Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka

    02.12.06, 20:40
    Wszedłem niedawno na bardzo popularny wątel pt. "za ile zostałbyś w Polsce".
    Przyznaję, że zdegustowała mnie strasznie piana na pyskach wielu piszących.
    Dla jasności wyjaśniam, że chodzi mi o wszystkich srających ostro na kraj
    urodzenia. Silniejsze od degustacji było jednak zdziwienie: ani wśród
    rodziny, ani wśród znajomych nie spotykam od dawna tylu narzekaczy.

    Nasuwa mi się jedno wyjaśnienie. Najbardziej zapiekłych polonofobów już w
    ojczyźnie nie ma. Wyjechali robić swoje kariery. Cieszy mnie to niezmiernie,
    bo kraj pod ich nieobecność nie dość, że ma się coraz lepiej, to jeszcze jest
    przyjemniej (mniej nardzekactwa). Jest po prostu przyjemniej: w pracy i na
    imprezie. Jest też dostatniej: przyciśnięci do muru pracodawcy stają się
    coraz bardziej elastyczni...

    Więc prośb do wszystkich wymienionych: zostańcie tam gdzie jesteście. Nie
    piszcie, że wrócicie za 3000 PLN / miesięcznie, a jak piszecie, to sami sobie
    nie wierzcie. Po co się ograniczać? Wy, awangarda społeczeństwa - najlepsi z
    najlepszych? 30 000 na miesięc dla każdego to będzie ze dwa razy za mało -
    oczywiście netto ;). Powodzenia w karierze i ...

    pozdrawiam najserdeczniej

    P.S. Przepraszam wszystkich normalnych emigrantów o ile poczuli się urażeni.
    Jeśli zaliczasz się do tej kategorii to powinienneś odczuć, że nie z Ciebie
    drwię.
    Obserwuj wątek
      • Gość: na chwile Re: Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka IP: *.acn.waw.pl 02.12.06, 21:22
        koleś policz sobie koszty życia i utrzymania się a potem gadaj głupoty

        dodaj czynsz, prąd, gaz, telefony, ubranie,
        czy według ciebie patriotyzm to jedzenie chleba z wodą bo po opłaceniu czynszu nie ma szynkę ?

        jak ja skończę pewne sprawy rodzinne to też wyjadę, bo jestem człowiekiem, mam żołądek i chce abym z pensji mógł przeżyć
        według ciebie to za wiele ?
        ubranie, jedzenie, dach nad głową, za wiele ?
        polscy pracodawcy należą do dość specyficznych

        na zachodzie majątków dorabiano się pokoleniami, w polsce fortuny kulczyków, krauzych, i innych z listy 100 wprost powstały w super szybkim tempie
        dodac należy o tych aferach, które wychodzą, o tym, że korzenie wielkich fortun wynikają z afer gospodarczych i służb specjalnych PRL, a sukcesy gospodarcze zawdzięcza temu, że ktoś go zwolnił na ileś lat z podatków, a pieniądze wziął niewiadomo skąd, za to z budżetu poszły zamówienia publiczne z bardzo ciekawymi cenami (kiedyś była afera bo wosjko zamówiło u pewnego pana np. papier toaletowy i artykuły czystości po cenach 8-10 razy wyższych niż w sklepie)

        filozofia "pierwszy milion trzeba ukraść"

        ci pracodawcy choć sami mają po kilka samochodów, domów , płacą tyle, że ich pracownik z pensji nie jest w stanie przeżyć
        część pracodawców uważa, że tylko oni mają prawo do jedzenia, ubrania, a pracownik jeszcze powinien dopłacić im

        sam pracowalem raz u takiego co obiecywał, obiecywał a pieniadze odzyskałem przez Sąd i tak nie wszystkie, bo nie ewidencjonował np. czasu pracy

        od tego ludzie wyjeżdżają, wyjeżdżają od Rydzyków, od Wierzejskich, Kononowiczów, bo jeżeli tu 90% osób jest za przerywaniem ciąży a państwo przeciw, bo partia mająca 5% i episkopat myślą inaczej ?
        to czy to jest demokracja ?
        w innych decyzjach też ktoś się boi wyskoczyć (np. gospodarcze), bo są na niego kwity, że coś nabroił,

        korupcja, złe i opieszałe funkcjonowanie państwa sprawia, że ludzie mają tego dość
        ja kolego pochodzę z rodziny z tzw. "tradycjami walki o niepodległość", oficerowie, medale, ale moje poglądy i miłość do państwa się przewartościowały jak z tym państwem zacząłem mieć do czynienia przy okazji próby włamania do mnie, zamiast zawiadamiać policję sam powinienem zrobić porządek, uniknąłbym wielu kosztów i kłopotów
        , mój kolega kiedyś pomógł napadniętej kobiecie na ulicy i zaczęły się jego kłopoty
        sory ja mam kochać państwo które staje po stronie bandyty ?
        a za płacone podatki nie zapewnia nic ?

        każdy normalny człowiek chce zjeść, ubrać się, mieć mieszkanie, rodzinę, kupić coś dzieciom, w polsce to często niemożliwe
        jeżeli nie odróżniasz 3000 od 30 000 to gratulacje

        ja nie będę wyjeżdżał bo nie mam 2 mercedesów, ale dlatego, ze z pensji nie zarabiam na codzienne "życie"
        • qvintesencja na chwile to jest nienormalne 02.12.06, 23:09
          Gość portalu: na chwile napisał(a):

          > jak ja skończę pewne sprawy rodzinne to też wyjadę, bo jestem człowiekiem,
          mam
          > żołądek i chce abym z pensji mógł przeżyć
          > według ciebie to za wiele ?
          > ubranie, jedzenie, dach nad głową, za wiele ?
          > polscy pracodawcy należą do dość specyficznych

          Co ty za bzdury opowiadasz o polskich pracodawcach. WSZYSCY pracodawcy w Polsce
          obojetnie skad placa stawki rynkowe bo TAK sie placi wszedzie na swiecie.

          Tam gdzie wyjedziesz TEZ placa stawki rynkowe tylko wiecej bo ekonomia jest
          bardziej rozwinieta i wytwarza produkty ktore mozna drozej sprzedac a do tego
          rynek pracy jest zrownowazony i nie ma duzej nadpodazy pracobiorcow.

          Dzieki temu ze wyjedziesz przyczynisz sie tez do rownowazenia rynku pracy w
          Polsce co spowoduje stopniowa poprawe pozycji pracobiorcow i wzrost stawek.

          > na zachodzie majątków dorabiano się pokoleniami, w polsce fortuny kulczyków,
          kr

          Wierutne bajki pleciesz z tymi pokoleniami. Jesli wezmiesz najzamozniejszych na
          swiecie to zrobili fortuny na tym ze wymyslili produkty na ktore byl duzy zbyt
          i ciezko pracowali zeby je sprzedac.

          > auzych, i innych z listy 100 wprost powstały w super szybkim tempie
          > dodac należy o tych aferach, które wychodzą, o tym, że korzenie wielkich
          fortun
          > wynikają z afer gospodarczych i służb specjalnych PRL, a sukcesy gospodarcze

          Jak widac jestes pilnym sluchaczem radyja. Jezeli sa dowody na przestepstwa to
          nalezy je skierowac do prokuratury a nie opowiadac paranoje.

          > enami (kiedyś była afera bo wosjko zamówiło u pewnego pana np. papier
          toaletowy
          > i artykuły czystości po cenach 8-10 razy wyższych niż w sklepie)

          Sprawa poszla do prokuratury?

          > filozofia "pierwszy milion trzeba ukraść"
          > ci pracodawcy choć sami mają po kilka samochodów, domów , płacą tyle, że ich
          pr
          > acownik z pensji nie jest w stanie przeżyć
          > część pracodawców uważa, że tylko oni mają prawo do jedzenia, ubrania, a
          pracow
          > nik jeszcze powinien dopłacić im
          > sam pracowalem raz u takiego co obiecywał, obiecywał a pieniadze odzyskałem
          prz
          > ez Sąd i tak nie wszystkie, bo nie ewidencjonował np. czasu pracy

          Dzialalnoscia niezgodna z prawem zajmuja sie sady jak widzisz. A pracodwaca
          jest wlascicielem i ma prawo do swojej wlasnosci, pensje pracownikow ustala
          rynek. Nie ma niewolnictwa, wiec jesli ludziom sie nie podoba moga zmienic
          prace. A jak pracy nie ma to nie maja innego wyjscia. Tak samo pracodawca moze
          stracic wskutek dzialania konkurencji moze zbankrutowac i wszystko stracic.

          > od tego ludzie wyjeżdżają, wyjeżdżają od Rydzyków, od Wierzejskich,
          Kononowiczó
          > w, bo jeżeli tu 90% osób jest za przerywaniem ciąży a państwo przeciw, bo
          parti
          > a mająca 5% i episkopat myślą inaczej ?
          > to czy to jest demokracja ?

          Co ty za brednie opowiadasz, moze sie leczysz? Ludzie glosuja w wyborach na
          kogo chca. A o prawie decyduje wiekszosc w parlamencie, czy ty jestes w ogole
          normalny???

          > w innych decyzjach też ktoś się boi wyskoczyć (np. gospodarcze), bo są na
          niego
          > kwity, że coś nabroił,
          > korupcja, złe i opieszałe funkcjonowanie państwa sprawia, że ludzie mają tego
          d
          > ość

          Jak ludzie maja dosc to wybieraja tych co chca cos zmienic.

          > ja kolego pochodzę z rodziny z tzw. "tradycjami walki o niepodległość",
          oficero
          > wie, medale, ale moje poglądy i miłość do państwa się przewartościowały jak z
          t
          > ym państwem zacząłem mieć do czynienia przy okazji próby włamania do mnie,
          zami
          > ast zawiadamiać policję sam powinienem zrobić porządek, uniknąłbym wielu
          kosztó
          > w i kłopotów
          > , mój kolega kiedyś pomógł napadniętej kobiecie na ulicy i zaczęły się jego
          kło
          > poty
          > sory ja mam kochać państwo które staje po stronie bandyty ?
          > a za płacone podatki nie zapewnia nic ?

          Zapewne pleciesz jakies bzdury jak zwykle.

          > każdy normalny człowiek chce zjeść, ubrać się, mieć mieszkanie, rodzinę,
          kupić
          > coś dzieciom, w polsce to często niemożliwe
          > jeżeli nie odróżniasz 3000 od 30 000 to gratulacje

          No jasne ze kazdy CHCE miec. Tylko SKAD to wezmie? Z przestepstw w wyniku
          zabierania tym co maja wiecej? Zdaje sie ze pochodzisz z rodziny komunistycznej
          i stad twoje poglady.

          > ja nie będę wyjeżdżał bo nie mam 2 mercedesów, ale dlatego, ze z pensji nie
          zar
          > abiam na codzienne "życie"

          Twoja pensja jest slaba bo po pierwsze praca jaka robisz ma mala wartosc bo jej
          produkty sprzedaje sie tanio. Pewnie pracujesze przy czyms takim jak zbijanie
          drewnianych palet, jak byc pracowal przy czyms takim jak produkcja mercedesow
          to pensje mialbys o wiele wyzsza. Po drugie twoja praca ma ma niska cene bo
          jest pelno ludzi ktorzy moga ja zrobic. Na szczescie i tutaj masz dobre wyjscie
          bo dzieki Unii mozesz wyjechac do pracy na rynku bardziej rozwinietym i
          zrownowazonym gdzie place sa wyzsze. Teoretycznie moglbys nawet pojechac do
          czegos takiego jak produkcja mercedesow ale nie masz odpowiednich kwalifikacji
          ale jako pakowacz tez bedziesz mial na zycie.
          • Gość: Kinga Re: na chwile to jest nienormalne IP: *.chello.pl 03.12.06, 12:39
            Naprawdę bezczelna jest osoba podpisująca się "qvintesencja". Aż przykro się
            czyta.
            • Gość: freitag Re: na chwile to jest nienormalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 13:56
              A Ty jesteś bezczelna, że piszesz, że osoba jest bezczelna, nie wyjaśniając
              dlaczego.
            • Gość: m Re: na chwile to jest nienormalne IP: *.prenet.pl 03.12.06, 14:41
              no coz czasem prawda boli.
          • Gość: iw78 Re: na chwile to jest nienormalne IP: *.centertel.pl 03.12.06, 15:20
            Uważam, że przesadzasz. Ten chłopak studiował nie po to, aby z ledwością utrzymać się przez cały miesiąc. Ma do końca życia być na garnuszku rodziców? Przez takie myślenie ludzi jak Twoje ludzie wyjeżdzają z kraju.
            Jakim prawem rzucasz uwagami że jest chory, że się leczy, że wciąz bzdury plecie, czy on w ogole jest normalny? Czy TY jestes normalna?? Przecież sporo prawdy jest w tym co pisze. Płacami nie rządzi rynek a pracodawca i jego chciwość.


            " sory ja mam kochać państwo które staje po stronie bandyty ?
            > > a za płacone podatki nie zapewnia nic ?
            >
            > Zapewne pleciesz jakies bzdury jak zwykle."

            Jakie bzdury???? Taka jest prawda!!! Gdzie Ty zyjesz?? W jakimś zamkniętym idealnym świecie?? Chyba tak...

            ">
            > Twoja pensja jest slaba bo po pierwsze praca jaka robisz ma mala wartosc bo jej produkty sprzedaje sie tanio. "

            KOLEJNA BZDURA, Z TWOJEJ STRONY

            Pracowałam w firmie, która z miesiąca na miesiąc miała większe obroty, ma swoją renomę nie tylko na rynku polskim ale i zagranicznym. A szef produkcji odpowiadając za x dziesiąt ludzi i zgodność wyrobu, którego absolutnie nie można było wypuścić nawet z najmniejszą wadą zarabiał 1500 brutto. Czy też uważasz, że jego pensja jest/była słaba bo jego praca jest właściwie nic nie warta?? Bo produkt, za który odpowiada jest małej wartości? Mylisz się...Miesięczne obroty były w milionach. Tą firmę ( i zapewne wiele innych też) było i jest stać płacić ludziom wynagrodzenie adekwatnie do obrotów, wyników, ich własnego wkładu w rozwój firmy i Bog wie co jeszcze....ale chciwość pracodawcy sprawia, ze zawsze mu mało.



            • Gość: na chwile Re: na chwile to jest nienormalne IP: *.acn.waw.pl 04.12.06, 00:02
              iw78 :)

              widzisz, quintesence nie słyszał o czymś takim jak korupcja
              ja jestem urzędnikiem i już paru kolegów wyleciało, bo jakiś biznesmen przyszedł do niego z kopertą i załatwił sprawę (za rzadko ktoś wylatuje)
              kiedyś, przed PiS nie wylatywali, dopiero teraz wychodzą afery o których wcześniej nie słyszano i stąd taka postawa qwint

              przykład - niedawno Ziobro ujawnił (choć bez szczegółów) rozpracowanie grupy przestępczej sędzia+adwokat
              w pewnym mieście adwokat miał układ w sądzie, jak przychodził do niego klient, to przewodniczący wydziału przydzielał sprawę komu trzeba a ten ktoś wydawał wyrok zgodny z oczekiwaniem klienta owego adwokata

              kolejny przykład - mafia wyszkowska, wszyscy uniewinnieni, za to CBŚ i policja i prokuratura znalazły dowody, że cały wydział sądu za kasę zrobił to co zrobił

              problem polega na immunitetach, których nie ma w większości krajów świata

              od tego, że wiemy, ze sędzia bierze do jego usunięcia jest taaaaaaaaaaaaaaka długa droga, że zdąży jeszcze uniewinnić 100 osób

              tego typu rzeczy wychodzą głównie dzięki dziennikarzom (za co im chwała)
              qwintesencja zapewnie nie wie o prawach oskarżonego i ochronie danych świadka, korporacje i układy towarzyskie powodują, ze nawet jak sie coś wykryje, to lepiej z tym nie wychodzić, bo samemu się wyleci, a potem dziennikarze latają za sędziami i pytają "dlaczego podjętą taką decyzję, dlaczego nie uwzględniono dowodów, dlaczego..."

              4 miesiące temu była słynna sprawa w TVN
              świadek zeznał przeciw dealerowi narkotyków, ten z zeznań świadka poznał kto jest świadkiem, dane osobowe
              porwano chłopaka i zabito, policja nie mogła ochronić danych świadka, bo nie miał statusu incognito, obecnie ma się to zmienić, ale podnoszą się głosy prawników, że to pogorszy pozycję oskarżonego

              o takich kłopotach mojego znajomego pisałem, on pomógł kobiecie na ulicy, a bandzior znał za chwile wszystkie jego dane

              w moim przypadku włamywacz "nie miał zamiaru" , policja zbiera dowody, a facet sie nie stawia, za to paru adwokatów wymyśla cuda

              w USA jak ktoś wchodzi na mój teren to strzelam u nas niestety nie

              ale polemika z takimi to strata czasu, bo nie czyta ze zrozumieniem, zarzuca mi, ze słucham radyja, hahahaha, ja i radyjo :)

              wg. niego również nie ma dziedziczenia majątku, ja jako urzędas mam doczynienia z wieloma sprawami związanymi z gospodarką i zapewniam, czytając dokumenty wielu firm, że są to firmy o rodzinnej strukturze, zbudował tatuś z wujkiem, prowadzi siostrzeniec i córka
              wystarczy popatrzeć w KRSy firm i to, że jest jedno nazwisko a 8 róznych imion i daty urodzenia różniące się o pokolenie
              za to jak ktoś nie odziedziczy, to ma problem, bo z oferowanej pracy nie dorobi się tego, co jego konkurentom/szefom dał PRL (50letni pan prezes pierwsze mieszkanie dostał za darmo, studia za darmo, po studiach nakaz pracy w fabryce, gdzie w dziale konstrukcyjnym zdobył doświadczenie) tego qwint też nie widzi
              dziś młody inżynier by chciał do działu konstrukcyjnego lub innego działu, ale pytają go o "kilka lat udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku" a oferują mniej niż portierowi, sprzątaczce , pomocnikowi magazyniera

              ale tacy jak qwintesencja należą do osób, które lepiej od kalkulatora wiedzą, że 2+2 nie jest 4

              skoro moja praca jest nisko ceniona, to dlaczego specjalista ds. czegośtam w prywatnej firmie zarabia tyle ile cieć/ochroniarz lub sprzedawca w sklepie ?
              znam firmy w których szef magazynu, mechanik opiekujący się parkiem maszynowym, logistyk, zaopatrzeniowiec zarabiają 50-100 zł więcej od portiera
              • Gość: iw78 Re: na chwile to jest nienormalne IP: *.centertel.pl 04.12.06, 01:10
                Nie pisz o korupcji bo znów przeczytasz zes nie jest normalny ;)

                Kiedys pracowałam w sądzie, była akcja "tryby przyspieszone" ( teraz też je wprowadzają), za jazde po pijanemu od razu była rozprawa w sądzie, znana pewna włascicielka biura podróży wracała z imprezy w stanie nietrzezwym za kierownica. Policja ją złapała. Odebrała prawko. Sprawa od razu w sądzie. Z ilości promili alkoholu jaki miala sad mial obowiązek odebrac jej prawo jazdy...Niestety nie...zwrócił jej, a szanowny sędzia w nagrode dostał bilet dla dwóch osób do ciepłych krajów. Dziś ta pani sobie sprawuje funkcje radnej czy kogoś tam...żałosne, ale prawdziwe.

                Teraz była głosna sprawa w ślaskiej prokuraturze, znaleziono akta ok 200 osób, ktorych sprawy nigdy nie trafiły do sądu bo prokuratura je chowała, za szafkami, we własnych domach...brak słow

                Sama byłam swiadkiem jak ojciec wyskoczył na syna z nożem, groził że go zabije...przyjechala policja i nic nie zrobila...

                Więc jesli ktoś chce niech wierzy w idealny świat...

                Co do wynagrodzen masz racje...do krs-ów również...aż smiać się chce...bo nawet jesli ten kto dorobił sie firmy uczciwie życ wiecznie nie bedzie...a kolejne pokolenie jakims dziwnym trafem juz nie ma ochoty na bycie uczciwym...
                Takie życie...:)
                Pozdr.
            • snajper55 Re: na chwile to jest nienormalne 04.12.06, 00:21
              Gość portalu: iw78 napisał(a):

              > Płacami nie rządzi rynek a pracodawca i jego chciwość.

              To jest właśnie rynek. Rynek tworzony przez chciwośc pracodawcy i chciwość
              pracownika.

              > Jakie bzdury???? Taka jest prawda!!! Gdzie Ty zyjesz?? W jakimś zamkniętym
              > idealnym świecie?? Chyba tak...

              Oczywiście, że bzdury. Podatki są wydawane na szkolnictwo, policję, wojsko,
              urzędy, drogi, itp "darmowe" rzeczy. Tylko ślepy lub głupi tego nie widzi.

              > Pracowałam w firmie, która z miesiąca na miesiąc miała większe obroty, ma swo
              > ją renomę nie tylko na rynku polskim ale i zagranicznym. A szef produkcji odpo
              > wiadając za x dziesiąt ludzi i zgodność wyrobu, którego absolutnie nie można
              > było wypuścić nawet z najmniejszą wadą zarabiał 1500 brutto. Czy też uważasz,
              > że jego pensja jest/była słaba bo jego praca jest właściwie nic nie warta??

              Tak, tyle była warta. Nikt inny jakoś nie chciał za nią więcej zapłacić.

              S.
              • Gość: iw78 Re: na chwile to jest nienormalne IP: *.centertel.pl 04.12.06, 01:15
                Snajper Ty mnie jednak rozwalasz...bez dwóch zdan...
        • snajper55 Re: Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka 04.12.06, 00:32
          Gość portalu: na chwile napisał(a):

          > koleś policz sobie koszty życia i utrzymania się a potem gadaj głupoty

          Wystarzy rozejrzeć się wokół jak żyją ludzie. Co i ile kupują. Obejrzeć sobie te
          tłumy w sklepach, te korki samochodów na drogach. To pewnie ci biedni bezrobotni
          jeżdżą szukając pracy ? To pewnie ci biedni bezrobotni zabijają czas zakupami ? ;)))

          > dodaj czynsz, prąd, gaz, telefony, ubranie,
          > czy według ciebie patriotyzm to jedzenie chleba z wodą bo po opłaceniu czynszu
          > nie ma szynkę ?

          Jeśli stać Cię tylko na chleb z wodą po opłaceniu czynszu, to może czas zmienić
          pracę ? A przedtem czegoś się w końcu nauczyć, aby być atrakcyjnym pracownikiem
          dla pracodawcy ?

          > jak ja skończę pewne sprawy rodzinne to też wyjadę, bo jestem człowiekiem, mam
          > żołądek i chce abym z pensji mógł przeżyć
          > według ciebie to za wiele ?

          Jakoś przeżywasz, skoro na forumpiszesz. A może piszesz już zza grobu ? ;))

          > ubranie, jedzenie, dach nad głową, za wiele ?

          Jakoś nie widziałem nigdzie gołych ludzi (poza plaża dla nudystów), tak więc
          jakoś im na ubranie starcza. Mają gdzie mieszkać i z głodu nie umierają.

          > polscy pracodawcy należą do dość specyficznych

          A cóż w nich specyficznego ?

          > na zachodzie majątków dorabiano się pokoleniami,

          Nieprawda. Gates, twórcy Google czy inni producenci to pierwsze pokolenie.

          > w polsce fortuny kulczyków,
          > krauzych, i innych z listy 100 wprost powstały w super szybkim tempie
          > dodac należy o tych aferach,

          Brednie. Masz dowody, czy tylko tak sobie z zawiści plujesz ?

          > od tego ludzie wyjeżdżają, wyjeżdżają od Rydzyków, od Wierzejskich, Kononowi
          > czów, bo jeżeli tu 90% osób jest za przerywaniem ciąży a państwo przeciw, bo
          > parti a mająca 5% i episkopat myślą inaczej ?
          > to czy to jest demokracja ?

          Tak, to jest demokracja. Kto tym partiom dał władzę ? Wyborcy.

          > a za płacone podatki nie zapewnia nic ?

          Z podatków finansowane jest szkolnictwo, policja, wojsko, straż pożarna, drogi,
          itp podobne "darmowe" rzeczy.

          > każdy normalny człowiek chce zjeść, ubrać się, mieć mieszkanie, rodzinę, kupić
          > coś dzieciom, w polsce to często niemożliwe

          Alez jak najbardziej możliwe. Miliony ludzi to robią. Jest część nieudaczników,
          ale tacy są w każdym społeczeństwie.

          > ja nie będę wyjeżdżał bo nie mam 2 mercedesów, ale dlatego, ze z pensji nie
          > zarabiam na codzienne "życie"

          Widocznie Twoja praca nie jest wiele warta. Może czas się czegoś nauczyć ?

          S.
          • Gość: iw78 Re: Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka IP: *.centertel.pl 04.12.06, 01:20
            Masz cięty język...zresztą jak zwykle, nic nowego, ale za duzo kpiny w Tobie z drugiego człowieka. Uśmiechnij sie czasem, bo bywasz strasznie ponury :)
            I spójrz czasem troche dalej niz patrzysz obecnie...;p
            I odpusc sobie kąsliwe uwagi w stosunku do mnie...
          • raveness1 Re: Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka 04.12.06, 10:46
            > A przedtem czegoś się w końcu nauczyć, aby być atrakcyjnym pracownikiem
            > dla pracodawcy ?
            >

            Atrakcyjnym? To ciekawa uwaga... Moze powinien wsadzic sobie piorko w du.. zeby
            przyciagac wiecej klientow?
            • snajper55 Re: Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka 04.12.06, 16:58
              raveness1 napisał:

              > Atrakcyjnym? To ciekawa uwaga... Moze powinien wsadzic sobie piorko w du..
              > zeby przyciagac wiecej klientow?

              Ciekawy pomysł. Spróbuj. Może podwyżkę dostaniesz.

              S. ;)
      • 1realista spójrzmy na to inaczej 03.12.06, 15:02
        Ludzie narzekali na prl.I się zmieniło. Z drugiej strony widać jak niewiele ale zarazem jaka przepaść istnieje pomiędzy tym co mamy obecnie a normalnością.
        Choć często z osobistego punktu widzenia dla wielu nie ma różnicy pomiędzy obecną a przeszłą sytuacją życiową.A ostatnio (jesli już jesteśmy w temacie narzekań) ucichly narzekania pracowników bo mają alternatywę ale w zamian lawinowo ruszyły narzekania pracodawców którzy przecież sami tworzą rynek pracy. Narzeka sie na "państwo" choć sami wytworzyli obecną sytuację bo "państwo" też ma ograniczoną zdolność dzialania. To konkretni ludzie odpowiadają za sytucja na rynku pracy. Wychodzi na jaw ubogość umysłowa w zamysle prowadzenia firmy i postawa antyspołeczna. Jest zbyt wiele myslenia "ja" zamiast myslenia o "relacji ja-otoczenie". Pojawiła sie niewielka konkurencja i nagle jest zbyt trudno. Pomysleć co sie stanie gdy państwo znormalnieje i usprawni wszelkie mechanizmy jego funkcjonowania.
        • raveness1 Re: spójrzmy na to inaczej 04.12.06, 11:48
          A pewnie, ze narzekaja. A co maja robic? Skulic sie jak maly kundelek i cieszyc
          sie, ze laskawy pan moze poglaszcze i rzuci jakies ochlapy zeby nie zdechnac?
      • Gość: Aga Re: Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 12:24
        Wiesz co po ukończeniu studiów postanowiłam pozotać w kraju (mimo że większość
        moich znajomych wyjechało za granicę), ponieważ nie chciałam z góry
        przesądzać,że zaliczę się do tych, którym nie uda się.A pochodzę z biednej
        rodziny-ojciec umarł gdy miałam 21 lat a moja mama otzrymuje rentę, studiować
        mogłam,ponieważ otzrymywałam rentę rodzinną . Wiesz co stwierdzanm po 2 latach-
        już mam dość wykorzystywania, zaczynam wierzyć ,że w Polsce nigdy nie będzie
        dobrze,przechodzę załamanie mimo,że mam 2 pracę zgodną z moimi kwalifikacjami,
        moje życie to wegetacja. Teraz to myślę o zaciągnięciu pożyczki (nie mam jak
        uzbierać) i wyjechać z kraju, w końcu tu zostaną sami politycy jak będzie tak
        nadal, jeśli nadal pracodawcy będą się zbytnio dorabiąc kosstem młodych,
        pełnych zapału, nadzieji...........
        • snajper55 Re: Coraz mniej ludzi w Polsce narzeka 04.12.06, 17:00
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > jak będzie tak nadal, jeśli nadal pracodawcy będą się zbytnio dorabiąc kosstem
          > młodych, pełnych zapału, nadzieji...........

          To może pracodawcą zostań, skoro im tak dobrze.

          S.
          • qvintesencja Albo demagogia iw78 04.12.06, 21:33
            snajper55 napisał:

            > Gość portalu: Aga napisał(a):
            > > jak będzie tak nadal, jeśli nadal pracodawcy będą się zbytnio dorabiąc ko
            > sstem
            > > młodych, pełnych zapału, nadzieji...........
            > To może pracodawcą zostań, skoro im tak dobrze.

            O nie, na pracodawcow trzeba psy wieszac i probowac wydoic ich z kasy. Ale
            pracodawca samemu sie nigdy nie bedzie bo po co sie przemeczac grymaszacymi
            pracownikami.

            Albo wezmy przyklad typowej demagogii w wydaniu iw78

            >> Twoja pensja jest slaba bo po pierwsze praca jaka robisz ma mala wartosc bo
            >>jej produkty sprzedaje sie tanio. "
            >>KOLEJNA BZDURA, Z TWOJEJ STRONY

            Tu mamy ladne oszustwo bo pominieto nastepne zdanie: Pod drugie pensja moze
            byc slaba gdy jest nadmierna podaz sily roboczej, ceny pracy wtedy spadaja tak
            jak kazdego innego towaru.

            Jesli sie zrobilo takie oszustwo to teraz mozna sobie powypisywac:

            >Pracowałam w firmie, która z miesiąca na miesiąc miała większe obroty, ma
            >swoją renomę nie tylko na rynku polskim ale i zagranicznym. A szef produkcji
            >odpowiadając za x dziesiąt ludzi i zgodność wyrobu, którego absolutnie nie
            >można było wypuścić nawet z najmniejszą wadą zarabiał 1500 brutto. Czy też
            >uważasz, że jego pensja jest/była słaba bo jego praca jest właściwie nic nie
            >warta?? Bo produkt, za który odpowiada jest małej wartości? Mylisz
            >się...Miesięczne obroty były w milionach.

            Tu widac ze demagogia daleko sie nie zajedzie. Pensje wynikaja z dwoch rzeczy
            jak napisano wyzej: wytwory pracy sprzedaje sie tanio wiec nie ma z czego
            placic wiecej i/lub wysokosc pensji ustala rynek i pracodawca placi stawki
            rynkowe. Wtedy moze nie miec zupelnie znaczenia ile zysku ma firma.

            >Tą firmę ( i zapewne wiele innych też) było i jest stać płacić ludziom
            >wynagrodzenie adekwatnie do obrotów, wyników, ich własnego wkładu w rozwój
            >firmy i Bog wie co jeszcze....ale chciwość pracodawcy sprawia, ze zawsze mu
            >mało.

            To jest kompletny nonsens ktory moze wypowiadac tylko zawistny pracobiorca.
            Bo jest dobrze znanym faktem kazdemu pracodawcy ze jesli jest sytuacja w ktorej
            stawki ustala rynek pracy to ludziom nie wolno placic wiecej niz na rynku.
            I tu nie chodzi o chciwosc pracodawcy tylko odwrotnie, o chciwosc pracobiorcow.
            Bo jesliby sie placilo "z dobrego serca" wiecej niz stawki rynkowe to czy
            pracownicy tez mieliby dobre serce i pracowali lepiej? Alez wlasnie nie,
            pracownicy widzac ze pracodawca ma miekkie serce od razu chcieliby wyciagnac
            wiecej, najlepiej wszystko, a gdyby spotkala ich odmowa to zaczeliby pracowac
            gorzej. Pracodawce obowiazuje wiec zasada palcenia wedlug stawek rynkowych i
            odpedzania ludzi od swojej kasy bo inaczej pojdzie z torbami i nikt sie nad nim
            nie zlituje.

            Wiec jedyna metoda podwyzszania pensji jest rozwoj ekonomii i rozwoj rynku.
            Bedzie sie robilo produkty na ktore ludzie chca wydac dobre pieniadze i bedzie
            zrownowazony rynek pracy to pensje wzrosna. Tak jest w krajach wysoko
            rozwinietych.
            • Gość: iw78 Re: Albo demagogia iw78 IP: *.centertel.pl 04.12.06, 22:18
              qvintesencja jak bedziesz miec cos ciekawego to napisz, poki co nudzi mnie czytanie w kolko jednego a tego samego, puste frazezy ze szkoda gadac....jakie to "normalne" ze jak ktos zwroci na cos uwage a komus to nie odpowiada to zaraz nazywa sie go zawisntnym, co? ;)

              stawki ustala rynek, stawki ustala rynek, stawki ustala rynek bla bla bla...jak przeczytam jeszcze jeden post w tym wydaniu zacznie mi sie to snic po nocach...;p
              • 1realista Re: Albo demagogia iw78 05.12.06, 00:02
                daj sobie spokój z qvintesencja bo to kiepski teoretyk. zupelnie jak balcerowicz.nie dostrzega roznicy pomiedzy teoria a życiem.
            • raveness1 Re: Albo demagogia iw78 05.12.06, 03:14
              > Bo jesliby sie placilo "z dobrego serca" wiecej niz stawki rynkowe to czy
              > pracownicy tez mieliby dobre serce i pracowali lepiej? Alez wlasnie nie,
              > pracownicy widzac ze pracodawca ma miekkie serce od razu chcieliby wyciagnac
              > wiecej, najlepiej wszystko, a gdyby spotkala ich odmowa to zaczeliby pracowac
              > gorzej.

              Pracodawca i miekie serce...? Qvintestencjo nie rob z siebie blazna kimkolwiek
              jestes.
              • Gość: na chwile Re: Albo demagogia iw78 IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 17:12
                > Bo jesliby sie placilo "z dobrego serca" wiecej niz stawki rynkowe to czy
                > pracownicy tez mieliby dobre serce i pracowali lepiej? Alez wlasnie nie,
                > pracownicy widzac ze pracodawca ma miekkie serce od razu chcieliby wyciagnac
                > wiecej, najlepiej wszystko, a gdyby spotkala ich odmowa to zaczeliby pracowac
                > gorzej.

                no, jak dla mnie ktoś jest miły to ja dla niego też, wobec mojego obecnego szefa jestem lojalny i mu pomagam, gdy ktos mu chce zaszkodzić, bo i on mi pomaga

                qwintesencja to typowy przykład kogoś kto traktuje drugiego człowieka jak wroga i żyje filozofią "zniszcz go zanim on cię zabije"
                tyle, że to jest reguła obowiązująca na wojnie wobec wroga a nie w społeczeństwie w czasie pokoju

                najstarsza reguła mowi oko za oko ząb za ząb

                jak pracodawcy traktują pracowników jak śmieci, to w zamian są bunty, rozruchy, wybuchają niepokoje społeczne, gdyby bogaci dobrze traktowali podwładnych, to w rosji w 1917 nie wybuchła by rewolucja
                człowiek któremu żyje się dobrze nie szuka buntu, bo ma wiele do stracenia
                jak pracodawca jest fair, to pracownik też i jak jest problem, to się razem siada i myśli jak go rozwiązać

                z kimś takim jak qwi nie da sie współpracować , bo on z zasady chce zniszczyć na dzieńdobry, chce od razu uderzyć pierwszy i napewno jak mu ktoś odwali to się dziwi, to chore myślenie

                znam paru pracodawców, którzy płacą dobrze, problem pracowników polega na tym , że u tych "dobrych" nie ma rotacji i ich ogłoszeń co tydzień, więc trudno znaleźć się u nich, za to oszuści co chwile dają ogłoszenie, ciągle ktoś od nich ucieka/lub wywalają i przeciętny poszukiwacz pracy na nich trafia

                m.in. tzw. kategoria lumpenbiznesmanów, którzy oszczędzają nie płacą faktur i mają pretensje do pracowników, że nie ma surowca i produkcja stoi

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka