Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [stereotypy o urzędnikach] komuna

    IP: *.vodafone.hu 18.07.08, 06:58
    "przychodzi 25-letni facet i rejestruje sobie nowego mercedesa, albo
    wyrabia pozwolenie na budowę domu nad morzem" - czemu w ogóle facet
    musi cokolwiek komukolwiek mówić na temat swojego auta czy domu???
    Jego fura, jego dom; ma OC, zbudował zgodnie z przepisami - czego te
    urzędasy jeszcze chcą???
    Obserwuj wątek
      • Gość: korekta na poczcie ani dziekanacie nie ma urzędników!!! IP: *.chello.pl 18.07.08, 07:16
        są co najwyżej "pracownicy biurowi"

        to tym kto może zostać i kto jest urzędnikiem (w prawdziwym, a nie
        potocznym znaczeniu) dacydują odpowiednie przepisy...

        i wcale tak często ci prawdziwi urzędnicy nie spotykają się z
        klientami urzędów - w okienkach siedzą najczęściej właśnie zwykli
        pracownicy biurowi, często ze średnim wykształceniem, a nie urzędnicy

        i to do "pań z okienka", a nie urzędników, kierujcie swoje żale, bo
        to one was niemiło obsługują (tak samo niemiło obsługują urzędników -
        wiem bo sam jestem)

        pozdrowienia
        • kaczita Re: na poczcie ani dziekanacie nie ma urzędników! 18.07.08, 07:51
          Proponuję autorowi reportażu najpierw iść popracować w dziekanacie czy na
          poczcie a później pisać...
          Po pierwsze, w dziekanacie nie ma urzędników, są pracownicy administracyjni.
          Po drugie, polecam Panu autorowi popracować w czasie sesji czy na początku roku
          akademickiego w dziekanacie. A później pisać, że panie są nie miłe.
          A i jeszcze jedno, dziekanat dla studentów zaocznych zazwyczaj jest w soboty
          otwarte. Nie wiem skąd Pan ma takie informację, ale trzeba sprawdzić większość
          uczelni a nie jedną czy dwie.
          Bo szlag mnie trafia jeśli się piszę tak stereotypowo.
          • Gość: Antoni_M Re: na poczcie ani dziekanacie nie ma urzędników! IP: 62.77.195.* 18.07.08, 08:02
            > Po drugie, polecam Panu autorowi popracować w czasie sesji czy na
            > początku roku
            > akademickiego w dziekanacie

            A ja proponuje troche pomyśleć, i otworzyć dziekanaty na trochę
            dłużej niż 3 godziny w czasie sesji czy na początku roku.
            • kaczita Re: na poczcie ani dziekanacie nie ma urzędników! 18.07.08, 08:08
              Gość portalu: Antoni_M napisał(a):

              > A ja proponuje troche pomyśleć, i otworzyć dziekanaty na trochę
              > dłużej niż 3 godziny w czasie sesji czy na początku roku.


              A ja proponuję rozejrzeć się po innych uczelniach jak są dziekanaty pootwierane,
              a poza tym po godzinach też można załatwić wiele rzeczy.
        • Gość: GAnna Re: na poczcie ani dziekanacie nie ma urzędników! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:10
          Zgadzam się w 100% z Tobą.
          Może dobrze by było gdyby autor tekstu zapoznał się z wymogami i
          kryteriami doboru kadry urzędniczej to by nie pisał głupot!!!!!
          Uśmiać się można, że ktoś mając właśnie takie spojrzenie jak "panie
          z okienka" obsmarował im tyłki. Nie różni się ten autor od tych
          właśnie stereotypowych pracowników administracyjnych - A NIE
          URZĘDNIKÓW!!!!! Autorze - proszę poczytać przepisy - chociaż w
          niewielkim zakresie bowiem warto i wypada nabyć wiedzy w danym
          zakresie zanim się zechce z niej skorzystać!!!!!!
          Pozdrawiam i czekam na jakiś porządny artykuł o urzędnikach!!!!!
      • miedzianakonefka Znaczki skarbowe hehe... 18.07.08, 07:17
        Sezon ogórkowy w pełni. Warto by było przed napisaniem utwora chociaż przejść
        się do urzędu i zobaczyć że znaczków już dawno nie ma.
      • Gość: x Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 07:19
        Kolejny bzdurny artykuł,który niczego nie wnosi. Można taki napisać
        o każdej grupie zawodowej, o dziennikarzach z GW też, zwłaszcza że
        ich kwalifikacje są chyba niższe niż przysłowiowych złych
        urzędnikow a stosunek do czytelnikow równie niechętny co i pań z
        okienka. Hehe.
        • Gość: gość Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:41
          ja nie rozumiem ktor zatrudnia dziennkikarzy w GW??!!!!Przecież oni
          są niedouczeni - to jedno, ale nawet nie potrafią profesjonalnie
          zebrać informacji!!!
      • Gość: cma Re: [stereotypy o urzędnikach] IP: *.ums.gov.pl 18.07.08, 07:41
        beznadziejny artykulik, miały byc prawdy i mity a opisano parę beznadzijnych standardowych sytuacji....
      • Gość: keradiusz Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 07:57
        dlaczego mam sie czepiać, ze ktos ma coś lepszego przeciez to ze
        jestem urzednikiem to moj wybór mialem do wyboru prace w urzedzie od
        7-15 kazda sobote wolna, urlopy zaplanowane z rocznym wyprzedzeniem
        lub 3 razy wieksza place ale praca od kwietnia do grudnia po 12
        godzin dziennie, gdzies w Polsce 6 dni w tygodniu. To wybralem dom i
        dzieci niz pieniadze.....
        A że mnie trafia jak ktos przychodzi i zuca na dzien dobry tekst ja
        płace podatki i ty pracujesz za moje pieniadze to pracuje dla
        takiego tak jak on uczciwie stara sie zapłacić podatki......
      • Gość: xyz Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:08
        W Częstochowskich urzędach widać tępotę urzędników na każdym kroku. Zapomnieli
        że to petenci płacą im pensje. Większość urzędników jest przyjętych do pracy w
        urzędach po znajomości. Brak kompetencji u większości "urzędników"
        • letnisztorm Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna 18.07.08, 08:21
          "niekompetencja" urzedników wynika z tego że większość petentów nie
          ma zielonego pojęcia o procedurach wynikających z przepisów prawa, i
          niejednokrotnie nie wysłuchują tłumaczenia bo uważają że jak
          pokrzyczy w urzędzie to wszystko załatwi. Z mojego doświadzczenia
          wiem że jedynie chłodny aczkowiek uprzejmy dystans pomaga w
          okiełznaniu tych najbardziej pobudzonych i uwierzcie jak ktoś od
          drzwi wydziera się i obraża wszystkich w biurze od naczelnika po
          sprzątaczke łącznie z groźbami powyrzynania rodziny to trudno być
          miłym.
        • Gość: urzednik new wzoru stereotypy o urzędnikach IP: 212.160.106.* 18.07.08, 08:49
          Jestem urzędnikiem i mam kontakt z klientem, nie nie w "okienku",
          pracuje w dziale kontroli. Ludzie gdy słyszą urząd, kontrola to mają
          przerażenie w oczach, ręce im się pocą i zastanawiają się co też oni
          złego zrobili. Nawet gdy mówię im: "proszę się nie denerwować to
          tylko tak groźnie brzmi" nie wierzą. Czynności kontrolne staram się
          przeprowadzić jak najmniej uciążliwie dla klienta (podkreślam
          klienta bo słowo petent już w naszym urządzie dawno wykreślono ze
          słownika). Co prawda pewnych rzeczy nie przeskocze - ja tych
          nieżyciowych przepisów nie wymyśliłem ale niestety musze! stosować.
          Staram się załatwić sprawę szybko i rzetelnie, pomóc w każdej
          sprawie, wkońcu za to mi płacą (choć marnie). Wielu ludzi potem nie
          może uwierzyć, że tak też można bo ma inne doświadczenie. Z
          wdzięczności chcą dać jakieś czekoladki, długopisy, alkohol itp.
          mówie im wtedy, że jestem tu żeby Państwu pomóc nie żeby dorobić
          (raz tylko nieudało mi się oddać takiego datku - facet poprostu
          przyszedł do pokoju, zostawił prezent i uciekł). Nie daję i nie
          biorę łapówek. Taką mamy zasadę. To co opisał autor jest bardzo
          sterotypowe, z poprzedniej epoki. Owszem wiele jest jeszcze takich
          urzędników (także w urzędzie, w którym pracuje) i niestety jeszcze
          przez jakiś czas takich "urzędasów" bedą Państwo spotykac podczas
          załatwiania swoich spraw, ale to się zmienia. Naprawdę. Nowe
          pokolenie jest zupełnie inne. Żeby jeszcze te pensje były wyższe...
          Pozdrawiam urzędnik z 4 letnim doświadczeniem.
      • Gość: biurwa Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:16
        Urzędasy pojawiły się w robocie i od razu na forum. Artykuł prawdę
        mówi -do urzędu idzie się lenić a nie pracować
        • Gość: ktoś Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.um.bydgoszcz.pl 18.07.08, 08:25
          bi=k
          • Gość: ktoś inny Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:35
            No w urzędach pełno biurw (bi=k). Przynajmniej patrząc jak panie
            urzędniczki do pracy przychodzą: szpile, kiecki z frędzlami i
            rozporkami, świecące bluzki z dekoltami do pasa.
      • Gość: messi Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:21
        Najwieksza grupa nierobow sa pierdzistolki (ops sorry-
        pierdzikrzeslaergonomiczne skorzanne) zatrudnieni w bankachw w tzw
        depertamentach ds wszelakich. Glowne zajecie to obrobic tylek komus
        ewentualnie maly donosik sformulowac...
        • letnisztorm Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna 18.07.08, 08:32
          Gość portalu: messi napisał(a):

          > Najwieksza grupa nierobow sa pierdzistolki (ops sorry-
          > pierdzikrzeslaergonomiczne skorzanne) zatrudnieni w bankachw w tzw
          > depertamentach ds wszelakich. Glowne zajecie to obrobic tylek
          komus
          > ewentualnie maly donosik sformulowac...


          Masz całkowitą rację inne grupy zawodowe nie pierdzą w stołki bo
          może ich nie maję, niedaleko mojej koleżanki inwestycja gminy,
          fundusze europejski - robią kanalizację. Robotnicy przez 2 godziny
          pracują a 6 godzin oparci o szpadle palą papierosy i rozmawiają ,
          nie ma mowy o pierdzeniu.
        • Gość: Franko Tutsi Prawda o urzędach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:34
          Pracuję u siebie więc mam czas na forum, bo jestem dla klientów 24h. Za to moja
          żona pracuje w urzędzie i zajmuje się sprawami, które mają po 6 lat zaległości,
          bo w miejscu gdzie powinno pracować przynajmniej 8 specjalistów pracuje ich 3ka,
          a reszta etatów, to zajmują pełniący obowiązki, którzy nie mają doświadczenia,
          wiedzy i uprawnień (czyli "krewni znajomi Królika"). Oczywiście sprawy trzeba
          rozstrzygać w trybie decyzji administracyjnych, petentów ... trafia, a najlepsze
          jest to, że różnica w wydajności między pracownikami może sięgać 370% i nic ,
          każdy dostaje swoją cząstkę. Do tego niezależnie, czy potem sprawy tej osoby są
          uchylane, przez organy nadzorcze, czy nie. Żeby urzędnicy byli wydajni, to jedni
          muszą odejść, a pozostałymi powinni zarządzać managerowie, a nie Pani Henia,
          która najdłużej w pokoju siedzi...
          Nie zależnie jaka ekipa tym kraję rządzi to się nie zmienia.
        • Gość: lesio11 Nie wiecie - nie piszczie IP: *.gif.gov.pl 18.07.08, 08:38
          Jestem pracownikiem jednego z urzędów centralnych.
          Nie powtarzajcie bzdur o urzędnikach. Obrażacie całą rzeszę ludzi,
          która ciężko i uczciwie pracuje. Keradiusz pisze o "trzy razy
          większej płacy". Ciekawe z czym to porównuje, i skąd ma taką
          informację - jestem pewien, że sam nie wie. Pisze także o urlopach -
          owszem urlopy są planowane, ale nie rok wcześniej i wynika to z
          przepisów pracy. Jednakże ze względu na ilość obowiązków nie można
          go wziąć w całości w dowolnym terminie. Z reguły duża część urlopu
          zostaje na rok następny i jesteśmy zobowiązani wziąć go zgodnie z
          przepisami do końca marca następnego roku w terminie dogodnym dla
          pracodawcy.
      • Gość: less Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:31
        Każdy był kiedyś w urzędzie i dlatego każdy też wie jak beznadziejni
        są pracujący tam ludzie. Osoba ambitna i miła nawet nie pomyśli
        przez chwilę żeby tam pracować. Urzędnicy prowadzą przy petentach
        prywatne rozmowy, obgadują szefostwo, jedzą i nawet nie przyjdzie im
        do głowy, że zachowują się beznadziejnie. Zresztą jaki fachowiec
        chciałby pracować za urzędniczą pensję.
        • Gość: CEO Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna IP: 83.168.106.* 18.07.08, 08:50
          I wszyscy z ciężko pracujący którzy tu piszą są najwidoczniej w pracy. Proszę
          przejrzeć adresy IP postów. A co do Urzędów, sam kiedyś pracowałem 3 mc w
          urzędzie, wcześniej w prywatnej firmie. I to co widziałem to szok. Np. to że o
          godzinie około 8.00 zacząłem zajmować się sprawą wywoływało oburzenie dlaczego
          nie piję kawy i nie jem śniadania, przecież jak oni będą wyglądać. Albo ciągłe
          biadolenie jak oni tam ciężko pracują (biadolenie trwało średnio 5 godzin dnia
          pracy). A gdy spytałem czy ktoś z nich pracował wcześniej w prywatnej firmie i
          czy wie co to naprawdę ciężka praca, to oburzenie. Dodam że byli to urzędnicy,
          po egzaminach - urzędnicy z forum będą wiedzieć o jakie chodzi.
      • letnisztorm Re: [stereotypy o urzędnikach] komuna 18.07.08, 08:50
        Gość portalu: Antoni_M napisał(a):

        > "przychodzi 25-letni facet i rejestruje sobie nowego mercedesa,
        albo

        No tak przed tym co mercedesa rejestruje to urzędasy powinny
        rozwijać czerwony dywan.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka