szwagier_gpw
02.12.06, 20:40
Wszedłem niedawno na bardzo popularny wątel pt. "za ile zostałbyś w Polsce".
Przyznaję, że zdegustowała mnie strasznie piana na pyskach wielu piszących.
Dla jasności wyjaśniam, że chodzi mi o wszystkich srających ostro na kraj
urodzenia. Silniejsze od degustacji było jednak zdziwienie: ani wśród
rodziny, ani wśród znajomych nie spotykam od dawna tylu narzekaczy.
Nasuwa mi się jedno wyjaśnienie. Najbardziej zapiekłych polonofobów już w
ojczyźnie nie ma. Wyjechali robić swoje kariery. Cieszy mnie to niezmiernie,
bo kraj pod ich nieobecność nie dość, że ma się coraz lepiej, to jeszcze jest
przyjemniej (mniej nardzekactwa). Jest po prostu przyjemniej: w pracy i na
imprezie. Jest też dostatniej: przyciśnięci do muru pracodawcy stają się
coraz bardziej elastyczni...
Więc prośb do wszystkich wymienionych: zostańcie tam gdzie jesteście. Nie
piszcie, że wrócicie za 3000 PLN / miesięcznie, a jak piszecie, to sami sobie
nie wierzcie. Po co się ograniczać? Wy, awangarda społeczeństwa - najlepsi z
najlepszych? 30 000 na miesięc dla każdego to będzie ze dwa razy za mało -
oczywiście netto ;). Powodzenia w karierze i ...
pozdrawiam najserdeczniej
P.S. Przepraszam wszystkich normalnych emigrantów o ile poczuli się urażeni.
Jeśli zaliczasz się do tej kategorii to powinienneś odczuć, że nie z Ciebie
drwię.