Dodaj do ulubionych

Dylematy moralne na temat numerologii

11.05.08, 16:00
Chciałbym spytać się Was, czy ktoś jeszcze to odczuwa? Nie ukrywam, że wiem o istnieniu Boga. Wiem również, że szatan istnieje. Tyle się pisze i mówi, że astrologia numerologia, ezoteryka to dzieła szatana. Wiem, że numerologia działa,od jakiegoś czasu badam ten temat. Jestem,że tak powiem newage’owym katolikiem i mam pewien problem. Chcę dodać sobie drugie imię, jestem przekonany,że uruchomi ono mój uśpiony artystyczny potencjał i życie będzie łatwiejsze dzięki temu. Tylko, czy w zamian za te ‘dary’ nie będę pod wpływem ducha nieczystego? Głupie pytanie, ale powoduje to u mnie rozterki moralne. Jak podchodzicie do numerologii i jej pochodzenia. Jeśli ktoś będzie próbował mnie przekonać o nieistnieniu szatana-to jego działanie będzie bezcelowe, bo jak napisałem wiem o jego istnieniu
Obserwuj wątek
    • ychtis Re: Dylematy moralne na temat numerologii 12.05.08, 00:37
      A co ma szatan do numerologii?????????Kosciol duzo rzeczy uznaje za
      dzielo szatana i za rzeczy zakazane.Pierscien atlantow ,mimo ze nosi
      go wielu katolikow tez jest bee.Cokolwiek robisz i czymkolwiek sie
      zajmujesz jesli masz czyste intencje a w sercu milosc jest wg
      dozwolone a nawet wskazane.Ja stosuje zasade "cokolwiek posiejesz
      wroci do ciebie",wiec zajmujac sie wieloma niedozwolonymi rzeczami
      wg kosciola czuje sie spokojna i bezpieczna i nie mam takich
      dylematow jak ty.
      • janus50 Re: Dylematy moralne na temat numerologii 12.05.08, 10:30
        witaj
        o ile dobrze sobie przypominam, musiałbym dobrze poszperać w moich
        materiałach, w połowie IV wieku zdaje się, kościół rzymski uznał, że
        wszystko co nie jest zgodne z doktryną kościoła jest niedozwolone i
        tym samym grzeszne, a jeśli grzeszne to jest dziełem szatana. Tym
        samym każde działanie człowieka, niezgodne z nakazami kościoła, było
        napiętnowane. Na blisko 1500 lat zapanował terror i prześladowania.
        Wszelkie nauki ezoteryczne, w tym numerologia (choć wtedy jeszcze
        wiedza o liczbach nie była tak nazywana) i astrologia zostały
        zakazane. Jedynie ci, którzy mieli zapewnioną opiekę władców lub
        hierarchów kościoła, mogło swobodnie zajmować się astrologią czy
        innymi naukami ezoterycznymi.
        Wszystko to oczywiście nie miało nic wspólnego naukami Jezusa, było
        wyłącznie działaniem mającym zapewnić kościołowi władzę absolutną.
        Niestety do tej pory nie zrewidowano decyzji ojców kościoła
        katolickiego i w dalszym ciągu oficjalnie osoba zajmująca się
        sztukami mantycznymi jest po prosu grzesznikiem. I prędko to się nie
        wydarzy, obecny papież był przecież szefem kongregacji wiary, która
        jeszcze w początkach dwudziestego wieku nosiła nazwę świętej
        inkwizycji.
        Pozdrawiam
    • aynne Re: Dylematy moralne na temat numerologii 12.05.08, 13:31
      pablo-intro - ja się zastanawiam nad jednym, jeśli u Ciebie tak
      silne jest poczucie tego co grzeszne i co owym grzechem nie jest,
      oraz rozróżnianie co może być podyktowane przez "ducha nieczystego",
      to na Twoje miejsce nie zmieniałabym ani nie dodawała nowego
      imienia, wówczas ominęłyby Cię rozterki moralne. A historia
      kościoła - hmm - wiele jest w niej sytułacji - praw, które
      podyktowane były jedynie słuszną dla kościelnej władzy polityką
      mająca na celu manipulację "maluczkimi", itd. Więc i numeroligia i
      inne pokrewne dziedziny jak zauważył janus50 były prześladowane i
      nieakceptowane przez Kościół. Cóż, jesteśmy tu po to, by się uczyć,
      i jeśli słucha się własnej duszy, można wiele doświadczyć i
      wewnętrznie się wzbogacić. Zastanów się pablo-intro czy wolisz
      słuchać duszy, czy wilisz przyjmować bez krytyki wszystkie dogmaty
      Kościoła uważając je za słuszne i niezmienne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka