Rozwód

24.05.06, 07:05
Prosze o pomoc i wiadomosci na temat rozwodu w Kanadzie.
Mam dos swojego malzenstwa,dosc znecania sie psychicznego nade mna i 2
dzieci,jestem mloda osoba i pragne jeszcze zyc a nie walczyc z mezem.
Niestac mnie na wynajecie prawnika,mamy mase dlugów,ktore w wiekszosci zrobil
moj maz.Czy za jego dlugi tez odpowiadam.Samochod,dom,karty
kredytowe,wszystko dlug.Tak juz dluzej nie moge zyc.prosze POMOZCIE MI.
Maz straszy mnie ze zabierze mi dzieci,a ja przeciez pracuje,staram sie jak
moge aby zapewnic im godne warunki do zycia.Ostatnio stwierdzil ze jak oddamy
dom do banku za dlugi to pojde na ulice.Nie znam sie na prawie,cale zycie
bylam zagubiona,zastraszana przez niego.Pisze dosc chaotycznie,bo juz mi lzy
plyna.Prosze pomozcie mi,jak tos potrafi.
Czy naprawde moze zabrac mi dzieci?
Czy naprawde dom mozna zabrac? ale ja bym go splacała,przeciez pracuje.
Czy dlugi sa wspolnymi dlugami,chociaz nie ja je zaciagalam.
Pozdrawiam i licze na pomoc ludzi znajacych problem.
Magda
    • elagrubabela Re: Rozwód 24.05.06, 11:55
      W jakim mieszkasz miescie?
      Wszedzie, gdzie mieszkasz znajdziesz Legal Aid - uzyskasz podstawowa pomoc
      prawna za darmo. Trudno udzielac porad na forum. Jesli jestes z duzego osrodka,
      na pewno sa tez w nim organizacje polonijne - kazda ma w swoim serwisie
      podstawowa pomoc prawna - warto zaczac od nich. To sa najczesciej bardzo
      zyczliwi ludzie majacy duze doswiadczenie w pomocy imigrantom bez pieniedzy i
      bedziesz w stanie uzyskac pomoc po polsku. Jesli jestes z Toronto, polecam PICS
      na 3363 Bloor Street West, kolo stacji metra Islington.
      Elka
      • ma.pi Re: Rozwód 24.05.06, 15:03
        Jezeli jestes z Ontario zajzyj tutaj
        www.gov.on.ca/ont/portal/!ut/p/.cmd/cs/.ce/7_0_A/.s/7_0_252/_s.7_0_A/7_0_252/_l/en?docid=EC001062

        Tam praktycznie znajdziesz wszystko co Cie interesuje. Adresy do instytucji,
        ktore pomagaja kobieta w takiej sytuacji jak Ty.

        Zajzyj tez do ksiazki telefonicznej. Tam na poczatku sa podane numery
        telefonow, gdzie moga dzwonic kobiety po pomoc.

        Pozdr.
    • pal0ma Re: Rozwód 26.05.06, 06:02
      Magda,
      Podpisuję się pod tym co napisały poprzedniczki, dodam tylko, że rozwód w
      Kanadzie można uzyskać, jeżeli strony są w separacji przez co najmniej rok
      czasu. Jest to formalność, niczego nie trzeba udowadniać drugiej stronie.
      Formularze można wypełnić samemu (albo przy pomocy kogoś kto to potrafi zrobić,
      nie musi to być prawnik) i czeka się spokojnie na decyzję bez konieczności
      obecności na sprawie. Sąd pobiera parę setek za orzeczenie wyroku, gdzieś koło
      $400. Jeśli w grę wchodzi majątek i dzieci, to do wniosku o rozwód dołącza się
      odpowiednią umowę/umowy między stronami. Jest to scenariusz idealny, o który w
      twojej sytuacji może być trudno, jeżeli nie będziesz mogła dogadać się z
      mężem. Namawiam jednak do spróbowania.

      Jak już będziesz miała fachowe informacje na temat swoich praw, to spróbuj
      wynegocjować z mężem warunki rozstania. Jeżeli umowę będzie spisywał prawnik,
      to im bardziej będziecie zgodni co do podziału majątku i opieki nad dziećmi,
      tym taniej to wyniesie, bo nie będzie potrzebna kosztowna mediacja.

      Rozwód przy pomocy prawników, gdy nie ma porozumienia co do majątku i dzieci,
      to na ogół KOSZMAR. Zarówno emocjonalny jak i materialny. Warto tego uniknąć.
      • magda-can Re: Rozwód 27.05.06, 07:16
        Masz napewno racje,jak sie dwoje ludzi dogada,ale w moim przypadku nie ma
        takiej szansy,moj maz nie jest czlowiekiem kompromisu,cale zycie był na
        zasadzie wladczy.On wyznaje zasade ze jest Kanadyjczykiem,a ma pochedzienie
        polskie.Dzieciom wklada do glowy niestworzone zeczy,stek bzdur i klamst.One sa
        nim zastraszone.
        Czy seperacje musi byc poparta wnioskiem,jakims zlozonym dokumentem,czy
        wystarczajace jest oswiadczenie moje iz nie jestesmy malzenstwem emocjonalnie
        od roku?Bo w przeciwnym wypadku czeka mnie napewno kolejny rok a moze dluzej
        zycia z nim pod jednym dachem i dalsze przechodzenie znecan sie pschychicznych.
        Pewne kroki juz poczynilam ,nie wiem co dadza one.
        Chciala bym aby ten moj koszmar jak najszybciej sie zakonczyl.Nie takie zycie
        wyobrazalam sobie w Kanadzie.
        najwiekszym problemem sa dlugi i ich splata.Obecnie sa one na moich barkach,bo
        maz nie spaca.jak zmusic go do spalcania dlugów?
        Czy ze dzieci beda jeden tydzien u niego a drugi u mnie jest zgodne z prawem i
        logika? mysle ze to tulaczka dziecia nie ich godne zycie.
        A jak bym chciala wyjechac z tego miasta to co dalej? Maz powiedzial ze dzieci
        mi nie da.Czy ma takie prawo,a wiem ze nie bedzie w stanie zapewnic im
        nalezytej opieki i bytu.
        Czy ktos przechodzil podobna sprawe?
        Pozdrawiam magda
        • pal0ma Re: Rozwód 27.05.06, 15:14
          Magda,
          Koniecznie zadaj te pytania prawnikowi.
          Mogę odpowiedzieć, że co do dzieci, to niekiedy opieka nad dziećmi polega
          na “shared custody”, czyli opieka zostaje powierzona obojgu rodziców w równym
          stopniu. W innych sytuacjach opiekę sprawuje jeden z rodziców (na ogół
          matka), a drugi ma prawo do zabierania dzieci w określonych terminach. Zdanie
          i odczucia dzieci (np zastraszenie) oraz opinia psychologa czy pracownika
          socjalnego też mogą zostać wzięte pod uwagę przez sędziego, gdy podejmuje
          decyzję co do opieki nad dziećmi.
          Ciężko napisać coś sensownego nie znając dobrze sytuacji. Prawnicy są drodzy,
          macie duże długi, może rzeczywiście najlepszym wyjściem byłaby sprzedać domu i
          ich spłata, a jeżeli coś z tej sprzedaży pozostanie to można by to użyć jako
          downpayment na następny dom.
          Życzę powodzenia i jak najszybszego zakończenia sprawy.
          Paloma
          • artur737 Re: Rozwód 27.05.06, 23:49
            Potrzebujesz prawnika by rozwazyc wszystkie opcje.
            Dlugi beda cie niestety obowiazywac. Mozesz co prawda zbankrutowac, ale wtedy nie dostaniesz pozyczki na dom ani na samochod. Co prawda po kilku latach ci wybacza i znowu mozesz pozyczac.
        • pikorpikor Re: Rozwód 28.05.06, 13:58
          Posłuchaj. To forum dało Ci już tyle ile potrzebujesz - wskazówkę, że trzeba
          iśc po poradę do prawnika (specjalistę od prawa rodzinnego).

          Nie zastanawiaj się tylko idź - oni wiedzą jak postępować z ludźmi, którzy
          traktują rodzinę tak jak (niestety) Twój mąż.

          pozdr.
          • marimax Re: Rozwód 01.06.06, 10:31
            Kilka miesiecy temu mozna bylo przeczytac ta sama historie na innym forum, ten
            sam styl, te same zarzuty
            Czy ta pani ma dobrze w glowie ??
    • danka-skandy Re: Rozwód 18.06.06, 16:54
      Przeczytalam twój list,nie bede sie wypowiadala na forum.wejdz prosze na poczte
      jak masz,tam znajdziesz moja rade i sugestie.Mysle ze publiczne rady czy
      spostrzezenia kobiece nie sa na miejscu.
      Pozdrowienia ze Szwecji
    • corrina Re: Rozwód 24.06.06, 23:48
      zglos sie najlepiej do lokalnej ymca,oni ci pomga znalezc organizacje kobieca
      ktora ci pomoze znalezc mieszkanie i pokieruje dalej,w kazdym miescie sa takie
      organizacje i wierz mi nikt ci dzieci nie zabierze,napisz do mnie prywatnie to
      poradze wiecej
Pełna wersja