magda-can
24.05.06, 07:05
Prosze o pomoc i wiadomosci na temat rozwodu w Kanadzie.
Mam dos swojego malzenstwa,dosc znecania sie psychicznego nade mna i 2
dzieci,jestem mloda osoba i pragne jeszcze zyc a nie walczyc z mezem.
Niestac mnie na wynajecie prawnika,mamy mase dlugów,ktore w wiekszosci zrobil
moj maz.Czy za jego dlugi tez odpowiadam.Samochod,dom,karty
kredytowe,wszystko dlug.Tak juz dluzej nie moge zyc.prosze POMOZCIE MI.
Maz straszy mnie ze zabierze mi dzieci,a ja przeciez pracuje,staram sie jak
moge aby zapewnic im godne warunki do zycia.Ostatnio stwierdzil ze jak oddamy
dom do banku za dlugi to pojde na ulice.Nie znam sie na prawie,cale zycie
bylam zagubiona,zastraszana przez niego.Pisze dosc chaotycznie,bo juz mi lzy
plyna.Prosze pomozcie mi,jak tos potrafi.
Czy naprawde moze zabrac mi dzieci?
Czy naprawde dom mozna zabrac? ale ja bym go splacała,przeciez pracuje.
Czy dlugi sa wspolnymi dlugami,chociaz nie ja je zaciagalam.
Pozdrawiam i licze na pomoc ludzi znajacych problem.
Magda