Gość: elfik
IP: 83.2.116.*
06.02.08, 20:42
Od pół roku pracuje w nowej firmie na kierowniczym stanowisku. Jestem
zadowolony z pracy, doceniany przez szefa. Jest tylko jedno ale.... Niestety
trafiłem na układy i układziki. Mój podwładny jest kumplem szefa. Jeżdżą razem
na ryby. Oczywiście że to ich sprawa.
Najgorsze ze kilka razy dziennie biega do gabinetu szefa i wszystko
relacjonuje co dzieje sie w dziale. Wszystko co dobre to oczywiście jego
zasługa. A o swoich wpadkach nic nie powie .... cichoooooo szaaaaaaaa. Wkurza
mnie to.
Jak walczyć z donosicielstwem ???