Dodaj do ulubionych

Droga dojazdowa

27.08.05, 12:44
Witam!

Ze względu na to, że w ciągu dnia wjeżdża się bramą przewipożarową z tyłu
osiedla mam nadzieję, że uda się niedługo jakoś tą drogę wyrównać. Jest w
opłakanym stanie i njeszcze kilkanaście samochodów będzie z niej korzystało
to okaże się, że nie można w ogóle przjechać. Mieliśmy oststnio okazję, by
jechać tamtędy zupełnie załadowanym samochodem i była to nie lada sztuka ,
by nie zostawić podwozia na tych dziurach.
Mam jednak nadzieję, że póki co nikt nie uszkodził sobie samochodu.

Dodatkowo niestety muszę stwiertdzić, że apel o nie stawianiu samochodów
przed klatkami na dłuższy czas nie poskutkował i nadal wiele osób mimo miejsc
parkingowych stawia pod klatkami. W ciągu całego tygodnia, kiedy
przyjeżdżaliśmy z pakunkami tylko raz była możliwość postawienia samochodu
przed wejściem. Drodzy sąsiedzi przecież każdy z nas chce się przeprowadzić
szybko i sprawnie to nie utrudniajmy sobie tego nawzajem.

Obserwuj wątek
    • scorp33 Re: Droga dojazdowa 27.08.05, 16:23
      Witam,
      proponowałbym porozwieszać na kazdej klatce stosowną informację w widocznym
      miejscu (karta A4 - duże litery itd.)
      • aajn2 Re: Droga dojazdowa 27.08.05, 18:58
        Jestem ZA!!!!!!!! Mam malutkie dziecko i chciałabym podjeżdżać z nim pod
        klatkę, ale niestety nie zawsze jest to możliwesad( Ostatnio 2 samochody
        zablokowały drogę, więc musieliśmy przejechać po chodnikusad(( Wkurza mnie to,
        że sąsiedzi z malutkimi dziećmi potrafią odstawić auto na parking, a osoby
        młode, bezdzietne parkują sobie pod klatką, bo im tak wygodniejsad(
        • mentos1 Re: Droga dojazdowa 27.08.05, 23:33
          w związku z tym nasuwa się pytanie - po co niektórym osobom miejsce parkingowe?
          Poza tym może osoby zostawiające samochody pod klatkami zastanowiłyby się co o
          tym myślą sąsiedzi z parterów? Widok z okna na samochód sąsiada - niezbyt miły
          obrazek.
          Pozdrawiam, Marek.
          • scorp33 Re: Droga dojazdowa 28.08.05, 06:31
            Szanowni Państwo
            na takie zachowanie trzeba reagować szybko i bezwzględnie, gdyż "czym skorupka
            za młodu..." to potem złych zachowań się nie wypleni. Mimo istnienia "globalnej
            wioski" i zdobyczy techniki to akcje pt. "porozmawiajmy sobie na forum" nie
            wiele wniesie, a na pewno nie nauczy dobrych obyczajów. Z akcją należy
            wyjść "na ulice" osiedla:
            1. rozwiesić informację wraz z uzasadnieniem na wszystkich klatkach w tzw.
            tablicach informacyjnych (chyba coś takiego jest);
            2. zostawiać za wycieraczką "uparciuszków" informację o dobrych obyczajach i o
            nr ich stanowisk parkingowych;
            3. na chodnikach przed budynkami mieszkalnymi wzorem akcji "Szanuj zieleń"
            umieścić informację "Nie parkować !";
            4. uczulić ochronę, iż jej obowiązkiem jest pilnowanie porządku i spokoju na
            terenie całego osiedla - to ochrona powinna szybko reagować i
            przeganiać "uparciuszków" na swoje miejsce (włącznie z pukaniem do
            mieszkań "uparciuszków");
            5. większość inteligentnych osób zrozumie przekaz, a największym "recywidystom"
            zastosować działanie bezpośrednie - np. spuścić powietrze z jednego koła
            (gwarantuje, że zrozumie aluzję i przestanie parkować).
            Pozdrawiam
            • mililuka Re: Droga dojazdowa 28.08.05, 11:32
              Szanowni Sąsiedzi!

              Cała sytuacja powstała z uwagi na remonty w naszych blokach!
              Kiedy delikatnie "pogoniłem" Pana, który zastawił wejście do klatki.
              Odpowiedział mi, że nie wie gdzie jego zleceniodawca usługi ma miejsce
              parkingowe. To jestem jeszcze w stanie zrozumieć..
              A co do innych osób (opisanych powyżej), wydaje mi się zasadne postawienie
              jakiegoś znaku informującego (tabliczki), że parkowanie nie dłuższe niż 5 min.
              Wiadomo, że jeżeli ktoś ma przeprowadzkę, to nie będzie się do tego stasował
              (ale to jest zrozumiałe i to widać).
              Apeluję tylko do rozsądku mieszkańców - nie utrudniajmy sobie życia....
              Pozdrawiam!

              • gregor_74 Re: Droga dojazdowa 28.08.05, 14:09
                A co z sytuacją, gdy przyjadą goście i będą mieli nocować? Gdzie mają zaparkować
                samochód? Poza osiedlem? Do każdego mieszkania przypisano jedno miejsce
                parkingowe i, o ile mi wiadomo, nie ma miejsc dla "odwiedzających".
                I jeszcze jedno, wracając do "ochrony" - wczoraj nie chcieli wpuścić moich
                gości, ale nie od razu. Na początku szlaban w górę - zapraszamy. Dopiero, gdy
                znajomy zapytał się czy dobrze trafił - nie ma możliwości wjazdu, bo zajmie
                czyjeś miejsce parkingowe. Żadne argumenty nie trafiały.
                I finał wszystkiego - po dwóch, może trzech godzinach wracamy do samochodu,
                który niestety jest już lekko (na szczęście) obity (zaparkowany 10m od
                szlabanu). Fajne uczucie wink
    • jarek9927 Re: Droga dojazdowa 28.08.05, 21:23
      Witam,
      Szanowni Sąsiedzi, chciałem jednak zwócić Waszą uwagę na jeden podstawowy fakt,
      że jedno miejsce parkingowe przypada na jeden lokal a w lokalu zazwyczaj
      mieszka więcej osób, które mogą mieć np. dwa samochody i gdzie mają postawić
      drugi samochód?. Niestety miejsca parkingowe są wyliczone i nie można dokupić
      drugiego a chetnie bym to zrobił żeby sąsiedzi nie musieli się denerwować. To
      na pewno nie jest nasza leniwość tylko brak dodatkowych miejsc postojowych.
      Przy kupnie mieszkania byliśmy informowani, że na teren osiedla wjeżdźać będą
      tylko samochody mieszkańców a nie gośći! Dla nich mają być zrobione parkingi
      przy bramie osiedla po zewnetrznej stronie, tak było według planu.
      • cucciolo Re: Droga dojazdowa 29.08.05, 13:31
        no coz - moim skromnym zdaniem 2 samochody w rodzinie to jeszcze nie powod, zeby
        zastawiac komus okna - po prostu nalezy zostawiac samochod na zewnatrz osiedla.
        Mam nadzieje, ze kiedys ten problem zostanie rozwiazany przez ochrone/zarzad na
        zasadzie - kazdy lokal dostaje jedna przepustke na wjazd na teren osiedla. Jesli
        w gre wchodzi podwiezienie jakichs wiekszych rzeczy czy chociazby zakupow pod
        klatke, to na pewno nie bedzie problemu, jednak parkowanie pod nosem i
        zastawianie chodnika tylko dlatego ze ktos ma 2 samochody...
        na pewno sa osoby, ktore nie posiadaja samochodu (np. ja wink) (choc zamierzam nabyc)
        byc moze zgodza sie udostepnic swoje miejsce tym ktorzy maja dwa samochody i
        bardzo boja sie jeden z nich zostawic przed osiedlem...
        wystarczy tylko chciec ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka