Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Normalnie jaja :))))))

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:28
    Wchodzę ja sobie na stronę mapy Niemiec, a na dole info. z
    ogloszeniami do pracy w klubach i agencjach towarzyskich w
    Niemczech. Przegladam z ciekawosci, a tam ogloszenie takiej tresci:
    "Doskonałe zarobki!
    Prywatny klub w Niemczech poszukuje Panie w wieku 20-30 lat.
    Zapewniamy mieszkanie. Warunek - znajomość języka niemieckiego. List
    motywacyjny ze zdjęciem prosimy wysłać na: tu adres".

    List motywacyjny do burdelu? hahahahahahaha Ciekawe, jak sie
    motywuje chęc pracy w takim przybytku ;)))
      • annajustyna Re: Normalnie jaja :)))))) 22.05.08, 14:31
        A po polsku bylo to ogloszenie?
      • dziunia25 Re: Normalnie jaja :)))))) 22.05.08, 16:13
        jak to jak ?
        sprawdzają umiejętności, badają znalomość języków, doświadczenie
        pełen profesjonalizm
      • Gość: cwaniak Re: Normalnie jaja :)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 16:24
        list motywacyjny, ale bez CV - dlaczego???

        mają dokument na to, że kobiety pochodzą z legalnego źródła a nie z handlu ludźmi. nie martw się oni wiedzą co robią :)
        • Gość: kowianeczka oj ty cwaniaku IP: *.lodz.msk.pl 23.05.08, 11:53
          Gość portalu: cwaniak napisał(a):

          > list motywacyjny, ale bez CV - dlaczego???
          >
          > mają dokument na to, że kobiety pochodzą z legalnego źródła a nie z handlu ludź
          > mi. nie martw się oni wiedzą co robią :)

          Ale przecież list motywacyjny nie jest żadnym dokumentem!!!!!!!! Napisany na komputerze, bez własnoręcznego podpisu, najczęściej przesłany elektronicznie z darmowej skrzynki pocztowej. To ma być dowód, że pisała go dana osoba, a nie ktoś inny!!!???
          • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 12:24
            no w informacji podano adres a nie adres mailowy, wtedy LM staje się dokumentem bo musi być podpisany.

            nawet, jeżeli LM ma być wysłany mailem to właściciel może wykazać, że prowadził rekrutację a nie załóżmy porwał dziewczyny z dyskoteki pod Szczecinem

            odsuwają od siebie cień podejrzenia a resztę załatwia domniemanie niewinności i ich prawnicy
            • Gość: kowianeczka Re: oj ty cwaniaku IP: *.lodz.msk.pl 24.05.08, 02:13
              Gość portalu: cwaniak napisał(a):

              > no w informacji podano adres a nie adres mailowy, wtedy LM staje się dokumentem
              > bo musi być podpisany

              Nawet jak się dostarcza LM na papierze, to przecież nie podpisuje się go własnoręcznie (wszystko jest komputerowo), a tylko to ma moc dowodową.

              > nawet, jeżeli LM ma być wysłany mailem to właściciel może wykazać, że prowadził
              > rekrutację a nie załóżmy porwał dziewczyny z dyskoteki pod Szczecinem

              Dla ciebie kilkanaście/kilkadziesiąt maili z darmowych skrzynek pocztowych to dowód rekrutacji?
              • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 04:33
                prokurator chcąc im zarzucić np. handel kobietami, musi to udowodnić bo jest domniemanie niewinności. to na nim spoczywa ciężar dowodu.

                jeżeli nawet jakimś cudem postawi im zarzuty to oni przedstawiają dowód, że prowadzą rekrutację. te kilkanaście maili.

                jeżeli prokurator podważa wiarygodność tych maili to musi to udowodnić. jeżeli nie jest w stanie to sorry.

                nie mając tych kilkunastu maili zawsze ktoś im może coś zarzucić. no bo skąd się tam wzięły te dziewczyny??? nie przylecieli kosmici i ich tam nie zostawili. albo same przyszły albo ktoś je do tego zmusił.

                a w tej branży nie jest dobrze jak policja i prokuratura się kręci koło interesu.

                Odpowiadam: tak, te maile są dowodem rekrutacji.

                od kiedy to LM na papierze się nie podpisuje??? to rodzaj podania. z reguły niepodpisane LM lądują w koszu. niekiedy, proszą o własnoręczny LM, a w formularzowych jest miejsce na podpis.
                • Gość: kowianeczka Re: oj ty cwaniaku IP: *.lodz.msk.pl 25.05.08, 03:54
                  Gość portalu: cwaniak napisał(a):

                  > prokurator chcąc im zarzucić np. handel kobietami, musi to udowodnić bo jest do
                  > mniemanie niewinności. to na nim spoczywa ciężar dowodu.

                  Tak, wystarczą zeznania kilku dziewczyn, które tam pracowały.

                  > jeżeli prokurator podważa wiarygodność tych maili to musi to udowodnić. jeżeli
                  > nie jest w stanie to sorry.

                  Nie, prokurator stawia zarzuty, a tych maili po prostu nie uznaje za dowód na okoliczność zwalniającą od odpowiedzialność. Przecież jest prawna zasada swobodnej oceny dowodów.

                  > Odpowiadam: tak, te maile są dowodem rekrutacji.

                  Nie są. Przeciętny Kowalski też może dać ogłoszenie do gazety/internetu, a po otrzymaniu maili powiedzieć, że przeprowadził rekrutację. A wcale jej nie przeprowadził.

                  > od kiedy to LM na papierze się nie podpisuje??? to rodzaj podania. z reguły nie
                  > podpisane LM lądują w koszu. niekiedy, proszą o własnoręczny LM, a w formularzo
                  > wych jest miejsce na podpis.

                  Mylisz LM z podaniem o pracę. LM to po prostu w całości komputerowo napisany tekst, często ściągnięty z internetu, w którym swoje dane podajemy zwykle u góry w rogu, bez sformalizowanej formy. Natomiast podanie o pracę ma ustrukturalizowaną formę i jeżeli jest tam wyszczególnione miejsce na własnoręczny podpis, to taki dajemy.
                  • annajustyna Re: oj ty cwaniaku 25.05.08, 11:24
                    Kowianeczka - w Niemczech LM MUSI byc wlasnorecznie podpisany. To samo dotyczy
                    CV. W Polsce podan o prace juz nie stosuje (to nie PRL) i takze nalezy podpisac
                    LM. Nie szukalas pracy, to nie wiesz.
                    • Gość: kowianeczka Re: oj ty cwaniaku IP: *.lodz.msk.pl 26.05.08, 02:36
                      annajustyna napisała:

                      > Kowianeczka - w Niemczech LM MUSI byc wlasnorecznie podpisany. To samo dotyczy
                      > CV. W Polsce podan o prace juz nie stosuje (to nie PRL)

                      Stosuje się w budżetówce.
                  • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 13:50
                    to co się dzieje na sali sądowej nie jest tak proste jakby się mogło wydawać. jeżeli w sprawie są zeznania 1 dziewczyny, która mówi że ją zmuszano do nierządu i 10 innych, które mówią, że nic takiego nigdy nie miało miejsca, że są dobrze traktowane, mają zapewnioną opiekę lekarską, premie świąteczne i co tylko. jaki wtedy zapadnie wyrok?

                    1 dziewczyna może kłamać, ale 10 może być zastraszonych i też może kłamać.

                    a tu właściciel puffhausu wyciąga listy motywacyjne. Jest dowód!
                  • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 14:06
                    korronym argumentem na to, że LM jest dokumentem i powinien być podpisany (także w Polsce) jest takie zdanie:

                    Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb procesu rekrutacji, i zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.97 o Ochronie Danych Osobowych (Dz. U. Nr 133 poz. 883).

                    Bez wyraźnej zgody (podpisu) takie zdanie nie ma żadnej mocy wiążącej. Ze względu na fakt, iż 90% aplikacji wysyłanych jest drogą elektroniczną dozwolony jest w tej szczególnej sytuacji brak własnoręcznego podpisu.

                    Jeżeli to zdanie zawarte w LM jest dowodem na zgodę na przetwarzanie danych to jednocześnie wszystkie inne części LM mają taką samą wartość dowodową.

                    Dodatkowo prokuratura ma prawo żądać od administratora skrzynki mailowej dostępu do jej zawartości. Nawet jeżeli mail został skasowany to pozostawia ślad. Można sprawdzić ID komputera, z którego wysłano maile.

                    To tylko się wydaje, że wysyłając mail z darmowej skrzynki pozostaje się anonimowym. Nawet na tym forum obok nick pojawia się serwer z którego wysyłasz post. Dlatego wiemy, że pochodzisz z Łodzi :)
                    • annajustyna Re: oj ty cwaniaku 25.05.08, 14:08
                      Zaraz, zaraz, Cwaniaku, a tej klauzuli o udostepnieniu danych nie umieszcza sie
                      w CV?
                      • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 16:55
                        powinna być w LM. CV jest przecież załącznikiem do LM. LM ma być podpisany a CV niekoniecznie. klauzula powinna być jednak podpisana. jeżeli umieścisz ją w CV też się nic nie stanie.

                        jeżeli dajesz komuś prawo wykorzystywać twoje dane to oczywiste, że powinnaś to podpisać.
                    • Gość: kowianeczka Re: oj ty cwaniaku IP: *.lodz.msk.pl 26.05.08, 03:01
                      Idąc twoim pokrętnym tropem myślenia, to osoby, które koloryzują prawdę, można by pociągać do odpowiedzialności karnej, bo przecież poświadczają nieprawdę w dokumencie. Wyszłaby bzdura totalna! Napisanie w LM czy CV, że np. skończyłam szkołę x (a jej nie skończyłam) nie jest żadnym dowodem, tym samym nie ponoszę odpowiedzialnosći karnej za to "oszustwo". CV i LM pełnią raczej rolę wizytówki, a nie dokumentu. Jeżeli ktoś wpadnie na pomysł, żeby przedstawiać się jako lek.med. (choć nim nie jest) i zrobi sobie taką wizytówkę, to nikt mu tego nie może zabronić. Problem zacznie się dopiero wówczas, gdy zacznie w taki sposób stemplować recepty;)
                      • annajustyna Re: oj ty cwaniaku 26.05.08, 09:33
                        W Niemczech za podanie nieprawdy w podaniu mozna byc pociagnietym do
                        odpowiedzialnosci karnej. Ba, jelsi wyjdzie to pare miesiecy od
                        Twojego zatrudnienia, to musisz jeszcze zwrocic wszystkie pensje. W
                        PL tez jest to wykonalne, tylko przyzwolenie spolecznne na takie
                        pozornie drobne oszustwa jest wieksze.
                      • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 12:54
                        kowianeczka skąd Ci się biorą te pomysły? W niektórych przypadkach skłamanie w CV lub LM może wiązać się z odpowiedzialnością karną. W każdym przypadku może się wiązać z odpowiedzialnością cywilną. Pracodawca ma prawo żądać odszkodowania jeżeli pracownik umyślnie wprowadził go w błąd a ten poniósł z tego powodu jakąś szkodzę.

                        Co do maili mogą one być dowodem. Jeśli mąż wysyła niedwuznaczne maile do kochanki. To żona może je przedstawić jako dowód w sprawie rozwodowej. Czy masz jakąś inną teorię na ten temat?

                        Nie każdy nóż jest dowodem zbrodni, ale niektóre są!!!

                        Wizytówkę na drzwiach to Ty możesz i Z Bożej Łaski Król Polski sobie zrobić. Pytanie do czego służy Ci ta wizytówka. Jeżeli powiesisz ją sobie (lek.med.) na drzwiach gabinetu lekarskiego i zaczniesz przyjmować pacjentów to z pewnością będzie ona jednym z dowodów przeciw Tobie.

                        Możesz sobie wyrobić pieczątkę lekarską. To nie jest przestępstwo. Jeżeli zaczniesz wystawiać zaświadczenia i recepty to gwarantuję Ci, że policja zabezpieczy i te recepty i tą pieczątkę jako dowody. Żeby nie było wątpliwości kto te recepty wystawiał.

                        Zgodnie z polskim prawem jeżeli coś jest wyrażone na piśmie i jest podpisane to jest dokumentem.

                        Co warta jest klauzula o przetwarzaniu danych osobowych jeśli nie jest podpisana??? Jeżeli tego nie podpiszesz to choćby z tego powodu aplikacja powinna zostać odrzucona. Tyle, że świadomość prawna wśród przedsiębiorców i w działach kadr (często szumnie nazywanych HR a z ZZL mają tyle wspólnego co lajkonik z Toruniem) jest taka jaka jest.
                        • Gość: kowianeczka Re: oj ty cwaniaku IP: *.lodz.msk.pl 27.05.08, 14:11
                          Gość portalu: cwaniak napisał(a):

                          > kowianeczka skąd Ci się biorą te pomysły? W niektórych przypadkach skłamanie w
                          > CV lub LM może wiązać się z odpowiedzialnością karną. W każdym przypadku może s
                          > ię wiązać z odpowiedzialnością cywilną. Pracodawca ma prawo żądać odszkodowania
                          > jeżeli pracownik umyślnie wprowadził go w błąd a ten poniósł z tego powodu jak
                          > ąś szkodzę.

                          Co do odpowiedzialnosći karnej, to podaj odpowiedni paragraf. A co do odpowiedzialności cywilnej, to ewentualnie gdy dana osoba zostanie zatrudniona. A że zatrudnionych zostaje zwykle tylko mały procent spośród przesłanych aplikacji, to większość aplikacji w ogóle nie będzie podlegała żadnej odpowiedzialności.

                          > Co do maili mogą one być dowodem. Jeśli mąż wysyła niedwuznaczne maile do kocha
                          > nki. To żona może je przedstawić jako dowód w sprawie rozwodowej. Czy masz jaką
                          > ś inną teorię na ten temat?

                          Ano wiedzisz, mężowi ławiej udowodnić, że dany mail pochodzi od konkretnej osoby (czyli jego żony), bo np. został wysłany z domowego komputera, do którego on ma też dostęp lub/i żona przekazała mu kiedyś hasło do skrzynki pocztowej itd. A jak pracodawca ma udowodnić, że aplikacja Anny Kowalskiej pochodzi od konkretnej Anny Kowalskiej a nie fikcyjnej osoby, która trudni się pisaniem maili na zamówienie?

                          > Wizytówkę na drzwiach to Ty możesz i Z Bożej Łaski Król Polski sobie zrobić. Py
                          > tanie do czego służy Ci ta wizytówka. Jeżeli powiesisz ją sobie (lek.med.) na d
                          > rzwiach gabinetu lekarskiego i zaczniesz przyjmować pacjentów to z pewnością bę
                          > dzie ona jednym z dowodów przeciw Tobie.

                          Tak, ale dopiero wtedy, kiedy zacznę przyjmować pacjentów. Jak zrobię sobie taką wizytówkę, chcąc się lepiej zaprezentować podczas spotkania towarzyskiego i będę ją rozdawała znajomym, to żadnego przestępstwa nie będzie. I właśnie tego dotyczy dyskusja. Jak zrobię sobie cv pełne zmyślonych informacji, bo chcę się lepiej zaprezentować pracodawcy, to nic złego mi nie grozi, poza odrzuceniem tej aplikacji z powodu wykrycia jej "nierealności". Odpowiedzialność karna grozi mi dopiero wtedy, gdy słałszuję dyplom lub świadectwo pracy i je przedłożę pracodawcy.

                          Fałszywe CV i LM nie pociąga za sobą żadnej odpowiedzialności. Jedynie sformalizowane podanie o pracę (z jakim się spotykamy w budżetówce), w którym zresztą jest pouczenie, że kandydat ponosi odpowiedzialność za prawdziwość zamieszczonych danych. Jakby takiego pouczenia nie było, to i tutaj kwestia odpowiedzialności byłaby oparta na kruchych podstawach.
                          • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 19:34
                            dobra ja widze, że się nie dogadamy!

                            powiedz więc w jaki sposób właściciel takiego przybytku ma się zabezpieczyć przed ewentualnym oskarżeniem o udział w handlu ludźmi???

                            jak ma wykazać, że zatrudnił te dziewczyny zgodnie z prawem???

                            a co do tej teorii spiskowej, że ktoś może trudnić się wysyłaniem fałszywych maili: z domniemania niewinności i domniemania dobrej wiary nie trzeba udowadniać, że maile nie były oszukane to ktoś podający ich wątpliwość musi to wykazać.

                            łatwo to zrobić porównując IP komputera albo IP serwera. mało prawdopodobne aby ktoś jeździł po Polsce i wysyłał maile z kawiarenek internetowych. rodziłoby to zbyt duże koszty.
                            • Gość: kowianeczka Re: oj ty cwaniaku IP: *.lodz.msk.pl 28.05.08, 01:09
                              Gość portalu: cwaniak napisał(a):
                              > powiedz więc w jaki sposób właściciel takiego przybytku ma się zabezpieczyć prz
                              > ed ewentualnym oskarżeniem o udział w handlu ludźmi???

                              Nie musi się zabezpieczać przed niesłusznymi zarzutami, bo przecież jest wspomniane przez ciebie domniemanie niewinności. Jeżeli działa zgodnie z prawem, to czego ma się obawiać? To tak, jakbyś ty się pytał, w jaki sposób masz się zabezpieczyć przed oskarżeniem o zgwałcenie kobiety, z którą sypiasz za jej zgodą.

                              > a co do tej teorii spiskowej, że ktoś może trudnić się wysyłaniem fałszywych ma
                              > ili: z domniemania niewinności i domniemania dobrej wiary nie trzeba udowadniać
                              > , że maile nie były oszukane to ktoś podający ich wątpliwość musi to wykazać.

                              Tłumaczyłam ci to w swoich poprzednich postach. Nie mieszaj tutaj tego domniemania niewinnosci, bo ono nie ma zastosowania w aspekcie swobodnej oceny dowodów. Po prostu strony procesowe w sądzie zgłaszają pewne dowody i sąd ocenia, czy to "coś" zasługuje na miano dowodu czy nie. Jak ktoś przynosi kartkę papieru napisaną komputerowo, bez własnoręcznego podpisu, to sąd po prostu powie - proszę pana, to nie jest żaden dowód. I tyle.

                              > łatwo to zrobić porównując IP komputera albo IP serwera. mało prawdopodobne aby
                              > ktoś jeździł po Polsce i wysyłał maile z kawiarenek internetowych. rodziłoby t
                              > o zbyt duże koszty.

                              Nie musi jeździć. Wystarczy mieć kilku znajomych w różnych częściach kraju i się z nimi skontaktować. A tych kilku znajomych ma z kolei jeszcze innych znajomych i grono się powiększa.
                              • Gość: cwaniak Re: oj ty cwaniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 19:09
                                to powiększające się grono to za dużo świadków.

                                poza tym nie wiem czy miałaś kiedyś do czynienia z sądem. ja tak. stale mam. taka robota. wiem co sąd uzna za dowód i wiem kiedy warto mieć dupochron bo komuś odwali i zezna wszystko. co było, co nie było i to wystarczy, że być przerżnąć sprawę karną. bo sędziowie z reguły są leniwi i wolą niewinnego skazać niż trochę się napracować.

                                a dla właściciela domu publicznego nikt jakoś sentymentu mieć nie będzie
    Pełna wersja