kraxa 11.04.05, 16:04 To ja. Co jest w niej specjalnego? Nazle|y redukowac do dwójki czy nie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amatemi Re: Liczba mistrzowska 11 12.04.05, 15:32 witaj zadnej liczby nie musimy redukowac, ale wyedt nie mamy dodatkowych informacji. Dlatego dobrze jest spojrzec na cos z wielu stron. Ja moge napisac jedynie moje odczucia dotyczace liczby 11. Jedenastka to dwie jedynki. Jedynka to ego, to narodziny, to okreslanie swoich granic, to badanie odkrywanie siebie. W jedenastce jest to wzmocnione, dlatego tez czesto trzeba tu radzic sobie ze swym rozrosnietym ego. Ale podwojna jedynka to rowniez podwojny entuzjazm, to ogromna sila, ktora wibrujac negatywnie moze dac chorowite jednostki, majace problem z ukladem nerwowym, a co za tym idzie z calym organizmem ( zwlaszcza uklad pokarmowy). Czesto osoby z droga zycia 11 trafiaja na podobnie rozrosniete ego co ich Wtedy zaczyna sie walka ( na roznych poziomach), walka uswiadamiajaca im jak dluga jeszcze droga przed nimi. 11 to wyzwanie poznania siebie do glebi, calkowicie, we wszystkich kierunkach i okreslenie kim sie jest naprawde, bez iluzji i oszukiwania samego siebie. To stanie sie w pelni czlowiekiem))) taka jest moja interpretacja czekam na inne) pozdrowionka, amatemi Odpowiedz Link
kraxa dziekuje 13.04.05, 15:13 To ja jestem chyba na etapie walki. Bo w moim zyciu wielka role odgrywa niejaki JedynekPrzylaczam sie do propzycji amatemi i prosze o inne interpretacje. Ja jestem bardzo pocztkujca wic sie nie pokusz o wywody. Zreszta najtrudniej byc sedzia w swojej wlasnej sprawie Odpowiedz Link
amatemi Re: dziekuje 13.04.05, 15:26 Wlasnie kuś sie i to jak najczesciej. I nie chodzi tu o Ciebie tylko o sama liczbe. Nie jest to latwe, ale warto stanac obok siebie i popatrzec na liczby zupelnie bez emocji. Moze wykonaj takie cwiczenie: narysuj 11 na kartce, popatrz na nia i napisz wszystko co przyjdzie ci do glowy, moga to byc nawet opowiesci, bajki, basnie albo zwykle slowa, czy obrazy. Zdziwisz sie, jaka wiedze nosisz w sobie i ile potrafisz powiedziec na temat jednej liczby. Tak naprawde to wiedza o nas jest w nas samych, wystarczy tylko po nia siegnac. A ta metoda, ktora opisalam jest jednym ze sposobow siegniecia po swoja wiedze)))) Jak siegniesz to daj znac o wynikach)))) amatemi Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Liczba mistrzowska 11 23.04.05, 05:54 Zgadzam sie z Toba, 11 to potega, trudno ale i pieknie sie z nia zyje. 11 i Lew i Smok. Pomoc bogow czuje na kazdym kroku Ponoc maja mnie opuscic dopiero gdy skoncze 65-70 lat, bo wtedy juz ich pomocy nie bede potrzebowac. ******************************* www.polcom.cl/patagonia volvina.blog.onet.pl smakosze.blox.pl Odpowiedz Link
kraxa Re: Liczba mistrzowska 11 10.05.05, 16:39 a ja 11, Koziorozec I Waz. To dopiero mikstura Odpowiedz Link
99b2 Re: Liczba mistrzowska 11 24.05.05, 12:34 A ja Rak i Tygrys. Ale nie znam się na tym zupełnie. Kto mnie oświeci? Odpowiedz Link
kraxa ale u mnie jest jeszcze cos 24.06.05, 12:57 dwie jedynki, dwie dwójki, dwie siódemki i dwie dziewiatki w dacie. To musi cos znaczyc, szczególnie, ze wychodzi z tego 11. Czy ktos móglby mi cokolwiek podpowiedziec w tej sprawie Odpowiedz Link
babunowa do amatemii 29.06.05, 21:00 ja się spotkałam z zupełnie innymi analizami liczby mistrzowskiej 11,ze zdumieniem przeczytałam to co tutaj było napisane.popatrze jeszcze w innych wątkach,czy jest cos o liczbach mistrzowskich i jakie są opinie,ale jestem w szoku. Odpowiedz Link
amatemi Re: do amatemii 29.06.05, 22:27 11, jak kazda inna liczba, nie tylko mistrzowska, ma mnostwo znaczen, mozna o niej napisac ksiazke. To, co ja o niej napisalam, bylo scisle zwiazane z trescia poprzedniego listu. Nie dziwi mnie, ze spotkalas sie z innym opisem. Pozdrawiam serdecznie, amatemi Odpowiedz Link
monika_san Re: Liczba mistrzowska 11 28.08.05, 21:53 No właśnie, ta 11-tka! Jak na razie chyba daje mi popalić. Mam wrażenie że moje życie jest w wielkim chaosie i nie potrafię go opanować. Ciągle czegoś szukam; swojego miejsca na ziemi, pracy. Cały czas mam w głowie przeswiadczeniu że nie jestem na swoim miejscu, nie robię tego co powinnam. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? I chyba odczuwam te negatywne wibracje z dwóch jedynek o których pisałaś. Nie mam zupełnie energii, czuję się słaba. Nie mogę znaleźć przyczyny tego braku energii. Jestem zdrowa. Tylko czuję się jakaś dziwna, obca,wyalienowana, osamotniona, choć dużo ludzi wokół. Co to może być artemi? Czy to moje dogłębne poznawanie siebie tak rozkłada mnie na łopatki? Moja data urodzenia to 29.06.1974 Odpowiedz Link
amatemi Re: Liczba mistrzowska 11 29.08.05, 17:15 Moniko, powodow takiego stanu moze byc wiele. Nie wiem, w jaki sposob ze soba pracujesz, ale moze to byc faktycznie efekt wchodzenia w siebie, poznawania siebie, swoich lękow, swoich radosci. Dobrze jest znalezc w swoim otoczeniu dobrego psychologa lub kogos kto zajmuje sie sztukami mantycznymi, ale nie przepowiada przyszlosci, tylko pomaga w znajdowaniu przyczyny. Wskazane sa tez masaze, zwlaszcza energetyczne, Mau-Ri czy Peloha. Wykonywanie technik rownowazacych obie polkule, codzienna rozmowa ze swoim sercem oraz z calym cialem. I wiele wiele innych metod. Pozdrawiam Cie i zycze sukcesu w odnalezieniu rownowagi Odpowiedz Link
monika_san Re: Liczba mistrzowska 11 01.09.05, 20:55 Dzięki za wskazówki. Gdzie można znaleźć coś na temat tych technik równoważących obie półkule i jak się przeprowadza rozmowę ze swoim ciałem? Czasem mam wrażenie że moje ciało i ja to dwa różne swiaty Odpowiedz Link
amatemi Re: Liczba mistrzowska 11 05.09.05, 12:26 aby porozmawiac ze swoim cialem potrzebne jest wyciszenie. Wewentrznie zapytaj np. swoje serce jak sie czuje. Odpowiedz ktora pojawi sie w Tobie bedzie wskazowka od tej czesci ciala. Mozesz pytac dlaczego tak sie czuje, skad wzielo sie to uczucie itd. Jesli czuje sie zle, z jakiegos powodu, to zwizualizuj sobie, jak wypelnia sie ono bialo zlotym swiatlem. Kazda komorka naszego ciala potrzebuje milosci, wiec okazywanie jej sobie, kazdej czesci swego ciala jest jak najbardziej pozadane. Tak naprawde, rozmowe poprowadz tak jak czujesz, to jest przeciez rozmowa ze soba. Pozdrawiam Cie serdecznie amatemi Odpowiedz Link
tom40gda Re: Liczba mistrzowska 11 24.09.05, 01:48 No tak..... moja data ur to 11.11.1965 Jest to moze miłe, ale w realu taka ilośc jedynek, w połączeniu z sumą 7, daje taki "niepokój" w zyciu, tyle planów i pomysłów, które nie bedą zrealizowane, choćby z tego powodu, ze doba ma tylko 24 godz..... Srednio mam jeden rewelacyjny ( w moim mniemaniu!), pomysł na zycie,.... To naprawdę jest meczące. Zwłaszcza dla otoczenia.....Czyli mam pomysł, zdobywam wiedze, jak ten pomysł zrealizować, nastepnie wpadam na następny, a poprzedni zarzucam....W efekcie kręcę sie jak "bąk"..... Od kilku lat, mimo, ze mnie to męczy, zajmuję sie zawodowo jednym tematem (trzeba jakoś utrzymać rodzine!!), tylko zmieniam sobie organizację czasu wolnego....Pozdrawiam.... Odpowiedz Link
iinka Re: Liczba mistrzowska 11 06.09.05, 20:10 Hehe - widzę że wysiudano mój niepoprawny text Ale ja nadal będę protestować przeciw przedstawianiu osobom numerologicznym 11 że mają przerośnięte ego. Ja przez większość życia byłam zakompleksionym, pewnym swojej bezwartościowości żyjątkiem, teraz powoli zmieniam się, ale nigdy nie stawiam siebie wyżej od innych. A jestem 11. Nawet rozstrojona psychicznie się nie czuję /chociaż chyba powinnam wg interpretacji/ Nie chcę być niczym wrogiem, ale nie rozumiem dla czego zniknął mój post, który broni 11, że nie są takie straszne. Ten post też pewnie zostanie wykasowany. To smutne, bo warto mówić ludziom o ich możliwościach do czynienia dobra, a nie pokazywać, że są pełni negatywnych możliwości. Ja bym chciała wiedzieć, jak mogę wykorzystać mój pęd do pomocy, do robienia czegoś pożytecznego. Bo mam w sobie taki I na prawdę proszę nie traktować mojego listu jak negatywnych słów od negatywnej 11, tylko jak od kogoś kto prosi o danie 11 dobrego słowa. Odpowiedz Link
amatemi Re: Liczba mistrzowska 11 07.09.05, 12:24 post kotku nie zniknal, napisala go w innym temacie. amatemi Odpowiedz Link
amatemi Re: Liczba mistrzowska 11 07.09.05, 12:30 i jeszcze apel do wszystkich: jesli juz piszecie to pamietajcie o tym gdzie, jesli juz nie pamietacie, to zanim zaczniecie wylewac swoje zale, przejzyjcie forum dokladnie w celu odnalezienia swojego listu)))))))) A w odpowiedzi na ten post, zalosne ego tez jest ego i tez moze byc przerosniete. A po drugie utozsamianie sie z liczba jest co najmniej niepowazne. Wiec nikt z nas nie jest jedenastka, czy siodemka czy jeszcze inna cyferka. Jestesmy ludzmi kochani)))) pozdrwiam wszystkich serdecznie, amatemi)) Odpowiedz Link
iinka Re: Liczba mistrzowska 11 07.09.05, 18:49 Witam. Jeśli mój list zostaje gdzieś przesunięty, to proszę nie pisać, że to ja nie pamiętam. Jak mam pamiętać coś, czego nie zrobiłam? Wiem gdzie pisałam, bo mój list nie powstał bez powodu, tylko wskutek tego co przeczytałam. Po drugie - hm... to dziwne, że na Forum Numerologicznym twierdzi Szanowna Pani, że nie mamy nic wspólnego z liczbami. Nie rozumiem o co tu na prawdę chodzi, bo widzę, że chyba o coś chodzi. Tylko proszę szczerze, bo to sobie cenię. Pozdrawiam - szczerze. amatemi napisała: > i jeszcze apel do wszystkich: > jesli juz piszecie to pamietajcie o tym gdzie, > jesli juz nie pamietacie, to zanim zaczniecie wylewac swoje zale, przejzyjcie > forum dokladnie w celu odnalezienia swojego listu)))))))) > > A w odpowiedzi na ten post, zalosne ego tez jest ego i tez moze byc > przerosniete. A po drugie utozsamianie sie z liczba jest co najmniej > niepowazne. Wiec nikt z nas nie jest jedenastka, czy siodemka czy jeszcze inna > cyferka. > Jestesmy ludzmi kochani)))) > > pozdrwiam wszystkich serdecznie, amatemi)) Odpowiedz Link
amatemi Re: Liczba mistrzowska 11 08.09.05, 13:11 dziewczyno, na litosc boska!!!!! 1. Czy Ty naprawde nie rozumiesz, czy tylko sie ze mna droczysz? 2. List nie zostal przesuniety, poniewaz byl on pierwszym w watku zalozonym przez Ciebie. Zamiast sprawdzic wszystkie watki, przeprosic za zamieszanie, masz wieczne pretensje. O co Ci chodzi? Pozdrawiam, amatemi Odpowiedz Link
iinka Re: Liczba mistrzowska 11 07.09.05, 19:14 Ps.: Żeby mnie Pani dobrze zrozumiała. Chodzi mi o to, żeby mówić ludziom o ich pozytywnych możliwościach. Tym bardziej, że jest Pani osobą, która ma w ręku wielką siłę - może Pani "zbudować" człowieka, który prosi o pomoc. Proszę mnie zrozumieć i nie uznawać za wroga. Pozdrawiam Odpowiedz Link
monika_san Re: Liczba mistrzowska 11 07.09.05, 21:54 cześć iinka to może na pocieszenie i potwierdzenie tego że 11 to jednak niezwykłe osoby wklejam Ci opis jaki znalazłam w jednym z opracowań.Jak dla mnie to są tam same pozytywy o 11 "Jedenastki to wyjątkowe osoby. Są bardzo inteligentne i bystre. Z łatwością uczą się nowych rzeczy. Z wielką pasją odkrywają nowe dziedziny wiedzy. Obdarzone są wyjątkową charyzmą, często zwracają się do nich o pomoc bardzo różni ludzie. Służenie ludziom jest ich podstawowym zadaniem. Nieraz angażują się w życie społeczne swojego kraju i bywają twórcami nowych idei i kierunków społecznych. Zdarza się jednak, że idą pod prąd utartym poglądom i schematom, a nawet wywołują powszechną rewolucję. Jedenastki są dobrymi nauczycielami. Mają wielki dar przekonywania i są doskonałymi mówcami. Często poświęcają swoje życie pracy na rzecz innych ludzi. Sprawdzają się jako doskonali lekarze, psychologowie i wychowawcy. W ciągu życia stają się mistrzami w dziedzinie, którą się zajmują. Jedenastki mają duże zdolności w dziedzinach tajemnych. Mają wyjątkowe predyspozycje do astrologii, numerologii, tarota czy do innych sztuk wróżebnych. Są one bowiem obdarzone wyjątkową intuicją i darem czytania symboli i znaków. Mają też dużą intuicyjną wiedzę o człowieku i świecie ich otaczającym. Dlatego często ludzie zwracają się do nich o pomoc i radę. Nigdy nie chwalą się swoimi osiągnięciami i nie robią niczego dla poklasku czy pustej sławy. Nie są zarozumiałe i nie udowadniają innym swojej wyższości. Jedenastki są skromne i rozsądne, nie domagają się wdzięczności, uznania czy zaszczytów za swoją pomoc. Jedenastki mają duży talent artystyczny. W ciągu życia zostają pisarzami, malarzami czy aktorami. Życie Jedenastek jest aktywne i pełne wyzwań. Każdy dzień niesie dla nich interesujące i niezwykłe zdarzenia. Mają dużo odwagi i energii, aby wykonać zadania, jakie niesie im los. Aby godnie kroczyć przez życie, Jedenastki powinny być rzeczowe i konkretne, nie gubić się we własnych marzeniach i fantazjach. Nie powinny też zachowywać się zbyt egzaltowanie i przejmować się każdym uczuciem, jakie w nich wzbiera. Jeśli będą zbyt zadufane w sobie i zbyt pewne siebie, grozi im egoizm, ekscentryczność i nieustanne nerwowe napięcie. W miłości Jedenastki są bardzo nieśmiałe, ale uczuciowe. Nieraz przez całe życie szukają miłosnego ideału, nie zauważając osób, które są obok nich. Najlepsi partnerzy dla Jedenastek to inne Jedenastki, Trójki i Siódemki." Odpowiedz Link
iinka Re: Liczba mistrzowska 11 08.09.05, 10:49 Hehe witam Dzięki za ten tekścik - 11 o ludzkiej twarzy Widzisz, ja już trochę czytałam na temat 11, ale odezwałam się z powodu innych ludzi, którzy często poszukują tu b. poważnie porad. Chodzi o to, żeby pokazać - często sfrustrowanemu - człowiekowi, że może dokonywać fantastycznych rzeczy! Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Liczba mistrzowska 11 08.09.05, 11:25 Inko, napisałaś: "Ja przez większość życia byłam zakompleksionym, pewnym swojej bezwartościowości żyjątkiem, teraz powoli zmieniam się, ale nigdy nie stawiam siebie wyżej od innych. A jestem 11." Mam pewne uwagi dotyczące twojej wypowiedzi. Myslę, że warto podkreślić to, że 11-tką nie jest sie od urodzenia. Mistrzowska jedenastka to pewien potencjał i trzeba się wiele napracować aby go zrealizować. Nie wydaje sie więc właściwe przypisywanie sobie "mistrzowstwa" podczas gdy tak naprawdę daleko nam jeszcze do niego. Pamiętaj, że na osiągnięcie szczytów pracuje się - w każdej dziedzinie - wiele lat, nierzadko całe życie. Tu przytoczę tekst ze strony radia zet: "...Z moich obserwacji i dotychczasowej praktyki numerologicznej wynika, że sporo osób - posiadaczy Wibracji 11, 22 czy 33, pędzi i pragnie pędzić życie całkiem przeciętnych zjadaczy chleba, wolnych od niepokojów i głodów natury duchowej, życie na poziomie energetycznym Dwójki, Czwórki i Szóstki. Tyle tylko, że większość z nich miota się w poczuciu bezsensowności swoich działań, we frustracjach uczuciowych lub po prostu choruje na ciele i na duszy..." Te cechy, które opisałaś: "...byłam zakompleksionym, pewnym swojej bezwartościowości żyjątkiem..." kojarzą sie z dwójeczką. Może dopiero teraz próbujesz realizować potencjał 11? Tego ci życzę z całego serca. Pozdrawiam Lilith Odpowiedz Link
amatemi Re: Liczba mistrzowska 11 08.09.05, 13:02 Kochani ja Was nie buduje, kazdy jest odpowiedzialny za swoje zycie w 100%. Jesli uzalezniacie sie od mojej decyzji to znaczy ze nie chcecie czuc sie odpowiedzialni za siebie. Nie nam oceniac co jest pozytywne a co negatywne. Czesto z pozoru negatywne ( w naszym mniemaniu) sytuacje maja na nas zbawienny wplyw i uwazamy je za najwyzsze szczescie. amatemi Odpowiedz Link
iinka Re: Liczba mistrzowska 11 09.09.05, 20:19 Po pierwsze wcale nie jestem "mistrzem" i nigdy tego nie pisałam. Z pewnością jestem sobie mierną dwójeczką. Jedno ale - po pierwsze na słowa, że "nikt nie jest 11 od urodzenia" muszę odpowiedzieć - przepraszam ale czy nie data urodzenia jest podstawą do wyliczenia danej 11, 2 czy jakiejś innej liczby? Wydaje mi się że tak. Po drugie - mi nie trzeba tłumaczyć, że sami mamy się budować, ale chodzi o to, że ludzie często poszukują tu porad. Czytam przecież wypowiedzi i widzę. Po prostu wiem, że to wielka odpowiedzialność - radzić komuś. Jeśli będzie się mówiło, że ktoś ma przerośnięte ego, ewentualnie do wyboru chorobę psychiczną, to moim skromnym zdaniem, nie naładuje to nikogo pozytywnie. I jeszcze co do cytatu "Nie nam oceniać co jest pozytywne a co negatywne" chwilkę żyję już na tym świecie i troszkę doświadczyłam, ale tak sobie myślę, że zło i dobro istnieją. A także - jeśli komuś mówić, że nic z niego dobrego nie będzie, to... hm... każdy ma swoją wolę, ale można komuś wbić w głowę taką "negatywną" "afirmację" zupełnie przypadkiem. Czy nie? Pozdrawiam Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Liczba mistrzowska 11 09.09.05, 22:21 Widzę, że chyba nie do końca mnie zrozumiałaś. Szkoda... No ale tak bywa Pozdrawiam Lilith Odpowiedz Link