Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Donosicielstwo.

    IP: 83.2.116.* 06.02.08, 20:42
    Od pół roku pracuje w nowej firmie na kierowniczym stanowisku. Jestem
    zadowolony z pracy, doceniany przez szefa. Jest tylko jedno ale.... Niestety
    trafiłem na układy i układziki. Mój podwładny jest kumplem szefa. Jeżdżą razem
    na ryby. Oczywiście że to ich sprawa.
    Najgorsze ze kilka razy dziennie biega do gabinetu szefa i wszystko
    relacjonuje co dzieje sie w dziale. Wszystko co dobre to oczywiście jego
    zasługa. A o swoich wpadkach nic nie powie .... cichoooooo szaaaaaaaa. Wkurza
    mnie to.
    Jak walczyć z donosicielstwem ???
    Obserwuj wątek
      • naprawdetrzezwy Awansować, zostać przełożonym pracownika 07.02.08, 13:35
        który informuje na bieżąco przełożonych o tym co się dzieje w zakładzie pracy i zwolnic go.

        Potem można już np. prawie bezkarnie okradać pracodawcę.
        • czwarty.wymiar Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika 07.02.08, 18:19
          naprawdetrzezwy napisał:

          [...]
          > Potem można już np. prawie bezkarnie okradać pracodawcę.

          Po co takie teksty ludziom wrzucasz (l.mn., bo to nie jest pierwszy raz)? Żółć cię ciśnie?
          • Gość: W_F Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika IP: *.infinite.pl 08.02.08, 10:04
            Jak ktos kiedys zauważył, komentujac wpisy naprawdetrzezwego,
            trzeźwość to stan, który utrzymac trudno prowadzi to do złości,
            frustracji i rozgoryczenia. Te złości, frustracje i rozgoryczenia
            naprawdetrzezwy wyładowuje komentując forum. Poczytaj sobie jego
            wpisy - sama krytyka i złośliwości. Ja mu współczuję bo niezależnie
            od tego jakiego chojraka zgrywa musi byc smutnym i nieszczęśliwym
            człowiekiem w głębi serca.
            • Gość: szmatan Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika IP: 91.198.246.* 19.02.08, 13:45
              nie karmić trolla
            • nazgu.l Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika 19.02.08, 22:27
              Złośliwości, a często nawet śmiech, to metody na dowartościowanie siebie.

              smutnomi.pl
          • robert.zimnicki Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika 19.02.08, 23:04
            Wyluzuj, w czym masz problem.

            Masz jakis inny pomysl???

            To sie nim podziel, zamiast krytykowac.

            czwarty.wymiar napisał:

            > naprawdetrzezwy napisał:
            >
            > [...]
            > > Potem można już np. prawie bezkarnie okradać pracodawcę.
            >
            > Po co takie teksty ludziom wrzucasz (l.mn., bo to nie jest pierwszy raz)? Żółć
            > cię ciśnie?
          • naprawdetrzezwy Drogi 4. wymiarze! 21.02.08, 08:52
            Problemu z pracownikiem dbającym o firmę nie mam ja, a autor wątku.
            Jemu przeszkadza, że dyrekcja jest informowana o wszystkim na bieżąco.
            Moja wszystko wie i mi to nie przeszkadza.

            Może dlatego, że nie mam czego przed nią ukrywać?

            Podpytaj autora wątku, jakich to informacji boi się przekazać osobom
            odpowiedzialnym za firmę.


            Bo "donosicielstwo" w Posce zazwyczaj oznacza złość na tego, kto nie pozwala
            okradać pracodawcy.
        • Gość: nika Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika IP: *.siden.pl 19.02.08, 12:48
          Jak byś był trzeźwy albo/i umiał czytać ze zrozumieniem to byś wyczytał z
          pierwszego postu że autor jest już przełożonym pracownika, który donosi.. Nie
          masz naprawdę nic innego do roboty tylko na każdym możliwym forum wpisywać takie
          idiotyczne komentarze? Przyjmij do wiadomości, że jesteś naprawdę męczący..
          Przykry, męczący, smutny i upierdliwy przypadek osobowości forumowicza. Żal.. :/
          • Gość: logik Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika IP: *.ghnet.pl 19.02.08, 17:40
            A ty jakbyś znała podstawy logiki to byś wiedziała, że "albo/i" to nic innego
            jak "lub".
            • Gość: purify Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika IP: *.77.classcom.pl 19.02.08, 21:14
              gdybys znal podstawy jezyka polskiego,ktory nie zawsze jest logiczny
              (chociazby podwojne zaprzeczenie) to zrozumialbys bez problemu
              powyzszy post.Znajomosc podstaw logiki to za malo,zeby sie na jej
              temat wypowiadac.
            • Gość: lepszy logik :) Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:25
              > A ty jakbyś znała podstawy logiki to byś wiedziała, że "albo/i" to
              > nic innego jak "lub".

              byl trzezwy albo umial czytac - alternatywa, jeden warunek do spelnienia, p v q
              byl trzezwy i umial czytac - koniunkcja, dwa warunki do spelnienia, p ^ q

              logik z Ciebie.... :/
            • spark1.8 Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika 21.02.08, 10:02
              Gość portalu: logik napisał(a):

              > A ty jakbyś znała podstawy logiki to byś wiedziała, że "albo/i" to
              nic innego
              > jak "lub".

              jak Ty jesteś logik, to ja jestem maharadża Pendżabu


          • Gość: ukipuki Re: Awansować, zostać przełożonym pracownika IP: *.icpnet.pl 20.02.08, 00:49
            Brawo nicka!!!!
            Żal ściska dupe, jak się czyta komentarze takich ludzi..
      • Gość: muchomor Re: Donosicielstwo. IP: *.chello.pl 07.02.08, 13:51
        Worek na głowę,wywieźć do lasu i kazać kopać dołek.
      • Gość: jola Re: Donosicielstwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 12:47
        Przegwizdane.
        Jeśli podwładnego z Twoim przełożonym wiążą tylko ryby, to albo
        przejmij tę działkę - zainteresuj się wędkarstwem i wkręć się na te
        wyjazdy - albo zlokalizuj inne obszary zainteresowań Twojego szefa,
        które Tobie bardziej odpowiadają i poprawiaj sobie sam notowania.
        Jeśli natomiast chodzi o coś więcej niż tylko ryby, to nie masz
        szans.
        Albo będziesz z tym żył, bo brzydzisz się lizusostwem, i tak
        będziesz trwał do czasu, kiiedy ten koleś nie wyrządzi Ci - chcący
        czy niechcący - jakiejś szkody (bo nie wiesz, a może wiesz, jaki
        posłuch ma on rzeczywiscie u Twojego szefa), albo - brzydząc się
        lizusostwem - już teraz myśl o zmianie pracy, pamiętając zawsze, że
        nigdzie nie jest tak, jak Ci się wydaje że jest, dopóki w to nie
        wdepniesz.
        Trudna sprawa, ale i tak mam gorzej ;-)
      • ewosia Re: Donosicielstwo. 15.02.08, 15:07
        załatw mu robotę i innym dziale.
        • Gość: JACEK226315 Re: Donosicielstwo. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.02.08, 21:23
          A JA BYM RADZIL CIERPLIWOSC NO I PILNOWANIE SIE.pRZEWAZNIE TAK
          BYWA ,ZE DONOSICIELSTWO MA KROTKIE NOGI,kiedy boss zobaczy ,ze juz
          wycisnal z niego wszystko sam sie jego pozbedzie.
          Pamietam na poczatku mej pracy mialem bosa ktory nienawidzil
          kapusiow. Np.Pani A poszla do niego i mowi a panie dyrektorze pani B
          to,a pan C to,wtedy wolal pania B czy pana C i w obecnosci pani
          A ,mowil a pani A to mowi o pani czy panu ,prawda to? No i tym
          sposobem zwalczym donosicielstwo,a pani A zwalniala sie czym predzej
      • grzeslaw1wielki Re: Donosicielstwo. 18.02.08, 13:12
        Ja pracuje w VW Poznań na lince produkcyjnej. U nasz dopiero jest
        donosicielstwo. Jest grupa ludzi u nas na lince, która non stop donosi do
        przełożonego na mnie i tych co ze mną pracują. w większości to są wyssane z
        praca donosy ale to robią. Dla czego? A no dlatego, że sami są marnymi
        pracownikami, niszczą przez swoja głupotę, koślawe ręce elementy. I zwłaszcza
        dlatego by nie trafić moje stanowisko, które jest najgorsze na mojej majsterni.
        Do mistrza z tym iść nie mogę bo mi nie uwierzy, nie jestem donosicielem no i
        Lider z nimi trzyma (coś takiego jak brygadzista) no i jego słowo przeciwko mojemu!
        • 0tdr0 Re: Donosicielstwo. 19.02.08, 12:38
          No to co za problem. Podchodzisz do nich i mowisz cos w stylu:

          "Gadajcie sobie dalej. Jak poleca mi po premii przez Was albo pojde na dywanik,
          to sie zwalniam. Ktorys z was chce isc na moje gow..ne stanowisko czy bedziecie
          ciagnac slomki, zeby wylosowac kogos, kogo spotka ten zaszczyt?"
          • Gość: American Style Kapus IP: *.aster.pl 19.02.08, 12:51
            w a. w dziale sprzedazy tez jest taki jeden szparag
            pol dnia pracy przesiaduje w gabinecie dyrektora kablujac
            takie wychowanie chlopak z domu wyniosl
            a jak idzie korytarzem to wszyscy szeptem "ciiii - gnida idzie"
            ale jemu to nie przeszkadza :)
        • Gość: jacek226315 Re: Donosicielstwo. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.02.08, 21:28
          Nie narzekajcie,gdybyscie wiedzieli jak amerykanie donosza i co
          dziwne to wszyscy uwazaja ,ze tak winno byc i co donosza i ci na
          ktorych sie donosi,a rekordy bija spaniole.
        • kamatas Re: Donosicielstwo. 02.07.08, 14:11
          Pewne dwie laski były tak zapędzone w donosicielstwie, że "doniosły"
          do zarządu, iż jedna koleżanka z działu wychodzi sobie godzinę
          wcześniej z pracy. Taaaak, po prostu nie wiedziały, że koleżanka ma
          skrócony czas pracy. Ale miały miny jak zarząd je zbeształ:)
      • Gość: szmatan Re: Donosicielstwo. IP: 91.198.246.* 19.02.08, 13:50
        daj mu długie i zajmujące zajęcie, z którego będzie się musiał przed tobą
        rozliczać - jeżeli chcesz z tym walczyć. pamiętaj tylko, że niejako zniżysz się
        do tego samego poziomu.

        jeżeli chcesz być 'fair' to po prostu olej temat - jak dobrze wykonujesz swoją
        robotę, to żadne donosy (nawet niezgodne z prawdą) nie powinny ci zaszkodzić.
        jeżeli pracujesz w nowoczesnej, normalnie zarządzanej firmie - powinieneś móc
        formalnie wykazać, że wywiązujesz się ze swoich obowiązków.
        jeżeli mimo to szef będzie chciał cię zdegradować lub zwolnić - nic na debilizm
        nie poradzisz
      • Gość: antykabel Re: Donosicielstwo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 14:07
        Donosicielstwo, to najgorsze co może być. To nie jest taka prosta
        sprawa z tym walczyć. Bardzo trudno o szefa, który nie słucha
        donosicieli. Znam takich donosicieli ( ona z nim - kochanka z
        kochankiem , o czym wszyscy w pracy i okolicy wiedzą oprócz
        zainteresowanych, czyli ich małżonków ) , którzy dzień w dzień
        biegają do biura donosić na innych pracowników, a sami robią
        przekręty. Robią dużo szumu wokół siebie, jacy to oni są przodownicy
        pracy, a tak naprawdę to szkoda gadać. Niestety pracodawca ich
        słucha, a powinien pogonić. Donosiciele to ludzie bez wstydu i
        ambicji. Miejmy nadzieję, że sprawiedliwość ich dosięgnie, jeżeli
        taka istnieje. Czasem tak się wszystko ułoży, że trafią na takich
        samych kabli jak oni ( trafi swój na swego ). Nie warto zniżać się
        do ich poziomu. Wszystkiego dobrego !
        • Gość: Kuba Re: Donosicielstwo. IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.08, 15:56
          A ja skorzystałem z takiej możliwości iż donosiciela prasnąłem w pysk i
          zwolniłem się z pracy.Po pewnym czasie spotkałem go w drzwiach wejsciowych
          panswtowej instytucji.On wyciagnął rekę na powitanie,nie podałem mu,ledwo
          powstrzymałem się aby ponownie nie prasnąć.Udałem iż nie widzę i poszedłem dalej.
        • Gość: jacek226315 Re: Donosicielstwo. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.02.08, 21:34
          antykabel:
          W tym wypadku to bardzo latwo wystarczy powiadomic wspolmazonkow o
          icch intymnym zwiazku
      • wlodeusz Zacząć... 19.02.08, 16:13
        od siebie!...
      • raveness1 Re: Donosicielstwo. 19.02.08, 16:31
        W ciagu ostatnich 3 lat, 3 razy mnie podkablowano. Dwa razy w
        Polsce, raz za granica (ale tez "Polak").
        No ja rozumiem, ze w kazdym narodzie sa swinie i gnoje, ale wsrod
        Polakow to juz jest jakas powazna patologia. Naprawde mam dosyc
        Polakow i ich towarzystwa, szczegolnie w pracy. Dlatego po raz
        kolejny opuszczam ten kraj smutnych, zakompleksionych, zawistnych
        ludzikow.
        • Gość: Plus Polak, Polakowi, Polakiem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.08, 17:22
          Przez szpicla przez dlugie lata nie moglem wyjechac z kraju (szlaban
          na paszport). Donoszenie to narodowy sport "rodakow"- donosili
          stoczniowcy, ksieza, dziennikarze, studenci, wojskowi, ale i
          kominiarze. Koles pochwalil sie, ze byl pompiarzem na CPN-ie za
          komuny. Ja mu na to wypalilem, ze 100% pompiarzy to szpicle SB i
          facet potwierdzil, ze on tez, bo inaczej nie dostalby tak dochodowej
          posadki. Niektorzy na kablowaniu -jak Bolek- zbili majatki- inni sie
          tylko wzbogacili.
      • Gość: zosia Re: Donosicielstwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 17:57
        Najgorszym złem są szefowie którzy tego słuchają i to świadczy o
        nich, a nie o tobie. Niestety nie sądzę aby dało się zwalczyć
        donosicielstwo. Tak to już jest,że kto pierwszy pójdzie z
        wiadomościami do przełożonego albo ten kto najgłośniej krzyczy, ten
        ma rację. Mam nadzieję,że kiedyś znajdę szefa-profesjonalistę, który
        będzie obiektywnie oceniał sprawy. Mogę cię pocieszyć (o ile jest to
        pocieszenie),że nie ty jeden masz taki problem. Powodzenia
        • damianbsc Re: Donosicielstwo. 19.02.08, 19:34
          dopadnij go sam na sam, i powiedz, ze jeszcze raz takie cos to mu wpierd_0_lisz
          i polamiesz kolano mlotkiem - musi zadzialac
      • Gość: sab Re: Donosicielstwo. IP: *.aster.pl 19.02.08, 20:11
        zacznij jeździć z nimi na ryby. trzymaj się blisko swoich przyjaciół, jeszcze
        bliżej wrogów :)
      • Gość: sdiol pomaluj mu nos na brazowo IP: *.web.vodafone.de 19.02.08, 22:26
        tacy wlasnie sa polacy,
      • Gość: Replika Re: Donosicielstwo. IP: *.chello.pl 19.02.08, 23:11
        Jak czytam i słucham nie które media to nic innego nie robią tylko kapują
        szczególnie na PiS.Czyli sami kapują a później szukają tych co donoszą.to tak
        jak z tym złodziejem piwnice okradł a jak przyszła policja to wspólnie z nimi
        szukał złodzieja.
      • Gość: buahahaha nie patrzeć na PO i te wszystkie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 00:58
        ich straszenia donosami do prokuratury.
        to pierwszy krok.
        buahahahahahahahahahahaha
      • Gość: elfik Re: Donosicielstwo. IP: 83.2.116.* 20.02.08, 07:01
        Wczoraj sprawa się rypła!! Nie oddaliśmy terminowego projektu bo mój donosiciel
        nie wykonał na czas zakresu swojego zadania. Wczoraj szef wezwał mnie na
        dywanik. Był wściekły!! Szukał przyczyny czemu tak sie stało. Powiedziałem że
        najprościej będzie spytać o to Pana X (czytaj donosiciela)ponieważ cały projekt
        jest gotowy oprócz tego co miał zrobić X.
        Zaproponowałem wzmocnienie zespołu nowym pracownikiem bo Pan X nie wyrabia się
        gdyż dużo czasu spędza z szefem na "uzgodnieniach" Delikatnie nazwałem
        donosicielstwo!!! Szefowi wyszły oczy z orbit!!!! Powiedział że nie stać go na
        zatrudnienie nowego pracownika. Mnie podziękował za rozmowę a wezwał do siebie
        swego kolesia na rozmowę. Nie wrócił z rozmowy do 15. Może dziś dowiem sie treść
        ich rozmowy!
        • Gość: Qmpella Re: Donosicielstwo. IP: *.chello.pl 20.02.08, 12:04
          Jak ci wódka w pracy szkodzi....porzuć prace !!!
          • Gość: jacek226315 Re: Donosicielstwo. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 20.02.08, 17:17
            Qmpella napisal(a):

            > Jak ci wodka w pracy szkodzi..porzuc prace!!!
            Idiota tylko tak moze walnac
        • Gość: antylizus Re: Donosicielstwo. IP: 194.42.116.* 20.02.08, 13:47
          i jaki finał?
        • Gość: gnidom-NIE Re: Donosicielstwo. IP: *.chello.pl 20.02.08, 16:59
          opowiadaj jak bylo!
          no i brawa za dyplomatyczna rozgrywke, gnidy trzeba tepic
        • Gość: Konkretny_Kolo Re: Donosicielstwo. IP: *.de.ibm.com 20.02.08, 17:17
          Cienias z Ciebie. Nie radzisz sobie z ludźmi. Nie umiałeś go
          zmotywować i zamanagować, to jesteś cienki bolek a nie manager.
        • Gość: elfik Re: Donosicielstwo. IP: 83.2.116.* 21.02.08, 17:55
          Nic nie wiem o treści rozmowy. Szef i donosiciel milczą w tym temacie. Ale
          donosiciel przez ostatnie dwa dni nie latał do szefa lecz wzjął sie ostro do
          roboty i oddał dziś zrobioną robotę.
          O godzinie 12 zwolnił sie do lekarza a przed 15 przyniósł dwa tygodnie
          zwolnienia lekarskiego. I biedaczysko rozchorowało się. hm......
      • Gość: buahahaha nie patrzeć na PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 20:35
        i te ich straszenia donosem do prokuratury.
        to tak na początek.
        buahahahahahahahahahahaha
        • Gość: jola elfik, brawo!!! IP: *.eranet.pl 21.02.08, 12:28
          Boże, ześlij i na mnie taką sytuację! (pod warunkiem, ze to się
          dobrze skończyło! Bo różni szefowie najpierw wybałuszają oczy, Ty
          się człowieku cieszysz, że rokowania dobre, a tu za chwilę....
          wszystko wraca do "normy". Wszystko zalezy od kręgosłupa moralnego
          szefa. Człowiek jest stworzeniem Bożym, o czym świadczy odruchowa
          reakcja oburzonego zaskoczenia - sumienie ;-), ale jest też niestety
          skażony "pracą nad sobą")
          NO I JAK SIĘ TO SKOŃCZYŁO??
      • Gość: elfik Re: Donosicielstwo. IP: 83.2.116.* 01.04.08, 23:11
        Szok !!!!

        Wczoraj donosiciel złożył wymówienie !!!
        • annulina Re: Donosicielstwo. 08.07.08, 10:08
          Super :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka