Dodaj do ulubionych

Do Pana Janusza

28.10.09, 18:57
Drogi Nauczycielu,

podążając za Pana wskazówkami "Zrób to sam" wyszła mi oto taka piramidka. Moja data urodzenia to 05.07.1974, czy dobrze to zrobiłam? Proszę w miarę możliwości o interpretację, nie mogę znaleźć artykułów dotyczących szczytów.


1





11/2




3 8


7 5 3

----------------------------------------
7 5 1974/6

----------------------------------------
2 2



0




Pozdrawiam,
Renata
Obserwuj wątek
    • re_nata_sha Re: Do Pana Janusza 28.10.09, 19:16
      Mam jeszcze jedno pytanie: Aktualnie przebywam za granicą, czy kiedykolwiek wrócę do kraju?

      Pełne imiona i nazwiska:

      A-6,
      C-2,
      E-4,
      H-1,
      I-1,
      J-2,
      K-2,
      M-1,
      N-3,
      O-2,
      R-1,
      S-1,
      T-2,
      W-2
      • janus50 Re: Do Pana Janusza 29.10.09, 14:58
        Witaj
        Wyliczyłaś perfekcyjnie.
        Twój aktualny cykl o wibracji 5, który potrwa do około 56 roku zycia, skłania do realizacji z dala od rodzinnych stron. Piątka to największy podróżnik pośród wszystkich wibracji. Często realizuje się nawet poprzez stałą emigrację. Przynosi dużą dynamikę, częste zmiany, ciekawość świata, poszukiwania w każdej sferze życia, również osobistej. Stoi jednak w sprzeczności do urodzeniowego 6/33, która z kolei jest domatorem, pragnie stabilizacji, ciepła domowego ogniska, trwałego i szczęśliwego związku, gotowa jest przyjmować wszelkie obowiązki i troski związane z rodziną, za która odczuwa ogromną odpowiedzialność. To aspekty obce dla typowej piątki.
        Dynamikę piątki podkreśla dodatkowo ósemka z drugiego szczytu, który trwać będzie do 39 roku zycia. Ósemka stymuluje do działań w sferze materialnej, motywuje do pomnażania dóbr materialnych. W powiązaniu z piątką z cyklu może jednak przynosić zbytnią gotowość do podejmowania ryzyka, pochopnych decyzji, co może owocować brakiem stabilności i pewnym chaosem w życiu. Stąd pewnie u ciebie pragnienie stabilizacji wynikające z urodzeniowego 33/6, ciągłe myślenie o powrocie w rodzinne strony. Piątka jednak wyrywa się do świata, przynosząc rozterki i napięcia wewnętrzne. Możliwe że po ukończeniu 39 roku życia, kiedy wejdziesz w trzeci szczyt 11/2 pragnienie stabilizacji może okazać się na tyle silne, że ostatecznie powrócisz na stałe. Jednak jedenastka to wibracja dość niestabilna i nigdy nie wiadomo czy będzie się realizować jako 11 czy też jako 2. W realizacji dwójkowej możesz szukać bezpieczeństwa poprzez powrót w rodzinne strony, przy jedenastce raczej aspiracje mogą iść w stronę rozwoju indywidualnego. Jednak myślę że zwycięży domator czyli urodzeniowe 33/6.
        Twoje wibracje własne są dość szczególne. 11-9-11 to bardzo wymagające i generalnie mało stabilne wibracje. Mają silny duchowy wydzwięk i z uwagi na brak siódemek w imionach i nazwiskach, która odpowiada za nasze wnętrze, mogą się nie realizować na swoim wysokim poziomie. Wówczas będą przynosić przewrażliwienie, kompleksy, brak siły przebicia, niskie poczucie wartości własnej - tym bardziej że masz czarne szczyty o wibracji dwa. Raczej nie pasują do twojej drogi życia z daty urodzenia. Jak dla szóstki są zbyt słabe moim zdaniem.
        Pozdrawiam
        • re_nata_sha Re: Do Pana Janusza 29.10.09, 17:40
          Wow, bardzo mi Pan rozjaśnił umysł, ślicznie dziękuję. Chciałabym
          tylko zadać jeszcze jedno pytanie: Panie Januszu, gdyby To Pan był
          posiadaczem tej daty urodzenia, imion i nazwisk, czy poddał by się
          Pan transformacji? Gdzieś wewnętrznie czuję taką potrzebę, aby
          zmienić coś w życiu, chcę coś po sobie pozostawić, mam dość zmian
          miejsc zamieszkania, obcych kultur, wegetacji życia, najbardziej
          duchowego, chciałabym zrobić cos pożytecznego, a nie potrafię, coś
          mnie blokuje cały czas... czuję tylko, że życie ucieka mi... a chcę,
          aby było ono radosne, udane i szczęśliwe, a tak nie jest. Czuję, że
          moja dusza codziennie płacze. Myślę o pomocy od Pani Ewy Galas, czy
          to dobry wybór? Pozdrawiam serdecznie. P.S. Podziwiam Pana za upór,
          cierpliwość, wierność forum, pomoc dla innych, ach... Złoty Człowiek.
          • janus50 Re: Do Pana Janusza 29.10.09, 20:03
            Witaj
            Dziękuję za miłe słowa!
            > tylko zadać jeszcze jedno pytanie: Panie Januszu, gdyby To Pan był
            > posiadaczem tej daty urodzenia, imion i nazwisk, czy poddał by się
            > Pan transformacji?
            To zależy od tego jak odczuwasz twoje wibracje własne, jeśli
            spełniają się na poziomie dwa, to jest to argument za zmianą. Zresztą
            jedenastka to moim zdaniem najtrudniejsza do zrealizowania wibracja,
            ponieważ jest skrajnie różna od swojej formy podstawowej czyli
            dwójki.
            Problemy o których piszesz, pochodzą w znacznej mierze od konfliktu
            pomiędzy urodzeniowym 6/33 oraz cyklem pięć. Twój opis dokładnie go
            ilustruje. Z jednej strony chcesz działać, czujesz energię, a z
            drugiej coś cię trzyma i nie pozwala. Czujesz się jak w potrzasku.
            Twoje wibracje własne z pewnością nie pomagają przezwyciężać
            sprzeczności która jest obecna w drodze życia. W gruncie rzeczy same
            są sporym wyzwaniem. Stąd zmiana byłaby wskazana.
            Co do Ewy, to moje poglądy są dość różne od jej zapatrywań na
            chociażby transformację, co zresztą można wywnioskować ze sporów,
            czasem dość burzliwych, jakie z nią toczyłem na tym forum.
            Jeśli los cię do niej zaprowadzi to widocznie tak ma być.
            Pozdrawiam
            • re_nata_sha Re: Do Pana Janusza 29.10.09, 22:17
              Dziękuję za odpowiedź,

              bliżej mi dwójki, stąd ta chęć zmiany, na którą jestem zdecydowana.
              Poczytałam trochę na forum, muszę się jeszcze zastanowić nad wyborem
              numerologa. Jest mi tymbardziej trudno, gdyż przebywam w UK,
              fizycznie nie mogę być na spotkaniu z numerologiem.

              Muszę to napisać, być może już to Pan słyszał: "bardzo miło się Pana
              czyta", tak, właśnie... Po przeczytaniu pańskich odpowiedzi czuję
              tak pozytywną energię, spokój, trudno mi to opisać... Nie chodzi o
              treść, ale o sposób w jaki Pan pisze: zrozumiale, grzecznie, jestem
              pełna podziwu. Brawo! Pozdrawiam i dziękuję
              • janus50 Re: Do Pana Janusza 30.10.09, 19:12
                Witaj
                Bardzo ci dziękuję za ciepłe słowa, to bardzo miłe i nobilitujące.
                Takie słowa jak twoje, dają mi siłę aby wytrwać na moim forumowo-
                numerologicznym posterunku.
                życzę ci pięknego życia!
                Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka