Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najbardziej niewdzięczne stanowiska?

    16.11.06, 23:09
    Wg mnie większość stanowisk pracy, gdzie ma się kontakt z klientem : człowiek
    się stara, jest miły i przyjaźnie nastawiony, a i tak bez przerwy zbiera
    wiązanki od niezadowolonych klientów, bo: ktoś go tu kiedyś oszukał/ jest
    kolejka/ spieszy się/ ma niemiłe doświadczenia z firmą/ ma zły dzień
    (niepotrzebne skreślić)
    a więc: kasjerki, przedstawiciele handlowi, telemarketerzy,
    Obserwuj wątek
      • iberia30 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 16.11.06, 23:15
        nancy08 napisała:

        > telemarketerzy,

        tych akurat mowiac krotko nie dzierze.Dlaczego?Dlatego, ze najczesciej pracuja
        w firmach w ktorych jest balagan:ostatni raz dzis dzwoni pani i chciala
        porozmawiac z kims kto czyta gazete prawna-odeslalam ja na glowny telefon do
        sekretariatu, nie minelo 10 minut dzowni pan...z tej samej agencji badania
        opinii w tej samej sprawie...rece opadaja.Wspolczuje tym ludziom, ze musza
        pracowac w takich firmach.
        • Gość: dcio Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.cebit.com.pl 16.11.06, 23:21
          tez wspulczuje sam pracowalem jako telemarketer 4 miesiace.
          • lenchen Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 16.11.06, 23:33
            Wydaje mi się, że dość niewdzięcznym zawodem jest sprzedawca,np. w sklepie
            odzieżowym. Zasmakowałam tego i mam odrzut do końca życia. Układanie ubrań na
            półkach non stop, kontakt z nie zawsze miłymi klientami, a co mnie najbardziej
            wkurzało to panie narzekające na swoją figurę - wie pani, ja to poproszę od
            razu rozmiar 42, bo przytyło mi się; o Boże, czy nie wydaje się pani, że mam
            grube uda??; wie pani, 7 miesięcy temu rzuciłam palenie i przytyłam 10 kg; nie,
            tego na pewno nie przymierze, bo za gruba jestem; co pani myśli o moim tyłku?
            nie wygląda zbyt grubo?? - to autentyczne wypowiedzi.
            Sprzedawca w sklepie odzieżowym to ciężki kawałek chleba. Musi dużo się
            nasłuchać i jeszcze więcej nabiegać...
        • Gość: mmm21 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 21:42
          Widocznie ktoś z sekretariatu przełączył go do Ciebie albo taki miał podany
          numer. Sama pracuje w instytucie badania czegoś tam i nieraz takie sytuacje się
          zdarzają.
          Więc bałagan może panować także w Twojej firmie.
        • uhu_an Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 21.11.06, 00:27
          zapewne to jest wina bazy danych. czesto one sa tak felerne, ze szkoda gadac.
          kiedys pracowalismy nad jednym projektem i mialam 30 rekordów do jednej i tej
          samej firmy i numer wszedzie ten sam. osobby obok mnie tak samo. bez sensu.
        • Gość: Tomi Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.11.06, 09:58
          Właśnie. Kto to jest Telemarketer?

          To jest gość na poziomie spamu, tyle że telefonicznego. Lubisz dostawać spam? Na
          pewno tak. Na szczęście w Dialogu takie telefony praktycznie się nie zdarzają.
          • irena.earl Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 21.11.06, 10:38
            " Właśnie. Kto to jest Telemarketer? To jest gość na poziomie spamu" Tak się
            składa, że poziom telemarketerów nie ma nic wspólnego z poziomem ankiet, jakie
            przeprowadzają. Pracowałam jako telemarketer - telemarketer jest tylko żywą
            maszyną, która zachowuje się dokładnie wg instrukcji i nie może od niej odstąpić
            nawet w najmniejszym stopniu. Debilne ankiety rozkładają na łopatki również
            telemarketerów, wierz mi. To jest po prostu bardzo niewdzięczna i paskudna
            robota, ale czasem i do takiej trzeba iść...
        • mary4 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 21.11.06, 11:44
          Jest wiele stanowisk pracy, ktore sa paskudne...
          ja pracowalam w duzej firmie na stanowisku kontrolera wewnetrznego, czyli
          lapalam zlodziei wsrod pracowników horror, szef mial objawienie i mnie tam
          wstawil niby na zastepstwo, a wlasciwie jak sie okazalo docelowo. Mialam juz
          duzy staz w firmie, pracowalam w wielu miejscach wiec wiedzialam kto co
          przegina, ale to nie znaczylo ze bede na ludzi donosic. Pracy było przerazliwie
          duzo bo firma ma wiele oddzialow terenowych i wiecznie ktos cos krecil. Nie
          mniej jednak bylo nieprzyjenie dla mnie i winowajcy. No i pensja byla mizerna...
          Dodam tylko ze pracowalam tak przez nastepny rok, az do momentu znalezienia
          nowej duzo lepszej pracy, z wieksza pensja, a za to z normalnymi obowiazkami
          proporcjonalnymi do pieniedzy.
        • Gość: rentier Re: Rentier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 16:40
          Te ciągłe wczasy, podróże, opalanie się, jazda na nartach, imprezy,
          popijawy....ech co za nudy!
          Już nie mogę!

          Niewdzięczne jest bycie rentierem.

          • Gość: Anetia Re: Rentier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 10:18
            na pewno masz rację!
        • danab71 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 21.11.06, 19:02
          iberia30...

          wiesz, do niedawna pracowałam jako telemaketerka w firmie, w której był i jest
          porządek, uwierz mi...
          gdybyś wiedziała, jaka to ciężka praca nie wypowiadałabyś się w ten sposób o
          ludziach, którzy tam pracują - nie dzierżysz ich, a oni tez mogą mieć dosyć
          ludzi, po drugiej stronie słuchawki, którym się wydaje, że wszystko mogą -
          naubliżać, obrzucić wyzwiskami, krzyczeć - to naprawdę żenujące i bardzo, bardzo
          przykre...
          Wyobraź sobie, jak się czuje ktoś, kto przez 8 godzin dzwoni i wie, że traktuje
          się go jak intruza - a ow ktoś wykonuje swoją pracę, pracuje na chleb, rachunki,
          paliwo do samochodu, bilet do kina... wykonuje swoją pracę...
          już inaczej rozmawiam z tymi, którzy do mnie dzwonią - bo wiem, jak to ciężko
          "złapać" kontakt z rozmówcą i po prostu porozmawiać - już to wiem...
          ( a na marginesie - pieniądze za taka pracę są śmieszne... )

          o_u

      • Gość: majka Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.mtvk.pl 17.11.06, 00:05
        Zdecydowanie tłumacz na etacie. Byłam maszynką do tłumaczeń w zachodniej firmie
        produkcyjnej w Polsce. Żadnych szkoleń, możliwości rozwoju, awansu. Tego
        stanowiska nie było też w schemacie organizacyjnym firmy. Każdy uważał się
        wobec mnie za KOGOŚ, ja byłam "mniej niż zero" - z góry patrzyły na mnie nawet
        kolejne recepcjonistki, bo one wskakiwały później na wyższe stanowiska. Pupilki
        szefostwa z minimalną znajomością języka firmy jeździły na szkolenia
        zagraniczne. Wyciskano mnie jak cytrynę, za nędzną pensję, choć byłam naprawdę
        dobra w swojej działce. Moje prośby i starania o nowy zakres obowiązków
        skończyły się mobbingiem i wywaleniem z firmy. Dlatego - nigdy więcej WYŁĄCZNIE
        jako tłumacz, a jedynie MIĘDZY INNYMI jako tłumacz :), chociaż jestem
        filologiem.
        • gioseppe Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 22.11.06, 09:05
          ale to chyba zalezy na jaka firme sie trafi, co?
          ja bylam niedoszlym tlumaczem w duzej znanej firmie

          "niedoszlym" poniewaz praca sprowadzala sie do sekretary na centrali
          nie tlumaczylm niczego ANI RAZ :)
          dlatego zrezygnowalam;)
        • Gość: klawisz Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.olsztyn.mm.pl 10.12.06, 10:14
          najbardziej niewdziecznym stanowiskiem wydaje mi sie bycie straznikiem dzialu ochrony Sluzby Wieziennej.Nie dosc, ze trzeba sie uzerac z kryminalistami,to jeszcze do tego dochodzi panoszaca sie wszedzie biurokracja i wymysly przelozonych.narobili inspektorow wszelakich i jeden przez drugiego czepiaja sie o byle g...mozna sie nabawic nerwicy.ludzie przepracowuja w tym dziale max 20 lat,a i pozniej niedlugo sie ciesza emerytura.
      • mariola2006 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 17.11.06, 03:49
        sprzatanie.Chyle czola wszystkiem ktorzy sa w stanie to robic.Niewdzieczna
        praca,syzyfowa bo za chwile znowu jest brudno i tak w kolo macieju.Wyczerpujaca
        fizycznie i malo platna.Ja bym tak nie mogla.
        • Gość: salowy Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.icpnet.pl 17.11.06, 21:19
          Wersja hardcore sprzatacza czyli SALOWY(A). Nie dosyc, ze sie sprzata to jeszcze sprzatane miejsca pelne sa wszelakich chorob, a do tego wszystkiego trzeba zajmowac sie pacjentami, odwalac brudna robote za pielegniarki i sluchac wszystkich bluzgow rodzin pajcentow, ktorych lekarze zlawaja z gory na dol, no i co do lekarzy to oczywiscie salowy to dla nich najwiekszy przyglup.
        • Gość: Czarna Mewa Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.cable.ubr03.benw.blueyonder.co.uk 21.11.06, 00:06
          Zgadzam się, ciężka, niewdzięczna i do tego jescze wszyscy na Ciebie patrzą z
          góry i jakbyś juz sama nie umiała podjąć żadnej prostej decyzji. A do tego
          zależna od humorów innych. I ich nastawienia.
      • Gość: 71 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.vf.pl 17.11.06, 07:33
        Chyba działy reklamacji. Słyszałam kiedyś tekst typu: Daję pani 10 minut na
        wymianę czegośtam. Baba chyba ze 150 kg w ten sposób postawiła na nogi pół
        sklepu, a jest to spory market.
        • Gość: CJ Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.pronets.pl 18.11.06, 13:10
          Handlowiec i to nie sprzedawca w sklepie bo to jeszcze pikus ale PH, który
          wyrabia to wciąż nowe normy i tylko dostaje opieprz. Pracowałem w czasie mojej
          kariery kiedyś (to był epizod na szczęscie) jako PH w branży IT i powiem wprost
          wolał bym być już kanarem MZK!! Najlepsze są działy planowania produkcji i
          zkupów bo tam jest luz i kasa niemała!!
          • Gość: Mikado Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: 80.54.169.* 18.11.06, 13:32
            Pracownik banku- ten taki na obsłudze z "okienka"-musi wysłuchiwać od klientów
            jak to bank ich okrada i wogóle wszystkich historii świata. Musi wciskać
            okrutnie drogie kredyty ludziom których na to nie stac....
            • Gość: z banku Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.e-wro.net.pl 18.11.06, 14:34
              i realizować nierealne plany sprzedażowe............wiem coś o tym, ale w
              niektóryvch bankach wynagrodzenie jest ok, więc można się chwilke pomęczyć!
              • anula36 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 18.11.06, 16:34
                wszystkie gdzie wisi nad toba szef z drugiej strony stado klientow, ktorych
                interes jest sprzeczny z interesem firmy.
                O sprzataniu, opiece nad cudzymi dziecmi i staruszkami nie wspomne- z takiej
                fuchy to prosto do nieba, nawet w brudnych butach.
                • Gość: ania Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 21:45
                  stanowisko "pani z okienka" na Poczcie Polskiej, pracowalam przez pewnien czas,
                  ale na szczescie zrezygnowalam........
                  • imlardis2 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 19.11.06, 01:44
                    Dokładam do tego sekretarkę.

                    Bez niej firma by się zawaliła, ale dla większości pracowników i szefostwa jest
                    biurowym garkotłukiem - przynieś, wynieś, pozamiataj...
                    Nie sprzedaje, więc zazwyczaj premie nie wchodzą w grę, natomiast gdy ktoś coś
                    spie..przy to kto jest winien??? Oczywiście sekretarka, ona już nie ma na kogo
                    zwalić :( Czasem szumnie się to nazywa asystentka, ale dla wielu nadal
                    jest "tylko" sekretarką. A że po studiach, zna 2, 3 języki?
                    Praca może i dobra by się wgryźć na rynek pracy, ale na dłużej (ambitnym
                    osobom) nie polecam
                    • Gość: alla100 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 16:21
                      imlardis2 napisała:

                      > Dokładam do tego sekretarkę.
                      >
                      > Bez niej firma by się zawaliła, ale dla większości pracowników i szefostwa
                      jest
                      >
                      > biurowym garkotłukiem - przynieś, wynieś, pozamiataj...
                      > Nie sprzedaje, więc zazwyczaj premie nie wchodzą w grę, natomiast gdy ktoś
                      coś
                      > spie..przy to kto jest winien??? Oczywiście sekretarka, ona już nie ma na
                      kogo
                      > zwalić :( Czasem szumnie się to nazywa asystentka, ale dla wielu nadal
                      > jest "tylko" sekretarką. A że po studiach, zna 2, 3 języki?
                      > Praca może i dobra by się wgryźć na rynek pracy, ale na dłużej (ambitnym
                      > osobom) nie polecam

                      dokładnie wyjęłaś mi słowa z ust!!
                      podpisuje się przy kazdym zdaniu, bo sama mam przyjemność być właśnie jak to
                      się mówi "asystentką" czyli osobą dokładnie od wszystkiego.
                      • Gość: j.w. asystentka/sekretarka, PH. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:53
                        j.w.
                        Często sekretariat organizuje "życie" firmy: począwszy od zaopatrzenia w papier toaletowy czy firmowy, po sporządzanie dokumentacji.

                        Ale dla większosci to taka Pani, co wyłącznie parzy kawę i ładnie się uśmiecha - chyba, że coś się spi^&*y: wtedy jest kogo obciążyć (bo "sekretariat to, tamto")

                        PH - ma - sa - kra
                        - wciąż wyższe plany,
                        - w detalu kontakt z "Paniami Kierowniczkami",

                        A nad PH czuwa wielki brat, który ma nad sobą kolejnego wielkiegi brata, a nad wszystkim czuwa "święta, wielka korporacja" - wartość najwyzsza, zawsze ma cię kto opie%$#*lić.
                    • Gość: martinidryx2 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.sds.uw.edu.pl 21.11.06, 13:36
                      Niestety, mogę podpisać się pod tym obiema rękami.
                      A szumne nazywanie tego stanowiska asystentką (prezesa, zarządu czy czego tam
                      jeszcze) niczego nie zmienia. I tak każdy nazywa Cię sekretatką - rzecz jasna
                      nie zapominając o uśmiechnięciu się z przekąsem pod nosem. Wiadomo,
                      sekretarka...że też ciągle pokutuje u nas stereotypowe widzenie świata...

                      Najgorszy jest jednak brak szacunku (i to w każdej pracy, a zdarzają się gorsze
                      zajęcia, oj zdarzają, może mieć miejsce).

                      To jak ponarzekaliśmy, a teraz do roboty :-) albo szukać nowej :-)
                    • Gość: wojtek Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.11.06, 14:28
                      Bos głupia. Sekretarka to fajna fucha. Jak znasz 2, 3 języki to powinnaś
                      pracowac zagaranicą.
                    • panisiusia Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 21.11.06, 23:45
                      Skoro "garkotłuk", to co to jest "garek"?
                      • imlardis2 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 22.11.06, 01:43
                        Panisiusiu - proponuję zerknąć do linka (może wątpliwości się rozwieją)

                        Słownik języka polskiego
          • ledzik371 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 21.11.06, 11:01
            Oj tak! Podpisuję się rękami i nogami. Praca w permanentnym stresie. Cisną
            klienci, szefowie, często spółpracownicy. Ogólna opinia na temat
            przedstawicieli handlowych jest taka, że jesteśmy nierobami, kombinatorami i
            nic nie robimy tylko biegamy na obiadki z klientami. Szefowie są zawsze
            niezadowoloni bo choćbyś flaki z siebie wypruwał to zawsze mogłeś sprzedać
            WIĘCEJ. Ech, długo by pisać. Pozdrawiam ciepło wszystkich handlowców
            czegokolwiek.
        • Gość: Bziabzieniek Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.marquard.pl 20.11.06, 15:47
          A co ma do tego jej waga?
      • ewazdrzewa7 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 19.11.06, 16:34
        WINDYKATOR- nie dosc ze sie nasluchasz o tym ze ONI nie amja kasy to jeszcze o
        sobie słow kilka,,,,
      • Gość: tdrk Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: 80.51.233.* 20.11.06, 08:49
        Nauczyciel.
      • kocica27 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 11:05
        Logistyk - użeranie się z dostawcami, odbiorcami, transportem itd.., godzenie
        sprzecznych interesów, cokolwiek jest nie tak w firmie, to jest winna logistyka
        itp. itd.
        • senator25 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 20:21
          kocica27 napisała:

          > Logistyk - użeranie się z dostawcami, odbiorcami, transportem itd.., godzenie
          > sprzecznych interesów, cokolwiek jest nie tak w firmie, to jest winna logistyka
          >
          > itp. itd.
          Kocica, pomyliły Ci się chyba portale,hi,hi, pozdrowionka dla ziomki z niezłej stronki;-)
      • Gość: BVylem_widzialem Dział reklamacji w ZDM w Wawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 11:30
        Byłem tam widziałem a co ważniejsze słyszałem jak petenci wrzucają tam
        pracownikom i naprawde byłem pełen podziwu. Zastanawiam sie czy oni przechodzą
        kurs maksymalnego opanowania emocji bo ja bym nie zdzierżył takich
        interesantów. Jak dla mni enajgorsze z możłiwych stanowisk jak ludzie
        przychodza to tylko po to zeby wylać swoje pretensje, nawrzucać itp itd a
        parkować mogli przeciez lepiej:PP A moze dostają jakies dodatki do pensji
        np"stresowe" albo cuś...
      • Gość: Autor. Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 16:06
        A może naukowiec-doświadczalnik? Przez dwa lata walczysz ze wszystkim na około,
        sprzęt jest stary i nie działa, kombinujesz jak małym kosztem coś zrobić bo nie
        ma za co kupić, myślisz od kogo można pożyczyć sprzęt, co chwile okazuje się że
        tak na prawdę wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane niż ci się wydawało i
        trzeba to zrobić inaczej a na sam koniec stwierdzasz, że to z przyczyn
        fundamentalnych nie może być zrobione.
        • Gość: Lucusia Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: 212.244.186.* 22.11.06, 10:33
          Bo to trzeba zrobic najpierw kilka różnych symulacji, najlepiej rzetelnych, nie pod szybką publikacę.
          U doświadczalnika wydaje się, że najbardziej frustrujące jest to, że wymyśli, przygotuje, wyliczy uczciwie grant, dostanie poowę mniej, z reszty 30% zabierze uczelnia, a z tego co zostanie NIC nie da się już zrobić, poza kupnem tonerów do ksero.
      • Gość: fgh Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: 195.117.102.* 20.11.06, 16:32
        Praca w "Sali zabaw" dla dzieci... Wrzask, pisk, co trzy godziny nowe urodziny i
        nowe bahory, non stop sprzątanie zabawek i wrzucanie kolorowych piłeczek do
        basenu (bo oczywiscie dzieciaki rozwaliły je wczesniej po całej sali),
        upierdliwe mamusie, które przychodza z pretensją ze ich dziecko się nudzi,
        podczas gdy tak naprawdę ono zajmuje sie właśnie wciskaniem chipsów w otwory
        zjeżdżalni i dlatego siedzi cicho.... Boże...wytrzymałam 3 weekendy:)
      • Gość: Zetor Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 16:49
        INSTALATOR SIECI BEZPRZEWODOWYCH - i klienci którzy nie maja zerowego pojęcia o
        komputerach, którzy instalują co popadnie, a potem dzwonią że net nie chodzi.
        Siedzisz cały dzień badasz sprzęt dostarczony przez firmę, okazuje się że to
        wina kompa...i powiedz im że należy sie kasa za to.
      • miauka Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 16:50
        No sekretarki też w niektórych firmach nie maja lekko (np. w prawniczych) - są
        od wszystkiego: poza swoją robotą, parzą kawę, tłumaczą (czasem nikt nie zna tak
        dobrze języka jak one), przynieś-wynieś-pozamiataj, i jeszcze każdy może się
        wyżyć na nich, bo przecież są najniżej w hierarchii...
        • Gość: a Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.ztpnet.pl 20.11.06, 17:10
          prokurator - wszyscy mają pretensje, a nikt nie docenia twojej pracy
          • Gość: kasiula Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 17:21
            Zdecydowanie -Kucharka. Boże, ja sobie tego nie wyobrażam, bo nienawidzę
            gotować! Mogę robić wszystko - prać, sprzątać, szorować kible, ale nie
            gotować!!!
            • djo4 To swiadczy o jednym! 20.11.06, 17:28
              ze Polska to kraj niwychowanych ludzisk bo przekruj zawodowy jest dosyc szeroki.
              Ludzie nie maja szacunku do innych os.
              • Gość: nikdaklik Pracownicy call centre IP: 195.224.10.* 20.11.06, 17:38
                Obrywaja za wszystkich. ktorzy nawalili :-) Taki urok pracy, w wiekszosci
                duzych firm nie ma szans polaczyc sie z nikim odpowiedzialnym tylko z milym
                (badz mniej) pracownikiem infolinii. Kiedys sie kontrolowalem bo wydawalo mi
                sie, ze to nie mozna ich winic za bledy innych ale teraz to juz mnie nie
                obchodzi - placa im za wysluchiwanie moich pretensji :-)
                • Gość: scin Re: Pracownicy call centre IP: 195.116.246.* 20.11.06, 22:09
                  A wiesz gdzie taki pracownik infolinii ma te Twoje pretensje? Nic go to nie
                  obchodzi, uwierz mi :)
                  • Gość: J. Re: Pracownicy call centre IP: *.toya.net.pl 21.11.06, 10:43
                    nie wszyscy - czasami chcesz pomóc, ale naprawdę nie możesz.
                    • Gość: kael Re: Pracownicy call centre IP: 81.210.82.* 21.11.06, 12:03
                      to zalezy ktorego ;)
                      • Gość: czubek Re: Pracownicy call centre IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.11.06, 13:12
                        Ja pracuje jako taki call center u producenta oprogramowania i powiem że nigdy
                        więcej, zarobki w wysokości pań asystentek a umiejętności trzeba mieć na
                        poziomie programisty/wdrożeniowca/księgowego/jasnowidza, Po pierwsze trzeba się
                        wykazać perfekcyjną znajomością tematu bo trudno jest ustalić tylko za pomocą
                        rozmowy telefonicznej dlaczego wypłata nie gra o 10 groszy, czy dlaczego stan na
                        magazynie jest inny, po drugie jest się pierwszą linią obrony przed atakami
                        klientów jak coś programista i tester spier... stres i napięcie w pracy- bo
                        przecież podatki muszą iść do 20 vat 25 a zus do 15 jak nie to ksiegowa cie zje
                        • Gość: martinidryx2 Re: Pracownicy call centre IP: *.sds.uw.edu.pl 21.11.06, 13:51
                          No właśnie, wspomniałam o tym gdzieś wyżej,
                          Zamień się proszę z Panią Asystentką-jak ją nazywasz, na tydzień, wtedy możemy
                          wymienić poglądy. Praca obejmuje też call center (często obrywasz za szefa;-) a
                          potem od szefa za księgowość, kadry itp.a na koniec piszesz raporty za
                          wiceszefa do szefa i też obrywasz... Biorąc pod uwagę, że masz multum własnych
                          obowiązków, za które oberwiesz o ile nie wykonasz ich w czasie(w sumie norma;-
                          )... Niestety, w obróbce korespondencji, napisaniu protokołów, służbowych
                          maili, wysłąniu poleconych, ciągłym odbieraniu telefonów, i użeraniu się w
                          międzyczasie z tymi, którzy przyjdą, przeszkadza Ci jeszce ciągłe domaganie się
                          kawy.

                          Reasumując-każda praca ma minusy (plusy pewnie też), więc nie obrażaj łaskawie
                          przedstawiceli innych zawodów.

                          Pozdr.
                          • Gość: martinidryx2 Re: Pracownicy call centre IP: *.sds.uw.edu.pl 21.11.06, 13:59
                            + niestety w moim przypadku odpowiedzilaność finansowa, bo rozliczaniem różnych
                            ciekawych rzeczy też się zajmuję...

                    • Gość: scin Re: Pracownicy call centre IP: 195.116.246.* 21.11.06, 13:32
                      Zależy komu. Komuś, kto dzwoni się wykrzyczeć i pokazac, kto tu jest panem,
                      jakoś nigdy nie miałam ochoty pomagać. Są takie zwody, gdzie (we własnym
                      interesie) lepiej być dla wykonujących je ludzi miłym. I nie chodzi mi tu o
                      dyrektorów wszelakich, ale zwykle o niższą lub najniższą kadrę: kelnerów,
                      sekretarki czy właśnie pracownicy telefonicznego BOKa.
                • Gość: kael Re: Pracownicy call centre IP: 81.210.82.* 21.11.06, 14:30
                  tak sobie myślę, że kazde stanowisko czasem jest paskudne i niewdzieczne! jak
                  bardzo niewdzieczne moze byc np. stanowisko dyrektora, jesli jest nim czlowiek
                  w porzadku, a ktory np. musi opierdzielic swoich podwladnych, bo cos
                  schrzanili. albo kogos zwolnic, bo sa ciecia.
                  nie rozumiem, dlaczego telemarketer jest bardziej niewdzięczny niż inne
                  zawody...? niż np. komornik? albo niż listonosz, który zachrzania od chałupy do
                  chałupy i wie, że może dostać w głowę, stracić emerytury przeznaczone dla wielu
                  potrzebujących osób, zmarznie, zdźwiga się i złazi! albo niż pielęgniarka,
                  która wysłucha się za jakieś grosze i nasłucha od wszystkich pacjentów, ktorzy
                  boją się nabluźnić na lekarza? albo lekarz, który musi czytać wszystkie
                  niewdzięczne fora nt. lekarzy i który odpowiada za każde życie, które leży na
                  stole pod skalpelem? telemarketer to fajny zawód, bo zawsze możesz wziąć więcej
                  lub mniej godzin - w zależności od potrzeby i zwykle do pierwsza robota w
                  szeregu wielu...
          • Gość: wojtek Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.11.06, 14:32
            Prokurator chyba pogieło. To co ma powiedzieć lekarz. Przeważnie prokuratorem
            zostaje sie po znajomości lub jak masz gadane. Od tego jesteście. Jak ni
            eodpowiada to zmień zawód.
        • Gość: des Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:11
          tak, tak... na sekretarkę wszystko mozna zwalić. Każdą papierkową (i nie tylko)
          robotę. Irytujące jest kiedy handlowcy zrzucają na mnie pisanie ofert -
          prowizję zgarniają oczywiście oni, a nad ofertą ślęczę ja....
      • Gość: Gutek Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.icpnet.pl 20.11.06, 17:42
        Nauczyciel przedszkola - JEZU!!! Multum rozwrzeszczanych bachorów, dotkniesz -
        źle, bo molestujesz, nie dotkniesz - źle, bo potrzebuje bliskości. Hałas, gwar,
        przetensje upierdliwych rodziców, którym się wydaje, że jego dziecko w prawie
        30 - osobowej grupie jest najważniejsze, najbiedniejsze i zawsze powinno być
        pierwsze. Głupie mamunie, które podsłuchują pod drzwiami i przy każdym
        głośniejszym zdaniu wypowiedzianym przez n-lkę lecą do dyrekcji. A ty wcinaj
        się w ten ugór wychowanych bezstresowo smarków. i jeszcze wycieranie dup i
        nosów, bo nie zawsze woźna jest pod ręką.
        Wiem, bo mam w rodzinie takową.
        • Gość: kasiula Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 18:27
          To prawda, wychowawczyni w przedszkolu ma przegwizdane zaraz po kucharce / wg
          mnie ;-) /
          Aż dziw, że nikt jeszcze nie wspomniał o techniku sekcyjnym ..., albo
          pracownikach tego Niemca, co to plastomeruje. czy coś tam wydziwia ze zwłokami
          ludzkimi i zwierzęcymi.
          • dziewczynka_z_tatuazem Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 24.11.06, 07:53
            > Aż dziw, że nikt jeszcze nie wspomniał o techniku sekcyjnym ..., albo
            > pracownikach tego Niemca, co to plastomeruje. czy coś tam wydziwia ze zwłokami
            >
            > ludzkimi i zwierzęcymi.

            To akurat jest bardzo spokojna praca ;))

            Nikt sie na Tobie nie wyzywa, nikt nie krzyczy, nie ma pretensji.

            pozdr
      • Gość: ja wychowawca świetlicy szkolnej IP: *.stegny.2a.pl 20.11.06, 18:39
        Pracuję w tym roku (mam nadzieję, ze tylko w tym) jako taka właśnie osoba.
        Pięćdziesięcioro dzieci, które przychodzą poszaleć (hałas niesamowity przez 5
        godzin), a ty masz jeszcze program do realizacji, z którego rozlicza cię pani
        dyr. nerwówa niesamowita, by nikomu nic sie nie stało, a wszyscy traktują cię
        jako nauczyciela trzeciej kategorii.nawet na impre z okazji dnia nauczyciela
        nie zaproszą... A rodzice to sie w ogóle dziwią, że studia masz...Masaaakraaaa!
        • stworzenje call centre zdecydowanie 20.11.06, 18:45
          rozni ludzie sie trafiaja,pracuje 1,6 roku,od stycznia zmieniam prace, naprawde
          bardzo ciezka praca,na krotka mete moze byc ale na dluzej raczej nie,zwlaszcza
          jak dzwoni Ci przez bite 8 godzin masa ludzi,to i psychika siada, albo jak
          dzwoniacy mysla i wymuszaja,ze masz im wszystko zalatwic a to niemozliwe i sie
          wtedy wyzywaja.Dodatkowe minusy na dluzsza mete: obciazenie uszu,oczu od
          kompa,siedzenie na smyczy-sluchawka.
        • Gość: uyg Re: wychowawca świetlicy szkolnej IP: 195.117.102.* 21.11.06, 05:54
          przezyłam to w zeszłym roku, ale warto było:) w końcu wszyscy mnie docenili i
          zmieniłam stanowisko w mojej szkole i ... teraz to dopiero mam harówe:):):)
      • Gość: Boss Dyrektor, księgowy, manager. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 19:04
        > a więc: kasjerki, przedstawiciele handlowi, telemarketerzy

        Niewątpliwie, ale ja stawiałbym raczej na te bardziej odpowiedzialne. Dyrektor,
        księgowy, kierownik sklepu itp. Generalnie wszystkie, gdzie odpowiadasz za
        ludzi, którzy moga być nieuczciwi lub chcieć cię wygryźć, albo pieniądze
        znacznie większe niż utarg z kasy. Im wyższe stanowisko tym wyższa
        odpowiedzialność i boleśniejsze konsekwencje własnego błędu lub podłości
        konkurentów.
      • aagnes Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 19:20
        Kazda ta, w ktorej ma sie do czynienia z klientami (poczta, bank, wszelkie biura
        obslugi klienta) ale coz - ludzie ludziom zgotowali ten los, no i drugi rodzaj
        pracy - wychowywanie/opiekowanie sie/uczenie cudzych dzieciakow - zywcem do
        nieba te osoby powinny isc.
        • Gość: Agentka Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.ols.vectranet.pl 11.12.06, 21:40
          Jak dla mnie AGENT NIERUCHOMOśCI:
          1) praca w takich godzinach że nic sie nie załatwi (9-17), nie ma najmniejszej
          szansy żeby zapisać sie na jakieś popołudniowe zającia w stylu język obcy czy
          aerobik (klient może przyjść do biura o 16.45 i chciec obejrzeć coś na 21
          + 2) kilka razy w tygodniu nadgodziny, nie ma najmniejszych szans na życie
          prywatne, to nie ważne że jest się umówionym ze znajomymi na 20, jeśli klient ma
          takie życzenie - trzeba jechać przyjąć/pokazać nieruchomość (klient nasz pan),
          bo dzięki temu FIRMA może zarobić (nawet gdy ty już pożegnasz sią z tą pracą)
          3) praca w soboty: choć przeważnie i tak takie pokazywanie do niczego nie
          prowadzi (stracony czas)
          4) należy być zawsze uśmiechniętym i miłym dla klienta nawet gdy klient jest
          wkurzony (cytat koleżanki z pracy: jestem dla klienta miła bo możemy na nim
          zarobić) lub który szuka to czego nie ma albo chciałby zobaczyć nieruchomość
          kiedy właściciel jest w pracy, nie dopuszcza do siebie myśli że właściciel
          prowadzi normalne życie tzn. pracuje
          5) wg klientów to pracownicy biur nieruchomości ponoszą winę za niedoskonałości
          nieruchomości (za daleko od miasta;)
          6) bardzo łatwo stracić nerwy: klienci nie chcą podpisywać umów w biurze tylko w
          terenie na zadupiu, zapominają, nie przyjeżdzają, mylą im się dni, gdy się o
          nich dzwoni - mówią że zobaczyli to z innym biurem,
          7) praca polega na jednoczesnym (!!!) odbieraniu telefonów, odpisywaniu na
          meile, robieniu kawy + inne sekretarskie zajęcia, rozmawianiu z klientami w
          biurze i pilnowaniu terminów (klient przyszedł do biura, chce miło pogawędzić a
          np. ja mam za 5 min zaplanowany wyjazd w teren) i muszę kombinować, żeby klient
          nie myślał że go olewam
          8) zawsze może sie coś poprzesuwać w czasie, ktoś może sie spóźnić/zapomnieć
          samochód zepsuć (nasz był klkunasto-letni - psuł sie czesto ;) wszystko to
          trzeba przewidzieć
          wszystko to zniecheciło mnie do pracy w takim miejscu

          ps. zarobki 900 zł brutto ;) to przykre patrzeć jak drożeją nieruchomości i nie
          mieć możliwość kupić sobie nawet kawalerki - zdoność kredtowa ok. 60.000 tys. a
          w takich cenach nieruchomości już nie ma ;(
      • Gość: betti Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 19:24
        lekarz i nauczyciel/ wychowawca. odpowiedzialność najwyższa - za życie ludzkie.
        no i dla mnie wszystkie te prace, gdzie są tylko prowizje, a nie ma podstawy.
        • Gość: maciejek Policjant w dodatku w stopniu szeregowym :) IP: 83.238.146.* 20.11.06, 20:04
          jw
          • karatakus Re: Policjant w dodatku w stopniu szeregowym :) 21.11.06, 10:08
            Akurat policjanci to równo sobie używają na zwykłych ludziach więc ich nie
            bierzemy pod uwagę...
      • Gość: YaYcArZ Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 20:14
        Najgorszym stanowiskiem jest nauczyciel. nikt ich nie docenia i wszyscy krytykują, a to wszystko przez tych co nie są z powołania i cholera nie wychodzi im to, pewnie dlatego, że się nie starają, robia minimum, z minimum. ale to wyjatki które pracuja na całą opinie. Zdecydowanie nuczyciel ma najgorzej. bo przecież najstarsze przekleństwo i najgorsze to: "obyś uczył czyjeś dzieci"
        • stworzenje Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 21:36
          i za taka mala kase :-(((
      • Gość: Pinia Nauczyciel IP: *.wislaNET.pl 20.11.06, 20:32
        • kszynka Re: Nauczyciel 21.11.06, 09:02
          podpisuję się pod tym
          człowiek się stara, nikt tego nie docenia, mało płacą, a na koniec i tak
          słyszysz że czego chcesz, pracujesz 18 godzin tygodniowo i masz prawie 3
          miesiace urlopu i jeszcze narzekasz?!
        • seba9958 Re: Nauczyciel 22.11.06, 09:28
          najbardziej stresujący zawód
      • inessta Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 20:49
        Proponuję popracować w rejestracji przychodni!! To dopiero jest fajna praca.
        Lekarz nie przyjmie-wina rejestracji, lekarz sie spóźni - wina rejestracji, małe
        limity przyjęć - wina rejestracji. Klopik w przychodni brudny, papier toaletowy
        ukradli - wina rejestracji, itp....Tornado w Japonii - wina rejestracji.....
        • stworzenje Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 21:37
          jak na call centre :-/
          • Gość: scin Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: 195.116.246.* 20.11.06, 22:13
            ale w call cenetre to się chociaż można posmiać z niezrównoważonych psychicznie
            klientów ;) a przychodni cały czas Cię widzą :)
        • Gość: kosciotrup Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.crowley.pl 20.11.06, 22:39
          zapomnialas jeszcze dodac, ze rejestratorka musi znac numery telefonow do
          absolutnie kazdej poradni w miescie oraz innych tak zwiazanych jak i
          niezwiazanych z medycyna przybytkow
          wiedziec gdzie jaki "doktor" przyjmuje, najlepiej 'na kase chorych', ile
          kosztuja takie czy inne badania i gdzie je mozna zrobic
          znac przepisy zus i dokumenty potrzebne do ubezpieczenia zdrowotnego i przy
          wyjezdzie zagranice...
          a jak nie wie to nalezy ja opierd... bo ma wiedziec i juz
      • autsider Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 20:49
        podsumowujac powyzsze posty: ogolnie kazda robota jest do du* najlepiej jest na
        zasilku:D
        narzekamy, bo taka juz nasza natura ;>
        • Gość: KOMORNIK!!! Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.aster.pl 20.11.06, 21:22
          jw.
          • karatakus Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 21.11.06, 10:11
            kasa wynagradza niedogodności, a jak oczekujesz, że ktos pcałuje w rękę za
            zajmowanie mienia to chyba z toba cos nie tak...
        • Gość: martnidryx2 Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? IP: *.sds.uw.edu.pl 21.11.06, 13:55
          :-)))
      • nusadua Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 21:36
        asystentka prezesa dupka
      • ludwigvanbeethoven Re: Najbardziej niewdzięczne stanowiska? 20.11.06, 22:50
        Listonosz - zdecydowanie ma przepieprzone bo musi dzwigac 70% niepotrzebnej
        poczty i kase staruszkom co to i tak nie wiedza,ze listonosz przyniosl.Znam
        osobiscie jednego listonosza z W-wa 45 i zal mi go bo super chlopak....
        • Gość: rejon 45 apropo listonoszy z Wawa45 IP: 194.246.106.* 22.11.06, 15:52
          no... strasznie szkoda... nawet wowczas jak listy polecone odnosza na poczte,
          bo szkoda im od razu oddac, tym bardziej ze i tak zalatwia sprawe na danym
          pietrze tylko pod innym numerem....

          a tak wogole to na awizach listonosze powinni pisac jako powod
          niedoreczenia "lenistwo listonosza"... bo "niezastanie w domu" jest stanowczno
          zbyt beszczelnie wykorzystywane
      • Gość: czapa telemarketer to scierwo IP: *.hsd1.or.comcast.net 20.11.06, 22:55
        klamiacy sprzedawcy bezczelni naciagacze przez telefon, czapa, jestescie
        scierwem, a klijent zawsze ma racje, obsluga z posepnymi nadetymi mordami,
        czapa. czapa dla was aroganckich bucow za lada , za telefonem, za przegnilym
        usmiechem cwaniaczka w garniturze, czapa dla was oszustow !
        • Gość: ufff... Re: telemarketer to scierwo IP: *.aster.pl 20.11.06, 23:57
          Ja cie... A to sie frustratowi ulalo.
        • Gość: czapa Re: telemarketer to scierwo IP: *.aster.pl 21.11.06, 07:45
          sie wyegzaltował, oj oj
        • karatakus Re: telemarketer to scierwo 21.11.06, 10:13
          Chwała tobie bezrobotny...
        • Gość: kael Re: telemarketer to scierwo IP: 81.210.82.* 21.11.06, 12:03
          jeśli tak odzywasz się do obsłgujących Cię osób, nie dziwię się, że miny mają
          posępne i nie są skłonni do uprzejmości... :/

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka