Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przekwalifikuj się na Wyspach

    IP: 78.149.235.* 05.12.08, 17:15
    ...."(np. w wysokości 300 funtów/112,2 zł)"... jak ten funt spada .. ;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: vds Przekwalifikuj się na Wyspach IP: *.56.220-216.q9.net 05.12.08, 17:17
        co za bzdury.Murasz czy tez dekarz (!) przekwalifikuje sie na
        developera stron www ( za $350) buhahahaha
      • m4t Przekwalifikuj się na Wyspach 05.12.08, 17:33
        Chciało by się rzec, jak znasz angielski to idź na studia...
        Open University oferuje mnóstwo programów studiów, w systemie korespondencyjnym(przez internet, mini zjazdy:tutoriale), a osoby o zarobkach poniżej 16k GBP mają 1.2k refundowane ~ jakieś ¾ pełnego wymiaru studiów na rok. Czyli studiując 3 przedmioty na rok nic je płacisz za studia i robisz licencjat w cztery lata.

        Mając Tax Credit to znaczna część kursów w College'u jest bezpłatana (lub coś koło 20 GBP/rok za legitymacje)...

        Pozdrawiam
        • Gość: Marcin Re: Przekwalifikuj się na Wyspach IP: *.lei3.cable.ntl.com 05.12.08, 20:29
          Dodam tylko 1 być może ważną rzecz. Instytucja o nazwie NARIC National
          Recognition Information Centre for the UK wystawia ekwiwalenty za dyplomy
          polskie. Ja skończyłem Technikum Elektryczne i certyfikat mówiący że jest to
          równoważność angielskiego S/NVQ na poziomie 3 a to superwizor. Informacje na
          wagę złota.
      • wilhelm4 Re: Przekwalifikuj się na Wyspach 05.12.08, 20:20
        obrzydliwa bezczelna kryptoreklama

        i czesciowo po prostu glupia (informak,ekonomista)
      • ual123 Emigranckie zera 05.12.08, 22:07
        z tytułem magistra dostali od życia jeszcze jedną szansę. Otóż jest możliwość
        awansu ze zmywaka na pozycje fryzjerki lub spawacza. Przymajiej pożyteczne
        umiejętności zdobędą i zaczną budować doświadczenie w jakiejkolwiek
        dziedzinie. Dzięki temu, po powrocie do kraju, zamiast głupawo wnioskować o
        pozycje dyrektora banku, bo zna się dobrze angielski (oby..), będą myśleć o
        otwarciu własnego biznesu. Który od razu nie upadnie. Oczywiście jest jeden
        warunek. Umiejętność uczenia się, a ta mogła spaść po dwu latach wyżartych
        Domestosem. Kochani, tylko nie wracajcie teraz. Dzięki wam kryzys
        ogólnoświatowy nie uderzył tak mocno w Polskę, bezrobocie utrzymuje się na
        stabilym (dla idiotów: stabilny dopuszcza pewne wahania, nie myl ze stałym)
        poziomie. Zostańcie tam gdzie jesteście. Dla ojczyzny lepiej, że mniej
        cymbałów w niej mieszka.
        • Gość: raddy Re: Emigranckie zera IP: *.l3.c1.dsl.pol.co.uk 05.12.08, 22:19
          ja nie wracam.
          nie bede pracowac na twoj zasilek...
        • Gość: mniej niz zerooo Re: Emigranckie zera IP: *.bsh-bng-013.adsl.virginmedia.net 05.12.08, 23:19
          hahahha
          ale zablysnales hahahha
          nie kazdy pracuje na zmywaku w uk za byle kaske
          zazdrosc zzera?, kaski brakuje?, leczymy kompleksy?
          hahahhaha ciesze sie ze jestem z dala od takich, zarozumialych i zadufanych w
          sobie debili jak ty
          ual123 hahahahahhaha
          jhahahahahahhahahah
          jahaa! hashhahahahah
        • Gość: cdn... Polancki Debil w calej okazalosci... IP: *.watf.cable.ntl.com 06.12.08, 00:57
        • Gość: Marek Re: Emigranckie zera IP: *.range81-154.btcentralplus.com 06.12.08, 01:44
          Musze przyznac sie tobie UAL123, ze masz racje.
          Po dwoch latach na zmywaku, nie potrafie juz dodac ile jest trzy plus dwa. A po
          angielsku jeszcze nie potrafie sie zapytac o droge. Dlatego tez nosze zawsze ze
          soba nowa Nokie Z GPS. Inaczej do domu bym nie trafil.
        • raveness1 Re: Emigranckie zera 06.12.08, 11:05
          >Dla ojczyzny lepiej, że mniej
          > cymbałów w niej mieszka

          Oczywiscie. Abstrakcyjny twor zwany ojczyzna, znany jest z tego, ze
          jest samo wystarczalny. Sypie szczodrze z rekawa wszystkim po rowno -
          kombinatorom, leserom, bezrobotnym, leniom, durniom w rzadzie,
          biurokratom no i frustratom takim jak ty.
          Slowem, o nic nie trzeba sie martwic - Ojczyzna was w biedzie nie
          opusci...heheh!!!
        • Gość: bd3art Re: Emigranckie zera do UAL IP: *.range86-157.btcentralplus.com 06.12.08, 12:48
          Oczywiscie masz prawde - za prace "na zmywaku" mam sluzbowe auto,
          laptopa, komorke i mozliwosc pracy z domu 4 dni w tygodniu.
          Pozdrowienia z UK.

          • Gość: Joe Re: Emigranckie zera do UAL IP: 79.97.91.* 06.12.08, 13:53
            A co takiego robisz, ze mozesz az 4 dni robic z domu?
        • Gość: krotuss Coś w tym jest IP: *.99.77.213.easy-com.pl 06.12.08, 23:05
          Za każdym razem, jak pojawia się krytyka emigracji to najgłośniej krzyczą sami
          emigranci: "NIe pracujemy na zmywaku", "Jeździmy najnowszymi samochodami",
          "Kryzys dotknął nas tak, że zamiast na Hawaje jeździmy na Madeirę". Cieszę się,
          że się tak promujecie, ale ciekawi mnie ile jest prawdy w tym co piszecie. Bo
          głównie głosy są z Wysp. Byłem w UK i widziałem. Nie wydaje mi się, aby byście
          mieli tam tak różowo, a raczej bliżej ual-owi do prawdy niż wam. W każdym razie,
          promujcie się dalej. My tu się świetnie bawimy czytając wasze komediowe teksty.
          • Gość: as Re: Coś w tym jest IP: 92.1.51.* 07.12.08, 12:00
            > Za każdym razem, jak pojawia się krytyka emigracji to najgłośniej krzyczą sami
            > emigranci

            Dziwisz sie? A kto ma odpowiadac, beduini?

            >Byłem w UK i widziałem.

            Znaczy, co widziales? Pracowales przez wakacje, mieszkales w 10 w jednym pokoju, jadles zupki chinskie i na tej podstawie wyrobiles sobie zdanie o wszystkich?

            >My tu się świetnie bawimy czytając wasze komediowe teksty.

            My zas swietnie sie bawimy, czytajac o cudzie gospodarczym w PL, ogromnych zarobkach idobrym traktowaniu pracownikow. W koncu lepiej zarabiac 1500zl niz 1500GBP, bo kupi sie wiecej (w UK wszystko takie drogie), a cala reszte zastapi zapach ojczystej ziemi i fakt, ze pracujac PL budujecie jej przyszlosc (najczesciej pracujac dla zagranicznych firm).
            Poopowiadajmy sobie jeszcze troche "komediowych tekstow", przynajmniej bedzie wesolo.
            • ual123 Ooo kolejny rozgoryczony emigrant 07.12.08, 13:07
              Pewnie z tych co w City zarabiają po 10 tys GBP i są cenionymi w całej dzielnicy
              Project Managerami. Coś was dużo, aż śmiesznie dużo. Z drugiej strony, skoro z 2
              mln 1% osiąga sukces reszta sprząta gówna to możesz być jednym z tych 20 tys. W
              końcu tylko oni mają dostęp do netu (praca, dom) - reszcie w barach i kiblach
              nie wolno
              • Gość: as Re: Ooo kolejny rozgoryczony emigrant IP: 92.1.51.* 07.12.08, 13:58
                Nie zarabiam 10 tys, zadowalam sie mniejsza suma. Zas co do 99% sprzatajacych gowna - poslugujac sie podobna retoryka mozna stwierdzic, ze skoro co piąty Polak (19%) żyje poniżej progu ubóstwa, to i w Twojej rodzinie ktos "penetruje" smietniki.
      • Gość: Emi Przekwalifikuj się na Wyspach IP: 217.153.172.* 05.12.08, 22:50
        Wszystko spoko tylko zeby dostac sie np: na kurs elektryczny do collegu,
        ktory w przciwienstwie do kursow oferowanych przez "prywaciarzy" jest o wiele
        bardziej doceniany,trzeba byc juz zatrudnionym w firmie elektrycznej zeby moc
        odbywac tam jednoczesnie praktyki zwiazane z odbywanym kursem :)
        • mekonly Re: Przekwalifikuj się na Wyspach 06.12.08, 08:45
          Czy to znaczy, ze juz z Irlandii i z Wysp nie maja wracac ?????
          • Gość: gk Re: Przekwalifikuj się na Wyspach IP: *.cable.ubr03.hali.blueyonder.co.uk 06.12.08, 10:13
            heh, artykul sponsorowany chyba przez grupe rzadzaca. bo niby jak
            ktos zostanie elektrykiem, to pracy bedzie mial po uszy i jeszcze
            wiecej? Zwolnienia dotycza wszystkich, prostych ludzi i
            wyksztalciuchow; i choc jak najbardziej zachecam do podnoszenia
            swoich kwalifikacji, w wydaje mi sie, ze od razu nie da sie zmienic
            swojej sytuacji. i zadna polska zolc mi sie nie wylewa, bo pracuje w
            agencji doradztwa personalnego, wiec mnie pierwszej zalezy, zeby tej
            pracy bylo jak najwiecej i dla wszystkich...
      • Gość: awerty Przekwalifikuj się na Wyspach IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.08, 13:09
        Hehe, śmieszą mnie głosy o tych zmywakach :) Piszę z kraju, nigdy w
        GB nie byłem, ale mam znajomych po studiach, i to nie mgr tylko po
        lic. Dwie znajome pojechały do Anglii wysyłając aplikacje do firm i
        jak się okazało jedna pracuje w banku, a drugą chcieli do 3 firm
        logistycznych, ale pozostała w kraju - i nie były to zmywaki, wręcz
        przeciwnie praca na konkrtnym stanowisku. Ta od banku już dziś jest
        kierownikiem...Mam jeszcze kolegę informatyka w Dublinie - również
        praca zgodna z wykształceniem.
        Jednak Ci, których powyżej opisałem kończyli finanse bądź
        informatykę. Ponadto znam prau na zmywakach po innym charakterze
        studiów (wiecie jakim :) ). Nie wrzucajcie więc wszystkich do
        jednego wora - jak ktoś ma branżę "potrzebną" to zawsze znajdzie
        pracę czy tu czy zagranicą...
        • ual123 Widzisz mój drogi zgodze się z Tobą 07.12.08, 13:17
          jednakże zauważ, że ci, którzy wyjechali i odnieśli tam sukces nie są podmiotami
          artykułów z tytułami: "Wracają i chcę 5000 na rękę". Posiadają wiedzę i
          dowiadczenie, jakiego niejeden może im zazdrościć i dla nich 5 tys nie stanowi
          ani rewelacji ani zachęty do powrotu w to bagno, jakim jest PL i jej zacofany
          rynek pracy. Wracają i chcą 5 tys na rękę zmywaki i domestosy z wyższym
          wykształceniem, którzy uważają, że 3-4 lata w UK dało im olbrzymie umiejętności
          w zakresie zarządzania (kierują grupą 3 murzynów i rozdają im szczotki do
          pucowania podłóg), angielskiego (Two beers please. For me too, but why r u
          passing me 2 as I ordered one) i samowystarczalności (przecież sobie poradzili
          sami bez rodziców). I to są emigranckie zera, te 95-98% z 2 mln, które wyjechały
          - przyznasz, że próbka dość spora
          • Gość: as Re: Widzisz mój drogi zgodze się z Tobą IP: 92.1.51.* 07.12.08, 14:02
            Skad wytrzasnales te 98%? Osobiscie nie znam nikogo kto pracowalby "na zmywaku", widac musza sie niezle ukrywac :)
            Co do 5tys na reke - rozumiem, ze w PL chec zarobienia pieniedzy wystarczajacych na w miare normalne zycie wciaz bulwersuje. W koncu robol powinien dostac max. 900zl na reke i sie nie burzyc, a nie jakies marzenia o wyzszych zarobkach.
      • Gość: trusia Przekwalifikuj się na Wyspach IP: 149.254.200.* 08.12.08, 15:27
        Zero nie zero ale w Polsce nikt nie sprawdzał nawet wiarygodnosci
        mojego CV jak szukałam pracy a skonczylam studia i jeszcze
        podyplomowke nikt nie oddzwaniał
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka