem dystrybutorem tej firmy kupuje produkty od kolegi. Gdyby ta firma sprzedawala swoje proszki w porcjach na jedno pranie to swoja jakoscia wykonczyla by inne firmy.Miesiac temu podjalem wspolprace z firma EORBITER ta firma ma 100% naturalne suplementy za 15 zlotych za sztuke i nie trzeba rejestrowac dzialalnosci gospodarczej.Ta firma moze byc bardzo mocnym zagrozeniem dia innych firm MLM. Wiecie jak polacy boja sie dzialalnosci i urzerania sie z urzadami skarbowymi w tej firmie prowizja wyplacana jest na konto INTELIGO lub M-BANK , a z dochodu z zagranicy rozliczamy sie w PIT-cie rocznym . JESLI ktos bedzie chcial wiecej szczegulow to prosze o telefon 041-330 12 59 lub e-mayil bielawska.m@op.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wariat Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 10:00 Witam i czytam :) Jak widze, na tym forum jest wielu Amwayowców lub ludzi którzy mieli kontakt z Amwayem. Jak widze dla części był on pozytywny dla części nie. Są też wrogowie Amwaya. Fajnie. Widzę, że wywiązała się z tego ciekawa dyskusja. Mnie samego bardzo zaciekawiła idea Amwaya jako swego rodzaju zjawisko socjologiczne. Narazie nie chce w to wchodzic bo zwyczajnie nie lubie tego typu pracy - tzn. nakłaniania kogos by przystapił tu czy tam i kupił to czy to. Amway jest sprzedazą bezposrednią i nie wazne czy sie sprzedaje proszek do prania, czy mozliwosc wejscia w amwayowski biznes - jest to sprzedaz bezposrednia. Nie kazdy sie do niej nadaje... Ja się nie nadaje :) Ale odezwałem się by dac upust swoim spostrzezeniom. Otóz jak zauwazyłem wielu Amwayowców - a szczególnie w tej dyskusji Tom Kedar mówi dokładnie tymi samymi hasłami / sloganami co osoba która chciała mnie na Amwaya namówic. Wniosek jest taki że wielu z was nie mysli samodzielnie starajac się swoją widzę uzupełniac programami szkoleniowymi Amwaya i współpracujacymi z Amwayem autorytetami w postaci Roberta Kiyosakiego. O Kiyosakim nigdy nie słyszałem, ale zamierzam z checia przeczytac ten jedenz jego poradników, choc zaznaczam ze takich poradników jest na rynku wiele i trzeba było je czytac zanim się weszło do Amwaya :) Takze Kiyosaki nie jest żadna gwiazdą ekonomii, a jego "kwadrant" nie jest w naukach ekonomicznych odkryciem na miarę rewolucji kopernikańskiej. Zastanawiam się czy tu wogóle można mówic o jakimś odkryciu... No ale najpierw chce przexczytac - a potem sie wypowiem bardziej szczegółowo na temat jego książek. I na koniec: Zauwazyłem ze Tom Kedar oraz inni Amwayowcy na tym forym czesto poruszają sprawę przyszłych emerytur - sugerujac nawet że gdy będą wchodzić w wiek emerytalny to będa weń wchodzic razem z wyżem demograficznym a niz demograficzny będzie na nich pracował... Z tego wyciagaja wniosek że system emerytalny się rozsypie i nie ma co nawet juz dzis liczyc na emerytury. Byłem na kilku meetingach Amwaya i jest to na nich powtarzane jak mantra. Z pewnością, to przeświadczenie ma zrekompensowac brak jakiegokolwiek Amwayowskiego programu socjalnego, brak ZUSu i ubezpieczen. Ludziom nie będzie brakowało tego bo im sie wmówi że tej emerytury i tak by nie dostali nawet gdyby pracowali na etacie. A gdy juz założą własną działalnosc gospodarcza by wyjąc pieniązki z konta Amwaya to akurat wiem jak to jest z płaceniem ZUSu wtedy i jaka jest po tym emeryturka bo sam prowadze działalnosc gospodarcza... I na koniec powiem, że całe te opowiastki amwayowskie o emeryturach sa nieprawdziwe. ZUS gdyby był prywatnym przedsiebiorstwen splajtowałby juz dawno temu. Od poczatku lat 90-tych ZUS jest tworem deficytowym, który utrzymuje się z dotacji państwowych. Ale tak jest w całej Europie. Jest to czyms normalnym bo tylko gospodarki komunistyczne (gdzie p[racowali wszyscy, a swiadzcenia socjalne były mniejsze) mogły sprawic ze ZUS był dochodowy. Państwo daje na ZUS i będzie dawac juz zawsze :) az do kiońca swego istnienia. I nie ma co straszyc tymi wyzami i niżami, bo to kwestia odpowiedniego przesuniecia pieniedzy w budżecie. Nie ma tez co straszyc tym ze niż nie zaropbi na wchodzacy na emeryture wyż - państwa zachodu radza sobie z tym na 2 sposoby - wspomagajac programy prorodzinne i sprowadzajac pracowników z zagranicy. Polska bedzie zmuszona radzic sobie w ten sam sposób. Uwzgledniając nasz wzrost gospodarczy i rosnące z roku na rok (choć powoli to stabilnie) dochody naszego państwa mysle że hasła o emeryturkach to demagiogia Amwaya, który stara się stworzyć takiego człowieka , który tej koropracji zapewni maksymalny zysk. Stąd te programy edukacyjne i zapewnianie o własnej wartości. dawanie wiary w siebie - by naprawde byli w stanie przyciagnąc nowych i nie "wypalali sie" szybko. Stąd hasła o emeryturach by nie mieli poczucia ze sa wykozystywani pracujac dla jakiejś korporacji nie na etacie, ale poczatkowo bez żadnych świadczen a potem na własnej działalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia 18.04.06, 11:33 Gość portalu: Wariat napisał(a): > Witam i czytam :) > Jak widze, na tym forum jest wielu Amwayowców lub ludzi którzy mieli kontakt z Amwayem. Jak widze dla części był on pozytywny dla części nie. Są też wrogowie Amwaya. Fajnie. Widzę, że wywiązała się z tego ciekawa dyskusja. no chyba jestes odosobniony w tym spostrzezeniu bo niektorzy usilowali przypisac mi wine rozwalonego watku :-) >Mnie samego bardzo zaciekawiła idea Amwaya jako swego rodzaju zjawisko socjologiczne. Narazie nie chce w to wchodzic bo zwyczajnie nie lubie tego typu pracy - tzn. nakłaniania kogos by przystapił tu czy tam i kupił to czy to. Amway jest > sprzedazą bezposrednią i nie wazne czy sie sprzedaje proszek do prania, czy mozliwosc wejscia w amwayowski biznes - jest to sprzedaz bezposrednia. dokladnie. > Ale odezwałem się by dac upust swoim spostrzezeniom. Otóz jak zauwazyłem wielu Amwayowców - a szczególnie w tej dyskusji Tom Kedar mówi dokładnie tymi samymi hasłami / sloganami co osoba która chciała mnie na Amwaya namówic. Wniosek jest taki że wielu z was nie mysli samodzielnie starajac się swoją widzę uzupełniac programami szkoleniowymi Amwaya i współpracujacymi z Amwayem autorytetami w postaci Roberta Kiyosakiego. no wlasnie i to jest dla mnie pranie mozgu. > > I na koniec: Zauwazyłem ze Tom Kedar oraz inni Amwayowcy na tym forym czesto > poruszają sprawę przyszłych emerytur - sugerujac nawet że gdy będą wchodzić w > wiek emerytalny to będa weń wchodzic razem z wyżem demograficznym a niz > demograficzny będzie na nich pracował... Z tego wyciagaja wniosek że system > emerytalny się rozsypie i nie ma co nawet juz dzis liczyc na emerytury. Byłem > na kilku meetingach Amwaya i jest to na nich powtarzane jak mantra. kolejny dowod na powyzsze. Odpowiedz Link Zgłoś
adamowitz No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 15:35 Pospulstwo zawsze narzeka na wielkie koncerny takie jak Microsoft, Amway, mcDonalds, Cocacola, Pepsico, Shell, Agora, Apple, Ikea, TpSA, Orange, TVP.... (...) ....... Chrześcijaństwo .... JednoczeSnie będąc od nich, uogólniając, uzależnionymi. To jest biznes, marketing, ekonomia, finanse, pieniądz. Nie wszyscy to kumają. I ja też nie zawsze. Ale mam jednocześnie dostatecznie dużo pokory, by siedzieć cicho, gdy nie rozumiem; siedzieć i chłonąć wiadomości, by pochopnie nie oceniać. Jednocześnie piszę sobie te słowa na moim słodkim iBooku z appla podłączonym do liveboxa, popijając kawkę z nestle, palę sobie malborasa, po którym umyję zęby pastą zakupioną od przyjaciela w amwayu i będę miał się dobrze... XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Trzeba umieć korzystać z życia. I spazmatyczny śmiech mnie bierze, gdy słyszę, że nie można być radosnym podczas rozmowy biznesowej, cieszyć się jak dziecko z każdej stówy zarobionej uczciwie, pomagać innym i jednocześnie z tego żyć. Guzik prawda! A wlaśnie, że można. I żal mi tych, którzy tego nie doświadczają. KOleżanka tutaj postanowiła wyjść ze spotkania jakiejś tam grupy, bo nie starczylo jej wyobrażni, by umieścić między uszami implikację uciechy i zarabiania. Krzyż na drogę, teraz jesteś kobieto najmądrzejsza i dzięki temu, że wyszłaś przed czasem możesz sobie latać do ciepłych krajów na wakacje. Przynajmniej taki obraz siebie kreujesz. KREUJESZ, czyt. poprzez słowo pisane manipulujesz odbiorcami tak, by mieli cię za tego, za kogo chcesz... Ja się nie dałem. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 16:51 adamowitz napisał: > > Jednocześnie piszę sobie te słowa na moim słodkim iBooku z appla podłączonym do liveboxa, popijając kawkę z nestle, palę sobie malborasa, po którym umyję zęby pastą zakupioną od przyjaciela w amwayu i będę miał się dobrze... cool i chwala ci za to. > KOleżanka tutaj postanowiła wyjść ze spotkania jakiejś tam grupy, bo nie starczylo jej wyobrażni, nie znasz mojego powodu wyjscia po 20 minutach, ale powiem ci dlaczego to zrobilam, moja siostra szukala pracy, gdzies zlozyla c.v. ktos do niej zadzownil i zaprosil na spotkanie, ktore mialo miejsce w sobote w hali konferencyjnej-czyli rekrutacja zbiorowa, po prostu nie chciala tam isc sama, wiec poszlam z nia ot tak i co sie okazalo?Nabor do networku-szkoda, ze mily pan nie powiedzial tego podczas rozmowy telefonicznej-wybacz ale jesli ktos nie ma szacunku do czyjegos czasu to....trudno, zebytm i ja miala do niego szacunek, nie sadzisz? >by umieścić między uszami implikację uciechy i zarabiania. Krzyż na drogę, teraz jesteś kobieto najmądrzejsza nigdzie tak nie napisalam i nie uwazam sie w przeciwienstwie do niektorych tu osob za alfe i omege, wiec badz laskaw nie przypisywac mi swoich teorii. > i dzięki temu, że wyszłaś przed czasem możesz sobie latać do ciep > łych krajów na wakacje. boli cie to?Amwayowcow nie stac czy jak?Przeciez maja szkolenia na Hawajach itd? Jezdze na urlop tam gdzie mnie stac i tyle, a ze komus z tego powodu zal doopke sciska to juz nie moja wina. >Przynajmniej taki obraz siebie kreujesz. KREUJESZ, czyt. poprzez słowo > pisane manipulujesz odbiorcami tak, by mieli cię za tego, za kogo chcesz... Ja się nie dałem. nie kreuje sie na Bog wie kogo, jak poczytasz forum na gazecie to bedziesz wiedzial czy i gdzie bylam na urlopie, i w nosie mam twoja spiskowa teorie rzekomej manipulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 17:58 czesto zdarza ci sie chodzic na spotkania o prace z siostra? hehehehe ale fakt, ze przy zapraszaniu networkowiec winien jasno okreslic jaki jest charakter spotkania. w kazdym razie amwayowcy tak powinni robic. tego ich ucza na szkoleniach. jesli tak nie robia, to nie sa amwayowcami, tylko "przyszlymi-bylymi-amwayowcami" hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 20:51 Gość portalu: Karmaseen napisał(a): > czesto zdarza ci sie chodzic na spotkania o prace z siostra? > hehehehe baaaardzo zabawne, masz racje firma sie nazywala cos z Europe w nazwie, na szczescie siostra nie potrzebuje na razie stalej pracy, a dorabia sobie od czasu do czasu w pewnej dobrej firmie. > > ale fakt, ze przy zapraszaniu networkowiec winien jasno okreslic jaki jest charakter spotkania. w kazdym razie amwayowcy tak powinni robic. tego ich ucza na szkoleniach. jesli tak nie robia, to nie sa amwayowcami, tylko "przyszlymi- bylymi-amwayowcami" hehehehe > cieszy mnie Twoje zdrowe podejscie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:20 a to znamienne. sluchaj, nie wiem, czy wiesz, ale jest wiele, wiele firm, ktore probuja podszyc sie pod network marketing. czesto sa to zakazane piramidy. one niszcza wizerunek takich firm jak amway (abstrachujac od tego, ze wiele firm networkowych zeruje na amwayu, ale to inna historia). z tego co piszesz - tance, hulance, okrzyki i tego typu sprawy, nutka emocji, oczekiwania i niedomowien, mogly sie zdarzyc na wlasnie takim pol-legalnym spotkaniu. kaczynski by powiedzial, ze to taki LUMPENNETWORK hehehe. na takie firmy musza uwazac ludzie, ale takze firmy normalne networkowe. na stronie polskiego stowazyszenia sprzedazy bezposredniej www.pssb.pl nie ma slowa o firmie z europą w nazwisku. nie znalazlem o takiejowej wzmianki w networkmagazynie. blagam tylko - zejdz z amwayowcow jako masy. amway to firma - ona jest jedna i basta, ale amwayowcow sa miliony (nota bene ponad 3 ). i sa rozni. oni sa niezbyt powazani wsrod tych, ktorzy robia normalny biznes w ramach koncepcji amway. widzisz... ta praca polega nie tylko na organizacji sprzedazy. codziennosc kaze zmagac sie z przypisywaniem cudzych wystepkow, ktorych sami amwayowcy nienawidza. zrozum to i zacznijzyc swoim zyciem, nie amwayem, skoro sie tym nie zajmujesz., ba! nawet nie znasz tej koncepcji. a wiec na koniec powtorka z rozrywki: jest Network, network i lumpennetwork oraz nie-network-udajacy-network. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:33 Ja chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz - na ładunek NIENAWIŚCI ze strony ludzi, którzy atakują AMWAY i współpracujące z tą firmą osoby. Osobiście uważam, że to zaczyna nabierać znamiom jakiejś psychozy, całe kubły pomyj, dziesiątki inwektyw, pomówień, bezpodstawnych oskarżeń. W zestawieniu z osobami współpracującymi z AMWAY starającymi się w miarę spokojnie wyjaśnić ewentualne nieporozumienia, niejasności i prezentować FAKTY jest to wręcz szokująca agresja. Traktując to w szerszym kontekście - jest to efekt nagonki na przedsiębiorców, jaką rozpętali politycy-populiści w naszym kraju. Odbiciem tego są wyniki raportu "Wiedza ekonomiczna mieszkańców Polski" opracowanego przez Wyższą Szkołę Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie. Wynika z niego, że grubo ponad połowa Polaków uważa, iż nie można uczciwie zarabiać w Polsce dużych pieniędzy zaś przedsiębiorcy to wyzyskiwacze, naciągacze, złodzieje i oszuści. Żenada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 21:50 Ale Amwayowcy nie są żadnymi przedsiebiorcami, ani biznesmenami :))) Pracujecie w olbrzymiej korporacji networkowej :) która żeby zaoszczedzic sobie na własnych kosztach kaze wam zakładac własną działalnośc :) na tej zasadzie mój znajomy który pracuje w agencji foto i cyka dla tej agencji i swojego szefa zdjecia tez jest biznesmenem bo szef go zatrudnił pod warunkiem załozenia własnej działalności :) Skory1 prosze cie nie rób z inteligentnych czytelników tego forum idiotów... Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:08 Gość portalu: wariat napisał(a):Skory1 prosze cie nie rób z inteligentnych czytelników tego forum idiotów... hahahahahahaha sam sie podpisujesz jako= "wariat"= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:09 hehe no ale ja jestem wariatem emocjonalnym, a nie cwiercinteligentem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:20 Gość portalu: wariat napisał(a): > hehe > no ale ja jestem wariatem emocjonalnym, a nie cwiercinteligentem ;) udowodnij! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:23 daj maila wysle ci wynki mojego testu na IQ robionego w polskiej Mensie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:23 daj maila to wysle wyniki mojego testu na IQ robionego w polskiej Mensie :) Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:32 Gość portalu: wariat napisał(a): > daj maila to wysle wyniki mojego testu na IQ robionego w polskiej Mensie :) Doda ma podobno 150 IQ i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:30 masz racje :) choc nie wiem czy robiła te testy w Mensie :) Testy na IQ to temat na inny watek Więc najlepiej bedzie jak mi wypiszesz swoją klasyfikacje człowieka inteligentnego (tzn jakie cechy ma spełniac) a ja wtedy odpowiem czy je spełniam czy nie. Opisz swoja klasyfikacje IQ poptrostu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Aha! to ty piszesz na forum na innym portalu... 18.04.06, 22:48 .... internetowym "Mam 140 IQ, jestem młodym wykształconym i z miasta i głosuję na Andrzeja Leppera..." hehehehe Przez dziesięciolecia iloraz inteligencji otaczano wielkim kultem. Według powszechnych opinii wysokie IQ warunkowało osiągnięcie sukcesu. Badania psychologów ostatnich lat dowodzą jednak, że wiele osób wybitnych mieści się w pułapach średnich wyników, a geniusze osiągający wyniki w okolicach 180 IQ nic szczególnego w życiu nie osiągają. Powód jest prosty ? inteligencja nie może być określona jedną liczbą. Powodzenie w życiu, zarówno osobistym jak i zawodowym, zależne jest bowiem nie tylko od dużej inteligencji ogólnej mierzonej współczynnikiem IQ, ale też inteligencji emocjonalnej, czyli zdolności do rozpoznawania własnych i cudzych uczuć, umiejętności kierowania emocjami i utrzymywania kontaktów z ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: Aha! to ty piszesz na forum na innym portalu. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:28 Co do 1 to jako gentleman nie skomentuje :) co do drugiego masz prawie racje. Tzn faktycznie wspólczesna psychologia rozróżnia inteligencje analityczną i emocjonalną. I do tego momentu masz racje. Ale potem dowodzisz ze znasz psychologie jedynie dosc pobieznie :) bo juz od mniej wiecej lat 80 - tych udowodniono ze iloraz inteligenji 9niewazne juz jakiej) nie ma najmniejszego wpływu na osiaganie sukcesu w zyciu bądx nie. Mało tego: wedle wielu badan ma nawet wpływ niekorzystny na robienie tzw. kariery lub sukcesu :) - mysle ze to jest odpowiedz na pytanie dlaczego tak wysoko w hierarchi pnie sie tylu głąbów :) Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 do Skorego 18.04.06, 22:12 nie szkoda Ci czasu na dyskusje z takimi ludźmi? i tak nie zyskasz nowego dystrybutora lub klienta a, tracisz tylko swój cenny czas, im sie nie udowodni że Amway nie jest piramidą bo oni maja wyprany mózg przez szkołe ,tv oraz wybiórczą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: do Skorego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 22:22 hehe :) no własnie. Lepiej ten czas spozytkuj na czytanie poradników "jak zostac milionerem" , robienie listy kolejnych "przyjaciół" do obdzwonki i marzeniach o swoim celu :) A tak w sumie to wole miec sprany mózg przez wybiórczą, tv i szkołe niż przez Amway ;) Pozdro :) Co do braku skutecznosci argumentów w dyskusji to działa i w druga strone. Amwayowcy i inni ludzie sa jak mieszkancy 2 planet - nigdy sie nie dogadaja. I chyba dlatego tak bardzo sie Amwayowców nie lubi i sie ich unika :) Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: do Skorego 18.04.06, 22:33 > no własnie. Lepiej ten czas spozytkuj na czytanie poradników "jak zostac > milionerem" , robienie listy kolejnych "przyjaciół" do obdzwonki i marzeniach o > > swoim celu :) rzeczywiście lepszy pomysł na wieczór, niż bezproduktywne gadanie do ściany. > chyba dlatego tak bardzo sie Amwayowców nie lubi i sie ich unika :) co za truizm! hehehe > Amwayowcy i inni ludzie sa jak mieszkancy 2 planet - nooo,PLANETA MENEGER i PLANETA ROBOL. >sie ich unika :) SIĘ wie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: No to wywyiązała się dyskusja 18.04.06, 22:28 Gość portalu: wariat napisał(a): Pracujecie > w olbrzymiej korporacji networkowej :) heh wytłumacz no mi wariatku, oj wariatku - to znaczy, że jak zakładam hurtownie cheiczną i sprzedaję papier toaletowy, to pracuję dla producenta papieru toaletowego, u którego się zaopatruję? a jak mam pub, to daję się ru.. Kompanii Piwowarskiej? czy jak? pewnie twój znajomy ma jakieś ramy czasowe, w których musi pracować, co? o rlop musi się mniej lub bardziej prosić. cen też nie ustala samozwańczo. no i w końcu idę o zakład, że warunki na jakich pracuje kolega są diametralnie różne od warunków właścieciela. mógłbym wymieniać dalej. hola hola! to będzie ..... hyyyyy! PIRAMIDA! ludzie, którzy -co jak co - zmuszeni do założenia dzialalności, by mieć pracę, mają klapki na oczach i - skoro już płacą ten ZUS i inne, ruszyliby głową i zrobili po godzinach pracy coś jeszcze. Ja prowadzę także nienetworkową firmę i 'zatrudniam' kierowcę w ściśle określonym charakterze, ale że chłopaczek bystry i przystał na moje warunki (własna działalność), to wziął się za przeprowadzki i inne usługi transportowe. teraz ma 2 żródła dochodów i żyje nieźle. a wiecie, moi kochani, czym on się różni od rzeszy frajerów z klapkami na oczach? on nie ma mentalności pt: "etat, 8-15, należy mi się i komuno wróć" to teraz powiedz mi wariatuńciu: czy ja w tej drugiej firmie także zajmuję się networkiem? bo zgupiałem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariatuncio Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:42 Juz tłumacze :) jak załozysz WŁASNY sklep intenetowy a nie bedziesz tylko pracujacym dla Amwaya dystrybutorem to bedziesz sobie mógł decydowac o cenie swojego towaru, źródłach z których go sprowadzasz i wynagrodzeniach swoich pracowników. W Amwayu jestes tylko sprzedawca posrednim (produktów) i bezposrednim (namawiasz innych by wto wstapili - masz z tego zysk) Odpowiedz Link Zgłoś
kreative ale tak właśnie jest... wariatuńciu :) 18.04.06, 23:49 z małą poprawką: nikogo nie muszę zatrudniać. oraz - taki mały szczegół: pomyliłeś nawiasy. to od tego supeIQ, czy raczej przez emocjonalne wariactwo? mam jeszce 1 pytanie. jak zakładam restaurację - nieważne: sfinx, czy mcdonald's - albo inną franczyzę tj. statoil, czy salon mercedesa, to mam własny biznes, czy jestem tylko pracownikiem tych firm? dziękuję za rzetelną odpowiedż z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Kolega Wariat już pewnie nie odpowie. IP: *.centertel.pl 19.04.06, 00:06 kreative myślę , że kolega wie , że miałby własny biznes ,ale być może już nie wie, że niestety biznes mcdonald`a , Kodaka i innych franszyzodawców jest ograniczony - nie możesz już go powielić jako franszyzobiorca i mieć udział w obrocie następnych firm. Poza tym około 10% ( czy więcej?) rocznych obrotów musisz oddać właścicielowi franszyzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.centertel.pl 18.04.06, 22:53 Skory1 prosze cie nie rób z wariata idioty! Wariat a kto to są ci Amwayowcy? Masz na mysli pracowników Amway Polska , czy też osoby które zaopatrują się w produkty dystrybuowane przez Amway? A Ty jesteś może Tescowcem, Auchanowcem czy jakimś innym owcem? Widzisz, niezleżni przedsiębiorcy nie pracują dla Amway - pracują dla samych siebie i swoich firm. Amway jako firma współpracująca jest rewelacyjna pod wieloma względami: dobre produkty wielu producentów,szeroki asortyment, logistyka na 90-ciu rynkach, atesty ,dostawy , rozliczenia- wszystko załatwione. I ty możesz mieć taką firmę do swojej dyspozycji. Ale ona tylko w pewnej części wspiera twój własny biznes. A to jakie twoja własna firma będzie miała rozmiary i zasięg, zeleży od tego skąd czerpiesz przykład, możliwości i jak się do tego przygotowujesz i na ile jesteś otwarty na nowe informacje. Pisząc , że chodzi o Amway tak naprawdę nic to nie wnosi - ewentualnie tylko to , że ktoś , coś , kiedyś o tej firmie słyszał i nie ma o niej zielonego pojęcia a tym bardziej o prowadzeniu własnej firmy we współpracy z wieloma producentami. Ale mogę dla przykładu napisać , że chodzi o Polmos. I co z tego wynika? To, że można produkt finalny sprzedawać na mecie, w sklepie u pani Zosi lub w centrum handlowym. Czy widzisz jakąś róznicę? Pewnie żadnej, bo oni wszyscy przecież pracują w olbrzymiej korporacji...:) Jeżeli chodzi o twojego znajomego to masz rację - jest zatrudniony przez agencję fotograficzna. Wielu przedstawicieli handlowych działa na podobnej zasadzie co twój znajomy. Wariat niestety twoje wypowiedzi nie odzwierciedlają nawet 10% rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:43 mam na mysli tych którzy organizuja własna siec :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:16 Jasne wariat, przecież Niezależni Przedsiębiorcy, to żadni przedsiębiorcy, nie mają własnej działalności gospodarczej, nie rozliczają się sami z ZUS-em i fiskusem, itp. Daj już spokój... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jogi Re: No to wywyiązała się dyskusja IP: *.ols.vectranet.pl 19.04.06, 17:27 Gość portalu: wariat napisał(a): > Ale Amwayowcy nie są żadnymi przedsiebiorcami, ani biznesmenami :))) Pracujecie > > w olbrzymiej korporacji networkowej :) która żeby zaoszczedzic sobie na > własnych kosztach kaze wam zakładac własną działalnośc :) na tej zasadzie mój > znajomy który pracuje w agencji foto i cyka dla tej agencji i swojego szefa > zdjecia tez jest biznesmenem bo szef go zatrudnił pod warunkiem załozenia > własnej działalności :) Tu się mylisz.Może nie biznasmenem bo to mocne słowo ale przedsiebiorcą owszem.Dlaczego? Otóż nawet jak masz np. hurtownię czegokolwiek musisz szukać odbiorców,kontrachentów i jesteś od nich uzależniony itd.On jest uzależniony ale ma tą przewagę że ma "kontrachenta" stałego.Zawsze po godzinach czy w weekend może cykać fotki np. na weselu na własną rękę.Pracowałem podobnie w jednej firmie(nie foto:)).Zaletą tego jest że nie muszę od podstaw budować firmy.Dostałem gotowy produkt,wizerunek firmy a je pośredniczyłem w jego sprzedaży.Jakbym miał sklep też bym pośredniczył między hurtownią a odbiorcą detalicznym.Proste.Pzxdr. P/S poza tym od czegoś warto zacząć:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.asta-net.com.pl 18.04.06, 21:20 Hm, pranie mózgu? Nie widzę powodu, dla którego nie należy cytować mądrych słów i stosować SPRAWDZONYCH metod postępowania. Wydaje mi się, że jesteś iberia osobą, która w nic nie wierzy, nikomu nie ufa i wszystko zawsze musi zrobić "po swojemu". ;) Cóż, życzę powodzenia, ja wolę uczyć się od lepszych od siebie i stosować się do ich zaleceń. Co do "mantry" o rozsypaniu się systemu ZUS-owskiego, to nie ludzie współpracujący z AMWAY to wymyślili, a NIEZALEŻNI eksperci ekonomiczni, my to jedynie za nimi powtarzamy. Czyżby to była nieprawda? Masz sposób na to, by ZUS przetrwał? Wpadłaś na pomysł, na który nie wpadli eksperci z ekonomii? Zgłoś się do nich i ich olśnij. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 21:44 > Co do "mantry" o rozsypaniu się systemu ZUS-owskiego, to nie ludzie > współpracujący z AMWAY to wymyślili, a NIEZALEŻNI eksperci ekonomiczni, my to > jedynie za nimi powtarzamy. Czyżby to była nieprawda? Masz sposób na to, by ZUS > > przetrwał? Wpadłaś na pomysł, na który nie wpadli eksperci z ekonomii? Zgłoś > się do nich i ich olśnij. ;) ---------------------------- A jacy to "niezalezni" eksperci stwierdzili? Wiesz ,ekonomistów, dr i prof ekonomii jest jak mrówków w tym kraju i kazdy ma inna wizje tego samego. Ja się zastanawiam skąd masz te info? Ja nie krytykuje Amwaya tylko szukam prawdy :) wiec opanuj swoje niezdrowe emocje i nerwy i odpowiedz normalnie i kulturalnie. Kto tak twierdzi? Ich imiona, nazwiska, co obublikowali, jaki mają stopnien naukowy i przez kogo wydany i gdzie pracują. Kim są i na kogo sie powołują? Ja akurat cos niecoś z ekonomii kojarze wiec będę wiedział o czym mówisz. Smiało - nie stresuj się tylko mów :) I bałagam nad wszystko nie powołuj się na R. Kiyosakiego, ani na żadnego innego autora poradników "jak zostac milionerem" majacego złota rade na wszystko. Powołaj sie na , jak sam powiedzioałes "autorytet" :) Co do ZUSu to nie widze nawet mozliwosci upadku tego systemu. Mogłoby sie to zdarzyc podczas jakiegos krachu ekonomicznego, ale kazdy kto wie na jakiej zasadzie to funkcjonuje - a funkcjonuje głownie na zasadzie dotacji ze skarbu panstwa wie ze system jest trwale powiązany z kondycja finansowa panstwa a nie z wyzami czy nizami demograficznymi (choc i one wpływ maja - ale duzo mniejszy). To troche dłyuzszy wykład - wiec nie bede go teraz rozpoczynał. Samo gadanie o upadku (i to rychłym) ZUSu jest smiechem na sali :))) Pewnie Amway w polsce gada to samo od momenty załozenia polskiej filii czyli od 14 lat jesli mnie pamiec nie myli... Na koniec pamietajmy tez ze w 1999 roku przeprowadzono reforme emrytalna która choc krytykowana wprowadziła bardzo wazna instytucje funduszy emerytalnych. Zbliza nas to do zachodnich koncepcji systemu ubezpieczen społecznych a tak jak móie: zachodnie gospodarki maja obciązenia swoich ZUSów znacznie wieksze i trudniejsze i radza sobie bo ZUS moze zbankrutowac jedynie wtedy gdy zbankrutuje panstwo (poniewaz duza czesc srodków ZUS idzie od panstwa a nie ze składek - gdyby szła tylko ze składek ZUS juz by splajtował). A teraz czekam na te autorytety, Kto? Co? gdzie ? i kiedy? kim jest i na kogo sie powołuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.centertel.pl 18.04.06, 23:14 "ŻW": Emerytury będą niższe (IAR, tm/18.04.2006, godz. 06:24) "Życie Warszawy" ostrzega tych, którzy właśnie zaczynają pracować, że muszą sami oszczędzać, by godnie żyć na emeryturze. Nie mają co liczyć na ZUS, bo resort pracy przyznaje, że świadczenia wypłacane przez system emerytalny będą systematycznie maleć od 2030 roku. Wówczas zaczną być wypłacane emerytury wyłącznie z nowego systemu. Według szacunków resortu, obecni czterdziestolatkowie muszą się liczyć ze spadkiem swych dochodów na emeryturze o 1/3. Ci, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy, nie otrzymają na emeryturze nawet połowy swoich zarobków. "Życie Warszawy" zaznacza, że winna wszystkiemu jest demografia, gdyż po 2020 roku polskie społeczeństwo będzie się gwałtownie starzeć, coraz więcej będzie emerytów, coraz mniej pracujących. Dlatego też młodzi ludzie muszą sami zacząć oszczędzać na swoje emerytury. Nadal jednak niewiele osób decyduje się na odkładanie pieniędzy na tak zwanych Indywidualnych Kontach Emerytalnych zakładanych przez banki, firmy ubezpieczeniowe, fundusze inwestycyjne i domy maklerskie. "Życie Warszawy" twierdzi, że zachętą mogłyby być zachęty podatkowe, np. możliwość odliczenia od podatku sumy wpłaconej na IKE . Na to jednak na pewno nie zgodzi się ministerstwo finansów. P.S.Wariat masz rację - bez obaw - będą płacić:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:39 Nio ale gdzie te autorytety? :) tak sie składa że pracowałem dosc długo jako dziennikarz i wiem co nieco na temat poziomu wielu artykułów w prasie codziennej. Ale to dyskusja na oddzielny temat. To ze ministerstwo zakłada cos w perspektywie az 25 lat to nie znaczy ze tak bedzie. Żyjemy w demokracji czyli w ustroju w którym liczy się populizm. Obciecie tak drastyczne emerytur a co za tym idzie innych swiadzcen ZUSowskich byłoby gwoxdziem do trumny kazdej partii. Predzej wiec zabiorom policji, szkołom i innym niz dopuszcza do tego. Poza tym wedle takich priostych linearnych wyliczen to dziennikarz w 1985 roku mógłby napisac (i byłoby to trafnym spostrzezeniem) że system kapitalistyczny usmierci ZUS w okolicach 1995 roku. Tak sie nie stało bo panstwo ratuje wypłacalnosc ZUSu. Tak samo bedzie ratowac w 2030. A jak nie bedzie no to cuz... Przeciez Amway mi emerytury nie da chyba? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.centertel.pl 18.04.06, 23:50 Kiyosaki mówi: "Jednak chciałbym, aby ludzie przemyśleli całą koncepcję emerytury. Większość osób, które są pracownikami, akceptuje fakt, że ich przychód ulegnie zmniejszeniu, gdy przejdą na emeryturę. Robią więc wszystko, aby otrzymać świadczenia medyczne i emerytalne, mówiąc: "Chcę tylko otrzymać dobre świadczenia", ponieważ nie wiedzą, jak zbudować własny system biznesu, który dostarczy im pasywnego przychodu, gdy przestaną pracować. Godzą się na życie emeryta oparte na o wiele mniejszych przychodach niż pobierali jako pracownicy. Tak naprawdę - wręcz planują, że będą biedni w późniejszych latach swojego życia. Ja nie posiadam planu emerytalnego i większość moich znajomych również go nie posiada. Posiadam inwestycje, nieruchomości, korporacje, biznesy. Gotówka, którą one generują, bez względu na to czy pracuję, czy nie - zabezpiecza mnie na resztę życia. Na emeryturę przeszedłem już wiele lat temu." P.S. Znam osobiście osoby które przeszły na przysłowiową emeryturę przed 30- stka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:14 wariat, kto poszuka ten znajdzie, pisał o tym m.in. często WPROST, wysil się i sam poszukaj a nie tak wszystko na tacy pod nos... Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Czy ten profesor to także ma coś wspólnego z biz? 02.05.06, 10:35 Wariat napisał : > A teraz czekam na te autorytety, Kto? Co? gdzie ? i kiedy? kim jest i na kogo > sie powołuje? Odp. Marek Góra, profesor Szkoły Głównej Handlowej, główny autor polskiej reformy emerytalnej. biznes.interia.pl/news?inf=742605 Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Czy ten profesor to także ma coś wspólnego z 03.05.06, 06:33 Proponuję zwrócić uwagę na ostatnią część tego artykułu ( wskazuwka dla tych co nie lubią czytać :)) Poczytajcie również komentarze do tego artykułu i podzielcie się swoją fachową wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Czy ten profesor to także ma coś wspólnego z 03.05.06, 10:21 doprawdy zastanawiajace, ze w dlugi weekend juz skoro swit jestes na necie.....no coz jedni sie weekenduja a inni klikaja w kompa:-DDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar I po co ta odpowiedź?:-) 03.05.06, 15:39 To co ty tutaj robisz iberio w ten długi weekend, doprawdy zastanawiające - nadzorujesz?:-). Ja mam bardzo wydłużony weekend i wybieram się do pracy dopiero 8-go maja. Gdy większą część pracy zaczynasz realizować i nadzorować przez net to możesz sobie pozwolić na długie weekendowania:) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 15:52 wlasnie weekenduje sie w Schwarzwaldzie, do pracy rowniez ide dopiero 8 maja wiec...? twoje uszczypliwosc ci nie wyszla :-) nie tylko ty amwayowcu masz dlugi weekend, ze tak zapytam weekendujesz sie w domu czy moze gdzies dalej ? :-) pozdrawiam z uroczego VS:-) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 16:02 iberia "amwayowcu, alitcorowcu, tescowcu?" - a gdzie ty kupujesz swoje podstawowe comiesięczne zakupy? W Biedronce, Teco, Auchan, bo nie wiem ja ładnie cię nazwać? Dziecko daruj sobie tą pisanine i idź w masyw górski zwiedzać lasy Schwarzwaldzkie :) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 16:13 Iberia chcesz dyskutować o wszystkim tylko nie o istocie tego wątku to napisz maila do mnie i wyrzuć wszystkie swoje wewnętrzne bolączki - proszę ,a nie zaśmiecaj tutaj forum. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 05.05.06, 14:40 tom_kedar napisał: > Iberia chcesz dyskutować o wszystkim tylko nie o istocie tego wątku to napisz > maila do mnie i wyrzuć wszystkie swoje wewnętrzne bolączki - proszę ,a nie > zaśmiecaj tutaj forum. moze tego czego wymagasz od innych najpierw wyegzekwuj od siebie,dobrze? To ty sie obruszyles o moje nawzwanie ciebie amwayowcem-przeciez to chluba a nie wstyd to czemu sie obrazasz? Moze jeszcze zaspokoj swoja ciekawosc i zapytaj jakie paliwo z jakiej stacji tankuje albo gdzie spedzam wakacje bo widze, ze dla ciebie wyznacznikiem drugiego czlowieka sa pieniadze i jego status materialny. Myslales, ze bedziesz lepszy jak napiszesz, ze ty masz dluuuugi weekend i do pracy dopiero 8 maja ??a tu niespodzianka bo jak widac lepszy nie jestes, inni dzieki swojej pracy nawet na tym pogardzanym przez ciebie etacie jak widac tez potrafia sie ustawic. Odpowiedz Link Zgłoś
mataforgana Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 05.05.06, 18:40 > Myslales, ze bedziesz lepszy jak napiszesz, ze ty masz dluuuugi weekend i do pr > acy dopiero 8 maja ??a tu niespodzianka bo jak widac lepszy nie jestes, inni dz > ieki swojej pracy nawet na tym pogardzanym przez ciebie etacie jak widac tez po > trafia sie ustawic. Nie ciesz się tak. Dziś w "Rzeczpospolitej" czytałem, źe 3 maja trzeba będzie albo odpracować w sobotę, albo pracodawca będzie miał pełne prawo obciąć należny urlop o 1 dzień jako już wykorzystany. I pewnie to uczyni większość z nich. To jest ta "wolność i swoboda" na etacie: "Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda "! hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 16:07 mataforgana napisał: > Nie ciesz się tak. Dziś w "Rzeczpospolitej" czytałem, źe 3 maja trzeba będzie > albo odpracować w sobotę, albo pracodawca będzie miał pełne prawo obciąć > należny urlop o 1 dzień jako już wykorzystany. I pewnie to uczyni większość z > nich. > To jest ta "wolność i swoboda" na etacie: "Niech żyje zabawa i dziewczyna > młoda "! ameryki tym tekstem nie odkryles, na szczescie moj pracodawca nie kaze mi tego odpracowac ani nie potraci mi tego z urlopu, no i co? Jak widac, ten sie smieje kto sie smieje ostatni :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mataforgana Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 16:50 Masz łaskawego szefa. On ma do tego prawo, a Ty nic do gadania. Sęk w tym, że nikt o tej kwestii nie pomyślał wcześniej. Jak się po swoim łykendzie z nim wreszcie spotkasz, to i on może być uświadomiony przez prasę i radio i tv o tym. No więc tak w łasce czy niełasce szefa jednak tkwisz i opiewasz ją tak radośnie. Potem przejdziesz na łaskę lub niełaskę ZUSu. Skoro ci dobrze... Ok. Ale nie powinnaś wyśmiewać osób, które chcą od życia czegoś więcej niż Ty. A tacy są ci, którzy zaczynają biznes Amway, bo na rozwinięcie innego biznesu by ich nie było stać z pensji etatowej. Miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 17:28 mataforgana napisał: > Masz łaskawego szefa. NORMALNEGO rzeklabym. >On ma do tego prawo, a Ty nic do gadania. no i.....?Troche sie mylisz, ale przeciez ty lepiej wiesz jak jest w tej firmie na etacie :-) > Sęk w tym, że nikt o tej kwestii nie pomyślał wcześniej. Jak się po swoim łykendzie z nim wreszcie spotkasz, to i on może być uświadomiony przez prasę i radio i tv o tym. Znow pudlo, tak sie sklada, ze kadrowa czuwa nad tym i owym i Szef jest doskonale poinformowany tyle tylko, ze facet jest normalny a regulamin firmy daje Mu te mozliwosc aby dac WOLNE bez odpracowywania i korzystania z urlopu. Bardzo zadziwia mnie, ze tak trudno przyjac ci do wiadomosci, ze w naszym kraju mimo tego wiecznego narzekania na :"prymitywnych polskich pracodawcow" mozna pracowac w normalnej firmie, w noemalnej atmosferze za dobre pieniadze. Jestem pewna, ze gdyby twoja praca etatowa dawalaby ci tyle satysfakcji i dopowiednia ilosc pieniedzy to bys sie w amway nie bawil. >No więc tak w łasce czy niełasce szefa jednak tkwisz i opiewasz ją tak radośnie. a ty swoja spiewke nadal uskutecnziasz-zmien plyte. >Potem przejdziesz na łaskę lub niełaskę ZUSu. jak dozyje. >Skoro ci dobrze... Ok. no wlasnie. >Ale nie powinnaś wyśmiewać osób, które chcą od życia czegoś więcej niż Ty. mozesz laskawie wskazac cytat, w ktorym wysmiewam amwayowcow? >A tacy są ci, którzy zaczynają biznes Amway, bo na rozwinięcie innego biznesu by ich nie było stać z pensji etatowej. good luck. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:07 oto jak wspanialy jest etat. etatowe zarobki brutto wg gazety "dziennik" z 4 maja 2006 (str. 14/15): 922 zl - administrator sieci kom puterowej w karakowie 900 - ksiegowa we wroclawiu 860 zl - informatyk w lodzi 1100 zl - asystentka dyrektora w poznaniu 1580 zl- nauczycielka z rzeszowa 1400 zl - dyrektor personalny na slasku (tyle co 12%owiec w amwayu) 2100 zl - glowny ksiegowy w poznaniu 2809 zl - glowny architekt we wroclawiu 4800 zl - sedzia sadu rejonowego w gdyni (mniej niż 21%owiec w amwayu) 5693 - doradca finansowy w duzej firmie prawniczej w gdansku 10 875 - komendant glowny policji (mniej wiecej zarobek 21%owca w amwayu) 20 000 zl - prezydent RP (tyle co przecietny 'szmaragd ' w amwayu) CZY WG CIEBIE TO SA TE NORMALNE WARUNKI I DOBRE ZAROBKI??? chyba starczajace na urlop u rodziny w szwarzwaldzie ... wg mnie te zarobki sa okay , ale te zaczynajace sie gdzieś od sedziego w sadzie rejonowym w duzym wiescie, ale na to trzeba ksztalcic sie do okolo 30 roku zycia, placic za to slono, a potem jeszcze przejsc przez asesure kilkuletnia... nie ukrywam, ze latwiej zostac tzw. szmaragdem a nawet tym tzw. diamentem w amwayu niż prezydentem Polski. na etacie za TA SAMA prace , tylko wykonana w roznych regionach TEGO SAMEGO KRAJU placi sie roznie. w amwayu za ta sama prace w roznych regionach SWIATA placi sie zawsze dokladnie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:28 Oto kilka wybranych przykladow z powyzszej listy po przeliczeniu przyblizonym tych zarobkow z brutto na netto, czyli jak to wyglada realnie: 922 brutto to 645 zł na rękę 1100 to 770 zł 2100 to 1470 zł 4800 to 3360 zł Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:31 kreative napisał: > oto jak wspanialy jest etat. > etatowe zarobki brutto wg gazety "dziennik" z 4 maja 2006 (str. 14/15): > > 922 zl - administrator sieci kom puterowej w karakowie > 900 - ksiegowa we wroclawiu > 860 zl - informatyk w lodzi > 1100 zl - asystentka dyrektora w poznaniu > 1580 zl- nauczycielka z rzeszowa > 1400 zl - dyrektor personalny na slasku (tyle co 12%owiec w amwayu) > 2100 zl - glowny ksiegowy w poznaniu > 2809 zl - glowny architekt we wroclawiu > 4800 zl - sedzia sadu rejonowego w gdyni (mniej niż 21%owiec w amwayu) > 5693 - doradca finansowy w duzej firmie prawniczej w gdansku > 10 875 - komendant glowny policji (mniej wiecej zarobek 21%owca w amwayu) > 20 000 zl - prezydent RP (tyle co przecietny 'szmaragd ' w amwayu) > > CZY WG CIEBIE TO SA TE NORMALNE WARUNKI I DOBRE ZAROBKI??? chyba starczajace na urlop u rodziny w szwarzwaldzie ... MOJ ZAROBEK jest ok, mnie wystarcza na dobre wczasy i kilka pomniejszych wyjazdow w ciagu roku, na to zeby utrzymac mieszkanie, siebie, samochod i nie liczyc sie z kazdym groszem. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:34 wiec z calego serca ci gratuluje. :) skad to zainteresowanie amwayem i rozprawianie na nieistotny temat? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 06.05.06, 18:43 odp na Twoje pyt.jest w moich wczesniejszych wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRIS dobre słowo dla Iberii 30 :-) IP: *.centertel.pl 06.05.06, 21:29 Czytam tak sobie wypowiedzi i reasumując zauważyłem , że Ty Iberia 30 - przepraszam ale opluwasz Wszystkich i wszystko co jest związane z Amway-em . Nie do końca wiem dlaczego , może jakieś wcześniejsze nieudane doświadczenia z tą firmą bądz z kimś kto to robił ... :-) nie mam pojęcia i nie interesuje mnie to ale czytając tą twoją wypowiedz: > MOJ ZAROBEK jest ok, mnie wystarcza na dobre wczasy i kilka pomniejszych > wyjazdow w ciagu roku, na to zeby utrzymac mieszkanie, siebie, samochod i nie > liczyc sie z kazdym groszem. mam wrażenie ,że tobie to chyba doskwiera samotność.... Nie chce być złośliwy ( tak jak Ty dla niektórych ) ale sama powinnaś poczytać to co piszesz!!! A jeżeli twierdzisz ,że masz rewelacyjną pracę i super szefa to miej świadomość , że to się może zmienić ze względu na to , iż firmy poszukują coraz to agresywniejszych menedzerów żeby zwiększyć produktywność zespołu - znam to z autopsji. Przemyśl to jeżeli jesteś w stanie myśleć tymi kategoriami . Życzę Ci szczerze wszystkiego dobrego w fantastycznej pracy i jeszcze jednego ,żebyś zrozumiała innych ludzi, ich powody ,to co robią ,bo najprostrzą rzeczą jest krytykować a Ty masz z tego chyba DOKTORAT . Pzdr Kris Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: odp dla Krisa 06.05.06, 22:30 Gość portalu: KRIS napisał(a): > Czytam tak sobie wypowiedzi i reasumując zauważyłem , że Ty Iberia 30 - > przepraszam ale opluwasz Wszystkich i wszystko co jest związane z Amway-em . to, ze mam odmienne zdanie od amwayowcow nie oznacza, ze kogos opluwam.Nie myl krytyki z obrazaniem. Widocznie ty nalezysz do ludzi, ktorzy ma takie samo zdanie jak wiekszosc-ok twoje prawo, a moje prawo jest do wyrazania zdania niekoniecznie zgodnego z amwayowcami. > Nie do końca wiem dlaczego , może jakieś wcześniejsze nieudane doświadczenia z tą firmą bądz z kimś kto to robił ... :-) nie mam pojęcia i nie interesuje mnie to ale czytając tą twoją wypowiedz: to po co piszesz?albo cos cie interesuje i chcesz o tym podyskuotwac, albo nie wiec nie odpisuj. > > MOJ ZAROBEK jest ok, mnie wystarcza na dobre wczasy i kilka pomniejszych > > wyjazdow w ciagu roku, na to zeby utrzymac mieszkanie, siebie, samochod i > nie liczyc sie z kazdym groszem. > mam wrażenie ,że tobie to chyba doskwiera samotność.... co ma piernik do witraka?To, ze komus sie w tej Polsce cos udalo i nie narzeka jak 90% spoleczenstwa nie znaczy, ze jest samotny.Litosci rece opadaja jak sie czyta takie herezje. >Nie chce być złośliwy (tak jak Ty dla niektórych ) i owi niektorzy dla mnie-badz laskaw zauwazyc >ale sama powinnaś poczytać to co piszesz!!! tak sie sklada, ze pisanie idzie u mnie w parze z czytaniem, u ciebie widocznie nie, ale nie mierz innych swoja miara. >A jeżeli twierdzisz ,że masz rewelacyjną pracę i super szefa moze bez przesady, nie ma pracy idealnej, nie narzekam, ciesze sie z tego co mam, to co robie sprawia mi satysfakcje,ale jak widac, wielu ciezko w to uwierzyc-ich problem. >to miej świadomość ,że to się może zmienić ze względu na to , iż firmy poszukują coraz to agresywniejszych menedzerów żeby zwiększyć produktywność zespołu - znam to z autopsji. Przemyśl to jeżeli jesteś w stanie myśleć tymi kategoriami . dziekuje za dobre rady, ale chyba nie ma potrzeby zebys tak bardzo sie o mnie troszczyl, widzisz pracuje w bardzo specyficznej branzy, w jak widac dla niektorych bardzo normalnym i dziwnym zespole i naprawde nie musze sie obawiac utray pracy czego i tobie zycze. >Życzę Ci szczerze wszystkiego dobrego w fantastycznej pracy i jeszcze jednego , dziekuje, ale nie trzeba. >żebyś zrozumiała innych ludzi, ich powody ,to co robią , ok, ale mam prawo do wyraznie swojego zdania nawet jesli sie ono komus nie podoba, prawda? >bo najprostrzą rzeczą jest krytykować a Ty masz z tego chyba DOKTORAT tu jak zwykle wiesz lepiej ode mnie, nie bede wyprowadzac cie z bledu. amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRIS Re: odp dla Iberii 30 IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.05.06, 22:37 Iberia 30 napisała: to, ze mam odmienne zdanie od amwayowcow nie oznacza, ze kogos opluwam.Nie myl > krytyki z obrazaniem. > Widocznie ty nalezysz do ludzi, ktorzy ma takie samo zdanie jak wiekszosc-ok > twoje prawo, a moje prawo jest do wyrazania zdania niekoniecznie zgodnego z > amwayowcami. Naturalnie masz prawo mieć swoje zdanie ale czytając to co piszesz mam wrażenie ,że krytyka tego co robią ludzie z Amwaya jest twoim mottem życiowym, bez względu na argumenty.Widać to Cię bawi . Można by tak dyskutować i argumenty sypać jak z rękawa ale ....w twoim przypadku to chyba nie ma najmniejszego sensu a jeśli chodzi o zadowolenie z pracy to powiem Ci ,że jestem zadowolony i nie jestem w tych 90 ciu % Polaków którzy wg Ciebie są niezadowoleni ( osobiście uważam ,że ich jest znacznie mniej ) tylko chcę od życia troszkę więcej a to chyba nic złego .Jak myślisz ... zresztą ty masz swoje zdanie - naturalnie odmienne. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: I po co ta odpowiedź?:-)po to zebys sie pytal 03.05.06, 19:51 tom_kedar napisał: > iberia "amwayowcu, alitcorowcu, tescowcu?" - a gdzie ty kupujesz swoje > podstawowe comiesięczne zakupy? W Biedronce, Teco, Auchan, bo nie wiem ja > ładnie cię nazwać? wiesz roznie:Real, Avon, albo kupuje w Niemczech. Dziecko daruj sobie tą pisanine i idź w masyw górski > zwiedzać lasy Schwarzwaldzkie :) no wysoki poziom wypowiedzi nie ma co.O mnie sie nie martw, weekenduje sie bardziej niz inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: 83.238.70.* 21.04.06, 23:20 O kiepskiej kondycji ZUS za kilkadziesiąt lat wspominają nie tylko Amwayowcy. Nawet jest tu na forum temat "likwidacja ZUS" i myślę że osoba która go założyła nie ma nic wspólnego z Amway Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia 22.04.06, 07:55 O takich właśnie faktach mówię, po przytoczeniu tej informacji WSZYSCY oponenci, którzy sugerowali, że mówienie o kiepskich emeryturach z ZUS to jakaś "mantra" nagle nabrali wody w usta. ;) Może zaczęli się zastanawiac nad tym co rzeczywiście wiedzą a co im się tylko wydaje? ;) Mam cichą nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Moje dotychczasowe spostrzeżenia IP: 83.238.70.* 22.04.06, 18:58 Z pewnością nie będzie tak że emerytury nie będą wypłacane, ale na pewno stopień zastąpienia będzie niższy niż obecnie. No chyba że OFE tak będzie pomnażało naszer pieniądze że stanie sie inaczej, bo w części wypłacanej z ZUS chyba żaden ekonomista nie ma złudzeń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: Amway - co sadzicie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:46 dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by w to nie wchodzic :) To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na psy. Wole ten czas przeznaczyc na real. pa Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 "wariat" kłamca 19.04.06, 22:21 Gość portalu: wariat napisał(a): > dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by w > to nie wchodzic :) > To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na psy. > > Wole ten czas przeznaczyc na real. pa klamie i pisze dalej nowe posty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat "emelem1" łgarz! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 22:51 juz od pewnego czasu nic nie piszę... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 wariat=kłamca!!!!!!!!!!!! 19.04.06, 22:59 wczoraj się pożegnałeś, a dziś są Twoje posty,4 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat "emelem1" łgarz!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.06, 00:02 no ale juz nie piszę :))) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: "emelem1" łgarz!!!!! 20.04.06, 08:20 Gość portalu: wariat napisał(a): > no ale juz nie piszę :))) No tak, faktycznie, puszczasz sygnały dymne. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: wariat=kłamca!!!!!!!!!!!! 20.04.06, 08:18 emelem1 napisał: > wczoraj się pożegnałeś, a dziś są Twoje posty,4 Pewni ludzie lubią mieć ostatnie słowo, wiadomo jacy... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: wariat=kłamca!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.06, 12:16 jacy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat pozegnanie z Amwayem :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:47 dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by w to nie wchodzic :) To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na psy. Wole ten czas przeznaczyc na real. pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat pozegnanie z Amwayem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 23:48 dziekuje wszystkim za dyskusje. Pomogła mi ona utrzymac się w przekonaniu by w to nie wchodzic :) To mój ostatni post tutaj bo dalsza dyskusja mija sie z celem i schodzi na psy. Wole ten czas przeznaczyc na real. paaaa Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wariatów. 18.04.06, 23:59 Jakby spłętować twój tok myślenia: Każdy inteligentny człowiek co ma wysokie IQ wie, że franczyza niczym nie różni się od etetu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 00:36 spłentowqac siebie jako id... mozewsz jedynie ty wsadzając mi w usta cos czego nie powiedziałem. smieszni jestescie z ta franczyza w waszych sieciach i waszych biznesach. Ale niech wam bedzie kazdy z was nawet pani hania z gazowni jest takim menagerem ze sie o nia będzie kazda korporacja zabijac. Ja sie poddaje ale wiem tylko jedno - cały świat tyle miliardów ludzi którzy maja Amway w p..pie nie moze się mylic ;) pa Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari 19.04.06, 00:51 Cały świat ma w d... malkontentów. Żadnemu krytykowi jeszcze pomnika nie wybudowali. Pewnie przez to, że dla ciebie cały świat stanowią jacyś zaściankowi mentorzy (typowi 'szwagrowie'), dzielisz ten świat na amway i nieamway. Co za bzdura! 90% ludności świata nawet nie słyszało nazwy Amway. Dla ciebie TY jesteś tym całym światem. Co do tego, że wielu nie może się mylić... powiedz to Galileuszowi, Platonowi, czy Kopernikowi Powiem Ci coś jeszcze na ucho: dałeś się nabrać na najstarszy numer świata. Nie ma czegoś takiego jak 'płęta". Jest za to 'puenta'. Z twoim IQ.... no wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 01:32 co ci człowieku do mojego IQ? Skąd wiesz kto jest dla mnie autorytetem a kto nie? I skąd jestem i czy mam szwagra czy nie? Na meetingu ci to powiedzieli? Niestety w zadnym z postów nikt z Amwaya nie powiedział nic wiecej prócz sloganów. I czasem zwykłych bzdur. Reagujecie bardzo emocjonalnie na kazda próbe podwazenia waszego światopogladu :) podchodzicie bezkrytycznie do jakiegos Kiyosakiego który jako kolejny milionowy juz pewnie autor napisał specjalnie dla Amwaya ksiązkę w stylu "jak zostac milionerem opowie wam ktos kto nim został i da cudowny przepis jak to zrobic". I ty mi smiesz mówic o idiotach??? gdybys był choc troche taki bystry na jakiego sie zgrywasz zauwazyłbys gre słów. Ty powiedziałes sparafrazowana kwestie z reklamy "Amway nie dla id..." ja uczyniłem to samo z inna reklamową kwestią "tylu to a tylu nie moze się mylic". Ale za duzo widac wymagałem od twoejego mózgu przemeczonego ciagłym praniem w cudownym koncentracie Amwaya. najgorsze jest to ze cały świat - ten który "nie odkrył" jeszcze dobrodziejstw networkimgu Amwaya, cały świat dookoła was macie za leni i ludzi którym sie nic nie chce. Ale to ja was mam za leni którzy dali sie złapac na mit o dochodzie pasywnym. Ciekawy jestem jednak gdy klienci waszego wspaniałego internetowego supermarketu przestaną u was kupowac to tez bedziecie otrzymywac ten swój dochód pasywny? Z tego co wiem to juz nie. A prawdopodobienstwo tego ze przestana kupowac jest wieksze niz tego że ZUS przestanie wypłacac emerytury. Wiec juz teraz lepiej zbierajcie z tych swoich pełnych sukcesu pensyjek po 2- 4 tys zł na wasze jutro pa :) ja mam troche wiecej na czysto miesiecznie i wiem ze wokół kazdego bizmnesu i to zawsze chodzic trzeba. i kazdy szanujący sie biznesmen dazy do dywersyfikacji dochodów. Ale tego pewnie Kiyosaki nie mówił no bo po co? Wy macie tylko sprzedawac wiecej poprzez wciaganie w to kolejnych ludzi. jak tak sobie oblicze to gdyby od 1993 roku - a wtedy juz było ok 40 tys dystrybutorów Amwaya kazdy z nich wciagnał w to rocznie 5 osób. A te 5 osób nastepnego roku wciagnęłyby kolejne 5 osób itd... a przeciez tylko z tego macie jako taki zysk panowie amwayowi biznesmeni i menagerowie)to jeszcze przed 2000 rokiem w tym biznesie byliby wszyscy polacy. Ale jakos nie są wiec co się stało? Wyjasnisz mi to? A co do płenty - kolego nie lubie ludzi małostkowych. Pisze na kompie , jako "wariat" do człowieka który sie nazywa kreative. naprawde nie musze cwiczyc pieknej sztuki eseistycznej ani zwazywszy na późna pore wnikac w ortografie. tak juz mam że puisząc na kompie robie mase byków których nie robie pisząc długopisem na papierze. Ale zrozumienie tego i pochamowanie swojej małostkowosci jest nie dla id... Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari 19.04.06, 01:58 Wariat a tobie proponuję tak z czystej ciekawości przejrzeć oprócz Kiyosakiego również kilka ciekawych pozycji Paula Zanea Pilzera i Richarda Kocha. Po lekturze chętnie poznam twoja opinię na temat zagadnień poruszanych w tych książkach. Jeżeli znajdziesz czas napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 02:01 Ok. I tak dyskutowac to ja lubie :) Mogę ci obiecac że Kiyosakiego przeczytam napewno szczególnie że chce pograc w Cashflow wiec wypadałoby poznac jakąś ksiązke twórcy tej gry :) Co do pozostałych to pogrzebie na necie i zobacze kim sa a wtedy mozliwe ze tez przeczytam. Dopóki nie zaczeliscie po mnie jechac wcale nie byłem wrogo do was nastawiony :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: Czyli jednym słowem biznes NIE DLA ID... wari IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:33 Wybacz wariat, ale to ty zacząłeś jechać po nas... Ciąg dalszy był jedynie konsekwencją początku. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne tezy. 19.04.06, 02:03 WIESZ CO TO JEST BLEDNA PODSTAWA ZALOZENIA???? GDYBY AMWAY BYL TAKI, JAK TY MYSLISZ, ZE JEST I ARTYKUUJESZ, TO RZECZYWISCIE BYLBY DO BANI. TYLKO, ZE DOSZLO DO TZW. ZAWINIENIA NA PRZEDPOLU I TRUDNO JEST DYSKUTOWAC O 2 ROZNYCH SPRAWACH. JEDNA SPRAWA TO TO, CO TY NAZYWASZ AMWAYEM, CZYLI COS KURIOZALNEGO, A DRUGA TO TO, CZYM TEN AMWAY W RZECZYWISTOSCI JEST. TO CO NAPISALES POWYZEJ - TO CO NIBY MYSLIMY SOBIE, CZEGO SIE UCZY, JAK FUNKCJONUJE, TO TOTALNA BZDURA. MASZ RACJE - ZAKLADAJAC, ZE JEST TAK JAK MOWISZ - TA FIRMA TO ZLO WCIELONE, A LUDZIE TO DEBILNE ZOMBI. ZALOZENIA JEDNAK MAJA SIE NIJAK DO RZECZYWISTOSCI. I STAD MOJA 'PŁĘTA': JEŚLI CHODZI O TEN TEMAT, TO WYKREOWAŁEŚ SOBIE CHORY OBRAZ W GŁOWIE, KTÓRY DLA CIEBIE FUNKCJONUJE, JAKO REAL. NIE MOZNA Z CZYMS TAKIM DYSKUTOWAC. TO TAK JAKBY GLUCHY ZE SLEPYM GRALI W KALAMBURY... DOBREJ NOCY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 02:18 jeszcze raz napisz mi w którym momencie rzeczowo argumentujesz? W którym momencie powołujesz sie na zdroworozsądkowe myslenie a nie na slogany i hasła i inwektywy? Słabiutka ta twoja "płęta" Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 09:53 Oto rzeczowa argumentacja, o ile starczy ci czasu i cierpliwości wariat, by ją przeczytać do końca. Firma AMWAY jest producentem chemii gospodarczej, środków higieny osobistej i filtrów do wody, w jej ramach działają inne firmy takie jak ARTISTRY - kosmetyki, Nutrilite - suplementy diety, i wiele innych. Plan marketingowy stosowany w AMWAY został początkowo opracowany przez firmę Messenger&Caselbery dla firmy Nutrilite w latach 30-tych ubiegłego wieku i nosił nazwę wiralnego marketingu. Beący wówczas dystrybutorami Nutrilite twórcy późniejszej firmy American Way /potem AMWAY/ zaadaptowali plan marketingowy Nutrilite dla potrzeb AMWAY w 1959 r. wprowadzając na rynek jeden z nielicznych wówczas NA ŚWIECIE produkt chemiczny ulegający pełnej biodegradacji pod nazwą Frisc, obecnie znany jako L.O.C. Na przestrzeni lat firma się rozwijała, przybywało produktów i powiększał się jej obrót. W latach 60-tych toczyła się przez amerykańską Senacką Komisją d.s. Handlu sprawa przeciwko firmie AMWAY z tytułu oskarżenia o działalność o charakterze piramidy. Na początku lat 70-tych wydała ona wyrok, w którym m.in. napisano, że nie tylko AMWAY NIE JEST PIRAMIDĄ, ale że plan marketingowy stosowany w AMWAY jest przykładem WZORCOWEGO planu dla biznesów typu mlm. WZORCOWEGO, a więc godnego naśladowania. Od tego czasu firma cieszy się uznaniem w świecie biznesu, w tym także w gronie specjalistów z dziedziny ekonomii, czego przykładem jest wypowiedź prof. Philipa Kotlera, eksperta w dziedzinie marketingu, pracującego na Wydziale Marketingu Międzynarodowego Kellog School of Management, będącej jedną z naljelpszych ekonomicznych uczelni ŚWIATA. W swojej książce, która ukazała się także w Polsce "Philip Kotler odpowiada na pytania na temat marketingu" na pytanie: jakie przedsiębiorstwa są najlepszymi przykładami wzorcowego marketingu /str. 179/, wśród wielu firm wymienia on tylko JEDNĄ firmę marketingu sieciowego - AMWAY. Zasady biznesu AMWAY opierają się głównie na zmianie miejsca i sposobu dokonywania zakupów, które i tak trzeba gdzieś robić - żywności, kosmetyków, chemii gospodarczej itp. Dochody uzyskuje się z podziału zysków z obrotu między AMWAY i konsumentów-partnerów. Zyski zależą od obrotu miesięcznego poszczególnych osób, uzyskiwanego samodzielnie lub wraz z innymi osobami. Aby co miesiąc otrzymywać mniej więcej stabilny lub większy dochód, trzeba znaleźć osoby zainteresowane ZARABIANIEM pieniędzy i pomóc IM je zarabiać w pierwszej kolejności, by były zainteresowane dalszą współpracą. Kożyść jest więc obustronna, bo pomagając zwiększać obroty i dochody swoim partnerom, do pewnego poziomu zwiększamy także swoje. Nieżadko zdarza się tak, iż osoby wprowadzone później przeskakują w dochodach osoby, które wcześniej nawiązały współpracę z AMWAY. Jest to możliwe dzięki elementowi ODERWANIA od osoby wprowadzającej na pewnym poziomie obrotów, czego NIE MA w piramidach finansowych. Dla wielu oponentów solą w oku są seminaria i w ogóle cały ststem edukacji. Nazywa się to "praniem mózgu". Przepraszam, jakim praniem mózgu jest nauka??? Nie znam ANI JEDNEJ OSOBY, która została diamentem nie kożystając z systemu edukacji, znam natomiast wiele osób, które nie odniosły sukcesu i nie kożystały z niego. 2+2=4, to co robisz jest wynikiem tego co masz. Jeśli ktoś nie chce się uczyć i zmieniać, w sensie rozwoju osobistego, jego sprawa, ale potem niech nie psioczy na AMWAY tylko uczciwie spojrzy w lustro i tam szuka winnego swojego niepowodzenia. Że system edukacji kosztuje? Aha, czyli podręczniki do szkoły dostaje się za darmo? ;) Wiedza to towar, a AMWAY to nie kółko wzajemnej adoracji tylko biznes a w biznes się INWESTUJE. Jeśli ktoś nie chce inwestować w swoją wiedzę, to czego oczekuje, manny z nieba??? Wszystkiego co wiem o ekonomii, przedsiębiorczości, finansach nauczyłem się w biznesie AMWAY bo INWESTOWAŁEM w proces zdobywania tej wiedzy. Wiedza ta nie jest jedynie na użytek AMWAY, jest to wiedza uniwersalna, o tym co powoduje, że jedni ludzie odnoszą sukcesy a inni nie, dlaczego dystrybucja towarów i usług wygląda tak jak wygląda, jak odróżnić pasywa od aktywów itp. Duże emocje budzi tzw. psychologia sukcesu. Wiedza o tym, jak działają ludzkie emocje, co powoduje, że jedni ludzie reagują tak a inni inaczej jest KLUCZOWA dla odnoszenia sukcesów w każdej dziedzinie życia, a nie tylko w biznesie AMWAY. Dlaczego coś ma być dobre wszędzie indziej tylko nie w AMWAY? Bo to AMWAY? ;) A gdyby AMWAY nazywał się Roch Kowalski, to zasady te byłyby inne??? Absurd. Duże pieniąde budzą duże emocje, tak było, jest i będzie. Dlaczego wolno się podniecać wygraną w totka, a dużymi pieniędzmi, które są potencjalnie do zarobienia w AMWAY - nie??? Dla mnie to czysta fobia i zwykłe uprzedzenie. Jesteśmy narodem smutasów, Polakom "wolno" okazywać entuzjazm tylko wtedy, gdy Małysz staje na podium lub dzieje się coś, co przynosi chlubę całemu narodowi, ale gdy coś przynosi chlubę tylko Kowalskiemu, to Krawczyk będzie go opluwał i wygadywał za jego plecami o nim najgorsze rzeczy... To napewno nie po chrześcijańsku, a przecież olbrzymia większość ludzi deklaruje się jako chrześcijanie. ;) Dużo uwagi w biznesie AMWAY poświęca się marzeniom. Marzenia są cechą wspólną WSZYSTKICH ludzi sukcesu, nie tylko w biznesie AMWAY. Ale wie się to, gdy się czyta o ludziach sukcesu. Skoro ponad połowa Polaków ma czytanie książek w głębokiej pogardzie, to nie ma się co dziwić, że uważają oni marzenia za bzdury. Marzenie motywuje do działania, jest powodem robienia czegoś. Kiedy nie ma się marzeń, nie ma się motywacji i popada się w lenistwo, także umysłowe. Jest różnica między marzeniem a mżonką. Marzenie to coś, co pragnie się zrealizować i szuka się ku temu sposobów. Mżonka to zachcianka, coś co by się chciało mieć, ale bez wysiłku, bez pracy, bez nauki. Większość Polaków niestety ma zachcianki, nieliczni mają marzenia i ku nim dążą. Małysz miał marzenie stanięcia na podium, poczytajcie sobie. Tak samo Otylia. Bez tego poddali by się po pierwszym niepowodzeniu, ale oni mieli w swoich umysłach wizję samych siebie, jak stają na podium i to ich zmuszało do dalszych wysiłków. Ja mam wizję siebie, kiedy staję na scenie i mówię do tysięcy ludzi jako diament. Kto mi tego zabroni i jakim prawem??? Mam w nosie czyjeś fobie i uprzedzenia, mam w nosie ujadanie ludzi podłych, zawistnych i zwyczajnie głupich. Ja to zrobię bo tak zdecydowałem. SAM. Mam do tego prawo, bo jestem wolnym człowiekiem i wolno mi wybierać drogę, po której kroczę. Osoby krytykujące mój wybór chcą mi tą wolnośc wyboru zabrać, to oni chcą decydować co będę robił a czego nie. Hola hola. Nie chcesz robić tego biznesu? To nie rób. Ale nie zabraniaj tego robić innym, bo NIE MASZ PRAWA. A zabraniasz, krytykując ich wybór. ICH, nie twój. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 11:09 skory1 napisał: > Mam w nosie czyjeś fobie i uprzedzenia, mam w nosie ujadanie ludzi podłych, > zawistnych i zwyczajnie głupich. Ja to zrobię bo tak zdecydowałem. SAM. Mam do tego prawo, bo jestem wolnym człowiekiem i wolno mi wybierać drogę, po której kroczę. racja. >Osoby krytykujące mój wybór chcą mi tą wolnośc wyboru zabrać, aaa to znaczy, ze ktos nie ma prawa miec innego zdanie niz ty??? > to oni chcą decydować co będę robił a czego nie. co za bzdura. >Hola hola. Nie chcesz robić tego biznesu? To nie rób. Ale nie zabraniaj tego robić innym, bo NIE MASZ PRAWA. powiedz mi, dlaczego miedzy krytyka a zabranieniem stawiasz znak rownosic????? > A zabraniasz, krytykując ich wybór. ICH, nie twój. ;) hahahahahah, moze spojrz do encyklopedii tudziez slownika j.poslkiego co te slowa znacza, a na przyszlosc nie uzywaj slow, ktorych znaczenie nie rozumiesz. p.s. w najblizszym czasie z tych zarobionych pieniazkow spraw sobie slownik ortograficzny...... Odpowiedz Link Zgłoś
adamowitz Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 11:45 No to dyskusja zawędrowała na poziom czepiania się - w celu obniżenia rangi rozmówcy - literówek. Miało być merytorycznie, a wyszło jak zwykle. Zwykle, czyli bez dobrej woli zrozumienia i przyjęcia, że coś ma sens. Argumenty za amwayem są przez przeciwników skrzętnie pomijane i wybiórczo wychwytywane są zdania, które można na milion sposobów interpretować. Po czym, jak dokonuje się tej interpretacji, to 'zupełnie przypadkiem' tej dobrej woli brakuje. Argument 'za' z łatwością można pokonać - w przypadku braku kontrargumentów na podoręczu - schopenhauerowskim wyśmianiem i swoistym uznaniem tego argumentu za nieargument. Taaaaak, zróbcie z ludzi, którzy zajmują się tą działalnością nienormalnych. To jest łatwe, łatwiejsze niż poprowadzenie takiego odpowiedzialnego przedsięwzięcia. Łatwiej jest zawsze atakować. Broniący się słowem zawsze ma przesrane, bo jest na straconej pozycji w dyskusji. A ja dalej sobie piszę na moim słodkim ibooku, malboraska nie palę, ale za to hochland zarobi na miom lunch'u; Amway też, bo zaraz polecę umyć zęby i łyknąć witaminki :) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 14:39 iberia30 napisała: "Osoby krytykujące mój wybór chcą mi tą wolnośc wyboru zabrać," > aaa to znaczy, ze ktos nie ma prawa miec innego zdanie niz ty??? ma prawo, o ile jego uwagi mają wyraźnie charakter oceny subiektywnej - czyli poprzedzone są słowami "moim zdaniem" - a nie próby narzucenia JEDYNIE SŁUSZNEJ OCENY. to oni chcą decydować co będę robił a czego nie. > co za bzdura. Jeśli krytykowanie osoby za to, że współpracuje z AMWAY, bo ma "wyprany mózg" nie jest próbą zmuszenia tej osoby do rezygnacji z tej współpracy, to już nie wiem co dla ciebie oznacza zmuszanie ludzi. "Hola hola. Nie chcesz robić tego biznesu? To nie rób. Ale nie zabraniaj tego robić innym, bo NIE MASZ PRAWA." >powiedz mi, dlaczego miedzy krytyka a zabranieniem stawiasz znak rownosic????? Krytyka powinna mieć racjonalne a nie emocjonalne podstawy. Jeśli wyrażasz PUBLICZNIE - chyba nie sądzisz, że forum nie jest miejscem publicznym - krytyczne opinie o kimś lub o czymś, co w konsekwencji może przynieść WYMIERNE SZKODY temu czemuś lub komuś, to musisz je poprzeć jakimiś dowodami. Jak na razie nie przedstawiłaś ŻADNYCH dowodów na poparcie tego co mówisz, tylko jedziesz na emocjach. Fakty prezentowane przez osoby współpracujące z AMWAY ignorujesz albo przekręcasz, na co ja MAM dowody - w postaci twoich wypowiedzi. Jeśli w swoich wypowiedziach najeżdżasz na ludzi i firmę bazując jedynie na emocjach, to tym samym usiłujesz wpłynąć na decyzję ludzi odnośnie współpracy z z AMWAY w najgorszy możliwy sposób - przez szkalowanie. Między TAKĄ krytyką a ZABRANIANIEM komuś dokonywania wolnego wyboru będę ZAWSZE stawiał znak równości. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 15:34 skory1 napisał: > > ma prawo, o ile jego uwagi mają wyraźnie charakter oceny subiektywnej - czyli > poprzedzone są słowami "moim zdaniem" - a nie próby narzucenia JEDYNIE SŁUSZNEJ OCENY. czlowieku widze, ze nadinterpretacja cudzych wypowiedzi to twoja domena-no coz mozna i tak. > Jeśli krytykowanie osoby za to, że współpracuje z AMWAY, bo ma "wyprany mózg" > nie jest próbą zmuszenia tej osoby do rezygnacji z tej współpracy, nie, nie jest, mam prawo do krytyki i nikomu niczego nie kaze. >to już nie wiem co dla ciebie oznacza zmuszanie ludzi. no ja tez nie wiem co ty masz na mysli. > >powiedz mi, dlaczego miedzy krytyka a zabranieniem stawiasz znak rownosic? > ???? > > Krytyka powinna mieć racjonalne a nie emocjonalne podstawy. Jeśli wyrażasz > PUBLICZNIE - chyba nie sądzisz, że forum nie jest miejscem publicznym - > krytyczne opinie o kimś lub o czymś, co w konsekwencji może przynieść WYMIERNE > SZKODY temu czemuś lub komuś, to musisz je poprzeć jakimiś dowodami. moze mnie oswiec jakie to szkody moze przyniesc moja krytyka?No chyba, ze ktos w zyciu realnym kieruje sie tym co w necie wyczyta. > Jak na razie nie przedstawiłaś ŻADNYCH dowodów na poparcie tego co mówisz, tylko jedziesz na emocjach. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenie, nie uwazam aby network tudziez sprzedaz bezposrednia byla fantastycznym biznesm i tyle. >Fakty prezentowane przez osoby współpracujące z AMWAY ignorujesz albo przekręcasz, na co ja MAM dowody - w postaci twoich wypowiedzi. > Jeśli w swoich wypowiedziach najeżdżasz na ludzi i firmę bazując jedynie na > emocjach, to tym samym usiłujesz wpłynąć na decyzję ludzi odnośnie współpracy z z AMWAY w najgorszy możliwy sposób - przez szkalowanie. zastanow sie co ty piszesz?Bo wmawianie mi manipulacji to gruba przesada, cierpisz na manie rpzesladowcza czy jak? >Między TAKĄ krytyką a ZABRANIANIEM komuś dokonywania wolnego wyboru będę ZAWSZE stawiał znak równości. no coz twoje prawo, a to, ze jest mi to ciezko zrozumiec to juz inna para kaloszy. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 19:05 Szkoda na ciebie słów... Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 19:12 Oczywiście, miałem na myśli iberię. Można jej tłumaczyć pewne sprawy do znudzenia, a ta i tak będzie odwracać kota ogonem i upierać się przy swoim. To klasyczny przykład Polaka-marudy, zawsze będzie szukał dziury w całym. Nie mam ochoty już dłużej z nią dyskutować, o ile z jej strony można w ogóle mówić o dyskusji. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Gwoli przypomnienia 20.04.06, 08:26 Proponuję postępować konsekwentnie, czyli egzekwować postanowienia regulaminu forum. Wszystkie posty zawierające wyzwiska pod adresem naszym i firmy AMWAY - SEKTA, WYPRANE MÓZGI, NACIĄGACZE, OSZUŚCI itp. - zgłaszać do usunięcia. Chcemy merytorycznej dyskusji, to sami tego musimy niestety pilnować, bo jak widzę administratorzy tego forum nie wywiązują się za bardzo ze swoich obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Gwoli przypomnienia 20.04.06, 08:54 skory1 napisał: > Proponuję postępować konsekwentnie, czyli egzekwować postanowienia regulaminu > forum. Wszystkie posty zawierające wyzwiska pod adresem naszym i firmy AMWAY - > SEKTA, WYPRANE MÓZGI, NACIĄGACZE, OSZUŚCI itp. - zgłaszać do usunięcia. Chcemy > merytorycznej dyskusji, to sami tego musimy niestety pilnować, bo jak widzę > administratorzy tego forum nie wywiązują się za bardzo ze swoich obowiązków. Proponuje, zebys zapoznal sie ze slownikiem jezyka polskiego i przeczytal co oznacza "wyzwisko" oraz postudiuj netykkiete, bo chyba ci sie nieco w glowie poprzewracalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariatek Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 15:52 moja krytyka miała racjonalne podłoze i rzeczowe argumenty. na które ty odpowiadałes emocjonalnie , bez argumentów za to atakujac morzem sloganów. ja nic nie mam do Amwaya, tylko podchodze do niego na zimno jako do wielkiej korporacji która jest swietnym biznesem dla jej włascicieli i garstki najlepszych dystrybutorów. W swoich wywodach zapominasz ze nie tylko w polsce Amway ma zła opinie ale przede wszystkim w USA toczy sie publiczna dyskusja na ten temat która jest o wiele bardziej brutalna niz ui nas gdzie sady zakazuja publikacji na ten temat - patrz "witamy w zyciu". Takze w Zachodniej Europie Amway ma duzo gorsza prase i duzo gorsza opinie niz u nas. ja nie twierdze że Amway to sekta lub banda naciagaczy. bo tak nie jest. Ja uwazam ze twórcy Amwaya to wrecz geniusze, bo stworzyli taka potege niemal z niczego. I twierdze tez ze Amway by zwiekszyc swoją sprzedaz (a wedle jego twórców dobra sprzedaz tkwi w dobrym nastawieniu emocjonalnym) karmi mózgi tych fanatycznie mu oddanych dystrybutowrów róznymi sloganami bez pokrycia - takimi jak ten wasz argument z ZUSem który jest niestety bzdura. Dobry pracownik Amwaya to pracownik wyłaczony na krytyczne myslenie za to fanatycznie oddany swoim wizjom i flilozofii Amwaya. Dzieki temu moze sprzedawac wiecej towarów i namawiac wiecej osób niz przecietny Kowalski. I o to w tym chodzi :) A biznes jak biznes, sposób na zarobienie jak sposób na zarobienie... Ale te wasze listy do obdzwonki gdzie dzwonicie do ludzi których nie widzieliscie od czasów podstawówki z propozycją biznesową... To nie dla mnie. Dla mnie to obciach poprostu Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 16:56 Wariatek dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem wszystkich wypowiedzi???? O jakich pracownikach Amway piszesz?? Firma Amway ma pracowników i pewnie ich szkoli w profesjonalnej obsłudze klientów i niezależnych przediębiorców. A jeżeli chodzi o dystrybutorów to jedynie w czym może Amway dobrowolnie ich przeszkolić to w prezentacji produktów. Amway niczym nikogo nie karmi no chyba , że produktami spożywczymi i witaminami:) A co do opinii wiekszości to pisałem już coś na ten temat - możesz odszukać wyżej kto tworzy opinie. Wariatek obawiam się , że nic konstruktywnego w tej materii sam z siebie nie wymyślisz. Przeczytaj najpierw kilka pozycji także prof. Kotlera , dr Quaina i innych których rekomendowałem. Wtedy może będzie jakiś sens dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: nie masz pojecia o czym piszesz. kuriozalne t 19.04.06, 17:20 P.S. I w wolnej chwili proszę przestudiuj wariatku plan sprzedaży i marketingu Amway ,żeby nie powielać tego przykładu z kosmosu z 830 osobami i zarobkiem 1000zł:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyKwak Jak debata prezydencka 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 19:54 Przypomina mi to debatę prezydencką Tusk - Kaczyński. Kaczyński, gdy był przyciśnięty do sciany i musiał odpowiadać na niewygodne pytanie, to mowił: DLACZEGO PANIE TUSK JESTEŚ PAN TAK AGRESYWNY. W sumie do dziś tak jest - gdy PIS jest pod ścianą, to mówi PLATFORMA NIE MOZE POGODZIĆ SIĘ Z PZREGRANĄ I JEST AGRESYWNA. Do dam na marginesie, że to PISowcy rfzucają jadem. ale do sedna. WARIATOWI i iBERNIE zdarzylo się kilka razy, gdy ich teorie upadały stwierdzać że: A. Amwayowcy są niegodni, bo nie myślą samodzielnie, tylko sloganami B. Amwayowcy są emocjonalni No motyla noga! Bez jaj! Co to za poziom?? Poziom przeciętnego klienta Biedronki. Na litość boską! Sam nie jestem Amwayowcem, ale co to za polowanie na czarownice? W jakim my kraju żyjemy??? Aha - no tak IV RP Gosiewskiego... Tu się ludzi tak traktuje. Od dziecka słyszałem, że żadna praca nie hańbi, a to miejsce jest przyczółkiem do wyśmiewania się z cudzego kawałka chleba. Co by Amwayowcy nie powiedzieli, to i tak zostaną wysnute jakieś cherlawe wnioski. Apeluję więc do Amwayowców: Czy wy nie widzicie, że dyskusja z takimi płytkimi rozmówcami otwiera tylko drogę do dalszych niedomówień, przez które i tak zbieracie niezasłużone baty na tym forum? Fajna firma , fajni ludzie (przynajmniej ci, których znam), a tu takie barany. Bezsensowna dyskusja. jak chcą się dowiedzieć coś o amwayau to niech jadą do siedziby, albo na plan biznesowy. Nie ma na skróty pt: "w kapciach w domu zgłębiamy wiedzę o korporacji Amway".. Wielcy ćwierćinteligenci - założyli ręka na rękę z manierą " No dalej, PRZEKONUJCIE!". Przekonajcie mojego psa do kąpieli. Z partyjnym pozdrowieniem ElephantMan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom_kedar kreative nie ładnie:) IP: *.centertel.pl 19.04.06, 01:36 kreative nie bądź łobuzem, i przestań lusterkiem ciska blask w chore oczy spokojnym obywatelom!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wariat o tym Kiyosaki tez pisał? :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.06, 01:58 Nie wdając się zbytnio w szczegóły i obliczenia w zasadzie można zarobić ok. 0,8% od obrotu wygenerowanego przez człowieka którego wprowadza sie w sieć, nie ma się co oszukiwać.... jest to w pewnym sensie piramida, ale ciesz± się wszyscy: 1) sklep się cieszy, bo ma dużo klientów, ludzie robią zakupy - towar schodzi = sklep zarabia 2) klientom zależy na wci±ganiu do tego sklepu klientów bo od każdego klienta ma jaki¶ tam procent, sklep rezygnuje z jakiej¶ częsci własnej marży, któr± rozdaje klientom za generowanie obrotu Rachunek jest prosty. 1 osobę wprowadzisz... osoba ta zrobi nawet 1 raz w miesi±cu zakupy za 150 zł.... Ty zarobisz 1,20zł więc aby zarabiać na tym logiczne pieni±dze... przykładowo 1000 zł to potrzeba wprowadzić ok. 830 osób, które przynajmniej raz na miesi±c zrobi± zakupy w tym sklepie, ewentualnie ok. 400 osób, które zrobi± zakupy za 150 zł 2 razy na miesi±c lub ok. 200 osób, które zrobi± zakupy w ten sposób raz na tydzień... ------------- Powodzenia chłopaki, szczerze i z całego serca :) ale ja wole jednak moja prace :) Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: o tym Kiyosaki tez pisał? :) 19.04.06, 02:16 nie wdajac sie w szczegoly mozna zarobic nawet ponad 20% tego co wygenerowal wprowadzony (np: wtedy, gdy partycypujesz w dochodach na poziomie 21%, a wprowadzony na 0%). co do piramidy - masz racje, ale wszystko jest piramida - w kazdej firmie na gorze jest 1 szef a na dole wielu pracownikow. co sloganow- wiele z moich argumentow wyczytalem (nie mowie tu o literaturze a la kyosaki), wiele uslyszalem, wiele sprawdzilem i pochodza z praktyki. jednym slowem zewszad - z zycia. jak ci twoja praca odpowiada, to czego w ogole szukales w amwayu? skad ten watek w ogole? amway jako sposob na zarabianie pieniedzy kazdy odbiera inaczej - dla jednego beznadzieja, dla drugiego super sprawa. i kto ma racje??? obydwoje. bo - jak dowiodl ten watek - amway jako zjawisko jest zawsze SUBIEKTYWNIE odbierany. OBIEKTYWNE sa tylko efekty, ale ich zmaterializowac pisemnie sie nie da. Nie da sie dyskutowac o korzysciach z amwaya na forum internetowym. bo przy odrobinie uszczypliwosci mozna wywiesc takie teorie, stworzyc potwora. udalo sie? dziekuje za zyczenia powodzenia. wzajemnie Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: o tym Kiyosaki tez pisał? :) 19.04.06, 02:48 Wariat nie teoretuzuj - nie wprowadzaj forumowiczów i samego siebie w błąd! Sprawdź z tabelą premiową co i jak lub dowiedz się u źródła jeżeli nie lubisz matematyki. Wszystko zależy od zbudowanej sieci. Przy szerokim froncie wystarczy , że te 200 osób zrobi zakupu raz w miesiącu za 150 zł - wtedy jesteś na 15% i zarabiasz 4500 zł:) Te 830 osób przy zakupach 150 zł mies. i właściwej strukturze, generuje dla właściciela sieci około 26.000 zł./mies. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar pewne porównanie:) 19.04.06, 03:25 ...Pewien sędzia prowadzący sprawy ciężkich przestępstw kryminalnych, twierdzi, że niektóre z nich zostają rozstrzygnięte już w chwili, gdy ława przysięgłych po raz pierwszy widzi oskarżonego. Poszczególni jej członowie, zwłaszcza w przypadku najcięższych przestępstw, chcą jak najszybciej rozwiązać swój osobisty problem "nieuporządkowania" - zdecydować o winie lub niewinności. Dlatego niekiedy, pierwszy raz widząc oskarżonego, już wyrabiają sobie zdanie. Potem zaś w toku sprawy potakują lub słuchają z uwagą zeznań wspierających ich powziętą z góry decyzję ,a wywracają oczami, gdy przedstawia się świadectwa , które ją podważają." Oto w jaki sposób większość ludzi wyrabia sobie błędne poglądy na wiele zagadnień w życiu:) Czy ława przysięgłych może to potwierdzić?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skory1 Re: pozegnanie z Amwayem IP: *.asta-net.com.pl 19.04.06, 08:22 Jakoś ciężko ci się pożegnać, wariat, myślę, że lubisz po prostu dowalać ludziom, i miałbyś marnować taką okazję? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 pytanie do Amwayowców: 19.04.06, 15:39 jakie sa wady Amwaya?Mam na mysli nie wady produktow lecz struktury sprzedazy. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: pytanie nie tylko do Amwayowców: 19.04.06, 16:36 iberia30 - dobre pytanie:) Czy może ktoś wie coś o wadach tej lub innej struktury? Z tego co ja się orientuję firma Amway nie narzuca jakiejś struktury sprzedaży. Pracownicy etatowi Amway Polska którzy mają wgląd na poszczególne organizacje, pewnie teoretycznie wiedzą jaka struktura jest najwłaściwsza z punktu widzenia właściciela (niezależnego przedsiębiorcy) sieci. To jest w gestii każdego przedsiębiorcy który buduje taka strukturę. Jedyną wadą przy budowaniu struktury jest samotne działanie, brak chęci do nauki i ignorowanie informacji linii rekomendacji - osób którzy zbudowali duże, stabilne struktury i w których interesie jest to aby nowe struktury także były stabilne i zyskowne. Dla niektórych wadą jest to , że gdy wykupią numer NP (zarejestrują się w sieci) i zrobią jeden jedyny krok - nakręcą jedną znajomą osobę która zbuduje trwały i stabilny biznes systemowy, mogą nic nie zarobić nawet gdy pod nimi jest 500 osobowa organizacja. Irytuje ich to , że byli pierwsi i nie zarabiają , a ci co weszli później i są pod nimi zarabiają wiele. Iberia30 a ty jakie wady widzisz? Co wiesz o strukturze sprzedaży? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: pytanie nie tylko do Amwayowców: 19.04.06, 21:23 Moje zdanie na temat networku znasz. Rozumiem, ze chcesz konkretow-prosze bardzo : *Nie podoba mi sie forma tej pracy -sprzedaz bezposrednia to nie dla mnie, nie widze sie w tym, sprzedaz chemii czy czegokolwiek innego w taki a nie inny sposob mi nie odpowiada.Preferuje prace na etacie, z ktorej jestem bardzo zadowolona, w ktorej sie rozwijam i ktora daje mi satysfakcje. *nie potrzebuje utozsamiac sie z firma w takim stopniu jak to ma w przypadku networku-spotkania, szkolenia,prezentacje, seminaria, hierarchia:dystrybutor, diament itd. *dorabianie ideologii do sprzedazy, *wmawianie, ze z normalnej pracy nie doczekam sie emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: odpowiedź nie tylko do Amwayowców: 20.04.06, 13:54 iberia30 w pełni rozumiem twoje zdanie na temat networku. Miałem identyczne zdanie na początku. Przecież ludzie nie lubią jak im się coś chce sprzedać, więc po co mam się męczyć i gimnastykować, żeby coś sprzedawać. Gdybym był dealerem w branży samochodowej to jeszcze , ale sprzedawać mydł i powidło - no nie:) Okazało się jednak , że nie taki diabeł straszny jak go malują:) W sumie nie lubię sprzedawać chemii i fizycznie tego nie robie , w przeciwieństwie do budowania biznesu:) Jeżeli chodzi o utożsamianie się z firma to wskazane jest aby utożsamiać się ze swoją własną firmą która ma do dyspozycji inne firmy m.in. Amway , robiące tą najbardziej niewdzieczną pracę na wielu rynkach:) A szkolenia i spotkania - cóż , jeżeli nie masz najnowszej informacji o tym co masz do dyspozycji w zasięgu ręki i jak to obecnie może funkcjonować to tak naprawdę nie masz żadnej informacji. Kiedyś żeby coś wyprać wkazane było mieć narzędzie w postaci tarki. Potem w latach 70-tych na rynek weszły pralki Franie, a obecnie mamy automaty. I wszystkie te urządzenia są przystosowane do prania:) Podobnie jest w tym biznesie. Gdy się widziało kiedyś tarkę, to zrozumiałe jest obecne nastawienie do biznesu wielu niezorientowanych ludzi:) Wszystko ewoluuje - ten biznes również. A co do etatu to rozwój w mamy niestety ograniczony i brak bezpieczeństwa na dłuższą metę. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative no dobrze, rozumiem... 20.04.06, 15:01 > iberna30 napisala: > *Nie podoba mi sie forma tej pracy -sprzedaz bezposrednia to nie dla mnie a co jest ta 'sprzedaź bezpośrednia"?? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: no dobrze, rozumiem... 20.04.06, 15:04 Twoj przedmowca zrozumial a ty nie? A jak nazwiesz sprzedawanie u kogos w domu produktow? Odpowiedz Link Zgłoś
kreative a to błąd. 20.04.06, 15:09 sprzedaż bezpośrednia, to nic innego jak ominięcie łańcucha pośredników, hurtowni, przerzucania opodatkowania, reklam itd.. czyli jest to synonim "kupowania od producenta" - bezpośrednio. nie u kogoś w domu. ewentualnie kupowanie od osoby, która ma wyłączność na dany produkt. sprzedawanie produktów u kogoś w domu, to pojęcie 'handel obwoźny', który mi też by nie pasował. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: ....... 20.04.06, 15:58 jedno drugiego nie wyklucza. Współpraca z Amway Podstawową zasadą obowiązującą w sprzedaży bezpośredniej jest dotarcie sprzedawcy do klienta i nawiązanie z nim bezpośredniego kontaktu. Amway oferuje swoim klientom doskonałej jakości produkty, na które firma udziela Gwarancji Stuprocentowej Satysfakcji Klienta, co oznacza, że klient, który nie jest w pełni usatysfakcjonowany produktem, może go zwrócić i otrzymać zwrot zapłaconej kwoty. Osoby współpracujące z Amway nie są ani pracownikami, ani agentami, ani też przedstawicielami Amway Polska lub jakiejkolwiek innej spółki należącej do Korporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: ....... 20.04.06, 17:19 Regulacje prawne i ochrona konsumenta Sprzedaż bezpośrednia jest obecnie regulowana w Unii Europejskiej na mocy Dyrektywy 85/577/EEC "O ochronie konsumentów w przypadku umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa", wprowadzonej w życie w poszczególnych krajach członkowskich Unii. Dyrektywa ta nadaje klientowi prawo do wycofania się w terminie do siedmiu dni z dokonanej transakcji, co daje mu możliwość przemyślenia danego zakupu oraz porównania jakości i ceny nabytego towaru. W niektórych krajach wprowadzono dodatkowe surowe przepisy prawne, takie jak np. wydłużenie okresu odstąpienia od zakupu z siedmiu do piętnastu dni. (W Polsce czas ten wynosi 10 dni). W związku z tym zakupy w ramach sprzedaży bezpośredniej są jednymi z najlepiej chronionych transakcji dokonywanych przez konsumentów. Udzielana przez Amway gwarancja satysfakcji, umożliwiająca konsumentom zwrot kupionych przez nich produktów, wykracza poza te wymogi prawne. Masz rację. jedno drugiego nie wyklucza. Specyfika produktów oferowanych przez Amway (koncentraty) wymaga szczególnego i rzetelnego objaśnienia klientowi jak używać właściwie produktów. Pytałaś o wady amway. może nie wadą (no bo się oszczędza na tym ) jest specyfika koncentratowych produktów. Tłumaczenie każdemu klientowi osobno (a taka jest praktyka) jak odmiennie się używa tych produktów w stosunku do massmarketu jest czasochłonne i iwymaga elastycznego i indywidualnego podejścia do każdego klienta. całe szczęście mamy cały system szkoleń, gdzie dowiadujemy się (a jesteśmy często ludżmi nie związanymi z marketingiem) jak rzetelnie pokazać produkt tak, by kleint nie musiał korzystać ze swiętego prawa zwrotu w ciągu 90 dni lub 24 miesięcy (w zależności od produktu). GŁóWną formą pracy jest jednak rekomendowanie klienta tak, by jako klient kupował nie od nas z marżą, a samodzielnie - bez marży bezpośrednio od Amway. jednak na początku trzeba nowego klienta wprowadzić w świat zmiany marketowych przyzwyczajeń. Wiem, że nie mowię tego do ciebie iberio, ty wiesz swoje, masz swoje poglądy. ale może ktoś sobie poczyta i się dowie, że inne poglądy także istnieją. W zasadzie główną pracą jest pokazanie ludziom jak dzięki zmianie przyzwyczajeń konsumenckich można zyskać. A z mlm, czy sprzedażą bezpośrednią ja się nie utożsamiam. utożsamiam się ze swoimi znajomymi, miejscem zamieszkania, rodziną, wiarą, a nie z marketingiem. to amway się ze mną utożsamia. To firmy mają być bardziej ludzkie, a nie ludzie firmowi. Dlatego wlaśnie ja osobiście polecam Amway. Sprawdziłem w praktyce, nie w teorii. lubię to, podoba mi się i jest sympatycznie. have a nice life, ciao Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: ....... 21.04.06, 09:19 ciesze sie, ze choc na koniec zdobyles sie na merytoryczna odp. Milego weekendu :-). Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: no dobrze, rozumiem... 20.04.06, 15:18 > A jak nazwiesz sprzedawanie u kogos w domu produktow? to chyba jakaś akwizycja czy coś takiego:) Ogólnie jak dla mnie- przynajmniej tak sobie ją wyobrażam, wredna robota. Chyba bym się do tego nie nadawał:) Poza tym jestem odporny na domokrążców i ich gierki:) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: pytanie do Amwayowców:szkoda, ze 23.04.06, 18:11 zostalo praktycznie bez odp.za wyjatkiej jednej osoby.Zatem wszystko jasne.Nie ma biznesu idealnego ale jak widac networkowcy nie potrafia sie z tym pogodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karmaseen nie ma biznesu idealnego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:23 co za głęboka myśl. filozofia przez duże ef. za to etat jest idealnym rozwiązaniem optymalnym dla każdego... daj se siana kobito nie pitol już... ciężki przypadek. wyplywa z ciebie zazdrość i kompleksy. nie mogę inaczej umotywować twojej obecności tutaj. tyle ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: nie ma biznesu idealnego... 23.04.06, 18:30 jak pisac takie bzdety to moze nie pisz? Zadalam konkretne pytanie i co??Echo, lepiej przemilczec. Nie jestem zazdrosna ani zakompleksiona, ale ty jak zwykle wiesz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Znalazłem wade! 04.05.06, 22:07 Wadą jest to, że, logując się do swojego sklepu na platformie VEBSO, po wpisaniu hasła, nie można potwierdzać go enterem, tylko trzeba myszką kliknąć na "wejście". Ale mnie to wkurza! serio. Odpowiedz Link Zgłoś
whataboutchucknorris Re: Amway - co sadzicie? 19.04.06, 23:20 ja, Kowalski przeciętny 3%owiec, bez zarejestrowanej działalności gospodarczej, tzn. Stały Klient Plus. skoro nie mam działalności, to od Amway nie dostaje premii w złotówkach, aczkolwiek dostaję jej równ owartość w upustach i mogę budować sieć innych klientów. Oszczędzam, nie zarabiam. Jestem póki co sam, bez grupy, ale zaopatruję w produkty Amway moją rodzinę i znajomych. Oczywiście nie biorę marży - nie wolno mi bez działalności. W listopadzie po raz pierwszy przekroczyliśmy kwotę 1000 zł razem na zakupy, w grudniu jeszcze więcej zakupów narobiliśmy. Wiadomo - jak to w Amway- kupowaliśmy kosmetyki, chemię gosp, źywność, witaminy, zrobiliśmy sobie biomol, założyłem konto w Inteligo za co także dostałem 'punkty' liczone do upustu. W styczniu moja premia w upustach wynosiła dokładnie 215 zł i 77 gr. Czyli w styczniu robiłem zakupy za darmo dla siebie. Do tego doszła oszczędność wspólna - około 300 zł, jako, ze kuujemy bez marży, no niie wsponę, że gdybyśmy rodzinnie pojechali do Tesco, to wyliczyłem, że wydalibyśmy na podobne zakupy około 50-70 zł więcej. Nie wysilam się. Nie zrobiłem żadnego planu marketingowego, żadnej listy nazwisk, nie dzwoniłem po znajomych sprzed 20 lat, nikt mi nie kazał. Po prostu kupuję. I mówię Wam: S U P E R I D E A !!! POLECAM/ Jestem w Organizacji Maxa Scgwarza. M.K. ps Z tego co wiem Dorota Stalińska i Michał Bajor też tak zaopatrują się przez Amway. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagódka Re: Amway - co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 17:32 W 2003r. obroniłam tytuł magistra. Tytuł pracy: "Ekonomiczne i społeczne aspekty multilevel marketingu". Zaczęłam pisać tę pracę będąc swięcie przekonana, że to zły biznes. Poznałam wiele planów marketingowych, które utwierdzały mnie w tym przekonaniu, spotkałam nawet piramidę. Aż w końcu dotarłam do serca tej działki na szkolenie dystrybutorów Amway Firma bowiem nie organizuje żadnych szkoleń wbrew ogólnej opinii. to wszystko działa na zasadzie samoorganizacji poszczególnych grup dystrybutorów. Efekt jest taki, że zajęłam się tym biznesem, choć nie jest to jedyna działalność gospodarcza, jaką prowadzę. Jestem bardzo zadowolona. Jestem typowym przykładem osoby, która coś tam wiedziała. Dzwoniło gdzieś, ale nie wiedziałam w którym kościele. Prawda jest taka, że im więcej się wie o Amway ( A właściwie Alticor Company), tym bardziej pozytywnie się to odbiera. Ci, co wiedzą niezbyt dużo są fałszywymi expertami najchętniej. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 20.04.06, 18:09 No właśnie, najważniejsze, by do tematu nie podchodzić z uprzedzeniem. Niestety, miałem okazję być przekonywany o tym, że AMWAY to piramida, przez osobę, która... nie widziała nawet planu marketingowego na oczy. ;))) Potem się mówi, że ludzie współpracujący z AMWAY odcinają się od znajomych. JEST DOKŁADNIE NA ODWRÓT! To oni traktują nas jak trędowatych, na nasz widok przechodzą na drugą stronę ulicy lub udają, że nas nie widzą - miałem okazję sam tego doświadczyć. Polakom brakuje generalnie pokory, uważają się za specjalistów "od wszystkiego" a gdy się im jasno wykaże, że są w błedzie, to zamiast uczciwie przyznać się do swojej niewiedzy, naindyczają się i zaczynają pyskówkę, przykłady w odniesieniu do AMWAY można mnożyć w nieskonczoność. Nie sądzę, by to się kiedyś skończyło, ale mam nadzieję, że działania jakie podejmują osoby nie tylko działające w marketingu sieciowym ale zajmujące się szeroko pojmowaną ekonomią i przedsiębiorczością, przyczynią się do ograniczenia takich zachowań i do ich stopniowej marginalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia27 Re: Amway - co sadzicie? IP: *.filg.uj.edu.pl 21.04.06, 13:23 Szczerze mówiąc myślałąm, że już nie istnieją :/ Raczej bym się w to nie pakowała. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 21.04.06, 14:55 Cóż, jest to właśnie przykład na to, jak mało ci co krytykują firmę AMWAY o niej wiedzą. Nawet nie wiedzą, czy jeszcze funkcjonuje. ;) Otóż funcjonuje i ma się bardzo dobrze, wbrew cichej nadziei niektórych, by wiodło się jej jak najgożej. ;) Co więcej, jest nagradzana za swoje produkty, czego dowodem były nagrody za linię produktów Nutrilite w 2005 r. oraz za system oczyszczania wody eSpring w tym roku otrzymane od Światowej Fundacji "Zdrowie-Rozum-Serce". Nie chcesz się tym zajmować, wolna wola. Ale najpierw proponuję się dokładnie dowiedzieć CZYM się nie chcesz zajmować. ;) DOKŁADNIE, a nie po łebkach. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 21.04.06, 14:56 Przepraszam, tą pierwszą nagrodę AMWAY Polska otrzymał w 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Re: Amway - co sadzicie? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.04.06, 00:43 Czy to jest przejaw ignorancji , czy ... istnieją Gosiu i mają się całkiem niezle.Pzdr Kris Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Amway - co sadzicie? 30.04.06, 12:05 Mam pewien pomysł, otóż słowo "ignorant" pomimo, że nie ma formalnie negatywnego wydźwięku, bo każdy z nas jest ignorantem w jakiejś dziedzinie, jest odbierane dość negatywnie. Dlatego proponuję, aby w dyskusjach z osobami spoza biznesu, uzywać może terminu - "niedoinformowany". Tak chyba będzie lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
korcz20 Bez sensu pytanie! 23.04.06, 16:08 Tak samo można się zapytać, czy warto wchodzić w obrót nieruchomościami, mcDonalds, branżę fryzjerską, hurt ryb atlantyckich, hodowlę pieczarek, otwarcie salonu Renaut, usługi kurierskie, usługi telekomunikacyjne, handel internetowy, produkcję pasztetów, przechowywyanie danych i dokumentów, biura podróży....... Każdy Ci odpowie inaczej na podst. swoich doświadczeń, i tu na dwoje babka wróżyła co odpowie, albo na podstawie własnej opinii, najczęściej bez odpowiedniej wiedzy. zapytaj lepiej na forum tematycznym, biznesowym. zapytaj teoretyków na uczelniach i praktyków. Ja o Amway słyszałem i dobrze i źle. Dobrze słyszałem od ludzi, którzy tam zarabiają i od wykładowców a poznańskiej AE, żle słyszałem tylko w internecie od niewiadomo kogo. Komu mam więc zaufać? Wyłącznie sobie. Moja opinia jest taka, że ja korzystam z ich zestawu do golenia, a żona z kosmetyków i środków czystości. Dobry asortyment, bodaj najlepszy w branży. Firmę ocenia się po produkcie. Widziałem wiele szkoleń różnych firm - sorry, ale Amway ma jedne z najlepiej zorganizowanych systemów pracy na Ziemii i to jest opinia właśnie kadry AE. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Bez sensu pytanie! 23.04.06, 16:35 korcz20 napisał: > Widziałem wiele szkoleń różnych firm - sorry, ale Amway ma jedne z najlepiej zorganizowanych systemów pracy na Ziemii i to jest opinia właśnie kadry AE. Eee tam, ciocia Klocia wie lepiej. ;))) Zwłaszca, jak sobie chlapnie jednego na urodzinkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Handlowiec Re: Bez sensu pytanie! IP: *.ols.vectranet.pl 25.04.06, 18:32 Dużo tu napisane a ja coś dodam od siebie.Raczej zapytam niż stwierdzę.Amway to Amway a np. firmy Zepter,Rainbow,Avon itp.itd.Sprzedaż bezpośrednia a znam ludzi z każedej z tych firm którzy mają głęboko w poważaniu pracę na etacie bo tam zarabiają bardzo dobre pieniądze ale...znam też takich co np. na Avon-ie dorabiaja sobie parę złotych.Uważam że nie powinno sie negować żadnej pracy.Praktycznie każdy handlowiec nawet na etacie jest akwizytorem bo...musi jechać do danego sklepu i przekonywać o wartości, "lepszości" swojego towaru itd.Zaletą Amway-a jest to że dostaje się pieniądze za kolejne wprowadzone osoby. P/S nie pracuje dla Amway i nie pracowałem ale znam ludzi którzy od 4 lat wprowadzają do Vebso (była pani profesor i kierownik dużej firmy) Cytuję "jeszcze z 2-3 lata i damy sobie spokój bo kasy już wystarczy ale jeszcze zabezpieczymy dzieci" - Widziałem ich dom i auta. :o Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Bez sensu pytanie! 26.04.06, 08:00 Gość portalu: Handlowiec napisał(a): Zaletą Amway-a jest to że dostaje się pieniądze za kolejne wprowadzone > osoby. Sprostowanie - w AMWAY-u NIE DOSTAJE się pieniędzy za kolejne wprowadzane osoby, bo byłaby to piramida. ;) Dostaje się je w zależności od wielkości obrotu miesięcznego, a żeby mieć duże obroty miesięczne, trzeba zaprosić do współpracy inne osoby, które także będą robiły obroty i im pomagać zwiększać ich obroty a więc i zyski. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Handlowiec Re: Bez sensu pytanie! IP: *.ols.vectranet.pl 26.04.06, 08:32 Tak dobre sprostowanie,chodziło mi o to że w innych firmach jak kogoś wprowadzisz i coś kupuje-sprzedaje ty z tego nie masz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative a propos EMERYTur - artykul z OZONu 02.05.06, 09:57 Emerytalna piramida złudzeń 02.05.2006 18:57 Prof. Marek Góra / Ozon Czego może się spodziewać człowiek, który za 5-10 lat pójdzie na emeryturę. Powinien się bać? Nie. Natomiast warto sobie parę rzeczy uświadomić - mówi w rozmowie z "Ozonem" Marek Góra, profesor Szkoły Głównej Handlowej, główny autor polskiej reformy emerytalnej. Ozon: Czy siedem lat po wprowadzeniu reformy jest pan zadowolony z jej rezultatów? Prof. Marek Góra: - Tak. Został osiągnięty główny cel. Stworzenie takiego systemu, który były bezpieczny, nie obiecywał czegoś czego nie będzie w stanie spełnić. Genetyczną wadą poprzedniego systemu był to, iż obiecywał dużo więcej, niż był w stanie dać. Przez jakiś czas można było unikać tej prawdy, podwyższając składki. Im dłużej jednak by się odwlekało reformę tym większy byłby problem. Kolejne pokolenia stawałyby wobec dylematu albo próbować jeszcze przez jakiś czas podtrzymywać nieefektywny system, albo powiedzieć swoim rodzicom i dziadkom: przykro nam, ale nie spełnimy obietnic, które bezmyślnie kiedyś wam dano. I oczywiście obydwa rozwiązania byłyby złe. Pierwsze, bo ograniczałby dobrobyt społeczeństwa. Drugie, bo byłby nie fair wobec poprzedniego pokolenia, a poza tym byłaby to potworna bomba polityczna. System został zmieniony, ale problemy pozostał... To nie jest tak, że mogliśmy zapomnieć o starym systemie. Szkody, które on spowodował musimy sfinansować jako kolejne pracujące pokolenie. Poprzedni system był rodzajem piramidy finansowej. Cała Europa ma dziś dokładnie ten sam problem. Wyeliminowanie zagrożenia, jakie się wiąże z istnieniem takiego tworu. My, jeśli chodzi o Unię Europejską jesteśmy w tej dziedzinie pionierami. Dzięki temu, że przeprowadziliśmy tę operację szybko, nasze społeczeństwo w najmniejszym stopniu odczuje jej skutki. Patrząc na projekcje rozwoju sytuacji w kolejnych latach i dziesięcioleciach (raporty Komisji Europejskiej, OECD), widać że wypadamy w nich znakomicie. Polska jest jedynym krajem w Europie, który będzie miał znaczące spadki obciążenia społeczeństwa kosztami finansowania systemów emerytalnych. To rzecz umożliwiająca Polsce szybszy długookresowy wzrost a to oznacza większy dobrobyt przyszłych pokoleń. No tak, ale to są prognozy długookresowe. Tymczasem dzisiaj mamy sytuację dramatyczną gwałtownie rośnie liczba emerytów, maleje liczba osób pracujących... Piramida się wali. Pieniądze, które wpływają na wypłatę emerytur, nie pokrywają wydatków na ten cel. Nie tylko w Polsce. Na całym świecie. A różnica jest... ... duża i rosnąca. Właśnie. W ciągu najbliższych pięciu lat trzeba będzie dopłacić ok. 190 mld zł To są gigantyczne pieniądze. A to przecież nie koniec. Według prognoz demograficznych najwięcej nowych emerytów zacznie przybywać po 2009 roku. A więc luka pomiędzy wpływami i wydatkami będzie się zwiększać Już dzisiaj wygospodarowanie pieniędzy na ten cel nie jest proste. Pytanie, czego może się spodziewać człowiek, który za 5-10 lat pójdzie na emeryturę. Powinien się bać? Nie. Natomiast warto sobie parę rzeczy uświadomić. Na całym świecie dzieją się bardzo ważne procesy o charakterze cywilizacyjnym, których efektem jest to, iż rodzi się mniej dzieci. Nasze możliwości wpłynięcia na to zjawisko są bardzo ograniczone. Nawet w krajach radzących sobie lepiej niż inne (w Europie są dwa przykłady: Francja i Szwecja) sukces polega na pewnym spowolnieniu tego procesu, a nie na odwróceniu trendu. Uświadomienie sobie tego powinno nas skłonić do pokory. Jako społeczeństwo ulegamy iluzji, iż można nie mieć dzieci i mieć dobrobyt. W krótkim czasie jest to prawda, ale na dłuższą metę nie. Dlaczego? Bo w momencie, kiedy przechodzimy na emeryturę nasze oszczędności mają zerową użyteczność konsumpcyjną. Nie zjemy ich. Musimy je komuś sprzedać lub udostępnić w użytkowanie. Co z tego, iż np. kupimy kamienicę chcąc w przyszłości, na starość , żyć z tego, iż będziemy ją wynajmować. Przecież żeby nasz zamiar się powiódł muszą być ludzie młodzi, którzy zechcą wynająć mieszkania w tej kamienicy. Gdy młodych osób będzie mniej, a kamienic wiele, to cena wynajmu będzie niska. W tym sensie od wpływu zjawisk demograficznych się nie uwolnimy. Nic się nie da zrobić? Paradoksalnie wymagałby to działań nieintuicyjnych, które niekoniecznie byłby do zaakceptowania przez społeczeństwo. Jesteśmy w pewnej pułapce, którą narody europejskie same na siebie przez ostatnie sto lat zastawiał. Ludziom dano złudzenie poczucia bezpieczeństwa opartego na na złudzeniu istnienia państwa mogącego zapewnić dobrobyt. Tymczasem przecież państwo nic nie tworzy - to my tworzymy. Każdy transfer publiczny musi skądś się wziąć. Państwo jest tylko przekaźnikiem. Komuś musi te pieniądze wcześniej zabrać, zabiera więc osobom pracującym. To na ogół ludzie młodzi, mogący mieć dzieci. A ci, którzy pieniądze dostają to na ogół osoby starsze. Jeżeli zwiększamy skalę takich transferów finansowych, to zubożymy ludzi młodych. Jeżeli założymy, iż jest związek pomiędzy sytuacją materialną a decyzją o posiadaniu kolejnych dzieci to im większe są transfery społeczne, tym mniejsza będzie skłonność do posiadania dzieci. Jeżeli więc słyszymy propozycję wyższej indeksacji emerytur, warto sobie uświadomić iż realizacja tego pomysł oznaczałby automatyczne zwiększenie obciążenia osób młodych. Większe obciążenie zaś to, po pierwsze, niższa produktywność (gdy praca jest gorzej opłacana, jest gorsza), po drugie, niższe dochody osób pracujących, a więc mniejsza skłonność do posiadania dzieci. Poza zjawiskami demograficznymi na poziom deficytu w polskim systemie emerytalnym wpływ ma parę innych czynników - bardzo niska stopa zatrudnienia w Polsce, bardzo niski faktyczny wiek emerytalny. Na ile w tych dziedzinach jest pole manewru? Zdecydowanie jest. Co należałby zrobić. Na to pytanie również odpowiedź brzmi: ograniczyć wydatki rządu, co w praktyce oznacza konieczność ograniczenia skali transferów społecznych. Dlatego, iż jeżeli chcemy taki transfer sfinansować musimy obciążyć tego, kto pracuje. A obciążając pracujących, powodujemy sytuację w której ich praca staje się droższa. Zmniejsza się popyt na pracę To powoduje mniejsze zatrudnienie. Im wyższy poziom transferów społecznych, tym niższe zatrudnienie. Sytuacja polityczna jest jednak taka, iż nikt nie będzie nawet próbował się za to zabierać. Przyjmijmy więc, iż nic się w tej dziedzinie istotnie nie zmieni, dobrego programu cięcia wydatków publicznych nie będzie. Co to oznacza dla naszego systemu emerytalnego? Dla systemu niewiele, dla ludzi to nieszczęście. Dlatego, iż brak zmian w tej dziedzinie naprawdę oznacza spowolnienie tempa wzrostu dobrobytu. Nie uderza więc w system emerytalny, ale w społeczeństwo. Trzeba tu poczynić pewne wyjaśnienie: w Polsce są w tej chwili dwa systemy emerytalne - stary i nowy. Stary jeszcze ciągle istnieje i ciągle ma wydatki. My zamknęliśmy ten system dla ludzi urodzonych po 1948 roku. Jako pokolenie pracujące mamy do spłacenia dług. Dobrze, iż ten dług już nie narasta. Pamiętajmy jednak, iż również nowy system emerytalny nie odwraca biegu zdarzeń zjawisk demograficznych ani nie chroni nas przed skutkami zmian w tej dziedzinie. Obawy są takie, iż gdy ten nowy system zacznie w pełni funkcjonować czyli gdy za trzy lata zaczną z niego być wypłacane emerytury, wcale nie będą one wysokie. Ludzie otrzymają jedną trzecią optymistycznie zakładając połowę ostatniej płacy i mogą być zawiedzeni. W tej kwestii istnieje najwięcej nieporozumień. Po pierwsze, ci, którzy przejdą na emeryturę w najbliższych latach już w ramach nowego systemu, w większości będą mieli ją w wysokości, którą wygenerował jeszcze stary system. Nie będzie się więc bardzo różnił od tego, co dostawał poprzednie pokolenia. Zmiany mogą nastąpić dopiero w dłuższym horyzoncie. Nie będą one jednak skutkiem zmiany systemu, lecz zmian Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: a propos EMERYTur - artykul z OZONu 02.05.06, 10:18 chyba ci ucielo czesc tekstu, wiec moze dokonczysz wlasnymi slowami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek legenda 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 15:47 Oto 20 powodów, które nasówają mi się jako pierwsze, dla których, wbrew plotkom, warto zainteresować się założeniem własnego przedsiębiorstwa w oparciu o firmę Amway Polska Sp. Z o.o. Podzieliłem je na 2 działy ? KLIENT i BIZNES. Jeśli ktoś jest konsumentem tych produktów uzyskuje korzyści od I do V. jeśli ktoś zdecydował się poprowadzić współpracę, korzysta z dobrodziejstw ulokowanych w pkt od I do XX. Bez pracy nie ma kołaczy. To co napisałem to tylko możliwości, z których można czerpać garściami, gdy się NA PRAWDĘ pracuje. Nikt za Ciebie tu nic nie zrobi, pracujesz na własny rachunek. Jak długo pracujesz, tak długo moxesz czerpać korzyści i zbierać owoce swej pracy. Wszelkie wyjazdy i premie, one są w zasięgu ręki, ale to jest biznes, ekonomia, gdzie rządzą prawa gospodarki. To wszystko pięknie wygląda, ale takie rzeczywiście będzie, tylko gdy się zakasa rękawy i ruszy do roboty. Proszę nie mylić MOŻLIWOŚCI tu przedstawionych z OBIETNICAMI rychlego dobrobytu. Plusy są ewidentne, tylko trzeba być na tyle rozumnym, by wiedzieć, że to jest praca (nawet jeśli jest przyjemna), a nie grill i spotkanie przy kielichu i opowiadanie jak to pięknie będzie być bogatym w sensie finansowym. Pozytywne myślenie to tylko ogień pod tyłek, a nie praca. Pozdrawiam wszystkich. Oto moje odpowiedzi na pytanie DLACZEGO AMWAY: KLIENT AMWAY: I. Oszczędność czasu ? możliwość robienia zakupów przez internet bez wychodzenia z domu, bez kolejek i dojazdów II. Oszczędność pieniędzy ? kupowanie produktów skoncentrowanych, wydajniejszych w użyciu, starczających na długo (a co jeśli tak nie jest??? Patrz punkt III) III. Ochrona konsumenta / bezpieczeństwo - możliwość odzyskania całości pieniędzy wydanych na produkt, który nie spełnił oczekiwań. Z pośród kilkuset produktów dostępnych zawsze przecież coś może nam nie odpowiadać, nawet subiektywnie. IV. Ekologia ? produkty w 100% biodegradowalne (2 nagrody ONZ dla firmy w tej dziedzinie) , produkty nie testowane na zwierzętach, produkty skoncentrowane = mniej zużytych plastikowych butelek, worków, benzyny na ich transport w wymiarze globalnym, i in? V. Bezpłatne dostawy do domu w ciągu 24 godzin, molżliwość robienia zakupów skonsolidowanych tak, by nie ponosić żadnych kosztów dostawy. Ostatecznie ? w najgorszym przypadku - koszty dostawy ponosi się fifty-fifty z Amwayem (klient płaci wtedy 15 zł za przesyłkę Masterlinkiem ? polecam sprawdzić ceny indywidualne przesyłek na ich stronie i porównać). BIZNES AMWAY: VI. Solidne zaplecze ? korporacja Alticor ? pół wieku doświadczeń, brak zadłużenia, wypłacalna (najwyższy kod wiarygodności Banku Światowego), 6 500 000 000 $ rocznego obrotu, rosnąco; skupianie marek wiodących i uznawanych za najlepsze na rynku, m.in. Nutrilite, eSpring, Amway; 500 patentów na produkty, 57 labolatorów, ponat 500 naukowców, i in. VII. Niskie nakłady finansowe ? nie można splajtować, bo nakłady są minimalne w porównaniu z zakładaniem biznesu tzw. ?tradycyjnego?. Dla przedsiębiorców są one wręcz śmiesznie niskie. VIII. BRAK RYZYKA - Możliwość rezygnacji z prowadzenia przedsięwzięcia ? w ciągu 180 dni można zwrócić pakiet startowy i odzyskać za niego pieniądze, jak również za produkty (jak wyżej); IX. Brak inwestycji w produkt ? zamawiasz, gdy po prezentacji produktu, którego sam używasz (uczciwość sprzedawcy) klient go zamówi. W razie jego niezadowolenia Amway zobowiązuje się odkupić od Ciebie produkt za 100% kwoty wydanej na niego), NIE MAGAZYNUJESZ, nie ryzykujesz, że coś się nie sprzeda; korzystesz z magazynów Busissnes Access Group ? na ich koszt ? X. Czas pracy ? sterowany dowolnie wg potrzeb, możliwości ? w pełni koordynowany z tym, co się dzieje poza biznesem (np: rodzina, hobby, praca etatowa, inne zajęcia, nagłe wydarzenia, sezonowość, etc) XI. Możliwość pracy w domu, pracy wręcz rodzinnej; dającej uznanie i satysfakcję XII. Kreowanie grona własnych współpracowników - wpływ na codzienną pracę XIII. Własny sklep internetowy , wraz z internetowym biurem, księgowością, nadzorem grupy, emailem służbowym, stylowy design XIV. Tańszy dostęp do produktów ? bezpośrednio u producentów XV. Możliwość partycypacji w dochodach producentów (tzw. Premia za organizację sprzedaży) stanowiąca udziały w dochodach z sieci handlowo-konsumenckiej. XVI. Możliwość wypracowania pasywnych dochodów wraz z możliwością ich dziedziczenia na 3 pokolenia zstępnych (coś jak emerytura, którą dziedziczą dzieci, wnuki i prawnuki) XVII. Zakupy w akredytowanych sklepach partnerskich wliczają się na indywidualnych zasadach do osobistego obrotu, od którego obliczana jest premia comiesięczna XVIII, Moliwość prowadzenia tego biznesu i rozwoju w 80 krajach na takich samych zasadach (dzięki zastosowaniu przeliczników walutowych w każdym kraju za tę samą pracę otrzymuje się takie samo wynagrodzenie, czy to w Wielkiej Bryt, Irlandii, Niemczech, Polsce, Ukrainie, USA?) XIX. Premie za szczególne osiągnięcia: $ + wyjazdy, seminaria, programy motywacyjne (przykładowo: 2004 ? Portugalia, 2005 ? Orlando, 2006 ? rejsc po Adriatyku statkiem Briliance of the Seas) XX. Działalność charytatywna ? stała i ścisła współpraca z Unicef. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 19:19 No to sobie popisaliscie PRowcy z Amway. Gorliwosc niektorych szczekaczy przekracza wszelkie wyobrazenia - swiatek, piatek, od skowronka do zabki maja tutaj dyzur zeby bronic swietego imienia swojej piramidki. Dla ochloniecia jeden zabawny tekst : www.mariuszszczygiel.com.pl/teksty_zabierz_nas_do_diamentu.asp A tak w ogole to polecam poszukanie na osiolku lub torrencie doskonalego filmu : "Nigdy w zyciu" Dederki. To byl tak celny cios w ta "korporacje" ze dlugo walczyla o wstrzymanie emisji i dopiela swojego. Na szczescie czasy stalinowskie juz minely i tego "polkownika" mozna sciagnac z internetu. Skutecznie studzi zapal do dolaczenia do "diamentow". Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: 20 powodów na TAK 03.05.06, 20:29 kiedy juz 10000 razy zostalo wyjasnione, ze network marketing, ktorego wzorowym modelem jest amway, nie jest zadna piramida... kiedy juz 10000 razy zostalo udowodnione, ze nie ma nic wspolnego z sektami... kiedy juz kilka wyrokow sądow wszelkich instancji orzeklo, ze dederko swym filmem dopuscil sie przestepstwa pomowienia i falszowania faktow... w natloku rzetelnych argumentow co do meritum... ze tez znajduja sie ludziska, ktorzy na przekor uczonym, autorytetom, uparcie sikna jadem i stwierdza - pomiedzy ublizaniem ad personam - ze ziemia jest plaska, obozy koncentracyjne sa polskie, a elvis zyje... powyzsza wypowiedz, na ktora - pomimo oporow - zdecydowalem zareagowac, wskazuje jaki poziom intelektualny reprezentuja ludzie, ktorzy nie dadza zyc innym ludziom, od ktorych roznia sie tylko marka mydla jakiego uzywaja; wskazuje ona takze na grono autorytetow (np: szczygiel, dederko...); ujawnia sie wyraznie takze zasob argumentow: 20 argumantow na "tak" oberwalo 3 obelgami "na nie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 20:49 Dziekujemy za wypowiedz panu rzecznikowi firmy Amway. Obozow koncentracyjnych jednak bym w to nie mieszal. To zupelnie inna skala problemu niz omawiana piramidka. Dla myslacych polecam odnalezc film i przekonac sie samemu co do meritum sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 09:50 Gość portalu: ten kto wie napisał(a): > Dla myslacych polecam odnalezc film i przekonac sie samemu co do meritum sprawy. Dla myślących polecam lekturę "Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji" ze zmianami z jesieni 2004 r., w której wyraźnie pisze, że działalność piramid /sprzedaży lawinowej/ jest w Polsce ścigana przez prawo. Pisze tam też, co grozi za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o firmie, jej ofercie i sposobie działania. Zmień lepiej nicka na "ten kto nie wie". ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: 20 powodów na TAK IP: 83.238.70.* 03.05.06, 20:52 Jednym z "bohaterów" reportażu M.Szczygła był mój znajomy. Zaprosił parę osób , była miła rozmowa, wszystko ładnie ,pięknie - a póżniej tak zmanipulował materiał że wyszli na głupków i oszołomów. Co do Dederki - wypowiedż samego autora( nie słowo w słowo)" gdyby usunięto moje wstawki z dokumentu to trzeba by wyciąć 95% materiału" . Czy takie coś nazwiesz dokumentem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: 20 powodów na TAK IP: 83.238.70.* 03.05.06, 20:54 Gdyby film pojawił się w "Dzienniku" J.Fedorowicza to pewnie nikt by nie miał pretensji, bo amwayowcy to ludzie z poczuciem humoru, ale kreowanie do rangi dokumentu ustawionych sytuacji to kpina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 21:06 Moze i tak, moze i nie. Szkoda ze nie moglismy sie o tym przekonac. No, przynajmniej oficjalnie. Tutaj artykul z samego szczytu afery z prewencyjna cenzura na zadanie "korporacji": praca.gazeta.pl/praca/1,55980,140067.html A tutaj jest bardzo wywazona recenzja samego filmu : www.film.org.pl/prace/witajcie_w_zyciu.html Polecam obejrzenie. Mozna sie posmiac. Mozna i nabrac przekonania ze jest to biznes zycia, przynajmniej dla pewnych typow charakterologicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga-West Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 00:21 Po pierwsze nie jestem związana z firmą tu opisywaną i nie widziałam filmu. Ten film jest dostępny tylko w 2 miejscach: A) w internecie B) u ruskich na stadionie W dodatku jego rozpowszechnianie jest przestępstwem. Do tej pory znałam tylko 2 typy filmów, które można zdobyć w ten sposób: dziecięca pornografia oraz chamskie piraty nagrane kamerą ustawioną na końcu sali kinowej. To jest rynsztok. Coś musi być na rzeczy, że ten film trafił właśnie tam. Jakoś nie zachęca mnie to do jego oglądania. W jednym z podanych przez ciebie linków są zdjęcia z tego filmu - komunistyczny banknot 100 zł (to Bierut???), bordowe garnitury, wąsy na przedzie... mmmmmmm sama teraźniejszość. Aktualny film, nie powiem. Chyba jednak przeznaczę cenne 2 godziny z mojego życia na jakiś film z prawdziwego zdarzenia. Nie będę słuchać kogoś, kto poleca mi film, który równa się kasetom disco polo z bazarku. O marce szamponu można przekonać się w inny, lepszy sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hehehee Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:10 To ja dodam kilka moich uwag. > Ten film jest dostępny tylko w 2 miejscach: > A) w internecie > B) u ruskich na stadionie Naprawdę ? Jest dostępny u Ruskich ? Widzę że się wie co gdzie kupić :) > W dodatku jego rozpowszechnianie jest przestępstwem. To jak za komuny z "Przesłuchaniem" i innymi tego typu filmami. Ale, skoro już widziałaś film u Ruskich to trzeba było zadzwonić na policję. > Do tej pory znałam tylko 2 typy filmów, które można zdobyć w ten sposób: dzieci > ęca pornografia oraz Gratuluję znajmości rynku filmowego. > podanych przez ciebie linków są zdjęcia z tego filmu - komunistyczny banknot 10 > 0 zł (to Bierut???), > bordowe garnitury, wąsy na przedzie... mmmmmmm sama teraźniejszość. Nieładnie, to przecież koledzy z korporacji ;) > zarku. O marce > szamponu można przekonać się w inny, lepszy sposób. W tym całym wątku nikt nie mówił o jakości szamponów, ani żadnych innych produktów. Ja się chyba skuszę na ściągnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga-West Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:42 Nie chadzam na stadiony kupować od Ruskich. Dowiedziałam się, że ten film tam jest od ludzi propagujących ten film w internecie. Co chwila ktoś umieszcza link pt "Tam jest ten film", dodając, że można też iść na bazar (czyt. robiąc koniunkturę handlarzom piratów ze stadionu Xlecia). Za komuny cenzurowane były filmy o politycznej wymowie. Ale wdzisiejszych czasach tylko osoba złośliwa może nazywać cenzurą zakaz rozpowszechniania filmów stanowiących przestępstwo, tj. porno dziecięce, czy piraty. To stawia film p.Dederki na równej półce "piracko-przestępczej". Na rozprowadzaniu tego filmu zyskuje tylko jakaś mafia stadionowa. Nie chcę tego wspierać, te wąsy na przedzie to przecież aktorzy i statyści, którymi autor się posługiwał (95%). co to za 'dokument'? W tym całym wątku właśnie powinno się mówić o jakości szamponów, bo to jest esencja marki Amway. A mowi się niestety bzdety, powtarzając jak zacięta płyta plotki nie do udowodnienia - a nóż widelec cos się? przylepi na stałę. Ludzie tacy jak ty wzbudzają u mnie litość, bo tracą swój cenny czas na smarowanie błotem. Chce ci się??? Mi nie, dlatego nie stanę po waszej stronie, mimo, że z Amway łączy mnie tylko szmpon. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 09:44 Gość portalu: Ten kto wie napisał(a): > A tak w ogole to polecam poszukanie na osiolku lub torrencie doskonalego filmu :"Nigdy w zyciu" Dederki. To byl tak celny cios w ta "korporacje" ze dlugo > walczyla o wstrzymanie emisji i dopiela swojego. hahahahaha No nie, nie dość, że mylisz tytuł filmu to jeszcze mówisz absurdy. Gdyby był taki "doskonały" to czy sąd by zabronił jego emisji i na jakiej podstawie? Chyba nie znasz nawet sentencji wyroku sądowego, poszukaj go na sieci. Trochę myślenia człowieku. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 20:50 Swietnie ze ty znasz dobry tytul. Wiec kto chce ten znajdzie ten zabawny filmik. Ale, ciekawe ze masz tyle czasu na takie negatywne myslenie i obsmarowywanie mnie tutaj. Nie lepiej zajac sie czyms pozytywnym ? Przeciez moglbys ozenic sporo szamponu w tym czasie. Albo zwerbowac kilku swiezakow zeby robili na ciebie. A moze jestes juz diamentem i juz nic nie musisz robic ? Hmm - nie jestes ? Nie martw sie - jak bedziesz ciezko pracowac to na pewno pewnego dnia bedziesz diamentem. Albo i nie. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 21:34 Gość portalu: ten kto wie napisał(a): > Ale, ciekawe że masz tyle czasu na takie negatywne myślenie i obsmarowywanie > mnie tutaj. Hm, jakoś zauważyłem, że monopol na "obsmarowywanie" mają głównie ci, którzy napadają na AMWAY i współpracujące z tą firmą osoby. My tylko prezentujemy fakty, których jednak większość owych krytykantów nie przyjmuje do wiadomości. Np. o rzekomej piramidalnej działalności AMWAY-a w sieci napisano już tysiące postów, jak i wielokrotnie już UDODOWNIONO, że AMWAY piramidą nie jest. No ale jak pewne osoby nie chcą przyjąć tego do wiadomości i wciąż rzucają takie oskarżenia, to po prostu ręce opadają... Dopatrywanie się negatywnego myślenia w fakcie, że przytaczam ustawę zakazująca działalności piramid w Polsce i ścigająca za pomówienia jest według mnie dodowem, że nie masz pojęcia czym jest negatywne myślenie. To ty operujesz negatywami twierdząc, iż ktoś robi na mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: 20 powodów na TAK 04.05.06, 23:38 skory1 napisał: > jak pewne osoby nie chcą przyjąć tego do wiadomości i wciąż rzucają takie > oskarżenia, to po prostu ręce opadają... skory1 daj spokój, zasady Pareto nie zmienisz. Nie ma się co flustrować i tracić czas na niereformowalnych ludzi:) Przecież większość, te 80% tworzą dookoła bezsensowny harmider i zerowy poziom kreatywności. Kręcą się jak te muchy , walą czasami w szybę i robią dużo hałasu brzęcząc dookoła. Rozumiem , że widzisz otwarte okno i chcesz muchę wypchnąć na otwartą przestrzeń, ale twoje działania jedynie ją rozdrażniają:) Niech powali w tą przysłowiową szybę , aż się zmęczy i może kiedyś dostrzeże , że okno od dawna w połowie było otwarte:) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: 20 powodów na TAK 05.05.06, 00:01 skory1, nawet mucha ze swoim małym rozumkiem chce być ważna i informować o swoim istnieniu. I jak myślisz co robi tutaj jak się dostanie na takie forum? Na co ją stać ,co może wnieść sensownego, pożytecznego i kreatywnego? Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Elementarny brak wiedzy. 04.05.06, 22:02 Hej, mądralo! A co to jest ten 'diament'?? To jest właśnie myślenie robotniczego PRLu - ci "na górze" to zawsze kradną i nic nie robią. Tylko burakom wydaje się, że robol w fabryce pracuje ciężko, a jej dyrektor i prezes nic nie robi. Oczywiście ciężka dola to nie jest, tak samo jak nie jest ciężki los tego "diamenta". Do czegoś w życiu trzeba dojść, żeby nie musieć reperować swojego ego w internecie jak ty. heh. Jeśli jest jakiś burak, który sądzi, że diament nie musi pracować, to oznacza tylko tyle, że wiedzę czerpie z talk showów i internetu. Gratulacje baranie - wygrałeś nagrodę HiperDiamentowego Cepa im. Wicepremiera (tfu) A.Leppera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten kto wie Re: Elementarny brak wiedzy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:17 Chlopaki - po co ta agresja ? Co szampon czy proszek nie idzie ? Nie ma juz zadnych swiezynek do zwerbowania ? No bo jesli wszystko jest fajnie to nie trzeba takich negatywnych emocji. Idziecie na mistrza, na diamenta. Juz te wycieczki na Hawaje sa w waszym zasiegu. Bo jak nie to znaczy zescie patentowane lenie i nie przykladacie sie do swojej roboty. I nie powinniscie tutaj tracic czasu po proznicy na prostaczkow na forum, tylko ich werbowac do swojej grupy i zenic im chemie. Wiecej optymizmu i na pewno pojedziecie na Hawaje. Po prostu musicie dawac jeszcze ciezej niz teraz. I na pewno sie uda ! Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: Elementarny brak wiedzy. 05.05.06, 08:13 Proponuję abyś się zapoznał SOLIDNIE z planem marketingowym AMWAY. Może wtedy sam zauważysz, że to nie piramida, tylko poważny, uczciwy biznes. Kto wie, może któregoś dnia pojedziemy na te Hawaje razem? Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: Elementarny brak wiedzy. 05.05.06, 08:46 tak jak myslalem - nie doczekalem sie wyjasnienia co to jest ten diament. koles uzywa slow, ktorych znaczenia nie zna. a na hawajach bylem od 26 sierpnia do 14 wrzesnia 2005. rzeczywiscie wystarczylo troche optymizmu,a potem polecialo z gorki: kasa, wiza na 10 lat, mile bungalos... ty pewnie nie wiesz nawet gdzie 'ten Hawaj' lezy... Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: Elementarny brak wiedzy. 05.05.06, 10:41 ciekawe czy te Hawaje to takie jak Alpy (Wielkanocny pobyt w Szklarskiej) toma kedara bodajze ? Haha, milego dnia:-) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: Elementarne luki w pamięci. 05.05.06, 14:10 Iberia, nie dość, że rozumek mały to jeszcze luki ma w pamięci. Więc przypominam Karmaseen napisał: Hihihi A widzisz.... Jednak nie wszystko jest takie jak Ci się wydaje. Alpy to pensjonat w Szklarskiej Porębie Dolnej, w pobliżu Orlej Skały. Tu spędzam święta w gronie najbliższych. Uważaj bo wszystko ci się za moment pokręci. Naprawdę nic pożytecznego, ani produktywnego do forum nie wnosisz no chyba , że uwzględnimy brzęczenie. Prosimy o więcej:) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 niech rzuci kamien ten, kto...... 05.05.06, 14:34 wybacz ale nie mam obowiazku pamietac, ktory z amwayowcow akurat wtedy ze mna dyspute prowadzil i naprawde nie mam ochoty grzebac w tym watku tylko po to aby was cytowac, weic moze naprawde wyluzuj, bo weekend sie zaczyna (dla niektorych) a dla innych trwa nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten kto wie Re: niech rzuci kamien ten, kto...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 18:31 Chlopaki - wiecej optymizmu. Dajecie sie dolowac jakies nawiedzonej panience, kiedy trzeba do grupy swiezynki werbowac i chemie zenic. Tylko ciezka praca, optymizm i plan marketingowy moze dac diament i pobyt na Hawaju. No i wize na 10 lat - zawsze mozna ja wykorzystac powtornie. Kiedy jest sie diamentem wtedy mozna byc pewnym duzej kasy i wystepu na mityngu w roli wzorca. Dacie rade chlopaki, a jak nie, to nikt po was plakac nie bedzie - no moze tylko ci ktorzy was wpisali do swoich grup. Ci co wygrywaja - diamenty, majstry sa na szczycie, ci co zenia po kilka paczek chemii tez tam moga byc. No chyba ze sie lenia i czekaja na emeryturke, ktorej i tak nie dostana. No chlopaki - dacie rade ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRIS Re: Elementarny brak wiedzy. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.05.06, 08:43 Ten kto wie , napisał :> Chlopaki - po co ta agresja ? > > Co szampon czy proszek nie idzie ? Nie ma juz zadnych swiezynek do zwerbowania > ? > > No bo jesli wszystko jest fajnie to nie trzeba takich negatywnych emocji. > Idziecie na mistrza, na diamenta. Juz te wycieczki na Hawaje sa w waszym zasieg > u. > > Bo jak nie to znaczy zescie patentowane lenie i nie przykladacie sie do swojej > roboty. I nie powinniscie tutaj tracic czasu po proznicy na prostaczkow na > forum, tylko ich werbowac do swojej grupy i zenic im chemie. > > Wiecej optymizmu i na pewno pojedziecie na Hawaje. > > Po prostu musicie dawac jeszcze ciezej niz teraz. I na pewno sie uda ! Prawidłowy wzorzec oceniania czegokolwiek powinien wyglądać w ten sposób , że osoba zainteresowana poznaje najpierw formę , szczegóły , zasadę działania , temat bądz rzecz , który ( ą ) chce krytykować . Z tego co czytam to TEN KTO WIE raczej nic nie wie ale ....jemu się wydaje ,że wie i tak też pisze .Tobie się kolego naprawdę tylko WYDAJE ( wiedzą to wszyscy zainteresowani )ale im więcej takich TYPÓW w tym kraju , tym napewno będzie lepiej albo Lepper sam już nie wiem ... :-) Bynajmniej zacznij coś robić a nie tylko pisać bzdury o jakimś werbowaniu itd itp - bo to nie wojsko a ludzie którzy wchodzą do projektu nie robią tego dlatego ,że muszą a dlatego ,że chcą ... coś zmienić.A co do wycieczek na Hawaje to mam takie pytanie do Ciebie ...Ile lat robisz to co robisz zawodowo? I czy już jesteś milionerem i śmigasz po całym świecie ??? Cha , cha , cha - zacznij się uczyć odbijać piłeczkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mataforgana Re: 20 powodów na TAK from the other side 05.05.06, 18:55 Plusy biznesu Amway - uniwersalne: 1. Obrót produktami zuźywalnymi - stały popyt, niesezonowy 2.Obrót gotówkowy - całkowita eliminacja nierzetelnych kontrachentów i opóźnień w płatnościach 3.Niewielkie nakłady finansowe przy zakładaniu firmy i rozkręcaiu interesu 4.Brak konieczności magazynowania towarów 5. Zaangażowanie czasowe optymalne, bo zindywidualizowane 6.Międznarodowy zasięg działania (wynagrodzenie na jednakowym poziomie na wszystkich rynkach) Pozwolę sobie zauważyć jedną rzecz. Fenomen! Reprezentanci tej samej branźy wspierają się na forum. Nie są dla siebie konkurencją. Atak na jednego z nich odpierają wspólnie. No sekta! Oni sobie (hyyyy!) POMAGAJĄ! Paranoja! Przecież teoretycznie, na pierwszy rzut oka, powinni być dla siebie konkurencją. Może "Ten, który - ponoć - wie" wyjaśni to zjawisko życzliwości wewnątrzbranżowej? Dopóki mi jednak ten ktoś tego nie wytłumaczy będę traktować to jako niekwestionowany plus tej branży, który na co dzień przybiera postać wzajemnego dzielenia się doświadczeniem (czyli to, co "Ci co - jak twierdzą - wiedzą", nazywają spędami). No to strzała moi mili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten kto wie Re: 20 powodów na TAK from the other side IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 19:53 I to mnie sie podoba. Zenimy chemie caly rok za kesz. Rekrutujemy nowych do grupy. Jak w wielkiej rodzinie, wszyscy sobie pomagaja. Jest pieknie. Procenty leca od utargu swiezynek. Idziemy na diamenta. Jedziemy na Hawaje. Sie kreci. Kupujemy BMW i domki. Emeryturka z ZUSu juz niepotrzebna. Witamy w nowym zyciu. Tak trzymac ! Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 16:06 mataforgana napisał: > Plusy biznesu Amway - uniwersalne: > 1. Obrót produktami zuźywalnymi - stały popyt, niesezonowy jak w kazdej innej firmie sprzedajacej np.chemie czy inne suplementy. > 2.Obrót gotówkowy - całkowita eliminacja nierzetelnych kontrachentów i opóźnień w płatnościach. mala kasa to oczywiscie w gotowce, bo wieksza to tylko przelew. > 3.Niewielkie nakłady finansowe przy zakładaniu firmy i rozkręcaiu interesu trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc. > 4.Brak konieczności magazynowania towarów no to plus :-) > 5. Zaangażowanie czasowe optymalne, bo zindywidualizowane nie tylko w tym biznesie, skoro jest to praca dodatkowa. > 6.Międznarodowy zasięg działania (wynagrodzenie na jednakowym poziomie na > wszystkich rynkach) nie tylko Amway jest firma miedzynarodowa, raczej Czech nie bedzie kupowal u Polaka bo u siebie tez ma Amwayowcow. > Odpowiedz Link Zgłoś
mataforgana Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 16:42 > mala kasa to oczywiscie w gotowce, bo wieksza to tylko przelew. kunszt w tym, że jest to biznes grupowy. polega on na organizacji mikroprzedsiębiorstw domowych. modelowo taka firma ma mieć obrót 1000 zł netto miesięcznie. koszt utrzymania domu łącznie z pielęgnacją ciała to około 200 zł miesięcznie. więc modelowo wystarczy mieć - prócz siebie - jeszcze 4 takich samych klientów, którzy oprą utrzymanie domu na tym asortymencie. to co opisałem to jednostka tego biznesu. cała reszta polega na organizacji innych jednostek polegających na dokładnie tym samym - obrocie modelowym 1000 zł. Oczywiście można przyjąć dowolny obrót miesięczny jako model. o hurtowym obrocie produktami nikt tu nie mówi. > trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc. Mylisz się. Prezentujesz stereotypowy punkt widzenia charakterystyczny dla osób bez wiedzy handlowej. Firma jest to nazwa, pod jaką osoba fizyczna albo osoba prawna prowadzi przedsiębiorstwo lub działalność gospodarczą. > > 5. Zaangażowanie czasowe optymalne, bo zindywidualizowane > > nie tylko w tym biznesie, skoro jest to praca dodatkowa. To jest idealna praca dodatkowa właśnie z tego względu. Wielu ludzi jednak traktuje ją priorytetowo ze względu na możliwości zarobkowe na przyszłość, których NIE DAJE w żadnym stopniu etat. Np: Zatrudniasz się na etacie w firmie i zarabiasz 2000 zł. Masz szansę po latach awansować i zarabiać max 3000 zł. Takie proporcje. natomiast rozpoczynasz działalność we współpracy z takim dostawcą jak Amway, to zaczynasz od zera (każdy zaczyna od zera), ale możesz bez rezygnacji z dotychczasowej pracy, powoli, konsekwentnie zacząć zarabiać spokojnie kilkanaście tysięcy miesięcznie. To jest p e r s p e k t y w a, otwarta furtka. Przed rokiem w firmie ORLEN zwolniono 70 menegerów. Nie zwykłych pracowników, lecz strategicznych. Jednego dnia, na podstawie jednej decyzji. Kompletne zaskoczenie. Tak może pracę stracić prawie każdy pewniaczek. Natomiast zabezpieczenie w pasywne dochody - czyli aktywa, które przynoszą zyski jest właśnie tą gwarancją. Być może dobrze się czujesz na etacie, pracując DLA KOGOŚ i NA KOGOŚ. Nie na swoją przyszłość, lecz na JEGO przyszłość. jeśli nie wierzysz, to zapytaj właściciela firmy dlas której pracujesz, czy się z Tobą zamieni. No przecież Ty masz lepiej niż on - masz bezpieczny etat, a on same problemy... > > 6.Międznarodowy zasięg działania (wynagrodzenie na jednakowym poziomie na > > > wszystkich rynkach) > > nie tylko Amway jest firma miedzynarodowa, raczej Czech nie bedzie kupowal u > Polaka bo u siebie tez ma Amwayowcow. I znowu widać, że nic nie rozumiesz. Polska licencja Amway jest ważna na 10 krajów. Jeśli prowadzisz ten biznes tu, możesz rekomendować przedsiębiorców np. w Czechach i partycypować w udziałach tamtego rynku. Jest to przez Amway traktowane jako rekomendacja krajowa. Dodatkowo w każdym kraju, gdzie funkcjonuje Amway można poprzez rekomendacje być udziałowcem w zyskach tamtych rynków. Po co Amwrykanin ma kupować L.O.C. w Polsce. Może sobie kupić w Stanach, a ja mogę coś uszczknąć producentowi z jego dochodów z tego tytułu. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 17:22 mataforgana napisał: > kunszt w tym, że jest to biznes grupowy. nie kazdemu to odpowiada. >polega on na organizacji mikroprzedsię biorstw domowych. bla bla bla, daruj sobie opisywanie networku bo juz o tym napisaliscie wystarczajaco duzo. > trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc. > > Mylisz się. Prezentujesz stereotypowy punkt widzenia charakterystyczny dla osób bez wiedzy handlowej. > Firma jest to nazwa, pod jaką osoba fizyczna albo osoba prawna prowadzi przedsiębiorstwo lub działalność gospodarczą. dla mnie firma oznacza, ze jest wlasciciel i pracownicy i smiech mnie ogarnia jak ktos mowi, ze ma wlasna firme tj.dzialalnosc gospodarcza w mieszkaniu. > To jest idealna praca dodatkowa właśnie z tego względu. jak dla kogo idealna. >Wielu ludzi jednak traktuje ją priorytetowo ze względu na możliwości zarobkowe na przyszłość, których NIE DAJE w żadnym stopniu etat. bzdura, jesli dla ciebie etat to: > Np: Zatrudniasz się na etacie w firmie i zarabiasz 2000 zł. Masz szansę po latach awansować i zarabiać max 3000 zł. Takie proporcje. zalezy jaka firma, sa firmy, gdzie na srednim szczeblu zarobisz 5-15 tys zl netto i co ? >natomiast rozpoczynasz działalność we współpracy > z takim dostawcą jak Amway, to zaczynasz od zera (każdy zaczyna od zera), ale możesz bez rezygnacji z dotychczasowej pracy, powoli, konsekwentnie zacząć zarabiać spokojnie kilkanaście tysięcy miesięcznie. to po co ten etat? > To jest p e r s p e k t y w a, otwarta furtka. > Przed rokiem w firmie ORLEN zwolniono 70 menegerów. Nie zwykłych pracowników, lecz strategicznych. Jednego dnia, na podstawie jednej decyzji. Kompletne zaskoczenie. wiesz jakie dostali odprawy? >Tak może pracę stracić prawie każdy pewniaczek. Natomiast zabezpieczenie w pasywne dochody - czyli aktywa, które przynoszą zyski jest właśnie tą gwarancją. na kazdym biznesie mozna zbankrutowac. >Być może dobrze się czujesz na etacie, pracując DLA KOGOŚ > i NA KOGOŚ. owszem. >Nie na swoją przyszłość, lecz na JEGO przyszłość. to tu sie mylisz, ale po co mam cie przekonywac, skoro i tak wiesz lepiej? >jeśli nie wierzysz, to zapytaj właściciela firmy dlas której pracujesz, czy się z Tobą zamieni. No przecież Ty masz lepiej niż on - masz bezpieczny etat, a on same problemy... no coz, widac, ze nie wiesz jak moze wygladac praca w NORMALNEJ porzadnej firmie nie z epoki slusznie minionej. > > nie tylko Amway jest firma miedzynarodowa, raczej Czech nie bedzie kupowal u Polaka bo u siebie tez ma Amwayowcow. > > I znowu widać, że nic nie rozumiesz. oczywiscie, ty amwayowiec jestes alfa i omega.Po prostu nie widze sensu kupowac tudziez jak ponizej ladnie napisales "rekomendowac" tak to jest jak do sprzedazy dorabia sie ideologie. > Polska licencja Amway jest ważna na 10 krajów. Jeśli prowadzisz ten biznes tu, możesz rekomendować przedsiębiorców np. w Czechach i partycypować w udziałach tamtego rynku. Jest to przez Amway traktowane jako rekomendacja krajowa. Dodatkowo w każdym kraju, gdzie funkcjonuje Amway można poprzez rekomendacje być udziałowcem w zyskach tamtych rynków. Po co Amwrykanin ma kupować L.O.C. w Polsce. Może sobie kupić w Stanach, a ja mogę coś uszczknąć producentowi z jego dochodów z tego tytułu. no ba, i pamietaj rowniez o tych rekomendacjacj w przypadku Birmy :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 17:44 iberia30 napisała: > trudno nazwac firma jednoosobowa dzialalnosc. Uhm, czyli według ciebie np. lekarz prowadzący prywatną praktykę, nie jest jednoosobową firmą? ;) > nie tylko w tym biznesie, skoro jest to praca dodatkowa. Dodatkowa, do czasu, gdy dochody z tej działalności przewyższą dochody uzyskiwane np. z etatu. Wówczas z pracy na etacie można zrezygnować i ta działalność staje się pracą główną. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 18:33 skory1 napisał: > Uhm, czyli według ciebie np. lekarz prowadzący prywatną praktykę, nie jest > jednoosobową firmą? ;) zalezy, jesli ma gabinet i jedna asystentke to trudno to nazwac firma, moze firemka, co innego jak jest to klinika zatrudniajaca przynajmniej kilka osob:5- 15. > Dodatkowa, do czasu, gdy dochody z tej działalności przewyższą dochody > uzyskiwane np. z etatu. Wówczas z pracy na etacie można zrezygnować i ta > działalność staje się pracą główną. otoz to. Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: 20 powodów na TAK from the other side 06.05.06, 18:43 a co z jednoosobowymi Spolkai z o.o.? przeciez ich kapital musi byc ponad 50 000 zl... Odpowiedz Link Zgłoś
kreative Re: a ile takowych jest?n/t 06.05.06, 18:48 cala masa... jest to dosyc powszechna forma prowadzenia dzialalnosci gosp. polecam publikacje profesora Hausera z Uniwersytetu im. A.Mickiewicza "Prawo handlowe" oraz "Spółki Handlowe" Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: a ile takowych jest?n/t 06.05.06, 19:14 kreative napisał: > cala masa... jakies dane? > jest to dosyc powszechna forma prowadzenia dzialalnosci gosp. > polecam publikacje profesora Hausera z Uniwersytetu im. A.Mickiewicza "Prawo handlowe" oraz "Spółki Handlowe" pozwol, ze .....nie skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: a ile takowych jest?n/t 07.05.06, 10:31 iberia30 napisała: > jakies dane? > pozwol, ze .....nie skorzystam. Typowe dla Iberii30. ;) Najpierw pyta o dane, a potem nie zamierza korzystać ze źródła fachowego, by te dane sprawdzić. ;)))))) Pewnie też w dalszym ciągu będzie te dane kwestionować, oczywiście bez racjonalnej podstawy, tylko na zasadzie - nie bo nie. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_kedar Re: a ile takowych jest? Cała masa:) 07.05.06, 13:44 Skory1 , a po co coś sprawdzać jak się ma swoje zdanie na wszystkie tematy i nie chce się go zmienić? To jest naturalny obiaw zatrzymywania się na pewnym poziomie rozwoju. Przyszłość może wtedy być już tylko reaktywna , a nie produktywna. Wiesz , moje dzieci też mają swoje zdanie , ale widzę , że się nadal uczą i weryfikują to co wiedzą i poznają z rzeczywistością. Mam nadzieję , że nie zatrzymają się w rozwoju na poziomie lat trzydziestu tak jak co niektórzy niestety i nie będą obnażać swojej niekompetencji i ograniczoności. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: a ile takowych jest?n/t 07.05.06, 14:48 skoro ktos wie, ze takowych spolek jest podobno od groma to dlaczego nie poda ich przyblizonej liczby?Jakas tajemnica?Albo ktos dyskutuje i podaje pelne dane albo niech nie pisze wogole, podchody jakies czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
skory1 Re: a ile takowych jest?n/t 07.05.06, 21:11 kreative, nie ma wyjścia, trzeba będzie koleżance Iberii30 obszernie streścić znamionowaną przez ciebie ksiażkę, gdyż wspomniana koleżanka jest zbyt leniwa, by jej poszukać i samej do niej zajrzeć. Zasuwaj. ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
power_n.r.g O! 07.05.06, 14:19 o! Widzę, że jest kolejne miejsce w internecie, gdzie ludzie, którzy nie wiedzą co to jest Amway korzystają z okazji, by to skrytykować. Firma przetrwała inspirowany przez konkurencję film reżysera bez kasy, który dostał działkę od miejscowych producentów chemii. Tym biznesem zaczynają się wreszcie zajmować profesjonaliści, ludzie, którzy pojmują na czym polega fenomen i wielkość tej działki marketingu. Ja sądzę o Amwayu to, że jest to jedyna firma, która zaoferowała mi współpracę na takich warunkach, jakich szukałem od dawna. Mam pracę dodatkową (jak na razie), którą mogę wykonywać a moja rodzina na tym nie ucierpi. wreszcie mam poczucie, że robię coś dla jej przyszłości, a nie tylko zapewniam jej bieżący byt. Odpowiedz Link Zgłoś
power_n.r.g Re: O! 07.05.06, 14:27 Dodam, że odział Amway-a w Niemczech ściśle współpracuje z tamtejszym rządem w sprawie zwalczania bezrobocia i kryzysu gospodarczego Niemiec. Jest obecnie drugim "pracodawcą" w Niemczech. Sądzę, że rola firmy i w Polsce zostanie doceniona, ale będzie to dużo trudniejsze ze względu na marazm społeczeństwa, któremu ogólnie się nic nie chce zmieniać, kupy psie leżą na trawnikach, kasjerka w kasie biletowej opierdziela podróżnych, że śmią o coś ją pytać, łaty na drodze wytrzymują co najwyżej 1 miesiąc................. .................... .................... W Polsce po prostu łatwiej znaleść minus i się go uczepić, niż wyszukać plusy, ruszyć się, działać i nie zważać na przeciwności. Frma Amway to solidny partner. ma mnóstwo plusów i ma także minusy. Ale bilans wychodzi arcypozytywnie. Powtarzając za niemieckim rządem - Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś