Dodaj do ulubionych

Droga Rzeszów - Kielce

30.09.04, 21:45
Czy ktos wie na jakim etapie znajduje sie ta iwestycja? Ostatnio (jakies 6
miesiacy temu) byla mowa o wpisaniu do pazdziernika trasy przyszlej drogi w
gminne plany zagospodarowania przestrzennego(Galszowice, Tuszów Narodowy,
Mielec).
Dla przypomnienia jest to projekt nowej drogi laczacej Rzeszów i Kielce.
Droga "powstaje" z inicjatywy samorzadów wojewodzkich w/w miast ma przebiegac
przez Mielec a nastepnie ma "przebicie" na Wisle w okolicach Polanca nowo
planowanym mostem. Pierwszy odcinek drogi przewidziany do realizacji to
Polaniec-Mielec. Droga ma miec status drogi wojewodzkiej (cos takiego jak
Debica-Nagnajów "via" Mielec).
Nawiazujac do poprzednich postów na tym forum- uwazam, ze to bardzo kiepska
infrastruktura drogowa jest potezna przeszkoda w dalszym rozwoju naszego
miasta. Nie znam w Polsce miasta wielkosci Mielca, (z tak rozwinietym
przemyslem) ktore nie mialo by bezposredniego dostepu do drogi krajowej. Co
gorsza Mielec nie ma takiego dostepu nawet w planach na nastepne kilkanascie
lat! Dodajac do tego stan przebiegajacych przez nasze miasto drog
wojewodzkich (szczegolnie ta na Tarnobrzeg) mamy bardzo zla sytuacje.
Mysle, ze nie ma jednak sytuacji bez wyjscia. Proponuje, by w poprawie
sytuacji wykorzystac projekt drogi Rzeszów - Kielce i namowic "państwo" do
wlaczenia sie w ta inwestycje(osobiscie uwazam, ze wojewodztwa nie maja
wielkich szans na zrealizowanie tej drogi w miare szybkim czasie-szybki czas
ok 5-10 lat). Wlaczenie sie "panstwa" to wpisanie drogi w plany GDDPiA
(Generalna Dyrekcja Drog Krajowych i Autostrad) i dostep do srodków
budzetowych + ogromne pieniadze unijne. Mysle, ze jest to jak najbardziej
mozliwe. Potrzebne jest tylko skuteczne dzialanie naszych "decydentów"-
przede wszystkim posłow z naszego regionu. Moze ktos z forumowiczów
zainteresuje ktoregos z nich takim rozwiazaniem. Sprawa ta moglaby sie stac
swietnym tematem przeszlorocznej kampanii wyborczej. Szczegolnie, iz wydaje
ze potencjalni promotorzy tego rozwiazania mieliby mase argumentów za. Droga
ta swietnie wpisywalaby sie w uklad komunikacyjny naszego kraju i regionu.
Zbieralaby ruch z Ukrainy(Lwow), Slowacji (Koszyce, Preszów), Rumunii a takze
z Rzeszowa zmierzajacy do centrum kraju i dalej (Kielce,Lodz). Dla porównania
w planach rzadowych jest droga ekspresowa S-74 Kielce- Sandomierz- Nisko, za
ktora moim zdaniem przemawia jesli nie mniej to przynajmniej tyle samo
argumentów co za w/w rozwiazaniem. Mysle wiec, ze Mielec ma szanse nawet na
droge ekspresowa( moze byc jednojezdniowa), a jesli nie to przynajmniej na
wazna droge krajowa. Aby powstala potrzeba jednak dzialan i to juz dzis nawet
gdy szansa, by sie po niej przejechac pojawilaby sie zapewne dopiero w
przyszlym dziesiecioleciu. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • darecky111 Re: Droga Rzeszów - Kielce 30.09.04, 23:00
      Na stronie Korso jest artykuł o tej projektowanej drodze. Jest też o tym, że
      władze Mielca olały spotkanie w tej sprawie z urzędnikami z Kielc, no bo po co
      mają się spotykać. Z artykułu wynika także, ze nasi wlodarze nie są zbytnio
      zainteresowani tą inwestycją.
      Ale cóż, naszych urzędników nie wolno krytykować, przecież oni się tak starają.
      • abdankpl Re: Droga Rzeszów - Kielce 30.09.04, 23:15
        Wiec na tym przykaldzie widzimy, ze Chodorowski jest cianki nie tylko w
        dziedzinie kolejnictwa. Rowniez inne wazne sprawy zwiazane z transportem w
        Mielcu leza.
        Przynzam sie ze czasami patrzac na to co Mielec robi z koleja, a wlasciwie ze
        nic nie robi, wydawalo mi sie ze pewnie odpuscili sobie kolej bo dostali
        obietnice (w zamian niejako) modernizacji drog. Sprawa wyglada jednak
        inaczej...Zreszta takie odpuszczenie jednego za cene drugiego ( w tym przypadku
        olanie kolei za cene modernizacji drog) jest tak czy siak niedopuszczalne a
        pamietam jak Chodorowski w Korso mowil ze "jesli zlikwidujecie kolej to
        przynajmniej dajcie nam wzamian pieniadze na remont drog"
        Widac ze takie postawienie sprawy swiadczy ze ten gosciu (Chodorowski)
        kompletnie nie ma pojecia ani o kolei ani o drogach. Bo drogi sobie a kolej
        sobie. To dwie rozne sprawy a ten to wszytko laczy. Probuje to robic jak za
        komuny kiedy rozdawano inwestycje bez zadnych procedur i mysli
        przewodniej...Dostawali Ci co mieli "wieksze chody" Chodorwoski jak sie wydaje
        mysli podobnie nie znajac kompletnie sytemu dotacji do infrastruktury.
        (przypominam ze dotacja na infrastrukture kolejowa jest stala (w tym roku 160
        mln zl) i niezalezna od innych dotacji. Natomiast dotacja do przewozow
        regionalnych do jeszcze cos innego. Prezydent Mielca wszytko miesza ze soba co
        fatalnie o nim swiadczy...
        • gslawik Re: Droga Rzeszów - Kielce 01.10.04, 15:05
          no cóż - trudno się z Tobą nie zgodzić... W innym wątku napisałem jakie mam
          zarzuty do prezydenta. A tu się dopiszę, jednak z kilkoma zastrzeżeniami.

          Układ polityczny
          Miastem rządzi prawica (bo prezydent jest z prawicy i większość w Radzie też) a
          powiatem lewica.
          W Województwie karty rozdaje lewica... Trza mieć chody, a Chodorowski nie ma
          chodów... Powiat jakośc załatwia kase na różne rzeczy, a miasto nie może - i ty
          leży pies pogrzebany. Nie piszę tego w obronie prezydenta - bo nie to mi w
          głowie, ale dla uświadomienia układów, a jak wiadomo na układy nie ma rady ;)

          Pozdrawiam gorąco ciesząc się za rzeczowe dyskusje o problemach nie o ludziach.
        • gslawik Re: Droga Rzeszów - Kielce 01.10.04, 15:07
          I oczywiście jestem jak najbardziej za tym, żeby ta droga powstała. Razem z
          mostem na Wiśle i Wisłoce.
          Pozdrawiam jeszcze raz
          • combo1978 Re: Droga Rzeszów - Kielce 02.10.04, 00:37
            I po co sie szarpiecie na tematy polityczne. Wlasnie takie klotnie powoduja, ze
            nasz kraj znajduje sie w zajebistym kryzysie.
            Ludzie !!! Wybierzmy wreszcie w nastepnych wyborach kompetentnych ludzi na
            okreslone stanowiska. Wiem, ze to mrzonka (sorry ale nie wiem czy dobrze
            napisalem-rz)powiedzcie czy sie ze mna nie zgodzicie?

            Wyobrazcie sobie panstwo polskie bez partii.
            Tak !!!
            W ogole bez partii.
            Wyobrazcie sobie, ze nie ma prawicy ani lewicy, ze nie ma wyborow podczas
            ktorych musicie wybierac pomiedzy Millerem a Lepperem.
            Wyobrazcie sobie, ze zyjecie w kraju w ktorym mozecie wybrac ludzi, ktorzy beda
            Wami rzadzi, wg ich kwalifikacji.
            Ja wyobrazam sobie to tak:
            Ministrem Finansow wybierzemy najbardziej powazanego i swiatlego profesora
            uczacego tej dyscypliny naukowej w Polsce,
            Ministrem Zdrowia uczynimy czlowieka, ktory najlepiej sie zna na sprawach
            ochrony zdrowia.
            Prezydentem Naszego kraju uczynimy czlowieka, ktory swietnie sie zna na
            dyplomacji, zna problemy spoleczenstwa polskiego, zna conajmniej piec jezykow
            obcych i jest zajebiscie przystojnym/ladna(bo niekoniecznie musi byc mezczyzna).
            I tak dalej mozemy sobie skompletowac caly rzad. Nieskorumpowany, nie wybrany
            wg zadnego klucza politycznego, po prostu super rzad.
            Pozostaje pytanie, kto ma typowac tych super specjalistow???
            Ale to pytanie zostawiam juz Wam. Bo co to byloby za forum gdyby wszystko
            zostalo powiedziane?
            • gslawik Re: Droga Rzeszów - Kielce 12.10.04, 15:16
              ej człowieku...
              Masz marzenia...
              No cóż pomijając fakt że właśnie ludzie nauki są najbardziej pazerni na tytuły
              i splendor, są najbardziej zazdrośni no i z mistrzowstwem potrafią podkładać
              świnie innym... nie wierzę w taki cud.
              Janusz Andrzej Zajdel (pisarz SF)pisał w którejś swojej książce o wyborach
              negatywnych. Polegało to na tym, że wybierany był ten, kto potrafił najbardziej
              zniechęcić wyborców do siebie. Wszystko dlatego, że za błędy w swojej kadencji
              płaciło sie własnym życiem.
              Nie ma sznast na takie rozwiązanie, ale pomysł ciekawy.
              Pozdrawiam
              • combo1978 Re: Droga Rzeszów - Kielce 13.10.04, 17:12
                Nigdy nie mow nigdy.
                Za czasow komuny myslenie o demokracji w Polsce tez bylo mzonka.
                Przeciez wiesz, ze Polska jest Mesjaszem Narodow, Konradem Wallenrodem Europy.
                Nigdy nie wiadomo co nas czeka. ;))
                • darecky111 Re: Droga Rzeszów - Kielce 18.10.04, 12:43
                  Skomplikowana przeprawa
                  Na koniec września zaplanowano kolejne spotkanie w sprawie przeprawy mostowo –
                  drogowej na Wiśle, Wisłoce i Brniu. Tak jak już niejednokrotnie pisaliśmy na
                  naszych łamach, wartość inwestycji oszacowano na kwotę 160 mln złotych. W tym
                  to przedsięwzięciu mieszkańcy naszego regionu upatrują szansę na rozwój
                  gospodarczy i co za tym idzie pracę. I etap przedsięwzięcia rozpocząć musi się
                  w 2006 roku a zakończyć w roku 2008, kiedy to nastąpi rozliczenie pierwszego
                  okresu programowania. Koszt I etapu będzie wynosił około 80 mln złotych. Władze
                  województw świętokrzyskiego i podkarpackiego już dziś w wieloletnich planach
                  inwestycyjnych umieszczają pierwsze fundusze. Gminy w chwili obecnej są na
                  etapie przygotowywania nowych planów zagospodarowania przestrzennego.
                  cyt. z "Korso"

                  Wiecie coś może więcej na ten temat?
                  Pozdr.
                • darecky111 Re: Droga Rzeszów - Kielce 18.10.04, 12:43
                  Skomplikowana przeprawa
                  Na koniec września zaplanowano kolejne spotkanie w sprawie przeprawy mostowo –
                  drogowej na Wiśle, Wisłoce i Brniu. Tak jak już niejednokrotnie pisaliśmy na
                  naszych łamach, wartość inwestycji oszacowano na kwotę 160 mln złotych. W tym
                  to przedsięwzięciu mieszkańcy naszego regionu upatrują szansę na rozwój
                  gospodarczy i co za tym idzie pracę. I etap przedsięwzięcia rozpocząć musi się
                  w 2006 roku a zakończyć w roku 2008, kiedy to nastąpi rozliczenie pierwszego
                  okresu programowania. Koszt I etapu będzie wynosił około 80 mln złotych. Władze
                  województw świętokrzyskiego i podkarpackiego już dziś w wieloletnich planach
                  inwestycyjnych umieszczają pierwsze fundusze. Gminy w chwili obecnej są na
                  etapie przygotowywania nowych planów zagospodarowania przestrzennego.
                  cyt. z "Korso"

                  Wiecie coś może więcej na ten temat?
                  Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka