strzelec1
11.01.11, 17:25
Śnieg stopniał i odsłonił nowe bruki starego miasta. Czas na mała dyskusję.
Ulica Miskiewicza wygląda lepiej niż poprzednio. Pojawiła się kostka brukowa zamiast asfaltu, pojawiły się stylowe latarnie i jakoś tak milej to wygląda. Ale jak sie przyjrzeć to widać to totalna fuszerka i po niecałych dwóch miesiącach od oddaniu do ruchu kostka w jezdni już się rozpada.
Typ kostki jaki wybrano do ułożenia na jezdni powoduje straszny odgłos w zetknięciu z przejeżdżającym samochodem co nie jest miłe dla przechodniów a jak wytrzymują mieszkańcy to już nie wiem. Poza tym miejsca parkingowe pasują do tej ulicy jak pięść do nosa. Liczyłem że po zwężeniu jezdni piesi zyskają wygodniejsze przejście tymczasem dla pieszych jest jeszcze węziej. A już o pomstę do nieba woła to co zrobiono pod Lukas Bankiem. Tam między zaparkowanym samochodem a schodkami przy wejściu nie miną się dwie dorosłe osoby. Bywałem na starówkach wielu miast na zachodzie i wschodzie Europy ale czegoś takiego nigdzie nie widziałem.
Kiedyś ktoś powiedział, że mielecki rynek jest wielkim przystankiem i trzeba się z tym zgodzić, że tak on niegdyś wyglądał. Po przebudowie z wielkiego przystanku stanie się on wielkim parkingiem. Obecnie miejsca parkingowe zastawiają pracownicy tamtejszych sklepów a wnet pewni pojawią się samochody do sprzedania. Miałem nadzieję, że w Rynku pojawią się ogródki piwne w lecie ale nie ma gdzie bo chodniki są za wąskie aby tam można wystawić stoliki.
Ogólnie przebudowa starego miasta mnie zawiodła. Liczyłem na starówkę bardziej przyjazną pieszym i spacerowiczom a doczekałem się tylko nowego parkingu. Liczyłem, że w Rynku otworzą sie jakieś fajne knajpki i ten rejon będzie żył po 18 ale teraz nie bardzo to widzę.