Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pomórzcie!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:05
    Dostałam prace jako Asystentka Prezesa Zarządu w firmie
    informatyczno-autowatycznej.Dzieniny kompletnie nie znam bo sama mam tytuł mgr
    filozofii. Ale to mnie ów Prezes wybrał, więc się cieszyłam. Powiedział mi że
    osoba która dotychczas zajmowała to stanowisko będzie jeszcze pracować przez 2
    mies więc spokojnie dowiem się co i jak bo na początku rozmowy powiedziałam
    owemu Prezesowi że to moja pierwsza praca i nie mam doświadczenia. i efekt
    jest taki:Wczoraj przychodze do pracy pierwszy raz osby która miała mi to
    tłumaczyc nie ma bo jest na zwolnieniu i pojawia się na godz i rzuca mi
    hasłami z ksiegowości których ja totalnie nierozumiem a ona o tym wie bo wie
    ze nie mam zadnego doświadczenia!i idzie do domu.Pózniej przychodzi prezes i
    zaczyna tłumaczyc jednej osobie nowy program do wystawiania faktur i każe mi
    sie przyglądać co robie przez bite 6 h.Dziś przychodzę nie ma prezesa i tej
    kobity co miała mi to wszystko wytłumaczyć tel dzwoni ja nawet niewiem jak sie
    przełancza rozmowy bo nikt mi nie powiedział nie pokazał.Og,ólnie rzecz
    ujmując kobita która miała mnie w to wszystko wdrożyć nie ma zamiaru tego
    robić i ma do mnie totalnie negatywny stosunek tak jakbym ją wygryzła z pracy
    a to ona z niej zrezygnowała bo sie przeprowadza. Czy praca Asystentki
    obejmuje równiez sprawy faktur rozliczen itp? Nie poinformowano mnie o tym na
    rozmowie a ja tez nie ukrywałam że nie mam doścwiadczenia i mówiłam wprost. Co
    wtej sytuacji powinnam zrobic bo troche mnie to przerasta ach jak na poczatek
    Obserwuj wątek
      • zefir15 Re: Pomórzcie! 06.02.07, 22:46
        ja na poczatek proponowal bym szybki kurs ksiegowosci + komp, a do tego kadry +
        place, finanse, prawo gospodarcze, podatkowe, obsluga klienta, obsluga linuxa
        itp i co tam jeszcze zalezy od profilu firmy....

        ale nie martw sie - na poczatku zawsze jest trudno...
        • barylkaq Re: Pomórzcie! 06.02.07, 22:47
          a ja proponował bym słownik ortograficzny
          • Gość: hana Re: Pomórzcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 23:08
            Osobie która proponowała mi słownik ortograficzny proponuję wykształcenia w
            sobie odrobiny zyczliwości, to cenniejsze w życiu niż zasady zasady ortograficzne:)
            • annajustyna Re: Pomórzcie! 06.02.07, 23:30
              Troche mnie dziwi, ze dostalas te posade. Zakladam, ze Twoja praca ma faktycznie
              byc praca asystencka. Przeciez nie masz ku temu kwalifikacji. Ani nie masz
              doswiadczenia na takim stanowisku, ani wyksztalcenia. Jako historyk filozofii
              (wybacz, ale filozof to byl Kant albo Hegel) masz inne umiejetnosci,
              niekoniecznie te niezbedne dla asystentki. A majac magistra i bedac de facto
              sekretarka, mozesz sie tylko sfrustrowac:((((.
              • snajper55 Re: Pomórzcie! 07.02.07, 17:32
                annajustyna napisała:

                > Troche mnie dziwi, ze dostalas te posade. Zakladam, ze Twoja praca ma faktycznie
                > byc praca asystencka.

                Mocne założenie. Czy ten prezes to nie Łyżwiński ? ;))

                S.
                • annajustyna Re: Pomórzcie! 07.02.07, 19:08
                  Dlaczego mocne? Aby byc asystentka nie wystraczy byc oczytam i pisatym. Dobrze
                  wykwalifikowana asystentka to asystentka o doswiadczeniu w takiej pracy badz
                  wyksztalceniu kierunkowym.
            • Gość: Ela Re: Pomórzcie! IP: *.ec.kalisz.pl 07.02.07, 07:09
              Wybacz Hana, ale wykształcenie do czegoś zobowiązuje. A ortografia to podstawy.
              Nie dziw się, że pracownica nie chce Ci przekazać swojej wiedzy. Wiedza
              kosztuje. Nie pozostaje Ci nic innego jak zabrać się do nauki. Jak nie będziesz
              czegoś wiedziała, to wejdź na forum gofinu. Są tam ludzie, którzy chętnie innym
              pomagają.Krok po kroku i się nauczysz. Powodzenia
          • annajustyna Re: Pomórzcie! 06.02.07, 23:27
            Cha, cha, ale dales czadu:)))). "Proponowalbym" osobno:)))).
            • agulha Re: Pomórzcie! 07.02.07, 10:31
              Oczywiście, że "proponowałbym". Ale ortografia autorki wątku mrozi krew w
              żyłach, od samego tytułu poczynając. Pomorza od pomagania nie rozróżnia. Będzie
              wysyłała takie pisma jako asystentka w imieniu firmy? Przecież dla szanującej
              się firmy to To się teraz nazywa wyższe wykształcenie humanistyczne?
              Co do księgowości, to współczuję, nie powiedziano jej o tym na rozmowie
              kwalifikacyjnej i firma nie ma specjalnie koncepcji wdrożenia jej do tych zadań,
              nie zamierza jej też zapewne wysłać na kurs. Rozwiązanie tej sytuacji wymaga
              niewątpliwie zdolności dyplomatycznych - poproszenia o wsparcie albo chociaż o
              czas niezbędny do uzyskania tej wiedzy z innych źródeł.
              • matatek Re: Pomórzcie! 07.02.07, 11:36
                sądzę że specyfika tej pracy polega na przyglądaniu się pracy przez 6 godzin, a
                w pozostałym czasie prezes przygląda się autorce. gratuluję atutów.
            • sztuka_konwersacji Re: Pomórzcie! 07.02.07, 11:43
              Kto to widzial, zeby o 23:27 jesc czosnek :PP
              • annajustyna Re: Pomórzcie! 07.02.07, 19:06
                Na tym swiecie jest wiele zjawisk, o ktorych - nomen omen - nie snilo sie
                filozofom...
      • sztuka_konwersacji Re: Pomórzcie! 07.02.07, 11:41
        Proponuje poprosic o zakres obowiązkow na pismie, wtedy dowiesz się co nalezy
        do Twoich obowiązkow, a co nie.
        I od razu zapytaj, pod kogo podlega Twoje stanowisko i kto jest osoba ktora
        moze Ci wydawac polecenia. Na pewno nie moze to byc kazdy.

        Jesli osoba ktora miala przekazac Ci swoje obowiazki jest niemila-Ty sprobuj
        byc dla niej mila. Ale nie podlizuj sie. Po prostu grzecznie pros o
        wytlumaczenie. Wszystko zapisuj, krok po kroku-bedziesz miala sciage ktora
        pozniej Ci sie przyda.
        Sprobuj znalezc bratnia dusze w firmie - polaczne sily moga duzo zdzialac :)
        • snajper55 Re: Pomórzcie! 07.02.07, 17:36
          sztuka_konwersacji napisała:

          > I od razu zapytaj, pod kogo podlega Twoje stanowisko i kto jest osoba ktora
          > moze Ci wydawac polecenia. Na pewno nie moze to byc kazdy.

          Na pewno nie każdy. Napisała: "Ale to mnie ów Prezes wybrał", więc będzie pod
          prezesem. Cokolwiek miałoby to znaczyć. ;)

          S.
          • sztuka_konwersacji Re: Pomórzcie! 07.02.07, 19:34
            Niekoniecznie. Moze byc jakis kierownik biura, sekretariatu itp.
      • sztuka_konwersacji Re: Pomórzcie! 07.02.07, 11:49
        Gość portalu: hana napisał(a):

        >>Wczoraj przychodze do pracy pierwszy raz osby która miała mi to
        > tłumaczyc nie ma bo jest na zwolnieniu i pojawia się na godz i rzuca mi
        > hasłami z ksiegowości których ja totalnie nierozumiem

        Więc przerwij jej to rzucanie haslami i grzecznie powiedz: Chwileczke! Prosze
        mowic wolniej zebym mogla sobie wszystko zapisac.

        >>tel dzwoni ja nawet niewiem jak sie
        > przełancza rozmowy

        Zapytaj sie jakiegos pracownika (ksiegowej, pani z kadr itd) jak obsluguje sie
        telefon lub popros o instrukcje obslugi tego telefonu (poszukaj sama)

        >Og,ólnie rzecz
        > ujmując kobita która miała mnie w to wszystko wdrożyć nie ma zamiaru tego
        > robić i ma do mnie totalnie negatywny stosunek

        Bądz dla niej miła, mów: Ojej, jaka Pani jest dla mnie miła, ze chce mi to
        wszystko tlumaczyc. Tak rzadko spotyka sie dzis zyczliwych ludzi. Zrobi sie jej
        glupio i zacznie tlumaczyc.

        >>Czy praca Asystentki
        > obejmuje równiez sprawy faktur rozliczen itp? Nie poinformowano mnie o tym na
        > rozmowie a ja tez nie ukrywałam że nie mam doścwiadczenia i mówiłam wprost. Co
        > wtej sytuacji powinnam zrobic bo troche mnie to przerasta ach jak na poczatek

        Jeszcze raz: zakres obowiazku to podstawa.
        A skoro prezes Cie przyjal (osobe bez doswiadczenia) to nie moze teraz miec do
        Ciebie pretensje o to, ze czegos nie wiesz.
        • sztuka_konwersacji Re: Pomórzcie! 07.02.07, 11:50
          * zakres obowiązków
      • Gość: En person Re: Pomórzcie! IP: *.chello.pl 07.02.07, 16:51
        Czy autorka wątku kończyła przypadkiem prywatną wyższą szkołę czegoś tam. Aż wierzyć się nie chce, że humanista po uniwersytecie ma taki styl pisania (błędy plus składnia nie z tej ziemi). Co do tematu, czy nie lepiej było iść na jakiś kierunek związany z pracą asystentki dzięki któremu orientowałabyś się w tej działce, jeśli i tak chciałaś być asystentką (a musiałaś chcieć, jeśli wysyłałaś aplikacje na taką posadę).
        • Gość: portalu Re: Pomórzcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:32
          En person, ten wątek to grubymi nićmi szyta prowokacja, i tyle.
        • Gość: ewka Re: Pomórzcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:34
          Ja miałam podobną sytuacje i dokładnie po 5 dniach mnie zwolniono bo nie miał mi
          kto pokazać co i jak sie robi . Albo wiem albo nie, na nauke nikt nie miał czasu
          . Zatrudniono osobę która juz miała doswiadczenie i nikt nie musiał jej uczyć.
          Jesli kiedyś czyjes stanowisko bedzie zależeć ode mnie to napewno nie pomogę.
          Wręcz przeciwnie , napewno dołożę coś od siebie. ZERO pomocy początkującym.
          • Gość: navette Re: Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 12:34
            ja też miałam podobną sytuację - tyle że byłam na stażu. nikt mi nie chciał
            pomóc ani czegoś nauczyć.w tej instytucji też na naukę nie było czasu (mimo,
            że - jeszcze raz podkreślę - byłam na stażu). więc poszłam po rozum do głowy i
            znalazłam sposób - coś za coś. pracownicy nie znali zbyt dobrze języków i po
            wszelkie tłumaczenia przychodzili do mnie. bardzo chętnie robiłam im
            tłumaczenia pod warunkiem! że najpierw oni wyjaśnią mi kilka niezrozumiałych
            dla mnie kwestii.
            taki mały szantaż ale skuteczny:)
            - "ZERO pomocy początkującym" ??
            wiem jak to jest być "początkującym" i myślę, że jesli kiedyś ktoś będzie
            potrzebował mojej pomocy to POMOGĘ.
      • Gość: . Re: Pomórzcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 12:04
        up
      • Gość: tmp Re: Pomórzcie! IP: *.rzeszow.mm.pl 08.02.07, 18:42
        "Jeśli zlitujesz się nad zagłodzonym psem i nakarmisz go - nie ugryzie cię. To
        jest zasadnicza różnica między psem a człowiekiem." Mark Twain

        Jaka rada? Zamiast czekać aż ktoś Ci cos powie, pokaże i płakać że nie masz
        doświadczenia - rób jak umiesz. A jak nie umiesz, to jak Ci sie wydaje, metodą
        prób i błędów. Nie wiesz jak przełączać rozmowy - chyba łatwo wymyślić, że
        trzeba nacisnąć jakiś guzik a potem wybrać numer docelowy - no i wciskasz jakiś
        guzik i wyjdzie albo nie. Następnym razem będziesz wiedzieć, że nie ten guzik,
        tylko inny, w końcu trafisz. No i co z tego, że zrobisz ileś rzeczy źle -
        podniesie się krzyk co będzie niemiłe, ale przynajmniej się dowiesz, że nie
        tak, zawsze to jakaś informacja i krok do przodu.

        > kobita która miała mnie w to wszystko wdrożyć nie ma zamiaru tego
        > robić i ma do mnie totalnie negatywny stosunek tak jakbym ją wygryzła z pracy

        Odchodzi i zajmuje się swoimi sprawami a nie cudzymi, guzik ją obchodzi firma
        (już była) razem z jej pracownikami czyli Tobą, przecież nic z tego nie będzie
        mieć. To jest najbardziej typowa sytuacja z jaką mogłaś się spotakać.

        > Czy praca Asystentki
        > obejmuje równiez sprawy faktur rozliczen itp? Nie poinformowano mnie o tym na
        > rozmowie

        Robisz co Ci każą i tyle. Albo się nauczysz, albo do widzenia, nikt nie będzie
        się pieścił. Robisz po swojemu skoro nie pokazali Ci dokładnie jak to trzeba.
        Zrobisz źle, trudno - licz się z tym że będziesz musiała zrobić od nowa ale
        następnym razem już będziesz wiedzieć. Raczej nie licz na czyjąś bezinteresowną
        życzliwość, co się da próbuj sama rozgryzać i nie zastanawiaj się stale się co
        ktoś sobie pomyśli, Ty myśl o sobie i już.
      • Gość: . Re: Pomórzcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 17:47
        up
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka