Dodaj do ulubionych

Edyta Górniak

17.09.09, 14:50
Wątek rozrywkowy. Natknąłem się przypadkiem na datę urodzenia tej pani i okazuje się, że znajdują się w niej wszystkie (!) możliwe wibracje karmiczne. Jak widać może to przynieść ciekawe życie.

14.11.1972

droga życia 26/8
cykle 11, 14/5, 19/1
szczyty 16/7, 6, 13/4, 3
Obserwuj wątek
    • janus50 Re: Edyta Górniak 17.09.09, 20:46
      Witaj
      Moim zdaniem zapis powinien być taki:
      DŻ ------------------------44/8
      cykle --------
      • jarivo Re: Edyta Górniak 17.09.09, 22:00
        Witaj Januszu
        8/26 w drodze życia wyszło mi z metody wertykalnej i horyzontalnej. Ty obliczasz drogę życia dodając niezredukowane podliczby cykli? Czyli w tym przypadku 11 + 14 +19? I szczyty obliczasz też bez redukcji podliczb?

        Weźmy np. moja datę 13.06.1986. Zawsze liczyłem w ten sposób:
        droga życia 7/34
        szczyty 1/10, 1/10, 2, 3/12

        Ale gdybyśmy nie redukowali podliczb:
        droga życia: 7/43
        szczyty 1/19, 1/37, 11/56, 3/30
        W szczytach pojawiła się więc wibracja karmiczna i mistrzowska.
        Skłaniałbyś się ku takim wynikom? Czy może jeszcze inaczej byś to policzył?

        Zrobił nam się z tego wątek edukacyjny smile
        Pozdrawiam
        • mariusz_zet Re: Edyta Górniak 17.09.09, 23:39
          nie powiem, bardzo podobają mi się takie edukacyjne wątki. a co
          powiecie o Madonnie? 16.08.1958
          czyli mamy:
          cykle: 8-7/16-5
          szczyty:6-3-9-4/13
          droga zycia 2/11
          • janus50 Re: Madonna 18.09.09, 12:30
            No tutaj też ciekawy układ, bo w przyszłym roku wejdzie w ostatni
            szczyt 4/13 więc też będzie się musiała z tym uporać. Do tej pory jako
            urodzeniowa 11 dobrze się realizowała artystycznie poprzez szczyty,
            które ją inspirowały twórczo. Co będzie jak wejdzie w czwórkowy beton?
            Który w dodatku będzie na początku realizacją cyklu 7/16...
            Pozdrawiam
        • janus50 Re: Edyta Górniak 18.09.09, 10:54
          Witaj jarivo
          Moi pierwsi nauczyciele zawsze wkładali mi do głowy, że podstawowym
          systemem obliczania wibracji urodzeniowej, powinien być tzw. słupek,
          czyli w twoim przypadku wyglądałoby to tak:
          **13
          ***6
          1986
          ====
          2005 2+0+0+5=7

          Podobnie postąpiłem w przypadku Edzi.
          **14
          **11
          1972
          ====
          1997 1+9+9+7=26/8

          Jednak kiedy mamy do czynienia z wibracją 2, 4, 6 lub 8, wtedy
          szukamy wibrację mistrzowską czyli odpowiednio 11, 22, 33 lub 44.
          Wykonujemy to również za pomocą słupka, w razie potrzeby redukując
          składniki. W przypadku Edzi wygląda to tak:
          14
          11
          19
          ==
          44

          Jako że 44 jest istotniejsze od 26, zatem zapis pojawi się taki 44/8.
          Gwoli ścisłości, należałoby również wspomnieć o 26, która wyszła z
          pierwszego liczenia, czyli najważniejszego tak więc powinno to
          wyglądać tak: 44/8(26). Życie jednak pokazało, że Edzia realizuje się
          raczej na 44/8 niż na 8/26, choć wcale nie jest powiedziane, że 26
          nie pojawi się gdy przyjdzie trudny układ ze szczytem 4/13.
          Co do pierwszego szczytu Edzi, to zasadą jest, przynajmniej ja staram
          się jej przestrzegać, że dodajemy liczby najbardziej zredukowane a
          później dopiero podliczby. Jako że 11 jest podliczbą 2 liczymy ją
          sumując z 14 co daje 25.
          Ciekawa sytuacja jest z podliczbami. Reguła mówi, że podliczą jest
          taka liczba, która na drodze redukcji bezpośredniej, da wibrację
          podstawową (1-9), bezpośredniej czyli po prostu jednorazowej.
          I tu się pojawia interesujący mechanizm, bo 1 ma tylko 1 podliczbę,
          która redukuje się bezpośrednio, dwójka dwie, trójka trzy, itd.
          **********1-10
          *********2-11-20
          *******3-12-21-30
          ******4-13-22-31-40
          ****5-14-23-32-41-50
          ***6-15-24-33-42-51-60
          **7-16-25-34-43-52-61-70
          *8-17-26-35-44-53-62-71-80
          9-18-27-36-45-54-63-72-81-90

          Co ciekawa podliczby układają się symetrycznie, tak że liczy ostatnie
          są lustrzanym odbiciem liczb początkowych.
          Pozdrawiam
          • jarivo Re: Edyta Górniak 18.09.09, 20:07
            janus50 napisał:

            > Co do pierwszego szczytu Edzi, to zasadą jest, przynajmniej ja staram
            > się jej przestrzegać, że dodajemy liczby najbardziej zredukowane a
            > później dopiero podliczby.

            No dobrze, weźmy inny przykład. Britney Spears, ur. 02.12.1981.
            W tym przypadku cykl formujący jest cyfrą (2), a produktywny liczbą (12). W takiej sytuacji też wykonujesz podwójne dodawanie ( 3 + 2 = 5 i 12 + 2 = 5/14)? Rozumiem już, że w przypadku mojej daty urodzenia nie można byłoby wykonać drugiego z działań, bo 13 + 6 = 19, a 19 nie jest podliczbą, więc zostajemy przy tym, co wyjdzie z wartości zredukowanych. Ale w przypadku Britney można?
            Chyba trochę namotałem wink Pytanie brzmi, jak liczyć I szczyt, jeśli jeden z cykli nie ma podliczby?
            Pozdrawiam wszystkich
            • janus50 Re: Edyta Górniak 19.09.09, 16:37
              jarivo napisał:

              > No dobrze, weźmy inny przykład. Britney Spears, ur. 02.12.1981.
              > W tym przypadku cykl formujący jest cyfrą (2), a produktywny liczbą (12).

              Pierwszy cykl 3/12 drugi 2

              > iej sytuacji też wykonujesz podwójne dodawanie ( 3 + 2 = 5 i 12 + 2 = 5/14)?

              tutaj mamy czystą 14, w pierwszym działaniu dodaję oczywiście 3+2
              następnie 12+2. Ponieważ jeśli liczba nie posiada podliczby no to sama dla siebie jest podliczbą w pewnym sensie.

              Ro
              > zumiem już, że w przypadku mojej daty urodzenia nie można byłoby wykonać drugie
              > go z działań, bo 13 + 6 = 19, a 19 nie jest podliczbą, więc zostajemy przy tym,

              Nie do końca. Jedynka ma jedną podliczbę powiązaną z nią energetycznie w sposób bezpośredni. Oczywiście przyjęło się traktować przynajmniej w przypadku jedynki, również 19 i 28 i 37 itd jako podliczby, chociaż one w redukcji dają 10. Chciałem jedynie wskazać na powiązania. Trochę zainspirowany chorymi opcjami gdzie np. ktoś wskazuje wartość jakiegoś szczytu powiedzmy o wibracji 4 i rozpisuje go następująco: 4/13/22/31/40/49/58/67/74 i z uporem maniaka utrzymuje że podliczby są niezwykle istotne. A widzimy przecież że od 40 w górę tak na prawdę dają wartość 13.

              > co wyjdzie z wartości zredukowanych. Ale w przypadku Britney można?
              > Chyba trochę namotałem wink Pytanie brzmi, jak liczyć I szczyt, jeśli jeden z cyk
              > li nie ma podliczby?

              Odpowiedź brzmi. Jeśli mamy do czynienia z dodawanie liczby samodzielnej i liczby zredukowanej posiadającej podliczbę, wówczas dodajemy liczbę samodzielną do liczby zredukowanej czyli 2+3(12)=5 a następnie liczbę samodzielną do podliczby liczby zredukowanej czyli 2+12=14.
              > Pozdrawiam wszystkich

              Pozdrawiam
              • jarivo Re: Edyta Górniak 21.09.09, 00:35
                > Nie do końca. Jedynka ma jedną podliczbę powiązaną z nią energetycznie w sposób
                > bezpośredni. Oczywiście przyjęło się traktować przynajmniej w przypadku jedynk
                > i, również 19 i 28 i 37 itd jako podliczby, chociaż one w redukcji dają 10. Chc
                > iałem jedynie wskazać na powiązania. Trochę zainspirowany chorymi opcjami gdzie
                > np. ktoś wskazuje wartość jakiegoś szczytu powiedzmy o wibracji 4 i rozpisuje
                > go następująco: 4/13/22/31/40/49/58/67/74 i z uporem maniaka utrzymuje że podli
                > czby są niezwykle istotne. A widzimy przecież że od 40 w górę tak na prawdę daj
                > ą wartość 13.

                Czyli jednak moje szczyty mają następujące wibracje: I 1/19, II 1/37 i III 2/11/56?

                > Odpowiedź brzmi. Jeśli mamy do czynienia z dodawanie liczby samodzielnej i licz
                > by zredukowanej posiadającej podliczbę, wówczas dodajemy liczbę samodzielną do
                > liczby zredukowanej czyli 2+3(12)=5 a następnie liczbę samodzielną do podliczby
                > liczby zredukowanej czyli 2+12=14.

                A co w sytuacji, kiedy z takiego dodawania wychodzą nam dwie podliczby? Np. mój IV szczyt: 6 + 24 = 30 i 6 + 6 = 12. Obie oddziałowują?

                Wybacz, że tak drążę tę kwestię, ale to podstawa podstaw, a ja nie do końca to pojmuję.
                Pozdrawiam
                • janus50 Re: Edyta Górniak 21.09.09, 11:33
                  Witaj
                  jarivo napisał:

                  > Czyli jednak moje szczyty mają następujące wibracje: I 1/19, II
                  1/37 i III 2/11
                  > /56?
                  >

                  W zasadzie to znasz odpowiedź na to pytanie. Wystarczy że odwołasz
                  się do reguły obliczania szczytów. Mówi ona że pierwszy szczyt to
                  suma pierwszego i drugiego cyklu, drugi szczyt to suma drugiego i
                  trzeciego cyklu itd.
                  W twoim przypadku zatem, otrzymamy wynik - pierwszy szczyt 6+4=10/1 w
                  pierwszym najważniejszym liczeniu i w drugim liczeniu 6+13=19/1.
                  Drugi szczyt to samo czyli 4+6=10/1 i 13+24=37/1. Nie dodajemy na
                  ukos czyli liczba zredukowana + podliczba, bo otrzymamy aż 4
                  podliczby, które mogą być skrajnie różne. Ponadto najbardziej istotną
                  jest pierwsza podliczba, czyli ta, którą otrzymujemy z pierwszego
                  liczenia.
                  Co do trzeciego szczytu - >III 2/11/56? to spójrz z czego wynika ta
                  dwójka. Wynika z pierwszego szczytu (6+4=10) oraz drugiego (4+6=10).
                  Tak więc zapis powinien być następujący - 2/20. Aby pozyskać kolejną
                  podliczbę musimy sięgnąć do kolejnej warstwy, tej mniej istotnej
                  czyli drugie podliczby pierwszego i drugiego szczytu czyli 19+37=56.
                  Moim zdaniem jest to niezgodne z regułami i trochę szukanie dziury w
                  całym. Kolejne podliczby wynikają z liczenia na ukos, czyli ich
                  znaczenie jest jeszcze mniejsze.

                  > A co w sytuacji, kiedy z takiego dodawania wychodzą nam dwie
                  podliczby? Np. mój
                  > IV szczyt: 6 + 24 = 30 i 6 + 6 = 12. Obie oddziałowują?

                  Pierwszą i najbardziej istotną jest oczywiście liczba pozyskana z
                  dodawania zredukowanych liczb wyrażających wibrację cykli. Czyli
                  6+6=12. Drugą będzie 6+24=30. Hierarchia ważności to moim zdaniem 75%
                  dla pierwszej podliczby i 25% dla drugiej.
                  >
                  > Wybacz, że tak drążę tę kwestię, ale to podstawa podstaw, a ja nie
                  do końca to
                  > pojmuję.

                  I bardzo słusznie, bo trzeba określić priorytet czy hierarchię
                  podliczb, aby nie powstawały chore twory typu 4/13/22/31/40/49/58/67
                  itd. Najbardziej istotna jest podliczba uzyskana z liczb
                  zredukowanych, jeśli dają one wynik jednocyfrowy, wówczas sięgamy do
                  drugiej warstwy czyli podliczb liczb zredukowanych.
                  A to że drążysz nic dziwnego, 13 z dnia urodzenia? Zagubienie w
                  szczegółach smile.
                  > Pozdrawiam
                  Pozdrawiam
                  • jarivo Re: Edyta Górniak 21.09.09, 11:56
                    Ach ta moja pełna wdzięku 13. W poprzednim wcieleniu musiałem być tytanem pracy wink Dzięki za wyjaśnienia i cierpliwość, wreszcie sprawa stała się jasna.

                    Gdybyśmy mieli ochotę kontynuować analizy dróg życia różnych diw, podrzucam kolejną, tym razem w sposób oczywisty artystyczną: Christina Aguilera, ur 18.12.1980 - droga życia 3, cykle 3, 9, 9, szczyty 3, 9, 3, 3.

                    Pozdrawiam
                    • janus50 Re: Edyta Górniak 21.09.09, 12:41
                      jarivo napisał:

                      > Ach ta moja pełna wdzięku 13. W poprzednim wcieleniu musiałem być
                      tytanem prac

                      Oj chyba bardziej leniuszkiem i to bardzo leniwym smile)
                      • jarivo Re: Edyta Górniak 21.09.09, 20:55
                        janus50 napisał:

                        > Oj chyba bardziej leniuszkiem i to bardzo leniwym smile)

                        W zasadzie to miałem na myśli; to był sarkazm wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka