darino
06.05.05, 02:12
25 kwietnia 2005 r. w wieku 82 lat zmarł Jan Rożański, monografista
Przemyśla.
Jan Rożański był bez wątpienia jedną z najpopularniejszych postaci Przemyśla.
Wiele lat swojego życia poświęcił na badania i popularyzację dziejów ziemi
przemyskiej. Był pasjonatem. Plonem tych zainteresowań są liczne publikacje
książkowe, które w niczym nie ustępowały publikacjom wychodzącym spod rąk
profesjonalnych historyków.
Wojciech Rożański (syn Jana Rożańskiego): – Dla mojego ojca zawsze
najważniejsza była rodzina i Przemyśl. Trudno nawet powiedzieć, co stawiał na
pierwszym miejscu. Dzięki niemu od najmłodszych lat poznawałem wszystkie
forteczne drogi, zapoznawał mnie także z historią naszego miasta. Tato cały
czas pracował, godzinami przesiadywał w archiwach, poszukując potrzebnych mu
materiałów. Pisał wieczorami. Do naszego domu bardzo często dzwonili różni
ludzie, pytając go o sprawy związane z Przemyślem. Nigdy nikomu nie odmówił,
choć czasem, by dać dobrą odpowiedź, godzinami przekopywał się przez stosy
książek i dokumentów. Był wesoły, pogodny i dowcipny. Lubił towarzystwo.
Często przy stole czy ognisku brał do ręki gitarę i zachwycał nas utworami
swojej młodości. W starszym wieku wiele czasu poświęcał wnukom. Zawsze miał
cierpliwość i czas dla Marcinka, Wojtka i Tomka. Mam wrażenie, że razem z
moim ojcem odchodzi pokolenie ludzi, którzy zrobili bardzo dużo dla swojego
miasta, nie żądając nic w zamian. Bardzo pusto zrobiło się w naszym domu.
Urodził się 10 maja 1923 roku w Przemyślu. Jego ojciec, Ludwik Rożański był
pracownikiem Polskich Kolei Państwowych. Naukę rozpoczął w 1930 r. w Szkole
Podstawowej im. T. Czackiego, a następnie uczęszczał do Gimnazjum im. K.
Morawskiego. W wieku 15 lat wstąpił w szeregi Towarzystwa
Gimnastycznego „Sokół”. Edukację przerwał wybuch II wojny światowej. Maturę
zdał dopiero po wyzwoleniu.
Od początku okupacji związał się z ruchem oporu. Po ukończeniu 18 lat,
jesienią 1941 r. został przyjęty do konspiracyjnej organizacji ZWZ-AK, gdzie
pracował w wywiadzie wojskowym pod pseudonimem „Poraj”. Zajmował się
kolportażem prasy podziemnej. Za działalność konspiracyjną został aresztowany
przez gestapo w maju 1944 r. i osadzony w więzieniu przy ul. Krasińskiego w
Przemyślu. Po krótkim śledztwie skazany został przez Sąd Doraźny Policji
Bezpieczeństwa na karę śmierci za „aktywną działalność w organizacji
powstańczej” i wraz z innymi aresztowanymi umieszczony na liście zakładników
przeznaczonych do rozstrzelania. Tylko cudem uniknął śmierci. Z Przemyśla
został ewakuowany do krakowskiego więzienia Montelupich, a stamtąd do obozu
Gross-Rosen w Rogoźnicy na Śląsku, gdzie doczekał wyzwolenia.
W maju 1945 r. przyjechał do Przemyśla i po kilku miesiącach przeznaczonych
na podratowanie zdrowia (ważył nieco ponad 30 kg), włączył się w działalność
nielegalnego Stronnictwa Narodowego. Pod koniec lat 40. zawodowo zajął się
handlem. Przez długie lata, aż do emerytury prowadził sklep komis przy ul.
Kazimierzowskiej w Przemyślu.
Pasjami Jego życia były historia i krajoznawstwo. Już na początku lat 50.,
będąc prezesem przemyskiego Oddziału PTTK, wraz z grupką entuzjastów zajął
się wytyczaniem szlaków turystycznych oraz znakowaniem i opisywaniem
najważniejszych obiektów zabytkowych w regionie. Od 1955 r. był członkiem
Towarzystwa Przyjaciół Nauk, od 1960 r. – Polskiego Towarzystwa
Historycznego, a od 1982 r. – Stowarzyszenia Autorów Polskich. Był autorem
szeregu prac, z których na szczególne wyróżnienie zasługują pozycje dotyczące
Twierdzy Przemyśl. Przez wiele lat jego artykuły publikowane były m.in. w
ówczesnym Życiu Przemyskim. Jego prace tłumaczone były na język rosyjski. Był
także autorem sztuki teatralnej opartej na motywach powieści Jarosława Haszka
Przygody Dobrego Wojaka Szwejka.
Jego działalność doceniana była zarówno przez czytelników, jak i władze.
Uhonorowany został m.in.: Krzyżem Armii Krajowej (1979 r.), Krzyżem
Partyzanckim (1972 r.), Krzyżem Oświęcimskim (1986 r.), Krzyżem Kawalerskim
Orderu Odrodzenia Polski (1977 r.), Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia
Polski (1977 r.). Zmarł po długiej chorobie 25 kwietnia 2005 r.
"Życie Podkarpackie", Mariusz GODOS