karul
12.05.06, 03:29
lamach na to, ze polacy w kanadzie nie moga sie szczycic wielkimi
osiagnieciami zawodowymi. pelno wsrod nas hydraulikow czy szarych robotnikow,
ale nie ma zadnych liczacyh sie politykow, prawnikow, ksiegowych, profesorow
uniwersyteckich, wyzszych urzednikow czy dyrektorow firm. nie dochowalismy
sie nawet wlasnych przestepcow, poza kierowcami po pijaku..
od lat przegladam prasowe ogloszenia o absolwentach MBA tego czy innego
uniwersytetu, listy wyroznionych agentow od sprzedazy nieruchomosci firmy
REMAX czy CENTURY 21, czy calostronnicowe listy nowych chartered accountants
czy certified financial planners. gdy znajdziecie tam jednego kowalskiego to
sukces.
az tutaj "the globe and mail", w swoim "report on business", oglosil (bo to
jest platne ogloszenie) ze aleksandra owad, absolwentka sggw w warszawie,
zostala wiceprezesem do spraw finansowych firmy OILEXCO INC w calgary. firma
ta eksploatuje rope na brytyjskim morzu polnocnym.
nie powiem tego z pewnoscia, ale po latach regularnego przegladania ROB to
jest trzeci raz gdy pojawia sie polskie nazwisko na stanowiskach
dyrektorskich w wiekszych firmach kanadyjskich. przed laty jakas polka
zostala szefem firmy specjalizujacej sie w obrobce marmuru i kamienia
budowlanego, no i w firmie TORSTAR jest jeszcze jagoda pike. ciekawe, trzy
kobiety, ani jednego mezczyzny.
wniosek jest jeden - kanadopolacy, bijcie dzieci by sie gowniarze uczyli i
posylajcie je na uniwersytety, bo zostajemy za murzynami!