lena!
22.11.01, 15:30
To hasło ciągle pojawia sie w naszych dyskusjach. Może uściślijmy co ono znaczy.
Kochani, według mnie to coś co tkwi w naszym umyśle "stan umysłu", a nie
wspólna cecha ludzi mieszkających w małej miejscowośći. Ja mam sąsiadkę w
Mielcu, osobę pasjonującą sie literaturą, filozofią. Ona nigdy nie pytam gdzie
teraz mieszkam , co robię, tylko czy czytałam ten artykuł. Mam znajomych
mieszkających w naszych bieszczadach i oni wiedza co leci aktualnie w teatrze w
Krakowie, Rzeszowie. A są ludzie któży miezkaj w tych miastach i nie wiedza co
sie dzieje. Kompleks mało miasteczkowości to mają zazwyczaj "zaszczepki", ci
którzy, zamieszkali w wielkim mieście i wstydzą sie swoich korzeni. Ja jestem
dumna z mojego Mielca, chociaż mam gdzie wrócić.