Gość: abetta
IP: *.netcontrol.pl
21.11.06, 18:38
tak przyszłam sobie własnie z pracy i mam pewien niesmak. W mojej pracy każdy
kto chce to przynosi na swoje urodziny jakieś ciacha czy tort i zaprasza
wszystkich. Dziś jedna z koleżanek miała urodziny-wiedziałam o tym lecz nie
wyrywałam się z życzeniami, ponieważ nie lubię ani coś wymuszać na kimś ani w
ogóle stawiać kogoś w głupiej sytuacji.Zresztą sama od tego roku nie obchodzę
ani imienin ani urodzin wiec uznałam, że byłoby to takie mało eleganckie z
mojej strony, że pobiegnę pierwsza.
Po południu dowiedziałam się, że kilka osób z mojego działu wyrwało się i
pobiegło złozyć te zyczenia za kawałek tortu. solenizantka skwitowała
zaistniałą sytuację, że kto przyszedł to dostał a kto nie to nie... Teraz
głupio mi trochę...