Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zasady przetrwania w pracy ;-)

    IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 00:59
    W dzisiejszym czasie recesji tylko najlepsi mogą przetrwać. Jest ciężko, jest
    trudno, są zwolnienia, są obniżki. W prasie kobiecej i w literturze
    poradnikowej znajdziesz wiele bezwartościowych pomysłów na to jak sobie
    radzić. Szanując swoich czytelników postanowiam zupełnie za darmo udostępnić
    Ci największe sekrety, które pozwolą Tobie nie dość, że utrzymać swoje
    stanowisko, ale i nawet pozwolą czerpać z pracy wiele niekłamanej radości.
    Długotrwałe stosowanie się do tych porad może być nawet przyczynkiem do
    awansu na wyższy szczebel! Ale tylko wtedy jak unikniesz PUŁAPKI...

    Zasady biurokratyczne

    1. Nie myśl! A jeżeli już pomyślałeś to olej to!

    2. Nie mów! Ale jeżeli już powiedziałeś to olej to!

    3. Nie pisz! Jeżeli już napisałeś to olej to!

    4. Nie podpisuj! A jak podpisałeś, no to się k.... potem nie dziw.

    Prawo Tertila:

    Sprawa raz odłożona dalej odkłada się sama.
    Prawo Clyde''a:
    Im dłużej zwlekasz z tym co masz do zrobienia, tym większa szansa, że ktoś
    cię wyręczy
    Zasada Larsona:
    Dokonaj czegoś niemożliwego, a szef zaliczy to do twoich obowiązków.
    Reguła Roberta:

    Tytuły przeważają nad osiągnięciami.
    Prawo tytulatury p.o. dyrektora odpowiedzialnego:

    Im dłuższy tytuł, tym mniej ważna praca.
    Prawo Wilsona:
    Ranga osoby jest odwrotnie proporcjonalna do szybkości mowy.
    Regula Achesona:
    Raport ma służyć nie informowaniu czytelnika, lecz ochronie autora.
    Prawo Van Roya:
    Narada nie zastąpi efektów.
    Prawo Niesa:
    Energia zużywana przez biurokracje na obronę błędu jest wprost proporcjonalna
    do jego wielkości.
    Prawo Phillipa:

    Łatwe do przeprowadzenia są tylko zmiany na gorsze.
    Reguły komisyjne:
    - Nigdy nie zjawiaj się na czas, bo będziesz musiał zaczynać.

    - Nie odzywaj się do polowy posiedzenia, a zyskasz opinie człowieka
    inteligentnego.

    - Bądź tak mało konkretny, jak to tylko możliwe, dzięki temu nikogo nie
    urazisz.

    - Kiedy masz wątpliwości zaproponuj powołanie podkomisji.

    - Pierwszy wystąp z wnioskiem o przełożenie obrad. Zyskasz popularność, gdyż
    wszyscy na to czekają.
    Prawo Coblitza:
    Każda komisja jest w stanie podjąć decyzje głupszą niż którykolwiek z jej
    członków
    Prawo Woltrskiego:

    Praca w zespole polega na tym, ze przez połowę czasu trzeba tłumaczyć innym,
    że są w błędzie.
    Prawo Owena:

    - Jeśli jesteś dobry, to cała robota zwali się na ciebie

    - Jeśli jesteś naprawdę dobry, to nie dopuścisz do tego.
    Pułapka:
    Żaden szef nie będzie trzymał pracownika, który ma zawsze rację

    I Ty zostań szczęśliwym pracownikiem jakiejś firmy!
    Obserwuj wątek
      • Gość: QQ Re: zasady przetrwania w pracy ;-) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 02:13
        Dla tych co pracy szukają, nie szukają a może szukać będą przyda się słownik
        czytania ogłoszeń o pracę. Wydaje się, że może rozwiać wiele wątpliwości i
        ułatwić nabranie właściwego dystansu do tego co ma się nazywać NOWĄ LEPSZĄ
        pracą.

        "Dołącz do naszej szybko rozwijającej się firmy"
        Na pewno nie będziemy mieli czasu Cię przeszkolić

        "Luźna atmosfera w pracy"
        Z tej pensji, którą dostaniesz, nie będzie Cię stać na garnitur. Poza tym paru
        gości i nas ma tatuaż na całym ciele i nosi kolczyki w nosie

        "Wymagana terminowość i punktualność"
        W momencie gdy zaczniesz pracę, będziesz miał od razu 6 miesięcy zaległości

        "Elastyczny czas pracy"
        Musisz być elastyczny, żeby pracować po nocach

        "Szeroki zakres odpowiedzialności"
        Każdy w biurze będzie mógł Ci rozkazywać

        "Mile widziana umiejętność zwracania uwagi na szczegóły"
        Zlikwidowaliśmy niedawno dział kontroli jakości

        "Silna motywacja do pracy"
        Kandydatki nie mogą mieć dzieci (w planach też nie)

        "Prosimy stawić się osobiście"
        Jeśli jesteś stary, gruby lub brzydki, to Twoje stanowisko będzie już zajęte.

        "Prosimy nie dzwonić"
        W sumie stanowisko jest już od dawna zajęte, to ogłoszenie to tylko formalność

        "Poszukujemy kandydatów z bogatym doświadczeniem"
        Będziesz musiał zastąpić trzech ludzi, którzy właśnie odeszli

        "Ciągła chęć podnoszenia kwalifikacji"
        Będziesz się musiał wszystkiego sam nauczyć

        "Niezbędna umiejętność rozwiązywania problemów"
        Właściwie to u nas panuje taki chaos, że i tak się w niczym nie połapiesz

        "Stanowisko wymaga umiejętności menadżerskich"
        Będziesz miał zakres obowiązków kierownika, któremu na pewno nie będzie
        odpowiadała pensja

        "Dobre zdolności komunikacyjne"
        Kierownik mówi, Ty słuchasz, potem zgadujesz, co chciał powiedzieć i robisz to.

        Jaki wybrać zawód- czyli słów kilka o przekwalifikowaniu się:
        To proste. Posadź kandydata na dwie godziny w pokoju, w którym są tylko dwa
        krzesła i stół. Zostaw go tam samego, a po dwóch godzinach wróć i zobacz co on
        porabia.
        • Jeśli rozebrał stół i krzesła na kawałki nadaje się na inżyniera.
        • Jeśli liczy pety w popielniczce, będzie się sprawdzał w finansach.
        • Jeśli krzyczy i macha ramionami, odeślij go do fabryki.
        • Jeśli rozmawia z krzesłem, kadry są dla niego odpowiednie.
        • Jeśli zasnął, perfekcyjnie nadaje się na stanowisko kierownicze
        • Jeśli nawet nie spojrzał na ciebie kiedy wszedłeś ponownie do pokoju,
        optymalnym wyborem dla niego będzie ochrona
        • Jeśli wcześniej wyszedł - to idealny sprzedawca.

        A jeśli ktoś nie używa tej metody?

        Wszyscy bywamy na rozmowach kwalifikacyjnych o pracę. I wszyscy spędzamy
        większość czasu myśląc o tym, czego nie powinniśmy tam zrobić: nie ogryzać
        paznokci, nie przerywać, nie bekać, itp. Dobrze wiemy, że takie zachowanie od
        razu nas zdyskwalifikuje. Ale niektórzy kandydaci potrafią przejść samych
        siebie. Oto wypowiedzi kadrowców 100 największych amerykańskich korporacji o
        niezwykłe zachowania kandydatów. Oto najdziwniejsze:
        1. Położył się na podłodze, aby wypełnić ankietę.
        2. Miała włączonego walkmana (słuchawki na głowie) i powiedziała, że może
        słuchać mnie i muzyki jednocześnie.
        3. Łysawy kandydat nagle mnie przeprosił i wyszedł. Po chwili wrócił z
        tupecikiem na głowie.
        4. Poprosił o pokazanie mu życiorysu pracownika rekrutacji, aby sprawdzić, czy
        jest on wykwalifikowany do oceny kandydata.
        5. Powiedziała, że nie jadła obiadu i zaczęła jeść hamburgera z frytkami w
        biurze rekrutacji - wycierając keczup w rękaw.
        6. Powiedział, że jeśli go zatrudnimy, jako dowód swojej lojalności wobec
        firmy, wytatuuje sobie logo firmy na przedramieniu.
        7. Przerywał, aby zatelefonować i skonsultować się ze swoim terapeutą
        (psychoterapeutą), co ma odpowiadać na zadawane pytania.
        8. Gdy zapytałem o jego hobby, wstał i zaczął stepować w moim gabinecie
        9. Pod koniec rozmowy, zamurowało mnie, gdy otworzyła moją torebkę, wyjęła
        szczotkę do włosów, uczesała się i wyszła.
        10. Wyciągnął polaroida (aparat fotograficzny) i zrobił mi zdjęcie, mówiąc, że
        zbiera zdjęcia wszystkich, którzy przeprowadzają z nim rozmowy kwalifikacyjne.
        11. Powiedział, że ta praca go nie interesuje, bo to stanowisko jest zbyt
        wysoko płatne.
        12. Podczas mojej rozmowy zamiejscowej, aplikant wyciągnął sobie Penthousa i
        zaczął oglądać fotki, najdłużej oglądając rozkładówki.
        13. Podczas rozmowy, włączył się budzik w jego teczce. Wyjął go, wyłączył i
        przeprosił, mówiąc, że musi już wyjść, bo się spóźni na inną rozmowę
        kwalifikacyjną.
        14. Zadzwonił do niego telefon. To była jego żona. Rozmowa wyglądała tak:
        "Jaka firma? Kiedy zaczynam? Jaka pensja?".
        Powiedziałem: Rozumiem, że nie jest już Pan zainteresowany kontynuacją naszej
        rozmowy?
        Odpowiedział: Jestem, o ile zapłacicie mi więcej.
        Nie zatrudniłem go, ale okazało się że nie było innych kandydatów i niestety
        dostał więcej pieniędzy.
        15. Jak podnosił teczkę, otworzyła się i wszystko się z niej wysypało: damska
        bielizna, przybory do makijażu i perfumy.
        16. Kandydat powiedział, że tak naprawdę, to nie chce tej pracy, ale biuro
        zatrudnienia (dla bezrobotnych) chciało dowód, że szukał jakiejś pracy.
        17. Zapytał kim jest ta laska na zdjęciu na moim biurku. Gdy powiedziałem, że
        to moja żona, zapytał czy jest teraz w domu i poprosił o numer telefonu do
        domu. Wezwałem ochronę.
        18. Pokazał mi czarną teczkę, którą ze sobą przyniósł i powiedział, że w teczce
        jest bomba, którą zdetonuje o ile nie zostanie zatrudniony. Nie wierząc,
        powiedziałem mu że nigdy go nie zatrudnimy i że zaraz zadzwonię po policję.
        Wtedy wcisnął przycisk i uciekł. Nikt nie odniósł obrażeń, ale musiałem dostać
        nowe biurko.

        Pozdrawiam ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka