Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co robic - co myslicie??

    IP: *.kalisz.mm.pl 25.10.03, 19:58
    Witam Was!
    Niedawno wrocilem z pracy w Wielkiej Brytanii. Zaraz po przyjzezdzie dostalem
    prace w Polsce(cud!) Dzis odezwal sie do mnie facet u ktorego
    pracowalem,zebym - jak chce- wrocil do niego do pracy za dwa tygodnie.
    Wyjechalem stamtad tylko dlatego,ze skonczyl mi sie permit i chcialem wrocic
    do Polski zalatwic kilka spraw. Teraz mam obiecana podwyzke i naprawde nie
    wiem co mam robic. Dla porownania napisze moze zarobki w Polsce(ok.2000PLN/m-
    c) i w Anglii(ok.1100PLN/tydzien). Co o tym myslicie? Czy warto wyjezdzac?
    dzieki za odpowiedzi
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: ania Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.189-136-217.adsl.skynet.be 25.10.03, 20:18
        Witam! Na pewno jest duza roznica w zarobkach,a to jest istotne.Poza tym w
        Polsce wszystko jest takie ulotne-dzisz masz prace,jutro nie!!Zrob liste plusow
        i minusow zarobkowania w kraju i w Anglii,moze to troszeczke pomoze.Mam
        nadzieje,ze bedziesz zadowolony ze swojego wyboru!
        • Gość: Rafał Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.kalisz.mm.pl 25.10.03, 20:44
          Dzieki bardzo. Jedynym plusem pozostania w Polsce jest chyba to,ze bede blisko
          rodziny i znajomych.W dzisiejszej sytuacji Polski nie widze niestety innych
          plusow. A w Anglii zycie jest zupelnie inne,latwiejsze,choc nie twierdze,ze
          lepsze...
          pozdrawiam
      • Gość: ania Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.189-136-217.adsl.skynet.be 25.10.03, 22:07
        Masz racje,ze ogromnym plusem jest obecnosc rodziny.Mialam w Polsce prace i w
        miare dobrze zarabialam;ale wyszlam za maz i mieszkam za granica.Na razie nie
        pracuje,ucze sie jezyka i zgadzam sie,ze jest zyje sie tu 'fajniej'niz w
        Polsce.Nic w tym dziwnego,bo stopa bezrobocia tutaj to ok.5% wiec prawie kazdy
        ma prace.Ludzie wiedza,ze zyja,bo maja za co.Tesknie za najblizszymi i
        przyjaciolmi,ale przeciez mozna sie odwiedzac.Wkrotce bedziemy jednym wielkim
        panstwem ze stolica w Brukseli wiec chyba raczej wiecej korzysci dla Ciebie w
        Wielkiej Brytanii,a jak w Polsce sie poprawi(choc niestety nie szybko)to mozesz
        wrocic:))
        • Gość: Rafał Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.kalisz.mm.pl 25.10.03, 23:41
          Nie zauwazylem,ze w Twoim IP jest koncowka "be".Myslalem,ze piszesz z Polski.
          Teraz wiem,ze wiesz co ja czuje.U mnie z jezykiem nie ma problemu,wiec akurat
          tego sie nie obawiam.Pracowalem w okregu gdzie bezrobocia nie bylo wcale.Tzn.
          nie pracowali ci co nie chcieli.Wrocilem do Polski dwa tygodnie temu,spotkalem
          sie ze znajomymi,z rodzina,zjadlem wszystko za czym tesknilem(bardzo!:)) i
          ciagnie mnie tam znowu.Najgorsze jest to,ze na obczyznie omijaja nas
          rzeczy,ktorych nie jestesmy niestety w stanie kupicmnie zmarla bliska osoba gdy
          bylem za granica i bardzo bylo mi ciezko z tego powodu.Wiem,ze cos za cos,ale
          czasami trzeba zaplacic wysoka cene. Wiem,ze smece,ale musialem sie wygadac.Na
          pewno jestem szczesliwym czlowiekiem,bo przede wszystkim MAM WYBOR,ktorego
          wiekszosc naszych rodakow nie ma... Mam dwa tygodnie na odpowiedz,wiec sporo
          jeszcze czasu na myslenie... Dzieki za odpowiedz na post.
          pozdrawiam
          Rafał
          • fama1979 Think twice !!! 26.10.03, 01:50
            Mam podobne doswiadczenia jak Ty, tylko ze od mojego powrotu z UK minelo juz 6
            miesiecy, a pracy niestety nie mam. Po poltora rocznym pobycie w Londynie
            doszedlem do wniosku, ze za duzo zycia trace nie bedac w Polsce, mimo ze tam
            nie narzekalem. Tez mi sie wydawalo, ze warto wrocic do ojczyzny, ze wzgledu na
            rodzine, znajomych, dziecinstwo, itd. I tez mialem mozliwosc powrotu do pracy
            (notabene bardzo dobrej) tak do 4, 5 tygodni od mojego wyjazdu. Nie uwierzysz,
            tez spotkalem sie ze wszystkimi, zjadlem to o czym tyle marzylem i tez mnie
            ciagnelo tam juz po 2 tygodniach. Dokladnie wiec znam Twoja sytuacje. Aha, nie
            wiem czy Tobie tez wszyscy sie dziwili ze wracasz, bo mnie bez wyjatku. Ja
            niestety bylem na tyle przekonany zeby tu zostac i sprobowac "szczescia" w
            ojczyznie, ze dalem sobie spokoj z kolejnym wyjazdem. Teraz z perspektywy
            czasu, biorac pod uwage okres bezowocnego aczkolwiek kosztownego poszukiwania
            pracy w Polsce i ogolnie moje samopoczucie po tym czasie, musze przyznac ze
            popelnilem blad. Tak, zgadza sie ze trzeba byc tam gdzie czlowiek czuje sie
            dobrze, gdzie otaczaja go bliscy, itd. Rodzine i znajomych mozna jednak zawsze
            odwiedzic, niestety dopiero teraz jestem bogatszy o tego typu doswiadczenia.
            Osobiscie wole byc tam gdzie sa, jesli nie wieksze mozliwosci to chociaz
            jakiekolwiek perspektywy na zycie, ktorych tu w Polsce po prostu nie ma. I to
            nie ma znaczenia co soba reprezentujesz, pod jaka gwiazda sie urodziles i kim
            sa Twoi rodzice- wobec zaistnialej sytuacji na rynku nie tylko pracy w Polsce,
            prawie wszyscy sa traktowani jednakowo zle, prawie bo zawsze znajda sie
            wyjatki. Choc nie jestem pesymista to mysle, ze to ze dzis masz powody do
            radosci nie znaczy, ze cieszyc sie bedziesz jutro. Z wlasnego doswiadczenia
            wiec moge Ci poradzic, zebys siadl gdzies na spokojnie, koniecznie z dala od
            domu, bliskich, itd. i zrobil porzadny rachunek sumienia. Zastanow sie jak sie
            widzisz za kilka lat, jak za kilkanascie i czy wyjazd tam z powrotem pokrywa
            sie z Twoimi planami zyciowymi. Mam nadzieje, ze nie przedkladasz jak to
            sie potocznie mowi "kasy" ponad wszystko, zapewne juz sam doceniles wady i
            zalety pobytu na emigracji czy to krotszej czy dluzszej, ktorych nawet
            najwieksza kasa nie zalatwia.
            Daj znac co zadecydowales.

            PZDRWM
      • Gość: Dżej J Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 07:06
        czesc
        ja na Twoim miejscu nie zastanawiałbym sie ani chwili
        moj kumpel tez kiedys wyjechał do Kanady i było mu na poczatku cieżko
        ja w biurze , spoko praca w PL , a on w Montrealu gary w knajpie mył,
        teraz po 10 latach ja miotam sie z praca i nie wiem jak utrzymac rodzine,
        a on - praca biurowa , domek pod miastem ,piekny samochód i wczasy na
        Barbadosie,
        wyjedź - nie bedziesz potem żałował , że miałeś szanse
        teraz w dobie szybkiej komunikacji i internetu z bliskimi jesteś w stałym
        kontakcie , a jeszcze przecież wchodzą tanie linie lotnicze
        i Anglia nie leży obok Australii czy Kanady tylko 2 godz.lotu od nas

        łap szanse póki nie bedzie za późno
        • smokwawelskijr Re: Co robic - co myslicie?? 26.10.03, 08:55
          Jak ktoś już trafnie zauważył praca w Polsce to luksus i to przelotny.
          Ja właśnie skończyłem studia i już od czterech miesięcy szukam pracy. Mam
          staże, praktyki, znam dobrze język angielski. No i nic...Teraz zamierzam
          wyjechać na rok może dwa lata do USA. Ciężko jest żyć bez rodziny i
          przyjaciół, ale jesli możesz jeszcz troszkę zarobić w UK to jedź tam.
          Zarobisz, a w Polsce bedziesz mógł sobie za dwa latka poszukać lepszej pracy
          jesli coś się polepszy.
      • Gość: gość Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.kap.citynet.pl 26.10.03, 09:21
        jesteś jak widzę " w temacie" - możesz jakoś pomóc w załatawieniu pracy w
        Anglii?
        • Gość: Rafał Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.kalisz.mm.pl 29.10.03, 00:26
          Moze by sie cos udalo... Ale mnie to sporo kosztowalo... Przykre niestety...
          pozdrawiam
      • Gość: ania Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 26.10.03, 12:30
        Ja wkrotce jade do Polski odwiedzic rodzine,jestem taaaka szczesliwa!I macie
        racje,zamierzam od rana do wieczora 'palaszowac'polskie jedzonko!mniam!!!Na
        obczyznie zaczynamy dostrzegac jak wazna jest rodzina i przyjaciele,ale i dla
        nich najwazniejsze jest zeby nam sie ukladalo!moja mama jest bardzo uczuciowa i
        balam sie jak zniesie moja emigracje,a ona jest zadowolona,ze nie musze sie
        borykac z problemami w Polsce;i nikt nie namawia mnie do powrotu!Jezeli kiedys
        w Polsce sie polepszy to z pewnoscia wrocimy z mezem.Kiedys gdy bylam mlodsza
        myslalam,ze wyjazd za granice to brak patriotyzmu,teraz swiadomy wybor,by
        zapewnic godne zycie sobie i dzieciom.Szkoda,ze w ojczyznie nam to utrudniaja!!
        zycze pomyslnosci!
        • Gość: Aga Ania - bravo IP: *.at / 10.129.1.* 26.10.03, 15:06
          Twoja wypowiedz to najsensowniejsza jaka czytalam! Zgadzam sie, trzeba myslec o
          tym aby rodzinie zapewnic byt , sentymentem sie nie najemy ani sie w nie nie
          ubierzemy. A w Polsce jest naprawde ciezko.

      • Gość: Aga Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.at / 10.129.1.* 26.10.03, 15:04
        Rafal!

        Nie zastanawiaj sie - wyjezdzaj i zapomnij o Polsce. Dzis moze masz w Polsce
        obiecana podwyzke ale jutro moze stracisz prace i nie zatrudnisz sie nigdzie
        przez dlugi czas. Sam napisales ze prace po powrocie dostales cudem! Ja tez
        mieszkam za granica i nigdy w zyciu nie wroce jesli tylko nie bede musiala.
        Jedz , szlifuj jezyk, dorabiaj sie, zawiazuj znajomosci i czekaj az tam
        dostaniesz awans albo podwyzke. Mam nadzieje ze nikt Cie nie przekona do tego
        abys zostal w Polsce. Kiedys moze jeszcze wrocisz, z wiekszym doswiadczeniem za
        granica, i tez wtedy moze dostaniesz prace. Moze jeszcze lepsza! Wszystko
        jeszcze przed toba! Jedz!
        Powodzenia!

        Agnieszka
        • Gość: ultra75 Re: Co robic - co myslicie?? IP: 207.159.92.* 26.10.03, 16:56
          Witaj Rafal!

          Mialam taki sam dylemat - wyjezdzac, czy nie - i w koncu wyladowalam w Ameryce.
          Jestem tu od 2 miesiecy i szczerze mowiac nie wiem, czy dobrze zrobilam.
          Oczywiscie przeliczajac zarobki zawsze praca za granica wydaje sie bardziej
          oplacalna, jednak koszty utrzymania - przynajmniej w moim wypadku sa naprawde
          NIEPOROWNYWALNE. Szczegolnie mam na mysli cene wynajecia mieszkania, ktore
          pochlaniaja ok. 1/3 zarobkow (w Polsce ok. 10 %!), chociaz inne koszty tez
          wcale nie sa niskie. Nie wiem, jak to wyglada w Wielkiej Brytanii. I naprawde,
          przynajmniej na razie, w moim przypadku poziom zycia w Polsce byl wyzszy niz w
          Stanach (oczywiscie majac prace w Polsce). No, ale ja nie zakladalam
          zarobkowego celu przyjazdu tutaj, wiec nie powinnam narzekac :-).
          Ktos madry mi kiedys powiedzial, ze albo sie ma "dusze emigranta" albo sie jej
          nie ma. Mysle, ze musisz sobie odpowiedziec na pytanie do ktorej grupy Ty sie
          zaliczasz :-). Jesli Ci bylo dobrze w WB to jedz, a do Polski zawsze bedziesz
          mogl wrocic (w koncu to nie jest 2 koniec swiata!) i nie jest to taka emigracja
          jak w latach `80, kiedy naprawde wyjezdzajac nie bylo wiadomo, czy kiedykolwiek
          bedzie mozna wrocic. Poza tym, jak ktos napisal, sa SMS, mejle, telefony itd. A
          jesli nie jestes "typem" emigranta, to mysle, ze mimo wiekszej kasy, lepszego
          poziomu zycia itd. nie bedziesz szczesliwy. I jeszcze jedno: taka moja rada -
          NIGDY nie zaluj podjetych decyzji. Najgorsze jest takie zastanawianie sie - co
          by bylo, gdyby... (wiem to z autopsji). Bo, wiesz, i tak "wszedzie dobrze,
          gdzie nas nie ma".
          Pozdrawiam goraco z Nowego Jorku.
          • Gość: jop Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.gliwice.pik-net.pl 29.10.03, 08:43
            Przepraszam, ale koszt wynajęcia mieszkania wynosi 1/2 mojego wynagrodzenia!
      • Gość: Rafał Re: Co robic - co myslicie?? IP: *.kalisz.mm.pl 29.10.03, 00:24
        Witam Was ponownie!

        Bardzo dziekuje za wszystkie opinie.Z kazdej wyciagnalem cos dla
        siebie.Naprawde bardzo mi pomogly,tym bardziej,ze czesc z Was jest(lub byla) w
        takiej sytaucji jak ja jestem obecnie,wiec wypowiedzi na pewno byly szczere a
        nie tylko na zasadzie "jedź i sie nie ogladaj". Uslyszalem od Was to co
        chcialem uslyszec.Do tego tez bardziej sie sklaialem-zeby jednak
        wyjechac.Wiem,ze wiele strace,bo chce wyjechac moze nawet na dwa lata(z malymi
        przerwami),ale wiem tez ze jestem w stanie wiele zyskac.I to nie tylko pod
        wzgledem finansowym.Biorac pod uwage moj wiek(20lat)po dwoch latach pracy za
        granica moge byc-jak na nasze warunki-niezle ustawiony i moge zaczac jakies
        normalniejsze zycie w naszej Ojczyznie.Mam nadzieje,ze i nasz Kraj kiedy
        znormalnieje.W dodatku rozmawiajac dzisiaj z moim bylym(i najprawdopodobniej
        przyszlym) pracodawca dowiedzialem sie,ze moglbym przyjechac z moim kolega,wiec
        powinno byc mi troche latwiej-zawsze jakas znajoma geba. Najprawdopobniej
        powiem mu TAK.
        Jeszcze raz za wszystkie wypowiedzi!!!!
        Pozdrawiam serdecznie!
        Rafał

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka