piotrzr
10.01.05, 17:13
Ciekawym epizodem historii okolic Arłamowa i bieszczad było stacjonowanie tu
od lat siedemdziesiątych do początku 90-tch - zmotoryzowanego pułku
nadwiślakich wojsk MSW /kryptonim JW2667/.
Ci następcy pacyfikacyjno-karnych wojsl KBW stacjonowali w trzciańcu /blok
koszarowy/, kwaszeninie /baraki stojące na zboczach doliny/ oraz zespół
koszarowy głebiej w Bieszczadach koło Mucznego-Kazimierzowa w Tarnawie Wyżnej.
Wojsko to obsługiwało faktycznie tzw wojskowe gospodarstwo rolne - chodując w
oborach /w Trzciańcu,tarnawie i Kwaszeninie/bydło. Chłopcy ze słuzby
zasadniczej świadczyli tu /w gruncie rzeczy/ niewolniczą pracę. A jedyną
ich "rozrywką" były "dzikie "wypady" do Huwnik czy Makowej /a nie np do
Jureczkowej czy Liskowatego - czy wiecie dlaczego ??. No i służbowe wyjazdy
na pomaganie ZOMO w tłumieniu manifestacji solidarnościowych jak np 13
grudnia 1982 roku w Nowej Hucie.
Innym zbieżny temat to "samodzierżawie" płk Doskoczyńskie - Pana na
Arłamowie :-)
Jak temat "chwyci" mozna by trochę o tym porozmawiać